Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 1700 Posts

·
nieśląski częstochowianin
I am
Joined
·
450 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Pomimo wzrostu ruchliwości mieszkańców, wzrostu udziału samochodów osobowych w podróżach i wzrostu ruchu ogółem, suma podróży środkami transportu publicznego będzie nadal utrzymywać się na dotychczasowym poziomie (nie są to trendy ogólnie występujące, lecz założenie polityki transportowej Miasta).
W pasażerskich przewozach publicznych podstawową funkcję w dalszym ciągu pełnić będą dwie trakcje: autobusowa i tramwajowa, niemniej zmiany w transporcie publicznym dotyczyć będą głównie trakcji i tras tramwajowych.
Modernizacja sieci istniejącej polegałaby na wprowadzeniu nowoczesnych technologii w budowie torowiska oraz przystosowaniu przystanków do nowoczesnego taboru. Natomiast priorytet w ruchu zapewniają odpowiednie systemy sterowania ruchem oraz odpowiednio wyposażony tabor.
W obszarach intensywnych form zagospodarowania przewiduje się w Studium budowę nowych tras tramwajowych, jako rozwinięcie dotychczas istniejącego systemu tramwajowego.
Rozważa się w przyszłości (po 2013) wprowadzenie nowych tras:
· w dzielnicy Błeszno jako odgałęzienie od istniejącej linii w obszarze Rakowa,
· do przewidywanej północnej dzielnicy Kiedrzyn, jako odgałęzienie od trasy w ul. Armii Krajowej i prowadzonej w ul. Kisielewskiego,
· w dzielnicy północnej przedłużenie trasy tramwajowej w Al. Wyzwolenia i ul. Sosabowskiego,
· w dzielnicach: Tysiąclecie, Parkitka i jej rozbudowy w kierunku Kiedrzyna jako odgałęzienie od trasy w ul. Armii Krajowej – w rejonie bezkolizyjnego skrzyżowania trasy tramwajowej ze skrzyżowaniem drogowym al. Jana Pawła II i ul. Armii Krajowej.
Ważnym elementem jest wprowadzanie nowoczesnego taboru tramwajowego i autobusowego.



linia fioletowa - obecna linia tramwajowe
linie czerwone - oficjalnie planowane linie tramwajowe
 

·
nieśląski częstochowianin
I am
Joined
·
450 Posts
Discussion Starter · #3 ·
Właściwie są dwie - bo jedna jeździ do huty a druga kończy się kilometr przed hutą. :)
 

·
Homo Skyscraperus
Joined
·
22,168 Posts
^^

Czyli dobrze myslalem... tej fioletowej trasy nie da sie przejechac jednym tramwajem?
 

·
nieśląski częstochowianin
I am
Joined
·
450 Posts
Discussion Starter · #5 ·
Da się. Ale linią nr 1. Linia nr 2 dojeżdża tylko do skweru Junaków (obok rzeki Warty). Linia nr 1 dojeżdża aż do huty. :) (zrobiono tak pod koniec lat dziewięćdziesiątych z powodów ekonomicznych - zwolnienia w hucie).
 

·
hræddur köttur
Joined
·
4,570 Posts
myślałem, że tytuł tego wątku to jakaś prowokacja. :lol: A tu tymczasem jest szansa na "sieć".
 

·
Registered
Joined
·
1,273 Posts
grekoo said:


linia fioletowa - obecna linia tramwajowe
linie czerwone - oficjalnie planowane linie tramwajowe
czy ta mapka to jakiś oficjalny dokument czy własna robota

-moim zdaniem trasa na Północy wyglada troche inaczej, fioletowy powinien iść jeszcze w prawo (wschód) w Wyzwolenia aż do Fieldorfa (tej drogi w poprzek), a to planiowane przedłużenie dalej do lasu i gdzieś dalej (chyba na północ??) ul Sosobowskiego
-z mapki wynika, że Jana Pawła miała by iść nowa linia a na Rynku Wieluńskim rozgałąziać się w Rocha (fajnie bedzie jezdnią bo inaczej nie upchniesz) do cmentarza, a druga ostro skręca w Łódzką na Kiedrzyn. Swoją drogą o ile sens Łódzkiej to rozumiem bo zabudowa wielorodzinna to Kiedrzyn (trójkątna końcówka dla niezorientowanych :) ) to właściwie przedmieścia, na linie miejsca jakoś nie widze a pętle, lub może zakręt jak widać po rysunku to też nie upchną bez sporych wyburzeń
- w rejonie bezkolizyjnego skrzyżowania trasy tramwajowej ze skrzyżowaniem drogowym al. Jana Pawła II i ul. Armii Krajowej.- bezkolizyjne, o to coś ciekawego, tunel czy wiadukt??

