SkyscraperCity banner

12141 - 12160 of 12392 Posts

·
Registered
Joined
·
4,497 Posts
@p_ark może inaczej...
Przeczytaj ze zrozumieniem to co napisałem i narysuj mi te trasy, które niby ominą światła.
Kładka o ile wiem nie ma przekroczyć Konopnickiej.
Realnie niewielki obszar cokolwiek zyskuje.
Poza tym ta kładka ma WYRZUCIĆ ruch rowerowy z obu mostów.

Masz dwa mosty i chcesz między nie władować kładkę. Co realnie to zmienia?
O wiele więcej zmieni dostosowanie tego co mamy jako priorytetu rowerowego.
Mniejszy koszt więcej osób zyska a uspokoimy i wyprzemy ruch tranzytowy przez centrum.

tylko ze kladka polaczy bezposrednio, bez nakladania drogi
Połączy co... Napisałem Ci, jakie nałożenie wchodzi w grę. Im dalej sie od kładki odsuwasz w Kazimierz tym skorzystanie z niej robi sie mniej celowe.

oraz skroci dlugosc przejazdu o 30%
Znowu. Skąd dokąd...

Nie napisalem ze waly sa rowerostrada, tylko ze sa najlepsza jaka mamy,
Przede wszystkim to połączenie z najlepszą rowerostradą, jaką mamy w krk,
Sorry... Napisałeś co napisałeś.

po poludniu pusto jest przez 3/4 roku, problem jest tylko w okresie VI-IX,
Nie do końca się zgodzę. od kwietnia potrafi być wesoło popołudniami. W maju sezon wiślany trwa na całego i kończy się z końcem października. Za to sezon pieska na długiej smyczy się wtedy zaczyna na całego ;)
Ale to nawet nie kwestii ilości a jakości ruchu.
Ostatnio jak jechałem w Wigilię wystarczyło pare osób żeby podniesć ciśnienie. Po prostu to deptak i ludzie zachowują sie jak na deptaku. To wymaga korekty.
Kolejna brutalna sprawa to poziom ruchu w miesiącach innych niż wymienione.

Chyba sam nie czujesz jazdy miejskiej, a insynuujesz to innym.
No... chyba nie... pod 30 lat zasuwam po KRK komunikacyjnie :D
Miałem kilka lat, w których 30-70km dziennie robiłem komunikacyjnie po mieście. :D
I nie na lekko jako dojazd do pracy an 8h... Tylko w ramach prowadzenia firmy i dowożenia dziecka do szkoły...

I powiem Ci że im więcej się pojawia ułatwień dla rowerzystów tym mniej mam na to siłę.
Wiesz czemu? Bo te ułatwienia zabijają czas i sens jazdy.
Wypychają rowerzystów na słabe i spowalniające rozwiązania.
Jak masz do pracy się poturlać 6km to jest super. Ale jak juz masz zrobić 7-8 z dzieckiem i jego plecakiem.. i tak dwa razy dziennie... Wiesz plecak i dziecko to i pod 25-30kg...
Większość moich jazd sobie analizowałem pod kątem czasów. Stąd też wiem o ile mi wydłóża dojazd nowa infr Największa intensywność przypadła na lata rozwioju śmieszkozy w KRK...
Co gorsza, moja córka obecnie robi 3-4kkm rocznie rowerem...
KOMUNIKACYJNIE. I to już ładnych kilka lat.
Nie nie mamy pojęcia. ;)
I żeby była jasność niejedną zimę mam przejeżdżoną.

O nieczuciu napisałem w konkretnym aspekcie. Jak jesteś tym typem co woli śmieszki byle odseparowane to nie czujesz jazdy miejsckiej. Na tą kładkę trzeba się wspiąć i z niej zjechać. Nie będziesz miał tu łatwego miłego połączenia. Największe bliskie osiedle z niej nie skorzysta realnie.
Pytam co mają światła do kładki a piszesz o ich przekraczaniu u skróceniu. Pokaż Mi to. Ja tego nie widzę.
Kładka się broi jako połączenie z trasą przy wildze, ale broni się dość słabo, bo masz alternatywy. w postaci dwóch mostów. Jak byśmy mieli już wszędzie w koło inf. to ok taka fanaberia miała by sens, ale my jej nie mamy.

