SkyscraperCity banner

1 - 20 of 402 Posts

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #1
Chyba już z rok nie było jakiejś większej fotorelacji z tych rejonów? Więc będzie ;-). W Azji Południowo Wschodniej spędziłem 2 tygodnie, 20.04 - 3.05. Mój plan był baaardzo intensywny i własnie do tego nawiązuje tytuł wątku - latania było tyle co zwiedzania ;-). Wycieczka jak domino - jeśli jeden segment by się nie udał, całą reszta się wali - los chciał, że prawie zawaliło się już na samym początku, jeszcze w Polsce, ale o tym później.

Wątek będę prowadził jak ten z Japonii - dużo opisów, tipsów. Mam nadzieję, że dla niektórych stanie się inspiracją, dla innych źródłem potrzebnych informacji (pod tym kątem przygotowania do podróży zajęły mi ładne 2 miesiące).

Głównym celem wyprawy był Wietnam Północny, w którym spędziłem cały tydzień.

 

·
Registered
Joined
·
3,255 Posts
Jak na 4 różne kraje to się szybko z tym uwinąłeś. 2 tygodnie to nie jest wbrew pozorom dużo czasu :)

Będę śledził wątek :cheers:
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #3
Jaki dokładnie był plan?

21.04 - Hanoi
21-23.04 - Hong Kong
23-24.04 - Singapur
24-25.04 - Siem Reap - Angkor (Kambodża)
25-26.04 - Bangkok w tranzycie
26.04 - 3.05 - Hanoi, Sapa, Ha Long, Ninh Binh (Wietnam).

Tak, jak ostatnio, wyprawa zupełnie samotna.

Jak widać bardzo intensywnie i sam się nie spodziewałem, że uda mi się zrealizować cały plan (szczególnie jedna noc w Singapurze i niecałe 19 godzin na zwiedzenie Angkoru wydawały się lekką przesadą). Jak się udało przekonacie się podążając za moją relacją.

Zatem na zachętę, czasem będzie spektakularnie



Czasem malowniczo...



do tego zajrzymy w miejsca, które z tymi rejonami za bardzo się nie kojarzą i dla wielu będą niespodzianką



A przede wszystkim zobaczycie dużo "motorbików", ludzi na ulicach i przepięknych kobiet ;-) (aż sam się zdziwiłem, że jest tak dobrze...).
Wiele fotek nie będzie zbyt dobrych, robionych w pośpiechu - myślę, że tak, jak ostatnio, równie ważne będą opisy.

Zatem zapraszam i proponuję uzbroić się wcierpliwość, za racji dość wielu zajęć w ostatnim czasie tę relację będę prowadził dość wolno ;). Pierwszy wrzut postaram się zrobić jeszcze dziś ;)

Jak na 4 różne kraje to się szybko z tym uwinąłeś. 2 tygodnie to nie jest wbrew pozorom dużo czasu
Ano właśnie, chociaż teraz uważam, że było właśnie idealnie. Po czasie wiem, gdziena pewno wrócę, a gdzie nie, jednak plan zrealizowałem w 100% i nie czuję niedosytu np po Angkorze. PS po drodze była jeszcze niewymieniona w czołówce Tajlandia ;-)
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #5
Więc zaczynamy. Początek będzie trochę niemrawy, bo też trochę zdjęć spotterskich ;-).
Z racji odwołania pierwszego lotu Lufthansy najadłem się trochę stresu. Początkowo proponowali mi lot... 2 dni później. Z tym, że dzień wcześniej miałem wylot Hanoi - Hong Kong, więc niespecjalnie mnie to interesowało ;-). Po naprawdę sługich negocjacjach (oh jak dobrze, że wiedziałem dobrze, jakie mam prawa) i po tym, jak sam sobie szukałem lotów w ich systemie (na kompach w biurze rezerwacyjnym ;-)) w końcu dostałem przebukowanie na upragnionego Thaja. Tym sposobem do planowanych Vietnam Airlines, Air Asia, Tiger Aiways, Jetstar i Hong Kong Espress doszła kolejna dla mnie "nowa" linia.

1. Już podstawiony ;-)


2.


3. Trochę "cabin crew".


4. Bardzo sympatycznego miejscami, chociaż ogólnie bez rewelacji.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #6
5. Coca po tajsku ;-)


6. Za to jedzenie w Thai to poezja. Bardzo dobre, do tego podawane w dobrej jakości naczyniach, metalowe (!) sztućce


7. ... śniadanie.


8. i już zbliżamy się do Bangkoku.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #7
9. Jeszcze pożegnanie i kolejny lot Bangkok-Hanoi. Co ciekawe - 2-godzinny lot na pokładzie szerokokadłubowego A330, do tego również całkiem spory posiłek.


10. Kilka godzin w Hanoi przed dalszą podróżą - w sam raz, by zostawić w hotelu główny bagaż i dalej polecieć tylko z podręcznym.


Z lotniska do centrum możemy się dostać taksówką lub najlepiej busem (2$ - można płacić w $) Są również miejskie autobusy, ale nie odważyłem się korzystać ;-).

