SkyscraperCity banner

81 - 100 of 103 Posts

·
Bicycle Rider
Joined
·
2,443 Posts
Wklejam rozmowę z architektką 🤣


Filharmonia Pomorska
Jaka będzie Filharmonia Pomorska po przebudowie? Zielone dachy i podziemia dla melomanów [Rozmowa z architektką]
Sandra Zakrzewska
26 czerwca 2020 | 06:59
Wizualizacje Filharmonii Pomorskiej po rozbudowie i remoncie przygotowane przez Pracownię Kozień Architekci7 ZDJĘĆ
Wizualizacje Filharmonii Pomorskiej po rozbudowie i remoncie przygotowane przez Pracownię Kozień Architekci (Fot. autor: Kozień Architekci)
Nowy, administracyjny budynek z zieloną elewacją, zielonymi dachami i tarasami. W podziemiu mediateka, galerie, sale bankietowe i restauracja. Jaka będzie Filharmonia Pomorska po rozbudowie i remoncie?

Sandra Zakrzewska: Państwa projekt wygrał konkurs na rozbudowę Filharmonii Pomorskiej, mimo że w porównaniu z innymi koncepcjami wydaje się dość zachowawczy.
Katarzyna Kozień-Kornecka z Pracowni Kozień Architekci:
Główny gmach jest silnym elementem tożsamości, dlatego zależało nam na zachowaniu wolno stojącej bryły obiektu jako znaku w przestrzeni miasta. To było dosyć trudne, bo plan miejscowy zakładał rozbudowę od strony ulicy Staszica. Trzy inne projekty oferowały takie rozwiązania, czyli zasłonięcie istniejącego obiektu.
Państwu taka wizja nie odpowiadała?
– Kiedy przyjechaliśmy pierwszy raz do Bydgoszczy, a znaliśmy już miejscowy plan zagospodarowania, rozejrzeliśmy się po okolicy i od razu odrzuciliśmy podobne pomysły. Bardzo łatwo można od ulicy Staszica postawić duży obiekt, ale gmach Filharmonii Pomorskiej to skończona, charakterystyczna bryła. Mieliśmy od samego początku koncepcję, by właśnie pozostawić ten sam budynek bez ingerencji w niego, a tylko otoczyć go przyjazną dla ludzi przestrzenią parkową. Stąd, w konsekwencji decyzja, by przenieść nową przestrzeń filharmonii pod ziemię.

Wizualizacje Filharmonii Pomorskiej po rozbudowie i remoncie przygotowane przez Pracownię Kozień Architekci7 ZDJĘĆWizualizacje Filharmonii Pomorskiej po rozbudowie i remoncie przygotowane przez Pracownię Kozień Architekci Fot. autor: Kozień Architekci

