Skyscraper City Forum banner
3221 - 3240 of 6869 Posts

·
Human Traffic
Joined
·
5,841 Posts
:)
Biznes w biotechnologii — unikatowe studia podyplomowe JCI i WBBiB UJ
Czy prowadzenia biznesu w biotechnologii można się nauczyć? Jagiellońskie Centrum Innowacji (JCI), które we współpracy z Wydziałem Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego przygotowało unikatową ofertę studiów podyplomowych „Biznes w biotechnologii”, twierdzi stanowczo, że tak.

„Pomysł na utworzenie interdyscyplinarnych studiów podyplomowych dotyczących przedsiębiorczości w naukach przyrodniczych (life science) zrodził się jako potrzeba czasów — mówi dr Tomasz Panz, adiunkt na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego i zarazem kierownik studiów. „Od lat obserwujemy losy absolwentów biotechnologii i widzimy jak wielu z nich niestety opuszcza Polskę. Z punktu widzenia naszego kraju to marnotrawstwo zdolni, świetnie wykształceni ludzie nie znajdują swojej niszy zawodowej na miejscu.” — dodaje dr Panz.

Ideą studiów podyplomowych „Biznes w biotechnologii” jest wykształcenie grupy menedżerów, czy też naukowców przygotowanych do prowadzenia działalności gospodarczej zorientowanej na transfer technologii i komercjalizację badań naukowych. Studia mają na celu promocję przedsiębiorczości branży life science, motywować do zakładania nowych firm.

Warto zauważyć, że inicjatywy zmierzające do uruchamiania nowych kierunków studiów będących połączeniem interdyscyplinarnych dziedzin nauki są w Polsce rzadkością. Jednakże dr Panz uważa, że przedsięwzięcie to ma ogromną szansę powodzenia z uwagi na zapotrzebowanie na nowatorskie firmy w skali kraju.

Wydaje się, że to XXI wiek będzie wiekiem rozkwitu biotechnologii w Polsce. Świadczy o tym liczba powstających ostatnio firm, szczególnie w zakresie szeroko pojętej biotechnologii medycznej oraz dobre perspektywy ekonomiczne widoczne w tej branży. Te przesłanki wskazują na potrzebę kształcenia specjalistycznej kadry o szerokich horyzontach: od ekonomii, poprzez zarządzanie, do wiedzy z zakresu life science i ochrony własności intelektualnej. To jest właśnie zadanie tworzonych studiów podyplomowych.
całość: http://dolinabiotechnologiczna.pl/b...-unikatowe-studia-podyplomowe-jci-i-wbbib-uj/
 

·
Registered
Joined
·
1,371 Posts
Biznes w biotechnologii — unikatowe studia podyplomowe JCI i WBBiB UJ
:)
Heh, pomysl ciekawy tylko kto niby ma to wykladac? Ile firm bio-tech mamy i jaki maja one staz? Uwazam ze pomysl jest troche przedwczesny... Czy Polska okaze sie zaglebiem bio-techu pokaza najblizsze dziesieciolecia. Wegry, kraje nadbaltyckie maja zdecydowanie mocniejsza pozycje.

Osobiscie uwazam, ze mamy "zwyczajne" studia ekonomiczne czy MBA ktore zalatwiaja problem. Ekonomia to nauka dosc scisla i zasady sa podobne czy w biznesie kaloszy, ziemniakow, komputerow czy protein lub przeciwcial. To jest tworzenie "bytu" ciagle na polskim terenie bardzo nienaturalnego i raczej nie majacego racji istnienia.

Problemem biotechnologow czy biologow molekularnych nie jest brak wiedzy ekonomicznej ale wlasnie brak firm farmaceutycznych czy bio-tech z prawdziwego zdarzenia. Jedna Selvita sprawy nie zalatwi.
 

