SkyscraperCity banner

10201 - 10220 of 10250 Posts

·
Registered
Joined
·
7,412 Posts
Nie znacie całej sprawy stąd wątpliwości. Film jest jakby wycięty ( nie chcę pisać, że zmanipulowany" bo to by było przegięcie). Gdyby "dysponent" przekazał całe nagranie to byście zobaczyli, że przed feralnym wjazdem osobówki przejeżdżał pociąg w kierunku Poznania. Rogatki zaczęły się otwierać i nie osiągnąwszy położenia krańcowego ponownie zamykać. Stąd widać, że rogatki - najazdowa i wyjazdowa idą "w dół" równocześnie. Normalnie najpierw zapalają się sygnalizatory + załącza się gong/buczek, następnie po ok. 8 s (?) zamykają się rogatki najazdowe a następnie wyjazdowe. Tu tego nie było bo urządzenia załączył pociąg z przeciwnego kierunku.
Nie ma co doszukiwać "drugiego dna". Ten przejazd został w zeszłym i w tym roku prześwietlny przez " Wszystkich Świętych" - Od IBR przez UTK, PKBWK na Prokuraturze kończąc. Gdyby coś było "nie halo" już by to wykorzystano.
Tak jak pisze Iwan - czerwone światło się zapala=zakaz przejazdu. Nie dotyczy to jak widać zwolenników "późnego pomarańczwego". Taki delikwent powinien mieć zabrane dożywotnio uprawnienia.

PS
Zdarzenie bodajże z października br.
 

·
Registered
Joined
·
7,412 Posts
Pytanie nr 2:
Kto odebrał i przekazał ten system do eksploatacji i co wpisał w protokole?
Pytanie trzecie:
Kto i kiedy robił ostatni przegląd i dlaczego rogatka wyjazdowa jest zaryglowana?
W zakresie "kto", na oba powyższe wystarczy lakoniczna odpowiedź, jak np: PKP Polskie Linie Kolejowe S. A.
A kto odbiera i przekazuje do eksploatacji wszelakie urządzenia na sieci PKP PLK S.A. Przecież nie miejscowy proboszcz/wójt/burmistrz?.

Zaryglowana rogatka? Bo pasażer dzbana nie potrafi/umie jej podnieść?
 

·
Registered
Joined
·
20,357 Posts
Nie wolno wjeżdżać na czerwonym - a jednak zjazdowa rogatka zamyka się później.

Dlatego uważam, że w takiej sytuacji jak ta też powinna zamykać się później.
 

·
Registered
Joined
·
287 Posts
Wjechał na przejazd przy włączonej sygnalizacji, koniec. Nie szukajcie usprawiedliwienia bo go nie znajdziecie.
A kto szuka?
Na reakcje alergiczne dermatolog.
Bo pasażer dzbana nie potrafi/umie jej podnieść?
Ja tam dość wyraźnie widzę, że dość wyraźnie próbuje, ale drąg się nie poddaje, tylko wraca do położenia poziomego.
Może niech by PLK wypuściły film instruktażowy pt.: "Jak unosić drąga w górę".
Wiedza ma być dla kierowców, czy szerzej - uczestników ruchu drogowego. Nie zaś dla kulejorzy.

Czy problematyczne byłoby umieszczenie napisu: "unieś lub wyłam drąg" bezpośrednio na nim, od wewnętrznej strony?
Po jednym wyrazie na każdym pasie - na białym na czerwono, na czerwonym na biało.
Wystarczy po polskiemu - inni ponoć nie łamią przepisów.
 

·
Registered
Joined
·
7,412 Posts
No nie, bo "system" nie został w pełni otwarty. A to jest element bezpieczeństwa. Nie ma czasu ostrzegania (8s) dlatego obie rogatki idą jednocześnie w dół by zabezpieczyć przejazd przed pociagiem. A , że system srk jest "ułomy" - nie rozróżnia róznic prędkości więc wydaje się ,że czasu było aż nadto. Proponuję poobserwować przejazdy z pełnymi rogatkami w sytuacji przejechania jednego pociągu i nadjeżdżania drugiego. Ja z obserwacji widziałem takie sytuacje:
1.Rogatki się nie otwierają po przejeździe pierwszego pociągu to znaczy , że drugi pociąg przejechał czujnik załączający.
2 Rogatki otwierają się po przejeździe pierwszego pociągu i nie osiągając położenia krańcowego zamykają się ponownie. W obu przypadkach cały czas świeci sygnalizator przejazdowy na czerwono.
 

