Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 1038 Posts

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Czy są tu tacy, którzy chcieliby zobaczyć kolejną porcję zdjęć z Kraju Kwitnącej Wiśni? Tak się złożyło, że znów kolejny wyjazd wypadł znacznie wcześniej i... aktualnie sytuacja wygląda tak, że szczególnie Japonię w najbliższym czasie powinienem odwiedzać dość często. Zatem - w tej chwili zapraszam na 2 tygodnie w regionie Kansai z przełomu kwietnia i maja! Od razu zastrzegam, że mogę się nie wyrobić z zapostowaniem całej relacji do kolejnego wyjazdu, który już w lipcu, bo mam teraz dużo na głowie.

Zakładam zatem wątek cykliczny - przy kolejnych wyjazdach po prostu poproszę o zmianę nazwy z adnotacją, co jest na tapecie.

Zatem zapraszam na wątek, który postaram się uzupełniać w miarę regularnie (chociaż pewnie zdarzą się i większe przerwy). Co przedstawię tym razem?

- Osaka - miasto nudy
- Minoo, czyli mała, urocza miejscowość pod Osaką (w z zasadzie w jej granicach) - tego będzie trochę, bo spędziłem tam 2 tygodnie. Do tego trochę chodzenia po pobliskich górkach.
Kilka jednodniowych wyjazdów, a w nich:
- Kioto
- Kameoka i Kurashiki
- Ebara, Kinosaki i dotarcie do północnego wybrzeża
- Ayabe, Obama i Tsuruga
- wzgórze Rokko!

Przede wszystkim będzie sporo pociągów, skupiłem się na zwykłych ekspresach (chociaż shinkansen - Nozomi :D - też się pojawi). W końcu samo podróżowanie jest tym, co w Japonii najlepsze. No i zdecydowanie mało turystycznych miejsc. A zacznę od 787 JAL :).

No i dużo tipsów jak zwykle!
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #2 ·
Zatem krótka zapowiedź fotograficzna ;). Będzie:

Sporo fajnych pociągów!


Niemniej fajnej architektury.


Trochę klimatów z końca świata (chociaż jeśli chodzi o Japonię prawdziwszy koniec świata w moich relacjach już był ;))


Ale i takich turystycznych miejsc.


Oczywiście widoki z góry.


I faktycznie z góry ;).


A czasem i trochę gęstwiny!


Zapraszam :)
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #6 ·
Ale do pociągów dojdziemy. Na początek bardzo lotniczo. Uważam, że warto zawsze pisać o całej podróży - cały czas słyszę argumenty z cyklu "ale bilet drogi, co? Z 8000 pewnie dałeś?". No prawie ;)

Rozkład lotów dość imponujący jak na podróż do jednego portu:

22.04 LO3884 KTW-WAW E70
22.04 AF 1047 WAW-CDG A319
22.04 JL 416 CDG-NRT B787
23.04 JL 3007 NRT-ITM B773

7.05 JL 138 ITM-HND B772
8.05 AF 279 HND-CDG B772
8.05 AF 1046 CDG-WAW A319
8.05 LO3881 WAW-KTW Q400

Doloty LOT na osobnych biletach. Dzięki Airfasttickets.gr za pierwszy zapłaciłem 30zł, za drugi 50. Cała reszta na bilecie wystawionym przez Air France, 2500zł kupowane miesiąc przed wylotem. Oferta bardzo dobra i chętnie z niej skorzystam ponownie. Po pierwsze na tanim bilecie AF 3 odcinki JAL, po drugie wszystkie odcinki wrzucam do Skymiles (również operowane przez JAL) i stan konta powiększył się o niemal 15000mil (przy droższych, konkurencyjnych lotach *A byłoby to ok 3700...). Itami było dla mnie dużym plusem, gdyż jest sąsiednią miejscowością z moim celem, Minoo, a przejazd komunikacją publiczną między tymi miejscami zajmuje około 20 minut. Łącznie z dużo niższym kosztem transferu z lotniska całkowity koszt porównywalny do lotu na KIX.

Również zmęczenie jest tutaj teoretyczne. Wprawdzie cała podróż była wyjątkowo długa (wylot z KTW o 14:55, przylot do ITM o 19:50 czasu Japońskiego, co daje 22h w podróży), ale moje doświadczenie mówi, że najważniejszy jest nie czas lotu na wschód, a godzina przylotu - większość lotów z Europy przylatuje do Japonii rano, co oznacza, że o 14-15 umieramy ze zmęczenia. Przylatując o 20 kładziemy się spać o normalnej godzinie (ale już w tamtej strefie czasowej) i po pierwszej nocy znika problem jet-lag.

