SkyscraperCity banner

Czy jesteś za przekopem Mierzei Wiślanej?


  • Total voters
    1,284
1 - 20 of 5469 Posts

·
Registered
Joined
·
2,122 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)
[

https://youtu.be/Vhkk3iH3cec

http://www.opcja.pop.pl/

Leszek Muszczyński

Co dalej z przekopem Mierzei Wiślanej?
(fragment)

Co jakiś czas powraca w mediach na nowo sprawa przekopu Mierzei Wiślanej w okolicach Skowronek. Umożliwiłby on swobodną żeglugę śródlądowo-morską pomiędzy Elblągiem, Mazurami poprzez Bałtyk z Trójmiastem i innymi portami wybrzeża Bałtyku, z pominięciem kontrolowanej przez Rosjan Cieśniny Pilawskiej. Elbląg oraz inne pomniejsze porty Zalewu Wiślanego stałyby się tym samym ponownie portami morskimi, a nie wyłącznie śródlądowymi, przyczyniając się jednocześnie do ich rozwoju. Uniezależniłoby ograniczony obecnie mocno ruch żeglugowy na Zalewie Wiślanym od kaprysów rosyjskiej władzy. Sprawa ta jest istotna, zwłaszcza w kontekście nie najlepszych obecnych stosunków polsko-rosyjskich. Wiele mówi się dzisiaj na temat uniezależnienia od dostaw energii ze wschodu, zapominając o uniezależnieniu się komunikacyjnym od rosyjskiej enklawy, jaką jest Obwód Kaliningradzki, oraz o swobodzie żeglugi na wspólnym z Rosją akwenie śródlądowym.

