SkyscraperCity Forum banner
Status
Not open for further replies.
1 - 20 of 75 Posts

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)
W spisie treści tego działu nie znalazłam „mojego” obiektu, a myślę, że zasługuje on na odrębny wątek.



W samym centrum dość sporego miasta mieści się obiekt, który 10 czerwca 1985 roku został wpisany pod numerem 1358/85 do rejestru zabytków (http://www.wkz.katowice.pl/rejestr_zabytkow.php )

Miasto Chorzów,Ulica Krakusa 3

Budynki wraz z ogrodzeniem i portiernią w Zakładach Mięsnych – budynek chłodni i magazynu, warsztat mechaniczny, hala uboju, budynek pralni, zespół mieszczący biura, portiernia i mur ogrodzenia

Zbudowany w latach 1900-1901

Budynek chłodni i magazynu – z białej klinkierowej cegły, przykryta dachem łamanym w części środkowej.
Zespół mieszczący biura położony bliżej wjazdu, składający się z dwóch prawie identycznych budowli.
Budynki biurowe trójkondygnacyjne, z wykuszami.
Portiernia to niewielka budowla z cegły na planie zbliżonym do kwadratu.
Mur ogrodzenia zwieńczony dwuspadowym daszkiem.





W prasie lokalnej ukazało się już naprawdę wiele artykułów na temat Rzeźni, jednak poza przypomnieniem tematu od wielu lat niczego konkretnego nie wniosło to do sprawy.
Jeden z artykułów sprzed paru lat:

gazeta.pl said:
Chorzów: na ratunek zabytkowej starej rzeźni

Zabytkowa miejska rzeźnia w Chorzowie od lat niszczeje, a część budynków już teraz nadaje się tylko do wyburzenia. Jednak, jak pokazują przykłady z zagranicy, tego typu przemysłowe obiekty świetnie nadają się do adaptacji.
Stara rzeźnia to kompleks budynków stojących przy ul. Krakusa 3. Gdy uruchomiono ją w 1901 roku była najnowocześniejszym i największym zakładem na Górnym Śląsku. W międzywojniu, gdy zakład wyposażono w elektryczne urządzenia, tutejsze wyroby eksportowano do Anglii i Niemiec, a rzeźnia znalazła się w czołówce krajowych producentów.

W 1985 r. udało się wiele budynków wpisać do rejestru zabytków. Znalazły się w nim m.in. ceglane hale uboju, warsztat i pralnia. Najcenniejsze i najlepiej zachowane dwa bliźniacze budynki administracyjne stoją tuż przy ul. Krakusa. Wybudowane w stylu neogotyckim mają strzeliste szczyty i wyniosłe dachy. Od ulicy otacza je bogato zdobiony mur.

W połowie lat. 90. rzeźnię zamknięto. Zakład znalazł co prawda szybko nabywców, ale od tego czasu zabytkowe budynki niszczeją, a rozległy i niezabezpieczony teren stał się łatwym łupem dla złomiarzy. Nie pomagały upomnienia ze strony konserwatora zabytków. Za każdym razem właściciele obiecywali, że wreszcie zadbają o stare zakłady.

- To jeden z najważniejszych zabytków w Chorzowie. Dlatego musimy go uratować - mówi Ewa Szwenda ze Społecznego Forum Mieszkańców i Sympatyków Chorzowa. Zaniepokojeni losem zabytkowych budynków chorzowianie wysłali w tej sprawie petycję do władz miasta.

Urzędnicy spotkali się już z właścicielami, a ci obiecali, że zabezpieczą budynki przed dalszą degradacją. - Każda inwestycja musi być opłacalna, w Chorzowie dopiero teraz jest na to szansa - mówi Radosław Marzec, syn jednego z właścicieli.
Marzec mówi, że wynajęty architekt pracuje już nad planem funkcjonalno-przestrzennym. Ustali, co może tu pozostać, a co będzie trzeba wyburzyć. - Planujemy dla tych terenów funkcję usługowo-handlową oraz mieszkaniową, ale najpierw trzeba zmienić plany zagospodarowania terenu, dlatego rozmawiamy o tym z miastem - dodaje Marzec.

Zdaniem Ryszarda Szopy, miejskiego konserwatora zabytków w Chorzowie, trzeba dać właścicielom rzeźni możliwość wykreowania tu nowej architektury. - Jednak jej stylistyka, poprzez kubaturę, formę dachów, elementy dekoracyjne i kształt okien powinna nawiązywać do obiektów rzeźni. Będę bronił tego, by nie powstał tu kolejny supermarket - obiecuje Szopa.

Przykłady z zagranicy pokazują, że stare zakłady mięsne można zaadaptować na wiele nowych sposobów. W Dreźnie w starych budynkach powstało centrum kultury, w Tuluzie muzeum sztuki współczesnej, a w Lipsku siedziba telewizji MDR.

W Polsce właścicielom zabytkowych zakładów często bardziej zależy na atrakcyjnym terenie niż na samych obiektach. W 1999 roku wyburzono zabytkową rzeźnię we Wrocławiu. W krakowskiej rzeźni ostały się tylko budynki administracyjne, część przemysłową rozebrano, a w jej miejscu powstała Galeria Kazimierz.