I niestety Wilga to będzie park rzeczny. Czy to będzie szybkie połączenie?
Mam wątpliwości. Dzieci psy babcie i szybka jazda rowerem?

Co do "połączenia" napisałem ci chyba wyraźnie ze słabo widze łączenie tych rejonów, które opisałeś przez koniec świata. Bezpośrednio nic tam nie połączysz, bo masz masę przeszkód dla szybkiej jazdy rowerem. Niestety jest to fakt wypierany, ale w jeździe miejskiej czynnikiem decydującym jest czas i zmęczenie.
Po jednej stronie błonia po drugiej park. Niby fajnie i przyjemnie, ale co z czasem. No i zobacz sobie dystanse.
Zauważ, że nie jestem przeciwnikiem rozwiązania, ale widze takie braki przed i za a kompletny brak kasy i chęci ich uzupełnienia jest przykrywany kładkami.

Nie chodzi mi o kłótnie. Chodzi o dyskusje i realne spojrzenie co zyskujemy kosztem 50mln zł? I czemu nazywamy to infr rowerową i obciążamy tym budżet rowerowy?

To podobnie jak z remontami chodników. Robimy remont chodnika dzielimy do na pół i chwalimy się nowym ddrem. Przez jakiś czas popularne było nawet bez remontu budowanie infr zwykłym znakiem. Dla chodnikowych wymiataczy to jest zbawienie, ale z jazdą komunikacyjną po mieście to ma niewiele wspólnego.

Co do rond zapomnij.
Po stronie Podgórza nie wciśniesz tego sensownie. Pamiętaj o torach. Poza tym mini rondo i tramwaj to chyba za dużo dla naszych kierowców. Ale poczekajmy an "po remoncie" może sie okazać ze nie jest źle.
Zdecydowanie wrzucenie tam wyraźnie zaznaczonego ruchu rowerowego byłoby dobrym rozwiązywaczem problemów. Tam wszędzie powinny być pasy doprowadzające dla rowerów i sierżanty. Można by też z kierunkami pokombinować. Średnio ten tranzyt tam się sprawdzał.

Co do kładek to naprawdę proszę, żebyś mi pokazał te trasy na których masz zysk.
Porównaj sobie to z trasą przez jeden albo drugi most.
Ja zdecydowanie uważam zę wszystko od wisły powinno być podporządkowane ruchowi rowerowemu z dopuszczeniem jazdy autem Całość tempo 30 i 2+1 tam, gdzie nie ma jednego kierunku.
Dietla już dawno powinny mieć po pasie rowerowym w każdym kierunku.
 

·
Registered
Joined
·
6,878 Posts
Północna Rowerowa Obwodnica Pychowic (2020-01-04)

Już miesiąc mija od ukończenia inwestycji dekady, ale jakoś tak się złożyło, że nikt z naszych tam nie zawitał pstrykać. Były tylko jakieś foty z gazetów. Rzecz tym dziwniejsza, że przecież paręset metrów dalej Rafał pstrykał dziury w drodze. :dunno:

Było już ciemnawo, ale coś tam widać.

1. Zaczynamy na węźle Pychowice-Wschód. Jeśli mnie pamięć nie myli, to wcześniej jest zakaz ruchu z tabliczką „nie dotyczy rowerów”, a tu już tylko droga dla rowerów, o czym świadczą znaki poziome (ten na drugim pasie jest za skrzyżowaniem). Czyli o pieszych zapomniano… W prawo oczywiście odchodzi stary zjazd do ścieżki gruntowej.



2. Z górki na pazurki.



3. Gołym okiem widać, że raz w górę, raz w dół.



4. Tu też.



5. Przepust MDDR-1.



6. I jeszcze raz z końca odcinka.



7. Węzeł Pychowice-Zachód. I potwierdzenie, że PROP dopuszcza jedynie ruch rowerowy. A może to tylko stary słupek?



8. Schemat.



:bowtie:
 

·
Registered
Joined
·
6,878 Posts
Ja odniosłem wrażenie, że to jednak było przykryte jakąś cienką warstwą błotka. Ale szczerze mówiąc, nie przyglądałem się jakoś pod tym kątem. Następnym razem wezmę butelkę wody, myjkę do naczyń i sprawdzę. :tongue3:
 

·
Registered
Joined
·
650 Posts
Między Włóczków a Kałóży jest jeden z najstarszych fragmentów infr. rowerowej KRK :D Wytyczali to jakoś razem z pasami na Reymonta jak nie wczesniej.
Ten jeden z najstarszych fragmentów już jest od jakiegoś czasu nieczynny.



