SkyscraperCity banner

8121 - 8140 of 14721 Posts

·
Registered
Joined
·
857 Posts
Nie wiem, czy nie ma logiki ale załóżmy że pozostały fragment drogi jest na tyle krótki, że nie wejdzie cała ciężarówka masy. Podejrzewam, że masy nie kupuje się na łopaty (nie byłoby co zrobić z resztą ciężarówki) lub nie ma sensu/nie opłaca się jechać po niewielką ilość. Możliwe, że przy kolejnej okazji, kiedy będzie asfaltowana inna droga ten fragment będzie dokończony. Chyba, że to tylko moje naiwne próby racjonalnego wytłumaczenia.
 

·
Registered
Joined
·
2,737 Posts
Nie wiem gdzie odbierają masę na gorąco (na to był przetarg) ale chyba w Mysłowicach. Jeśli im przy kładzeniu nakładki brakło to można racjonalnie stwierdzić że im się po "taczki masy" nie opłacało jechać i po prostu to dokończą przy "okazji" Innego racjonalnego wytłumaczenia nie powinno być.
 

·
Registered
Joined
·
1,243 Posts
A to ciężarówki są tylko w jednym rozmiarze? Im większa tym korzystniej finansowo wychodzi transport, ale jak brakuje na mniejszą to trzeba jechać mniejszą i przywieźć. Albo jechać większym i przywieźć nie pełny samochód. Na pewno wyjdzie taniej niż transport rozściełacza, walca, całej brygady robotników.
 

·
sqrt(2)=...
Joined
·
2,349 Posts
^^
Nie żartujmy, jak można nie do asfaltować do drugiego połączenia. Miejmy nadzieję że brakło asfaltu, lub skończyła się dniówka i to do asfaltują. Inaczej to będzie skandal i sytuacja nie do przyjęcia. Mieszkańcy tej ulicy powinni napisać skargę do MZDiM, prezydenta i ściągnąć telewizję niech pokaża co tu się wyrabia.
A jednak, przynajmniej w przypadku ul. Świstackiego i OPG tak właśnie się stało:

W prawdzie to jednak inne proporcje, ale jednak tamtędy dojeżdżają ludzie z domów do dróg publicznych (bo nikt nie będzie objeżdżał dookoła, tylko dlatego, że jest wyasfaltowane), a nie traktorem na pole. Szczególnie na ul. Świstackiego niewiele zabrakło, brakujący odcinek jest bardzo rozjeżdżony, na OPn jest zrobiony specjalny wjazd asfaltowy, w MPZP jest zapisana droga i co - znowu przyjadą kiedyś i doasfaltują?
 

·
Registered
Joined
·
2,654 Posts
^^
Nie żartujmy, jak można nie do asfaltować do drugiego połączenia. Miejmy nadzieję że brakło asfaltu, lub skończyła się dniówka i to do asfaltują. Inaczej to będzie skandal i sytuacja nie do przyjęcia. Mieszkańcy tej ulicy powinni napisać skargę do MZDiM, prezydenta i ściągnąć telewizję niech pokaża co tu się wyrabia. Ale może poczekajmy kilka dni. Wiem od znajomego z Byczyny że MZDiM lubi zacząć asfaltować gruntówkę, nie skończyć tylko się przenieść na inną drogę, żeby po kilkunastu dniach wrócić w poprzednie miejsce. Logiki w tym nie ma żadnej, ale to taka spółka.
Nie wiem, czy nie ma logiki ale załóżmy że pozostały fragment drogi jest na tyle krótki, że nie wejdzie cała ciężarówka masy. Podejrzewam, że masy nie kupuje się na łopaty (nie byłoby co zrobić z resztą ciężarówki) lub nie ma sensu/nie opłaca się jechać po niewielką ilość. Możliwe, że przy kolejnej okazji, kiedy będzie asfaltowana inna droga ten fragment będzie dokończony. Chyba, że to tylko moje naiwne próby racjonalnego wytłumaczenia.
A to ciężarówki są tylko w jednym rozmiarze? Im większa tym korzystniej finansowo wychodzi transport, ale jak brakuje na mniejszą to trzeba jechać mniejszą i przywieźć. Albo jechać większym i przywieźć nie pełny samochód. Na pewno wyjdzie taniej niż transport rozściełacza, walca, całej brygady robotników.
To, że im dniówki brakło to pewne: zdjęcia robiłem tuż po 15 i nie było tam już żywego ducha. Widać zabrakło im też tej "taczki" którą łopatami powrzucali w dziury na Katowickiej. Luka80 dobrze mówi - koszt dowiezienia masy byłby mniejszy niż transportu na lawecie całej brygady z rozściełaczem. No ale się sprzęt uruchomi, stosownie policzy kolejną dniówkę i wypisze stosownie wyliczony rachunek wrzucając w koszty modernizacji.