·
Human Traffic
Joined
·
5,841 Posts
Heh, pomysl ciekawy tylko kto niby ma to wykladac? Ile firm bio-tech mamy i jaki maja one staz? Uwazam ze pomysl jest troche przedwczesny... Czy Polska okaze sie zaglebiem bio-techu pokaza najblizsze dziesieciolecia. Wegry, kraje nadbaltyckie maja zdecydowanie mocniejsza pozycje.
Staż może i większość ma krótki ,ale powstaje ich całkiem całkiem sporo. Lepiej myśleć za wczasu niż się później martwić

Osobiscie uwazam, ze mamy "zwyczajne" studia ekonomiczne czy MBA ktore zalatwiaja problem. Ekonomia to nauka dosc scisla i zasady sa podobne czy w biznesie kaloszy, ziemniakow, komputerow czy protein lub przeciwcial. To jest tworzenie "bytu" ciagle na polskim terenie bardzo nienaturalnego i raczej nie majacego racji istnienia.
Studia ekonomiczne czy MBA nie załatwiają problemu, w Polsce brak jest ludzi z doświadczeniem i wiedzą ,którzy rozumieją problem nauki i biznesu. To są 2 różne światy i potrzebne są osoby ,które potrafią podziały w tych światach zasypywać, rozumieć problematykę obu tych w sumie całkiem różnych bytów(choć ze sobą spokrewnionych i ,które nie mogą bez siebie istnieć). Pozyskiwaniem środków , prowadzeniem od strony biznesowej naukowych projektów. Do obsługi rozwijających się star-up'ów (których jest całkiem sporo i wyrastają kolejne) takich platform jak Lifesience czy JCI , firm konsultingowych (których też jest już sporo) są potrzebni odpowiednio przygotowani ludzie

o tym samym mniej więcej mówi samo KPT:
Z koncepcją Perspektywy technologicznej związany jest projekt „Broker innowacji jako narzędzie dla efektywnego rozwoju systemu nowoczesnej gospodarki Małopolski”. Sprawa jest poważna i ma swoje dalekosiężne skutki ekonomiczne. Dlaczego? Obecnie w Polsce nie ma kategorii zawodowej broker innowacji, innymi słowy – brakuje osób lub firm, które w sposób profesjonalny wdrażałaby do gospodarki osiągnięcia nauki z zachowaniem wszystkich procedur i prawa własności intelektualnej. Na polskim rynku jest zaledwie kilka osób, które są pionierami w tym obszarze. Gdy się weźmie pod uwagę tendencje globalizacyjne i związane z tym wymagania w zakresie konkurencji, posiadanie dużej grupy ekspertów lub firm w tym obszarze jest bezwzględnie konieczne. Inaczej polska gospodarka nie będzie innowacyjna, a tym samym – zdolna do konkurencji z innymi krajami.


Problemem biotechnologow czy biologow molekularnych nie jest brak wiedzy ekonomicznej ale wlasnie brak firm farmaceutycznych czy bio-tech z prawdziwego zdarzenia. Jedna Selvita sprawy nie zalatwi.
Pliva, IBSS Biomed, Biomed, Microbiolab, Biospekt, Progenis, Trigendo, Apipol, Farmina, FQS, Diagnostyka choćby z pierwsze z brzegu.
Tylko pamiętaj ,że to jest rynek w Polsce na bardzo wczesnej fazie rozwoju ;)
 

·
Registered
Joined
·
1,371 Posts
^^ Oczywiscie masz racje. Zgadzam sie ze wszystkim co napisales. Mnie chodzi jednak o to ze nie sadze aby Biotechnologia mogla zaoferowac odpowiednia kadre dla takiego kierunku z prostej przyczyny iz Polska czy Krakow zledwie raczkuja w tym biznesie. Wszystkie firmy ktore wymieniles poza Diagnostyka raczkuja. No ale Diagnostyka zajmuje sie zwyczajnie diagnostyka, cuz nawet przyczynilem sie posrednio do jej powstania :). To nie jest firma Bio-tech. Dlatego sadze ze biotechnolog ktory chcialby sie up-graedowac w biznesie wiecej skozysta idac na podyplomowe studia na AE niz na proponowany kierunek. Nauczy sie podstaw biznesu a reszte (specyfike bio-techu) nauczy sie klasycznie czyli zwyczajnie w trakcie pracy.

Ile osob o takim profilu potrzebuje rynek w najblizszych 10 latach w skali Polski. 100? Czy dla takiej ilosci warto otwierac kierunek na UJ?

Moim zdaniem osoba ktora moglaby byc uprawniona do wykladania na takim kierunku musialaby miec doswiadczenie conajmniej 20-letnie. Takich w Polsce nie znajdziesz.

