SkyscraperCity Forum banner

[Kraków i okolice] wątek historyczno-archeologiczny

66128 Views 53 Replies 15 Participants Last post by  _koriat_

Na zdjęciu katedra na Wawelu. Katedra romańska pod wezwaniem Św. Wacława znajduje się na północnym skraju wzgórza, na zachód od kościoła Św. Gereona, w obrębie murów katedry gotyckiej. Z romańskiej budowli zachowały się: krypta zachodnia pod wezwaniem Św. Leonarda z absydą ołtarzową, dolna część wieży południowej, zwanej Wikaryjską lub Srebrnych Dzwonów, przyziemie wieży północnej, fragmenty absydy oraz południowo wschodniej wieży schodowej. Budowę zaczęto być może już za czasów Bolesława Śmiałego, po roku 1058. Kontynuował ją Władysław Herman w latach 1079-1102 i jego następca Bolesław Krzywousty w latach 1102-1138. Świątynię konsekrowano dopiero w 1142 roku, lecz już w 1118 roku dokonano pochówku biskupa Maurusa w krypcie pod chórem zachodnim.


Kościół św. Wojciecha. Założenie kościoła legenda wiąże z osobą św. Wojciecha. Po raz pierwszy wymieniony w źródłach pisanych w 1250 roku. Badania wykopaliskowe, wykazały istnienie w tym miejscu dwu starszych budowli drewnianych. Wzniesienie świątyni murowanej nastąpiło zapewne ok. roku 1100. Bryłę budowli tworzyło prostokątne prezbiterium oraz niemal kwadratowa nawa. Wejście do kościoła znajdowało się w zachodnim odcinku ściany południowej. Obecność śladów budowli drewnianych, wskazuje, iż początki kościoła sięgać mogą rzeczywiście czasów wojciechowych.


Kosciół Franciszkanów. Franciszkanie zostali sprowadzeni do Krakowa w 1237 r. Kościół, konsekrowano w 1269 roku. W 1267 r. pochowano tu błogosławioną Salomeę a w 1279 - księcia Bolesława Wstydliwego. Pierwotny kościół został wzniesiony z cegły (w wątku wendyjskim) na planie regularnego krzyża o prosto zamkniętych ramionach.


Kościół św. Marii Magdaleny. Zlokalizowany w rejonie domniemanego placu targowego pośrodku krakowskiego podgrodzia - Okołu, na północny zachód od kościoła św. Andrzeja. We wnętrzu świątyni odsłonięto trzy poziomy użytkowe. Najstarszy, XIII-wieczny, zachował się w postaci warstwy zaprawy z odciśniętymi negatywami ceramicznych płytek posadzkowych, które zostały przeniesione do dwu kolejnych poziomów. Kościół św. Marii Magdaleny datowany jest na ok. połowę wieku XIII.


Kościół św. Salwatora, w oddali Wawel i Kraków.


Kościół św. Idziego. Powstanie świątyni wiąże się z osobami Władysława Hermana i żony Judyty, którzy w 1087 roku wysłali poselstwo do opactwa w St. Gilles w Prowansji, by uprosić o potomstwo. Rezultatem tegoż poselstwa były cudowne narodziny syna Bolesława (Krzywoustego), co z kolei stało się przyczyną ufundowania kościoła w Krakowie. Propozycja rekonstrukcji jest hipotetyczna.


Kościół św. Michała na Skałce ze starym korytem Wisły i Wawelem w tle.


Kościół Wszystkich Świętych. Był usytuowany na północnym przedpolu Okołu. Ufundowany przypuszczalnie przez rycerza Jakuba Bobolę z rodu Leliwitów. Po raz pierwszy wymieniony w Spisie Cudów św. Stanisława. Kościół pełnił ówcześnie funkcje parafialne. Wykopaliska archeologiczne nie doprowadziły do odsłonięcia murów romańskich jednakże stwierdzono dużą ilość drobnych ciosów wapienia wykorzystanych wtórnie w murach świątyni gotyckiej.


Kościół Sióstr Norbertanek pod wezwaniem ŚŚ. Augustyna i Jana. Zlokalizowany u stóp wzgórza św. Bronisławy u ujścia Rudawy do Wisły. Klasztor został założony przez Jaksę Gryfitę, najpewniej w roku 1162. Kościół śś. Augustyna i Jana poświęcił biskup Gedko. W kościele pochowano w roku 1259 bł. Bronisławę.


Kościół św. Piotra Apostoła. Wznosił się w północnej części podgrodzia – Okołu. Składał się zapewne z prezbiterium oraz nawy o niewielkich rozmiarach. Dotąd nie przeprowadzono badań archeologiczno - architektonicznych obiektu. Rekonstrukcja bryły świątyni jest hipotetyczna.


