SkyscraperCity banner

1 - 20 of 175 Posts

·
- -
Joined
·
3,395 Posts
Discussion Starter #1
Wątek z nieco starszymi zdjęciami, kiedy jeszcze po Polsce jeździło wiele parowozów, a wagony były tylko ciemnozielone, jeśli Ktoś ma ochotę, to tutaj można zamieścić.

Na początek kilka świetnych fotek z galerii: http://www.holdys.pl/tomi/index.php?id=psmk

Lok. Kłodzko
(Mam duży sentyment do tego miejsca, gdyż jako dziecko często podróżowałem pociągiem nocnym z Warszawy do Kudowy. Początkowo wielokrotnie zdarzało się, że na odcinku Kłodzko - Kudowa, pociąg ciągnięty był jeszcze przez taki TKt48. Pamiętam też perypetie związane z elektryfikacją odcinka z Wrocławia do Kłodzka i Międzylesia.)







Lok. Jaworzyna Śląska








Strzegom - najdłuższa kolejowa estakada w Polsce





Lok. Kępno









Lok. Przeworsk



 

·
Registered
Joined
·
75 Posts
rafael said:


Lok. Przeworsk

QUOTE]
Na stacji w Przeworsku (a właściwie przed stacją, na zdemontowanym odcinku torów) wciąż stoi taki parowóz - niedawno miałem okazję go oglądać. Robi wrażenie!
A zdjęcia niesamowite - świetnie uchwycony duch czasu, który bezpowrotnie minął...
 

·
krasnal Hałabała
Joined
·
953 Posts
Hehe, na kłodzkich "tekatkach" kursujących w latach 80 do Kudowy to ja się wychowałem i m.in. tu ewoluowało moje hobby. :)
 

·
Registered
Joined
·
1,542 Posts
Do Miedzylesia zelektryfikowali? Jechalem tamtedy nie tak dawno i byl chyba spalinowy? A moze to po Czeskiej stronie? Na pewno byl tylko jeden tor...

Sam pamietam z lat 80-tych parowozy na trasie Opole-Nysa. Ta linia chyba zostanie teraz zupelnie skasowana.
 

·
- -
Joined
·
3,395 Posts
Discussion Starter #5
mch said:
Hehe, na kłodzkich "tekatkach" kursujących w latach 80 do Kudowy to ja się wychowałem i m.in. tu ewoluowało moje hobby. :)
Ta linia jest super, uwielbiałem tamtędy jeździć. Ciekawie przyjażdżało się na stację w Kudowie, bo w tamtych latach zawsze była obstawiona przez ówczesne Wojska Ochrony Pogranicza.

Ps. Pamiętasz może, wydaje mi się że w latach 80tych, na prawo od budynku dworca w Kudowie stał jakiś wrak parowozu. Jestem przekonany że tam był, jednak każdy kogo pytam, nic takiego sobie w tym miejcu nie przypomina. Obecnie niedaleko tego miejsca również stoi wrak, ale został on sprowadzony nie tak dawno i miał być pomnikiem, tamten był tam dużo wcześniej. Widziało się go wychodząc z dworca, po prawej stronie, chyba za jakimś niewielkim ogrodzeniem.

Lewin Kłodzki:



Kłodzko Główne:



Kudowa Zdrój:



Obecny "pomink" w Kudowie (Tkt48 - 155):






@Jarosław
Linia Wrocław - Kłodzko została zelektryfikowana w 1991 roku, a Kłodzko - Międzylesie w 1994.
 

·
Electromagnetic Pulse
Joined
·
2,263 Posts
W Wielkopolsce istnieje jedna regularna lina PKP obsługiwana przez parowozy. Prowadzi ona czywiście z Wolsztyna do Poznania. Obsługują je parowozy PM-36 w tym ledendarna "Piękna Helena"







Piękna Helena ciągnąca pociąg ekspresowy "Pirat" relacji Poznań-Kołobrzeg




Z dzieciństwa pamiętam składy ciągnięte przez parowozy na trasie Szamotuły-Międzyrzecz.
Były to dokładnie takie parowozy:




Była to przepiękna trasa - najładniejsze miejsca w Wielkopolsce, od pojezierza poznańskiego do Puszczy Noteckiej. W okolicach Sierakowa linia prowadzi przez most podobny do tego z Lewina Kłodzkiego, z tą różnicą że ten pod Sierakowem jest drewniany. Jest naprawdę genialny.

Linia wiodła przez tego typu okolice






Niestety tą linią od ok 10 lat nie kursują żadne pociągi
 

·
in omnia paratus
Joined
·
4,007 Posts
Pulse said:
Obsługują je parowozy PM-36
To chyba lekkie naduzycie. Twierdzi sie, ze Pm-36 byly 2, z tego jeden oplywowy sfajczono podczas wojny, a drugi to wlasnie Helena. Wiecej Pm-36 nie znam.
 

·
- -
Joined
·
3,395 Posts
Discussion Starter #9
Imponujący wiadukt na malowniczej linii z Wałbrzycha do Kłodzka, miejscowość Ludwikowice Kłodzkie:





Linia ta słynie z wysokich wiaduktów, niesamowitych widoków, oraz najdłuższego tunelu kolejowego w Polsce (1605 m).
 

