Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 62 Posts

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)
O Kutnie na Skyscrapercity istnieją obecnie dwa aktywne wątki:

Chciałbym założyć wątek, w którym każdy będzie mógł publikować zdjęcia Kutna koncentrujące się nie na trwających inwestycjach, ale na samym mieście. Ponieważ na Skyscrapercity mamy bardzo mało użytkowników z Kutna, domyślam się, że będę tutaj głównym postującym, ale chciałbym, żeby to był wątek otwarty, bo takiego brakuje. Osobiście postaram się zamieszczać w większym zakresie zdjęcia z innych części miasta niż historyczne centrum, ponieważ ono zostało już doskonale przedstawione przez forumowego kolegę we wspomnianym wątku [Kutno] Spacer po mieście róż. Oprócz tego bardzo udany opis wycieczki po centrum Kutna można znaleźć na blogu Mateusza Bajasa. To chyba pierwsza tak szczegółowa relacja z Kutna napisana przez osobę z zewnątrz. Co ważne, uwzględnia zarówno aspekty pozytywne, jak i problemy, ale w sposób zrównoważony - z pewnością wynika to stąd, że autor jest licencjonowanym przewodnikiem po Łodzi, więc doskonale rozumie charakter miast przemysłowych.

Kutno niestety nadal przez wielu ludzi jest uznawane (nawet bez sprawdzenia faktów) za miasto brzydkie i zaniedbane. Tymczasem chociaż problemy estetyczne istnieją (często są zresztą wspominane w wątku o inwestycjach), to poza pewnymi fragmentami (niestety skupionymi głównie przy linii kolejowej E20 i przez to oglądanymi przez setki tysięcy ludzi z całej Polski) zaniedbane od wielu lat już zdecydowanie nie jest i sytuacja poprawia się z roku na rok.

Ponieważ od czegoś trzeba zacząć, na początek dodam zdjęcia osiedla Wilcza Eska (w zasadzie stanowiącego kawałek osiedla Grunwald) - jednej z najbardziej udanych kutnowskich inwestycji mieszkaniowych z ostatnich lat. Szkoda jedynie, że jest grodzone.










Obok - kawałek starego PRL-owskiego osiedla Grunwald. O ile problem kutnowskich blokowisk jest taki sam, jak w całej Polsce - pasteloza, to na plus można zaliczyć wyremontowaną infrastrukturę osiedlową już praktycznie w całym mieście i sporo zieleni wśród bloków.




Przylegająca do osiedla ul. Grunwaldzka.




Nadal to samo osiedle. Odnowiony niedawno skwer Pelagii Ładykowskiej-Zys z pomnikiem Poległych Harcerzy i Harcerek.




Widok w drugą stronę - na rozpoczynające ul. Grunwaldzką rondo 37. Łęczyckiego Pułku Piechoty (który przed wojną miał koszary dosłownie obok). Odkąd Kutno promuje się jako Miasto Róż, nasadzenia róż stały się naprawdę intensywne i masowe. Na Facebooku istnieje nawet specjalna grupa Kutnowskie róże w obiektywie.

 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #2 · (Edited)
Ul. Jana Pawła II. Narożna kamienica widoczna pośrodku pochodzi prawdopodobnie z przełomu lat 20. i 30. (niestety można znaleźć o niej bardzo niewiele informacji). Przed wojną była najwyższym(!) budynkiem w Kutnie. Ślepe ściany boczne i wystające z nich przed remontem metalowe elementy o kształcie zaokrąglonych x (nie wiem, jak to się nazywa) wskazywały, że kamienica została zaplanowana jako element pierzei - szkoda, że kolejne budynki nigdy nie powstały.

Przedwojenne Kutno niestety nie miało szczęścia do wartościowej zabudowy, szczególnie pierzejowej. Chociaż w latach 30. liczba mieszkańców nieco przekroczyła 25 tys., zabudowa z tamtego okresu jest wyjątkowo skromna i kojarzy się bardziej z miejscowościami, które miały 5-10 tys. mieszkańców, chociaż jest kilka wyjątków w postaci pojedynczych budynków. Odnoszę wręcz wrażenie, że Konin, który do 1939 r. osiągnął wielkość zaledwie 12 tys. mieszkańców, ma stare miasto nieco większe od kutnowskiego. Wynikało to zapewne stąd, że niestety w przedwojennym Kutnie dominowała zabudowa słabej jakości, która w okresie PRL-u podlegała masowym wyburzeniom. Szczególnie dużo było budynków drewnianych, których pozbyto się prawie w 100%. Obecnie w centrum pozostały dwa zabytkowe obiekty drewniane (Dworek Modrzewiowy przy ul. Narutowicza i dworek przy ul. Kościuszki, obecnie służący jako hotel), a poza centrum jakieś 4-5 niezabytkowych drewnianych domów jednorodzinnych. W formie ciekawostki mogę dodać, że w latach 70. planowano przeniesienie obydwu dworków drewnianych do skansenu w Sieradzu, ale ostatecznie pomysł nie doszedł do skutku. Więcej - łódzki Miastoprojekt na początku lat 70. stworzył wizję, w której prawie cała przedwojenna zabudowa w Kutnie miała zostać wyburzona. Na szczęście utworzenie małych województw w 1975 r. pokrzyżowało te plany.