Marta Ostrowska, która pisze pracę magisterską o starych rzeźniach, przekonuje, że warto starać się o chorzowski zabytek. - To prawdopodobnie jedyny taki zakład w tej części Polski. Najbliższy jest w Krakowie i Poznaniu. W Niemczech czy Francji inwestorzy są odważniejsi. U nas wciąż łatwiej jest namówić kogoś na odnowienie starego browaru niż cenniejszej, ale wciąż tylko rzeźni - stwierdza Ostrowska.

Michał Raszka, Tm


Na naszym chorzowskim forum jest grupa ludzi, która zainteresowała się tematem, śledzi losy Rzeźni, próbuje jakoś reagować, pisze petycje do władz miasta itp., jednak napotykamy na taki mur obojętności i niezrozumienia, że daje się zauważyć powoli zniechęcenie i tej grupy mieszkańców.
Jest wśród nas również osoba, która jest szczególnie mocno związana z Rzeźnią, ponieważ wychowała się tam (na terenie Zakładu były również budynki mieszkalne dla pracowników) . Jest Ona m.in. inicjatorką akcji – happeningów pod Rzeźnią (tzw. „urodziny Rzeźni” – o tym będzie ciut później), a także autorką książki wspomnieniowej o tym miejscu, która lada moment ma się ukazać, i która będzie również wspaniałym dokumentem świadczącym o świetności tego miejsca oraz stopniowym jego upadku.



Kilka zapisów naszych forumowiczów:

Wg książki "Historja Miasta Królewskiej Huty" rzeźnia była wlasnością miasta. Zostala zbudowana w latach 1900/1901
Pozątkowo składała się z :
1. Gmachu administracyjnego, z biurami i mieszkaniem dyrektora i halmistrza
2. Gmachu gospodarczego z restauracją i trzema mieszkaniami
3. Właściwej rzeźni ( hale ubojowe)
4. Hali maszynowej z maszynami, kotlami parowymi, fabryką lodu i chłodnią
5. Sanitarnej hali ubojowej dla zwierząt chorych
6. Stajen, obór i chlewów
7. Taniej jatki dla sprzedaży mięsa mniej wartościowego oraz pieca do palenia mięsa nieprzydatnego
8. Solarni skór i łojowni
9. Portierni i łazienki
10. Klarowni. łączącej cały system kanałow odpływowych

Źródło: Historja Miasta Królewskiej Huty. Opracował Adam Pobog Rutkowski



Asystentami w Rzeźni byli : Mucha, Schone, Osterburg, Franke, Mohr, Frank, Lach, Dr Bach, Arndt, Dr Niemayer, Michacz, Leszko- korzystałam z książki podanej przez Neottię

W roku 1904:
- budowa pieca konfiskacyjnego- syst. Kori'ego do spalania odpadków i niezdatnego miesa
- Rozszerzono chlewnię
- dobudowano pomieszczenia mieszkalne i biurowe, dwa spichlerze na pokarm dla bydła, dwa składy na narzedzia
- powiekszono rampę kolejową łączącą sie z torem kolejowym
- urządzono wagę dla żywych zwierząt ubojowych
w 1907 roku przdłużono hale maszyn i kotłownie, wstawiono trzeci kocioł

Ja, ze swej strony chciałabym tylko zasygnalizować, że taki problem u nas istnieje, dlatego ten temat powstał.
Przeprowadzając się w 2004 roku w obecne miejsce, zaczęłam robić zdjęcia Rzeźni (głównie z balkonu). Nie są to zdjęcia artystyczne, kadry są wciąż takie same, zmienia się jedynie data i postępująca degradacja Rzeźni.




Na naszym forum są również czynni Użytkownicy SSC, którzy dość często stąd pokazują przykłady wspaniałych rozwiązań, rewitalizacji, odnowy starych obiektów podobnych do naszej Rzeźni. Tak bardzo by się chciało, żeby kiedyś można było pokazać naszą odrestaurowaną Rzeźnię, przepiękną i żyjącą! Bardzo chciałabym tego doczekać, lecz coraz bardziej w to wątpię… :(


Początki:





(widokówki znalezione w sieci)


W latach, kiedy Rzeźnia działała, jej plan wyglądał mnie więcej tak:



(zdjęcie udostępnione przez Irenę Niemczykowską)
 

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #4 ·
Rok 2007:

W tym roku jeszcze “coś” się działo za płotem, widać było czasem jakichś ludzi, samochody, terenu pilnowały psy, a każde podejście bliżej bramy było natychmiast zauważane przez “ochroniarzy”, którzy wyłaniali się nie wiadomo skąd i szybko przeganiali ludzi strasząc ich psami – wszak to teren prywatny…

36.


37.


38.


39.


40.


41.


42.


43.


44.


45.



W tym też roku jakoś częściej zaczęły pojawiać się w Rzeźni dzieci i młodzież, które w jednym z budynków zrobiły sobie “salkę do ćwiczeń”, a także dzieciaki-zbieracze, chodzące na łowy do starego zakładu.
Nawet dzwonienie do Straży Miejskiej nic nie dawało…

46.


47.


48.


49.


50.
 

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #6 ·
Rok 2008:

Niewiele się dzieje, postępuje dalsza degradacja, więc zdjęć również nie ma zbyt wiele. Dachów już nie widać na sporej części budynków, ściany również znikają cegła po cegle

66.