·
Registered
Joined
·
7,412 Posts
Ja tam dość wyraźnie widzę, że dość wyraźnie próbuje, ale drąg się nie poddaje, tylko wraca do położenia poziomego.
Może niech by PLK wypuściły film instruktażowy pt.: "Jak unosić drąga w górę".
Wiedza ma być dla kierowców, nie zaś dla kulejorzy.
Widza to by się Tobie przydała. Wszyscy trąbią o wyłamywaniu rogatek ( bo to szybciej i prościej/łatwiej) - nawet sam Dyr. Kiełczyński. A ty z uporem maniaka o podnoszeniu. Jakieś Deja ve?
 

·
Registered
Joined
·
287 Posts
Odnośnie szybkości załatwienia sprawy - popełniłem "unieś lub wyłam".
Z uporem maniaka, bo i Twoja firma wykazuje takie skłonności, tyle że jesli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa.
Podobne lecz podobnym.
(...) nawet sam Dyr. Kiełczyński
Błagam, nie przywołuj w charakterze autorytetu człowieka, który wymóżdżył obniżanie kategorii przejazdów poprzez wyłączanie sygnalizacji samoczynnych.
Prokurator się takiemu typowi należy.
 

·
Registered
Joined
·
7,412 Posts
A może gość ma rację? Nie może być 2 systemów zabezpieczenia na jednym przejeździe kolejowym. A tak jest w przypadku wyłączenia czujników w jednym torze z powodu jego zamknięcia i remontu. Patrz Golęczewo na co zwróciła uwagę PKBWK.

PS
Materiał w POLSAT pokazuje rzeczywisty przebieg zdarzenia
 

·
Registered
Joined
·
287 Posts
Ryś wykombinował, że ma być jeden sposób zabezpieczenia.
Można z tym dyskutować, można się zgodzić.
Powiedzmy, że miał rację.
Rzecz w tym, że nie wskazał "wygaście sygnalizacje i róbcie kat. D".
Wyłączenie czujników wcale nie musi oznaczać zmiany sposobu zabezpieczenia.
SSP można po remontowanym torze, równie dobrze sterować ręcznie.
Jedynie na czas dluższego przebywania pojazdow roboczych np. w strefie trójkątow widzialności wprowadzić można kierowanie ruchem przez uprawnioną osobę.
Przepisy zezwalają też na podwyższenie standardów bezpieczeństwa, ale nie na świadome i z premedytacją ich obniżanie.
Inaczej mówiąc, możecie wprowadzić kierowanie ruchem przez cały okres robót.

Tymczasem PLK, nie dość że przez nieudolność swoich pracowników przyczyniła się do wypadku, to jeszcze przez - mam nadzieję, że jedynie - głupotę ww., zredukowała do niedopuszczalnego, poziom bezpieczeństwa, usuwając istotny składnik systemu i pozostawiając tylko jeden element - poleganie na pamięci maszynistów i nieomylności co do znajomości szlaku (bo hektometrów zazwyczaj brak).
A to zawodzi. I to dość często.
I zarówno dyrektor IBR, jak i cały zarząd PLK, jak i UTK, jak i PKBWK, doskonale o tym, od dawna wiedzą!


Choćby więc nie wiem, jakie fikołki robił ów osobnik lub ktokolwiek z Twojej firmy, ma na koncie narażanie użytkowników dróg na ryzyko utraty zdrowia lub życia.
 