A te wyjątki? Jeszcze się pojawią w fotorelacji, ale jako przykład podam taką kamienicę przy ul. Sienkiewicza, która w latach 50. została całkowicie ogołocona z detali elewacyjnych. Chociaż niewielka, to miała chyba najbardziej miejski wygląd w przedwojennym Kutnie. Obecnie trwa przetarg na jej remont, który ma częściowo (szkoda, że tylko częściowo...) przywrócić detale architektoniczne.




Ul. Wyszyńskiego. Dawny Szpital św. Walentego, obecnie siedziba Agencji Rozwoju Regionu Kutnowskiego.




Ul. Podrzeczna. Część przedwojennego centrum, ale przedwojenna zabudowa została tu mocno przetrzebiona. Przed wojną dominowały przy tej ulicy budynki drewniane. Ulica niedawno przeszła remont. Za gigantyczny absurd uważam pozostawienie słupów energetycznych, również chodniki prosiły się o zastosowanie nieco lepszej nawierzchni niż najzwyklejsza szara kostka.

Sama nazwa ulicy - Podrzeczna - to też pewna ciekawostka. Ulice o tej nazwie istnieją w Kutnie, Łodzi, Łowiczu i Skierniewicach - i chyba nigdzie indziej. Do tej pory nie dotarłem do etymologii tej nazwy - z jakiego powodu razem ze słowem rzeka został zastosowany nietypowy w tym przypadku przedrostek pod-.



I rzut oka w drugą stronę:




Osiedle z lat 80. przy tej ulicy. W pewien sposób szczególnie mi bliskie, bo na nim mieszkam.




A to już ulica Sienkiewicza prowadząca z centrum na dworzec kolejowy. Z tego miejsca do niego jest około kilometra. Kilka kamienic się zachowało przy tej ulicy. Szkoda, że brak pełnej pierzei.




Inny fragment ul. Sienkiewicza, tym razem znacznie bliżej dworca (ok. 300 m). Biurowiec dawnej Polfy Kutno. Szkoda, że obecny właściciel nie ma pomysłu na jego wykorzystanie i budynek stoi pusty. Sam teren po Polfie jest jednak intensywnie wykorzystywany. Działa tam kilkanaście lub nawet ponad 20 firm, z czego największa to Fresenius Kabi - producent płynów infuzyjnych. Obecnie znajdujący się na tym terenie zakład Freseniusa jest intensywnie rozbudowywany za ponad 100 mln zł.

Trochę uwagi mogą przyciągnąć tabliczki z nazwami ulic. Zauważyłem do tej pory, że kilka osób spoza Kutna publikowało w mediach społecznościowych zdjęcia tych tabliczek właśnie z okolic dworca, dziwiąc się, że jest tam napisane Wenecja. Wenecja to znana już od czasów przedwojennych zwyczajowa nazwa obszaru Kutna między dworcem kolejowym a oddaloną od niego o pół kilometra rzeką Ochnią. Rzeka jest wprawdzie niewielka, ale w czasach, kiedy jeszcze nie była uregulowana i miała wiele odnóg, po intensywnych opadach wylewała, i to do tego stopnia, że woda docierała czasami aż do dworca. Obecnie od dawna nie wylewa, za to dwa lata temu w lecie wyschła całkowicie.

Wenecja to była nazwa nieoficjalna i potoczna, ale kiedy ponad dwa lata temu projektowano nowy System Informacji Miejskiej, uwzględniono ją jako oficjalną nazwę obszaru SIM.




Tak ten budynek wyglądał dawniej, bez styropianu:

 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #3 · (Edited)
Jeszcze jeden obrazek z ul. Sienkiewicza. Dawniej to był jeden z budynków administracyjnych Polfy, obecnie - siedziba Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Chyba jedyna w Kutnie kamienica z attyką.