Jak zmieni się Filharmonia Pomorska?
– Chcielibyśmy, żeby ten obiekt tętnił życiem nie tylko w czasie koncertów. Aby stał się przestrzenią, która będzie prowokowała do różnych działań artystycznych, kulturalnych związanych z życiem filharmonii i nie tylko. Projekt zakłada, że główne wejście, jak również i hol, nie będzie służył tylko istniejącym przestrzeniom, ale również będzie prowadził do nowej sali kameralnej oraz innych sal ogólnodostępnych widzom.
Jakich?
– Mediatek, galerii jak również sal bankietowych. To wszystko znajdzie się, kiedy wejdziemy głównymi drzwiami i dostaniemy się w strefę podziemia. Podkreślmy, że wszystkie elementy, o które w naszym projekcie została rozbudowana Filharmonia znajdują się pod ziemią. Przebudowaliśmy istniejącą małą salę, by uczynić z niej eksperymentalne miejsce. To pomieszczenie może służyć też jako przestrzeń recepcyjna czy wystawowa. Zasada przekształcalności będzie stwarzała warunki uzyskania wolnej przestrzeni o płaskiej podłodze, pozwoli też na kształtowanie widowni jednokierunkowej w układzie amfiteatralnym. To sala, w której będą mogły odbywać się nie tylko koncerty.
Jej ciekawym elementem jest szklenie.
– Dzięki niemu, po wejściu do głównego gmachu możemy podejrzeć, co się w niej dzieje. Niejako stanie się ona częścią holu głównego, będzie mogła być również jego przedłużeniem. Ta przestrzeń, doświetlona poprzez okalające ją w posadzce szklane wglądy, może też służyć jako foyer nowej sali kameralnej dla 350 osób.
Osoby znajdujące się na zewnątrz będą mogły przez te wglądy zajrzeć do środka sali?
– Dokładnie tak. Spacerując wokół budynku będziemy mogli zaglądać, a nawet sięgnąć do przestrzeni artystów. To światło penetruje przestrzeń aż do poziomu -2, gdzie znajdują się zaplecza i poczekalnie dla artystów. W podziemiu, poza mediateką, galerią i salami bankietowymi będzie również restauracja dostępna zarówno przez wejście główne jak i z budynku administracyjnego. Jeśli Filharmonia nie będzie czynna, to restauracja wciąż będzie mogła być otwarta.
[IMG alt="Trwają ostatnie próby przed sobotnią premiera spektaklu 'Trump i Pole kukurydzy'. Nad spektaklem pracuje uznany duet Paweł Łysak i Artur Pałyga, którzy po pięciu latach wracają na bydgoską scenę, by przedstawić własną wersję początku końca świata. - Stawiamy pytanie o to, w jaką stronę zmierza świat, o to, jak postępujemy z planetą. Raport klimatyczny IPCC mówi, że jeśli w przeciągu najbliższych dwunastu lat nie podejmiemy radykalnych środków, wpadniemy w spiralę ocieplenia klimatu, która może doprowadzić do katastrofy - mówi Łysak.
W wizji twórców Trump, na co dzień niezainteresowany ekologią, prowadzi śledztwo dotyczące roślin, które w wielkim spisku przeciwko ludzkości przyspieszają proces ocieplenia klimatu. Jeśli będą pochłaniać mniej, a wytwarzać więcej, zginie ich największy szkodnik - człowiek. - Inspiracją były tu badania Moniki Gagliano nad inteligencją kukurydzy i porozumiewaniem się roślin. Okazuje się, że one uczą się, komunikują, odczuwają. Doświadczają czegoś, co możemy nazwać emocjami. Boją się, próbują się bronić - tłumaczy reżyser.
W wizji twórców ratunkiem dla świata jest przejęcie inicjatywy przez kobiety, które swoim działaniem zanegują patriarchalne struktury społeczne, polityczne i gospodarcze. - Bo zamiast dominacji potrzebna światu jest teraz opiekuńczość. Zamiast rywalizacji, potrzeba nam dobrych relacji. Kobiety są tu oczywiście rodzajem kulturowego symbolu, który ma pokazać, że czas na zmianę narracji, na zatrzymanie wyścigu o dominację i zdobywanie - tłumaczy Łysak.
Premiera w sobotę (16.02) o godz. 19 w Teatrze Polskim. Prezentujemy zdjęcia z próby medialnej.
"]https://bi.im-g.pl/im/6e/51/17/z24452206II,Trwaja-ostatnie-proby-przed-sobotnia-premiera-spek.jpg[/IMG]

Czytaj także:
Kultura po pandemii. Do Teatru Polskiego pójdziemy w czerwcu. A co z operą i filharmonią
Jak duża będzie ta nowa przestrzeń?
– Dzisiaj Filharmonia ma około 6 tys. metrów kwadratowych, a będzie ich mieć 16 tys., więc powierzchnia jej zwiększy się ponaddwukrotnie. Oprócz nowej podziemnej sali, szatni, toalet – cały poziom -1 jest stworzony z myślą o widzach. Natomiast poziom -2 przeznaczony zostanie dla artystów. Znajdą się tam sale prób, garderoby, warsztaty. Ogrom tej powierzchni zajmuje parking podziemny przewidziany na 160 miejsc, do którego zjeżdżamy od ulicy Staszica. Jedynym nowym elementem, który „wyjdzie” ponad ziemię jest część budynku administracyjnego z zieloną elewacją. On ma również zielone dachy i tarasy, czyli jest ogrodem introwertycznym na pierwszej i drugiej kondygnacji.