Z innej beczki.
Jakiś już czas temu skończono łatać Młynarską. Same łaty i łączenia wykonanie przyzwoicie (nie czuć specjalnie). Ale, żeby nie było za słodko deszcz ujawnił nierówności w których stoi woda.



Ale tam, gdzie porozłaziły się szwy już palcem nie kiwnęli.


Tak samo zastanawiam się czy te dziury wyszły już po łataniu, czy uznano "Niech podrosną" bo są jeszcze zbyt małe, żeby załatać.





Swoją drogą, wg słów rzecznika MZDiM łatanie w sposób jak na Martyniaków i Katowickiej to prowizorka do czasu wyfrezowania i położenia porządnych łat. Ciekaw jestem gdzie w tej chwili "pracuje" frezarka.
Ktoś widział? Bo ja mam wrażenie, że po Młynarskiej "ciężko pracuje" ale w miejscu postoju.
 

·
Registered
Joined
·
2,737 Posts
^^
Pewnie nie wszędzie trzeba korzystać z frezarki, bo pojedyncze rzadkie dziury można ciąć piłą. Ale jeśli tak jest to nie pojmuję co się tu dzieje. Jeśli jest tak jak pisze User, że gruntówki są w taki sposób nie kończone to jest to kompromitacja UM i MZDiM i kompletnie tego nie ogarniam i nie rozumiem. Co, zaoszczędzą kilkanaście czy kilkadziesiąt metrów masy? K...a to miasto zeszło na psy! Nie dość że pełno dziur na drogach, pełno syfu pozimowego który nie za bardzo widać żeby był sprzątany (patrz zdjęcia Tukiego), to byle jak łatają, nigdzie rozjechane szwy nie są zalewane to jeszcze nowe projekty są spaprane.
 

·
Registered
Joined
·
2,654 Posts
Modus - wiem, ale raz, że poza uklepaniem kilku dziur nie widać poważniejszych prac przy naprawach (w tym z użyciem pił) - no chyba, że w rejonach w których nie bywam, ale jeśli ktoś coś gdzieś to niech tu da znać.
Dwa, że frezarka powinna się przenieść z biegu z Młynarskiej na Martyniaków. A to się nie stało. Jakoś automagicznie zniknęła z widoku - mimo zapewnień jakie usłyszałeś.

A syf pozimowy - posprzątano miejscami. Natomiast tam, gdzie było najwięcej dziur, nadal można dostać ich pozostałościami.
 

·
Registered
Joined
·
857 Posts
Syf pozimowy należy już do Wieczorka, a ten jak wiadomo... szkoda powtarzać na nowo tę historię. Od początku "Letniego oczyszczania" widziałem zamiatarkę raz. I raz panią z ekipy Wieczorka, która zbierała śmieci.... w Rynku.
 

·
Registered
Joined
·
4,476 Posts
Discussion Starter #8,130
O to ja muszę tu stanąć w obronie ekipy Wieczorka.
Byłem zdziwiony, ale nie raz widzę ich w rejonie centrum (heh może tylko tam?) jak ok 1-3 w nocy ostro jadą ze sprzątaniem i zamiataniem.
Zawsze widzę 1 samochód z logo wieczorka + 5-6 osób z miotłami.
Miejsce obserwacji w zasadzie od okolic Sportowej do Podwala/Słonecznej. W innych rejonach nie wiem.