67.



68.


69.


70.



Czasem coś się pali tu i ówdzie…

71.


72.
 

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #7 ·
Rok 2009:

Rok ten nie był dla Rzeźni łaskawy….

Pies nie wpuścił urzędników do rzeźni
Urzędnicy i konserwatorzy zabytków doskonale pamiętają wspaniałe plany, jakie snuli właściciele zabytkowego kompleksu miejskich rzeźni w Chorzowie. Ponieważ projekt poza plany nie wyszedł, postanowili sprawdzić stan budynków. Właściciele ich nie wpuścili.Zabudowania miejskiej rzeźni w Chorzowie powstały w 1900 roku w stylu neogotyckim. Nawet teraz, gdy większość budynków chyli się ku upadkowi, rzeźnia wygląda imponująco i bardziej niż zakład przemysłowy przypomina zrujnowany pałac. Do rejestru zabytków wpisano ją, gdy jeszcze funkcjonowała. W ostatnich latach kompleks kilkakrotnie zmieniał właścicieli i niszczał coraz bardziej. Rok temu wydawało się, że złe czasy dla niezwykłego zabytku dobiegają końca. - Właściciele przedstawili nam wtedy koncepcję rewitalizacji tego obiektu. Proponowali renowację części budynków, wyburzenie i rekonstrukcję najbardziej zniszczonych i wprowadzenie tu zróżnicowanych funkcji, od mieszkaniowych po usługowe. To była przemyślana, obiecująca koncepcja, która mogłaby przynieść dużo pożytku całej okolicy - mówi Barbara Klajmon, wojewódzki konserwator zabytków.
Dawna rzeźnia w Chorzowie przypomina bardziej pałac niż zakład przemysłowy
Niedługo potem właściciele rzeźni poprosili ministra kultury o skreślenie z listy zabytków najmniej cennych budynków kompleksu. Miasto kończy właśnie operację zmiany planu zagospodarowania tego terenu, którą podjęło także na ich wniosek. - Ten obecnie obowiązujący nie przewiduje funkcji mieszkaniowej. Nowy umożliwi jej wprowadzenie - wyjaśniają urzędnicy z chorzowskiego magistratu.

Niestety, od roku właściciele kompleksu milczą. - Nie mamy z nimi żadnego kontaktu. Nie ma jeszcze odpowiedzi z ministerstwa, ale prace przygotowawcze i projektowe spokojnie mogłyby się toczyć. A nic o nich nie wiemy - mówi Klajmon.
Na 10 września zwołała kontrolę w kompleksie rzeźni. Właściciele, zawiadomieni listownie, mieli prawny obowiązek się na nią stawić. - Jest ich trzech. Mają wzajemne pełnomocnictwa, więc nam wystarczyłby jeden - dodaje Klajmon. Konserwatorzy zastali zamkniętą bramę, a za nią ujadającego psa. Na kompleks mogli sobie popatrzeć tylko zza ogrodzenia. Wiadomo, że budynki są w stanie od średniego po bardzo zły. Niektóre wymagają pilnych prac zabezpieczających.

Czy właściciele mają je w planach? Nie wiadomo. - Tak, dodzwoniła się pani do właścicieli, ale nie będą z panią rozmawiać - mówi kobieta, która podnosi słuchawkę w katowickiej Śląskiej Grupie Inwestycyjnej, która według dokumentów wraz z dwoma prywatnymi osobami jest współwłaścicielem kompleksu.
Klajmon jest przekonana, że jest jest o co walczyć. - Podobnych obiektów zachowało się niewiele. Katowicka i bytomska rzeźnia już nie istnieją, a przecież takie obiekty to kawałek historii miasta. Poza tym to ciekawa architektura, dobrze wpisana w miejską przestrzeń - mówi.
W ciągu kilku tygodni zamierza zwołać kolejną kontrolę. - Jeśli rezultat będzie taki sam, będziemy się zastanawiać nad kolejnymi działaniami. Nie wykluczamy zgłoszenia sprawy do prokuratury - mówi Klajmon. Gazeta Wyborcza, nr 224/2009
Iwona Sobczyk
Źródło: http://www.kalejdoskopmiesny.pl/com...86-chorzow-na-ratunek-starej-zabytkowej-rzeni




W tym właśnie roku wykreślono z rejestru zabytków dwa obiekty: warsztat mechaniczny i hale uboju. Powód: „katastrofalny stan Zachowania


