SkyscraperCity banner

1 - 20 of 293 Posts

·
Registered
Seat w tedeiku
Joined
·
9,526 Posts
Discussion Starter #1
Ciao!

Co prawda sezon jest wakacyjny, ale mój wyjazd był tym razem troszkę dłuższy bo trwał 7 dni, więc jest trochę do pokazania. Pytanie czy są jacyś chętni?

Na przykład na takie klimaty:

 

·
Registered
Seat w tedeiku
Joined
·
9,526 Posts
Discussion Starter #5
Buduję napięcie ;)
Bez odzewu pewnie też bym to kontynuował, ale miło mi że parę osób jest zainteresowanych. Muszę tylko dokończyć wątek o Belgii, ale tam zostało parę ujęć z Niemiec, więc szybko pójdzie. Tutaj zdjęcia wkrótce!
 

·
Registered
Joined
·
24,396 Posts
Znam pewnego dynamicznego 70-latka który co wakacje zabiera gitarę, plecak, żegna się czule z małżonką i jedzie na wycieczkę właśnie do Czarnogóry - nie mogąc nachwalić się tamtejszego klimatu, alkoholi i mieszkańców.
Jako że nie mam 70-lat, takiej fantazji i gitary to chętnie pooglądam :)
 

·
Registered
Seat w tedeiku
Joined
·
9,526 Posts
Discussion Starter #9
Tytułem wstępu.
Podobnie jak w wątku rzymskim wrzucam małe intro. Przez 7 dni zrobiliśmy 2149 zdjęć. Oczywiście wszystkich nie pokażę, ale będę omijać tylko najgorsze i powtarzające się. Koniec końców fotek będzie sporo a relacja pewnie trochę się przeciągnie :)

Co nas czeka?

Urocze i ciasne uliczki Kotoru



Rowerowa penetracja całej Boki Kotorskiej



Widoki na Bokę z góry



Posmażymy się na międzynarodowej patelni w Dubrowniku



Odwiedzimy spokojne, górskie Cetinje



Zajrzymy do lokalnej stolicy deweloperów, tandety i Rosjan czyli Budvy



Wespniemy się na najwyższe partie gór Lovćen



Na koniec sprawdzimy jak wygląda najnowsza stolica Europy



We wszystkich miejscach będziemy wypatrywać uroczych samochodzików



Oraz dobrego jedzenia i popjania litrów Cockty :cheers:



Porobimy też zdjęcia uroczym czarnogórskim pieskom i rządzącym krajem kotom ;)


Uprzedzam, że będę się zachwycał. Były to moje jedyne w swoim rodzaju wakacje, chyba najlepsze w życiu. Chyba, bo ciężko porównywać różne miejsca i sposoby wypoczywania. Ale Czarnogóra zdecydowanie będzie moim i Izy pięknym wspomnieniem na długie lata.

Zapraszam! :cheers:
 

·
Registered
Seat w tedeiku
Joined
·
9,526 Posts
Discussion Starter #12
Niestety Durmitoru nie będzie. Po 3 dniach w Kotorze rozkmnianialiśmy gdzie spędzić kolejne 3 dni, bo nie mieliśmy jeszcze nic zabukowane. Straszliwie chciałem pojechać w góry, ale zrezygnowaliśmy bo nie mieliśmy swojego auta, wynajęcie wychodziło za drogo w 2 osoby a busami stracilibyśmy wiele godzin na dojazd. Poza tym nie mieliśmy górskich ciuchów, więc wycieczki na ponad 2000 metrów byłyby ryzykowne. Z żalem więc odłożyłem Durmitor (lub ewentualnie Prokletje) na inny raz. Zamiast tego pojechaliśmy do Cetinje co okazało się fantastycznym wyborem :)
 

·
WiFi na 4 kreski
Joined
·
8,867 Posts
W jakich dniach, jakiego miesiaca odbyla sie ta wycieczka?
Nie zadna tam inwigilacja, chcialbym po prostu miec odniesienie jezeli chodzi o stan rozwiniecia przyrody itd. No i o temperaturach moglbys cos wspomniec :)
 