Generalnie jakoś niewiele mnie interesuje gdybanie władaży co po 2013, większość z nich nawet nie potrafi zaplanować działań na 1 kadencje
 

·
Registered
Joined
·
2,838 Posts
ciekawy jestem jak będzie wyglądała trasa tramwajowa na Parkitke... chyba nie da się jej przeprowadzić bezkolizyjne z ruchem samochodowym? ... jakoś wątpie w trase na Parkitke... prędzej na Błeszno...
 

·
Registered
Joined
·
2,838 Posts
Obecna 1 nie jest chyba najgorsza bo z tego co pamiętam to łączy m.in Hute Częstochowa, szpital Kucelin, duże osiedle Raków, Centrum, Dworzec PKP Główny i biegnie przez Aleje Wyzwolenia do Fieldorfa, w zasadzie mogli by też zrobić linie przez Jana Pawła II albo NMP aż pod samą Jasną Góre:)
 

·
Eurotram
Joined
·
19,019 Posts
zdzihoo said:
Jaką szerokość mają tory tramwajowe w Częstochowie?
1435 mm. A tak BTW,to Częstochowa ma de facto 1 linię (bo 2-ki nawet na oficjalnej stronie przewoźnika nie ma jako osobnej linii,tylko jest informacja o kursach oznaczonych jako "2"),ale jaką!Częstotliwość 5-minutowa to coś czego w Polsce już nigdzie indziej się nie znajdzie!Ale fakt faktem:sieć trzeba rozbudować...
 

·
nieśląski częstochowianin
I am
Joined
·
450 Posts
Discussion Starter · #12 ·
łączna długość - 10,2 km
rozstaw szyn 1435 mm
20 przystanków
jedna zajezdnia
4 pętle.
 

·
Registered
Joined
·
1,395 Posts
Eurotram said:
A tak BTW,to Częstochowa ma de facto 1 linię (bo 2-ki nawet na oficjalnej stronie przewoźnika nie ma jako osobnej linii,tylko jest informacja o kursach oznaczonych jako "2"),...
Czyli de facto 2 linie

Eurotram said:
Częstotliwość 5-minutowa to coś czego w Polsce już nigdzie indziej się nie znajdzie!
Zapomniałeś o warszawskich liniach 9, 17, 24 i 26 ?

Eurotram said:
fakt faktem:sieć trzeba rozbudować...
Tu się jak najbardziej zgadzam
 

·
nieśląski częstochowianin
I am
Joined
·
450 Posts
Discussion Starter · #15 ·
Powstają plany nowych linii tramwajowych na Błeszno i Północ

Władze miasta planują je w ścisłej tajemnicy i liczą na pieniądze z dotacji unijnych. Według naszych informacji tory miałyby biec całkiem inaczej, niż się dotąd mówiło. Niektóre pomysły są wręcz rewolucyjne


Częstochowianie żądają nowych linii tramwajowych - wynika z ankiety "Gazety", na którą odpowiedziało aż 2,6 tys. mieszkańców. Uważają, że bardziej ułatwiłyby im życie niż specjalistyczne kliniki medyczne czy dwupoziomowe skrzyżowanie DK1 i al. Jana Pawła II.

- Ludzie zaczynają dostrzegać przewagę tramwajów, które na zatłoczonych ulicach są dwa-trzy razy szybsze niż autobusy - komentuje wynik ankiety Stanisław Sosnowski, zastępca naczelnika miejskiego wydziału komunikacji.

- Jeżdżę codziennie tramwajem i z satysfakcją widzę, jak samochody zostają w tyle. Choć na ocenę Czytelników wpływ mogły mieć toczące się obecnie na ulicach remonty, na przykład wiaduktu w al. Niepodległości - zaznacza prezes MPK Krzysztof Nabrdalik.

Ostatni nowy odcinek torów oddano w Częstochowie w 1984 r. Budowę od Promenady na Północ zakończono wówczas w pół drogi: pierwotnie trasa miała przeciąć Lasek Aniołowski, za którym projektowano godną socjalistycznej gigantomanii dzielnicę przemysłową i mieszkaniową na Wyczerpach. Obecna pętla miała być tymczasowa, ale - jak to prowizorki - funkcjonuje już 22 lata.

