SkyscraperCity Forum banner

[Bydgoszcz] Informacje gospodarcze, statystyki i liczby

836182 Views 5421 Replies 236 Participants Last post by  MonteNegro
Strefa Biznesu:

Praca w bydgoskim Atosie. Poszukują 100 pracowników!

- W tym roku przyjęliśmy już 235 pracowników - wylicza Maciej Ruszkiewicz, dyrektor Linii Biznesowej Atos w Bydgoszczy. - Do końca roku zaangażujemy jeszcze 100 osób.


Praca przez osiem godzin, nadgodziny płatne - wylicza zalety Czytelnik Strefy Biznesu. - Znajomości nie są potrzebne, każdy przechodzi rozmowę kwalifikacyjną i jeśli zakończy ją pomyślnie, czyli ma odpowiednie umiejętności, to jest przyjmowany. Do tego dochodzi stałość zatrudnienia. Bardziej stabilnej pracy się nie dostanie.

Na naszym forum zdarzają się też zawiedzione głosy osób, które nie zostały zaproszone na rozmowy i tych, którzy znają za słabo język, by startować.

Jeszcze 300
Atos jest międzynarodową firmą informatyczną, która osiąga roczne przychody na poziomie 8,7 mld euro i zatrudnia 78,5 tys. pracowników w 42 krajach. Oddział bydgoski liczy 630 osób. W naszym regionie ulokowane jest centrum sieciowe dla całej korporacji. Obsługuje ono klientów z całego świata w zakresie usług transakcyjnych oraz konsultingowych, integracji systemów i usług zarządzanych.

- Są plany dalszego rozwoju - podaje Ruszkiewicz. - Liczba około 300 nowych pracowników, w najbliższych dwóch latach, jest realna.

Kto ma szansę na zatrudnienie w Atosie?
- Głównie informatycy z wiedzą ściśle techniczną. Poszukujemy specjalistów zarządzania sieciami, serwerami, aplikacjami i modułami SAP - wymienia Ruszkiewicz. - Ale też menedżerów i kierowników projektów.

Etat znajdą tu również osoby wielojęzyczne. - Wszyscy pracownicy muszą znać język angielski. Poszukiwani są lingwiści, którzy dodatkowo władają m.in. rosyjskim, niemieckim, francuskim lub słowackim - dodaje. - Kandydat powinien znać język na poziomie B2 lub C1 (średniozaawansowany lub zaawansowany - przyp. red.). Sprawdzamy to podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Osoby, które przejdą ją, są szkolone wewnątrz firmy.

Dla kogo więcej pracy
- Rynek potrzebuje informatyków, inżynierów różnych specjalizacji, mechatroników, spawaczy - twierdzi Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”. - Rozwijać będą się też usługi medyczne. Jeśli chcemy zwiększyć zatrudnienie, to młodzież musi przestać studiować kierunki, na które nie ma zapotrzebowania.

Newsweek.pl:

Polska firma wygrała wielki przetarg w Niemczech. 1,5 miliarda od Deutsche Bahn dla Pesy Bydgoszcz!


Zakłady Pesa SA z Bydgoszczy podpiszą we wrześniu kontrakt na dostawę taboru dla niemieckich kolei DB. Wartość umowy będzie porównywalna z kontraktem realizowanym przez spółke w Warszawie za 1,5 mld zł - poinformował w środę rzecznik Pesy.

- Wszystko wskazuje na to, że kontrakt z niemieckim przewoźnikiem podpiszemy podczas największych branżowych targów transportowych InnoTrans w Berlinie, 19 września. To efekt prowadzonego od 1,5 roku przetargu na dostawę taboru dla kolei DB - poinformował w środę Tomasz Zaboklicki, prezes spółki Pesa.

Jak zaznaczył, o wyborze polskiej firmy zdecydowała nie cena, ale doświadczenie i niemieckie certyfikaty, które zakłady zdobyły w ostatnich latach.- To bardzo wymagający kontrahent, który sam wybiera uczestników przetargów i wnikliwie ich sprawdza. Kontrakt potwierdzi, że jesteśmy liczącym się uczestnikiem rynku, poważną firmą, oferującą pojazdy na światowym poziomie - zaznaczył Zaboklicki.