Podwórko między ul. Podrzeczną a pl. Piłsudskiego. Zdjęcie sprzed 2 lat, ale w zasadzie aktualne, bo w tym miejscu nadal jeszcze nie wszystko zostało wyremontowane. Ze względu na spadek terenu kamienice, które od strony pl. Piłsudskiego są dwupiętrowe, z tej strony mają 3 piętra.




Ta sama pierzeja z drugiej strony. Prawdę mówiąc - jedna z nielicznych pierzei w Kutnie.




Ul. Staszica. Na tym odcinku zwykła ulica przechodząca przez osiedle bloków - ma jednak całkiem przyjemny klimat ze względu na spadek terenu i znaczną liczbę drzew.




Bloki, znowu bloki. Tym razem osiedle Batorego (oficjalnie Grunwald Wschód, ale mało który mieszkaniec używa tej nazwy). Około 70% mieszkańców Kutna mieszka w blokach. Reszta głównie w domach jednorodzinnych. W kamienicach zaledwie kilka procent. Niestety PRL-owskie budownictwo mieszkaniowe od czasu wprowadzenia wielkiej płyty było w Kutnie koszmarnie monotonne. Praktycznie wszystkie bloki od lat 70. były budowane w technologii OW-T - najtańszej i najprostszej. Nie zbudowano wtedy żadnego budynku mieszkalnego wyższego niż 4 piętra, chociaż takie plany istniały. Powód był prozaiczny - brak dostępu do gazu przewodowego. Gazociąg został doprowadzony do Kutna dopiero w latach 90. Tak więc większość osiedli z okresu PRL składa się z takich samych 4-piętrowych bloków, różniących się jedynie długością. Pewne urozmaicenia zaczęły się pojawiać dopiero pod koniec lat 80. Ponieważ ludność Kutna w latach 1970-1990 zwiększyła się z 30 462 do 50 408, łatwo się domyślić, że większość tych, którzy się wtedy wprowadzali, mieszkała w takich blokach jak na tym zdjęciu.

 

·
Registered
Joined
·
1,084 Posts
Bloki, znowu bloki. Tym razem osiedle Batorego (oficjalnie Grunwald Wschód, ale mało który mieszkaniec używa tej nazwy). Około 70% mieszkańców Kutna mieszka w blokach. Reszta głównie w domach jednorodzinnych. W kamienicach zaledwie kilka procent. Niestety PRL-owskie budownictwo mieszkaniowe od czasu wprowadzenia wielkiej płyty było w Kutnie koszmarnie monotonne. Praktycznie wszystkie bloki od lat 70. były budowane w technologii OW-T - najtańszej i najprostszej. Nie zbudowano wtedy żadnego budynku mieszkalnego wyższego niż 4 piętra, chociaż takie plany istniały. Powód był prozaiczny - brak dostępu do gazu przewodowego. Gazociąg został doprowadzony do Kutna dopiero w latach 90. Tak więc większość osiedli z okresu PRL składa się z takich samych 4-piętrowych bloków, różniących się jedynie długością. Pewne urozmaicenia zaczęły się pojawiać dopiero pod koniec lat 80. Ponieważ ludność Kutna w latach 1970-1990 zwiększyła się z 30 462 do 50 408, łatwo się domyślić, że większość tych, którzy się wtedy wprowadzali, mieszkała w takich blokach jak na tym zdjęciu.
Dzięki za zdjęcia Kutna, Kucienka;)

No nie mogę się zgodzić z tym, że wyższe bloki pozytywnie wpłynęłyby na okolicę. Z polską tendencją do malowania bloków w najwymyślniejsze wzorki kolorami tęczy zdecydowanie uważam, że im niższe tym lepiej (najlepiej pod ziemią;)
 
  • Like
Reactions: Marcin Ciesielski

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #5 · (Edited)
Bardziej niż o wysokość chodziło mi o brak jakichkolwiek cech wyróżniających poszczególne bloki czy nawet osiedla. Nawet w technologiach wielkopłytowych istniało pewne zróżnicowanie, a niestety jedyną formą budownictwa wielkopłytowego stosowaną w Kutnie było OWT, co skutkowało tym, że wszystkie kutnowskie bloki z okresu od lat 70 do końcówki lat 80. są niemal identyczne. Ale faktycznie gdyby miały być budowane 11-piętrowce OWT, to lepiej, że nie powstały, bo to chyba najgorzej starzejący się typ bloku. Pamiętam jednak z jubileuszowego biuletynu największej kutnowskiej spółdzielni mieszkaniowej (szkoda, że zgubiłem go gdzieś), w którym był artykuł o niezrealizowanych planach z lat 80., że na wspomnianym osiedlu Batorego planowano m.in. kilkunastopiętrowe punktowce w zupełnie innej technologii.

