SkyscraperCity banner

1 - 20 of 111 Posts

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)
W Skopju wylądowałem ok. 1 w nocy. Na lotnisku, zgodnie z umową z Goranem z Hostelu Urban, czekał na mnie taksówkarz z kartką formatu A4 w ręku, na której widniało moje nazwisko. Przywitałem się, zapytałem, jak się miewa i udaliśmy się do taksówki. Rezerwacja przejazdu za pośrednictwem hostelu wychodzi cztery euro taniej niż korzystanie z lotniskowych taksówek, czyli 16 jednostek europejskiej waluty. Po za tym, można liczyć na to, że "złotówa" nie wykręci jakiegoś wałka. Po 20 minutach z hakiem, dotarłem do rzeczonego hostelu. I tu niespodzianka! Zamiast w zarezerwowanym pokoju jednoosobowym ulokowano mnie w...przytulnym apartamencie po drugiej stronie ulicy.



W telewizji pojawiła się i coś gadała o sytuacji politycznej znajoma gęba gościa z "Истражи ја Македонија".



O poranku, przy kawce przyjrzałem się bliżej okolicy, a właściwie temu, co można zobaczyć zza okna.



Frontowe drzwi mojego hostelu.



No dobra, ale ktoś może zapytać "ale ossochodzi?" Właśnie! Wątek, jak tytuł wskazuje, postanowiłem poświęcić jednej z najważniejszych dróg w byłej Jugosławii - Magistrali M2. Droga łączyła wszystkie republiki kraju, przebiegając w jego południowej części. Republiki, po rozpadzie "Jugi", spotkał różny los, a ich rozwój potoczył się w odmiennych, niekoniecznie przez nie porządanych kierunkach. W opowieści, którą będę prowadził na łamach forum, postaram się przybliżyć obecną sytuację we wszystkich krajach, które niegdyś zjednoczone, tworzyły Socjalistyczną Federacyjną Republikę Jugosławii. Tłem będzie wspomniana trasa, a motywem, tak zdjęciowym jak i opisów, dzisiejsza sytuacja mieszkających tu ludzi, ich problemy i nadzieje. Raczej będę omijał popularne kurorty i tzw. z angielska "tourists traps", choć, w okrojonej formie na pewno się pojawią i one.

Zacznę od Macedonii, bo jest najświeższa, a w dalszej kolejności pojawią się pozostałe drżave. Ponieważ jestem raczej bałaganiarzem, chronologia i porządek nie będą najmocniejszą stroną tego wątku. Po Macedonii może pojawić się Istria, albo Dalmacja - nie wiem. Nie wiem, na co przyjdzie mi ochota.

Poniżej przebieg M2. Do jego ilustracji wykorzystałem zakupioną od brytyjskich (chyba) turystów mapę z połowy lat osiemdziesiątych.



Przebieg M2 zaznaczony na czarno. Na obrazku dzisiejsza Macedonia, fragment Serbii i Kosowa. Trasa bierze początek na granicy z Bułgarią, w niewielkim oddaleniu od Krzywej Polanki (Kriva Palanka)



Z Kosowa, droga zawija na południe, do Czarnogóry, przecinając jej stolicę Titograd :) by dalej wić się się wzdłuż wybrzeża dalmatyńskiego.





Ostatecznie, w okolicach słoweńskiego miasta Koper dociera do granicy z Włochami.

 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #2 (Edited)
[Jugosławia] Magistrala M2, Skopje.

Zaopatrzony w ściągę z macedońskiego powolutku wyłażę na miasto. Leksykalnie, macedoński jest mocno powiązany z serbsko-chorwackim (o ile wciąż można używać tego, niekoniecznie politycznie poprawnego terminu), dzięki czemu, tak po prawdzie, to ze ściągi tylko dwa słowa nie były mi znane. Co zaś się tyczy pozostałych aspektów tego języka, to poważny stopień trudności stanowi użycie rodzajników i to nie takich, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni z języków germańskich, czy romańskich, a przylepianych do wyrazu na jego końcu. Również brak bezokolicznika oraz mocno rozbudowane czasy gramatyczne mogą dla nas, Słowian zachodnich okazać się wystarczająco skomplikowanymi tworami, aby dać se spokój z nauką tego uroczego języka. Ułatwieniem natomiast niech będzie stosowanie jednego przypadku - tzn. właściwie trzech: mianownika, biernika i wołacza, jednak wystepujących w identycznej formie.