A myjkę widziałem/słyszałem jak ze dwa dni temu w nocy jeździła Rzemieślniczą. Moje okna jej dziękują do dziś (chyba na sucho jechali...). I to przejeżdżali Rzemieślniczą chyba 3 krotnie :p

Swoją drogą nie wiem jak Was, ale mnie niesamowicie wk.... denerwują pooklejane słupy energetyczne i drzewa - zwłaszcza starymi reklamami. I staram się idąc wieczorem/nocą te wszystkie "dodatki" zrywać i wrzucać do najbliższego kubła. Przynajmniej wizualnie trochę to oczyszcza przestrzeń...
Bo na służby za to de facto odpowiedzialne (energetyka, służby sprzątające nie ma co liczyć).
 

·
Registered
Joined
·
2,737 Posts
No, coś tam na drogach wokłó centrum i na TŚ widać że zamiatarka jeździła, ale jest jeszcze masa dróg gdzie jest pełno miasku, żwiru pozimowego, a także pełno "materiału" po powstaniu dziur zimowych. Zajrzyjcie na ul. Podwale między 11 Listopada, a Bogusławskiego (wzdłuż garaży) To chyba jedna z gorszych dróg w mieście, dziura na dziurze których się w żaden sposób nie da ominąć i jeden syf wzdłuż chodnika.
Być może Wieczorek ma jedną zamiatarkę i dlatego się tak ślimaczy, a za nie długo rozpocznie się odnawianie oznakowania poziomego.
W sprawie frezowania i łatania łopatą poczekam jeszcze ze dwa tygodnie i ponownie zadzwonię ale do Bednarka. Zobaczymy.
 

·
Registered
Joined
·
198 Posts
Prezydent powinien zlecić audyt w tym MZDiM. Odpowiednie osoby powinny monitorować prace tej jednostki i pomóc lub wyciągnąć wnioski.
 

·
Registered
Joined
·
221 Posts
Przeszedłem się wczoraj z OZP- Leopold- OZP. Zastanawia mnie kto tak bardzo myślał nad wyznaczeniem chodnika w stronę centrum i ścieżki po stronie kopalni. Tak sobie szedłem i obserwowałem ludzi, którzy robili uniki przed rowerami na wąskim chodniku. Bo przecież logiczne jest ( nie dla urzędników ) stworzenie ścieżki rowerowej po stronie parku z którego to rowerów wyjeżdża najwięcej. Posiadacze rowerów słusznie mają w d... pomysły UM. Bo przecież nikt nie będzie wracał na OZP i targał roweru na drugą stronę. Podobnie wygląda sytuacja po drugiej stronie drogi. Tu znów logiczne ( nie dla urzędników ) jest przemieszczanie się z Podłęża na OZP po stronie kopalni czyli po urzędniczej ścieżce rowerowej. Robią to rano dzieci i sporo dorosłych. Jest krócej i bezpieczniej. Ja stałem wczoraj na środku drogi przy Statoil. Czekałem z kilkoma osobami ( w tym dziećmi ) na środku ulicy na zielone. Z przodu i z tyłu śmigali kierowcy i dawcy - nie wolno. Wystarczy wystawić stopę i po gościu. Podsumowując. Pomysły urzędników, tak jak zarobki, mają się nijak do rzeczywistości. Przy opracowywaniu tego projektu wystarczyło dwa- trzy razy stanąć przy US i pooglądać jak to robią podatnicy. No ale podatnicy się nie znają.
 

·
Registered
Joined
·
1,572 Posts
^^ No to kolejna osoba doświadczyła na własnej skórze genialnie pracującej sygnalizacji i bardzo przemyślanej ścieżki rowerowej... Czy jednak kogokolwiek pisanie o tym wzruszy? Bardzo w to już wątpię.

Ktoś tu pisał ostatnio, że generalnie przebudowa się udała, bo skrzyżowanie ze Szczakowską się w miarę (nie w godzinach szczytu) odkorkowało itd., a poprzewracane krawężniki i zapadnięte studzienki to pryszcz... Cóż, jest to prawda, ale nie z punktu widzenia pieszego, którego rolę przy projektowaniu i budowaniu tej drogi zupełnie pominięto. Widać też, że taka właśnie filozofia towarzyszyła urzędnikom przy odbieraniu tej drogi...

