SkyscraperCity banner

1 - 12 of 12 Posts

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #1 ·
W zasadzie nic niezwykłego, ot zwykły weekendowy wylot relaksujący. Jedyne co było niezwykłe to dobór grupy (nie mieliśmy okazji znać się wcześniej bezpośrednio, jedynie wirtualnie ;) ). I nie wrzucałbym tego tutaj gdyby nie fakt, że współtowarzysz wycieczki natrzaskał taka ilość fotek, że aż ciężko to opisać. Normalnie jakby migawka mu latała co kilka sekund ;) Ma to swoje plusy: po raz pierwszy (i na razie ostatni) mam taką ilość fotek "lotniskowych". Ze swojego aparatu mam na ogół jedną dwie i tyle. A tutaj cała masa, że trzeba jeszcze coś wybrać. Być może kogoś coś zainteresuje.

1. Zaczynamy na Ławicy, pierwszy raz z tego miejsca, z uwagi na mega męczący dojazd zostało nam to w pamięci i już nigdy nie zdecydowaliśmy się lecieć z Poznania. Z zabawnych sytuacji: podjechaliśmy pod terminal wyglądający jak barak, był otwarty ale... pusty. Okazało się, że nowy jest z 500m dalej, a nas znaki poprowadziły na stary :D Było trochę śmiechu ;)



2. Lot chyba niczym szczególnym się nie wyróżniał bo nic z niego nie pamiętam. Chyba nawet wyjątkowo spokojnie go przeżyłem co jest nietypowe jak na mnie ;) Wysiadka i rzut okiem na naszego podniebnego Ikarusa ;)



3.


4.


5.


6.


7. Pierwsza ciekawostka zaraz po wyjściu - tego nie będzie widać na tak małej fotce więc musicie mi uwierzyć - przy wyjściu stoi pan z ogłoszeniem: Pokoje do wynajęcia blisko Playa San Juan. Czyli "nasi. nasi tu byli" ;) Jak się okazało później, kierunek ten był tak popularny dla rodaków niczym kanary dla niemców ;) Jeszcze wielokrotnie w centrum dało się usłyszeć polski język, nie mówiąc o innej zabawnej sytuacji kiedy to jakaś grupka meneli zaczepiała w centrum ludzi prosząc o papierosy. Po odmowie udało się usłyszeć swojskie "ja pierd* k* mać" ;)



8. Szybko, tanio i sprawnie udaliśmy się do miasta



9. Tutaj następuje spora ilość fotek architektury i miejskiego transportu. Wybiorę tylko kilka. Najbardziej spodobała mi się nowa linia tramwajowa. Piękne, nowe bany z automatami w środku. Nie było problemów z odnalezieniem się w zupełnie obcym miejscu.



10. Równie bacznie przyglądałem się małej architekturze. Nawet zwykłe przystanki miały w sobie jakąś estetykę, ład i porządek czego nie można powiedzieć o naszych krajowych żenujących wiatach przystankowych. Zabawna sytuacja: był jakiś słupek z mikrofonem i głośnikiem. Zanim zorientowaliśmy się do czego służy to zdążyliśmy się połączyć z informacją :D



c.d.n.
 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #2 ·
11. Nie mówiąc już o przystankach, które są małymi dziełami sztuki ;) Ten przystanek, Sergio Cardell, nawet dostał w tym roku jakąś nagrodę w dziedzinie architektury ;)



12.



13.



14. Jak widać na fotkach efekt "serca szwajcarskiego" daje ciekawe efekty gry światłem, szczególnie ciekawie to wygląda w nocy, kiedy przystanek jest też ładnie podświetlony. Nic tylko się zakochać ;)



15. Jak się już podniecam bankami, to jeszcze to czego w polszy mi brakuje:



16. Mówiłem już o akcencie polskim na lotnisku, o polskich żulach w centrum, ale co powiedzie na akcent plażowy?



17. Jak widać nasi są wszędzie i wszystko zniszczą.



18. Dotarliśmy do naszego hostelu. Hostel za grosze ale basen był. Fak je! O to właśnie chodzi w weekendowym wyjeździe ;)
Z minusów (o którym wiedzieliśmy z neta) obsługa hostelu za cholerę nie znała nawet jednego słowa po angielsku. Ciężko to sobie wyobrazić w biznesie turystycznym, ale jak widać można. Było trochę zabawy na migi z użyciem mojej nikłej znajomości hiszpańskiego i jakoś się udało ;)



19. Wchodzimy na górę zamkową



20. Widoki z góry bardzo przyjemne, a szczególnie lekki orzeźwiający wiatr ;)



cdn.
 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #3 ·
21. Widoki z góry zamkowej są na prawdę fajne. Raj dla miłośników robienia panoram (czyli nie mnie)



22.



23.



24.



25.



26. Alcampo - logotyp wydaje się być znajomy ;)



27.



28.



29. Explanada de España, znana również pod nazwą Paseo de la Explanada - szeroka 500 metrowa promenada w Alicante w Hiszpanii biegnąca równolegle wzdłuż rozległej linii nabrzeża, wzdłuż portu. Swój początek bierze w Puerta del Mar i ciągnie się aż do Parque de Canalejas. Jest to jeden z najpopularniejszych bulwarów spacerowych w całej Hiszpanii.



30. Duże drzewo, oj duże

 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #5 ·
Ano. Tutaj masz to nieco szerzej opisane: http://pl.wikipedia.org/wiki/Explanada_de_España

--

30. Drzewo jest tak duże, że potrzebuje stalowych podpór w kilku miejscach.



31.