---

Wracam do fotorelacji. Kutno to przede wszystkim miasto przemysłowe. Tereny przemysłowe zajmują w nim największy odsetek powierzchni spośród miast i gmin województwa łódzkiego, a produkcja sprzedana przemysłu per capita w powiecie kutnowskim wyniosła 60 362 zł w 2016 r. (niestety brak danych GUS dla samych miast, które nie są powiatami grodzkimi). To drugie miejsce w województwie łódzkim po powiecie bełchatowskim. Dla porównania ten wskaźnik w Łodzi wyniósł 22 594 zł, w Piotrkowie Trybunalskim 25 234 zł. Większość kutnowskiego przemysłu jest skoncentrowana w dzielnicy przemysłowej Sklęczki. To znaczny teren o powierzchni prawie 10 km2, na którym działa już ponad 70 firm zatrudniających ok. 9 tysięcy pracowników. Na początek wrzucę poglądową mapę satelitarną z 2016 r., która uświadamia, jak istotny dla Kutna jest przemysł i jaki obszar zajmuje w porównaniu z osiedlami mieszkaniowymi (a w wątku o inwestycjach można zobaczyć różnicę między 2003 a 2016).




Poniżej fabryka Kellogg's produkująca chipsy Pringles. Zdjęcie sprzed 3 lat - obecnie po rozbudowie zakład jest 2 razy większy. Kellogg's to firma, która do tej pory najwięcej zainwestowała w Kutnie - łącznie około pół miliarda złotych.




Ulica Wschodnia - zdjęcie również z 2015 r., okresu najszybszej rozbudowy dzielnicy przemysłowej (wtedy w budowie było kilkanaście zakładów - zarówno fabryk, jak i hal magazynowych). Nowsze zdjęcia z terenów przemysłowych też będę w przyszłości dodawać w tym wątku.




Żeby uniknąć monotonii, teraz coś zupełnie innego. Tak wygląda centrum Kutna co rok w czasie Święta Róży, czyli odpowiednika Dni Miasta. To wydarzenie (a raczej konglomerat kilkudziesięciu wydarzeń, zarówno masowych, jak i niszowych, w tym kilkunastu koncertów różnego typu) odbywa się zawsze w weekend przypadający około 10 września. Na zdjęciu główny deptak, czyli ul. Królewska.




Dla porównania ta sama ulica zimą w nocy.




Pl. Piłsudskiego (jeden z dwóch historycznych rynków) o tej samej porze roku i dnia.




Park Traugutta w czasie Święta Róży.




Wiele zdjęć ze ścisłego centrum (m.in. ul. Królewskiej, pl. Wolności, pl. Piłsudskiego, parku Traugutta) w codziennych okolicznościach zamieścił jaar118 w swoim autorskim wątku.
 

·
Registered
Joined
·
1,084 Posts
A czemu akurat z różą Kutno związało swoją promocję?
I drugie pytanie, czy coś się dzieje z tym (?) pałacem saskim przy rynku? :)
 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #7 · (Edited)
A czemu akurat z różą Kutno związało swoją promocję?
Kilka lat temu została wybrana w przetargu agencja marketingowa, której zadaniem było przeanalizowanie różnych koncepcji promocyjnych Kutna, wybranie najodpowiedniejszej i stworzenie na jej podstawie marki oraz strategii promocji. Były konsultacje społeczne, ankiety, grupy focusowe, analizy, opracowania... Ostatecznie wybór padł na "Kutno - miasto róż". Nie wszyscy mieszkańcy się z tym zgadzali, wielu uważało taką decyzję za kontrowersyjną, a nawet absurdalną.

Ten wybór oczywiście nawiązywał do historii. Kilkadziesiąt lat temu okolice Kutna były jednym z największych w Polsce ośrodków hodowli róż. Wspomniane Święto Róży też nie jest nowym pomysłem, jest organizowane od 44 lat (chociaż przez większość czasu funkcjonowało pod nazwą Jarmark Różany). Tylko że właśnie - to nawiązanie do historii słabo odpowiadało teraźniejszości. Hodowli róż w okolicach Kutna nie ma już wcale. Nawet o róże rosnące przy ulicach było trudno.