Rzeźnie są stare, ale ludzie je lubią
Miłośnicy zabytków, dawni pracownicy i mieszkańcy kompleksu miejskich rzeźni w Chorzowie protestują przeciwko jego postępującej degradacji. Jeżeli właściciel po raz kolejny nie wpuści do środka wojewódzkiego konserwatora zabytków, sprawą zajmie się prokuratura.Kompleks miejskich rzeźni w Chorzowie w chwili uruchomienia był jednym z najnowocześniejszych w Europie. Zbudowane z cegły w neogotyckim stylu budynki zakładu były nie tylko funkcjonalne, ale i piękne. Wyglądały jak kaplice. Kompleks otwarto uroczyście 19 listopada 1901 roku.
- Były w nim mieszkania dla pracowników. Jedno zajmowali moi dziadkowie. Mieszkałam tam z nimi do 11. roku życia. Czasem ktoś mnie pyta z niedowierzaniem, jak można było mieszkać w rzeźni. Odpowiadam, że fantastycznie. Takiego samego zdania są moi sąsiedzi z tamtych czasów - opowiada Irena Niemczykowska. Jej rodzina zajmowała mieszkanie na pierwszym piętrze zbudowanego w 1924 roku budynku. Na parterze działała ubojnia koni. Wyprowadzili się stąd w 1973 roku jako ostatnia rodzina. Działająca pełną parą rzeźnia potrzebowała wtedy dodatkowej powierzchni biurowej.
- Było nam strasznie żal. Ten kompleks nigdy nie kojarzył mi się ze śmiercią, był miejscem magicznym - mówi.
Budynki o wspaniałej architekturze świetnie nadawały się do zabawy. Dzieci znalazły zastosowanie między innymi dla ustawionej przy murze zakładu ozdobnej baszty. - Sprawdzała się jako zamek królewny - śmieje się pani Irena. Przy baszcie rozciągał się ogród należący do dyrektora zakładu. Irence pozwolono się tam pobawić między innymi z okazji jej komunii.
Za czasów jej dzieciństwa na terenie kompleksu mieszkało już tylko sześć rodzin. Ona była najmłodsza. - Moja mama, która też się tu wychowała, opowiadała, że wcześniej było tu mnóstwo dzieci. Miały swobodę większą niż ich rówieśnicy mieszkający w innych miejscach. Teren był przecież ogrodzony i strzeżony - opowiada pani Irena. Cały czas mieszka w Chorzowie i z bólem serca patrzy na postępującą degradację zabytku.
Ryszard Konieczny też wspomina rzeźnię z sentymentem. - A szczególnie stołówkę. 45 lat temu przychodziłem tu na obiady! Pracowałem wtedy niedaleko, w stalowni, a obiady w rzeźni były super! Za 9 złotych tyle jedzenia, że człowiek nie dawał rady. A teraz dzieje się tu tragedia - wzdycha pan Ryszard, patrząc na dawną stołówkę za zamkniętą bramą.
W czwartek byli mieszkańcy kompleksu zorganizowali jego 108. urodziny. Zamiast tortu przynieśli pączki. Wbili w nie urodzinowe świeczki, odśpiewali chóralne „Dwieście lat” i życzyli obiektowi dobrego gospodarza. Na imprezie pod zamkniętą na głucho bramą stawili się też internauci z chorzowskiego forum. - Właściciel od czasu do czasu przedstawia wizję tego, co tu powstanie, ale nic nie robi. To tylko mydlenie oczu. Choć oczywiście chciałabym kiedyś napić się tu kawy, iść do sklepu, do kina albo do galerii. To miejsce z ogromnym, niewykorzystanym potencjałem - mówi uczestniczka forum - Lena.
Niemczykowska zaprosiła na urodziny Radosławą Marca, właściciela obiektu i prezesa Śląskiej Grupy Inwestycyjnej. Nie przyszedł. - Nie rozumiem, dlaczego ludzie interesują się sprawą, która w ogóle ich nie dotyczy. Mają chyba za dużo czasu - mówi kobieta, która podnosi słuchawkę w SGI. O planach właściciela dotyczących obiektu mówić nie może. Skontaktować się z nim też nie. Podobnie jak Barbara Klajmon, wojewódzki konserwator zabytków. Zaniepokojona stanem obiektu we wrześniu chciała mu się przyjrzeć. Zawiadomiony o kontroli właściciel nie wpuścił komisji. Kolejną wyznaczono na 25 listopada. Jeśli tym razem skutek będzie taki sam, sprawą być może zajmie się prokurator.

Iwona Sobczyk
Źródło: http://www.kalejdoskopmiesny.pl/com...86-chorzow-na-ratunek-starej-zabytkowej-rzeni




Były to pierwsze "urodziny Rzeźni" - zdjęcia nieco później.
 

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #8 ·
bliżejChorzowa.pl said:
Urodziny rzeźni w Chorzowie
Nie stu, a dwustu lat życzono jubilatce. Zabytkowa chorzowska rzeźnia "setkę" ma już dawno za sobą – dokładnie wczoraj obchodziła swoje 108. urodziny. Z tej okazji budynek odwiedzili goście – mieszkańcy Chorzowa, którzy już od wielu lat walczą o to, by ocalić ten cenny zabytek od ruiny. Przynieśli ze sobą pączki i oczywiście urodzinowe świeczki. Rzeźni życzono przede wszystkim dobrego gospodarza.

Rzeźnię w Chorzowie otwarto dokładnie 19 listopada 1901 roku. Była wtedy obiektem wyjątkowo nowoczesnym. W dniu swoich 108. urodzin może jedynie wspominać czasy dawnej świetności – obecnie jest chylącym się ku ruinie zabytkiem. Zabytkiem nadal bardzo cennym, jednym z niewielu pozostałych w regionie po przemyśle spożywczym.