·
Registered
Joined
·
7,412 Posts
Rysiu nic musi wskazywać. Przecież - w przypadku wielodniowych zamknięć ( a co za tym idzie wyłaczeń ssp) powinien obowiązywać zał. nr 4 pkt 6 do rozporządzenia "przejazdowego"? Tylko nikt nie chce brać odpowiedzialności za wystosowanie odpowiedniego pisma informującego do Zarządców dróg i Policji

Inaczej mówiąc, możecie wprowadzić kierowanie ruchem przez cały okres robót.
To dlaczego nie wprowadza się takiego rozwiązania?

pozostawiając tylko jeden element - poleganie na pamięci maszynistów i nieomylności co do znajomości szlaku (bo hektometrów zazwyczaj brak).
A co znajomość szlaku i pamięć mają wspólnego z wyłączeniem ssp? Tego "nie kamam"
 

·
Registered
Joined
·
287 Posts
Przecież - w przypadku wielodniowych zamknięć ( a co za tym idzie wyłaczeń ssp) powinien obowiązywać zał. nr 4 pkt 6 do rozporządzenia "przejazdowego"?
No właśnie - wyłączeń.
Ten punkt jest zarezerwowany dla przypadku niedziałania, czyli uszkodzenia SSP, nie zaś wyłączenia..
Jeśli wziąć pod uwagę wskaźniki niezawodnościowe urządzeń srk, taka sytuacja ma prawo wystąpić absolutnie sporadycznie.
Tylko pod tym warunkiem - absolutnej wyjątkowości - można było dopuścić takie obniżenie poziomu bezpieczeństwa.
Poza tym, jak sam wspominasz, muszą się na to zgodzić inne podmioty.
Tymczasem, PLK zrobiła sobie z tego łatwy i przyjemny sposób na...
Dziś może jeszcze przemilczmy, na co.

Wyłączanie SSP dla planowych robót wymaga przeprowadzenia SMS-a.
I co tam piszą?
Że SSP nie będzie działać?
Bzdura. SSP cały czas pozostanie sprawna - gotowa do działania.
Co z czujnikami, które trzeba zdemontować?
Ano, wystarczy zrobić projekt wykonawczy, uwzględniający tę operację i ewentualnie włączenie ręcznego sterowania - jeśli tego nie ma w standardzie.
To dlaczego nie wprowadza się takiego rozwiązania?
Się wprowadza. W poważnych zarządach:


Zdjęcia mało wyraźne - zrobione ad-hoc, telefonem, z zaskoczenia. Oczywiście mojego - kopara mi opadła, jak to zobaczyłem.
Co przedstawia? Przejazd za Odrą, a nawet Łabą. Tor w remoncie. Po drugim pociągi zasuwają Vmax. SSP wyłączona, drągi w górze, zasłonięte czarną taśmą.
Na drodze trójkąt z czerwoną lampą i napisem "STÓJ" (w tamtejszym narzeczu, rzecz jasna).
I pacjent, przed nadejściem pociągu rozciągający w poprzek jezdni tymczasową barierkę w postaci biało-czerwonej taśmy na gumce (po złożeniu taka harmonijka).
Z drugiej strony to samo.
Można?
A co znajomość szlaku i pamięć mają wspólnego z wyłączeniem ssp?
Tego "nie kamam"
Pamięć tyle ma, że mechanik dostaje "papirus" z setką ostrzeżeń. Wśród nich są "dwudziestki" na przejazdach.
Niestety, zdarza się, że zapomni o tym, czy tamtym ograniczeniu.
Zdarza się to na tyle często, że naprawdę wymaga przedsięwzięcia kroków zapobiegawczych, choćby takich, jak nieprowokowanie losu za sprawą wyłączania SSP.
Popytaj w Zielonej Dziurze - może jest tam jeszcze jakiś stary góral, co pamięta, jak robili badania, ile to sygnałów Osp-1 zostało zignorowanych.
Włos się (tym, co mieli) jeżył.
A tymczasem, jak wspomniałem, wszyscy święci, od wieków zdają sobie z tego doskonale sprawę i...
Mają to głęboko gdzieś. Przerób kasy się liczy.