Pesa nie ujawnia szczegółów kontraktu ani jego dokładnej wartości. Dotyczyć on będzie dostawy wieloczłonowych pojazdów do połączeń regionalnych. - Pod względem wartości i liczby jednostek taboru będzie to umowa porównywalna z realizowanym obecnie kontraktem na dostawę 186 tramwajów dla Warszawy - ocenił Michał Żurowski, rzecznik Pesa SA. Władze Warszawy zapłacą za tabor z Bydgoszczy - 1,5 mld zł.

Prezes zaznaczył, że bydgoska firma dysponuje wystarczającym potencjałem, pozwalającym na wykonanie nowych kontraktów i nie planuje znaczącego zwiększenia załogi, która liczy około 3,7 tys. osób w głównej siedzibie w Bydgoszczy i filii w Mińsku Mazowieckim.
1 - 20 of 315 Posts
Jak Ciebie to nie interesuje albo nie masz zamiaru brac udzial w takiej dyskusji to po prostu zamiast glupich wpisow nie zabieraj w ogole glosu w danym watku. Mysle ze bedzie to z pozytkiem dla Ciebie ale takze dla tych co chc a tego tematu.
kolejny bezsensowny wątek...
A fabryki BASF w Niemczech gdzie sila robocza jest o wiele drozsza beda trzepac kase z Zachemowskich kontraktow. wow
Tak tylko ze ta infra jest podobno nowka sztuka na ktora dostali dofinansowanie z Uni przynajmiej ten oddzial z ktorego umowy wlasnie odsprzedali
No tak, bo koszta pracownicze to jedyne koszta prowadzenia działalności.

Nie zapominaj, że samo utrzymanie infrastruktury przemysłowej przy starej aparaturze może kosztować krocie, a ilość awarii i najróżniejszych "sytuacji kryzysowych" w ostatnich latach świadczy o tym, że doprowadzenie tego do dobrego stanu mogłoby pochłonąć miliony.

Nie zrozum mnie źle, bo sam też bym chciał, żeby firma i miejsca pracy zostały w Bydgoszczy, ale staram się patrzeć na to realnie.
Nie mozna instalacji z 2009 roku nazwac przestarzala. Chyba?
A dzisiaj dowiadujemy sie ze zostawiaja oddzial pianek do ktorego surowiec prawdopodbnie beda odkupywac z firm ktore maja instalacje ktora wlasnie sprzedaja. Ta transakcja jakos grubymi nicmi jest szyta. Z perspektywy Wawy to raczej im nie zalezy na wlozeniu wysilku aby Zachem sie podniosl a raczej skusil ich szybki pieniadz. Tak dla przypomnienia to kiedy przejmowali Zachem to zakladzie byl na plusie
Oj cos mylisz fakty chyba? Na to forum ostatecznie Kulczyk nie dojechal ( wzgledy zdrowotne w tym okresie) Dojechal natomiast inny bydgoszczanin (nie pamietam nazwiska) zajmujacy jakies czolowe stanowisko w jakiejs organizacji biznesowej a prywatnie przyjaciel Kulczyka. Ow przyjaciel mial zdradzic ze jest po jakis wstepnych rozmowach z Kulczykiem aby wejsc biznesowo w miasto z ktorego obydwaj pochodza. No chyba ze sam Kulczyk udzielil jeszcze jakiegos wywiadu
Trudno mi tuttaj coś dodać. Pamiętam wywiad z Kulczykiem i później pisano w prasie. To było chyba nawet w tym roku.

Tutaj chyba coś o tym mówił:
http://www.strefabiznesu.pomorska.pl/artykul/jan-kulczyk-najbogatszy-polak-dzis-w-bydgoszczy
Calbecki czy Hartwig dostrzegasz jakas w tym roznice? Ja osobiscie zadnej oboje dobrze dbaja o interesy tylko jednego slusznego miasta
Ten nieobecny marszałek ? :p
Normalnie jak czytam o lotnisku to na wymioty sie zbiera. Co za paplanina
W takim razie zwroce sie do Ciebie tak jak sam siebie okresliles. Bydgoski chamie w dresie skancz juz ten OT.
Kolego, sam jestem bydgoszczaninem od urodzenia. I takie są moje smutne obserwacje po latach mieszkania w większych miastach. A małomiasteczkowe, a w sumie wioskowe jest pchanie się wszędzie własnym autem, skoro nie ma się nawet stałego miejsca parkingowego pod domem. Ot, masochizm napędzany lenistwem albo myśleniem o aucie jako wyznaczniku statusu społecznego.
No to pomalu sie wyjasnia skad taki wysyp obietnic w roku wyborczym Bruskiego
Kolejny etap negocjacji związany ze sprzedażą spółki KPEC

Odpowiedzi na publiczne zaproszenie do negocjacji w sprawie nabycia udziałów spółki Komunalne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej sp. z o.o. z siedzibą w Bydgoszczy.