 

·
Registered
Joined
·
345 Posts
A w każdy wtorek ok. 19.30 wraca tamtędy z zakupów starsza mieszkanka tego szarego bloku i przypomina o tym przy okazji, drąc się na całe gardło "Tutaj nie ma k***a drogi rowerowej gnoju" :D Może to na jej wniosek bo jej to przeszkadzało :D
A tak serio ktoś wie dlaczego ten skrót wyłączyli rowerowo ?
 

·
Registered
Joined
·
162 Posts
oho, czyli nie tylko ja miałem "przyjemność" na nią trafić :p oczywiście w czasach gdy przejazd był w pełni legalny

zapewne droga nie jest na terenie gminy i nic więcej się z tym nie da zrobić jeżeli właściciel nie wyraża zgody
 

·
sceptyk
Joined
·
14,650 Posts
Już miesiąc mija od ukończenia inwestycji dekady, ale jakoś tak się złożyło, że nikt z naszych tam nie zawitał pstrykać. Były tylko jakieś foty z gazetów. Rzecz tym dziwniejsza, że przecież paręset metrów dalej Rafał pstrykał dziury w drodze. :dunno:
Na piechotę byłem, nie na rowerze :troll:

A na poważnie, wydawało mi się że ktoś już zamieszczał zdjęcia z tego odcinka, więc sobie odpuściłem.
 

·
Registered
Joined
·
4,497 Posts
@kZo jestem w ciężkim nieskrywanym szoku. Jeśli to teren AGH (tabliczka) powinno się to na nich wymóc, żeby to działało.
Tak czy inaczej, to nie zmienia znacząco przejazdu, bo tam jest już jak w cywilizowany sposób ulicami sie przedostać.

Wyborcza opublikowała jeden z projektów zablokowanej przez konserwatora kładki Zwierzyniec-Dębniki:

....
Czy to jest naprawdę aż taka ingerencja w święty widok na Wawel? :bash:
Tu nie chodzi o widok na Wawel :bash::bash::bash:
Pojedź sobie wałami i zerknij na klasztor. Ostatnio jadąc doceniłem dość specyficzny i zapomniany obrazek z KRK. Nawet pomyślałem przez momęt żeby zrobić fotkę, ale słońce się wypięło a ja byłem pospieszany.
Może następną razą.

Już miesiąc mija od ukończenia inwestycji dekady, ale jakoś tak się złożyło, że nikt z naszych tam nie zawitał pstrykać. Były tylko jakieś foty z gazetów. Rzecz tym dziwniejsza, że przecież paręset metrów dalej Rafał pstrykał dziury w drodze. :dunno:
Bo było zimno już tam lało... a mi się spieszyło bo mnie licznik gonił... :sad2:
No i pominę, że zarybiłem trochę za późno i musiałbym się wracać kawałek...
 

·
Registered
Joined
·
459 Posts
Tu nie chodzi o widok na Wawel :bash::bash::bash:
Pojedź sobie wałami i zerknij na klasztor. Ostatnio jadąc doceniłem dość specyficzny i zapomniany obrazek z KRK. Nawet pomyślałem przez momęt żeby zrobić fotkę, ale słońce się wypięło a ja byłem pospieszany.
Może następną razą.
Mieszkając na Salwatorze nie mam jak popatrzeć na klasztor, bo nie mam czym się dostać na drugą stronę Wisły. Na Dębniki muszę rowerem nadrabiać albo przez Zwierzyniecki, albo przez Dębnicki - obie opcje kuleją pod względem rowerowym, a o pieszej przechadzce to już nawet nie wspomnę. Więc często po prostu wsiadam w auto, bo komunikacja zbiorowa między tymi dwiema dzielnicami po prostu nie istnieje.