Pomysłodawczynią wczorajszego happeningu była Irena Niemczykowska. Jej rodzina od pokoleń pracowała w chorzowskiej rzeźni. Od 1946 roku mieszkali na jej terenie, sama Niemczykowska spędziła tutaj pierwszych jedenaście lat życia. - To był dla mnie najcudniejszy czas, taki bajkowy. Cisza i bezpieczeństwo, świetne miejsce zabaw. W baszcie urządzałam sobie swój własny zamek – wspomina Niemczykowska. Wspomnień związanych z rzeźnią było wczoraj więcej. - W latach sześćdziesiątych, jak byłem kawalerem, to tutaj się jadło obiady, były tanie i bardzo smaczne. Po prostu super żarcie. I fajne dziołszki przychodziły... A teraz, jak tak dalej pójdzie, to tę rzeźnię zburzą. Takie piękne miejsce niszczeje - opowiada Ryszard Konieczny.

Popadanie zabytku w ruinę już od lat dokumentują członkowie Społecznego forum mieszkańców i sympatyków miasta Chorzowa. To głównie oni przybyli na urodziny rzeźni. W sumie życzenia jubilatce składało około 20 osób. - Zamieściłam na forum całą kolekcję zdjęć, na których rok po roku widać zmiany w budynkach. Co większe ubytki cegieł zaznaczam na czerwono. Już teraz wiadomo, że dwa z budynków rzeźni nadają się do wyburzenia, bo są w zbyt złym stanie technicznym. Pytanie, co będzie z resztą – tłumaczy Ewa Szwenda, administrator chorzowskiego forum.

W sprawie rzeźni niewiele może pomóc miasto, bo właścicielem zabytku jest prywatna firma. Śląska Grupa Inwestycyjna zapowiada, że w budynkach niedługo powstanie galeria handlowa. Przedstawiciele miasta liczą, że projekt nie skończy się tylko na planach. - W Chorzowie mamy bardzo niewiele zabytków, którymi można się pochwalić. W większości to kościoły, kilka kamienic... No i rzeźnia. Może uda się, choćby dzięki takim spotkaniom, wywrzeć na właścicieli obiektu jakiś nacisk, by działali dla dobra obiektu jak najszybciej – mówi Marcin Michalik, chorzowski radny.

Jeśli plany nowego zagospodarowania rzeźni udałoby się zrealizować, zabytek mógłby przeżyć swoją drugą młodość. Na razie żyje głównie w pamięci mieszkańców miasta. Irena Niemczykowska planuje napisanie książki, w której zawrze swoje wspomnienia dotyczące rzeźni. Na razie zbiera do niej materiały. - Planuję skończyć pisanie na 110. urodziny zabytku. To będzie taki mój prezent na okrągłą rocznicę – zapowiada.
Anna Pojda
i obiecane zdjęcia z tego wydarzenia:

73.


74.


75.


76.


77.


78.


79.


80.


81.


82.


83.


84.


85.


86.


87.


88.


89.
 

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #10 ·
Po wielu latach, pod koniec 2009 roku wreszcie pojawiła się pierwsza, długo oczekiwana koncepcja zagospodarowania tego miejsca.
Pojawiła się i szybko przeszła do historii...


Zamiast rzeźni będzie pasaż handlowy

Czy przyszedł czas na galerie handlowe w ścisłych centrach miast? W Bytomiu taki właśnie budynek właśnie powstaje na jednym z dwóch głównych placów śródmieścia. W Chorzowie padła zapowiedź utworzenia galerii w sąsiedztwie placu Powstańców, na terenie zabytkowego kompleksu dawnej rzeźni miejskiej.



Takie plany przedstawił właśnie Radosław Marzec, prezes zarządu Śląskiej Grupy Inwestycyjnej.

Marzec zapewnia, że budynek galerii nie będzie przypominał blaszanych marketów, do jakich zdążyliśmy się przyzwyczaić, i nie będzie budowany z gotowych elementów. - Będzie raczej przypominał Manufakturę w Łodzi czy Stary Browar w Poznaniu - mówi Marzec.

Plany są piękne. Galeria ma mieć około 20 tys. metrów kwadratowych (czyli będzie znacznie mniejsza od Centrum Handlowego Silesia, które ma 65 tys. m kw.). Marzec ocenia, że mogłoby tam znaleźć się od 150 do 200 butików, a także nieduży market - chorzowskie plany zagospodarowania miasta nie pozwalają tu na otwarcie wielkiego sklepu typu Geant czy Tesco. Ma być też multipleks. I zapewnia, że trwają już rozmowy z firmami, które jako pierwsze miałyby zdecydować się na otwarcie tu swoich sklepów, tym samym zdecydować o prestiżu miejsca i przyciągnąć kolejne marki.

Rzeźnia jest jednym z najbardziej charakterystycznych zabytków Chorzowa. Wybudowana w 1901 roku była wówczas bardzo nowoczesnym zakładem. Przez to, że postawiono ją w pobliżu bocznicy kolejowej, wyroby z Chorzowa trafiały do Niemiec i Anglii. I choć nasz region szczyci się zabytkami poprzemysłowymi, niewiele zostało pamiątek po przemyśle spożywczym. Jednym z najbardziej popularnych obiektów jest browar tyski. Rzeźnia, dzięki wyjątkowej urodzie budynków z czerwonej cegły, z pewnością mogłaby dorównać mu popularnością.