Po 1989 r. też snuto plany tramwajowe, ale niekonkretne. "Nowe odcinki po 2013 r." - zapisano przed dwoma laty w Planie Rozwoju Transportu Publicznego.

- Proponowany w nim przebieg torów jest już nieaktualny - zdradził nam prezes MPK. Dodał, że przed trzema miesiącami prezydent Częstochowy powołał zespół, mający opracować projekt nowych tras. Prace idą szybko, gdyż miasto chce się starać o fundusze unijne z puli na lata 2007-2011. To oznacza, że szansa na spełnienie oczekiwań częstochowian wyraźnie rośnie.

Szczegóły projektów utrzymywane są jednak w wielkiej tajemnicy. Nie chce o nich mówić ani Stanisław Sosnowski z wydziału komunikacji, ani jego przełożony wiceprezydent Bogumił Sobuś: - Pracujemy nad tematem - potwierdził tylko oględnie.

Nam udało się jednak ustalić, że zespół ekspertów narysował już na mapach kilka wariantów tras. Co więcej, żaden nie pokrywa się z propozycjami z poprzednich lat. I tak z planów wypadła Parkitka: tory na ul. Skrzyneckiego uznano za kontrowersyjne, poza tym na polach wokół szpitala powstanie raczej zabudowa jedno-, a nie wielorodzinna, więc linia tramwajowa nie będzie tam potrzebna.

W grę wchodzą więc tylko nowe odcinki na Północy i Błesznie. W tej ostatniej dzielnicy tramwaj - według dotychczasowych planów - miał biec al. 11 Listopada, Jesienną do skrzyżowania Rakowskiej z Bohaterów Katynia. Uznano to za błąd: wagony jeździłyby głównie pustkowiem, omijając tak strategiczne miejsce, jak przystanek obok szkoły przy ul. Orkana. Dlatego rozważa się kilka innych wariantów. Np. odnogi od PZU: jedna wzdłuż DK1 i ul. Bohaterów Katynia, a druga na Wrzosowiak - ale nie Jagiellońską (jak autobusy 26 i 27) lecz środkiem osiedla, na tyłach marketu InterMarche. Inna propozycja to jednotorowa pętla, zataczająca koło po całym Błesznie: a więc ul. Orkana, Jesienną, Rakowską, Bohaterów Katynia i DK1 z powrotem do PZU.

Podobna pętla proponowana jest na Północy: al. Wyzwolenia pod lasek, w lewo i... Ciąg dalszy to już rewolucja: nie ul. Sosabowskiego (koło Andersa), tylko pieszym pasażem przez środek tzw. osiedla D. Inne warianty mówią z kolei o odnogach, np. ulicami Fieldorfa i Sosabowskiego.

Wiadomo już, że wszystkie pomysły są realne technicznie - teraz liczone są koszty budowy torów i trakcji oraz zakupu gruntów. Potem podjęta zostanie decyzja, które warianty wybrać. Ostatecznie wszystko będzie zależało od uzyskania funduszy unijnych. Wiadomo bowiem, że wydatek około 2 mln zł za każdy kilometr nowej linii jest ponad możliwości samego budżetu miasta.

Jeśli projekty udałoby się wcielić w życie, można by wycofać z Błeszna i Północy część autobusów MPK, a udział tramwaju w przewozach wzrósłby z 25 do 50 proc. pasażerów.

Europejski renesans tramwaju

Tramwaj, jako panaceum na zatłoczenie miast, przeżywa w Europie renesans. Np. we Francji, która w latach 50. XX w. zlikwidowała wszystkie "szynowce", uważając je za zawalidrogi i zastępując autobusami. Tyle że te ostatnie stoją w korkach, tak samo jak prywatne auta. Dlatego dziś każde szanujące się francuskie miasto jeśli nie dorobiło się nowej sieci tramwajowej, to właśnie ją buduje. I to często w wersji klasycznej, czyli bez kosztownych wiaduktów czy tuneli. Płynność przejazdu uzyskuje się odpowiednią organizacją ruchu: tramwaje włączają sobie zielone światła na skrzyżowaniach, a w osiedlach nie jadą środkiem wielopasmowych arterii - jak u nas al. Wyzwolenia - tylko coraz częściej uliczkami między blokami, po torach wbudowanych w asfalt.