32. Czas się przejść wzdłuż morza. Wybieramy drogę z hostelu w kierunku na centrum miasta.



33. Wcześniej po drodze jakaś sztuka nowoczesna, a w zasadzie zegar słoneczny ;)



34.



35. Przed nami kilka kilometrów spacerem wzdłuż wybrzeża. Piękne widoki.



36. Dotarliśmy do portu.



37.



38.




39.



40. Pani się opala ;)

 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #7 ·
Byliśmy tam w ostatni tydzień maja 2010 r. Może się wytłumaczę skąd teraz ten temat: zrobiłem błąd, że nie robiłem opisów i nie wrzucałem na fora relacji z poprzednich wyjazdów na bieżąco. Czas przeleciał, sporo pozapominałem i się teraz łapię na dziurach w pamięci. Chciało by się wrócić do jakiegoś opisu ale nie ma jak. Stąd decyzja aby nadrobić braki, wrzucić kilka ostatnich wyjazdów, a kolejne już opisywać/wrzucać bez zwłoki ;)
 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #8 ·
41. Wracamy się do centrum miasta. Wychodząc z portu rondo z fajną fontanną, natryskiem czy jak to zwać: nad ziemia unosiła się taka mgiełka wody. Bardzo fajnie to wyglądało. Pierwszy raz widziałem takie rozwiązanie.



42.



43. Jesteśmy głodni, kierujemy się na wskazaniami nosa szukając czegoś do jedzenia. Wchodzimy w głąb miasta gdyż przy głównej alei spacerowej jest masa nijakich knajpek dla turystów, z angielsko-niemieckim jedzeniem prezentowanym w menu w formie obrazkowej ;) Tak wygląda jedna z uliczek - niemal niekończący się ciąg stolików - co kilka metrów od kolejnego lokalu. Trochę pusto bo tylko takie dziwne osobniki z Polski chciały by jeść obiad o godzinie 15 ;) Zupełnie inaczej te uliczki wyglądają wieczorem.



44. Raz Paella z owocami morza i raz z królikiem, por favore. No i oczywiście la cerveza ;) Mas frio.



45. Paści (nieznoszę ;) ) z morza oczywiście było więcej



46. Wszystko świeże, obłożone lodem



47. Dla koneserów spory wybór mini alkoholi ;)



48. Suszenie gaci to normalna sprawa



49. Wracamy do hostelu i wieczorem robimy obchód po tej stronie plaży (hostel leży 15 min. tramwajem od centrum, w kierunku na północ, na tym najbardziej wysuniętym cyplu ;) ).



50. Przy plaży trochę dziwnie wyglądający (slumsowato choć pewnie ceny podobne jak widok z niego ;D ) budynek. Tak jakby na każdym pietrze każdy sam sobie robił swój balkon, taka wolna amerykanka ;)



c.d.n.
 

·
Registered
Joined
·
5,671 Posts
W maju tam są takie pustki na plażach? :) Klimat chyba sprzyja turystyce nieco dłużej, niż tylko w wakacje ;)
 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #10 ·
Wiesz co, wcale nie było tak źle. Oglądając te zdjęcia trzeba mieć świadomość, że:

- główna plaża jest przy centrum Alicante, tam były tłumy
- my byliśmy z miejscówką bardziej na północ
- większość fot wyżej była robiona popołudniem, w południe była straszna hica ;)
- w jeden dzień wyskoczyliśmy też na godzinkę na plaże "w szczycie" i trzeba było poszukać miejsca więc nie jest tak źle.
 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #11 ·
51. Na plaży trochę przyrządów do zabawy...



52. i ćwiczeń. Zresztą w centrum Alicante, tuz przy tym ogromniastym drzewie też jest mini siłownia pod chmurką.



53. Morza szum, ptaków śpiew...



54. ...złota plaża pośród drzew



55. To półokrągłe wygląda jak klatka schodowa z naturalna klimatyzacją ;)



56. Kolejna ciekawa klatka schodowa, ten sam patent z naturalna klimatyzacją ;)



57. Hmm, hiszpański modernizm? ;)



58. Zielono mi. Zieleń, zieleń, dużo zieleni. Uwielbiam to.



59. Ładny park w tej dzielnicy i kolejna już publiczna siłownia



60. Kolejny klocek oparty na zasadzie: moje piętro, moja aranżacja ;)

 

·
Registered
Joined
·
848 Posts
Discussion Starter · #12 ·
61. Jeszcze trochę przyjemnych widoków...



62. ...i niestety czas się powoli żegnać



63. Jeszcze rzut okiem na jeden z placów w drodze do centrum



64. W oddali mój ukochany przystanek. <3 kocham go ;)



65. Nie wiem co o tym sądzić ;)



66. Ten stał niedaleko naszego hostelu



67.



Reasumując: bardzo udał się nam wyjazd. Ciepło, miło, wesoło. Alicante jest fajnym miastem choć oczywiście trzeba mieć na uwadze, że najbliżej mu do miast, które ja nazywam "fabrykami turystycznymi". Przedmieścia ciągną się kilometrami wzdłuż morza i wyglądają w zasadzie tak samo: masa bloków, domków, jasno, kontrastuje z dużą ilością zieleni. W samym Alicante poza kilkoma starymi budynkami w centrum mamy zamek na skale. Długie wejście po schodach, bardzo fajne widoki. I w zasadzie to tyle. Niedawno przebili się z tramwajem o kolejne dwie stacje (tramwaj wjeżdżając do centrum schodzi pod ziemie robiąc przez parę stacji za metro) - gdyby u nas budowali w takim tempie to już dawno było by kilka linii mera ;) Mam nadzieję, że uda mi się tam wkrótce wrócić, zobaczyć co się pozmieniało i odpocząć ;)
 
1 - 12 of 12 Posts
Top