Wizualizacje Filharmonii Pomorskiej po rozbudowie i remoncie przygotowane przez Pracownię Kozień Architekci7 ZDJĘĆWizualizacje Filharmonii Pomorskiej po rozbudowie i remoncie przygotowane przez Pracownię Kozień Architekci Fot. autor: Kozień Architekci

Będzie można tam wejść?
– Tak, zielone dachy i tarasy znajdą się niedaleko pomieszczeń administracji, dyrekcji, sal spotkań i miejsc rekreacji. W tym samym miejscu na poziomie parteru będą kasy biletowe, czyli przestrzeń dostępna dla melomanów. Również spod tego budynku jest wejście do restauracji, która znajdzie się pod ziemią i łączy oba budynki. Na zewnątrz będzie pergola jako element porządkujący przestrzeń.
W której znajdzie się też aleja z pomnikami?
– Wprowadziliśmy ciąg pieszy o charakterze parkowym. Na całej długości znajdą się kompozycje roślin pnących, po to, by rzeczywiście można było poczuć się jak w parku. Mamy też altanki z grającą muzyką, szklane zadaszenia, parkingi dla rowerów. Aleja kompozytorów tak naprawdę jest kontynuacją tego co na tym terenie już się znajduje.
Czyli będzie to miejsce, gdzie melomani będą mogli się udać nie tylko przy okazji koncertu?
– Dokładnie temu to służy. To droga do wzmacniania relacji muzyki i miasta, więzi społecznych. Chcieliśmy wykreować miejsce dla wspólnoty. Nawet osoba, która nie będzie wiedziała, że znajduje się obok Filharmonii, przechadzając się zostanie samoistnie wciągnięta w ten świat.
Filharmonia Pomorska nie tylko zostanie rozbudowana, ale przejdzie też remont.
– Przywrócimy pierwotną kolorystykę elewacji. Sala główna zostanie poddana całkowitemu remontowi, a cały obiekt przejdzie prace konserwatorskie. To bardzo trudne zadanie. Salę główną trzeba wyremontować, ale należy zrobić to tak umiejętnie, żeby nie zepsuć akustyki, którą szczyci się Filharmonia Pomorska. Cała scena zostanie przebudowana, pojawią się nowe fotele. Pod sceną powstaną magazyny, więc potrzebne będą inne zapadnie. Oprócz tego zostaną ukształtowane nowa posadzki sceny z wysuwanymi elementami podestów dla chóru i orkiestry. Wszystko będzie unowocześnione i zautomatyzowane na miarę XXI wieku.
Maciej Puto podczas konferencji na temat rozbudowy Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy
Czytaj także:
Koronawirus. Filharmonia Pomorska liczy straty: "Występ w sieci to jak wyrób czekoladopodobny"
Państwa pracownia specjalizuje się w realizacjach obiektów kultury. Trudny był to projekt do zrealizowania?
– Bardzo. Jesteśmy firmą, która zajmuje się z tego typu problemami, czyli istniejącymi obiektami, które wymagają remontu i rozbudowy. Lubimy takie wyzwania. Naszym sztandarowym projektem, równie trudnym, był Teatr Capitol we Wrocławiu. Wiemy na czym polegają trudności z adaptowaniem istniejącego budynku, ulepszaniem jego funkcji. Remontowaliśmy Filharmonię w Rzeszowie, Państwową Wyższą Szkołę Teatralną we Wrocławiu. Te doświadczenia bardzo nam pomogły przy tym projekcie.
Zamiłowanie do kultury przechodzi u państwa z pokolenia na pokolenie.
– Nasza pracownia to firma rodzinna. Ze starszą siostrą i ojcem prowadzimy ją od lat. Naszą pasją są obiekty kultury. Całe nasze życie kręci się wokół tego typu miejsc i w tym się specjalizujemy. Faktycznie zamiłowanie do architektury teatralnej przechodzi u nas z pokolenia na pokolenie. Ojciec w latach 60. uczestniczył w pracach nad projektem Teatru Wielkiego w Łodzi. Był współautorem niezrealizowanego projektu Opery Krakowskiej. To ogromna satysfakcja móc jeździć po Polsce i oglądać swoje projekty. Miejmy nadzieję, że niedługo Filharmonia Pomorska w Bydgoszczy dołączy do tego grona.
Autorzy zwycięskiego projektu
Marek Kozień, Magdalena Kozień-Woźniak i Katarzyna Kozień-Kornecka to zespół cenionych architektów, którzy są autorami wielu projektów rozbudowy teatrów, sal koncertowych oraz galerii i muzeów, m.in. rozbudowy Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu oraz Filharmonii im. A. Malawskiego w Rzeszowie, Teatru Nowego w Warszawie czy Teatru Polskiego w Szczecinie. Opracowali zwycięską koncepcję rozbudowy gmachu Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy. Jak komisja konkursowa argumentowała swój wybór? „Praca w sposób jednoznaczny zachowuje i podkreśla pozycję istniejącego gmachu Filharmonii Pomorskiej, eksponując go jako dominantę w strukturze otaczającej przestrzeni. Wielce udanym zabiegiem jest takie uformowanie funkcji, które zapewniło, że główne wejście do gmachu filharmonii funkcjonujące historycznie nadal nim pozostanie. Praca proponuje również rozwiązania proekologiczne, coraz istotniejsze dla funkcjonowania obiektu w nadciągającej przyszłości
 

