SkyscraperCity Forum banner

[Bydgoszcz] Rewaloryzacja Śródmieścia

376664 Views 2417 Replies 149 Participants Last post by  MonteNegro
Plac w centrum miasta czeka na zabudowę. Jest pomysł

Dwa okna z czasów zaboru pruskiego blokują budowę, dzięki której wreszcie porządnie wyglądałby szpetny plac przed Rywalem. Inwestor od kilku lat bezskutecznie domaga się, aby miasto doprowadziło do ich zamurowania.

Oba małe okna na strychu domu widać świetnie z ul. Gdańskiej. Stamtąd jest także najlepszy punkt obserwacyjny na obskurne namioty handlarzy ciuchami, które od kilku miesięcy szpecą róg ul. Gdańskiej i Śniadeckich - samo centrum Bydgoszczy.

Plac przed Rywalem wygląda jak osiedlowe targowisko rodem z początku lat 90. Do naszej redakcji zgłaszają się czytelnicy, którzy domagają się uporządkowania tego zaniedbanego miejsca, ale bałagan w tym miejscu to standard od lat. - Na tym placu już dawno stałby hotel jednej ze znanych międzynarodowych sieci, ale inwestycja została wstrzymana z powodu okien, które znajdują się na szczytowej, nośnej ścianie kamienicy przy ul. Śniadeckich 2 - zaskakuje "Wyborczą" Witold Szulc, właściciel tej narożnej działki. Kupił ją pięć lat temu. - Ponieważ nie mogę zrealizować tej inwestycji, wynająłem działkę prywatnej osobie i to ona zarządza teraz tym terenem. Kupiłem ten grunt za duże pieniądze, nie mogę pozwolić sobie, żeby stała nieużywana.

Wielki baner z numerem telefonu i napisem "Wynajmę teren" wisiał także wczoraj.

"Wyborcza" znalazła przyczynę problemu. Sięga czasów sprzed 100 lat i rządów kajzera Wilhelma II. Kamienica przy Śniadeckich 2 została zbudowana w 1905 roku. Zaprojektował ją znany w Bydgoszczy niemiecki architekt Fritz Weidner. Okna na szczytowej ścianie poddaszu pojawiły się później, ale jeszcze za czasów zaboru pruskiego. - Mamy tu prawdopodobnie do czynienia z samowolą budowlaną, ale usankcjonowaną już przez czas. Okna nie powinny bowiem zostać wstawione na ścianie frontowej, która jest granicą działki - mówi Sławomir Marcysiak, miejski konserwator zabytków.

Okna to największy problem, ale niejedyny. Z czasem w ścianie feralnej kamienicy zostały także wykute okna i drzwi na parterze budynku - to wejście do sklepu muzycznego.

- Inwestycja, którą chciałem zrealizować na mojej działce, miała przylegać do tej kamienicy. Myślałem, że zamurowanie tych okien będzie formalnością. Stało się inaczej - mówi Szulc.

Kamienica przy Śniadeckich 2 należy do Administracji Domów Miejskich. - Rzeczywiście istniejące otwory okienne usytuowane w szczytowej ścianie budynku wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Śniadeckich 2 kolidowałyby z planowaną kilka lat temu przy ul. Gdańskiej, prywatną inwestycją - przyznaje Magdalena Marszałek, rzeczniczka ADM. - Aby inwestycja została zrealizowana, zgodnie z aktem notarialnym z 2010 roku właściciel musi z nami zawrzeć obustronne porozumienie w sprawie zamurowania tych otworów, przed złożeniem wniosku o uzyskanie pozwolenia na budowę. Niestety, do teraz nie otrzymaliśmy opracowania koncepcji zagospodarowania terenu ani informacji o tym, że jest prowadzone w tej sprawie jakiekolwiek postępowanie - tłumaczy rzeczniczka.

Szulc rozkłada ręce. - Przecież miałem projekt, gotowa była już nawet wizualizacja. O tej inwestycji informowały media. A ja pisałem w sprawie okien do prezydenta i ADM. Nie dostałem odpowiedzi. Cały czas cierpliwie czekam i liczę na zdrowy rozsądek urzędników - mówi.

ADM broni się. - Nasze działania nie są podyktowane złą wolą ani tym bardziej chęcią uniemożliwienia realizacji inwestycji wpływających na poprawę estetyki naszego miasta - mówi Marszałek. - Właściciel działki powinien przedłożyć ostateczną propozycję jej zagospodarowania ADM i wspólnocie mieszkaniowej, podjąć działania związane z umożliwieniem realizacji inwestycji zgodnej z ustalonymi warunkami zabudowy z 2008 roku oraz zapisami aktu notarialnego, ze służebnością gruntową włącznie - wyjaśnia.