Bardzo chcialbym sie mylic, ale sadze ze akurat Bio-tech nie ma w Polsce zbyt wielu szans. Dystans jest piekielnie duzy, przepasc jest raczej nie do nadrobienia, raczej nigdy nie staniemy sie "apteka" swiata czy Europy.

Z koncepcją Perspektywy technologicznej związany jest projekt „Broker innowacji jako narzędzie dla efektywnego rozwoju systemu nowoczesnej gospodarki Małopolski”. Sprawa jest poważna i ma swoje dalekosiężne skutki ekonomiczne. Dlaczego? Obecnie w Polsce nie ma kategorii zawodowej broker innowacji, innymi słowy – brakuje osób lub firm, które w sposób profesjonalny wdrażałaby do gospodarki osiągnięcia nauki z zachowaniem wszystkich procedur i prawa własności intelektualnej. Na polskim rynku jest zaledwie kilka osób, które są pionierami w tym obszarze. Gdy się weźmie pod uwagę tendencje globalizacyjne i związane z tym wymagania w zakresie konkurencji, posiadanie dużej grupy ekspertów lub firm w tym obszarze jest bezwzględnie konieczne. Inaczej polska gospodarka nie będzie innowacyjna, a tym samym – zdolna do konkurencji z innymi krajami.
Moze jestem zbyt pesymistyczny ale kilka osob to byc moze ilosc wystarczajaca ;). No ale powazniej mowiac, tu chyba chodzi o prawnikow patentowych. Bo to glownie o patent rozbija sie sprawa i tu rzeczywiscie napewno potrzeba kilkaset osob. Prawnik patentowy to wlasnie ciekawa oferta podyplomowa dla naukowcow. Konieczny jest doktorat z nauk przyrodniczych poparty kilkoma publikacjami. Latwiej doktora fizyki, chemii czy biologii nauczyc patentowania niz prawnika ktorejs z tych dziedzin. :). W Niemczech to chyba trwa 3-5 lat.

Jesli chodzi o wdrazanie, to raczej o to martwia sie firmy i zatrudniaja wybitnych naukowcow ktorzy wpierw osiagaja profesorskie stanowiska i oni sobie jezdza po konferencjach i bardzo uwaznie sledza nowe pomysly i przedstawiaja je w firmach i pozniej podejmowane sa decyzje.
 

·
O-P-E
Joined
·
789 Posts
Będą wykładowcy z zagranicy :)

Ph.D. James Gallas University of Texas in San Antonio, USA
Stan Mikulowski CEO in: LinkMed AB, Biovator AB
Prof. Vladimir P. Skulaczev Bioenergetics Department of Moscow State University
Oprócz tego sporo praktyków z polskich firm (m.in. BIOTON, GSK, Selvita, Wessling, Polpharma, Dr Eris) i prawnicy.

http://www.jci.pl/studia

Studia są pełnopłatne- więc nikt na tym nie traci, a niektórzy mogą zyskać, zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę jaki jest stosunek do komercjalizacji badań w polskiej nauce.
 

·
Human Traffic
Joined
·
5,841 Posts
^^ Oczywiscie masz racje. Zgadzam sie ze wszystkim co napisales. Mnie chodzi jednak o to ze nie sadze aby Biotechnologia mogla zaoferowac odpowiednia kadre dla takiego kierunku z prostej przyczyny iz Polska czy Krakow zledwie raczkuja w tym biznesie. Wszystkie firmy ktore wymieniles poza Diagnostyka raczkuja. No ale Diagnostyka zajmuje sie zwyczajnie diagnostyka, cuz nawet przyczynilem sie posrednio do jej powstania :). To nie jest firma Bio-tech. Dlatego sadze ze biotechnolog ktory chcialby sie up-graedowac w biznesie wiecej skozysta idac na podyplomowe studia na AE niz na proponowany kierunek. Nauczy sie podstaw biznesu a reszte (specyfike bio-techu) nauczy sie klasycznie czyli zwyczajnie w trakcie pracy.

Ile osob o takim profilu potrzebuje rynek w najblizszych 10 latach w skali Polski. 100? Czy dla takiej ilosci warto otwierac kierunek na UJ?

Moim zdaniem osoba ktora moglaby byc uprawniona do wykladania na takim kierunku musialaby miec doswiadczenie conajmniej 20-letnie. Takich w Polsce nie znajdziesz.