·
Registered
Joined
·
2,905 Posts
Początkowo uległem zachwytowi nad pozostałymi, bardziej odważnymi pomysłami. Po przeczytaniu wywiadu muszę przyznać, że przemawia do mnie argumentacja pani architektki. Gmach FP wraz z otoczeniem to kompletna wizja, symbol Bydgoszczy. Zrezygnowali z osobistych ambicji pokazania się (co jest pokusą architektów) i podeszli do niej z należytym szacunkiem. Trzymam kciuki za realizację :)
 

·
Registered
Joined
·
2,669 Posts
Moim zdaniem właśnie zwycięski projekt jest najodważniejszy.
Jak go zobaczyłem to znając zapotrzebowanie Filharmonii zapytałem siebie, a gdzie te wszystkie zapotrzebowane przestrzenie?
I jak je znalazłem to pojawiło się wielkie WOW.
Projekt jest jak dla mnie rewelacyjny.
Poniżej wizualizacje obecnej sali kameralnej, które stanie się foyer.
Wpadające światło wpada przez szereg drzwi wejściowych do FIlharmonii

246978


246996
 

·
Jestem więc myślę.. chyba
Joined
·
153 Posts
Jakoś mnie ta sala główna nie przekonuje. Wygląda jak basen. Wystarczy nalać wody...

Dla mnie pójście do filharmonii do swego rodzaju uczta, której towarzyszyć powinien odpowiedni wystrój. Tutaj tego nie czuć. Być może przez tą otwartą przestrzeń...


 

·
Registered
Joined
·
2,905 Posts
Dla mnie pójście do filharmonii do swego rodzaju uczta, której towarzyszyć powinien odpowiedni wystrój.
Wskazuję tylko, że w Twojej wypowiedzi jest ukryta teza stanowiąca, że jedynym odpowiednim wystrojem jest styl historyzujący. Ja uważam, że nie ma takiego ograniczenia. Wystrój filharmonii może być też być modernistyczny, a nawet brutalistyczny, czy jakikolwiek inny. Moim zdaniem ważniejsze są emocje jakie przekazuje się wystrojem, tj skłaniające do spokoju, refleksji, zasłuchania. Przywołuję filharmonię w Szczecinie, uhonorowaną w 2015 nagrodą Miesa van der Rohe dla najlepszego nowego budynku w UE.


Fot. Dariusz Gorajski


Fot. Dariusz Gorajski


Fot. Agnieszka Rumińska


Fot. Agnieszka Rumińska
 

·
Registered
Joined
·
2,669 Posts
Jakoś mnie ta sala główna nie przekonuje. Wygląda jak basen. Wystarczy nalać wody...

Dla mnie pójście do filharmonii do swego rodzaju uczta, której towarzyszyć powinien odpowiedni wystrój. Tutaj tego nie czuć. Być może przez tą otwartą przestrzeń...


O motyla noga. Nie sądziłem, że ktoś może pomyśleć o tej sali jako głównej. Człowiek całe życie się uczy.

Sala powyżej to nowa sala kameralna na 350 osób ulokowana pod ziemią.
Na ilustracji poniżej jako nr 3.

Numer jeden to sala główna na blisko 900 osób, numer dwa to miejsce obecnej sali kameralnej na 150 osób zamienione na foyer do sali kameralnej, restauracji, mediateki itd.
Na zdjęciu poniżej jest też pokazana wizualizacja pomieszczenia nr 2.
249365

249370
 

·
Perhaps User
Joined
·
214 Posts
Doceniam zamysł, ale mnie ten koncept nie przekonuje -- szkoda braku nowej, ciekawej bryły na tyłach FP, no ale trudno. Tak przy okazji mogliby wreszcie ogarnąć jakiś plac na Kopernika x Paderewskiego.
 

·
Kujawski łoś bezkolizyjny
Kujawski Łoś Bezkolizyjny
Joined
·
8,566 Posts
Ależ jest nowa, BARDZO ciekawa bryła. Tylko, że trzeba ją podziwiać od środka. O wiele bardziej mnie cieszy jednak zachowanie pięknej i kompletnej w swojej formie bryły pierwotnego budynku, która rozbudowana w jakikolwiek inny sposób zostałaby albo zdeformowana albo zakryta, albo po prostu oszpecona jakąś naroślą. Tutaj tego nie ma i bardzo dobrze, bo pierwotny obiekt stanowił spójną i skończoną całość.
 