W dniu 25 lutego 2014 r., tj. w terminie zgodnym z zaproszeniem do negocjacji, wpłynęły odpowiedzi od następujących podmiotów:

1. Enea Wytwarzanie S.A.
2. PGE S.A.
3. Fortum Power and Heat Polska Sp. z o.o.
4. ECO Energetyka Cieplna Opolszczyzny S.A.
5. UAB GECO „Investicijos”
6. GDF SUEZ Energy Services International S.A.

Zespół ds. negocjacji dokona otwarcia odpowiedzi na zaproszenie do negocjacji w dniu 28 lutego 2014 r. i rozpocznie sprawdzanie ich prawidłowości zgodnie z §3 „Procedury zbycia udziałów spółki w trybie negocjacji podjętych na podstawie publicznego zaproszenia”.
Bardzo dobry ruch miasta. I oby tylko byly efekty a nie skonczylo sie na posadkach znajomych. Osobiscie licze na aktywnosc w pozyskiwaniu duzych inwestorow ktorzy sa potrzebni temu miastu jak tlen. Oby ich dzialalnosc nie skupiala sie na marketach
Uprzedziles mnie doslownie minute. Super wiadomosc
Mysle ze takie spotkania sa jak najbardziej potrzebne. Bardzo dobra inicjatywa miasta. Mam nadzieje ze zaowocuje w krotkiej przyszlosci
data publikacji: 2014-03-21, ostatnia aktualizacja: 2014-03-21 12:01:47

Milion w godzinę

19 marca w Warszawie odbyło się pierwsze spotkanie w ramach kampanii „Bydgoszcz otwarta na outsourcing” zainicjowanej przez Bydgoska Agencję Rozwoju Regionalnego oraz miasto Bydgoszcz.

Podczas śniadania biznesowego w gronie ekspertów i kadry zarządzającej firm korzystających z usług outsourcingowych rozmawiano o przyszłości Bydgoszczy budowanej w oparciu o rozwijanie nowoczesnych usług dla biznesu. Odkąd w 2008 roku Bydgoszcz została uznana za „Wschodzącą gwiazdę BPO” w prestiżowym raporcie „Improving trough moving”, opracowanym przez Colliers International, miasto konsekwentnie rozwija swoją ofertę w zakresie nowoczesnych usług dla biznesu. Dotyczy to zarówno inwestycji infrastrukturalnych, jak również kształcenia wykwalifikowanej kadry pracowników.

- Mało kto zdaje sobie sprawę, iż 1 mln mieszkańców znajduje się w promieniu 50 km od Bydgoszczy. To tylko godzina stąd. Ciężko pominąć ten fakt przy podejmowaniu decyzji o inwestycji. Formuła bezpośredniego kontaktu ma zawsze przewagę nad tą zbiurokratyzowaną. Powstanie Bydgoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego sprzyja właśnie takim ukierunkowanym działaniom – podkreślił podczas spotkania z warszawskim biznesem prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski.



- Dynamiczny rozwój rynku zaawansowanych usług outsourcingowych w Bydgoszczy świadczy o tym, że nasza strategia biznesowa i wynikające z tego działania, mające na celu zwiększenie konkurencyjności miasta w obszarze zaawansowanych usług biznesowych, działają – mówiła Edyta Wiwatowska, prezes Bydgoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – Chcemy dalej się w tym kierunku rozwijać, dlatego jesteśmy otwarci na opinie ekspertów i praktyków – dodała.



Podczas spotkania uczestnicy bardzo chętnie weszli w rolę doradców i recenzentów dotychczasowych działań Bydgoszczy. W miłej atmosferze rozmawiano m.in. o lokalnym rynku pracy, zapleczu akademickim, infrastrukturze oraz o sposobach promocji regionu.