·
Registered
Seat w tedeiku
Joined
·
9,526 Posts
Discussion Starter #14
2 - 9 czerwca. Czyli już lato na całego. Tempearatury w ciągu dnia około 20-25 stopni. Chyba tylko w Dubrowniku i Podgoricy w ostatni dzień było więcej. Wieczory chłodnawe jeszcze, zwłaszcza w Cetinje (600 m.n.p.m.), oprócz Podgoricy która nas wysmażyła nawet o 22.00 ;)
 

·
WiFi na 4 kreski
Joined
·
8,867 Posts
To ja bylem w Dubrowniku... kolo ~ 25-tego :D
Chociaz wlasnie poczatkowo planowalem Chorw. na sam poczatek czerwca (mniej ludzi)...
Ale ostatecznie, w obawie przed zimna woda przesunalem na 2-gi tydzien i az do lipca (woda i tak byla zimnawa ;) ).

No ale pogode podczas zwiedzania Dubrovnika to miales zdecydowanie lepsza... w moim przypadku chmury i deszcz... + parking, ktory trzeba bylo wykupic na z gory okreslony czas... czyli w ciemno (btw kolo 30 zl za godzine :nuts:)!
 

·
Registered
Seat w tedeiku
Joined
·
9,526 Posts
Discussion Starter #19 (Edited)
Poznań -> Podgorica

Ulala ceny norweskie :D
W słowiańskim kraju! Zamach!
Chociaż ta słowiańszczyzna to już nie taka nasza... Ludzie z reguły ciemniejsi, krajobraz śródziemnomorski, krowy nie uświadczysz, zieleni niewiele, budynki z kamienia, wpływy rzymskie, weneckie i cesarskie, turyści z całego świata itd.

Czarnogóra... Parę lat temu miałem pomysł żeby dojechać tam pociągiem :D Przez Belgrad. Tylko kurde, we dwójkę taki dystans pociągiem to skisnąć można ;)
Cały romantyzm kolei mija z końcem alkoholu ;)
Szczytem przereklamowania dla mnie jest kolej transsyberyjska. Jak kto lubi pić z obcymi to przejedzie, inny skiśnie od tych tysięcy kilometrów takich samych stepowo-leśnych krajobrazów do Uralu.

Ja na ten rok planowałem trip autem w 4 osoby do Słowenii i Chorwacji, ale szwagrowi zmienili samochód w pracy z octavii na punto i pomysł upadł. Mógłbym jechać swoją ibizą w dwójkę z Izą, ale trochę obawiałem się awarii, poza tym koszty się już wtedy nie kalkulują.
Na wakacje musieliśmy pojechać do na przełomie maja i czerwca bo później było Euro 2016 i praca. Najpóźniej do połowy czerwca trzeba było być w Poznaniu.

W międzyczasie padło na Bergamo i Ligurię, ale trochę bez przekonania. Korciła nas Szkocja, ale też było za mało czasu na ogarnięcie kompletnie nieznanego tematu (a przede wszystkim napaliłem się na klimat śródziemnomorski, którego powąchałem tylko trochę w Rzymie, ale nigdy na wybrzeżu). Potem wyskoczyły loty do Skopje i nie mogłem odżałować, że termin lotu i powrotu to odpowiednio chyba 18. i 25. czerwca. Za późno, poza tym mecz 1/8 finału zacząłby się dokładnie wtedy kiedy wsiadałbym do samolotu. W myślach pożegnałem więc Macedonię i ostatecznie wybraliśmy mniejszy samochodowy trip do Czech i Słowacji.

I stał się cud, na fly4free wyskoczyły loty do Czarnogóry. Lot 2. czerwca i powrót tydzień później. Był ostatni dzień maja, więc na głupa dało się zdążyć. Iza wzięła od razu wolne, zaczęliśmy ślęczeć przed komputerem i ogarniać temat. Okupiliśmy się trochę i zabukowaliśmy na airbnb nocleg w Kotorze na 4 noce. Co dalej to "się zobaczy".