·
Perhaps User
Joined
·
214 Posts
Od środka, w tym rzecz. Nikt by nie zastanawiał się, jak wyglądają w środku Jordanki czy filharmonia szczecińska, gdyby nie ich wygląd zewnętrzny. Natomiast jak najbardziej jeśli chodzi o najmniejszą inwazyjność, to wówczas projekt świetny -- tyle że to nadal, z całym szacunkiem, socrealistyczny klocek i niemal kopia warszawskiego odpowiednika. Podobnie, choć szlachetniej wyszedł Instytut Muzyki w Rzeszowie.
 

·
Kujawski łoś bezkolizyjny
Kujawski Łoś Bezkolizyjny
Joined
·
8,566 Posts
Chrzanisz. To może i jest budowane w szczycie PRL, ale budynek z zewnątrz to klasycystyczna bryła, a jeśli wierzyć Wikipedii, to:

Budynek Filharmonii Pomorskiej wzniesiono w stylu narodowym, obowiązującym w latach 40. i 50. XX w., będącym kompilacją funkcjonalizmu, klasycyzmu, renesansu, baroku i rokoka.
Zatem nie, tylko dlatego że coś powstało w PRL i ma kolumny, nie znaczy jeszcze, że to socrealizm.
 

·
Perhaps User
Joined
·
214 Posts
Budowle socrealistyczne zazwyczaj na szczęście są melanżem rozmaitych stylów z dawnych epok i zawierają ich elementy; mnie chodziło przede wszystkim o typowo socrealistyczny monumentalizm i brak detalu, szeroko pojętej elegancji, faktem zaś jest, że od zaplecza budynek wygląda po prostu najsłabiej. Nie jest to budowla socrealistyczna per se, bo w treści nie ma elementów wiejsko-robotniczych, ale tak samo ich nie ma w wielu budowlach warszawskich. Przewodniczącym jury konkursu na projekt był zresztą współtwórca odbudowy Warszawy. Paradoksalnie akurat na Wikipedii na liście socrealistycznych realizacji filharmonia się znajduje.
 

·
Registered
Joined
·
1,285 Posts
A w samym środku tych zachwytów... - czy wiecie, gdzie ma być wjazd na ten poziom podziemny?

Tak, tak, od Słowackiego - bo jedyne czego park jeszcze potrzebuje, to obarierkowana rampa wjazdowa...
 

·
Kujawski łoś bezkolizyjny
Kujawski Łoś Bezkolizyjny
Joined
·
8,566 Posts
Głupoty gadasz. Nie będzie żadnego wjazdu przez park, tylko na przedłużeniu szykany Paderewskiego, gdzie teraz RÓWNIEŻ znajduje się wjazd na parking. A barierek nie trzeba, jeśli jest o wiele bardziej estetyczny mur o podobnej wysokości. W dodatku na wizualizacji akurat po krawędzi wjazdu szedł żywopłot i właśnie odpowienimi nasadzeniami IMO najlepiej będzie to zamaskować tak, że dopiero z bliska będzie widać tam jakikolwiek wjazd. Za to teren "parkowy" powiększy się częściowo o ten mały kawałek terenu, gdzie teraz jest parking na powierzchni.
 

·
Registered
Joined
·
902 Posts
Szkoda, że dalej zostanie 450 m2 asfaltowego nieużytku na skrzyżowaniu Kopernika i Paderewskiego. Miałem nadzieję, że przy okazji ten teren zostanie ogarnięty.
 

·
Bicycle Rider
Joined
·
2,443 Posts

·
Kujawski łoś bezkolizyjny
Kujawski Łoś Bezkolizyjny
Joined
·
8,566 Posts
Parlamentarne za 3 lata, samorządowe z resztą też. Do tego czasu nie ruszy się to wcale, bo inaczej nie będzie czego obiecywać. W 2023 zostanie to obiecane, w 2025 albo 2026 ktoś coś może nawet podpisze, finanse znajdą się albo i nie, więc 2030 to raczej będzie nie tyle termin realizacji, ale wbicia pierwszej łopaty. Otwarcie pewnie bliżej 2033 albo i 2035.
 
81 - 100 of 103 Posts
Top