11.


12. O Wietnamie więcej komentarzy będzie po powrocie, narazie szukam hotelu ;-). Spokojnie można znaleźć niezły hotel za 10-12 dolarów. Moje pierwsze noce to Lucky Queen Hotel, tani i przyzwoity, ale jest tego tam znacznie więcej.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #9
13. Pierwszy posiłek, coś dla Falubaza ;-)


14. Ulice Hanoi to istny Sajgon... ale o tym jeszcze będzie.


15.


16. Jakiś most tam budują, może dla metra (którego pierwszą linię mają oddać w 2016 - oj przyda się...)
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #10
17. Jeszcze trochę samolotów. Hong Kong Espress, serwis wyjątkowo kiepski (znajoma z HK również trochę jechała po tej linii), ale za to...


18. ... prześliczne stewardessy (aj sory za jakość zdjęcia)


Do Hong Kongu doleciałem około 23. Jeszcze wyjście z lotniska i trzeba jakoś dostać się do centrum. Airport Express to spory wydatek, ok 100HKD (+- 50zł). Dużo tańszym i podobnym czasowo sposobem jest dojazd autobusem (np S1) do najbliższej stacji metra Tung Chung. To około 4HKD i 5 minut szaleńczej jazdy - kierowcy busów w Hong Kongu to chyba jacyś byli rajdowcy ;-). Następnie za ok 20HKD (nie pamiętam dokładnie, ten rząd) możemy dostać na wyspę Hong Kong - oczywiście wysiadając na Kowlonie zapłacimy mniej.

19. Pierwsze kroki przy stacji Tung Chung.


20. I metro...
 

·
Registered
Joined
·
3,255 Posts
Ruch kołowy w tej części świata jest już legendarny. Pamiętam, że kiedyś Jeremy Clarkson napisał w felietonie, że to tak jakby ktoś wprowadził z dnia na dzień przepisy ruchu drogowego, tylko zapomniał powiedzieć o tym mieszkańcom :)
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #12
21. Metro w HK jest rewelacyjne, jedyna wada to metalowe, śliskie siedziska (tak, że ciężko usiedzieć, gdy pociąg rusza). No i mogłoby kursować nieco częściej - czasem trzeba czekać i 5-6 minut.


22. I to, co od początku robiło na mnie niesamowite wrażenie - wkomponowanie komercji w architekturę. Te wszechobecne naścienne reklamy tworzą świetną przestrzeń.


23.


24. Węzły przesiadkowe są zazwyczaj świetnie zaprojektowane - często przesiadki są "drzwi w drzwi", bez konieczności zmiany poziomów, czasem z tego samego peronu (przy obu krawędziach zatrzymują się różne linie (!))
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #14
Ruch kołowy w tej części świata jest już legendarny. Pamiętam, że kiedyś Jeremy Clarkson napisał w felietonie, że to tak jakby ktoś wprowadził z dnia na dzień przepisy ruchu drogowego, tylko zapomniał powiedzieć o tym mieszkańcom :)
Hanoi to totalna masakra. Aczkolwiek Hong Kong to już zupełnie inna bajka - poza zamiłowaniem do prędkości nie zauważyłem tam nic nadzwyczajnego ;-)
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #15
Przy okazji faktycznie proszę o nawet głupawe komentarze - z racji, że hotlinkuję na photobucket, transfer miesięczny jest ograniczony, więc dobrze by było, by starsze zdjęcia wylatywały na kolejne strony i się nie ładowały n razy ;-)

25. Do stacji Causeway Bay dotarłem około 00:30, jeszcze tylko szukanie zarezerwowanego hostelu, co wcale nie było proste (hostele często znajdują się "gdzieś na piętrze").


Ceny akomodacji w Hong Kongu są bardzo wysokie. Tym bardziej, jeśli to weekend - łóżko w hostelu w kilkuosobowym pokoju to często koszt 60-80zł, poza centrum może 50... Jedynki zaczynają się od 200. Pod tym względem Japonia była tańsza.

26. I już następnego dnia, zaczyna się. Słońce, skwar, 35 stopni i okolice Causeway Bay.


27.


28. Schodzimy do metra, by liniami Island i Tsue Wan dotrzeć do stacji Jordan na Kowloonie. Znany z Japonii porządek mamy i tutaj.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #16
Jeszcze kilka słów o poruszaniu się w Hong Kongu - najprostszym i chyba najlepszym sposobem opłat za transport publiczny jest nabycie karty Octopus On-loan. Octopus to karta miejska, z której możemy korzystać w MTR, autobusach, marketach 7/11, muzeach i wielu innych miejscach. Kartę można kupić lub wypożyczyć - taka właśnie jest Octopus On-loan. Stanowisko Octopus jest na przeciw wyjścia z cła w hali przylotów. Koszt to 150HKD (ok 75zł) - 100HKD do wykorzystania, zaś 50HKD to depozyt za kartę. Opuszczając Hong Kong wracamy do tego samego miejsca i oddając kartę dostajemy zwrot 50HKD oraz niewykorzystanych środków z karty, zatem korzystanie z Octopus naprawdę się opłaca i nie jest droższe od biletów regularnych :). Przy dłuższych wyjazdach można pomyśleć o innych opcjach, jak Sold Tourist Octopus, również planując wiele podróży jednego dnia MTR Tourist day pass (ale trzeba naprawdę sporo jeździć...).