Kościół św. Michała Archanioła. Usytuowany na wapiennym wzgórzu zwanym 'Skałką', w południowej części miasta Kazimierza. Żywoty św. Stanisława podają, iż w tym właśnie kościele biskup poniósł śmierć męczeńską w roku 1079. Według Jana Długosza pierwotna świątynia miała kształt rotundy i została wzniesiona na miejscu kultu pogańskiego.


Kościół św. Floriana. Fundacja jego związana jest ze sprowadzeniem w 1184 roku, przez Kazimierza Sprawiedliwego relikwii św. Floriana. W 1216r, kolegiatę poświęcił biskup Wincenty Kadłubek. Formę świątyni można rekonstruować hipotetycznie, jako trzynawową bazylikę z wieżą zachodnią.


Kościół św. Andrzeja. Zlokalizowany w centralnym punkcie podgrodzia krakowskiego, zwanego Okołem. Ufundowany prawdopodobnie przez najwybitniejszego przedstawiciela rodu Toporczyków – Sieciecha. Jest zachowany jest do dziś w swym kształcie romańskim. Kościół został wzniesiony najpewniej na przełomie XI i XII wieku, następnie mógł być modernizowany. We wczesnym średniowieczu stanowił dominantę architektoniczną Okołu i doskonałą ostoję dla ludności podgrodzia w razie zagrożenia wrogim najazdem.


Kościół św. Gereona. Kościół był bazyliką trójnawową z transeptem i prezbiterium zamkniętym od wschodu absydą. W ramionach transeptu umieszczono absydy z ołtarzami bocznymi oraz empory wsparte na kolumnach z kapitelami zdobionymi romańską plecionką. Pod prezbiterium zachowała się częściowo krypta, której sklepienie wspierało się na czterech kolumnach. Budowla do niedawna była uznawana za pierwszą romańską katedrę na Wawelu. Przypisywano jej znane z przekazu Jana Długosza wezwanie Św. Gereona, zmienione na Św. Marii Egipcjanki w XIII wieku.


Kościół św. Trójcy. Zlokalizowany na przedpolu Okołu, pełnił funkcję kościoła parafialnego. W roku 1222 biskup krakowski Iwon Odrowąż sprowadził pierwszych Dominikanów i przekazał im kościół św. Trójcy. W roku 1289 w ukończonym chórze nowej świątyni spoczął książę Leszek Czarny. Z wieku XIII pochodzi m.in. refektarz klasztorny.


Kościół Najświętszej Marii Panny. Według relacji Długosza, kościół został założony w roku 1222 przez biskupa Iwona Odrowąża. Badania w podziemiach kościoła, ujawniły relikty późnoromańskiej fazy świątyni. Była to prawdopodobnie trzynawowa bazylika. Mury romańskie wzniesiono jedynie do wysokości ok. 1,5 m co może świadczyć o przerwaniu budowy w czasie najazdów tatarskich.


Kościół św. Salwatora i kościół Norbertanek - widok znad Wisły od strony Krakowa


Kościół św. Benedykta. Usytuowany na wyniosłym wzgórzu wapiennym zwanym 'Lasota', na prawym brzegu Wisły. Badania wykazały, iż ściany dawnej świątyni spoczywają na murach romańskich, wykonanych z niewielkich ciosów wapienia. Tę fazę świątyni wydatowano na wiek XII. Nie była ona jednak najstarszą, poniżej zalegają relikty rotundy jednoapsydowej.


Kościół św. Mikołaja. Położony na wschodnim przedpolu lokacyjnego miasta Krakowa, przy jednym z głównych szlaków drożnych, prowadzącym w kierunku Sandomierza. Wymieniony w bulli papieża Grzegorza IX, wystawionej w roku 1229, jako kaplica należąca do klasztoru tynieckiego. Obiekt jest datowany na wiek XII.

Kościół Najświętszego Salwatora. Usytuowany na południowo-wschodnim stoku wzgórza św. Bronisławy, u obecnego ujścia Rudawy do Wisły. Według Jana Długosza, kościół zbudował Piotr Włostowic ze Skrzynna. Poświęcenie miało miejsce w roku 1148. Badania, ujawniły relikty obiektów starszych od kościoła z połowy XII wieku, już w pierwszej fazie, kościół stanowił trzynawową bazylikę z pseudotranseptem i apsydą wschodnią. W XII wieku nastąpiła rozbudowa części wschodniej o wydłużone, prostokątne prezbiterium i aneksy boczne.