Dlaczego się tak robi i kiedy? Po pierwsze chodzi o to, by mieszkańcy mieli przystanek pod domem, a nie drałowali do niego pół kilometra. Po drugie, puszczenie torów jezdnią jest... bezpieczniejsze niż bokiem: piesi dochodząc do krawężnika, zawsze patrzą, czy coś ulicą nie jedzie, podczas, gdy o istnieniu torów na poboczu często zapominają. Z kolei w rejonie przystanków tory podchodzą do krawężnika, by pasażerowie nie wysiadali na jezdnię.

Oczywiście torowisko w jezdni można stosować tylko wtedy, gdy nie ma obawy o korkowanie się ulicy. Ale np. na takiej ul. Łukasińskiego na Rakowie - którą tramwaj jeździł środkiem do 1971 r. - czy na Sosabowskiego na Północy tłoku nigdy nie będzie.

W austriackim Grazu - mieście podobnej wielkości jak Częstochowa - trwa budowa (finał w 2008 r.) linii tramwajowej do blokowiska postawionego jak nasza Północ, na przełomie lat 70. i 80. Nie zostawiono wtedy miejsca na tory, więc dziś wbudowuje się je w jezdnie. Auta mają jeździć po torowisku, ale przed skrzyżowaniami ulice będą się rozszerzać, by stojące na światłach samochody nie blokowały tramwajów.

Inną zaletą tramwajów jest to, że można je puścić pieszymi deptakami w starych i ciasnych centrach miast. Takich przykładów można znaleźć w Europie dziesiątki, jeśli nie setki. A i w Polsce zmienia się sposób myślenia: budowana właśnie nowa linia w Poznaniu na odcinku śródmiejskim będzie biec środkiem zamkniętej dla aut jezdni, dzieląc ją tylko z pieszymi.

Wiele polskich miast planuje otwarcie w najbliższych latach nowych odcinków tramwajów: budowa już trwa w Poznaniu, Gdańsku, Krakowie, a nawet 150-tysięcznym Elblągu. Od zera chce wystartować Olsztyn, gdzie tramwaje zlikwidowano pochopnie w 1965 r.
No to się cieszymy! Szkoda, że TYLKO na Błeszno i Północ. :sleepy:
 

·
Registered
Joined
·
1,273 Posts
http://www.czestochowa.pl/samorzad/wydarzenia_samorzad/plonearticle.2006-07-03.5300245991



Konieczność sprawnej obsługi komunikacyjnej miasta uzasadnia inwestycje w rozbudowę istniejącej linii tramwajowej. Tramwaj jest najbardziej przyjaznym środowisku i jednocześnie najwygodniejszym oraz tanim pod względem kosztów eksploatacji środkiem transportu pasażerskiego.

Urząd Miasta i MPK podjęły prace koncepcyjne nad przebiegiem nowej linii. Wstępnie, po przeprowadzonej analizie potrzeb mieszkańców i realnych możliwości finansowych miasta, wybrany został kierunek rozbudowy linii: Błeszno, Raków.
Proponowany przebieg: od skrzyżowania Alei Niepodległości z ul. Jagiellońska – przejazd za PZU - ul. Gajowa - ul. Orkana - Aleja 11 listopada – Jesienna - Rakowska do pętli w pobliżu Stadionu „Raków”.
Długość odcinka - 4 100 m toru podwójnego Rozważany jest tu także wariant rezygnacji z obsługi komunikacyjnej ul. Gajowej i poprowadzenia linii wzdłuż ul. 11 listopada.
Koszt budowy nowej linii ok 14 mln zł oraz koszt wykupu gruntów 2-3 mln zł. Obsługa tej linii wymaga zwiększenia taboru MPK o 4 składy tramwajowe. Szacowany koszt całości – 40 mln zł (bez kosztów wykupu gruntów).
Obsługiwany obszar zamieszkany jest przez ok 30 tys. ludzi, w większości korzystających z usług komunikacji publicznej. Wprowadzenie linii tramwajowej pozwoli zastąpić obsługujące tę dzielnicę autobusy miejskie. Dodatkowymi korzyściami będzie zmniejszenie dolegliwości środowiskowych powodowanych nadmiernym ruchem samochodowym.
Planowana jest również wymiana istniejącego taboru tramwajowego. Do roku 2013 zamierzane jest kupno dodatkowo 10 nowych składów tramwajowych (w latach 2009-2013).
Powołany przez Prezydenta Miasta zespół rozważał także dwa inne kierunki rozbudowy linii tramwajowej.
1.Budowa linii obsługującej dzielnicę Tysiąclecie i Parkitkę (ul. Dekabrystów, Okulickiego i Nowobialska) – długość 2 700 m, koszt inwestycji 10 mln zł. Obsługa wymaga zwiększenia liczby taboru o 4 składy. Łączny koszt – 40 mln zł. Liczba obsługiwanych mieszkańców – ok 10 tys.
2. Linie dodatkowe uzupełniające komunikacje na Północy – dwa odcinki o długości 850 m i 1,5 km – koszt 9, 3 mln zł ( z koniecznością wydania dodatkowo ok 7 mln zł na wykup gruntów). Potrzebne jest tu zwiększenie liczby taboru o 3 składy. Łączy koszt – 40 mln zł.
Perspektywicznie rozbudowa w tych kierunkach jest potrzebna. Realne możliwości finansowe, przy wykorzystaniu wszelkich możliwości pozyskania zewnętrznych źródeł finansowania, nakazuje wybór najbardziej ekonomicznie uzasadnionego kierunku inwestycji. Takim jest rozbudowa linii Błeszno, Raków.