Bardzo chcialbym sie mylic, ale sadze ze akurat Bio-tech nie ma w Polsce zbyt wielu szans. Dystans jest piekielnie duzy, przepasc jest raczej nie do nadrobienia, raczej nigdy nie staniemy sie "apteka" swiata czy Europy.



Moze jestem zbyt pesymistyczny ale kilka osob to byc moze ilosc wystarczajaca ;). No ale powazniej mowiac, tu chyba chodzi o prawnikow patentowych. Bo to glownie o patent rozbija sie sprawa i tu rzeczywiscie napewno potrzeba kilkaset osob. Prawnik patentowy to wlasnie ciekawa oferta podyplomowa dla naukowcow. Konieczny jest doktorat z nauk przyrodniczych poparty kilkoma publikacjami. Latwiej doktora fizyki, chemii czy biologii nauczyc patentowania niz prawnika ktorejs z tych dziedzin. :). W Niemczech to chyba trwa 3-5 lat.

Jesli chodzi o wdrazanie, to raczej o to martwia sie firmy i zatrudniaja wybitnych naukowcow ktorzy wpierw osiagaja profesorskie stanowiska i oni sobie jezdza po konferencjach i bardzo uwaznie sledza nowe pomysly i przedstawiaja je w firmach i pozniej podejmowane sa decyzje.
To co robi UJ jest tylko elementem szerszego planu(na niżej załączonym obrazku). Owszem przemysł bio jest w Polsce raczkujący ,ale przemysł IT też był w Polsce kiedyś raczkujący. Do obsługi firm konsultingowych , funduszy join-venture (JCI , MDI itd.) i struktur ,które przyznają granty są potrzebni odpowiedni ludzie. Czy liczba 100? Myślę ,że na teraz tak ,ale w perspektywie 10lat może być potrzebne dużo dużo więcej osób. Nie mam nic przeciwko żeby UJ sobie robił w ten sposób przewagę konkurencyjną wobec innych ośrodków miejskich w Polsce czy Europie Środkowej

 

·
Registered
Joined
·
1,371 Posts
To co robi UJ jest tylko elementem szerszego planu(na niżej załączonym obrazku). Owszem przemysł bio jest w Polsce raczkujący ,ale przemysł IT też był w Polsce kiedyś raczkujący. Do obsługi firm konsultingowych , funduszy join-venture (JCI , MDI itd.) i struktur ,które przyznają granty są potrzebni odpowiedni ludzie. Czy liczba 100? Myślę ,że na teraz tak ,ale w perspektywie 10lat może być potrzebne dużo dużo więcej osób. Nie mam nic przeciwko żeby UJ sobie robił w ten sposób przewagę konkurencyjną wobec innych ośrodków miejskich w Polsce czy Europie Środkowej

Ta rycina jest mocno zafalszowana w pierwszej kolumnie powinno byc kilkaset kropek, kolo 1000 aby na koncu uprawniona byla ta jedna :)
Uwazam ze porownanie z Bio-techu z IT nie jest uprawnione. W IT mozesz rozwinac firme niemal z "dnia na dzien". Masz pomysl, dobry pogram, znalazles "dziure rynkowa" mozesz w kilka lat z garazu stac sie swiatowa potega, niezaleznie czy startujesz w dolinie krzemowej czy w "Albani". I to jest piekne w IT.
W Bio-techu jesli rozmawiamy o nowych terapiach cykl od pomyslu do rynkowej aplikacji to 20 lat.... Ryzyko porazki 99%. Osobiscie nie jestem przekonany ze nalezy w ta strone isc. Selvita ma madre zalozenia, koncentruja se jedynie na czesci "przed-klinicznej" (eksperymenty na komorkach i zwierzetach) i po dopracowaniu potencjalnego leku zamierzaja go sprzedawac duzym koncernom dla wykonania badan klinicznych (czyli na pajentach - to trwa 7-15 lat). Przy takiej strategii moga osiagnac sukces czyli istniec na rynku przez 10-15 lat.

Niemniej takich firm na swiecie sa tysiace, wszystkie maja podobna strategie. Jedynie pierwsza dwudziestka wielkich koncernow farmaceutycznych jest w stanie rozwijac (finansowac) produkty od A-Z, w najblizszych 20 latach moze pojawic sie 2 moze 3 powaznych graczy. Niemniej ten rnek jest juz na dobra sprawe zamkniety.