http://portalwiedzy.onet.pl/73006,1,0,0,1,galeria_media.html


Kraków wczesnośredniowieczny

Kraków przedlokacyjny - wczesnośredniowieczny

Ogromne walory polityczne i gospodarcze ziem Małopolski spowodowały bardzo wczesne zainteresowanie się tymi obszarami przez rosnące w siłę już w X w. państwo wielkopolskich Polan. W latach 988-990 Mieszko I zdołał włączyć do swej monarchii ziemie Śląska i Małopolski. Umożliwiło to nawiązanie przez Piastów bezpośrednich kontaktów z terenami Rusi, Węgier i Czech jak też kontrolę ważnych, południowopolskich szlaków handlowych. W obrębie tych działań Kraków odegrał zasadniczą rolę. Pod swą właściwą nazwą Kraków występuje już w X-wiecznych przekazach pisanych. W relacji Ibrahima ibn Jakuba z 965/966 r., w akcie Dagome iudex z lat dziewięćdziesiątych X w. oraz w przekazie z około 970 r. włączonym do przywilejów biskupstwa praskiego wystawionego w 1096 r. Dokumenty te określają Kraków jako ważny ośrodek polityczny, gospodarczy i handlowy położony na trasie dalekosiężnych szlaków komunikacyjnych tej części Europy.

Z chwilą wejścia Małopolski w obręb państwa Piastów, Kraków stał się jedną z głównych stolic Polski owym Gallowym "sedes regni principales" a w latach czterdziestych XI w. nawet jedyną stolicą Polski. Położenie Krakowa na styku czterech regionów geograficznych o odmiennym krajobrazie spowodowało, że posiadał dogodne warunki do dużej koncentracji osadnictwa i oparcia go o doskonałe zaplecze rolniczo-surowcowe: urodzajne lessy krakowsko-miechowskie, obszary solonośne ujawniające się w postaci słonych źródeł, pokłady rudy darniowej w dolinach Wisły i Rudawy (podstawa ówczesnej produkcji żelaza), olkuskie złoża srebra i ołowiu, kamieniołomy kamienia budowlanego, niezbędne dla budownictwa monumentalnego pojawiającego się w Krakowie od drugiej połowy X w.

Zespoły osadnicze Krakowa rozlokowały się w obrębie pradoliny Wisły: Gród-Wawel na izolowanym wzgórzu skalnym wypiętrzonym około 25m nad otaczający teren. Z Wawelem związane były osady podgrodowe usytuowane po jego północnej stronie na rozległej terasie (cyplu staromiejskim) wciętej od północy w dolinę Wisły aż po Wzgórze Wawelskie. Składały się na nie: obronne podgrodzie zwane Okołem, usytuowane u stóp Wawelu i podobnie jak gród otoczone umocnieniami drewniano-ziemnymi oraz po północnej stronie Okołu osady otwarte /rejon dzisiejszego Starego Miasta/. W XI i XII w. wymienione zespoły coraz wyraźniej łączyły się i zespalały w jeden, zwarty, urbanistyczny organizm grodowo-miejski.

Znaczenie i dynamikę rozwoju Krakowa wczesnośredniowiecznego podkreśla, potwierdzona badaniami, obecność już od drugiej połowy X w. kamiennych budowli: pałacu władcy i licznych kościołów. Ich zachowane pozostałości szczególnie na Wawelu wskazują, że tworzyły największy w Polsce wczesnośredniowiecznej zespół architektury pałacowej i kościelnej. Również w obrębie podgrodzia krakowskiego - na Okole, w przyległych osadach otwartych i na przedmieściach miasta występują kamienne świątynie przedromańskie i romańskie. W okresach poprzedzających lokację miasta z roku 1257 Kraków mógł posiadać około 40 obiektów kościelnych. Wśród nich obok fundacji książęcych i biskupich większość to fundacje rycerskie i możnowładcze. Wskazuje to na wybitnie rezydencjonalny charakter Krakowa skupiającego obok siedziby władcy elitę intelektualną i polityczną kraju.