- Ze wspólnotą dogaduję się dobrze od kilku lat w wielu sprawach, ona jest za kompromisem. Problem jest tylko w kontaktach z ADM - mówi Szulc, który chce jak najszybciej załatwić sprawę.

Sławomir Marcysiak, miejski konserwator zabytków, uważa, że trzeba znaleźć kompromis, a nie tylko przerzucać się papierami. - Przed wojną w tym miejscu stała kamienica, w której urodził się wybitny malarz Walter Leistikow. Planowana inwestycja nawiązywała do historycznej zabudowy. Pozwoliłaby uporządkować ważny teren w centrum miasta, a przy okazji Rywal byłby mniej eksponowany - twierdzi.

Cały tekst: http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,17688320,Plac_w_centrum_miasta_czeka_na_zabudowe__Jest_pomysl.html#ixzz3W8ObGpOc
21 - 40 of 2418 Posts
Nie było willi tylko niska zabudowa o niskiej wartości. Sam plac jest, moim zdaniem, potencjalnie ciekawym elementem tej ulicy, oczywiście nie w stanie obecnym, ale miejscem dla ludzi.

Szkoda, że Rywal przechodził lifting, który już na starcie był zły. Nawet bez niego było dużo lepiej. Przykłady z Łodzi też pokazują niszczenie pierwotnego projektu wieżowców, choć sama elewacje oczywiście dużo lepsze, to jednak niszczą pierwotne założenia. Dobrze, że nasz UW tego uniknął.
Jeśli się czepiam, to powiedzcie, ale zawsze mnie irytowały seledynowe lampy i barierki na moście Bernardyńskim, więc przy okazji zgłaszania usterek w nawierzchni ulicy Chodkiewicza i Gdańskiej ostatnio remontowanych, zapytałem naszą władzę czy nie dałoby rady zrobic coś z tym seledynowym "pięknem" - odpowiedź wiceprezydenta Kozłowicza brzmi: "kolorystyka jest zatwierdzona, a na dodatek farbę odświeżono rok temu". Nie wiem kto zatwierdzał, ale ja nie czuję tego seledynu....
Myślę, że efekt "seledynu" jest potęgowany przez wszechobecne mandarynkowe oświetlenie. Jak wymiana na LED nabierze tempa, to i most Bernardyński przestanie tak się wyróżniać.


Tak powinien wyglądać Rywal!
Niedawno była w prasie informacja o planach ratusza z rewitalizacją kolejnych odcinków bulwarów,i między innymi pisali że ulegnie zmianie zejście z Mostu Bernardyńskiego na bulwary.
Czy chodzi o "kręcone schody" przy św.Floriana ?
Trochę ich szkoda,mają swój urok i mnie się podobają .
Wystarczyłoby je wyremontować i zamontować trochę bardziej estetyczne barierki (na samym moście też)...a dogodniejsze zejście zrobić dodatkowo obok- jest tam sporo miejsca. :)
Myślę, że efekt "seledynu" jest potęgowany przez wszechobecne mandarynkowe oświetlenie. Jak wymiana na LED nabierze tempa, to i most Bernardyński przestanie tak się wyróżniać.
Nie pokazujcie już fotek z Gdańską przed dewastacją, bo serce się kraje jak na to patrzę.
Zwłaszcza, że to nie Stare Miasto :)
  • Like
Reactions: ZBdg
Oby w tym wątku jak najwięcej tematów było. Jestem zakochany w Bydgoskim Śródmieściu :)


Plac z potencjałem. :D
^^ na szczęście to już nie wróci...
  • Like
Reactions: piochu and 4doniak
taki potencjal jaki prezydent;)
Plac z potencjałem. :D
  • Like
Reactions: Bakos and j24
Dołożyłem się w księdze.
Jak myślicie, czy najpierw powinna ruszyć rewaloryzacja pl. Piastowskiego czy pl. przy Rywalu? Moim zdaniem to drugie.
Pewnie, że Rywal, teren przylega do Gdańskiej. Poza tym Rywal i biurowiec BSM to zdecydowane koszmarki które powinny zostać poddane gruntownej przebudowie albo zburzone.
Śródmiejski kącik wypoczynkowy.

