SkyscraperCity banner

1 - 20 of 61 Posts

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)
Witam wszystkich. Od 15.marca do 8.kwietnia popędziliśmy przez Amerykę Południową i Środkową. Pognaliśmy, że hej!

Wszystko zaczeło się sałcie w szikago :) eeep. Przepraszam na Kennedy'm W Bogocie. Miłe przyjęcie u poznanej przez couchsurfing Angeli pozwoliło rozpocząć proces aklimatyzacji w Andyjskim mieście, którego średnia wysokość nad poziom morza to ok 2800m.

:cheers:


Uploaded with ImageShack.us
where the streets have no names.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
super mercado Bogota


Uploaded with ImageShack.us
Niedziela. Centro por todos...


Uploaded with ImageShack.us
... todo mascotas (de la muerte).


Uploaded with ImageShack.us
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #3
W górze Monserate, do którego prowadzi kolejka szynowa i linowa (do wyboru)


Uploaded with ImageShack.us
wolność kosztowała wiele cierpień...


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
Mascotas de la muerte


Uploaded with ImageShack.us
w drodze na Monserate. My po kablu, obok szynobus.


Uploaded with ImageShack.us

"in America they got the same shit we've got here, but there it's a little different". Tu: połówka quada...


Uploaded with ImageShack.us
Bogota po horyzont. 8mln ludzi.


Uploaded with ImageShack.us
Transmillenio, czyli metro po asfalcie. Tanio, skutecznie.


Uploaded with ImageShack.us
Wizyta w szkole, na lekcji języka angielskiego.


Uploaded with ImageShack.us

Z powrotem na ulicy super mercado Bogota. Szybkie reperaturki obuwia.


Uploaded with ImageShack.us
Obiekty rządowe są chronione z użyciem broni ostrej, trzeba się przyzwyczaić do obecności takiej ilości sprzętu gotowego do strzału na ulicach jak w przypadku stanu wojennego, do którego w rzeczywistosci FARC i NADprodukcji koki nie daleko od bycia faktem.


Uploaded with ImageShack.us
Znów widok na Monserate


Uploaded with ImageShack.us
Villa de Leyva, miło, kameralnie, dla odmiany - w górach...


Uploaded with ImageShack.us
Jeden z byłych autochtonów


Uploaded with ImageShack.us
Uwaga! UFO nad traktorem.


Uploaded with ImageShack.us
sielskie klimaty...


Uploaded with ImageShack.us
Tu muszę prosić wszystkich o wybaczenie. Jakość zdjęć lada chwila się poprawi. Początkowo źle ustawione iso i balans bieli nie zostały dostrzeżone, a to co widać to maksimum (moich skromnych) możliwości przywrócenia obrazu do jako takiej jakości.
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #4

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #5
Bogota. Najstarsza część miasta. Celebrowana przez młodzież, przez nas również.


Uploaded with ImageShack.us
Centro


Uploaded with ImageShack.us
Analogia, przez architekture do dużych miast hiszpańskich jest miażdżąca


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
mniam


Uploaded with ImageShack.us
rękodzielstwo


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
trzy szkoły, jedna historia


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
Muzeum Historii Rozwoju Miasta, tu aspekt rozwoju przestępczości


Uploaded with ImageShack.us
Botero i jego wylewająca się przez krawędzie obfitość


Uploaded with ImageShack.us
Wspomniane miejsce kultu miejscowej bohemy


Uploaded with ImageShack.us
Hostel Bella Vista (La Candelaria, Carrera 2) - polecam


Uploaded with ImageShack.us
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #6 (Edited)
Leticja. Środek Amazonii. Nowe rozdanie.


Uploaded with ImageShack.us
Hospedaje los delfinos. Dziedzińcem zawładnęła przyroda.


Uploaded with ImageShack.us
Targ rybno-


Uploaded with ImageShack.us
-owocowy


Uploaded with ImageShack.us
Stołówka na targu. Jedzenie... nie! Ambrozia.