Zdecydowanie wykwalifikowani pracownicy to największa siła Bydgoszczy. Co roku lokalny rynek pracy jest zasilany przez 12 tys. absolwentów bydgoskich uczelni, którzy dzięki swoim kompetencjom, solidnemu wykształceniu, ambicji i pracowitości są uznawani za doskonałych pracowników firm z wielu branż, takich jak outsourcing BPO, a w szczególności IT. – W Bydgoszczy ludzie cenią pracę – podkreślał prezydent Rafał Bruski, a Andrzej Dulka, prezes Alcatel-Lucent przyznał, że pod kątem efektywności pracy bydgoscy pracownicy rzeczywiście pozytywnie się wyróżniają.



W Bydgoszczy rozwija swoje usługi biznesowe wiele dużych, renomowanych firm, jak chociażby wspomniany Alcatel-Lucent, Atos IT Service czy Asseco Systems i są one bardzo zadowolone ze swoich inwestycji w tym regionie. – Rekomendacja ze strony takich graczy powinna stanowić wystarczającą zachętę dla kolejnych inwestorów szukających sprawdzonej lokalizacji dla rozwoju swojego biznesu – zauważył Andrzej Dulka.

Podczas dyskusji uczestnicy spotkania komentowali, że siła Bydgoszczy będzie rosła wraz z poprawą dostępności komunikacyjnej miasta oraz wykorzystaniem wskaźników i walorów całego województwa. Jolanta Jaworska, dyrektor Programów Publicznych IBM Polska, podawała przykład Katowic i Śląska, które na takiej strategii komunikacji bardzo zyskały.



- Rady od tak doświadczonych menedżerów to dla nas olbrzymia wartość – powiedział po spotkaniu prezydent Bydgoszczy zapowiadając, że miasto bardzo dokładnie przeanalizuje wszystkie opinie i uwagi.

Kolejnym etapem kampanii „Bydgoszcz otwarta na outsourcing” będzie konferencja biznesowa połączona z wizytami studyjnymi, która odbędzie się w czerwcu w Bydgoszczy. Wnioski płynące z dyskusji podejmowanych podczas obu wydarzeń będą zawarte w specjalnym raporcie na temat możliwości outsourcingowych w Bydgoszczy. Raport ten będzie promowany na arenie międzynarodowej, między innymi na jednych z największych europejskich targów inwestycyjnych EXPO REAL w Monachium.




(AS)
  • Like
Reactions: Magog
No ja juz bylem rozczarowany Bruskim po 3 latach jego rzadow. Ostatnie ruchy ratusza przywracaja mi wiare w jego osobe. No oby tak dalej aby nie okazalo sie ze to tylko przed wyborami. Jestem optymista EOT
Czekam na dalsze dzialania w sferze gospodarki
Wszystko wskazuje na to ze konserwator zabytow z Torunia moze byc z siebie zadowolony. Zdaje sie ze zapadla decyzja PESY odnosnie gdzie powstana miejsca pracy.
PESA zainwestuje w ZNTK Mińsk Mazowiecki

Quote:
Jak wspominaliśmy na łamach InfoRail dziś ZNTK Mińsk Mazowiecki podpisały umowę na modernizację ezt-ów Kolei Mazowieckich. Także dzięki tej umowie zakłady będą mogły się rozwijać i rozbudowywać. Inwestycje zapowiada ich właściciel –PESA Bydgoszcz. Co więcej, to tu mają być serwisowane Darty. Cieszymy się, że dzięki temu zamówieniu będziemy mogli dalej rozwijać zakład w Mińsku i przyczynić się do rozwoju lokalnego rynku pracy. Zamierzamy inwestować w ten zakład, w planach mamy budowę nowych hal. Nasza obecność w Mińsku Mazowieckim jest ściśle powiązana z centrum kolejowym kraju, jakie stanowi Mazowsze –zapewnił Robert Świechowicz, wiceprezes spółki PESA Bydgoszcz S.A.