Bardzo fajnie ze cos sie dzieje, bardzo mnie cieszy ze absolwenci biotechnologii beda miec coraz wiecej ciekawych mozliwosci zatrudnienia, staram sie jedynie studzic "hurra-optymizm".
 

·
Human Traffic
Joined
·
5,841 Posts
Ta rycina jest mocno zafalszowana w pierwszej kolumnie powinno byc kilkaset kropek, kolo 1000 aby na koncu uprawniona byla ta jedna :)
To jest tylko obrazowy skrót myślowy ;)
Uwazam ze porownanie z Bio-techu z IT nie jest uprawnione. W IT mozesz rozwinac firme niemal z "dnia na dzien". Masz pomysl, dobry pogram, znalazles "dziure rynkowa" mozesz w kilka lat z garazu stac sie swiatowa potega, niezaleznie czy startujesz w dolinie krzemowej czy w "Albani". I to jest piekne w IT.
Czysto w teorii owszem tylko ,że wpływ na to czy firma odniesie sukces nie ma tylko dobry produkt i skuteczny marketing ,ale też otoczenie organizacji i zdolność do pozyskiwania kapitału z zewnątrz. To czy firma będzie otworzona w Dolinie Krzemowej czy w Albanii ma istotny wpływ nawet na rynku IT. Z jednej strony jakaś firma z Albanii ma świetny program do obsługi statków kosmicznych nie będzie mogła znaleźć prywatnych inwestorów czy banku ,którzy uwierzą ,że znajdzie klientów na swój produkt i zapewni zwrot kapitału nim spółka sama zacznie zarabiać. Z drugiej strony jakaś firma z Pal Alto może nie znaleźć prywatnych inwestorów/banku na doskonały program do obsługi zautomatyzowanej linii pędzenia bimbru z ziemniaka bo też nie uwierzą w jej potencjalny rynkowy sukces ,znowuż w Albanii mogłaby nie mieć z tym problemu. Już nie wspomnę o innych czynnikach takich jak dostęp do odpowiednio wyszkolonych kadr , dobre warunki prawne , system podatkowy, infrastruktura telekomunikacyjna itd itd itd. Ogólnie rzecz biorąc nie mając stosownych warunków nawet geniusz nie pomoże.
W Bio-techu jesli rozmawiamy o nowych terapiach cykl od pomyslu do rynkowej aplikacji to 20 lat.... Ryzyko porazki 99%. Osobiscie nie jestem przekonany ze nalezy w ta strone isc. Selvita ma madre zalozenia, koncentruja se jedynie na czesci "przed-klinicznej" (eksperymenty na komorkach i zwierzetach) i po dopracowaniu potencjalnego leku zamierzaja go sprzedawac duzym koncernom dla wykonania badan klinicznych (czyli na pajentach - to trwa 7-15 lat). Przy takiej strategii moga osiagnac sukces czyli istniec na rynku przez 10-15 lat.
Doskonale sobie zdaję ile czasu a przede wszystkim ile funduszy kosztują badania i opracowanie konkretnych rozwiązań aż do rynkowego wdrożenia. Nie mniej jednak nie mam nic przeciwko żeby zawiązywały spółki celowe(np w celu doprowadzenia do rynkowego etapu poszczególnych badań , rozwinięcia badań itd) , fundusze , sub-fundusze, rozwijały laboratoria , poszczególne spółki niszowe, działy R&D kooperanci i powoli rozwijały swoją działalność. Nikt nie liczy na globalny sukces , stanie się trybem/trybikiem globalnej machiny też byłoby dobrym osiągnięciem .

Bardzo fajnie ze cos sie dzieje, bardzo mnie cieszy ze absolwenci biotechnologii beda miec coraz wiecej ciekawych mozliwosci zatrudnienia, staram sie jedynie studzic "hurra-optymizm".
Bo to tylko o to chodzi a hurra-optymizmu nie ma :)
 

·
Registered
Joined
·
3,078 Posts
Takie tam z UEKu. Jutro chyba znowu będę się wybierał, to może zabiorę szkło ze sobą i będzie jakieś lepsiejsze zdjęcie ;)

 
3221 - 3240 of 6869 Posts
Top