To był również mój pierwszy raz AF , zatem dużo do sprawdzenia.

Zatem.

LO3884 o czasie. Niskie taryfy z Katowic zrobiły swoje - ku mojemu zdziwieniu LF w E70 na poziomie ok 90%.

1. Tego dnia chmury za oknem wyjątkowo piękne, aż pożałowałem, że wyjątkowo nie wybrałem okna zamiast przejścia.


Przejście do Ballady i oczekiwanie na wieczorny lot AF. To niestety ostatnie darmowe wejście do saloniku na kartę DC do października, a zdecydowanie przydałoby mi się w lipcu.
Pamiętam, że gdy leciałem w lutym do Gruzji wieczorny lot AF był mocno opóźniony. W Paryżu miałem nieco ponad godzinę na przesiadkę, więc miałem nadzieję, że tym razem obejdzie się bez problemów (w końcu lot JALem był tutaj główną atrakcją).

2.


Przy online check-in wybrałem miejsce przy przejściu awaryjnym - 10F. Za miejsca B,C,D,E trzeba dodatkowo zapłacić, A i F są bez dopłaty. Miejsca na nogi wyraźnie więcej, a widoki za oknem dalej piękne.

3.


4.


5.


Serwis na locie WAW-CDG nie powala. Kroma z sałatką bardziej gumowa niż była lotowska buła. Zdecydowanie bardziej wolę lotowski skybar i co prawda płatne, ale jednak całkiem zjadliwe jedzenie. Jedynie ten brak darmowych napojów... Zdjęć stewek z wiadomych powodów nie ma . Nie mogę jednak narzekać na profesjonalizm personelu pokładowego, wszystko z uśmiechem i elegancją, taki dobry standard.

Czytając różne fora trochę obawiałem się transferu w CDG. Wcześniej korzystałem tylko z terminala obsługującego *A. Transfer z terminalu F do E, z którego odlatywał samolot JAL, szybki (około 20 minut) i prosty. CDG ma bardzo złe opinie, ja jednak zobaczyłem czyste, dobrze oznaczone terminale. O ile pirs obsługujący loty Europejskie w terminalu F jest ciasny i nieprzyjemny, o tyle oczekiwanie na lot JALem odbywało się w niezłych warunkach (na co zdecydowany wpływ miał niski LF). Natomiast dla mnie totalnym zgrzytem jest tylko 15min darmowego wifi.

6. I oto jest mój 787. Byłem ciekaw porównania z 787 ANA, którym leciałem w zeszłym roku.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #7 ·
7. Boarding sprawny i okazuje się, że LF jest gorzej niż marny, przynajmniej w Y - na oko 20%, średnio 2 osoby na rząd 8 foteli. Przed wylotem liczyłem, że może wreszcie na tym n-tym locie uda mi się trafić na jakąś miłą towarzyszkę na fotelu obok, ale było zdecydowanie lepiej .


Zawsze śmieszą mnie te zdjęcia kolan po których naprawdę ciężko wywnioskować, ile miejsca na nogi było faktycznie - no ale być musi . Jest dobrze, a przede wszystkim samo siedzisko jest długie i bardzo wygodne. Początkowo dostałem miejsce przy oknie (miałem problemy z check-in w Warszawie i zanim się zorientowałem, byłem odprawiony bez pytania o miejsce.

8. Ale ale, boarding zakończony i szybko zmieniam miejsce na rząd środkowy.


9. Otrzymując 2 metrowe łóżko, lepiej niż w C . Dodam, że fotele w JAL (poza tym, że same w sobie są wygodne) idealnie się do takich celów nadają, są duże, grube i płaskie (nie znana np z LH kolebka). Bardzo podoba mi się również ich przyjemne w dotyku materiałowe poszycie.


Tutaj pierwszy poważny + dla JAL w porównaniu do ANA. Fotele w ANA są zdecydowanie węższe, ponieważ w środkowym rzędzie na 4 fotele składają się 2 zestawy po 2 - na samym środku jest podwójny podłokietnik oraz przerwa między fotelami (co widać na tej fotce http://www.nycaviation.com/newspage/wp-content/gallery/ana-787-unveil/economy.jpg). Oznacza to również, że w sytuacji niskiego LF nie otrzymamy płaskiego fotela jak w JAL.