W połowie XIII w. (1257) Kraków w ramach wielkiej reformy - lokacja miasta na prawie magdeburskim - wchodzi w nowy etap swego rozwoju. Wiązało się to z przebudową urbanistyczną miasta i przystosowaniem go do nowych układów gospodarczych, administracyjnych i prawnych.

prof. dr hab. Kazimierz Radwański

U progu chrystianizacji - nazwa "Kraków"

Nazwa miejscowa Kraków, jako określenie wawelskiego i podwawelskiego zespołu osadniczego, występuje po raz pierwszy w relacji podróżnika arabskiego Ibrahima ibn Jakuba, który - prawdopodobnie w misji dyplomatycznej Kalifatu Kordobańskiego znalazł się, najpewniej w r. 965/966, na dworze cesarskim w Magdeburgu, na dworze praskim księcia czeskiego Bolesława i na dworze obodrzyckim Nakona. Był więc w bezpośrednim sąsiedztwie ziem polskich, a z perspektywy dworu praskiego zainteresował się Krakowem szczególnie. Trzykrotnie wzmiankował to miasto: raz nazywając Bolesława 'królem Pragi, Czech i Krakowa'; drugi raz pisząc o państwie tegoż Bolesława, stwierdził, że rozciąga się ono od Pragi do Krakowa; a wreszcie trzeci raz, charakteryzując Pragę jako wielki ośrodek handlowy, informował, że przybywają do niej z Krakowa 'Rusowie i Słowianie z towarami'. Wprawdzie relacja Ibrahima ibn Jakuba przechowała się w przekazie o sto lat późniejszym pióra al-Bekriego, nie budzi jednak zastrzeżeń co do swojej wiarygodności. Najbardziej prawdopodobna transliteracja nazwy naszego miasta, dokonana w sposób w pełni kompetentny przez wybitnego orientalistę Tadeusza Kowalskiego, przedstawia się jako Karako, ale -jak twierdzi ten sam badacz - 'możliwe byłyby jednak jeszcze Karaku, Karakou i Karakau'. W komentarzu historycznym do tej relacji, mającym rozmiary obszernego studium, Józef Widajewicz pisze: 'dwóch zdań być nie może, że miasto Kraków Ibrahimowej relacji oznacza właśnie gród nadwiślański'.

Drugie w kolejności chronologicznej źródło, które z nazwy wymienia Kraków, to akt Dagome iudex, wadliwe streszczenie dokumentu, mocą którego Mieszko I, wraz z żoną Odą oraz synami Mieszkiem i Lambertem, oddali swoje państwo pod opiekę Stolicy Apostolskiej. Stało się to najprawdopodobniej w latach ok 990-992 lub co najwyżej 985-992, bo tylko w tych latach nakładają się na siebie panowanie Mieszka I i pontyfikat papieża Jana XV, za którego ów szczególny stosunek między państwem Mieszkowym i Stolicą Apostolską został zawiązany. Dokument Mieszka streszczono w Rzymie, bez należytej znajomości realiów, których dotyczył, za pontyfikatu Grzegorza VII lub tuż po nim, nie później jednak niż w 1087 r. Przy całej swojej wadliwości streszczenie to jest dla nas bezcenne, ponieważ zarysowano w nim zasięg państwa Mieszka I. Na południu rozciągało się ono usque in Craccoa er ab ipsa Craccoa usque ad flumen Oddere. W tej części tekstu nie mamy powodu dopatrywać się jakichkolwiek zniekształceń.

Nie wdając się w tym miejscu w merytoryczną interpretację sprawy południowego zasięgu państwa Mieszka, a więc nie szukając odpowiedzi na pytanie, czy Kraków, rozumiany oczywiście jako większa jednostka terytorialna - wchodził w jego granice, czy też nie, stwierdzić należy że musiał on być wówczas znacznym i chyba najważniejszym ośrodkiem osadniczym, lub może również politycznym, w Polsce południowej. Wniosek taki jest w pełni zgodny z tym do którego prowadziła relacja Ibrahima ibn Jakuba. Należy tu jeszcze zauważyć daleko idącą zgodność brzmienia nazwy tego ośrodka, przekazanej przez dwa bliskie sobie w czasie, ale zupełnie niezależne od siebie źródła.