Uploaded with ImageShack.us
Amazonka


Uploaded with ImageShack.us
Pollo de la muerte czekają na obiad.


Uploaded with ImageShack.us
Mercado Amazonas


Uploaded with ImageShack.us
Na ile przyjaźń trzech wielkich narodów wynika ze szczerych uczuć, a na ile jest skutkiem minimalnych relacji wzajemnych wynikających z faktu istnienia rozdzielającego te kraje zielonego piekła nie udało się nam ustalić.


Uploaded with ImageShack.us
dzielnica Nad Kanałem


Uploaded with ImageShack.us
Plac zabaw na dzielnicy Nad Kanałem


Uploaded with ImageShack.us
U nas, przecież też się zdarza stojące przy chodniku drzewko dzikiej wiśni albo jabłka


Uploaded with ImageShack.us
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #8 (Edited)
Przygranicznym miasteczkiem Kolumbijskiej Leticji jest Brazylijska Tabatinga. Mały ruch graniczny odbywa się bez odprawy paszportowej. Idziemy. Niby nic a jednak inny świat. Port rzeczny.


Uploaded with ImageShack.us

Amazonka (Brazylijska)


Uploaded with ImageShack.us

W barach samba gra na 120% możliwości głośników



Uploaded with ImageShack.us
Jest wyraźnie hmmm... bardziej tropikalnie :)


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
Piwo dla zachowania jako takiej temperatury jest podawane w styropianowych opakowaniach


Uploaded with ImageShack.us
Najlepsze elektrolity prosto z drzewa


Uploaded with ImageShack.us
I szybką barką do Mocaqua na bliskie spotkanie z Selvą de la muerte


Uploaded with ImageShack.us
Na rzece klimaty wodnego świata


Uploaded with ImageShack.us
PERU. Tylko zaocznie


Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #11 (Edited)

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #13 (Edited)
Płyniemy Matamata wgłąb Selva de la muerte


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
Panuje akurat pora mokra, wiec poziom wody jest wyższy o parę metrów i rio de la muerte rozlewa się szeroko po lesie. Więc płyniemy prosto przez las, nic sobie nie robiąc z naturalnego kształtu koryta rzeki.


Uploaded with ImageShack.us
Drogi wodne są wycinane przez miejscowych matschat'ami (de la muerte) wśród zalanych drzew.


Uploaded with ImageShack.us
Już na miejscu, zwanym przez miejscowych Wzgórzem Czarownic rozmowy z przewodniczką (na co dzień pracownikiem naukowym parku narodowego) o nowym, dla miejscowych, kapitalistycznym porządku świata. Szczerze powiedziawszy myślałem, że to ja mam ultra krytyczne podejście do tego co jest dniem powszednim w takich miejscach jak Europa.


Uploaded with ImageShack.us
Wykarczowany las staje się plantacją na kilka lat potem wraca do macierzy (macierzy de la muerte)


Uploaded with ImageShack.us

Tak, to jest to co myślicie, ale nieprzetworzone jest legalne i powszechnie używane.


Uploaded with ImageShack.us
Kuchnia (de la muerte)


Uploaded with ImageShack.us
salon (również de la muerte)


Uploaded with ImageShack.us
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #14
teraz już wiem dlaczego z Kolumbii pochodzi tylu świetnych kolarzy - po prostu pozbyli się samochodów i jeżdżą na rowerach :)
:) pewnie głównym sprzymierzeńcem kolumbijskich kolarzy jest trening w rozrzedzonym powietrzu. :) Nam nigdy nie udało się do niego przyzwyczaić...
 