Dalszy harmonogram prac.
Wprowadzenie zadania inwestycyjnego – budowa linii tramwajowej w dzielnicach Błeszno – Raków do Wieloletniego Planu Inwestycyjnego.
Przeprowadzenie konsultacji społecznych z mieszkańcami dzielnicy dotyczących przebiegu trasy.
Jednoczesne dokonanie analizy liczby pasażerów korzystających z usług autobusów miejskich obsługujących tę dzielnicę i na tej podstawie oszacowanie zapotrzebowania na komunikacje tramwajową.
Na podstawie tych analiz do końca 2007 r. powinien powstać powstać projekt linii, studium wykonalności i ocena oddziaływania na środowisko. W tym samym czasie możliwe jest zakończenie wykupu terenów. Inwestycja pod względem formalno – prawnym będzie przygotowana do realizacji od roku 2008. JK
 

·
Registered
Joined
·
1,273 Posts
http://www.czestochowa.pl/samorzad/wydarzenia_samorzad/plonearticle.2006-07-12.4224685133

12 lipca Prezydent Częstochowy Tadeusz Wrona spotkał się z Radą Dzielnicy Wrzosowiak, by skonsultować planowany przebieg nowej linii tramwajowej w tej części miasta...
Przedstawiono Radzie Dzielnicy Wrzosowiak I wariant przebiegu linii – prowadzący ulicami 11 listopada za PZU – dalej ulicą Gajową i Orkana. Pokazano także dwie inne koncepcje przebiegu linii tramwajowej:
II wariant – prowadzący Aleją 11 listopada i dalej ulicą Orkana oraz III wariant - ulicą Jagiellońską i Orkana.
W trakcie rzeczowej dyskusji omówiono IV wariant – z zajezdni MPK ulicą Źródlaną i Orkana.



Oceniono, że wariant pierwszy jest najbardziej ekonomiczny, najkrótszy i mogący obsłużyć największą liczbę mieszkańców tej dzielnicy, w tym także istniejące tam centra handlowe. Wadą tego rozwiązania jest wąski pas drogowy ulicy Gajowej – konieczność poprowadzenia torowiska w jezdni, bliskość zabudowy mieszkaniowej, wykupy gruntu od prywatnych właścicieli.



Zaletą II wariantu jest łatwość poprowadzenia torowiska w pasie drogowym Alei 11 listopada i uzyskanie dobrych parametrów ruchu – tramwaj przemieszczałby się szybko na wydzielonym torowisku, jednak pomijałby dużą część osiedla dzielnicy Wrzosowiak, najbardziej zaludnioną, obsługując np. obszar domków jednorodzinych.



Zaletą wariantu III jest możliwość obsługi zdecydowanie największej liczby mieszkańców, także z centrum handlowym dzielnicy, poprowadzenie torowiska w szerokim pasie drogowym, nie ma w nim konieczności wykupu gruntów. Jego jedyną wadą jest największa długość.



