SkyscraperCity banner
Status
Not open for further replies.
1 - 17 of 17 Posts

·
Registered
Joined
·
35 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)
roboty w czwartek 4 listopada czas zacząć:banana:

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci...-i-Nowa-Lodzka-od-czwartku-budowa-n42963.html

Planowany okres realizacji inwestycji 2010 – 2012
Budowa ulicy “Nowej Łódzkiej” – część realizowana przez DRMG

• przebudowa skrzyżowania ul. Warszawska – Nowa Łostowicka
• budowa ul. Nowa Łódzka
• budowa skrzyżowania ul. Nowa Łódzka – Nowa Warszawska (tzw. węzła „Nowa Warszawska”)
• przebudowa skrzyżowań z ul. Wilanowską – ul. Płocką
• budowa skrzyżowania ul. Nowa Łódzka – ul. Nowa Świętokrzyska wraz ze skrzyżowaniem z nowobudowaną linią tramwajową – (tzw. węzeł „Świętokrzyska”)
• budowa obiektu inżynierskiego tj. przejazdu w Jarze Zakoniczyńskim
• niezbędna przebudowa odcinka ul. Augustowskiej
• budowa drogi technologicznej – dojazd do osadnika i separatora w rejonie zbiornika Augustowska
• budowa elementów ochrony środowiska
• chodniki, ścieżka rowerowa,
• uzbrojenie i urządzenie terenu oraz usunięcie wszystkich kolizji z istniejącym uzbrojeniem



źródło:GIK
 

·
Inżynier... Dźwięku
Joined
·
8,738 Posts
Ale pierwszy post po prostu do [piiii] - są pewne zasady, jak taki post ma wyglądać, ale dla osoby mającej kilka postów na koncie najważniejsze jest stworzenie nowego wątku :bash:
 

·
Registered
Joined
·
1,535 Posts
Ale pierwszy post po prostu do [piiii] - są pewne zasady, jak taki post ma wyglądać, ale dla osoby mającej kilka postów na koncie najważniejsze jest stworzenie nowego wątku :bash:
Dokładnie. Zresztą czy to jest taka mega wielka inwestycja żeby było warto zakładać nowy wątek.
Zresztą informacje o niej i tak bedą przy okazji wątku o budowie lini tramwajowej.

Dla mnie to dublowanie wątków, wszyscy wiemy czym sie to kończy.
 

·
Registered
Joined
·
385 Posts
^^ ta inwestycja jest większa niż 90% inwestycji mających swój wątek (prawie 700mln. zł). Wreszcie rozpoczęto budowę.

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Ruszyla-budowa-linii-tramwajowej-na-Ujescisko-Utrudnienia-w-ruchu-na-Chelmie-n43392.html

Czekam na zdjęcia.
Skąd wziąłeś tę kwotę 700 mln? TO chyba jest wartość całego projektu Gdańsk-Południe (N.Łódzka, N.Świętokrzyska itd).

Koszt całości zadania N.Ł. nie przekroczy 150-170 mln (111 wykonawstwo, a dokumentacja, przygotowanie, koszt kupna nieruchomości nie powinny wynieść więcej niż 40-45 mln).

A tak na marginesie, czy nie lepiej połączyć ten temat z tematem "Budowa linii tramwajowych do Łostowic..." Jest to objęte tymi samymi ZRID-ami,(2 podzielone nie na tramwaj i drogę a na część miejską i węzeł integracyjny) jeden projekt, jeden wykonawca więc chyba lepiej to połączyć, bo newsy dotyczą łącznie i tramwaju i drogi.
 

·
Somewhere Back In Time
Joined
·
7,459 Posts
Dzisiaj już z korzystałem z objazdu 295 bo 262 jak zwykle ma problem z dotarciem na czas na przystanek :/

Przedwczoraj za to jak zaczynali całą robotę i zamknęli Witosa....no Panowie takich korków na Wilanowskiej to jeszcze nie widziałem...

Ale jak zrobią to będzie "gitara" :)

Aha...dziś zrywali nawierzchnię z Witosa na wysokości BP i Carmana...no i wybierają humus pod drugą nitkę.
 