W zestawie otrzymujemy oczywiście poduszki (jak u mamy, nie z przekrochmalonymi poszewkami) i miękkie koce. Standard, ale po powrocie AF zwracam uwagę na ich jakość. Oczywiście korzystałem z wszystkich 4 poduszek.
Przed przelotową pobawmy się IFE. Ekran duży, system czytelny, słuchawki Sony niezłej jakości.

Aperitif - chciałem rozpocząć lot od whisky Suntory, niestety (oj zgrzyt) na pokładzie serwują tylko szkocką ;). Skończyło się na małym Asahi.

10. Na tym picie akoholi się skończyło, czekamy na jedzenie. Wybór to oczywiście danie europejskie (kurczak) i japońskie (ryba). Wybrałem rybę, która była po prostu rewelacyjna.


Do tego japońska zielona herbata, uzupełniana co chwilę. Tutaj kolejna oznaka nieco lepszego serwisu - napoje ciepłe przez cały czas lotu. O nie, w JAL nie usłyszymy "coffee later".

Toaleta się na mnie obraziła i nie chciała włączyć światła . A tu kolejny + dla JAL - szczoteczki do zębów + pasta w ekonomiku.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #8 ·
Centralne przyciemnianie szyb to świetny patent. Lot był w całości nocny, mimo że już po około 5 godzinach lotu świtało. Jak ciężko zauważyć na fotce poniżej, właśnie zbliżamy się do Jakucka, słońce w zenicie, ale w naszym 787 mrok. W takich sytuacjach nie ma chyba nic gorszego niż odsłanianie zasłonki przez współpasażerów... tutaj nie ma tego problemu. W zasadzie cały lot przeleżałem na wznak i wcześniej nigdy tak dobrze się nie wyspałem w samolocie (na pewno również wpływ miał tu odczuwalnie lepszy mikroklimat w 787).

11.


12. Jednak i chcący oglądać widoki nie mogą tak bardzo narzekać. Nie są czyste, ale są.


13. No i jest drugi serwis. Tutaj dodam, że nie było ani jednego stewarda ;).



14. Śniadanie na mój gust zbyt typowe, ale bardzo smaczne. Na pewno w porównania do ANA (która serwowała tylko jeden ciepły posiłek na locie nocnym) znacznie lepiej. Patrząc na te zdjęcia nie czuć rewelacji, ale bezpośrednio po locie miałem uczucie, że to było najlepsze żarcie, jakie jadłem w przestworzach (pewnie dlatego, że już nie pamiętam za dobrze lotów w TG i VN ).


15. Lądowanie o czasie w NRT i oczywiście - żeby tradycji stało się zadość - fotka ze stewką .


16. I otwartość, którą kocham w azjatyckim personelu. Urocza dziewczyna powiedziała "wait wait!" i pobiegła po szefową pokładu . "With white uniform also! ".


I żeby było jeszcze milej, zostałem zasypany pytaniami o wrażenia z lotu. Odpowiedziałem, że rok temu leciałem na trasie z Europy 787 ANA, ale... JAL zdecydowanie lepszy (co nie było koloryzowaniem ). Ciężko opisać wiidok uhahanych Japonek , a szefowa pokładu poinstruowała młodsze stewki, by przyniosły mi suweniry, i tak otrzymałem naklejki, gumki do gumowania i śliniaczki w samolociki z logiem JAL. Cóż, prezenty od stewek dostałem do tej pory raz... rok temu w ANA .

Wyjście do terminalu i odbiór bagażu. Tak, Japonia należy do krajów, w których przy przesiadce na lot wewnętrzny musimy najpierw odebrać bagaż, przejść przez kontrolę celną i odprawić się na następny lot (dlatego też nie dostałem karty pokładowej na lot do Itami w Paryżu). Warto mieć to na uwadze, bo w Warszawie mój bagaż został nadany do ITM (ale agent podał to w wątpliwość i dopytałem się japońskich stewek już w Paryżu).

17. Terminal 2 to królestwo JAL.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #9 ·
18.


19. Przejście do check-in dla lotów wewnętrznych (które jest w innym miejscu, niż dla międzynarodowych), do bramki z jakimś wyśrubowanym numerem (OIDP 68), gdzie czeka 773 w konfiguracji międzynarodowej.