Cały czas czekam na tekst na jaworzno.pl (chyba, że takowy już się pojawił, a ja go przeoczyłem), jak to kolejna przebudowa w mieście się udała i jak to teraz jest super bezpiecznie... Wtedy sam zadzwonię do UM i zapytam na czym to bezpieczeństwo polega, bo na razie to szkoda mi na to nerwów.

Z resztą, ostatnia wiadomość Modusa o odebraniu inwestycji i zapłaceniu Drogopolowi, tak mnie osłabiła, że w sumie dla mnie trochę straciło sens pisanie tutaj i wszystkie moje "usterkowe fotorelacje" tym bardziej. Beznadziejny wykonawca pokazał jakie są prawdziwe możliwości UM. Dotychczas wydawało mnie się, że w naszym mieście jest nieco wyższy standard prowadzenia inwestycji, ale okazał się tak samo byle jaki jak w całej Polsce, a dotychczasowe, nazwijmy to, sukcesy to po prostu zasługa rzetelnych wykonawców. W sumie to już po Budimexie i zgodzie na kładzenie granitowych płyt na piaskowej podsypce powinienem zdać sobie z tego sprawę...
 

·
Registered
Joined
·
1,243 Posts
Cały czas czekam na tekst na jaworzno.pl (chyba, że takowy już się pojawił, a ja go przeoczyłem), jak to kolejna przebudowa w mieście się udała i jak to teraz jest super bezpiecznie... Wtedy sam zadzwonię do UM i zapytam na czym to bezpieczeństwo polega, bo na razie to szkoda mi na to nerwów.
Oj nie wiem czy będzie taki tekst. Teraz są wszędzie teksty o jaworze i rynku. Siedziałem dzisiaj na przystanku i 3/4 tej całej "gazety przystankowej" to był "Jawor". Fakt, prócz sukcesów w sadzeniu drzewa (jeszcze zobaczymy czy się zazieleni), niewiele jest rzeczy, którymi można się pochwalić... Szkoda tylko, że za pieniądze podatników na przystankach wisi takie PR-owe mydlenie oczu.
 

·
Registered
Joined
·
8,602 Posts
Od dawna mowie, ze to nie jest sciezka a śmieszka czy tez bubel.
Od dawna rowniez mowie, ze powinno sie zrobic stanowisko oficera rowerowego, oczywiscie nie na zasadzie wcisniecia, ktoregos ze "znawcow z urzedu" bo poza hawkiem to chyba innego rozgarnietego w tym temacie nie ma, a oglosic konkurs.
Na chwile obecna wyglada to tak, ze urzad pyta nas co zrobic a oni za to biora pieniadze...nie tedy droga.


Jechalem dzisiaj Towarowa. Proponuje komus z urzedu sie przejsc i sprawdzic jak wyglada nowy asfalt. TRAGEDIA. Nawierzchnia z kamienia byla rowniejsza...
 

·
sqrt(2)=...
Joined
·
2,349 Posts
Cały czas czekam na tekst na jaworzno.pl (chyba, że takowy już się pojawił, a ja go przeoczyłem), jak to kolejna przebudowa w mieście się udała i jak to teraz jest super bezpiecznie... Wtedy sam zadzwonię do UM i zapytam na czym to bezpieczeństwo polega, bo na razie to szkoda mi na to nerwów.
Może się okazać, że to będzie pierwsza taka wielka przebudowa, której ukończenie zostanie "zamiecione pod dywan", aby sprawa ucichła (na razie sporo na to wskazuje, bo taki tekst powinien się ukazać jakiś czas temu).
Oznaczałoby to, że przynajmniej urzędnicy wiedzą, że lepiej się nie chwalić, tylko czy wyciągną z tego jakieś wnioski?
EDIT: Aha, teraz już wiem, po co D... np. stawiał 2 znaki/dzień. Chodziło o to, żeby drogę dokończyć powoli, stopniowo, aby mieszkańcy się nie zorientowali, że to już koniec ("czy może jeszcze domalują jakąś linię?") :D
 
8121 - 8140 of 14721 Posts
Top