Radosław Marzec obiecuje, że projektując galerię handlową jego firma będzie chciała wyeksponować zabytki. Dwa budynki administracji zakładów, najlepiej widoczne od strony placu Powstańców i ul. Katowickiej, zachowałyby funkcję administracyjną. Mają się tam znaleźć biura, ewentualnie klinika. Ministerstwo kultury zgodziło się na wykreślenie dwóch bardzo zniszczonych zabytków z rejestru. - W latach 1945-89 tak je przebudowano, że straciły swój historyczny charakter - wyjaśnia inwestor. Duży budynek galerii miałby wchłonąć pozostałych kilka obiektów rzeźni. Urozmaicałyby wnętrze galerii, a ich dachy wystawałyby ponad dach pasażu. Dzięki kilku w nim przeszkleniom można by ze środka sklepów oglądać zabytkowe dachy.

Władze Chorzowa są zadowolone z tych pomysłów. Podobnie Lena Wójcicka, moderatorka Społecznego forum miłośników i mieszkańców miasta Chorzów. Forumowicze od lat dokumentują degradację zabytku.

- To świetny pomysł, ale nie uwierzę, póki nie zobaczę - mówi Lena Wójcicka. - A do multipleksu to mogę od razu biec, byleby się coś działo w rzeźni. Tylko trzeba to było robić wcześniej, a nie czekać, aż budynki będą w tak złym stanie. Właściciele od lat bajerują chorzowian i urząd miejski.

Faktycznie - to nie jest pierwsza koncepcja zagospodarowania terenu przedstawiona przez inwestora. We wcześniejszej na terenie rzeźni miały być także mieszkania.

W piątek Marzec zapewniał, że prace przy nowej galerii postępują szybko, jednak nie chciał jeszcze podać, ile będzie kosztować remont zabytków. Jeżeli prace nad planem zagospodarowania przestrzennego, konstruowanym przez miasto w dużej mierze na życzenie Śląskiej Grupy Inwestycyjnej, będą szły szybko, pod koniec przyszłego roku mogłaby zacząć się budowa galerii. Z kolei budowa ma potrwać jakieś dwa lata.

Dużym problem może okazać się organizacja zjazdu z ulicy Katowickiej w ulicę Krakusa, prowadzącą do rzeźni. Wymaga to przebudowania drogi. ŚGI chce ponieść część kosztów.

- Przy dzisiejszych nowoczesnych technikach wszystko jest możliwe - Piotr Wojtala, dyrektor Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Chorzowie nie przekreśla budowy zjazdu do galerii.
źródło: http://chorzow.naszemiasto.pl/artyk...bedzie-pasaz-handlowy,id,t.html?kategoria=678





dla przypomnienia - jest to teren w samym centrum ponad 100.000 miasta, doskonale skomunikowany!



 

·
Lece przez galaktyke
Joined
·
565 Posts
Powiem szczerze, bardzo mi żal rzeźni ze względu na jej architekturę, historię , katastrofalny stan i pecha do właścicieli. Bardzo mi przypomina stary posterunek policji w Chorzowie Batorym, eklektyczny też z początku XX w. będący w takiej samej sytuacji, niestety oba te obiekty mają jeden wielki mankament, powstrzymujący od ich rewitalizacji i użytkowania, a mianowicie okolica. Mimo, że na mapie są bardzo blisko największych punktów komunikacyjnych w Chorzowie, to urbanistycznie do nich nie należą. Były posterunek jest w bardzo zdegenerowanym rejonie okolic ul. Armii Krajowej po sąsiedzku z osiedlem bloków, bieda familokami i ukryty od strony głównych ulic, innymi słowy okolica raczej odpychająca.
To samo dotyczy Rzeźni, na mapie jest rzut beretem od rynku ale w praktyce trudno tam dotrzeć. Między rynkiem a Rzeźnią są w pół zaniedbane tereny prawie nie używanego dworca i skład przemysłowy (używany jeszcze?). Można dojść z ul. Floriańskiej, ale tam nikt poza mieszkańcami się nie pojawia, a od strony Katowickiej jest zasłonięty przez brzydką hale POSTA. Za to okolica jest uwielbiana przez pijanych nastolatków i dresów z pobliskich osiedli bloków. Sumując wszystko oba te budynki pod względem urbanistyki inwestycyjnej są katastrofalne i jakbym nawet miał kupe pieniędzy to nie był bym skłonny w nie inwestować, bo w tej chwili przywrócenie ich do życia było by bardzo drogie, droższe niż wybudowanie od nowa taki samych, a inwestycja zwróciła by się po 50 latach.

Miasto może oczywiście sprawę, ewentualnej rewitalizacji przyśpieszyć gdyby uatrakcyjniła okolice inwestycjami urbanistycznymi i przynajmniej uporządkowała nieużytki, ale tego nie robi.
 