Co ma znajomość szlaku?
A choćby to, że zdarzyło mi się na przestrzeni ostatnich lat jechać pociągami (a nie jeżdżę często), w których maszyniści pomylili się co do przejazdu. Hamowali nie na tym, co trzeba, tylko na sąsiednim.
Hektometry pościągane (wymiana słupów trakcyjnych), przejazdy nieoznakowane wskaźnikami, zdarzało się, że po kilka miesięcy!!! (to już u Ciebie w zakładzie, ale spoko - w sąsiedniej "dywizji").
W prywatnych rozmowach "kowale" przyznają się do takich wpadek. Naprawdę w liczbie mnogiej, zarówno jeśli chodzi o kowali, jak i o wpadki.
Jak mówią: "Dostajesz rozkaz - taśmę długą jak papier toaletowy, połowa ograniczeń nieoznakowana, inne oznakowania już nieaktualne, ale niepościągane, do tego po drodze dojdzie kilka nowych ograniczeń, do tego oczy dookoła głowy, żeby nie zarobić jakąś łyżką koparki albo nie rozjechać barana, który jest niby sygnalistą, ale stoi w torze tylko po to, żeby bawić się komórą. Nadzoru żadnego. Weź się człowieku połap w tym burdelu i przejedź kilkaset kilometrów bezbłędnie".
 

·
Registered
Joined
·
3,795 Posts
Śmiertelny wypadek na przejeździe. Pociąg potrącił motocyklistów

Dwie osoby podróżujące motocyklem zostały śmiertelnie potrącone przez pociąg w wielkopolskiej miejscowości Garki - poinformował w niedzielę kpt. Marcin Rosik z ostrowskiej straży pożarnej. Z powodu wypadku wiele składów dalekobieżnych i regionalnych notuje opóźnienia.
 

·
Registered
Joined
·
10,258 Posts
W prywatnych rozmowach "kowale" przyznają się do takich wpadek. Naprawdę w liczbie mnogiej, zarówno jeśli chodzi o kowali, jak i o wpadki.
Bardzo łatwo się pomylić, jak nie zwróci się uwagi na tabliczkę pod ToP, do którego przejazdu odnosi się tarcza. Jako pasażer zdarzyło mi się to przynajmniej kilka razy na liniach, gdzie jest gęsto od ToPów.
Kiedyś stałem przed swoim przejazdem przed przejazdem pociągu, był wyłamany drąg, a pociąg przejechał tak 80-100 i hamował do następnego przejazdu też. To faktycznie nie są rzadkie przypadki, tylko bez skutków, więc nikt się nie dowiaduje.
 

·
Registered
Joined
·
1,959 Posts
Ciekawe czy rozwiazania norweskie lub szwedzkie dotyczace przejazdow znajduja Wasza aprobate.
 

·
Registered
Joined
·
7,412 Posts
No właśnie - wyłączeń.
Ten punkt jest zarezerwowany dla przypadku niedziałania, czyli uszkodzenia SSP, nie zaś wyłączenia..
Kwestia interpretacji. Niedziałanie to również wyłączenie systemu ssp. Zresztą pkt. 5 tegoż załącznika w przypadku przejazdów kat. A mówi "w przypadku braku dróżnika przejazdowego" czyli zdjęcia obsługi a nie nieobecności w pracy.

Wyłączanie SSP dla planowych robót wymaga przeprowadzenia SMS-a.

O tym pierwszy raz słyszę, że wyłączenie SSp wymaga przeprowadzenia procedury SMS/MMS. gdyby tak było, to wszelkie roboty koserwacyjno-utrzymujące by stanęły.

Pamięć tyle ma, że mechanik dostaje "papirus" z setką ostrzeżeń. Wśród nich są "dwudziestki" na przejazdach.
Niestety, zdarza się, że zapomni o tym, czy tamtym ograniczeniu.
Zdarza się to na tyle często, że naprawdę wymaga przedsięwzięcia kroków zapobiegawczych, choćby takich, jak nieprowokowanie losu za sprawą wyłączania SSP.
Co ma znajomość szlaku?
A choćby to, że zdarzyło mi się na przestrzeni ostatnich lat jechać pociągami (a nie jeżdżę często), w których maszyniści pomylili się co do przejazdu. Hamowali nie na tym, co trzeba, tylko na sąsiednim.
To nie jest argument. Równie dobrze jak przejechanie przez przejazd bez ograniczenia do 20 km/h (gdy TOP wskazuje OSp-2 czy jest ciemny) można przejechać semafor wjazdowy. (casus Po D; Suchy Las czy rozbicie HUSARZA w Warszawie)
 
10201 - 10220 of 10250 Posts
Top