Większość Macedończyków, zwłaszcza tych w sile wieku, jak i moich rówieśników, czyli mocno zaawansowanej wiekiem młodzieży, dobrze rozumie serbski, a i całkiem często sie nim płynnie posługuje. Warto tu dodać, że w armii jugosłowiańskiej językiem komend i rozkazów był serbsko-chorwacki, czyli siłą rzeczy każdy dziś czterdziestoletni lub starszy Macedończyk służący w wojsku musiał się tym językiem posługiwać. W szkole podstawowej, po za rosyjskim, również nauczano chorwackiego, czyli serbskiego, bodajże cztery godziny tygodniowo.

 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #3
[Jugosławia] Magistrala M2, Skopje.

Pierwsze kroki.





Cygański wehikuł do zbierania odpadów. Ten udało mi się sfotografować, natomiast wcześniejsza próba uchwycenia innego zakończyła się fiaskiem - chłopaki na wozie głośno krzyczały: "ne slikajte, ne slikajte!", no to nie slikałem.



Kiosk - całkiem swojski.





Jeden z dziesiątek pomników w stolicy. Między samochodami żebrak.



Tym razem miałem więcej szczęścia, cyganie z wcześniej pokazanego wozu pozwolili na zrobienie zdjęcia. Nie prosili o opłatę, ale byli bardzo wdzięczni za 50 denarów, które mimo wszystko im wręczyłem.



Oto w kaki sposób okazali swą wdzięczność :)

 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #5
^^
Bez przesady, jestem stałym bywalcem Twojego wątku - jest świetny!

Po drodze do centrum mijam trochę miejscowej "sztuki".







Selfie.


Najważniejszy i chyba największy pomnik w mieście. Pomnik Aleksandra Wielkiego.




Mieszkańcy miasta, z którymi udało mi sie podyskutować, nie ukrywają wkurzenia, że grube miliony euro pompowane w kraj przez Unię Europejską, przeznaczane są na niespotykany nigdzie indziej na tę skalę teatr kiczu - "zastaw się, a postaw się"! Za to zasadniczy problem Skopje, czyli kanalizacja i utylizacja śmieci mimo, że dostały zielone światło oraz fundusze, jest rozwiązywany w iście bałkańskim tempie - "polako, polako" (powoli, powoli)



 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #6
[Jugosławia] Magistrala M2, Skopje.

Monumentalna budowla po prawej mieści zbiory muzeum archeologicznego.


Słynny, kamienny most, którego historia sięga czasów osmańskich. Most łączy dzisiejsze centrum miasta z Czarsziją, czyli turecką dzielnicą, dziś uznawaną za starówkę. Rozciąga sie na długości ok. 200 metrów i spina dwa brzegi Wardaru. Niegdyś służył za miejsce straceń niewiernych.





Kąpiel zabroniona!


Jeszcze jeden rzut oka na na główny plac miasta, pozwala sie dokładniej przyjrzeć, na co wydano 500 mln euro.
 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #7
Aż się szanty chciałoby zaintonować.




Yugo - samochód, który ponoć cieszył popularnością w USA...szczególnie w dowcipach, tak prawdę mówiąc.




Na jakiś czas opuszczam centrum, które jeszcze do niedawna przypominało ugór i raczej nie zachęcało do wizyty. I tutaj, mimo wszystko, mimo przerostu formy nad treścią, mimo wpakowanych milionów euro, mieszkańcy Skopja ostatecznie przyznają, że lepsze takie miasto, niż to, co tu pozostało po trzęsieniu ziemi, które niemal zrównało stolicę z poziomem gruntu. Plany odbudowy, a włąściwie budowy nowego centrum, przedstawiono na początku obecnej dekady i konsekwentnie, wbrew niezadowoleniu opinii publicznej, są realizowane.





U Balkanu sve puśaju - bez wyjątku. Palenie fajek, jest tak naturalne dla tego regionu, jak niegdyś było w prlu - wszyscy palili.