·
Prymas Aprilis
Joined
·
8,919 Posts
- I o co kaman z tą śmiercią de la muerte? :D
A robactwa jest od groma, co tylko chcesz Capi :cheers: :lol:
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #18
@marcino - zdania są podzielone.
@decapitated - kolumbia jest bezpieczniejszym krajem niż Polska. Mówie z doświadczenia turysty włóczącego się po miastach dniami i nocami. Koszty podobne do tych w Polsce. Nocleg w hostelu 12-14dol, jedzenie w barach dla miejscowych 5 dol za obiad, piwo 1,5dol. Robaki w jungli? to nie robaki to mascotas de la muerte...
 

·
Registered
Joined
·
6,606 Posts
@decapitated - kolumbia jest bezpieczniejszym krajem niż Polska.
No w to akurat nie uwierzę, ale rozumiem o co chodzi ;)
Koszty podobne do tych w Polsce. Nocleg w hostelu 12-14dol, jedzenie w barach dla miejscowych 5 dol za obiad, piwo 1,5dol.
No to spoko. Choć nie wiem, czy Skol jest warty tych 1,5 dolara - piłem lepsze ;)
Robaki w jungli? to nie robaki to mascotas de la muerte...
Dlatego póki co omijam Amazonię :lol:
 

·
Registered
Joined
·
1,321 Posts
Discussion Starter #20 (Edited)
Idziemy w Selva de la muerte


Uploaded with ImageShack.us
na dnie lasu jest tak ciemno, że nawet iso 400 nie daje rady


Uploaded with ImageShack.us
Nie tylko nam przydałby się cyrulik, ale skąd w środku selvy de la muerte... ?


Uploaded with ImageShack.us
Perspektywa możliwości wymoczenia pogryzionej i spoconej skóry przyćmiewa wątpliwości co bezpieczeństwa kąpieli z anakondami, piraniami i pijawkami. Zresztą, Barto wszedł przed nami do rzeki i walił kijem po wodzie, żeby to wypłoszyć. Uwierzyliśmy, że to wystarcza. :lol:


Uploaded with ImageShack.us
Mascotas de la muerte? Przyznaje, że troche na początku spanikowaliśmy, ale obojętny spokój Asy nas ośmielił do spędzenia wspólnego wieczoru indiańskich opowieści w składzie +1.

Nocna wyprawa, wyprawa de la muerte


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us
Poranek po nieprzespanej nocy krzyków naszych majaczeń i odgłosów orgii życia dżungli. Orgii de la muerte.


Uploaded with ImageShack.us
Co można zrobić z portkami na których zaschło błoto? obskrobać!!


Uploaded with ImageShack.us
Idziemy na świętą kąpiel błota de la muerte


Uploaded with ImageShack.us
Pirania (de la muerte)


Uploaded with ImageShack.us
Bless de la muerte


Uploaded with ImageShack.us
"coś więcej"


Uploaded with ImageShack.us
Pytanie o zdrowie psychiczne po doznanym szoku bedącym następstwem ferii kolorów, dźwięków i zapachów uznam za obraźliwe!


Uploaded with ImageShack.us
W drodze powrotnej praca przy wiosłach.


Uploaded with ImageShack.us
Jego ostatnie chwile. Tiempo de la muerte.


Uploaded with ImageShack.us
Podaczas nocnej wyprawy doznaliśmy szoku. Po wyłączeniu świateł kiedy oczy przyzwyczaiły się do ciemności zobaczyliśmy coś, co mnie kompletnie odurzyło. Wszedzie dookoła nas świeciły się fluorescencyjne rośliny. Wrażenie jest spotęgowane brakiem odniesienia do gwiazd ze względu na gęste korony drzew. Efekt jest taki, jakby niebo było pod nogami... Dodatkowo w świetle latarek dokoła jest gęsty las, po wyłaczeniu świateł widać tylko łąkę usianą niebieskimi plamkami. Nigdy tego nie zapomnę. Przedstawienie lasu deszczowego w Filmie Avatar jest przesadzone, ale tylko "przesadzone".
 
1 - 20 of 61 Posts
Top