·
Horny Slezsko ;)
Joined
·
1,772 Posts
Powiem szczerze, bardzo mi żal rzeźni ze względu na jej architekturę, historię , katastrofalny stan i pecha do właścicieli. Bardzo mi przypomina stary posterunek policji w Chorzowie Batorym, eklektyczny też z początku XX w. będący w takiej samej sytuacji, niestety oba te obiekty mają jeden wielki mankament, powstrzymujący od ich rewitalizacji i użytkowania, a mianowicie okolica. Mimo, że na mapie są bardzo blisko największych punktów komunikacyjnych w Chorzowie, to urbanistycznie do nich nie należą. Były posterunek jest w bardzo zdegenerowanym rejonie okolic ul. Armii Krajowej po sąsiedzku z osiedlem bloków, bieda familokami i ukryty od strony głównych ulic, innymi słowy okolica raczej odpychająca.
To samo dotyczy Rzeźni, na mapie jest rzut beretem od rynku ale w praktyce trudno tam dotrzeć. Między rynkiem a Rzeźnią są w pół zaniedbane tereny prawie nie używanego dworca i skład przemysłowy (używany jeszcze?). Można dojść z ul. Floriańskiej, ale tam nikt poza mieszkańcami się nie pojawia, a od strony Katowickiej jest zasłonięty przez brzydką hale POSTA. Za to okolica jest uwielbiana przez pijanych nastolatków i dresów z pobliskich osiedli bloków. Sumując wszystko oba te budynki pod względem urbanistyki inwestycyjnej są katastrofalne i jakbym nawet miał kupe pieniędzy to nie był bym skłonny w nie inwestować, bo w tej chwili przywrócenie ich do życia było by bardzo drogie, droższe niż wybudowanie od nowa taki samych, a inwestycja zwróciła by się po 50 latach.

Miasto może oczywiście sprawę, ewentualnej rewitalizacji przyśpieszyć gdyby uatrakcyjniła okolice inwestycjami urbanistycznymi i przynajmniej uporządkowała nieużytki, ale tego nie robi.
Ale bzdury. Że niby jak trudno tam dotrzeć?
Jedynym problemem Rzeźni są właściciele-idioci, którzy dopuścili celowo do jej dewastacji. Mendy społeczne, nie zasługujące na jakikolwiek szacunek.
 

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #13 ·
Prawdę mówiąc, też nie bardzo rozumiem, o czym pisze nv2 :eek:hno:
Zupełnie, jakby nie był z Chorzowa...

No nic - powoli zbliżamy się do końca... rok 2010:


Żeby nie zanudzać totalnie wciąż tymi samymi kadrami, pominę “dokumentalną” część tego roku, natomiast zasygnalizuję kolejne „urodziny Rzeźni”.


Zatańczyli chodzonego na urodziny rzeźni

Dziesięć par zatańczyło poloneza przed zabytkowym budynkiem byłej chorzowskiej Rzeźni. W ten sposób mieszkańcy Chorzowa uczcili 109. rocznicę urodzin jednego z najciekawszych chorzowskich zabytków.
Spotkanie pod zabytkiem Irena Niemczykowska, chorzowianka, zorganizowała po raz drugi. W ten sposób chce pokazać, że są chorzowianie, którzy z zatroskaniem myślą o losach zabytku.

Korowód ruszył kilka minut po południu. W pierwszej parze poszli Patrycja Wachek i Dariusz Kubica. Oboje są uczniami Technikum Ekonomicznego. Patrycja chodzi do klasy trzeciej a Dariusz do czwartej. Poloneza znają dobrze, bo juz niebawem zatańczą go na studniówce. - Przyszliśmy tu dla przyjemności i dobrej zabawy. Przy okazji dowiedzieliśmy się też czegoś nowego o tym budynku - przyznaje chłopak.

Wspólny taniec zorganizowano dokładnie dzień po 109. rocznicy oddania budynku do użytku. - Podkreślam, że jest to impreza dla dobra Rzeźni, a nie przeciwko jej obecnym właścicielom - mówi I. Niemczykowska. Tym razem obchody przyjęły formę taneczną. Wcześniej odśpiewano jubilatce „200 lat”.

Dlaczego akurat taniec? Jak tłumaczy organizatorka, wśród znawców tańca istnieje przekonanie, iż polonez nie miał na początku związku z muzyką, a jedynie z odprawianiem rytuału egzorcyzmowania wybranego miejsca przez wołchwów (słowiańskich wróżbitów, magów, szamanówm i guślarzy). - Być może to będzie sposób na rzeźnię – zastanawia się organizatorka spotkania.

Rzeźnia miejska została oddana do użytku 19 listopada 1901 r. Składała się z dwóch bliźniaczych budynków reprezentacyjnych. Za nimi mieściły się zabudowania gospodarczo-produkcyjne. Zakłady mięsne zakończyły działalność w 1996 r. Od tamtego czasu zabudowania niszczały. Dziś są w rękach prywatnego inwestora.
źródło: http://www.chorzowianin.pl/news-933.html


109.


110.


111.


112.


113.


114.


115.


116.


117.


118.


119.


120.


121.


122.


123.


124.


125.


126.


127.


128.


129.


130.


131.


132.
 