Ten nie ostry facio to miejscowy sprzedawca prażonych kasztanów. Całkiem to smaczne, pod warunkiem, że nie przesadzi się z ich ilością.


Przed nami Стара скопска чаршија - Czarszija! Największe osmańskie stare miasto na Bałaknach.

 

·
Registered
Joined
·
377 Posts
^^
Ostatnie zdjęcie - tu się zaczyna najlepsza część Skopje. Świetne jest to stare miasto. A jakie żywotne w nocy!

Z którego roku są te zdjęcia? Czy ta budowa, którą widać na tle pomnika Aleksandra Macedońskiego, mogła już być gotowa w listopadzie 2014, kiedy tam byłem? Bo nie pamiętam placu budowy, no ale fakt, że pamięć mam słabą.
 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #10 (Edited)
[MK] Skopje, Stara Čaršija

Miły jegomość w głębi zdjęcia, ten po prawej, w fezie zapewnił mnie, że wśród swoich staroci bez wątpienia znajdzie to, czego szukam. Właściwie nic szczególnego nie poszukiwałem, ale przyszło mi do głowy, iż nie pogardziłbym oznakami z logiem Zastavy i Sanosa. Mam, na pewno mam! Odrzekł. Po mniej więcej 15 minutach spędzonych na przeszukiwaniu magazynu, w którym mieściło się niemal wszystko począwszy od obrazów Tity, starych pudełek po zapałkach, garnków, imbryków, świecidełek aż do setek kolorowych oznak z różnych zakątków Europy, w tym z Lublina, Chełma i Bedzina. Ale cóż, w całym tym kieracie zabrakło tego, o co poprosiłem. Z zawodem pożegnałem się ze sprzedawcą, który na odchodne zapewnił mnie, że następnym razem, kiedy wpadnę oznaki będą.

Kilka minut wcześniej, o czym zapomniałem wspomnieć, inny dżentelmen (widoczny na zdjęciu ze sprzedawcą prażonych kasztanów - ten z wiązką pasków skórzanych przewieszonych przez rękę) próbował mi opchnąć najlepszy, najtrwalszy, jedyny w swoim rodzaju i specjalnie wygarbowany ze specjalnej skóry pasek, tylko dla Polaków, bo Polacy są najcudowniejsi i najlepsi i tylko oni, czyli my, zasługujemy na ten pasek za jedyne 20 euro!. Odmawiałem, kręciłem głową, pokazywałem mój własny pasek. No to 15euro - rzekł. Jeszcze raz pokazałem swój pasek. Dobry jest, służy mi. Nie chcę nowego. 10 euro! Nie, nie biorę. Ale dla Polaka. Polska! Polska! 5 euro? Hvala, ne, ciao!

Po kilku dniach, kiedy wróciłem na chatę, wysunąłem swój stary pach ze spodni przed praniem, ten który mi tak dobrze służył i zauważyłem bardzo mocne przetarcie przy dwóch ostatnich dziurkach. Kurde - 5euro, zakląłem w myślach.



Rzeczone oznaki.
 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #12 (Edited)
[MK] Skopje, Stara Čaršija

Wolnym krokiem udaje się do meczetu Mustafy Paszy, w oryginale zwanym Мустафа-пашина џамија. Dżamija, to powszechnie stosowane na Bałkanach zapożyczenie, określające meczet.Omawiana budowla pochodzi z połowy piętnastego wieku, a w ostatnich latach przeszła gruntowną renowację przy udziale środków rządu tureckiego rządu. Przy okazji warto dodać, żę w czasach osmańskich, na terenach okupowanych, niejednokrotnie przebudowywano istniejące kościoły, czy cerkwie na meczety, jednym z najznamienitszych i najbardziej znanych przykładów takiej transformacji jest stambulska Aja Sofia. . .

Zanim jednak tam dotarłem, trafiłem na ślady upadłej fabryki, mieszczącej się między meczetem, a starym miastem.




A oto i meczet we własnej okazałości. Co ciekawe, nie było jakieś szczególnego problemu z fotografowaniem wewnątrz.



Zwyczaj nakazuje pozostawić obuwie przed wejściem, co uczyniłem.







Czas wracać. W głębi minaret innego meczetu, którego nazwy nie pamietam.