20. Miła niespodzianka - moje miejsce ostatecznie znalazło się w kabinie Premium Economy. Po poprzednim locie mam bardzo duże wątpliwości, czy warto inwestować w bilet w Y+ - wszak nawet jeśli będę jedną osobą w kabinie, nie położę się na wznak na sąsiednich fotelach.


Kołowanie do pasa trwało blisko pół godziny. Najpierw sznur samolotów dojechał do końca pasa, by w końcu zmienił się kierunek startu i nasz 773 musiał przejechać wzdłuż całego pasa na drugi koniec.
Około godzina lotu, przelatujemy nad ciemnymi górkami - na zachód od Osaki jest nie tak bardzo zurbanizowana prefektura Wakayama - by nagle wlecieć nad morze świateł Osaki.

Lądowanie na Itami robi piorunujące wrażenie, lepsze nawet niż Taipei Songshan. Podejście prowadzi niemal centralnie nad samym centrum miasta i stacją Osaka.

Wybaczcie jakość zdjęć, moja małpka nie wydala przy tej prędkości - jednak wrzucam dla zobrazowania wrażenia .

21.


22.


23. Już naprawdę nisko nad wieżowcami okolic stacji Osaka.


24.


25.


26. I zabudowania ciągną się aż do pasa startowego.


27. I cel mojej podróży ;). Jakieś takie mało wylewne przywitanie. Japonia Japonia, pracę zabiera się do domu nawet wychodząc o 20 :/.


Uff, koniec z częścią lotniczą, od następnego razu (nie obiecam, że jutra) lecę z Kansai.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #12 ·
28. Ranek i widok z okna na następne 2 tygodnie ;)


29. Pierwsze 2 dni to totalna maniana, więc tylko kilka fotek z spacerów po fajnej okolicy (tutaj po transferze do pobliskiej stacji Ikeda)


30.


31. Z wszechobecnym betonem Japończycy radzą sobie doniczkami - podobne klimaty widziałem w listopadzie w innych regionach Osaki i w zasadzie przed co drugim domem jest taki "ogródek". Dla mnie super klimat.


32. W górę.


33.


34.


35. A to dawna fosa i znak, że jesteśmy w okolicach pozostałości po lokalnym zamku.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #14 ·
36. Na sakurę spóźniłem się jakieś 2 tygodnie, ale i tak ładnie ;)


37. Ta budowla ma raczej niewiele wspólnego z dawnym zamkiem. To takie "mogło tak wyglądać"


38.


39.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #15 ·
Piękna okolica. Te uliczki i domki mają klimat, oddałbym duszę za możliwość mieszkania tam :D
Przez kilka miesięcy da radę, ale perspektywa całego życia w Jpn jednak przeraża ;)

40. Widoki ze wzgórza.


41. I takie klimaty przy zejściu.


42.


43. Japońskie jedzenie jest cudowne (a do tego smakowo naprawdę zbliżone do naszego), a najlepiej, jak jeszcze nie trzeba na niego wydawać za dużo jenów ;). Chociaż to akurat curry (oczywiście przyrządzone na japońską modłę)


44. W zasadzie to właśnie zgłodniałem :D
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #17 · (Edited)
Trochę tipsów, bo jest co poradzić odnośnie transportu w Kansai. Przygotowując się z wyprzedzeniem do wyjazdu można sporo oszczędzić, a bilety, choć ciężko porównać ze względu na różne regiony, są jeszcze korzystniejsze niż w Kanto.
Minoo leży około 25 minut drogi od stacji Umeda (zaraz obok stacji Osaka) prywatnej kolei Hankyu. Połączenia bardzo wygodne, praktycznie co dziesięć minut mamy ekspres do stacji Ishibashi, a tam przesiadka (zawsze drzwi w drzwi, z oczekiwaniem 3 minuty) na linię Minoo (która ma tylko 3 przystanki). Hankyu jest stosunkowo tanie, a korzystając z jego sieci możemy dojechać do Kobe i Kioto. Zatem zacznijmy od Hankyu Tourist Pass, koszt na 2 dni zalednie 1200 yen (ok. 36zł). Normalny bilet z Osaki do Kioto to 400 yen, podobnie do Kobe. Korzystnie, ale bez rewelacji.