Nazwa Kraków ma dobrze czytelną odimienną budowę. Zaliczamy ją do grupy nazw dzierżawczych. Oznaczała posiadłość czy też siedzibę osoby noszącej imię Krak. Czy istotnie było takie imię poza legendą o Kraku? - W tym okresie średniowiecza, z którego mamy liczne zapisy onomastyczne, należało ono na pewno do rzadkości. Ale jest poświadczone w XIV i na początku XV w. Na terenie Słowiańszczyzny częstsza była zdaje się odmiana tego imienia Krok. Znamy ją także z Polski. Nazw miejscowych pochodzących od Kraka czy Kroka, takich jak Kroków, Krokowo, Krakowice, Kraków (na Kaszubach), znanych jest cały szereg z Pomorza, Łużyc, Słowiańszczyzny nadłabskiej, południowej itp. Kanonik praski Kosmas pisze w swojej kronice, powstałej w pierwszej ćwierci XII w., mając na uwadze najbardziej zamierzchłe legendarne dzieje Czech, że pewien sławny mąż imieniem Krok miał założyć gród, który nosi jego imię. W czasach Kosmasa porósł już on drzewami, a leżał w lesie przylegającym do wsi Zbećno. Zupełnie analogicznie wywiódł Mistrz Wincenty Kadłubek nazwę Krakowa od legendarnego Kraka, przerobionego przezeń na Grakcha. Co prawda osłabił swój wywód stwierdzeniem, że niektórzy zwali gród powstały na skale, w której żył niegdyś straszny smok, Krakowem od krakania kruków, jakie zlatywały się do ciała zabitego w czasach Kraka potwora. Nie ma jednak potrzeby uciekania się do takich etymologii i należy poprzestać na wyjaśnieniu najbardziej racjonalnym, że u początków osady nazwanej Krakowem był Krak, choć ani czas, w którym żył, ani okoliczności, w jakich jego imię przylgnęło do miejsca, nie są nam znane. Legenda została dorobiona później do utrwalonej już nazwy i do osobliwości geologicznych wzgórza wawelskiego. Smok jest wytworem fantazji wielu ludów, na różnych szerokościach geograficznych. Jego pokonanie stanowiło osobliwe sacrum, uzasadniające u potomnych niejedną uzurpację władzy.

Gdyby w sposób racjonalny odczytać historię Krakowa zamkniętą w jego nazwie, trzeba by przyjąć, że w niewiadomym czasie nie znany nam Krak założył gród, który zwano Krakowem. Tyle tylko wynika z nazwy. Pozaźródłowa wiedza historyka każe natomiast uznać, że gród Kraka musiał być znaczny, o długotrwałej roli, skoro jego nazwa pozostała w tradycji czy inaczej mówiąc utrwaliła się. Nie ulega wątpliwości, że pierwotnie łączyła się z pojedynczym obiektem, stanowiącym siedzibę Kraka i jego następców, w których należałoby się dopatrywać "władców" plemiennych. Gdybyśmy szukali tego obiektu w zespole osadniczym Krakowa, trzeba by przede wszystkim wziąć pod uwagę Wawel. Przemawiają za tym ślady - co prawda bardzo wątłe - grodu na wzgórzu wawelskim, dającego się łączyć z rodziną wielkich grodów epoki plemiennej. Przemawiają za tym wczesne a stosunkowo liczne obiekty sakralne wzgórza wawelskiego, które musiało być zatem u początków chrześcijaństwa w tej części Polski najważniejszym siedliskiem licznej elity władzy. Przemawia za tym wreszcie znaczne i trwałe osadnictwo u stóp Wawelu, które razem z Wawelem tworzyć musiało krakowskie pramiasto, a równocześnie trzon osadniczy rejonu górnej Wisły. W relacji Ibrahima ibn Jakuba Kraków jawi się nam nie tylko jako ośrodek polityczno-administracyjny, drugi obok Pragi i jeden z dwu najważniejszych we władztwie Bolesława czeskiego, ale zarazem jako ważny ośrodek handlowy czy może także produkcyjny, z którego do Pragi przybywali z towarem "Rusowie i Słowianie".' Oznacza to, że nazwą Kraków obejmowano wówczas nie tylko sam gród na Wawelu, lecz prawdopodobnie cały zespół osadniczy wawelski i podwawelski, nie mówiąc o szerszym znaczeniu Krakowa jako jednostki terytorialnej. Taki sens realny nazwy topograficznej Kraków nie zrodził się od razu, ale był efektem pewnej historycznej ewolucji. Jak długo ona trwała, nie wiadomo. Gdyby u jej początków widzieć pierwsze ślady grodu na Wawelu, to już w takim ujęciu natrafiamy na trudności, zawiązku bowiem tego grodu nie da się bez zastrzeżeń w sposób jednoznaczny datować. Odnoszono go do VII - IX w. Autor przesuwa tę chronologię na VIII w.