·
Electromagnetic Pulse
Joined
·
2,263 Posts
WotaN said:
To chyba lekkie naduzycie. Twierdzi sie, ze Pm-36 byly 2, z tego jeden oplywowy sfajczono podczas wojny, a drugi to wlasnie Helena. Wiecej Pm-36 nie znam.

Rzeczywiście. Powinno być "lokomotywy spalinowe, jeden parowóz PM-36 nazwany "Piękną Heleną" i inne parowozy.

Na codzień tak mało nadużywam, że ten jeden raz z czystym sumieniem mogłem :)
 

·
Registered
Joined
·
12,674 Posts
rafael said:
Linia ta słynie z wysokich wiaduktów, niesamowitych widoków, oraz najdłuższego tunelu kolejowego w Polsce (1605 m).
:runaway: myslalem, ze najdluzszy tunel kolejowy to srednicowy w Wawie.
 

·
krasnal Hałabała
Joined
·
953 Posts
rafael said:
Ta linia jest super, uwielbiałem tamtędy jeździć. Ciekawie przyjażdżało się na stację w Kudowie, bo w tamtych latach zawsze była obstawiona przez ówczesne Wojska Ochrony Pogranicza.

Mam rodzinę w Dusznikach, to i w dzieciństwie to były niemalże moje tereny. Linia naprawdę powala, szczególnie dwa tunele za Dusznikami i most przed Lewinem. Ale i odcinkiem leśnym za Polanicą nie pogardzę, bo też ładny - i sporo różnych mostków. Dopiero później dostrzegłem, że to nie jedyna tak atrakcyjna trasa na Dolnym Śląsku.


rafael said:
Ps. Pamiętasz może, wydaje mi się że w latach 80tych, na prawo od budynku dworca w Kudowie stał jakiś wrak parowozu. (...) Obecnie niedaleko tego miejsca również stoi wrak (...)

Niestety innego trupa tam sobie już nie przypominam.
Za to nie zapomnę jednak gwałtownej zmiany na początku lat 90. Skończyły się juz parowozy. Ja cały czas wtedy nadal liczyłem, że może sa tam jakieś czynne, tylko jeżdżą rzadziej. Niestety, rzeczywistośc była inna...
 

·
- -
Joined
·
3,395 Posts
Discussion Starter #13
mch said:
Mam rodzinę w Dusznikach, to i w dzieciństwie to były niemalże moje tereny. Linia naprawdę powala, szczególnie dwa tunele za Dusznikami i most przed Lewinem. Ale i odcinkiem leśnym za Polanicą nie pogardzę, bo też ładny - i sporo różnych mostków. Dopiero później dostrzegłem, że to nie jedyna tak atrakcyjna trasa na Dolnym Śląsku.
Wspomniane tunele zawsze były dla mnie w dzieciństwie największą atrakacją! :)

mch said:
Niestety innego trupa tam sobie już nie przypominam.
Za to nie zapomnę jednak gwałtownej zmiany na początku lat 90. Skończyły się juz parowozy. Ja cały czas wtedy nadal liczyłem, że może sa tam jakieś czynne, tylko jeżdżą rzadziej. Niestety, rzeczywistośc była inna...
Jestem pewien, że ok. 87 lub 88 roku jakiś odstawiony parowóz tam był. Była to moja pierwsza wizyta w Kudowie i podczas czekania z rodzicami na taksówkę przed budynkiem dworca, poszedłem go sobie zobaczyć z bliska.
 

·
in omnia paratus
Joined
·
4,007 Posts
No to zaczynamy. Na początek: co trzeba zrobić, jeśli nasza lokomotywa juz nam nie wystarcza? Wziasc wiekszą.

A jeśli i to nie wystarcza? To jeszcze większą.

Można też na sposób radziecki:

I właśnie wtedy zdajemy sobie sprawę, że nasze maleństwo zna trzy sposoby pokonuwania łuków:
1. Jeśli tor jest nowy i mocny, po prostu wyskakuje z szyn
2. Jeśli tor jest lekko sfatygowany, klinuje się między szynami i trzeba tor rozbierać
3. Jeśli tor jest stary i zmurszały, prostuje szyny wyrywając je z podkładów i jedzie dalej prosto
Dlatego trzeba było coś z tym fantem zrobić i zmusić lokomotywe do wiekszej elastycznosci.