Ta konstelacja stoi tak od wytyczenia kontrapasa, czyli ponad 2 lata.
Czy tak powinno wyglądać zadbane centrum miasta?
  • Like
Reactions: wiwixpl
:cheers: w końcu otagowane
Puste Śródmieście Bydgoszczy? To nie musi być efekt emigracji z miasta





Puste kamienice w środku miasta mogą niepokoić. Czy to brak zainteresowania i początek emigracji z centrum?

- Śródmieście się wyludnia - ocenia pan Jerzy, mieszkaniec centrum. - Kiedyś przed południem po Placu Wolności spacerowało o wiele więcej osób, niż teraz. Poza tym mnóstwo kamienic na ulicy Gdańskiej, Pomorskiej czy Śniadeckich stoi pustych, albo mieszka w nich tylko kilku lokatorów.

- Za dużo kosztuje utrzymanie tych mieszkań - dodaje pani Melania, bydgoszczanka z ulicy Gdańskiej. - Dla starszych ludzi to szczególnie stresujące. Kiedy jedna połowa umrze, to druga zostaje praktycznie bez dachu nad głową.

Specjaliści rynku nieruchomości uspokajają.
- Możliwe, że chodzi o prywatnych inwestorów, którzy najpierw przejmują prawa do kamienic, a później wyrzucają stamtąd lokatorów - ocenia Tadeusz Ziółkowski, właściciel biura "Ziółkowscy Nieruchomości". - Wciąż jest jednak spory popyt na mieszkania w centrum.

Do podobnych wniosków dochodzi Maciej Łyszkiewicz z biura "Ojczenasz nieruchomości".
- Wyludnione kamienice to nie jest efekt braku zainteresowania. W grę wchodzą problemy z ciągłością dziedziczenia jak i konflikty współwłaścicieli. Istnieje wiele sporów prawnych mających wpływ na taką sytuację.
- Ludzie, którzy jeszcze 15 lat temu uciekali na peryferie miasta teraz wracają do centrum - zauważa Andrzej Szczepaniak, dyrektor biura GALL. - Klienci przekładają lokalizację nad komfort. Stąd w cenie są mniejsze mieszkania usytuowane w środku miasta. To samo tyczy się mieszkańców większych kamienicach, którzy przenoszą się do mniejszych lokali by zredukować koszty utrzymania. Kamienice mogą się wydawać opustoszałe, ponieważ w wielu przypadkach chodzi o uregulowania prawne, które hamują oddanie ich do użytku. Takie procesy mogą trwać nawet kilka lat.

Uspokajają również statystyki, według których Ilość osób zamieszkujących same śródmieście wynosi 30 278.
- Jest to wynik umiarkowanie stabilny - zaznacza Emilia Nowakowska, inspektor wydziału spraw obywatelskich.

Jednak w całej Bydgoszczy osób zameldowanych ubywa. W 1999 roku było ich 373 629. Dziś jest ich około 332 962, czyli o około 40 tysięcy mniej.


http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150503/BYDGOSZCZ01/150429150
Do kamienic już mało kto się chce przeprowadzać, ale takie inwestycje jak Dworcowa 12 czy NH już potrafią ściągnąć nowych mieszkańców, szkoda, że ciągle tak mało tego.
Zaraz, zaraz...skąd te dane o meldunkach? Wg gus jest w Bydgoszczy 360 tyś. mieszkańców.
Dane GUS pochodza ze spisu powszechnego, czyli dotycza FAKTYCZNYCH mieszkancow, w tym tych niezameldowanych. Dane o meldunkach dotycza mieszkancow, ktorzy dokonali obowiazku meldunkowego, a z tym wiadomo jak jest. Przypomnijcie sobie sytuacje z odebraniem miejsca w sejmiku ze wzgledu na 'spadek' liczby mieszk. Wlasnie o to chodzilo, pod uwage wg kodeksu wyborczego brani byli zameldowani, a nie faktycznie mieszkajacy. Liczba mieszkancow utrzymuje sie na poziomie ok. 350/360 tys, z tymze zameldowanych jest mniej.
Zaraz, zaraz...skąd te dane o meldunkach? Wg gus jest w Bydgoszczy 360 tyś. mieszkańców.
  • Like
Reactions: Din Sevenn and XKF
Wie ktoś może czy istnieje jakieś stowarzyszenie dotyczące estetyki śródmieścia?
Przez najbliższe kilka lat będzie boom na remonty elewacji kamienic, przydałoby się temu przyglądać bo na konserwatora zabytków nie można raczej liczyć.
21 - 40 of 2418 Posts
Top