Chociaż kontrowersje istniały (i to nie tylko w Kutnie - głos zabrało również kilu ogólnopolskich specjalistów od marketingu miast, np. redaktor naczelny czasopisma Brief), machina promocyjna ruszyła, rozbudowano Święto Róży o dodatkowe elementy, dodano kilka innych wydarzeń w ciągu roku związanych z różami, opracowano System Informacji Miejskiej z motywem różanym, zaczęły się masowe nasadzenia róż w przestrzeni publicznej.

Wśród mieszkańców zdania nadal się podzielone. Z jednej strony wiele osób przyznaje, że pojawienie się róż w przestrzeni publicznej po wielu latach ich nieobecności można ocenić zdecydowanie pozytywnie. Inni uważają wybór takiej strategii promocji za pułapkę utopionych kosztów, zauważając, że wydanie pieniędzy na opracowanie takiej strategii promocyjnej pociągnęło za sobą kolejne znacznie droższe inwestycje prowadzone po to, żeby Kutno stawało się miastem róż w rzeczywistości, a nie tylko z nazwy.

I drugie pytanie, czy coś się dzieje z tym (?) pałacem saskim przy rynku? :)
Wszelkie aktualizacje dotyczące tej sprawy staram się (ja lub moi kutnowscy koledzy z forum) zamieszczać w wątku [Kutno] Pałac Saski.

W skrócie sytuacja wygląda tak: W zeszłym roku zostało przyznane dofinansowanie unijne i podpisana umowa z Urzędem Marszałkowskim. W listopadzie 2017 r. Urząd Miasta rozstrzygnął przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej. Opracowywanie i uzgodnienia nadal trwają. Zakres opracowania jest ogromny, opiera się na kilku tysiącach stron istniejących dokumentów i publikacji z różnych dziedzin (w tym wpisie ich lista). Samo opracowanie dokumentacji kosztuje prawie 1 mln zł.

Jesienią 2018 jest planowany przetarg na prace budowlane. Niestety na tym forum wszyscy wiemy, jaka sytuacja panuje na rynku budowlanym i jak trudno może być znaleźć wykonawcę za cenę zbliżoną do kosztorysu użytego przy występowaniu o dofinansowanie unijne. Trudne może być znalezienie wykonawcy w ogóle... Bez cierpliwości tutaj się nie obejdzie i przy ciągle rosnących cenach usług i materiałów budowlanych nikt nie da gwarancji, że inwestycja na 100% dojdzie do skutku. Dla przykładu pierwsza z czterech dużych (> 10 mln zł) kutnowskich inwestycji unijnych planowanych do rozpoczęcia w tym roku, zwana Zieloną Osią Miasta (tereny zielone, rekreacyjne i sportowe nad rzeką + 7 km ciągu pieszo-rowerowego), jest już opóźniona - w pierwszym przetargu w części dotyczącej zagospodarowania terenów rekreacyjnych nad rzeką nie zgłosił się nikt, a w części drogowej - jeden oferent, który zaproponował cenę prawie 3 razy wyższą od kosztorysu.
 

·
Registered
Joined
·
682 Posts
Marcinie, a czy wiesz coś o innych koncepcjach promocyjnych Kutna? Czas kiedy wybrano "Kutno - Miasto Róż" to okres kiedy jeszcze tak bardzo nie interesowałem się tego typu sprawami i nie po prostu tego nie pamiętam. Sądzę, że Ty byłeś już zainteresowany wtedy tematyką Kutna i wiesz więcej. Czy wiadomo coś i innych koncepcjach?
 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #9 · (Edited)
Też już nie pamiętałem, ale znalazłem prezentację wspomnianej strategii. Oto te 4 koncepcje, które trafiły do konsultacji społecznych i badań marketingowych:



Szczerze mówiąc, gdybym miał wybrać jedno z tych czterech haseł, to nie wybrałbym żadnego. Z drugiej strony z tych czterech konceptów tylko "miasto róż" dawało możliwości konkretnych działań. Tak w ogóle wydaje mi się, że wymyślenie jakiejkolwiek rozsądnej koncepcji promocyjnej Kutna było wyjątkowo trudne. Kutno jest doskonale znane w wielu branżach szczegółowych, ale nie ma czegoś, co mogłoby je jednoznacznie wyróżniać w całej Polsce.