Tu wychodzi na jaw, że nasza maszyna na każdym zakrecie cieknie, przepuszcza i generalnie grozi wybuchem zdolnym zamienic teren w promieniu 300 m w krajobraz ksiezycowy. Wobec powyzszej grozby zmieniamy obszar zainteresowan naszymi ulepszeniami i przechodzimy do poprawy widocznosci.
Tu mozemy zastosowac az dwa rozwiazania: budujemy druga kabine na przodzie lokomotywy

albo kazemy maszynie jezdzic 'do tylu'

Niestety, oba sposoby pozostawiaja nas z innym problemem: jak podac wegiel z tendra, ktory znajduje sie z niewlasciwej strony lokomotywy? Pchac go przed soba nie mozna, bo sie wykolei, a jesli jedzie za, to przeszkadza nam caly kociol z towarzyszącymi urządzeniami. Nie zrażamy sie jednak tym chwilowym niepowodzeniem i zabieramy sie za ulepszanie innych parametrów parowozu - a dokladniej zmniejszeniem zuzycia paliwa. W tym celu podwyzszamy cisnienie - a potem jeszcze troche podwyzszamy - i uzyskujemy to:

wszystko jest pieknie do momentu startu. Bo nagle okazuje sie, ze potrzebujemy takich ilosci pary, jakich jest w stanie nam dostarczyc tylko inna, i to niemala, lokomotywa (a trudno wlec takie cos ze soba wszedzie gdzie tylko potrzeba) a zreszta i tak zaraz cos sie psuje bo material nie wytrzymuje takich cisnien i stajemy w polu. Najczesciej rozlatuja sie tłoki. No to moze by z nich w ogole zrezygnowac? Zamienimy je na... no niech bedzie... turbina.

W tym przypadku okazuje sie, ze niewarta skorka za wyprawke, a dokladniej ze skomplikowane urzadzenia towarzyszace oraz koniecznosc zabudowania drugiej turbiny do jazdy wstecz pochlaniaja wiecej energii niz turbina oszczedza.
No to moze warto sprobowac czegos innego: po co taszczyc ze soba tony wody potrzebnej do wytworzenia pary? Moze zabudowac duzy silnik dieslowski? Ale przeciez zadne sprzeglo nie wytrzyma takich sil, potrzeba jakiegos czynnika posredniego. To moze powietrze? Tanie i latwo dostepne w duzych ilosciach.

Niestety, tym razem okazuje sie, ze sprężanie powietrza powoduje znaczne jego podgrzanie. Mozna temu zapobiec stosujac wymiennik ciepla, ale znowu trzeba wozic ze soba takie gory sprzetu, ze nie warto.

No to moze pobawimy sie osiagami? Podkręcimy je przez aerodynamiczne ksztalty i wieksze kola:


Ale poniewaz cos, co ma ryja, ostatnio zle nam sie kojarzy, sprobujemy kół:

Nie, jedno to za mało;

Jeszcze pare rzeczy, ktore nie poddaja sie zadnej klasyfikacji:
komin, ale jak w domu i potrójny kocioł:


Kiepska przyczepnosc do toru, bo za malo kół? naprawimy i to:

No i wreszcie: a jak zabraknie wegla?


Dziekuje autorowi strony http://www.dself.dsl.pipex.com/MUSEUM/LOCOLOCO/locoloco.htm , bez ktorego by nie powstal ten thread. Doceniam gigantyczny wysilek, jaki wlozyl, aby porozrzucane i pozapominane informacje o dziwnych lokomotywach zebrac razem i udostepnic szerokiej publicznosci.
 

·
Registered
Joined
·
2,566 Posts
"Boczniak" - Najsexowniejszy Wagon Kolejowy

Opis konstrukcji wagonów osobowych serii C i Cy typu "Boczniak"
Wagony typu "boczniak" były w okresie międzywojennym i po H wojnie światowej - prawie do końca lat 60 - tych XX wieku podstawowym środkiem transportu w kolejowym ruchu regionalnym na PKP. Budowanie ich w dziesiątkach typów i wersji rozpoczęto już na początku XX wieku dla kolei pruskich.. Celem przyświecającym konstruktorom było przewiezienie w takim wagonie jak największej liczby pasażerów. W związku z tym w wagonach tych zrezygnowano wewnątrz z korytarzy na korzyść dodatkowych miejsc dla podróżnych .Natomiast do komunikacji miedzy przedziałami służył pomost - stopień poprowadzony po obu stronach wzdłuż całej jego długości. Po tym pomoście przemieszczała się również podczas jazdy drużyna konduktorska .W jednym wagonie znajdowały się niejednokrotnie przedziały różnych klas przez co niektóre z nich były przestronniejsze i posiadały podwójne okna. Cecha charaktery styczną tych wagonów była duża liczba bocznych drzwi wejściowych (stąd rozpowszechniona nazwa "boczniak") umożliwiających sprawne wsiadanie i wysiadanie. Wagony te nie posiadały przejść między wagonami, natomiast niektóre z nich wyposażone były z budkę hamulcową na jednym z końców.


Text pochodzi ze strony:
http://www.parowozowniawolsztyn.pl/index.php?path=4_1_1#opis














 

·
Registered
Joined
·
2,566 Posts
jester said:
Wagon rzeczywiście fajny. Ciekawe są oznaczenia 3 klasy. Ja jestem pokolenie co najniżej 2 klasy :)
Byla jeszcze 4-ta klasa :)
Czwarta klasa roznila sie od trzeciej tym ze zabierala 15% wiecej pasazerow
Wykonczenie bylo takiesame - twarde - drewniane, tyle ze psazerowie byli ciasniej upchani



 
1 - 20 of 175 Posts
Top