SkyscraperCity banner
1 - 20 of 973 Posts

·
Moderator
Joined
·
13,232 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Chciałem trochę popisać w tym temacie na temat infrastruktury pieszej w rejonie Ruczaju i aż się zdziwiłem, że takiego nie ma na forum (jeśli jest, to proszę poprawcie mnie i post albo do kasacji albo do przeniesienia). Jest infrastruktura drogowa, rowerowa, tramwajowa, autobusy, ale pieszej nie ma. A to przecież podstawa transportu w każdym chyba mieście. Dlatego zakładam i zachęcam do dyskusji :)

Na sam początek parę danych statystycznych.

Podział ruchu w Krakowie wg środka komunikacji w procentach, dane pochodzą z opracowania Kompleksowe badania ruchu w Krakowie, 1994.
Pieszo 29%
Rower + motocykl 2%
Transport publiczny 49%
Samochód osobowy 19%

Dane są dość stare, bo sprzed 18 lat, jednakże gwałtownych zmian się nie spodziewam – kilka procent do góry samochody, kilka w dół KZ i transport pieszy. Gdyby ktoś dysponował danymi z badania z roku 2003, byłbym wdzięczny za ich wrzucenie.
Co jednak widać, nawet z tak niedoskonałych danych? Widać, że 29% podróży w naszym mieście odbywało się na nogach. Nie rowerem, nie KZ, nie samochodem, ale właśnie na nogach. Do tych 29% spokojnie możemy doliczyć 49% pasażerów KZ, gdyż każda taka podróż kończy się krótszym lub dłuższym dojściem do celu per pedes, jak również 90% z korzystających z samochodu osobowego, którzy poza przypadkami parking podziemny dom --> parking podziemny praca, również muszą przynajmniej w części swojej podróży użyć własnych nóg.

I tu właśnie pojawia się temat tego wątku, czyli INFRASTRUKTURA PIESZA, czyli przede wszystkim chodniki, ale też deptaki, kładki, przejścia podziemne czy też bulwary. Bo jaka ta infrastruktura jest, dobrze widzimy.
Po pierwsze – zaniedbana. Chodniki w wielu miejscach krzywe, pozapadane od parkujących samochodów, zarastające nieprzycinanymi krzewami.
Po drugie – niekompletna, w wielu miejscach nieciągła, nie pozwalająca na pokonanie zamierzonej trasy w oddzieleniu od innych środków transportu.
Po trzecie – niewygodna, nie przebiega najkrótszą drogą, chodniki zbyt wąskie, z latarniami, znakami i innymi elementami umiejscowionymi na chodniku.
Po czwarte, chyba najważniejsze – zawłaszczana przez innych użytkowników ruchu, przede wszystkim samochody jako miejsce parkingowe, ale też rowerzystów na pas ruchu, a nawet motocyklistów (co niedawno widziałem przy Tesco na Kapelance).

Problemów sporo, tematów do dyskusji też myślę że nie braknie.
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
3,510 Posts
Fajny wątek. Tylko w sumie nie bardzo na razie mam pomysł co tu wpisać :)
 

·
Moderator
Joined
·
13,232 Posts
Discussion Starter · #3 · (Edited)
No ja póki co myślałem o ponarzekaniu trochę na newralgiczne punkty w infrastrukturze pieszej na mapie Krakowie.

Pierwszy taki, który przychodzi mi na myśl, to dziura na ulicy Norymberskiej. Brak chodnika na niej nie pozwala w sposób cywilizowany przedostać się z Ruczaju na Zakrzówek. Potoki piesze są w tym miejscu duże - w upalne dni to nawet kilka tysięcy osób chcących się stąd dostać nad zalew, na skałki i do parku. Dochodzi kolejnych kilkuset mieszkańców Pychowickiej, którzy również tędy muszą się przeciskać, wreszcie trochę osób z relacji bardziej dalekich, np chcących przespacerować się od Twardowskiego. Z jednej strony wygodny (przebudowany) chodnik przy Grota-Roweckiego, z drugiej również wygodny trakt pieszo-rowerowy wzdłuż Zakrzówka, na końcowym odcinku z niewielkim ruchem samochodowym. A pomiędzy nimi rozpadająca się droga, zatłoczony ersatz III obwodnicy, z pylisto-błotnym poboczem, bez przejścia dla pieszych, którędy ci wszyscy ludzie muszą się przeciskać. Brakuje 100 metrów chodnika i utworzenia przejścia dla pieszych przez Pychowicką.
To na razie mój numer jeden jak chodzi o braki w infrastrukturze - odcinek krótki, ale bardzo ważny.
 

·
Registered
Joined
·
1,688 Posts
Z najnowszych badań (nie pamiętam gdzie je widziałem, nie znajdę teraz), o ile dobrze pamiętam samochód miał ~29%, KZ ~40%, ruch pieszy również spadł.