  • Węzeł kolejowy kojarzą prawie wszyscy Polacy, ale niestety najczęściej w kontekście negatywnym. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że kolej w społeczeństwie już nie jest postrzegana jako czynnik rozwoju miast.
  • Ludziom związanym z branżą medyczną i farmaceutyczną Kutno kojarzy się z przemysłem farmaceutycznym - kiedyś oczywiście z Polfą i Vibovitem, ale i obecnie działają tu firmy farmaceutyczne, z których najbardziej znany wydaje się Polfarmex.
  • Przemysłu jest dużo i jest on zróżnicowany - od spożywczego poprzez tworzywa sztuczne, wspomnianą farmację aż do motoryzacji (AMZ, znany głównie z pojazdów wojskowych, policyjnych, karetek etc, ale przez pewien czas produkował nawet autobusy miejskie), ale też sporo pojedynczych zakładów z zupełnie innych branż. Ale przemysł to nic specyficznego - istnieje wiele miast przemysłowych.
  • Kibice koszykówki z pewnością kojarzą drużynę, sponsorowaną notabene przez wspomniany Polfarmex, która jeszcze nie tak dawno występowała w ekstraklasie.
  • Większość ludzi interesujących się polską poezją z pewnością kojarzy coroczny festiwal Złoty Środek Poezji i związane z nim konkursy (wspomnę jeszcze o nim przy okazji zdjęcia muralu zwanego Ścianą Poetów). Na tym wydarzeniu spotyka się absolutna czołówka poetycka i wielu debiutantów, którzy potem zdobywają ważne nagrody literackie. Ale poezja to nisza nisz.
  • Miejsce urodzenia Szaloma Asza. Wokół tego pisarza został zbudowany cały festiwal o tematyce żydowskiej, odbywający się regularnie w Kutnie. Ale to nisza. Ilu z nas przeczytało chociaż jedną powieść Szaloma Asza?
  • Skojarzenie z Jeremim Przyborą. Początkowo lekko negatywne, ale udało się je zamienić w coś pozytywnego. Coroczny festiwal "Stacja Kutno" jest największym w kraju wydarzeniem dedykowanym twórczości Przybory. Ściąga bardzo wielu znanych ludzi ze środowiska artystycznego, ale ponownie - to nisza.
  • Baseball. O nim jeszcze napiszę przy okazji zdjęć Europejskiego Centrum Szkolenia Małej Ligi Baseballowej, które mieści się w Kutnie. Co rok są tu organizowane duże mistrzostwa wielu grup wiekowych z regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka). Również w kontekście bardziej lokalnym - kutnowska drużyna baseballowa jest wielokrotnym mistrzem Polski. Tylko że baseball to jeden z najbardziej niszowych sportów w Polsce. Pod koniec lat 90. istniały próby promowania baseballu jako głównego "produktu regionalnego" Kutna - ale to się nie powiodło.
  • Mamy kilka obiektów największych w Polsce w swojej kategorii. Największa ubojnia trzody chlewnej (!), największy śródlądowy terminal kontenerowy (o ile do tej pory nie zbudowano większego - nie śledzę tej branży na bieżąco, więc mogę się mylić), największy magazyn wojskowy, prawdopodobnie największy magazyn-mroźnię (New Cold przy ul. Intermodalnej). Oczywiście te fakty mogą być potraktowane jako ciekawostki.
  • Chociaż mało kto spośród mieszkańców w to wierzy, Kutno w wielu rankingach gospodarczych zajmuje bardzo wysokie miejsca, pod względem niektórych wskaźników nawet pierwsze w województwie.

Wiem, że nie wymieniłem wszystkiego. Generalnie Kutno rozwija się w sposób, który bym nazwał wieloniszowym. Wydaje mi się, że to bardzo dobry model rozwoju dla miasta średniej wielkości, które ma ograniczone możliwości zaistnienia w mainstreamie. Z drugiej strony to zróżnicowanie trudno wykorzystać marketingowo. Nawet w marketingu na potrzeby wewnętrzne. Do tej pory wielu mieszkańców uważa Kutno za miasto biedne, zaniedbane, beznadziejne i niewyróżniające się zupełnie niczym. Jest tak szczególnie wśród młodych ludzi. Badania socjologiczne prowadzone przed opracowaniem strategii rozwoju Kutna pokazały, że prawie 50% licealistów zapytanych, co w Kutnie warto byłoby pokazać osobom z innych miast, odpowiedziało, że nic. W ogólnej populacji mieszkańców Kutna ten wskaźnik wyniósł 10%.

Mam wrażenie, że zmiana tego podejścia (również, a może nawet przede wszystkim wśród mieszkańców) to niesamowicie trudne zadanie. Oczywiście gdyby zatrudnić najlepszych na świecie specjalistów od marketingu miast, to pewnie by wymyślili coś w pełni udanego i trafnego...