Przestańmy robić z tego miasta pieprzony skansen, bo powoli jedyne co tu można robić, to chodzić i patrzeć, bo kiedyś to było, zamiast normalnie funkcjonować :bash:
 

·
Registered
Joined
·
459 Posts
I jeszcze patrząc na to zdjęcie. Co za problem wyciąć te krzaki pod klasztorem i drobić tam normalny bulwar?
Bo zabiłoby to niepowtarzalny widok na niepowtarzalne krzaki pod niepowtarzalnym murem niepowtarzalnego klasztoru, których mamy w Polsce tylko 2, więc nie należy w ogóle już nic w Krakowie budować, tylko ustanowić status quo na rok 1986, wyjechać stąd i przyjeżdżać podziwiać dzikość obszarów pół godziny z buta od rynku. Ostatni gasi światło
 

·
Registered
Kraków
Joined
·
3,914 Posts
Jaki pomysł ma teraz Kraków na miejskie rowery
Miasto prowadzi rozmowy z firmą, która jest zainteresowana dalszym poprowadzeniem systemu Wavelo.


Od początku tego roku nie możemy już korzystać z roweru publicznego Wavelo. Firma BikeU, operator systemu, wycofała się z Krakowa. BikeU wystartowała w październiku 2016 roku, koncesję dostała na osiem lat.
– A to oznacza, że rowery Wavelo powinny jeździć po mieście do października 2024 roku – mówi Marcin Wójcik, oficer aktywnej mobilności w krakowskim Zarządzie Transportu Publicznego. – W praktyce jednak system nie działa, a rowery, które wciąż są w stacjach, nie mogą się z nim połączyć. Kilka dni temu wezwaliśmy operatora do uruchomienia systemu, ponieważ, zgodnie z zapisami umowy, nie można tak po prostu wypowiedzieć koncesji. W takiej sytuacji naliczane będą kary – dodaje.

Jaki pomysł ma miasto? Pierwszy był taki, żeby odkupić od BikeU sprzęt – to 1500 rowerów w 150 stacjach. Problem w tym, że gmina nie planowała takiego wydatku w swoim budżecie na 2020 rok. Ale odkupić może je podmiot prywatny i na podobnych zasadach, jak w koncesji prowadzić dalej Wavelo. Miasto ma już chętnego, rozmowy z nim są podobno zaawansowane. Gdyby miasto zdecydowało się jednak na inne rozwiązanie – nowy przetarg – procedury trwałyby co najmniej pół roku, a to oznaczałoby, że rowery wyjechałyby na ulice dopiero jesienią.

BikeU nie upiera się, żeby zatrzymać sprzęt, firma byłaby skłonna go odsprzedać nowemu operatorowi. – Sprzęt jest w dobrym stanie jak na rowery mocno używane przez trzy lata, ponieważ operator dbał o niego – zapewnia Marcin Wójcik. – Na ulice wróciłyby więc te same rowery, przypomnijmy, że czwartej generacji, czyli z komputerem pokładowym umożliwiającym oddawanie także poza stacjami.

Na jakich zasadach będzie działał nowy operator? – Na podobnych do tych, które obowiązywały BikeU. Chcielibyśmy utrzymać abonamenty, bo dzięki nim użytkownicy Wavelo wyróżniali się wśród innych użytkowników systemów rowerów publicznych największą lojalnością. Najczęściej korzystali z rowerów, które stały się dla nich środkiem transportu. Niewykluczone jednak, że abonamenty mogłyby nieco podrożeć - mówi Wójcik.

Ci, którzy wcześniej wykupili abonamenty, mają dostać zwrot pieniędzy. BikeU ma oddać je w styczniu.
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,25578964,co-z-publicznym-rowerem.html
 

·
Registered
Joined
·
1,280 Posts
I jeszcze patrząc na to zdjęcie. Co za problem wyciąć te krzaki pod klasztorem i drobić tam normalny bulwar?
jeszcze żeby ten klasztor była jakis okazały...rozumiem , że to zabytek i wart ochrony, ale tam jest po prostu brzydko, proste sciany, brak detali, klasztor obrócony ewidentnie tyłem do Wisły, krzaki, śmieci, żule...smutek..
Jestem za budowa kładki!
 

·
Registered
Joined
·
340 Posts
Rozwala mnie totalnie ta pani konserwator i to nie z tym widokiem bo jakieś tam argumenty pewnie ma np. te 18m pylony. Ale propozycja by zrobić tam prom? Czy ona jest nienormalna, kpi sobie z miasta czy jak? A może to fejknius? Choć po cudowaniu nad wiaduktem na Grzegórzeckiej, który dla bezpieczeństwa ewidetnie trzeba rozebrać cały, to mniemam że ona tak ma.
 
12141 - 12160 of 12392 Posts
Top