·
Registered
Joined
·
26 Posts
Tuz przed mrozami i zasniezeniem spychacz zdarl warstwe gorna ziemi , tworzac zarys jednej nitki Nowej Lodzkiej. Zdarta warstwe ziemi zgromadzil po zachodniej stronie nowej nitki.
Zakladam, ze nie gromadzonoby jej na miejscu gdzie ma powstac druga nitka nowej ulicy. Zakladam wiec , ze druga nitka powstanie po stonie wchodniej tej nitki a dalej na wschod (zgodnie z projektem) poprowadzona bedzie linia tramwaju.
Nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt ze miejsce zgromadzenia zdartej ziemi przypada mniej wiecej w geometrycznym srodku pasa ziemi przeznaczonego na ta inwestycje.
Wynikaloby z tego , ze pomiedzy obecna Lodzka a Nowa pozostanie niezagospodarowny szeroki pas ziemi.
Czy sa jakies plany zagospodarowania tego pasa ? Jakies deptaki, moze park, drzewa ?
 

·
Registered
Joined
·
35 Posts
Discussion Starter · #12 ·
Chcą odszkodowań i odsetek za tereny pod Nową Łódzką

Anna Werońska
Odsetki od odszkodowań za wywłaszczenie, na które od trzech miesięcy czekają właściciele terenów przeznaczonych pod budowę Nowej Łódzkiej, rosną każdego dnia o kolejne tysiące zł. Kilkanaście osób szykuje się już do skierowania sprawy na drogę sądową.

Właściciele działek czekają na odszkodowania
- Za każdy dzień zwłoki należy mi się około 5 tys. złotych - mówi pan Marcin, właściciel jednej z działek. - To kwota wynikająca z wysokości odszkodowania, na jakie czekam. Mam już zebrany komplet dokumentów i zamierzam walczyć o pieniądze, które mi się należą.

Problem zaczął się, gdy pod koniec września od decyzji wojewody o wywłaszczeniu odwołał się do ministra infrastruktury dzierżawca jednej z wywłaszczanych działek, który od 40 lat prowadził na niej hodowlę lisów. Choć nie był stroną w sprawie i wcześniej otrzymał nakaz eksmisji, wypłaty odszkodowań zostały wstrzymane.
Od tego czasu Urząd Wojewódzki w Gdańsku wymienia się pismami z Ministerstwem Infrastruktury, nie zachowując ustawowych terminów, a mieszkańcy, choć żyją w niepewności, codziennie doliczają sobie kolejną pulę pieniędzy za opóźnienie.

- Właściciele mogą wystąpić na drogę cywilną i żądać odsetek sięgających nawet 12 proc. wartości działki w skali roku - tłumaczy prawnik reprezentujący jednego z właścicieli. - Oba urzędy albo grają na zwłokę, albo są zarządzane przez osoby, które nie potrafią zorganizować pracy w taki sposób, by spełniać wymogi ustawowe.

W jednym z oficjalnych pism Wydział Geodezji Urzędu Miejskiego w Gdańsku poinformował właścicieli o nowym "terminie załatwienia sprawy - 31 maja 2011 r.". Jeśli faktycznie potrwa to tak długo i większość właścicieli działek zawalczy o pieniądze, odsetki mogą sięgnąć nawet kilku milionów złotych. O tym, czy zapłaci je wojewoda czy ministerstwo, zadecyduje sąd.

Odwołanie hodowcy lisów, które wpłynęło 20 września, Urząd Wojewódzki przesłał do resortu dopiero 26 października. Okazało się jednak, że dokumentacja nie jest kompletna, więc ministerstwo przesłało wniosek z powrotem do wojewody, ale dopiero w połowie grudnia, przekraczając dopuszczalny 30-dniowy czas na rozpatrzenie odwołania o 20 dni.