Kolejna szansa...
Niedawno problem przekopu Mierzei Wiślanej pojawił się ponownie przy okazji wspólnej propozycji odtworzenia Kanału Mazurskiego, łączącego szlak Wielkich Jezior Mazurskich poprzez Pregołę z Bałtykiem.
Wspólny projekt o dofinansowanie ze środków unijnych odbudowy Kanału Mazurskiego, jako części międzynarodowej drogi wodnej do Zalewu Wiślanego, złożą Polska i Obwód Kaliningradzki – poinformował PAP marszałek warmińsko-mazurski Andrzej Ryński.
Marszałek Ryński uczestniczył w Swietłogorsku (niem. Rauschen, pol. Ruskowo) w Obwodzie Kaliningradzkim w posiedzeniu Rady do spraw współpracy polsko-rosyjskiej.
Gubernator Obwodu Kaliningradzkiego w pełni zaakceptował pomysł odbudowy Kanału Mazurskiego. Rosjanie są zainteresowani złożeniem wspólnego z Polską projektu, który miałaby współfinansować Unia Europejska – powiedział Ryński.
Wcześniej pomysł odbudowy kanału poparły polskie ministerstwa ochrony środowiska i infrastruktury. Szacunkowy koszt odbudowy kanału to 20 mln euro. Warmińsko-Mazurskie Biuro Planowania Przestrzennego opracowało koncepcję odbudowy kanału jako drogi wodnej z Wielkich Jezior Mazurskich na Bałtyk. Zdaniem Ryńskiego, taki projekt wpisałby się w ogólnoeuropejską tendencję do zwiększania roli dróg śródlądowych jako arterii komunikacyjnych w krajach Unii Europejskiej. Odbudowanie kanału umożliwiłoby włączenie Polski do międzynarodowej drogi wodnej E-70, która łączy Antwerpię, Ren, Łabę, Odrę, Wisłę, Zalew Wiślany i Pregołę z Niemnem. Kanał umożliwiłby także połączenie Wisły, Bugu, Narwi z międzynarodową drogą śródlądową E-40 poprzez Pisę i Wielkie Jeziora Mazurskie.
Bez rozstrzygnięcia pozostaje natomiast pomysł przekopania kanału przez Mierzeję Wiślaną i tym samym otwarcia Zalewu Wiślanego na Bałtyk. Pomysł forsuje samorząd warmińsko-mazurski. Przekopanie kanału i zbudowanie śluzy umożliwiłoby rozwój gospodarczy Elbląga; miasto buduje obecnie port morski za 4,3 mln euro.
Rosjanie nie chcą się zgodzić na przekopanie Mierzei, a jedyną drogą z Zalewu Wiślanego na Morze Bałtyckie – Cieśniną Pilawską – mogą przeprawiać się tylko jednostki pływające pod polską i rosyjską banderą. Ryński poinformował, że 10 grudnia ubiegłego (2004 r.) roku skierowano do Rosji notę dotyczącą wykorzystania Zalewu Wiślanego oraz możliwości żeglugi statków różnych bander. Do tej pory nie nadeszła odpowiedź.
Czy będzie przełom?
Problem więc pozostał na razie nadal nierozstrzygnięty, a czas, niestety, ucieka. Rosjanie wyraźnie grają na zwłokę, rezerwując sobie prawo rozwiązania tej kwestii, w sposób dla siebie korzystny. Gotowi są, co prawda, na współpracę, ale czekają zapewne na dyrektywy z Moskwy. Sam Obwód Kaliningradzki nie jest organizmem autonomicznym, lecz integralną częścią Wspólnoty Niepodległych Państw. Władze obwodu są świadome swojego położenia geograficznego pośród państw UE. Chętne są też do współpracy z Polską i Litwą. Jednakże swoboda podejmowania decyzji leży poza nim. Moskwa jest też świadoma tego, że znaczna część zlewni Pregoły leży także w granicach Polski, co uniemożliwia jakikolwiek rozwój komunikacji śródlądowej z pominięciem Rosji.
Zemsta Stalina
Sprawa przekopu Mierzei Wiślanej nie pojawiła się dzisiaj, ma już kilkudziesięcioletnią tradycję. A nawet kilkusetletnią, jeśli zważyć, że taki basen wodny, jakim jest Zalew Wiślany oraz teren Żuław Wiślanych, powstał również wskutek działalności człowieka. Po raz pierwszy delta Wisły osuszana była przez osadników holendersko-niemieckich w XIV w., sprowadzonych na te tereny przez Zakon Krzyżacki NMP. Obrona przed powodziami, dogodne drogi wodne i wydarcie przyrodzie maksimum powierzchni doskonałego gruntu pod uprawy miały być sposobem na walkę z żywiołem wody.
Cały teren Żuław i Zalewu Wiślanego to formy sztuczne. "Odepchnięcie" groźnego ujścia Wisły od Gdańska – hen do Świbna poprzez wykonanie przekopu Wisły i odcięcie śluzami Wisły, otoczenie Żuław wałami przeciwpowodziowymi, pocięcie osłoniętego obszaru licznymi kanałami i rowami melioracyjnymi, zbudowanie systemu odwadniającego (stacje pomp), tereny depresyjne, budowa śluz na Nogacie, Kanału Elbląskiego z pochylniami, Kanału Jagiellońskiego, aż wreszcie wykonanie kanału koło Pilawy (rok 1497) to dzieło człowieka. Najnowszym przedsięwzięciem zrealizowanym w tym rejonie było poszerzenie i pogłębienie (lata 60.) do monstrualnych wymiarów Cieśniny Bałtijskiej (Pilawskiej) (Morskoj Kanał).