Co więcej PESA planuje zwiększenie zatrudnienia w Mińsku Mazowieckim. Jak powiedział nam Michał Żurowski, rzecznik prasowy bydgoskiego producenta niewykluczone, że właśnie na Mazowsze przeniesiona zostanie część pracy z Bydgoszczy. Może chodzić nawet o 300 nowych miejsc pracy. Na razie wiadomo, że zatrudnionych zostanie około 150 pracowników. A przecież już dziś ZNTK jest największym pracodawcą w regionie. To miejsce ma potencjał. Co więcej, jak wspomnieliśmy na wstępie, to właśnie Mińsk Mazowiecki ma być bazą utrzymaniową dla Dartów, które PESA dostarczy PKP Intercity. Nowe składy będą wymagały wybudowania nowej hali. Te pociągi są długie, nie zmieszczą się w żadnym z istniejących tu obiektów –mówi Robert Świechowicz.

ZNTK są również silnie związane z Kolejami Mazowieckimi od początku ich istnienia. Łącznie dla tego przewoźnika wykonaliśmy 400 milionów różnych napraw –poinformował Sławomir Pątek, Prezes ZNTK Mińsk Mazowiecki. W tej liczbie zawiera się 345 napraw taboru w poziomie utrzymania P4 i 28 napraw w poziomie utrzymania P5. Umowa, jaką Koleje Mazowieckie podpisały z ZNTK na modernizację kolejnych jednostek to świetny przykład symbiozy inwestycji taborowych województwa z inwestycjami w rozwój lokalnego rynku pracy –podkreśla marszałek Adam Struzik. Dzięki temu ZNTK mogły się rozwinąć. Cały czas się modernizujemy i dosprzętawiamy –wyjaśnia Sławomir Piątek, szef ZNTK. Robimy wszystko, by nasi klienci byli zadowoleni i na pewno ich nie zawiedziemy –dodaje. Warto także zauważyć, że ZNTK nie tylko modernizuje, ale również buduje nowe pojazdy. To właśnie w Mińsku Mazowieckim powstają spalinowe autobusy szynowe, przede wszystkim SA134. Są pierwszym rodzajem pojazdów szynowych wytwarzanych w całości przez Zakłady. Niewykluczone, że będą kolejne, PESA rozważa bowiem przeniesienie części produkcji do Mińska.
Niby na jakie lokalne wladze? Miasto? Przeciez stanowisko Bruskiego jest znane. Gdyby to od miasta zalezalo to tej ruiny juz by nie bylo. Takze troszke zle oceniasz sytuacje
Zamiast wyobrazni interesuja mnie fakty. A fakty sa takie ze zadne wladze lokalne od Bydgoszczy do Torunia w tej chwili nie maja juz zadnego wplywu na te ruine. Teraz wszystko w rekach Zdrojewskiego. A jesli idzie o presje spoleczna to prosze cie. Na nowy dworzec w Bydgoszczy tez byla presja aby byl cacy. Odpowiedz sobie jak jest.
Ruina to ruina nawet nie byla zabytkiem I gdyby nie szum wokol niej w ostatnim czaie pewnie zawalila by sie zanim wpisano by ja do zabytkow
Na jakie jeszcze glupie przyklady mozna liczyc?
Zamek Królewski w Warszawie swego czasu też był ruiną i nie był na żadnej liście zabytków. ;)
Zdaje sie ze bedzie wilk syty I owca cala
Zabytkową parowozownię Pesy przeniosą do Exploseum
Krzysztof Aładowicz 24.05.2014 , aktualizacja: 23.05.2014 18:26 A A A Drukuj

Zdewastowana zabytkowa parowozownia przy dworcu kolejowym PKP Bydgoszcz Główna, obecnie na terenie Pesy (Fot. Łukasz Nowaczyk / Agencja Gazeta)




Zobacz zdjęcia (8)
Jest kompromis w sprawie starej parowozowni przy dworcu głównym. Zabytkowy obiekt zostanie rozebrany i zrekonstruowany na terenie parku przemysłowego przy Exploseum. Na jego miejscu Pesa będzie mogła wybudować nową halę produkcyjno-montażową i zatrudnić ludzi
Konflikt w sprawie rozpadającej się parowozowni toczy się od czterech lat. Pesa, na terenie której znajduje się budynek, chciała go rozebrać i w jego miejscu postawić nową halę. Na przeszkodzie stanął jednak konserwator zabytków, który uznał, że parowozownia jest zabytkiem.

Od początku za Pesą wstawił się prezydent Rafał Bruski, który mocno zaangażował się w sprawę. Ostatecznie problem miał rozstrzygnąć Generalny Konserwator Zabytków, do którego odwołała się bydgoska firma. - Nie rozpatrzył on jednak tej sprawy, bo wniosek wojewódzkiego konserwatora miał mnóstwo błędów formalnych. W związku z tym odesłał dokumenty z powrotem do Torunia, bez jakiegokolwiek rozstrzygnięcia - mówi prezydent Bruski.