·
Lece przez galaktyke
Joined
·
565 Posts
Chodzi mi o to, że z fizycznego punktu widzenia dostanie się tam jest łatwe i oczywiste, z subiektywnego już niekoniecznie. Rozważając położenie Rzeźni z perspektywy psychospołecznej na podtekście kulturowym widać, że jej położenie nie jest atrakcyjnie. Innymi słowy, dystans postrzegany nie jest tożsamy z dystansem rzeczywistym, coś jak z pilotem leżącym poza zasięgiem ręki, czasem po prostu nie chce się po niego sięgnąć, nawet jeśli wystarczyło by wstanie z kanapy.
W Przypadku Rzeźni mamy do czynienia z subiektywnymi i urbanistycznymi utrudnieniami dotarcia tam od innych popularnych punktów miasta. Na przykład dotarcie tam z Rynku wydaje się dłuższe nie dotarcie do Różanki ponieważ wiązało by się to z przejściem wzdłuż wiecznie tłocznej Katowickiej lub pod zaniedbanym mostem i przez blokowisko. Działa to na zasadzie, że miłe chwile wydają się krótkie a te w których czujemy dyskomfort dłużą się.
Staram się podchodzić do wszystkiego obiektywnie. A jak pokazały ostatnie wahania i spadki na giełdach, świat rządzi się emocjami.
 

·
Ewa
Joined
·
1,123 Posts
Discussion Starter · #15 ·
Rok 2011:

Na początku kwietnia br. mój syn przechodząc obok Rzeźni zauważył brak bramy; zaraz zrobił zdjęcie, które zamieściliśmy na forum i które spowodowało kolejny artykuł w prasie lokalnej:

133.






źródło: http://www.dziennikzachodni.pl/wiad...t-juz-ruina-porownaj-dzis-z-wczoraj,id,t.html



Napisał również portal MMSilesia:


Zabytkowa rzeźnia w Chorzowie wciąż niszczeje


Zabytkowa rzeźnia w Chorzowie wciąż niszczeje. Prywatny właściciel nie interesuje się jej losem, a miasto ma związane ręce.

Wybudowany przy ulicy Krakusa 3 w Chorzowie zakład rozpoczął działalność w 1901 roku. Była to w owym czasie największa i najnowocześniejsza tego typu placówka na Górnym Śląsku. W 20-leciu międzywojennym zakład został wyposażony w elektryczne urządzenia i szybko znalazł się w czołówce krajowych producentów. Wyroby z niego były eksportowane aż do Anglii i Niemiec.

W prywatne ręce budynki zostały przekazane w latach 90. – Właściciel kupił zabytkową rzeźnię dawno, dawno temu i ze smutkiem muszę stwierdzić, że od tego czasu nic z nią nie robi – mówi Henryk Mercik, konserwator zabytków w Chorzowie. Dziwi to tym bardziej, że w 1985 roku rzeźnia została wpisana do rejestru zabytków.

Przeprowadzona na początku jesieni kontrola wykazała, że w miarę dobrym stanie są tylko bliźniacze dwa budynki administracyjno-mieszkalne. – Pozostałe budynki, m.in. ceglane hale uboju, warsztat, pralnia, portiernia są w fatalnym stanie, niektóre grożą zawaleniem – dodaje Mercik.

Sprawą zainteresowali się i interweniowali forumowicze ze Społecznego Forum Mieszkańców i Sympatyków Chorzowa. Władze miasta nie mogą jednak nic zrobić. Dotychczas jedyną inicjatywą właściciela było zaangażowanie wybitnego architekta Jerzego Stożka, który miał zrobić plany zagospodarowania terenu. Miało tam powstać nowoczesne centrum handlowo-usługowe. – Od miesięcy jednak nic się nie dzieje, wszystko ucichło. Być może pan Stożek projektuje coś, ale miasto nie ma na ten temat żadnych informacji – mówi konserwator.

Gdyby właściciel chciał wyremontować zabytkowe budynki i przywrócić je do życia, nie jest pozostawiony sam sobie. – Koszt renowacji budynków z pewnością jest duży, ale przecież są instytucje, które mu w tym pomogą. Wystarczy złożyć odpowiedni wniosek z początkiem roku, a może dostać na prace renowacyjne nawet do 50% – informuje Mercik. Takie instytucje to według ustawy: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Wojewódzki Konserwator Zabytków. Oprócz tego dofinansowanie jest możliwe z budżetu Marszałka Województwa i z budżetu miasta. Wszystko jednak wskazuje na to, że właściciel, z którym nie udało nam się skontaktować, nie wykazuje zainteresowania.
źródło: http://www.mmsilesia.pl/252224/2011/2/14/zabytkowa-rzeznia-w-chorzowie-wciaz-niszczeje?category=news




Z duszą na ramieniu, ale też z ogromną ciekawością weszłam pospiesznie na teren Rzeźni, by się rozejrzeć i porobić trochę zdjęć (na szczęście zawsze mam przy sobie „kompakta”, na wszelki wypadek).
Ruiny robią koszmarne wrażenie, jest trochę niezabezpieczonych dziur typu włazy, studzienki… z poziomu „0” wszystko wygląda zupełnie inaczej, niż kiedy patrzę na to z 9 piętra. Nie doszłam do samego końca, wystraszyłam się, byłam tam kompletnie sama i nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać, a nie raz widziałam tam różne podejrzane towarzystwo.
Poniżej wrzucam zdjęcia tego, co tam zastałam.


134.


135.


136.


137.


138.


139.


140.


141.


142.


143.
 
1 - 20 of 75 Posts
Status
Not open for further replies.
Top