Cieśnina Bałtijska (Pilawska) to kanał o szerokości 400 i głębokości 12 metrów. Ogromna sieć kanałów i urządzeń hydrotechnicznych zbudowanych w XVIII i XIX w. umożliwiała szybki, tani i bezproblemowy transport różnych produktów, takich jak: cegły, ceramika ozdobna, płody rolne, zwierzęta, drewno, trzcina itp. Eksport tych towarów na szeroką skalę odbywał się pomiędzy Gdańskiem, Elblągiem, Malborkiem, portami Zalewu oraz daleko, aż do Królewca, a nawet Nidy czy Kłajpedy. Motława, Leniwka, Szkarpawa, Wisła Królewiecka, Nogat, Pasłęka, Kanał Elbląski czy Pregoła także były szlakami podróżnymi. Szczególne miejsce zajmowała wówczas Wisła Królewiecka, którą upodobały sobie "dalekobieżne" kabotażowce zmierzające na wschodni skraj Zalewu. Szyprowie załadowanych do, mniej lub więcej, rozsądnych granic jednostek wybierali trasę najbardziej osłoniętą przed (dominującymi) wiatrami północno-zachodnimi. Wychodząc z Wisły Królewieckiej na szeroką wodę Zalewu podążali tak długo jak tylko się dało, pod osłoną wysokich wydm Mierzei Wiślanej. Sześciokilometrowy Kanał Jagielloński zaś pozwalał uniknąć falowania zmierzającym do Elbląga.
Wszystko to trwało nieprzerwanie do przełomu XIX i XX w., to jest do upowszechnienia się kolei żelaznych i spadku zainteresowania transportem wodnym. Mimo że w okresie przedwojennym (1920-1939) teren Zalewu Wiślanego i Żuław był ograniczony granicą celną Wolnego Miasta Gdańska i Polski, żegluga morsko-śródlądowa mogła się w miarę swobodnie rozwijać. Jednak wielkości przewozów towarów nigdy nie osiągały poziomu wieków poprzednich.
Prawdziwą zagładę terenów żuławskich przyniosła ostatnia wojna. Rok 1945 – zalanie depresji, zniszczenie urządzeń hydrotechnicznych, kanałów i śluz spowodowało nieodwracalne straty dla polskiej gospodarki. W miejsce autochtonicznej ludności holendersko-niemieckiej władze PRL osadziły polskich osadników z centralnej i wschodniej Polski. Dzięki zapałowi nowych mieszkańców na nowo zagospodarowano te ziemie. Sztuczne przedzielenie Zalewu Wiślanego spowodowało jednak, że region ten w znacznej części odcięty został od naturalnego dojścia do Bałtyku, a Królewiec utracił swoje naturalne zaplecze towarowo-surowcowe.
W roku 1945 ważyły się losy Królewca. Przez kilka wiosennych miesięcy trwały przetargi dotyczące przynależności terytorialnej Szczecina i Królewca. Na początku wyglądało, że Królewiec będzie polski. Przedstawiciel polskiej administracji morskiej – kpt. Ćwikliński przez krótki czas nawet urzędował w Królewcu. Latem sprawa się wyjaśniła – Stalin zadecydował, że powstanie tu rosyjski przyczółek militarny, przeznaczony do szachowania Bałtyku. Wyznaczono granicę, podpisano porozumienie międzypaństwowe o swobodzie żeglugi przez Cieśninę i... to był wyrok dla Zalewu. Kilka lat później, podczas "wyrównywania granicy" w Bieszczadach, strona polska nieśmiało sugerowała wymianę terytorialną w rejonie Zalewu Wiślanego. Oddamy wam lasy i pola za Starą Pasłęką w zamian za piaski Mierzei Wiślanej, aż do jej cypla. Takie rozwiązanie mogłoby stworzyć warunki do przywrócenia życia powojennemu porozumieniu o żegludze w Cieśninie. Oczywiście, skończyło się na skarceniu negocjatorów. Wtedy dla wszystkich stało się jasne: postulujemy coś, co uderza w sens powstania rosyjskiej enklawy w Europie. Po 1989 r. ponownie odżyły nadzieje na uregulowanie problemu żeglugi.
W tym czasie zdawało się, że coś się zmieni w tej sprawie. Spotkania dyplomatyczne obu stron na różnych szczeblach władzy. Rozmowy, wspólne regaty, rejsy, prasa, radio, incydent z posłem schowanym w kokpicie, wymiana listów intencyjnych. Myślano, że teraz są doskonałe warunki rozwoju pomiędzy obu krajami. Snuto wizje Kaliningradu jako swoistego "Hongkongu Północy". No bo strategiczne położenie, rozwój przemysłu i handlu, miejsce turystycznej wymiany mieszkańców wschodu z zachodem. I wszystko to na nic, gdyż na drodze do porozumienia stanęła Moskwa ze swoją niewzruszoną doktryną wojenną. Port wojenny w Piławie (ros. Bałtyjsk, niem. Pillau) i Cieśnina Pilawska musi pozostać strategicznym miejscem pod względem militarnym. Żegluga poprzez nią na zalew może odbywać się jedynie w wypadku małych polskich i rosyjskich jednostek pływających. W praktyce jednak zależało to od wyłącznego widzimisię rosyjskiego urzędnika. Sytuacja jeszcze bardziej skomplikowała się po wprowadzeniu od 1 października 2003 r. wiz pomiędzy oboma krajami. Póki co nie zanosi się na razie na znaczący przełom w tej sprawie.
(…)
Leszek Muszczyński
 