Jednocześnie centralne położenie, wymienione jako jedna z koncepcji, jest trochę przeceniane. Liczy się przecież nie odległość od granic, tylko takie położenie, do którego jak największa liczba ludzi może dojechać w jak najkrótszym czasie. Tutaj taki przykład dla transportu drogowego. Kutno leży wprawdzie w obszarze o dobrej dostępności, ale tak naprawdę na skraju głównego rdzenia i wiele miast ma wyższą dostępność. Choćby Piotrków Trybunalski (ze względu na zbliżoną odległość do aglomeracji śląskiej i warszawskiej) - nieprzypadkowo właśnie tam, a nie w okolicach Kutna, lokuje się tak dużo inwestycji logistycznych i magazynowych.



A jutro postaram się powrócić do fotorelacji.
 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #10 · (Edited)
Większość ludzi interesujących się polską poezją z pewnością kojarzy coroczny festiwal Złoty Środek Poezji i związane z nim konkursy (wspomnę jeszcze o nim przy okazji zdjęcia muralu zwanego Ścianą Poetów). Na tym wydarzeniu spotyka się absolutna czołówka poetycka i wielu debiutantów, którzy potem zdobywają ważne nagrody literackie. Ale poezja to nisza nisz.
Jak obiecałem, tak postaram się zrobić. Ściana Poetów to mur wzdłuż alejki prowadzącej z ul. 29 Listopada do ul. Staszica przez park Traugutta (która otrzymała niedawno nazwę aleja Róż). Na tej ścianie są tworzone kolejne murale ilustrujące twórczość laureatów corocznych konkursów poetyckich towarzyszących festiwalowi Złoty Środek Poezji. W ciągu lat niektóre uległy lekkiej dewastacji za sprawą chuliganów, ale nie są to duże zniszczenia.












To samo miejsce w roku 2009:



 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #11 ·
Baseball. O nim jeszcze napiszę przy okazji zdjęć Europejskiego Centrum Szkolenia Małej Ligi Baseballowej, które mieści się w Kutnie. Co rok są tu organizowane duże mistrzostwa wielu grup wiekowych z regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka). Również w kontekście bardziej lokalnym - kutnowska drużyna baseballowa jest wielokrotnym mistrzem Polski. Tylko że baseball to jeden z najbardziej niszowych sportów w Polsce. Pod koniec lat 90. istniały próby promowania baseballu jako głównego "produktu regionalnego" Kutna - ale to się nie powiodło.
Kawałek USA w środku Polski. Europejskie Centrum Małej Ligi Baseballowej przy ul. Kościuszki niedaleko północnej granicy Kutna. 17-hektarowy kompleks: 2 boiska z trybunami, kilka boisk treningowych, internaty dla dzieci i młodzieży biorącej udział w międzynarodowych zawodach, infrastruktura towarzysząca.














Widok z trybuny jednego z boisk w kierunku ul. Kościuszki. Po drugiej stronie ulicy - centrum handlowe MMG (dwaniej Marcredo), oddane do użytku w 2014 r.


 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #12 ·
Rondo Solidarności. Róże oczywiście muszą być.




Po lewej stronie widoczny autobus CitySmile 12LF wyprodukowany w Kutnie przez firmę AMZ. Od 2015 r. produkcja tych autobusów została przeniesiona do Lublina po przejęciu projektu CitySmile przez spółkę Ursus Bus, w której udziały miały Ursus i AMZ (ta druga firma po pewnym czasie sprzedała swoje udziały). W MZK Kutno jeździ 7 autobusów CitySmile - wszystkie wyprodukowane jeszcze w Kutnie. Po przeniesieniu produkcji do Lublina MZK Kutno przerzuciło się na zakup Solarisów.




Ul. Barlickiego. Blok z wczesnych lat 60. W tym budynku swoje dzieciństwo spędził Adam Struzik, obecny marszałek województwa mazowieckiego.




Sąsiedni blok z tego samego okresu. Nawet pomimo styropianu i plastikowych daszków wygląda lepiej od większości bloków z lat 70. i 80.






Tak wyglądał w 2009 przed ostyropianowaniem.


 

·
Registered
Joined
·
1,084 Posts
Właśnie chciałem powiedzieć, że w pierwszej chwili pomyślałem "ale fajna, przedwojenna moderna w Kutnie". ^^
 
  • Like
Reactions: Marcin Ciesielski

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #15 · (Edited)
Na stronie Fotopolska można znaleźć zdjęcie tego bloku kilka lat po wybudowaniu. Rozwiązanie rzeczywiście nietypowe w tamtych czasach. W relacjach historycznych można nawet znaleźć wzmiankę, że z powodu tych okien narożnych były problemy z akceptacją projektu przez ówczesne władze, ale ostatecznie przeszedł.