prof. dr hab. Jerzy Wyrozumski

Kultura intelektualna Krakowa w X-XIII wieku w kontekście europejskim

Kraków położony na peryferiach łacińskiego świata chrześcijańskiego od momentu włączenia do władztwa Piastów i założenia biskupstwa w r. 1000, rozpoczął intensywniej przejmować dorobek europejskiej kultury umysłowej. Wokół katedry na Wawelu uformował się pierwszy krąg wykształconych duchownych, który tworzyli biskupi i ich najbliższe otoczenie a od XII w. kapituła katedralna. Już w XI w. powstała szkoła katedralna kształcąca duchownych według programu i wzorów zachodnioeuropejskich w zakresie sztuk wyzwolonych. Najpierw nauczali w niej obcokrajowcy, a potem wykształceni Polacy. Przy katedrze gromadzono księgi rękopiśmienne takie jak: Biblię, pomniki prawa kanonicznego i świeckiego, podręczniki sztuk wyzwolonych, literaturę, zbiory kazań i księgi liturgiczne. Świadczy o tym spis z 1110 r. Od II połowy XII stulecia duchowni krakowscy udawali się na studia uniwersyteckie do Francji i Italii. Wielu z nich skupiała kapituła katedralna w XIII w. Niektórzy z wysoko wykształconych duchownych jak np. Jakub ze Skaryszewa, magister Piotr oraz magister Adam, posiadali prywatne księgozbiory, głównie zgromadzone w trakcie studiów uniwersyteckich. Często przekazali oni swoje księgi kapitule katedralnej powiększając jej bibliotekę. W Krakowie również przepisywano księgi przede wszystkim liturgiczne i szkolne. Wyraźne ślady istnienia skryptorium przy katedrze zachowały się z XIII w. Kopiści związani ze szkołą katedralną posługiwali się charakterystycznym typem pisma tj. kaligraficzną minuskułę kodeksową.

Od czasów Kazimierza Odnowiciela znaczący wpływ na kształt przykatedralnego środowiska umysłowego wywierała bliskość dworu monarszego. Do Krakowa ściągali z Zachodniej Europy m.in. wykształceni duchowni. Stawali się często kapelanami książęcymi i spełniali na dworze te posługi, które wymagały wiedzy i obycia intelektualnego. Często wiązali się ze środowiskiem katedralnym, a niektórzy zostali nawet biskupami krakowskimi. Tak stało się na początku XII w. z dwoma Francuzami Baldwinem oraz Maurusem. Dwór książęcy na Wawelu za panowania Kazimierza Sprawiedliwego i jego następców w XIII stuleciu wciągał do służby wykształconych duchownych, przede wszystkim w dyplomacji i kancelarii. W jej prace zaangażowania byli m. in.: późniejsi wybitni biskupi krakowscy Wincenty Kadłubek, Iwon Odrowąż, oraz niektórzy prałaci i kanonicy krakowscy (magister Bogusław i magister Teodoryk). Kancelaria niewątpliwie wpływała na rozwój kultury prawnej Małopolan i proces recepcji dokumentu w społeczeństwie oraz przekaz treści ideowych związanych z panującymi Piastami.

Nową dynamikę intelektualną i duchową wnieśli w środowisko krakowskie mendykanci: dominikanie i franciszkanie sprowadzeni w trzeciej i czwartej dekadzie XIII w. W klasztorach braci kaznodziejów i minorytów funkcjonowały szkoły konwentualne w ramach scentralizowanego systemu szkolnego w obu zakonach. Skupiały one także grupę zakonników z wykształceniem uniwersyteckim filozoficznym i teologicznym bardzo zaangażowanych w działalność kaznodziejską i duszpasterską wśród ludności miejskiej.

Świadectwem współuczestnictwa krakowskiego środowiska umysłowego w tworzeniu dorobku europejskiego jest różnorodna twórczość: dziejopisarska, hagiograficzna i literacka oraz naukowe zainteresowanie jego najznakomitszych przedstawicieli. Wybitne dzieła wyszły spod pióra Wincentego Kadłubka ( Kronika polska) oraz Wincentego z Kielczy (Żywoty większy i mniejszy św. Stanisława, hymn Gaude mater Polonia) Wielu duchownych współtworzyło Rocznik Kapitulny krakowski, najcenniejszy pomnik polskiej annalistyki, spisywany na Wawelu przez nieomal trzy stulecia. Dokonania wykształconych duchownych sprawiły, że środowisko krakowskie stało się największym i najbardziej twórczym w Polsce oraz liczącym się na mapie kulturalnej Europy środkowo-wschodniej. Zaszczepione w Krakowie dziedzictwo starożytne i średniowieczne zaowocowało po kilku wiekach fundacją uniwersytetu i europejskimi dokonaniami jego profesorów.

prof. dr hab. Krzysztof Ożóg

http://portalwiedzy.onet.pl/139788,,,,krakow_wczesnosredniowieczny,haslo.html

Film:
http://portalwiedzy.onet.pl/filmy/887,2836664,odtwarzaj.html
  • Like
Reactions: tygrysiu14
1 - 4 of 4 Posts
Skoro już przy wątku archeologicznym jesteśmy...
Najbliższe w miarę duże inwestycje wymagające badań ratowniczych/nadzoru archeologicznego:

-Budowa domków szeregowych przy ul. Stare Wiślisko
-Budowa Centrum Kongresowego
-Wschodnia obwodnica Krakowa/S7 - odcinek Christo Botewa-węzeł Igołomia/Ptaszyckiego.