Co mnie jako pieszego irytuje, to (poza parkującymi samochodami) miejscami wyjątkowo upierdliwa sygnalizacja świetlna. Zwłaszcza na wylotach rond, w przypadku których dochodzi również do wydłużenia potrzebnej do przejścia drogi. Np. na wylocie R. Matecznego, w kierunku Zakopianki - w przypadku gdy równoległy strumień aut ma zielone, na przejściu świeci się czerwone. Dziwi mnie to, gdyż np. na R. Grunwaldzkim czy Grzegórzeckim takiej sytuacji nie ma.

No i jeszcze mógłbym zaliczyć niepotrzebne światła i niepotrzebnie odsunięte przejścia - np. znane przejście pod Politechniką na Warszawskiej :D

A najbardziej, co mnie ze wszystkiego drażni, to brak przejścia naziemnego przy Pl. Bohaterów Getta...
 

·
Registered
Tired and retired
Joined
·
1,646 Posts
Dobry pomysł z tym tematem. Trzeba coś robić na przykład z takimi miejscami, jak fragment ulicy Kamieńskiego od Ronda Matecznego do Bonarki:

Mieszkam niedaleko i czasami zdarza mi się poruszać tamtędy na własnych nogach, podczas jednej z takich pieszych wędrówek zrobiłem powyższe zdjęcie. Chodzę tamtędy z duszą na ramieniu i sercem w gardle. Niech ktoś się tam potknie na rozwalonej płytce chodnikowej, a są spore szanse że wpadnie wprost pod koła pędzących pojazdów. Przypominam, że jest tam 70km/h, a niektórzy potrafią jechać ponad 100, dodatkowo jeżdżą tamtędy bardzo szybko duże ciężarówki, które samym pędem powietrza mogą spowodować zachwianie się pieszego, a nawet jego upadek, którego konsekwencje mogą być podobne do opisanych powyżej.
 

·
Registered
Joined
·
1,688 Posts
O właśnie, Kamieńskiego to horror. Kiedyś stałem w autobusie w korku za Bonarką i zastanawiałem się nad dojściem do Matecznego na piechotę. W efekcie jednak zostałem, bo przypomniałem sobie też, że nawet na niektórych zjazdach nie ma pasów. Tam jest makabra. Chodnika nie ma też między Wielicką a Castoramą (jest zaś szerokie pobocze).

A przy okazji chodników przy arteriach, to jeszcze jest Wielicka między Cmentarzem Podgórskim, a Dworcową. Nie jest co prawda tak hardkorowo, ale gruntowa ścieżka szczytem luksusów nie jest.
 

·
Registered
Joined
·
4,075 Posts
Swiatla zle wyregulowane?

A na przyklad Wielicka-Wolska, przejscie dla pieszych przy przystanku Biezanowska (linii 13).

Samochody (na jezdni od Wieliczki) maja czerwone, piesi maja czerwone, i tak przez pewnie 20 sekund. Az zacheca do przejscia na czerwone.
 

·
Moderator
Joined
·
13,232 Posts
Discussion Starter · #8 ·
Dzisiaj postanowiłem pokazać dwa przykłady z naszego miasta. Pierwszy, to dobrze zaprojektowany i wykonany chodnik.
Czemu? Przede wszystkim dlatego, że w naszych realiach chodnik musi być oddzielony fizycznie od jezdni w sposób ciągły. Nie tylko poprawia to komfort pieszych, którzy mają barierę oddzielającą ich od samochodów, zapewniającą pewną odległość i bezpieczeństwo (ideałem byłby żywopłot przetykany drzewami), ale również zabezpiecza to chodnik przed inwazją parkujących łosi. Dzięki obecności tego rozdzielającego pasa, żaden urzędnik nie wpadnie na pomysł umieszczania w chodniku wszelkiego rodzaju instalacji, lamp, znaków itp.
Dobry przykład:


A tutaj przykład zły - chodnik porządnie zrobiony, wygodny, ale ktoś, kto go projektował, nie uwzględnił naszych realiów i nie oddzielił go fizycznie od jezdni. W związku z tym chodnik stał się pięknym parkowiskiem, a piesi chodzą uliczką (szczęście, że tylko osiedlowa). Za tym samochodem stoją kolejne, widać też latarnię wpakowaną oczywiście na chodnik.