Czarnogóra w nazwie wątku to może trochę na wyrost. Ostatecznie poruszaliśmy się busami między Podgoricą a Boką Kotorską. Wylot oczywiście z Poznania. A lecieliśmy z Rainbow Tours. Mieli wolne miejsca w samolocie i odsprzedawali. Lot kosztował 188 zł za osobę w dwie strony (bez opłat lotniskowych). W cenie mieliśmy też bagaż rejestrowany po 25 kg na osobę, lub jeden 35-kilogramowy na dwie osoby. Wzięliśmy oddzielnie plecak turystyczny i torbę (7 i 11 kg). W kolejce do odpraw średnia wieku chyba tylko dzięki nam nie przekraczała 60 lat :D Prawie wszyscy podróżujący to emeryci, którzy wykupili objazdówki autokarem, albo zakwaterowanie na miejscu.

1. W wyprawie towarzyszył nam oczywiście Smok.


2. Lotniskowa kawa jakaś taka złowrogo nastawiona na ten lot.


3. Wygraliśmy miejsce przy drzwiach ewakuacyjnych i moglismy się rozłożyć. Co w sumie nie było zbyt istotne bo z podniecenia i tak się cały czas wierciłem i oglądałem widoki za oknem (dziecko lecące samolotem 3. raz w życiu).


4. Szkoda, że lot był jakoś w środku dnia (3. raz :(). Światło brzydkie, widoczność słaba. Tu wyparowało jakieś małe kowadełko.


5. To chyba pogranicze południowych Węgier i Wojwodiny.
 

·
Registered
Seat w tedeiku
Joined
·
9,526 Posts
Discussion Starter #20 (Edited)
Podgorica -> Kotor

Podogorica przywitała nas fantastycznymi widokami podczas podchodzenia do lądowania. Cały samolot nagle przylepił się do szyb i obserwował mokradła dookoła Jeziora Szkoderskiego i okalające miasto z trzech stron góry.

Na miejscu zapytaliśmy przewodnika rainbow'owych wycieczek czy można się z nimi zabrać (na cebulaka) na wybrzeże, ale jak powiedział miało nas to wynieść podobnie jak busem, więc pewnie dał do zrozumienia, że cebula by nie przeszła, hehe. Ale i tak był miły bo ponegocjował trochę z czarnogórcami, którzy zlecieli do nas z ofertami taxi. Niby jest oficjalna linia taksówek obsługująca dojazdy z lotniska do centrum Podgoricy (12 euro kurs), ale w praktyce i tak obok funkcjonują nieoficjalni naganiacze. Z jednym gadatliwym w końcu ustaliliśmy pet' - pet' i w sumie za dychę zawiózł nas na dworzec autobusowy od Podgoricy (czyli po eurasie mniej niż w oficjalnej - cebula legit). W samochodzie jeszcze chciał nas namówić na bezpośredni przejazd do Kotoru za 40 euro kurs, tłumacząc że za busa zapłacimy bodajże 50 euro (2x20 euro + 2x5 euro za bagaż?), ale oczywiście nie daliśmy mu wiary. I dobrze bo bilet do Kotoru kosztował tylko 7 euro, nic nie zapłaciliśmy za bagaż i mogliśmy pooglądać życie czarnogórskiego autobusu z perspektywy Czarnogórca :cheers:

W autobusie oczywiście ścisk, przewiew tylko z szyberdachu, ludzie z torbami. W międzyczasie kierowca zjechał na pobocze i zatrzymał autobus przy osobówce. Zmiana kierowcy. Do autobusu wsiadł kierowca osobówki a nasz dotychczasowy kierowca autobusu zajął jego miejsce w osobówce, po czym zaczał trąbić na naszego nowego kierowcę, bo autobus (który sam tak postawił) blokował mu wyjazd :lol:
Zaczęliśmy lubić ten kraj ;)

6. Podgorica leży mniej więcej na wysokości 40 m.n.p.m., z niej świeżo wyremontowaną drogą w zwykłym przekroju 1x2 wspięliśmy się do Cetinje (ok. 600 m.n.p.m.), potem jeszcze na 900 metrów, żeby ostatecznie zjechać na poziom morza...


7.


8. Z powodu sanacji puta, zrobił się korek i na 20 minut stanęliśmy w miejscu. Ale za to w jakim...


9. Oczywiście wyskoczyliśmy podziwiać i porobić zdjęcia. Niektórzy wykorzystali ten czas na pušenje ;)


10. Można było stać na krótki rękaw ale na górze przeszywał delikatny chłodek.


11. Właściwa przebudowa była dopiero niżej...


12.
 
1 - 20 of 293 Posts
Top