W całym Krakowie są zarejestrowane ok. 943 znane stanowiska archeologiczne, a niemalże całe miasto leży w strefie ochrony konserwatorskiej, co prezentuje ta mapka.

Najstarsze znaleziska z rejonu Krakowa pochodzą z okresu Paleolitu Środkowego (ok. 275-40 tys. p.n.e., np. stanowisko Piekary 2a, gdzie najstarsze ślady osadnictwa datowane są na 200 tys. lat temu), a najmłodsze (mi znane) przebadane archeologicznie ślady działalności ludzkiej to ślady walk prowadzonych z wojskami rosyjskimi w Bieżanowie z 1914 roku (okopy żołnierskie itp. przebadane w ramach badań wyprzedzających budowę A4).

Tyle w telegraficznym skrócie -w miarę możliwości postaram się ten post rozbudować i uzupełnić.
Wykrywacz metali nie służy do prowadzenia jakichkolwiek badań - jest tylko narzędziem w rękach archeologa prowadzącego regularne badania, które pozwala na lokalizację w obrębie stanowiska przedmiotów metalowych, które mogą umknąć podczas regularnej ekpsloracji - nie bardzo wiec rozumiem Twoją wypowiedź.

Tyle ze konserwatorzy zabytkow bronia stanowisk przed .... archeologami. Uwazaja ze nalezy zachowac je dla przyszlych pokolen. Nie chca wydawac zgody na prowadzenie badan za pomoca wykrywaczy metali.
Rezultat? Te stanowiska nie sa badane przez zawodowych archeologow, ale wkraczaja tam odkrywcy skarbow. W rezultacie jest niszczony kontekst archeologiczny a znalezisko nie jest w stanie nam powiedziec o dawnej kulturze co mogloby powiedziec...
Wkraczają i idą siedzieć - w tym roku było kilka spektakularnych aresztowań. Zresztą żeby zlikwidować to zjawisko trzeba by wprowadzić zakaz posiadania wykrywaczy przez osoby prywatne i firmy spoza branży - innej drogi w naszym kraju nie ma, bo poszukiwacze mają prawo w głębokim poważaniu.
Ale wykrywacz metali nie służy do prowadzenia badań, tylko jest narzędziem ułatwiającym lokalizację drobnych znalezisk metalowych. Celem każdego archeologa powinna być jak najdokładniejsza eksploracja, a wykrywacz metali nie wykryje przecież paciorków szklanych czy małych ozdób kościanych - na szczególnie cennych stanowiskach cała ziemia powinna być przesiewana, a na to nie ma najczęściej środków finansowych - stąd nie prowadzi się na nich badań i zostawia się je na "lepsze czasy".

Natomiast konserwator nie ma absolutnie nic do powiedzenia kwestii użytkowanego podczas badań sprzętu - mogę mieć tachimetr laserowy do pomiarów, aparaturę do badań geofizycznych, wykrywacz metali i wszystko, co mi się rzewnie podoba - to ja jako archeolog decyduję o przyjętym standardzie eksploracji, rejestracji zabytków etc. - jedyne co mnie obowiązuje, to przepisy wynikające z rozporządzeń ministerialnych i wytycznych dotyczących standardów badań opracowanych przez Z. Kobylińskiego. Swoją droga nie spotkałem się nigdy z opisywanymi przez Ciebie zjawiskami - na 80% stanowisk na których pracowałem był używany wykrywacz metali, a były to zarówno badania uniwersyteckie jak i komercyjne.

Wielu konserwatorow z zasady jest przeciwna uzywaniu wykrywaczom metali. Nie pzwala aby prowadzic za ich pomoca badan archeologicznych (co np. dla numizmatykow jest tragedia, wiekszosc monet przedze wszystkim brazow jest przeoczana pdczas zwyklych tradycyjnych badan).
Rowniez wielu wplywowych archeologow jest przeciw uzywaniu wykrywaczy metali. Uwazaja oni ze archeolog ktory uzywa wykrywaczy metali po prostu zle kopie. Kiedy slyszalem poglady niektorych archeologow z proifesorskimi tytulami, albo konserwatorow to bylo to wielkim szokiem
Po części mają rację, po części nie - każdy archeolog z głową na karku zdaje sobie sprawę jak małe są monety i jak trudno jest je zlokalizować nawet przy najdokładniejszych metodach eksploracji - ale z drugiej strony każdy również wie, że są jeszcze mniejsze paciorki szklane mające po 3 mm średnicy - i tu jest pies pogrzebany, bo jak na razie nikt nie myśli o tym, aby wprowadzić rozwiązania techniczne, które pozwolą zarejestrować 100% zabytków na stanowisku - wykrywacz metali powinien być w użyciu na każdym badanym wykopaliskowo stanowisku od epoki brązu do czasów współczesnych bo gwarantuje 100% rejestracji zabytków metalowych - 100% rejestracji wszystkich zabytków gwarantuje natomiast przesiewanie całej ziemi i ekipa "kopaczy" z co najmniej półrocznym stażem.
Jeżeli więc mamy takie narzędzie, to należy z niego korzystać, ale nie na takiej zasadzie, jak robią to co poniekórzy (np. autorzy akcji z Nowej Cerekwi) mający an celu zdobycie określonej grupy zabytków metalowych, co z nowoczesną archeologia nie ma nic wspólnego.
7. Krakowski Piknik Archeologiczny w Nowej Hucie-Branicach
Na skróty przez tysiąclecia