Oba przykłady z Woli Duchackiej. Jak dam radę, zrobię również zdjęcia z Królewskiej, gdzie w okolicach Urzędniczej jest bardzo mocny przykład na te dwa typy chodnika na jednej ulicy - po stronie południowej chodnik oddzielony szerokim pasem zieleni służy pieszym, po stronie północnej chodnik przy ulicy służy kierowcom za parking.
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
24,153 Posts
Kolejne wybitnie nieprzyjazne miejsce to ulica Konopnickiej. Najpierw odcinek "Dębnicki" - po zachodniej stronie brak fragmentu chodnika na wysokości biblioteki. Po wschodniej - wąski chodnik dodatkowo zwężony łańcuchami zamontowanymi chyba z pół metra od krawężnika. Przejście podziemne bez jakiegokolwiek przystosowania dla niepełnosprawnych.

Kolejna niemiła niespodzianka to zamknięte przejście podziemne z Podwawelskiego na bulwary, za Grunwaldzkim, na wysokości plaży.


Niezły kwiatek to też brak przejścia dla pieszych przez ul. Reymonta, na wysokości głównej bramy AGH, na przedłużeniu ważnego ciągu pieszego w ul. Oleandry. Tym bardziej kuriozalny, że od paru lat jest tam przejazd rowerowy. A jest to przecież najkrótsza trasa z AGH na tramwaj w Al. 3 Maja czy też w drugą stronę - z Jagiellonki i II Kampusu UJ na przystanek na Czarnowiejskiej.
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
24,153 Posts

·
Moderator
Joined
·
13,232 Posts
Discussion Starter · #11 ·
Kolejne wybitnie nieprzyjazne miejsce to ulica Konopnickiej. Najpierw odcinek "Dębnicki" - po zachodniej stronie brak fragmentu chodnika na wysokości biblioteki. Po wschodniej - wąski chodnik dodatkowo zwężony łańcuchami zamontowanymi chyba z pół metra od krawężnika. Przejście podziemne bez jakiegokolwiek przystosowania dla niepełnosprawnych.

Kolejna niemiła niespodzianka to zamknięte przejście podziemne z Podwawelskiego na bulwary, za Grunwaldzkim, na wysokości plaży.
O tym zamkniętym przejściu to nie wiedziałem - co tam się stało? Jak się tam teraz przechodzi? Nie ma pasów na Grunwaldzkim od strony Wisły. Dolnym poziomem bulwarów przy Wiśle? Przecież tam jest mówiąc wprost syf, absolutnie nieprzyjazna pieszemu przestrzeń.

A Konopnickiej - owszem, koszmar, jest tam wielokroć gorzej niż na ATW, gdzie przynajmniej jest zieleń pośrodku. Między Dębnickim a Grunwaldzkim jest to betonowo-asfaltowy ogór z wiecznym korkiem, zaduchem, spalinami i marną parodią chodnika.
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
24,153 Posts

·
Moderator
Joined
·
13,232 Posts
Discussion Starter · #13 ·
^^
A, to przejście. Pomyliło mi się z przejściem wzdłuż Wisły, pod Mostem Grunwaldzkim.
Inna sprawa, że z tego co pamiętam, to przejście pod Konpnickiej było przejściem podziemnym wyjątkowo nieprzyjaznym - położone na odludziu (żadnych zabudowań, ruch znikomy, słabe oświetlenie), stale dewastowanym przez złotą młodzież z Podwawelskiego.
Teraz, kiedy obok powstała plaża, jest szansa na to, żeby choć trochę odżyło.
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
24,153 Posts
^^
Sobie pieszy obejdzie...
 

·
ciągle głodny (wiedzy)
Joined
·
535 Posts
Prawdopodobnie najmniej przyjemny chodnk w śródmieściu - ul. Rajska. Zdjęcie sprzed dwóch lat, nie ma jeszcze kontrapasu.

 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
24,153 Posts
^^
Bo to przecież nie jest chodnik. Tam jest zakaz ruchu pieszych...
 

·
przestrzeń-ludzie-miasto
Joined
·
24,153 Posts
^^
khe khe

no tak...Filipa
poprawione
 

·
Moderator
Joined
·
13,232 Posts
Discussion Starter · #20 ·
Co do tego skrzyżowania, to tutaj widać jak na dłoni hierarchię w planowaniu w Krakowie. Projektuje się drogi, dopasowuje łuki, zakręty, czasem nawet robi miejsca parkingowe, a potem z automatu wzdłuż idzie najmniejszy dopuszczalny chodnik. I z automatu powtarza wszystkie łuki i wszystkie zakręty jezdni, bo o tym, żeby go zoptymalizować pod kątem pieszych nie ma co marzyć. A jeśli są dwie, łączące się jezdnie - to ok, dopasuje się jezdnie, niech się łączą, ale chodnikami nikt się nie zajmie, czy czasem nie ma takich kwiatków jak na zdjęciu.
Zresztą, jaki chodnik, po prawej stronie już widać, do czego służy - do parkowania, tym razem ten stary Jagular tam skreczował.
 
1 - 20 of 973 Posts
Top