Zaletą wariantu IV jest wykorzystanie istniejącego torowiska w rejonie zajezdni. Wady to – pomijanie centrum handlowego dzielnicy, trudności w poprowadzeniu trasy w ulicy Źródlanej.



http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3509811.html?as=2&ias=2&startsz=x
Tramwaj na Błeszno przez Gajową czy Jagiellońską?
Tomasz Haładyj 26-07-2006, ostatnia aktualizacja 26-07-2006 21:09

Trasa na Wrzosowiak i Błeszno ma być pierwszą od roku 1984, gdy tramwaje dotarły na Północ. Miasto chce skorzystać z puli unijnych funduszy na lata 2007-2013, a dodatkową motywacją jest to, iż z tego źródła nie może być wspierany rozwój komunikacji autobusowej, jako nieekologicznej. Gdyby częstochowski wniosek został zaakceptowany, to za wartą 70 mln zł tramwajową inwestycję (tory i wagony) miasto zapłaciłoby tylko 10 mln.
Ale, gdy w Urzędzie Miasta zademonstrowało przebieg trasy od PZU przez Błeszno do stadionu Rakowa - zaprotestowali mieszkańcy. Ci, dla których wygody powstał projekt. Boja się hałasu. - Mieszkam przy Gajowej od sześciu lat. Było tu spokojnie i przyjemnie, ale jak usłyszałem, że pod blokiem ma być tramwaj, zacząłem myśleć o przeprowadzce - mówi Sławomir Jesiołowski. Tego samego zdania jest wielu jego sąsiadów....

Rozmowa z Kazimierzem Augustynem
Tomasz Haładyj: Pomysł z Gajową wynikał z chęci zapewnienia mieszkańcom wygody: przystanek mieliby "pod bokiem", podczas gdy dziś chodzą do niego 500-1000 metrów. Dlaczego więc nie chcą tramwaju?
Kazimierz Augustyn, szef Miejskiego Zarządu Dróg: Tramwaj kojarzy im się z hałaśliwym pojazdem, a gdy mowa jeszcze o szynach wbudowanym w jezdni, to oczami wyobraźni widzą zgrzytające tramwaje śląskie. Tymczasem nowoczesne technologie budowy torowisk powodują, że tramwaje są cichsze od samochodów osobowych!
To jak przekonać ludzi?
- Nie wiem. Podczas spotkań z mieszkańcami polecałem wyjazd do Krakowa, gdzie [na ul. Zwierzynieckiej, Karmelickiej - przyp. red.] takie nowoczesne torowiska zrobiono. Tyle że są to linie wyremontowane, a nie budowane od nowa. Przykładów poprowadzenia tramwajów tak jak naszą Gajową trzeba niestety szukać dalej, na Zachodzie. Podczas drugiego spotkania wstał jeden z mieszkańców, który był w Niemczech i widział tak zbudowany tramwaj - potwierdził, że jest tak cichy, iż większym problem jest to, że się go nie usłyszy.
Ale zaraz potem ktoś rzucił: co z tego, iż trasa byłaby nowoczesna, skoro będą po niej jeździć stare wagony? A nawet jeśli miasto kupi nowe, to nie tyle, by w 100 procentach obsłużyły nową trasę.
- Myślimy o 10 składach, co wystarczałoby do pełnej obsługi trasy na Błeszno.
Latami mówiło się w Polsce, że tramwaj w jezdni to przeżytek. A tu, na Gajowej, proponujecie takie rozwiązanie. Co z bezpieczeństwem?
- W Europie znowu buduje się tramwaje w ulicy - ale tylko tam, gdzie nie ma dużego ruchu samochodowego. A taka jest nasza Gajowa. Tramwaj nie musi tym odcinkiem jeździć szybko. A wkraczając na jezdnię, pieszy i tak musi spojrzeć, czy nie jedzie samochód. Trudno, by nie zauważył tramwaju.


Rada dzielnicy jest jednak przeciw.
- Nie wycofaliśmy się z pomysłu tramwaju na Gajowej. Wciąż liczymy, że uda się przekonać ludzi.
Ale powstały już rezerwowe warianty. Jeśli więc nie Gajową, to którędy?
- Jagiellońską. Puszczenie tramwaju ul. 11 Listopada nie ma sensu, bo omijałby ul. Orkana. Z kolei jadąc Źródlaną, pozostawiałby z boku ważny węzeł przy PZU.
Trasa Jagiellońską, jako dłuższa od Gajowej, byłaby droższa. Co więc z wyliczeniami możliwości finansowych miasta - czyli wkładu własnego do funduszy unijnych?
- Linię można podzielić na etapy, kończąc pierwszy na skrzyżowaniu ul. Jesiennej i Bohaterów Katynia.