Muzeum Archeologiczne w Krakowie zaprasza na 7. Krakowski Piknik Archeologiczny w sobotę 30 maja 2009 r. od 11.00 do 18.00, w Nowej Hucie-Branicach. W scenerii zabytkowego dworku można oryginalnie spędzić sobotnie popołudnie z archeologią.
W tym roku obchodzony jest jubileusz sześćdziesięciolecia Nowej Huty. Dla archeologów to niewiele – wszak najstarsze ślady zasiedlenia tych terenów liczą ponad 20000 lat. Chcemy jednak pokazać życie prahistorycznych mieszkańców Nowej Huty na przestrzeni ostatnich kilkunastu tysiącleci – u schyłku epoki lodowcowej i w czasach pierwszych rolników, w epoce brązu i żelaza, w okresie zamieszkiwania tu Celtów i Słowian…

Drużyny wojów „Krak” i „Raróg” przeniosą Cię w mroki średniowiecza – poznasz sposoby walki i szyki bojowe oraz zwiedzisz obozy wojów.

Dzień z życia Celta - Stowarzyszenie „Celtica” zaprezentuje życie codzienne nowohuckich Celtów sprzed ponad 2000 lat.

Poznasz niektóre umiejętności znane pradawnym mieszkańcom okolic Krakowa obserwując pracę bednarza, garncarza, kowala, mincerza, tkaczki i innych rzemieślników.

Na atrakcyjnej ścieżce „I ty zostaniesz archeologiem” - poznasz tajniki pracy archeologa uczestnicząc w zaimprowizowanych badaniach wykopaliskowych, sklejając rozbite naczynia, konserwując przedmioty metalowe, spotykając się z antropologiem, wykonując składanki (puzzle) rozłupanego krzemienia, obserwując pracę eksperymentalnego pieca garncarskiego sprzed 1700 lat.

Poczujesz się jak „człowiek pierwotny” lepiąc lub tocząc na kole garncarskim naczynia z gliny, ścinając zboże krzemiennym sierpem, mieląc je w kamiennych żarnach i spulchniając pole drewnianą motyczką, strzelając z łuku i miotając włócznią tak jak łowcy mamutów, malując ciało w prahistoryczne wzory…

Inne atrakcje:
Metody leczenia naszych przodków (prezentują pracownicy Collegium Medium)
Pogrzeb woja i rozpalenie stosu pogrzebowego.
Zwiedzenie renesansowej rezydencji Branickich (tzw. lamus),

Wystawy archeologiczne:
Garncarstwo prahistoryczne i średniowieczne z terenów Nowej Huty,
Groby pierwszych mieszkańców Branic (rekonstrukcja grobów sprzed 6000 i 2500 lat),
Ozdoby i narzędzia z brązu z terenu Nowej Huty.

Zapraszamy do rodzinnej wycieczki i odwiedzenia mało znanego ale atrakcyjnego zakątka Krakowa. Zapewniamy 7 godzin ciekawej i niepowtarzalnej zabawy dla osób w każdym wieku. Wstęp i udział jest bezpłatny.

Łatwy dojazd:
autobusem linii 131 z pętli tramwajowej w Pleszowie do Branic
samochodem (kierunek Sandomierz)
„busami” z Placu Centralnego w Nowej Hucie lub autobusem miejskim z pętli w Pleszowie do przystanku „Droga do Branic” i kilkaset metrów spacerem do dworu w Branicach.
rowerem, który będzie pod dobrą opieką.

Obejrzyj zdjęcia z ubiegłorocznego Pikniku na stronie www.ma.krakow.pl. i weź udział w naszej zabawie.

Zapraszamy do Branic !!!!
1 - 4 of 4 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top