·
Registered
Joined
·
3,365 Posts
Jeszcze co do granicy - w 1945 roku strona polska naciskała aby ówczesne Prusy Wschodnie całe lub w bardzo dużej części znalazły się w granicach Polski. Stalin odpowiedział, że czemu nie, ale do ZSRR będzie włączony okręg białostocki - Białystok, Łomża, Augustów, Siemiatycze, Zambrów.
 

·
Banned
Joined
·
106 Posts
A ja widziałem wczoraj w telewizorze, jak paru chłopaków w czynie społecznym chwyciło po łopaty i wykopali kilka matrów kanału.

Problem w tym, że na kopaniu się nie znali, bo zamiast kopać na sucho, a dopiero na końcu przekopać wał i wpuścić wodę, to oni kopali "na mokro" i dlatego im nie wyszło :(

A tak na serio to trzymam kciuki, bo to wielka szansa dla Elbląga!
 

·
Registered
Joined
·
3,365 Posts
Bolek said:
Skąd masz ciekawe takie informacje?

Trochę się tym interesuję.


Po tym kiedy stało się jasne, że całe Prusy Wschodnie nie będą w Polsce, i tak trwały przepychanki co do przebiebiegu granicy. Początkowo w 1945 roku pod polską administracją były miasta Darkiejmy (niem. Darkehmen/od 1938: Angerapp, bo za polsko brzmiała nazwa miasta, dziś Oziorsk), Gierdawy (niem. Gerdauen, dziś Żeleznodorożnyj), Iława Pruska (niem. Preussich Eylau, dziś Bagrationowsk), Cynty (niem. Zinten, dziś Korniewo - z miasta po walkach ulicznych w lutym 1945 roku prawie nic nie zostało) i Świętomiejsce lub Święta Siekierka - różne były wersje (niem. Heiligenbeil, dziś Mamonowo - od sołdata Mamonowa, który zawiesił sowiecki sztandar nad miastem). Być może wtedy nie było by problemów z Zalewem Wiślanym, bo granica by wiodła blisko Kaliningradu.

Lecz Rosjanie zaczęli granicę "prostować". Najpierw pod radziecką administrację przeszły Darkiejmy i Gierdawy, a potem Iława Pruska (potem w pobliskim Górowie Iławeckim była tymczasowa siedziba powiatu iławeckiego, lecz Polacy się nie doczekali zwrotu dziesiejszego Bagrationowska). Dzięki rosyjskiej samowoli z nowo zasiedlonych domów musieli uciekać pierwsi nowi osadnicy.

Korekty przebiegu pasa granicznego trwały do roku 1958 np. na terenie powiatu kętrzyńskiego.
 

·
Registered
Joined
·
572 Posts
Kurcze z jednej strony przydałby się ten przekop mierzei, ale z drugiej troche szkoda niszczyć krajobraz (praktycznie dziewicze plaże i lasy) w tej okolicy.
 

·
Registered
Joined
·
645 Posts
zdzihoo said:
Kurcze z jednej strony przydałby się ten przekop mierzei, ale z drugiej troche szkoda niszczyć krajobraz (praktycznie dziewicze plaże i lasy) w tej okolicy.
No to jak je troche rozdziewiczymy to sie nic nie stanie ;)
 

·
ex Leshchoo
Joined
·
3,534 Posts
Troche mnie dziwi kwota potrzebna dla odbudowy (??!! - przeciez ten kanal nigdy nie zostal skonczony) kanalu mazurskiego.


ps. Królewiec do maciezy ;).
 

