SkyscraperCity Forum banner

[Bydgoszcz] Rewaloryzacja Śródmieścia

376934 Views 2417 Replies 149 Participants Last post by  MonteNegro
Plac w centrum miasta czeka na zabudowę. Jest pomysł

Dwa okna z czasów zaboru pruskiego blokują budowę, dzięki której wreszcie porządnie wyglądałby szpetny plac przed Rywalem. Inwestor od kilku lat bezskutecznie domaga się, aby miasto doprowadziło do ich zamurowania.

Oba małe okna na strychu domu widać świetnie z ul. Gdańskiej. Stamtąd jest także najlepszy punkt obserwacyjny na obskurne namioty handlarzy ciuchami, które od kilku miesięcy szpecą róg ul. Gdańskiej i Śniadeckich - samo centrum Bydgoszczy.

Plac przed Rywalem wygląda jak osiedlowe targowisko rodem z początku lat 90. Do naszej redakcji zgłaszają się czytelnicy, którzy domagają się uporządkowania tego zaniedbanego miejsca, ale bałagan w tym miejscu to standard od lat. - Na tym placu już dawno stałby hotel jednej ze znanych międzynarodowych sieci, ale inwestycja została wstrzymana z powodu okien, które znajdują się na szczytowej, nośnej ścianie kamienicy przy ul. Śniadeckich 2 - zaskakuje "Wyborczą" Witold Szulc, właściciel tej narożnej działki. Kupił ją pięć lat temu. - Ponieważ nie mogę zrealizować tej inwestycji, wynająłem działkę prywatnej osobie i to ona zarządza teraz tym terenem. Kupiłem ten grunt za duże pieniądze, nie mogę pozwolić sobie, żeby stała nieużywana.

Wielki baner z numerem telefonu i napisem "Wynajmę teren" wisiał także wczoraj.

"Wyborcza" znalazła przyczynę problemu. Sięga czasów sprzed 100 lat i rządów kajzera Wilhelma II. Kamienica przy Śniadeckich 2 została zbudowana w 1905 roku. Zaprojektował ją znany w Bydgoszczy niemiecki architekt Fritz Weidner. Okna na szczytowej ścianie poddaszu pojawiły się później, ale jeszcze za czasów zaboru pruskiego. - Mamy tu prawdopodobnie do czynienia z samowolą budowlaną, ale usankcjonowaną już przez czas. Okna nie powinny bowiem zostać wstawione na ścianie frontowej, która jest granicą działki - mówi Sławomir Marcysiak, miejski konserwator zabytków.

Okna to największy problem, ale niejedyny. Z czasem w ścianie feralnej kamienicy zostały także wykute okna i drzwi na parterze budynku - to wejście do sklepu muzycznego.

- Inwestycja, którą chciałem zrealizować na mojej działce, miała przylegać do tej kamienicy. Myślałem, że zamurowanie tych okien będzie formalnością. Stało się inaczej - mówi Szulc.

Kamienica przy Śniadeckich 2 należy do Administracji Domów Miejskich. - Rzeczywiście istniejące otwory okienne usytuowane w szczytowej ścianie budynku wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Śniadeckich 2 kolidowałyby z planowaną kilka lat temu przy ul. Gdańskiej, prywatną inwestycją - przyznaje Magdalena Marszałek, rzeczniczka ADM. - Aby inwestycja została zrealizowana, zgodnie z aktem notarialnym z 2010 roku właściciel musi z nami zawrzeć obustronne porozumienie w sprawie zamurowania tych otworów, przed złożeniem wniosku o uzyskanie pozwolenia na budowę. Niestety, do teraz nie otrzymaliśmy opracowania koncepcji zagospodarowania terenu ani informacji o tym, że jest prowadzone w tej sprawie jakiekolwiek postępowanie - tłumaczy rzeczniczka.

Szulc rozkłada ręce. - Przecież miałem projekt, gotowa była już nawet wizualizacja. O tej inwestycji informowały media. A ja pisałem w sprawie okien do prezydenta i ADM. Nie dostałem odpowiedzi. Cały czas cierpliwie czekam i liczę na zdrowy rozsądek urzędników - mówi.