Rozmowa z Waldemarem Dudkiewiczem
Tomasz Haładyj: Rada dzielnicy Wrzosowiak opowiedziała się przeciw Gajowej. Dlaczego?
Waldemar Dudkiewicz, przewodniczący Rady Dzielnicy Wrzosowiak: : Tramwaj byłby za blisko domów. Ludzie kupili domy w cichym miejscu, więc się boją hałasu.
Pan podziela ten pogląd? Przecież nowocześnie zbudowane linie tramwajowe - przykładów w Europie jest wiele - są cichutkie.
- To jest kwestia mentalności naszego społeczeństwa, które po prostu nie zna takich przykładów. A nie można takiej inwestycji przeprowadzać wbrew ludziom.
Za którym wariantem opowiada się rada dzielnicy?
- Za Jagiellońską.

Rozmowa z Wojciechem Liberdą
Tomasz Haładyj: Którędy puścić tramwaj na Wrzosowiak?
Wojciech Liberda, prezes Częstochowskiego Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej: Gajowa jest fajna - fakt, że wąska, ale przeprowadzenie tramwaju jest możliwe. Byliśmy tam z kolegami z klubu i przekonaliśmy się o tym naocznie. Gajowa ma ten atut, że tramwaj najlepiej, najwygodniej dla mieszkańców obsłużyłby dzielnicę. Niestety, boję się, że protesty pokrzyżują ten pomysł. W tej sytuacji najlepsza byłaby Jagiellońska.
Co zamierza zrobić klub miłośników komunikacji?
- Chcemy stworzyć stronę internetową, na której znalazłyby się nie tylko kompletne informacje o projektowanej budowie, ale i forum, na którym można by wyrażać swoje opinie i uzyskać odpowiedzi na najważniejsze pytania.
Zobacz, jak wygląda europejski tramwaj!

Częstochowa chce naśladować Europę w rozwiązywaniu problemów komunikacyjnych. Powinna też wziąć przykład, jak przekonywać mieszkańców: na Zachodzie budowie nowych i przebudowom starych linii tramwajowych towarzyszą kampanie informacyjne.

• Anglia, Nottingham. Od zera zbudowano tam nową sieć tramwajów. Ze względu na ciasną zabudowę (budynki bliżej jezdni niż na Gajowej) tory w większości puszczono w jezdni. Film:

http://www.thetram.net/gfx/features/promo.wmv

• Austria, Graz. To 250-tysięczne miasto wydłuża jednocześnie aż trzy z sześciu swoich linii tramwajowych. Jedna z nich pobiegnie do blokowiska z lat 80.: wcześniej nie przewidywano tam tramwaju, dlatego tory położone będą w jezdni. Kampania pod hasłem „4+ 5+ 6+” (numery przedłużanych linii) polega na regularnym wydawaniu biuletynów. Internet:

http://www.gvb.at/home/ausbau/ausbau_grazer_strassenbahnnetz_-_linie_5.php

• Szwajcaria, Bazylea. Miasto znane z protramwajowej polityki. Na obszarze wielkości Będzina funkcjonuje aż 12 linii. Niektóre obsługują tereny podmiejskie, co można m.in. zobaczyć na filmie reklamującym jedno z dwóch (!) działających w Bazylei przedsiębiorstw tramwajowych:

http://www.blt.ch/wmv/blt_small.wmv
 

·
Registered
Joined
·
1,273 Posts
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3587651.html

Tomasz Haładyj
2006-08-31
Najstarszy częstochowski tramwaj znów jeździ!

Osiem lat apeli i starań "Gazety" musiało zaowocować - 31 sierpnia wyjechał na ulice odrestaurowany tramwaj typu 4N - jedyny zachowany, pamiętający uruchomienie linii w 1959 r. Częstochowianie będą mogli się przejechać zabytkiem już w sobotę, i to za darmo

Fot. Grzegorz Skowronek / AG






Południe. Najpierw usłyszeliśmy charakterystyczny - dobrze znany starszym częstochowianom - zgrzyt kół na zakręcie, a po chwili zobaczyliśmy wyłaniający się zza budynku dyrekcji MPK czerwony wagon. Numer boczny 202. Na dachu, dawnym zwyczajem, zamocowano blaszane koło z oznaczeniem linii: 1.