Fajne te dziewczyny. eleganckie, ładne, hmmm....
 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #13 (Edited)
[MK] Skopje, Stara Čaršija

Jedno z mniej przyjemnych oblicz starówki - bieda. O ile dobrze pamietam, średnia krajowa wynosi jekieś 300 euro, co stawiałoby Macedonię w ogonie państw europejskich.



O szlachetnym zawodzie pucybuta już dawno zapomniałem, a przywodzony jest przy okazji przekoloryzowanych, góralskich opowieści o "American dream".





Przechadzając sie po tzw nowym bazarze, napotkałem na taką oto "interesującą" płytotekę :)



Magistrala! Do opisania kierunków na drogowskazach użyto trzech języków: macedońskiego, angielskiego i albańskiego.


W drodze do dworca kolojewo-autobusowego. Początkowo nosiłem się z zamiarem skorzystać z najbliższego Čaršiji przystanku, ale rozeznanie w odjazdach bez rozkładu jazdy, okazało się zadaniem niewykonalnym. Uznałem, że na dworcu dowiem się więcej. A i tak, ostatecznie...a o tym za moment.



Jest i "Fico" - potoczna nazwa Zastavy 750 auta, które zmotoryzowało Zachodnie Bałkany. Za to naszego 'Malucha" w Jugosławii ochrzczono mianem "Peglicy", czyli żelazka. Zaś Fiata 125 "Pezejac", a to za sprawą dwóch ostatnich liter wersji sprzedawanej w YU, czyli Zastavy 125 PZ. W tle dobrze nam znana, pochodna włoskiego koncernu - Łada Niva.



Dom samoróbka. Architekt nie pogardził żadnym budulcem przy projektowaniu owego kuriozum. Miał polot. W zestawieniu z monumentalnymi budowlami oddalonego ok. 300-400 metrów centrum, prezentuje sie raczej skromnie, ale za to całkiem oryginalnie. Wewnątrz pewnie jest przytulnie. Albo i nie.



 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Hmmm, co tu kryć - fenomenalny początek wątku! Wygląda na to, że spośród kilku bałkańskich wątków na forum, ten może okazać się najciekawszy.

Miło pooglądać Skopje. Zdecydowanie za mało czasu miałem na to miasto, a chciałoby się po tych uliczkach powłóczyć...
 

·
Registered
Joined
·
4,413 Posts
Discussion Starter #15
[MK] Skopje, Centar Grada

Jakość głównego placu przed przebudową można by porównać do tej, nieznacznie od niego oddalonej przestrzeni miejskiej. O wyglądzie centrum sprzed wdrożenia śmiałego, pomnikowo-fontannowego projektu dowiedziałem sie co prawda z opowieści, ale wyobraźnia mi podpowiada, że tak mogło wyglądać.



500 metrów dzieli te miejsca.











W głębi kultowe Yugo.




 

·
Registered
Joined
·
298 Posts
Yugo - samochód, który ponoć cieszył popularnością w USA...szczególnie w dowcipach, tak prawdę mówiąc.
Yugo to marka samochodów, produkowanych przez Zastavę (niektóre modele Zastavy na niektórych rynkach były sprzedawane pod nazwą Yugo już w latach 80tych, a w pewnym momencie marka Zastava została praktycznie porzucona na rzecz marki Yugo - tylko w krajach byłej Jugosławi sprzedawano je pod dawną marką).
Na zdjęciu widzimy model Koral, który właśnie był eksportowany do USA, gdzie był najtańszym sprzedawanym samochodem :) Sprzedawał się nawet nie najgorzej i, owszem, był obiektem żartów :)

Drugim (i ostatnim, zanim fabrykę kupił Fiat i zlikwidował markę) modelem była Florida, zaprojektowana przez samego Giugiaro (co nie przeszkadzało temu, że była raczej brzydka :) ).

Z ciekawostek, to Koral występował również w wersji kabrio. Wersję tę sprzedawano również w Polsce, gdzie była najtańszym kiedykolwiek sprzedawanym kabrioletem (kosztowała, o ile dobrze pamiętam, 24500 PLN w latach 90tych)
 
1 - 20 of 111 Posts
Top