ADM broni się. - Nasze działania nie są podyktowane złą wolą ani tym bardziej chęcią uniemożliwienia realizacji inwestycji wpływających na poprawę estetyki naszego miasta - mówi Marszałek. - Właściciel działki powinien przedłożyć ostateczną propozycję jej zagospodarowania ADM i wspólnocie mieszkaniowej, podjąć działania związane z umożliwieniem realizacji inwestycji zgodnej z ustalonymi warunkami zabudowy z 2008 roku oraz zapisami aktu notarialnego, ze służebnością gruntową włącznie - wyjaśnia.

- Ze wspólnotą dogaduję się dobrze od kilku lat w wielu sprawach, ona jest za kompromisem. Problem jest tylko w kontaktach z ADM - mówi Szulc, który chce jak najszybciej załatwić sprawę.

Sławomir Marcysiak, miejski konserwator zabytków, uważa, że trzeba znaleźć kompromis, a nie tylko przerzucać się papierami. - Przed wojną w tym miejscu stała kamienica, w której urodził się wybitny malarz Walter Leistikow. Planowana inwestycja nawiązywała do historycznej zabudowy. Pozwoliłaby uporządkować ważny teren w centrum miasta, a przy okazji Rywal byłby mniej eksponowany - twierdzi.

Cały tekst: http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,17688320,Plac_w_centrum_miasta_czeka_na_zabudowe__Jest_pomysl.html#ixzz3W8ObGpOc
1 - 5 of 5 Posts
Popieram @Zamaszystego i @KOmiXa - dla mnie ten fragment Gdańskiej obok odcinka na wysokości Chodkiewicza-Kamienna, w szczególności po prawej stronie jadąc w kierunku północnym, jest kwintesencją powiatowości czy nawet wiochy.

Rywal i Społem do wyburzenia, chyba że jakimś cudem Społem nadawałby do całkowitego liftingu (choć wątpię), a na dodatek teren między Gdańską a Pomorską to spory kawał do zagospodarowania z głową.
Jeśli się czepiam, to powiedzcie, ale zawsze mnie irytowały seledynowe lampy i barierki na moście Bernardyńskim, więc przy okazji zgłaszania usterek w nawierzchni ulicy Chodkiewicza i Gdańskiej ostatnio remontowanych, zapytałem naszą władzę czy nie dałoby rady zrobic coś z tym seledynowym "pięknem" - odpowiedź wiceprezydenta Kozłowicza brzmi: "kolorystyka jest zatwierdzona, a na dodatek farbę odświeżono rok temu". Nie wiem kto zatwierdzał, ale ja nie czuję tego seledynu....
Dane GUS pochodza ze spisu powszechnego, czyli dotycza FAKTYCZNYCH mieszkancow, w tym tych niezameldowanych. Dane o meldunkach dotycza mieszkancow, ktorzy dokonali obowiazku meldunkowego, a z tym wiadomo jak jest. Przypomnijcie sobie sytuacje z odebraniem miejsca w sejmiku ze wzgledu na 'spadek' liczby mieszk. Wlasnie o to chodzilo, pod uwage wg kodeksu wyborczego brani byli zameldowani, a nie faktycznie mieszkajacy. Liczba mieszkancow utrzymuje sie na poziomie ok. 350/360 tys, z tymze zameldowanych jest mniej.
Zaraz, zaraz...skąd te dane o meldunkach? Wg gus jest w Bydgoszczy 360 tyś. mieszkańców.
  • Like
Reactions: Din Sevenn and XKF
Czytaj więcej: http://www.expressbydgoski.pl/bydgoszcz/a/mial-byc-ladny-hotel-a-jest-tani-parking,12335186/
Miał być ładny hotel, a jest tani parking

Przez dwa małe okna w kamienicy stojącej na rogu ulic Śniadeckich i Gdańskiej właściciel działki nieopodal „Rywala”, nie może postawić na swoim terenie hotelu. W efekcie plac wydzierżawił na parking.