- Minister infrastruktury wezwał wojewodę pomorskiego do usunięcia braków w przesłanej dokumentacji w terminie 7 dni od daty doręczenia wezwania - informuje Zbigniew Przybysz z Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury. - Wojewoda nie zastosował się do wezwania, a to uniemożliwia rozpatrzenie sprawy.
Pracownicy urzędu twierdzą jednak, że to oni czekają na ruch ministerstwa. - Nie możemy wypłacić właścicielom pieniędzy bez ostatecznej decyzji ministerstwa - mówi Jarosław Maciejewski z biura prasowego UW w Gdańsku.
http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/753100,chca-odszkodowan-i-odsetek-za-tereny-pod-nowa-lodzka,id,t.html?kategoria=675#95d7fc4f145c6c5d,1,3,60
 

·
Nec temere, nec timide
Joined
·
2,754 Posts
Chcą odszkodowań i odsetek za tereny pod Nową Łódzką

Anna Werońska
Odsetki od odszkodowań za wywłaszczenie, na które od trzech miesięcy czekają właściciele terenów przeznaczonych pod budowę Nowej Łódzkiej, rosną każdego dnia o kolejne tysiące zł. Kilkanaście osób szykuje się już do skierowania sprawy na drogę sądową.

Właściciele działek czekają na odszkodowania
- Za każdy dzień zwłoki należy mi się około 5 tys. złotych - mówi pan Marcin, właściciel jednej z działek. - To kwota wynikająca z wysokości odszkodowania, na jakie czekam. Mam już zebrany komplet dokumentów i zamierzam walczyć o pieniądze, które mi się należą.

Problem zaczął się, gdy pod koniec września od decyzji wojewody o wywłaszczeniu odwołał się do ministra infrastruktury dzierżawca jednej z wywłaszczanych działek, który od 40 lat prowadził na niej hodowlę lisów. Choć nie był stroną w sprawie i wcześniej otrzymał nakaz eksmisji, wypłaty odszkodowań zostały wstrzymane.
Od tego czasu Urząd Wojewódzki w Gdańsku wymienia się pismami z Ministerstwem Infrastruktury, nie zachowując ustawowych terminów, a mieszkańcy, choć żyją w niepewności, codziennie doliczają sobie kolejną pulę pieniędzy za opóźnienie.

- Właściciele mogą wystąpić na drogę cywilną i żądać odsetek sięgających nawet 12 proc. wartości działki w skali roku - tłumaczy prawnik reprezentujący jednego z właścicieli. - Oba urzędy albo grają na zwłokę, albo są zarządzane przez osoby, które nie potrafią zorganizować pracy w taki sposób, by spełniać wymogi ustawowe.

W jednym z oficjalnych pism Wydział Geodezji Urzędu Miejskiego w Gdańsku poinformował właścicieli o nowym "terminie załatwienia sprawy - 31 maja 2011 r.". Jeśli faktycznie potrwa to tak długo i większość właścicieli działek zawalczy o pieniądze, odsetki mogą sięgnąć nawet kilku milionów złotych. O tym, czy zapłaci je wojewoda czy ministerstwo, zadecyduje sąd.

Odwołanie hodowcy lisów, które wpłynęło 20 września, Urząd Wojewódzki przesłał do resortu dopiero 26 października. Okazało się jednak, że dokumentacja nie jest kompletna, więc ministerstwo przesłało wniosek z powrotem do wojewody, ale dopiero w połowie grudnia, przekraczając dopuszczalny 30-dniowy czas na rozpatrzenie odwołania o 20 dni.

- Minister infrastruktury wezwał wojewodę pomorskiego do usunięcia braków w przesłanej dokumentacji w terminie 7 dni od daty doręczenia wezwania - informuje Zbigniew Przybysz z Biura Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury. - Wojewoda nie zastosował się do wezwania, a to uniemożliwia rozpatrzenie sprawy.
Pracownicy urzędu twierdzą jednak, że to oni czekają na ruch ministerstwa. - Nie możemy wypłacić właścicielom pieniędzy bez ostatecznej decyzji ministerstwa - mówi Jarosław Maciejewski z biura prasowego UW w Gdańsku.
ręce opadają jak się czyta tak marne artykuły:

inwestycja jest realizowana na podstawie ustawy z dnia z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych

art. 12 ust. 4 mówi:
"4. Nieruchomości lub ich części, o których mowa w art. 11f ust. 1 pkt 6, stają się z mocy prawa:
(...)
2) własnością odpowiednich jednostek samorządu terytorialnego w odniesieniu do dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych
- z dniem, w którym decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej stała się ostateczna."