Dynamiczny Lexus IS
Podwójna moc hybrydy! Sprawdź już teraz!

Reklama BusinessClick
Po tym fakcie ruch kolejny raz należał do wojewódzkiego konserwatora. Mógł dalej wstrzymywać możliwość rozbiórki hali, a Pesa - znowu odwoływać się do Warszawy. Mijałyby kolejne miesiące bez konkretnych decyzji. Parowozownia w dalszym ciągu by niszczała, a bydgoska firma nie miałaby możliwości przeprowadzenia koniecznych inwestycji.

Ale wtedy do gry wkroczyła Ewa Mes, wojewoda kujawsko-pomorska, której podlega konserwator wojewódzki. I udało się osiągnąć kompromis. Parowozownia zostanie rozebrana pod nadzorem konserwatora. Nie zniknie jednak całkowicie z pejzażu Bydgoszczy, ale zostanie zrekonstruowana. Najprawdopodobniej na terenie Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego przy Exploseum, choć Bruski zastrzega, że nie jest to ostateczna lokalizacja i może jeszcze ulec zmianie. Miasto jednak zadeklarowało, że przekaże działkę pod parowozownię.

- Zobaczymy przy rozbiórce, w jakim obiekt jest stanie. Bo może się okazać, że niewielkie naruszenie konstrukcji spowoduje, że całkowicie się zawali i nie będzie z czego parowozowni odbudować - dodaje. - Natomiast zapowiedzi konserwatora brzmią optymistycznie, bo deklaruje nawet, że znajdzie pieniądze na zrekonstruowanie obiektu w nowym miejscu.

Pesa na taką decyzję czekała. Przedstawiciele firmy już dwa miesiące temu ostrzegali, że jeśli problem szybko się nie rozwiąże, to przestanie się rozwijać w Bydgoszczy. Na podjęcie ostatecznych rozstrzygnięć dawała maksymalnie pół roku. Firma wciąż zdobywa nowe zamówienia i koniecznie potrzebuje kolejnych przestrzeni, na których mogłaby się odbywać produkcja. W miejscu po parowozowni chce wybudować halę produkcyjno-montażową, w której powstałyby nowe pociągi i tramwaje.

Nie jest tajemnicą, że w zakładzie pojawiły się delegacje z kilku miast, które powitałyby Pesę u siebie z otwartymi ramionami. - Bardzo poważnie rozważaliśmy przeniesienie części produkcji do Mińska Mazowieckiego, bo stara parowozownia znacznie ograniczała nasze możliwości rozwoju w Bydgoszczy - przyznaje Tomasz Zaboklicki, prezes Pesy. - Szczęśliwie problem mamy rozwiązany, więc właśnie tutaj na miejscu tworzymy nowe miejsca pracy, a rekrutacja już trwa.

W pierwszej fazie nową pracę w Pesie może znaleźć nawet do 300 osób. Firma szuka obecnie m.in. specjalistów ds. konfiguracji pojazdów, ich certyfikacji, technologów spawalników, konstruktorów, projektantów systemów sterowania, technologów, inżynierów procesu. Nie wyklucza, że w przyszłości będzie miała potrzebę zatrudnienia kolejnych 200 specjalistów.

Kontrowersyjna parowozownia powstała w latach 70. XX wieku i była częścią jednego z najstarszych kompleksów dworcowych w kraju. Od lat jednak nie jest użytkowana i z tego powodu popadła w kompletną ruinę.


Cały tekst: http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszc...osa_do_Exploseum.html#LokBydTxt#ixzz32iTxAfQX
Jak przeniosa ja do DAG to najzwyczajniej wyrzuca kase w bloto. Jak juz maja ja przenies to tez nie ma sensu na sile urzadzac tam jakiegos muzeum. Po przenosinach ten obiekt powinie zostac w srodku przerobiony na cos z czego mogliby korzystac mieszkancy. I to jak najliczniej. Pierwszy z brzegu pomysl jaki mam to urzadzic tam skate park dla mlodziezy. Oczywiscie nie w DAG.
1 - 20 of 315 Posts
Top