Działka przy skrzyżowaniu Gdańskiej i Śniadeckich - między sklepem muzycznym a „Rywalem” - to jedna z najbardziej atrakcyjnych lokalizacji inwestycyjnych w Bydgoszczy. Do niedawna było to też jedno z najbardziej zaniedbanych i brzydkich miejsc w mieście. Kojarzyło się z obskurnymi namiotami, pod którymi sprzedawano tanią chińszczyznę. Teraz po namiotach nie ma już śladu. Zamiast nich, straszy natomiast płatny parking. Zarządza nim firma City Parking Group, która w Bydgoszczy ma już parking przy markecie Leclercu na ul. Skłodowskiej-Curie, naprzeciwko szpitala „Jurasza”. Parking przy Gdańskiej 39/41 jest dość duży i niedrogi. Postawienie auta na pół godziny w podstrefie A kosztuje 1,50 zł - tyle samo wydamy za godzinny postój przy Gdańskiej. Tylko czy nie szkoda takiego miejsca na parking? - Szkoda - przyznaje w rozmowie z „Expressem” Witold Szulc, właściciel działki przy ul. Gdańskiej 39/41 o powierzchni 1830 m.kw. - Gdyby to ode mnie zależało, w tym miejscu już stałby hotel. Miałem gotowy plan zabudowy, sieć hoteli była zainteresowana współpracą. Niestety, nie mogę zrealizować tej inwestycji przez dwa małe okienka w kamienicy przy Śniadeckich 2. Walczę o ich zamurowanie 8 lat.

Wspomniane okienka na szczycie budynku należą do lokalu, którym zarządza Administracja Domów Miejskich. Obecnie mieszkanie stoi puste. - Mieszkali tu jacyś ludzie, ale nie płacili czynszu. Zadłużyli to miejsce na grube tysiące i wynieśli się - powiedział nam mieszkaniec kamienicy przy ulicy Śniadeckich. - Kiedy kupowałem od miasta działkę przy Gdańskiej, w akcie notarialnym znalazł się zapis, że zanim przystąpię do prac inwestycyjnych, otwory okienne zostaną zamurowane na zasadach dobrosąsiedzkich. Nie zostały - dodaje Witold Szulc. Przedsiębiorca od lat koresponduje w tej sprawie z miastem i ADM. Kilka miesięcy temu rozmawiał o okienkach w ratuszu z urzędnikami. - Zapewniono mnie, że otwory zostaną zamurowane. Nic się jednak nie zmieniło - dodaje Witold Szulc. O powody braku działań w tej prostej sprawie zapytaliśmy rzeczniczkę prasową ADM. - Nieruchomość przy ulicy Śniadeckich 2 to wspólnota mieszkaniowa, w której gmina ma mniejszościowy udział - odpowiedziała nam wczoraj Magdalena Marszałek. - W związku z planami właściciela działki przy ul. Gdańskiej 39, ADM wystąpiła w listopadzie 2016 r. do współwłaścicieli o wyrażenie zgody na zabudowę dwóch otworów okiennych, usytuowanych w szczytowej ścianie budynku. Niestety, żaden z właścicieli - oprócz gminy - nie wyraził na to zgody.

Okienka to niejedyny problem inwestora. Na parterze kamienicy przy Śniadekich 2 od wielu lat mieści się sklep muzyczny. Kiedyś miał wejście od Śniadeckich, teraz do sklepu wchodzi się od Gdańskiej. - Przyzwyczaili się, że są na Gdańskiej i wchodzą do sklepu z mojej działki. Kiedy robili remont budynku Śniadeckich 2, prosiłem: przywróćcie wejście do sklepu od tej strony, na próżno - dodaje W. Szulc. Nie traci jednak nadziei, że doprowadzi do budowy. - Cały czas pewna sieć hotelowa jest zainteresowana tą lokalizacją. Hotel miałby mieć ponad 100 pokoi. Dół budynku hotelowego oczywiście będzie do wynajęcia - zapowiada Witold Szulc.
1 - 5 of 5 Posts
Top