dalej:

art. 12 ust. 4b mówi:
"Decyzję ustalającą wysokość odszkodowania wydaje się w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej stała się ostateczna."

następnie:

art. 17 mówi:
"Art. 17. 1. Wojewoda w odniesieniu do dróg krajowych i wojewódzkich albo starosta w odniesieniu do dróg powiatowych i gminnych nadają decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej rygor natychmiastowej wykonalności na wniosek właściwego zarządcy drogi, uzasadniony interesem społecznym lub gospodarczym.
2. (uchylony).
3. Decyzja, o której mowa w ust. 1:
(...)
3) uprawnia do faktycznego objęcia nieruchomości w posiadanie przez właściwego zarządcę drogi;
4) uprawnia do rozpoczęcia robót budowlanych.
(...)
5. Do egzekucji obowiązków wynikających z decyzji, o której mowa w ust. 1, stosuje się przepisy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Egzekucję obowiązku wynikającego z tej decyzji przeprowadza się w terminie 30 dni od dnia otrzymania wniosku właściwego zarządcy drogi."

tak w skrócie:
na decyzję ZRID wpłynęło odwołanie, które jest obecnie rozpatrywane przez Ministra Infrastruktury. W związku z tym, decyzja nie jest ostateczna. Zatem do faktycznego wywłaszczenia jeszcze nie doszło, bowiem takowe bedzie potwierdzone wpisem w księdze wieczystej nieruchomosci. Decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności i na tej podstawie sa prowadzone prace.

odsetki o których mówi "pan Marcin" będą sie należały w chwili, w której Wojewoda Pomorski wyda decyzje (która dodatkowo musi uzyskac walor ostateczności, a więc w terminie 14 dni od jej wydania nie zostanie wniesione od niej odwołanie) o ustaleniu i wypłacie odszkodowania za nieruchomosci przejęte na mocy prawa na rzecz (w tym przypadku Województwa pomorskiego), a zobowiazany do wypłaty nie dokona płatności w terminie kolejnych 14 dni (licząc od dnia uzyskania przez decyzję waloru ostateczności).

Powiem szczerze, szukanie na siłę dziury w całym, jest typowo polskim postępowaniem. Pani "redaktor" została dokładnie poinformowana o procedurach ustawowych, ale (przykro to pisać) skoro nie zrozumiała, popełniła taki oto niepoważny artykuł. No, ale przecież jest AFERA!!! Tylko czemu to służy?

Aha, jakoś wilkiej radości z okazji likwidacji fermy lisów nie widziałem, a pracownicy Urzędu Wojewódzkiego wraz z tymi z GIK zrobili to, czego przez (przynajmniej) 10 lat nikomu sie nie udało.
 

·
tylko zwycięstwo!
Joined
·
298 Posts
Powiem szczerze, szukanie na siłę dziury w całym, jest typowo polskim postępowaniem. Pani "redaktor" została dokładnie poinformowana o procedurach ustawowych, ale (przykro to pisać) skoro nie zrozumiała, popełniła taki oto niepoważny artykuł. No, ale przecież jest AFERA!!! Tylko czemu to służy?

Aha, jakoś wilkiej radości z okazji likwidacji fermy lisów nie widziałem, a pracownicy Urzędu Wojewódzkiego wraz z tymi z GIK zrobili to, czego przez (przynajmniej) 10 lat nikomu sie nie udało.
Fermę lisów w milionowej aglomeracji zlikwidowali po 10 latach prób? Niezłe zuchy. Kapelusze z głów.

I tak się zmęczyli (w tym wypadku w urzędzie wojewódzkim), że łamią ustawowe terminy w korespondencji i na koniec nawet nie wiedzą, że to teraz ich ruch i trzeba coś dosłać do Warszawy. Tam zresztą też pewnie nikt z utęsknieniem na jakieś gówno z lisami z prowincji nie czeka.

Może kawy?
 

·
Registered
Joined
·
13,009 Posts
1 - 17 of 17 Posts
Status
Not open for further replies.
Top