29. Typowy styl dziewczyn w Hong Kongu - szczupłe, niskie, ładne, w szortach.


30. Wbrew pozorom tam nie jest tak strasznie, jak się wydaje na fotkach ;-).


31. I tu - parasolki.


32. W oddali wyłania się 480-metrowy ICC
 

·
Registered
Joined
·
5,029 Posts
Kaspric z jakiego lotniska leciałeś Thai do Bangkoku i ile trwał lot? Wrzucaj jak najwięcej opisów lotów, lotnisk, samolotów, itp. Ile razy miałeś serwowane posiłki na tej trasie? Ja planuje kolejną podróż własnie do Hong Kongu i zastanawiam sie jaką linią lecieć wiec każde opinie mile widziane. W marcu odwiedziłem również Azję Południowo Wschodnią lecąc Lufthansą i serwis taki sobie
 

·
Premium User
Joined
·
1,011 Posts
Dzięki za relację, początek bardzo ciekawy. Czekam na ciąg dalszy.

@kaspric, jak to jest z wyjazdami w te rejony świata, czy jest możliwość podróży w z dnia na dzień, oczywiście z ważnym paszportem, znalezienie hotelu na miejscu i organizowanie czasu.
Szukam po prostu odmiany spędzenia wakacji, do tej pory wyjeżdżałem na zorganizowane wyjazdy ale to ze względu na dzieci, teraz powoli zbliża się pora że można zmienić profil i kierunek wyjazdów.
 

·
and we flew away
Joined
·
9,492 Posts
Discussion Starter #19
@rafal sks: Thai niestety z Frankfurtu. Wylot jest z T1, ten sam sojusz, więc akurat niewiele do przejścia, ale dalej FRA to FRA. Wszędzie daleko, do tego wkurza tylko 30 minut dostępu do wifi (a komputery za ojro). Przesiadka w Bangkok-Suvarnabhumi, przyjemne i nowoczesne lotnisko, chociaż też bardzo rozległe pirsy i sporo do przejścia (przy przylotach są chodniki ruchome, ale już w drugą stronę ich nie ma - zapewne, by nakręcić popyt w bezcłówce), do tego znowu problem z wifi (wg ichniejszego prawa musisz się gdzieś zarejestrować, by dostać klucz, w efekcie po prostu nie korzystałem). Podobnie jest w Singapur-Changi, ale tam są za to darmowe stanowiska z netem w strefie odlotów. Jeśli chodzi właśnie o Singapur, trzeba uważać, by za szybko nie iść do gate - kontrola bezpieczeństwa jest tak rozwiązana, że jest indywidualna dla każdego gate (przynajmniej w T1) i przechodzi się do poczekalni, w której nie ma toalety. Lepiej poczekać i podejść do tej strefy 10 minut przed boarding.
Co do serwisu w TG to jest na najwyższym poziomie. Jedzenie, jak pisałem, bardzo dobre (do wyboru są zawsze 2, posiłek azjatycki i europejski) i naprawdę można się najeść. Na trasie serwowane są 2 ciepłe posiłki (jak na zdjęciach), wcześniej jeszcze jakieś orzeszki. Dodatkowo na locie BKK-HKG (niespełna 3 godziny lotu) dostaniesz kolejny duży posiłek (może nawet gorący - ja do HAN na niespełna 2-godzinnym locie miałem zimny, ale pełny - kanapka, ciastko, owoce, sałatka). Aha, zapomniałem napisać o chyba największym dla mnie zaskoczeniu w TG - najlepszy system indywidualnej rozrywki, z jakim miałem do czynienia. Po pierwsze jest w pełni indywidualny (włączasz co chcesz kiedy chcesz, nie ma "streamu" filmów tak, że zanim zauważysz, już połowa przeleciała - przy takim systemie nie widzę różnicy, czy jest czy go nie ma...), po drugie wybór filmów czy muzyki jest po prostu ogromny (jakieś 100 filmów i 100 płyt), w tym mnóstwo nowości. Z tego, co pamiętam, można było obejrzeć np. nowego Sherlocka Holmesa czy Artystę, do tego sporo filmów europejskich i azjatyckich, podobnie z muzyką - od klasyki i zachodniego popu do jakichś bliżej mi nieznanych artystów japońskich czy chińskich. Więc jeśli czasowo i finansowo będzie Ci odpowiadał lot TG (to jednak bardzo droga linia), to jak najbardziej polecam. Zwróć tylko uwagę, w jakiej klasie rezerwacyjnej miałbyś lecieć - nie we wszystkich klasach dostaniesz mile na trasie Europa-Bangkok (ja akurat miałem przebukowanie, więc klasa wysoka i trochę tego wpadło ;-)).
 
1 - 20 of 402 Posts
Top