Ale ale, Kansai to miejsce operowania największej prywatnej kolei na terenie Japonii, Kintetsu. Sieć Kintetsu rozciąga się od Osaki przez Narę i Kioto, aż do Ise lub Nagoi (około 200km od Osaki). I tu pojawia się świetna oferta Kintetsu Rail Pass. Za zaledwie 3700yen (ok 110zł) otrzymujemy pass na 5 dni, nielimitowane korzystanie z pociągów lokalny oraz 3 podróże ekspresem (np. do Nagoyi i Ise, to około 2 godzinne trasy, bilet w jedną stronę to koszt około 2400 yen). Niestety, do kupienia tylko na lotnisku Kansai, tym razem z niego nie korzystałem (tym bardziej, że dzienny koszt dotarcia do stacji Namba, z której operuje Kintetsu, z Minoo to około 900yen), ale dalej oferta zachwyca (tym bardziej, że Kintetsu jako jedna z nielicznych korporacji ma faktyczne ekspresy z rezerwowanymi miejscami, Hankyu to tylko pociągi podmiejskie).

No i tutaj przechodzimy do JR, które zapewniło mi brak nudy na najbliższe 4 dni. Oczywiście można inwestować w różne passy (sporo do wyboru), jak JR West Pass, JR West + Kyushu, pełny JR Pass, ale to koszty rzędy 20000yen na 5 dni do 30000yen na 7 dni (JR Pass). JR West zlitowało się jednak i wprowadziło rewelacyjny JR West Kansai Wide Area Pass. Za zaledwie 7200 yen (ok 210zł) otrzymujemy pass pozwalający korzystać bez limitów z pociągów JR West przez 4 dni na bardzo dużym obszarze, od Maribary do Okayamy, od Tsurugi i Kinosaki do Wakayamy, w tym shinkansenów na odcinku Shin-Osaka - Okayama. Uwaga, w przeciwieństwie do JR Pass, można korzystać z pociągów Nozomi i Mizuho : ). Typowa podróż ekspresem do najdalszych miejsc obsługiwanych przez pass trwa około 2 godziny, shinkansenem do Okayamy - godzinę.
Ciężko porównać ten pass do Kanto Area Pass w Tokio, koszt tamtego to 8300yen, pozwala na korzystanie z większej liczby tras shinkansen, z drugiej strony okres jego obowiązywania to tylko 3 dni. Niemniej, Warto przyswoić wiedzę o tych passach przed pierwszym wyjazdem do Japonii, bo - w mojej opinii - kupowanie pełnego JR Pass na 2 tygodnie (46000 yen) mija się z celem (chyba, że musimy koniecznie pojechać do Hiroszimy lub na Hokkaido). Moja propozycja to JR Kanto + Kintetsu + JR Kansai Wide pass + koszt dotarcia do Nagoyi z Tokio (ok 3000 yen), co w sumie daje nam 14 dni (licząc przerwy, np dzień na Osakę i Tokio, gdy nie trzeba korzystać z passa) za około 22000 yen. Nawet, jeżeli nie mamy biletu open-jaw (Tokio/Osaka) powrotny dolot to koszt 5000 (Jetstar z bagażem) do 10000 (ANA dla obcokrajowców) yen, i tak oszczędzamy ok połowę, czyli jakieś 600-700zł : ).

Wracając do relacji:

45. Stacja Makiochi, którą miałem odwiedzać niemal codziennie.


46. Pociąg lokalny Hankyu na mojej stacji Makiochi


47. I dalej już na stacji Osaka, w oczekiwaniu na ekspres…


48.


49. ... Kounotori, 381 series, który zabierze mnie do małej stacji Ebara na drodze do Kinosaki.


I to niech będzie zapowiedź, na dzisiaj wystarczy ;)
 

·
and we flew away
Joined
·
9,711 Posts
Discussion Starter · #20 · (Edited)
^^ jeśli masz na myśli moje - lumpeks 10zł :D.
Że też nie wymyślili nic na te wszystkie kable. Nie da się ich jakoś razem ogarnąć, żeby szły górą (skoro muszą) ale jakoś tak razem w estetycznym kondomiku?
Zawsze przy komentarzach o kablach przewijam te kilka zdjęć w dół - a faktycznie są ;). Jak już się człowiek przyzwyczai, to w ogóle ich nie dostrzega ;).
 
1 - 20 of 1038 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top