·
Registered
Joined
·
485 Posts
zdzihoo said:
Kurcze z jednej strony przydałby się ten przekop mierzei, ale z drugiej troche szkoda niszczyć krajobraz (praktycznie dziewicze plaże i lasy) w tej okolicy.
Tereny Mierzei Wiślanej były dziewicze do początku lat 50-tych, aż nie zostały odkryte turystycznie i stopniowo zadeptane. Do tego czasu były zagłębiem grzybów rosnących na podłożu piaszczystym - rydzów i zielonek. Wyobraźcie sobie łódź rybacką z południowego brzegu Zalewu, która rano wypływała na Mierzeję z kilkoma zbieraczami grzybów, a wieczorem wracała dociążona kilkoma beczkami chyba 100 litrowymi, wypełnionymi po brzegi wymienionymi grzybami. Nie jest to opowieść zasłyszana, widziałem to na własne oczy. Niestety zawsze jest coś za coś, dzisiaj chyba na Mierzei nie znajdzie się żadnego grzyba. :bash:
 

·
ex Leshchoo
Joined
·
3,534 Posts
Mierzeja jest takze mekka zbieraczy militariow, a to srodowisko jak kazde ma swoje czarne owce stad nie dziwcie sie ze lasy bywaja dziurawe.
 

·
Registered
Joined
·
1,979 Posts
Leshchoo said:
Mierzeja jest takze mekka zbieraczy militariow, a to srodowisko jak kazde ma swoje czarne owce stad nie dziwcie sie ze lasy bywaja dziurawe.
Ostatnio nawet już nie mierzeja, a wody zalewu. Bo tam sowieci dokonali masakry uciekających przed nimi Niemców. Uciekali po lodzie, ale sowieci mieli samoloty, a one miały bomby. Nawet gruby lód tego nie wytrzymał. Jeszcze długo po wojnie zalew słynął z wielkich węgorzy, żywiących się (sami wiecie).....
 

·
ex Leshchoo
Joined
·
3,534 Posts
btw wons, czy ty na forum odkrywcy sie nie udzielasz? Ja je czytuje wprawdzie tylko (dziwne hasla tam sa, zawsze je gubie ;) ), ale jest tam ktos(ie) o dziwnie podobnej ksywie...
 

·
Registered
Joined
·
1,979 Posts
Leshchoo said:
btw wons, czy ty na forum odkrywcy sie nie udzielasz? Ja je czytuje wprawdzie tylko (dziwne hasla tam sa, zawsze je gubie ;) ), ale jest tam ktos(ie) o dziwnie podobnej ksywie...
Zdecydowanie NIE . Zbyt dużo tam entuzjastów niejakiego Wołoszańskiego..., a ja z natury brzydliwy jestem...
 

·
nieśląski częstochowianin
I am
Joined
·
424 Posts
Ja myślę, że lepiej byłoby udrożnić żuławy wiślane, żeby mogły się stać drogą wodną do Zalewu. To tańsze, nie wzbudzające kontrowersji rozwiązanie.


Jeśli chodzi o rozwój turystyki w Pomorskiem, nie będzie to pierwszy przypadek korzystania z funduszy unijnych. Obecnie są już realizowane dwa duże projekty turystyczne dofinansowywane z funduszu Phare: "Pieścień Zatoki Gdańskiej" (rozbudowa marin w Gdyni i na Półwyspie Helskim, ścieżek rowerowych) oraz "Użeglowienie rzeki Szkarpawy" (mający na celu uatrakcyjnienie rejonu Powiśla). Tylko przez ostatni rok w Pomorskiem zarejestrowało się dziewięć nowych lokalnych organizacji turystycznych - działają one praktycznie we wszystkich częściach naszego województwa. Jako region weszliśmy też w internetowy system informacji turystycznej, prowadzone są działania promocyjne na specjalistycznych targach w kraju i za granicą.
 
1 - 20 of 5469 Posts
Top