- Częstochowa dołącza do grona miast, które szczycą się posiadaniem zabytkowego tramwaju - oznajmił prezydent Tadeusz Wrona. Wspomniał o naciskach "Gazety" i licznej grupy miłośnikom komunikacji, by wyremontować stary wagon.

"Gazeta" zaapelowała o to po raz pierwszy w 1998 r. Wskazywaliśmy, że niepostrzeżenie tracimy kawałek historii miasta. W tym czasie w zajezdni znajdował się już tylko jeden wagon, pamiętający otwarcie linii w 1959 r. - w dodatku rozbity w wypadku. Inne zezłomowano po tym, jak w 1988 r. tramwaje typu 4N przestały wozić pasażerów. "Rodzynek" o numerze bocznym 202 nie trafił wtedy do hutniczego pieca tylko dlatego, że był potrzebny jako wóz gospodarczy.
Kampania "Gazety" zapobiegła likwidacji niesprawnego wagonu, ale droga do remontu była daleka. Władze miasta ciągle mówiły o budżetowych dziurach, a MPK - po przekształceniu w spółkę - o dążeniu do zysku, w czym rewaloryzacja wagonu się nie mieściła. W tym czasie inne miasta dostrzegły, że stare tramwaje przynoszą im nobilitację i stanowią turystyczną atrakcję. W końcu tylko Częstochowa nie miała sprawnego zabytku na kołach!

W czwartek to się zmieniło. Zadzwonił dzwonek, ręcznie zasunięto drzwi i enka - bo tak tramwajarze mówią o tego typu wagonie - z piskiem skręciła w al. Niepodległości, ku centrum. Motorniczy Stanisław Duchant zapamiętale kręcił korbą, służącą do dawania gazu i hamowania (we współczesnych tramwajach są pedały, a w najnowocześniejszych joysticki). Gdyby padał deszcz, musiałby użyć wycieraczki... obracanej ręcznie.

Przechodnie i kierowcy otwierali szeroko oczy ze zdumienia, a pierwsi pasażerowie zachłystywali się jazdą. Szarpało, dzwoniło, ale pędziło do przodu. - Gdy uruchamiali tramwaje 8 marca 1959 r., to jeździłem nimi w tę i z powrotem cały dzień. Za ucieczkę dostałem w domu takie "lonty", że pamiętam je do dziś - wspominał z rozrzewnieniem ktoś starszy.

Zbigniew Kowacki, który kierował restauracją tramwaju (pracuje w zajezdni od 1966 r.), sypał ciekawostkami. Np. o oryginalnym dużym reflektorze na żarówkę na napięcie 135 V, zasilaną wraz z innymi połączonymi w szereg wprost z sieci. Starannie odnowiony tramwaj ma oczywiście drewniane siedzenia oraz podłogę z listewek. - Najwięcej problemów mieliśmy ze znalezieniem kloszy do kierunkowskazów, zwanych z racji kształtów trumienkami - dodał prezes MPK Krzysztof Nabrdalik.

Ile kosztował remont enki? Jeśli liczyć dniówki pracowników, to zapewne niemało - ale z drugiej strony warsztaty MPK mają przestoje - remontują mniej autobusów w związku z planowaną dostawą 18 nowych. Do wydatków trzeba też doliczyć blachę na nowe poszycie oraz drewno na wyposażenie wnętrza.
Pasjonaci tramwajów cmokali z uznaniem. - Teraz przydałaby się jeszcze doczepka, bo przecież enki jeździły w składach dwu- i trzywagonowych - mówił Wojciech Liberda, prezes Częstochowskiego Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.
Tylko które miasto w dzisiejszych czasach sprzedałoby stary wagon, nawet, gdyby był wrakiem? A jeszcze pięć lat temu Szczecin rozdawał wycofane z ruchu enki za darmo.
 

·
Registered
Joined
·
1,632 Posts
Jakis czas temu sporo bylo slychac o rozbudowie sieci tramwajowej na poludniu miasta. Na jakim etapie realizacji sa obecnie te plany? Beda wdrazane w zycie czy umarly smiercia naturalna?

Dzieje sie cos moze w sprawie rozbudowy linii w kierunku na Parkitke?
 

·
Registered
Joined
·
208 Posts
niestety nic się nie dzieje w związku z rozbudowa lini na błeszno

ps.przydała by sie linia na parkitkę i grabówkę oraz stradom
 
1 - 20 of 1700 Posts
Top