Skoro został wspomniany przedwojenny modernizm, dodam zdjęcie jednego z nielicznych w Kutnie przedwojennych budynków modernistycznych, który niestety w 2012 r. został barbarzyńsko potraktowany styropianem :eek:hno: To kamienica przy ul. Staszica 7 zbudowana w latach 30. na potrzeby mieszkań dla urzędników samorządowych.

Zdjęcie z 2009:




Tak wygląda teraz:






Szczególnie szkoda płaskorzeźby skutej ze ściany. I jeszcze zdjęcie z 1940 z portalu Fotopolska (to pierwszy budynek od prawej strony):

 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #16 · (Edited)
Ul. Barlickiego. Całkiem udane zagospodarowanie przestrzeni przed niewielką kamienicą, w którym znajduje się cukiernia. Przed wojną budynek należał do gminy żydowskiej.




Naprzeciwko tego budynku po drugiej stronie ulicy stała synagoga. Nie ma, Niemcy wyburzyli w czasie okupacji. Przypomina o niej już tylko kamień z tablicą pamiątkową.




Kamieniczka na rogu ul. Barlickiego i Długosza.




Dla porównania ten sam budynek w latach 90. Zdjęcie pochodzi z tego artykułu - można w nim zresztą znaleźć inne zdjęcia Kutna z tamtego okresu, które uzasadniają, dlaczego opinie o tym mieście przez lata były (i w wielu przypadkach nadal pozostały) bardzo negatywne.




Generalnie niestety to miejsce nie zachwyca. Chociaż ul. Barlickiego przebiega równolegle do głównego deptaka (ul. Królewskiej), jest mieszaniną niskiej zabudowy przedwojennej, bloków z wczesnego PRL-u, chaosu budowlanego lat 90. i styropianu z lat 2000. Na tej ulicy doskonale widać największe problemy Kutna: chaos reklamowy, kakofonię kolorystyczną na elewacjach i stare słupy energetyczne pozostawione nawet w centrum. O ile te dwa pierwsze problemy dotyczą niemal wszystkich miast w Polsce (lub dosłownie wszystkich), to ze słupami energetycznymi wiele miast (tych co najmniej średnich) poradziło sobie lepiej przy remontach ulic.




Ta sama ulica przed wojną. Trochę jak sceneria jakiegoś horroru. Chociaż wspomniałem przy poprzednim zdjęciu o problemach, to i tak zdecydowanie się cieszę, że żyję w 2018. Kiedy się przegląda zdjęcia historyczne, nietrudno zauważyć, że Kutno nigdy nie było piękne. Teraz przynajmniej nie jest koszmarnie brzydkie. Jednocześnie te stare zdjęcia pozwalają zrozumieć (chociaż nie zaakceptować!), dlaczego tak wielu mieszkańców nie razi współczesny chaos kolorystyczny i reklamowy.

 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #17 · (Edited)
Ul. Kościuszki. Kamienica oficerska z 1929 z typowymi dla lat 20. wpływami stylu dworkowego. Niestety jak większość budynków trochę napuchnięta od styropianu, ale przynajmniej w neutralnej kolorystyce.




Z drugiej strony.




Tak wyglądała przed styropianizacją.

 

·
Registered
Joined
·
1,442 Posts
Discussion Starter · #18 ·
Ul. Kościuszki koło skrzyżowania z ul. Staszica. Tutaj wśród bloków stoi drewniany (chociaż otynkowany) dworek Szomańskich - jeden z dwóch drewnianych dworków zachowanych w centrum Kutna. Pochodzi z II połowy XVIII wieku. Nie stał jednak w tym miejscu zawsze - został przeniesiony w 1888 r. ze wsi Gnojno, położonej kilka kilometrów od obecnej granicy Kutna. Aktualnie mieści się w nim hotel o nazwie "Dworek".








Ponieważ nie mam ujęcia tego budynku z bliska, podlinkuję zdjęcie z portalu Fotopolska.

 

·
Registered
Joined
·
752 Posts
fajne miasto,wydajesie ze jest czysto no i spory przemysł pewnie z praca nie ma tam problemów i drogie życie raczej nie jest,mieszkałem kiedys w Piotrkowie i fakt ze tam jest pełno opcji pracy w logistyce i płacili nawet spoko,jesli dobrze pamietam kumpel opowiadał mi ze u was sporo pracy w kamieniarstwie i zarobki dobre.
 
1 - 20 of 62 Posts
Top