SkyscraperCity banner

1 - 5 of 5 Posts

·
extremely flammable
Joined
·
1,200 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)
Kilka zaledwie zdjęć z mojej lipcowej podróży do Ladakhu - kawałka ziemi zawieszonej pomiędzy Głównym Pasmem Hiamalajów a Karakorum - czyli dwoma najwyższymi pasmami górskimi świata


niebezpieczna droga z Manali. Blisko 500km trasy wąskimi często wyboistymi drogami wspinajacymi się przełęcze powyżej 5000m npm




widoki po drodze:






nocleg po drodze na wysokości 4400m


rozległe płaskowyże





Pałac w Leh - stolicy Ladakhu, tylko kilka lat młodszy od Pałacu Potala w Lhasie.


widoki na Leh. Poza buddyjskimi klasztorami, lotniskiem i funkcjami głownego miasta regionu w Leh panuja europejscy i amerykańscy posthipisi przesiadujący w knajpkach długie godziny :)








uroczy taras z kawiarnią w Pałacu w Stoku - jedynym ciągle zamieszkanym przez potomków rodziny królewskiej


klasztor buddyjski w Thiksey






pałac w Shey


ladackie impresje












atrakcja: rafting rzeką Zanskar. Fascynujace przezycie choć gwarantowane przeziębienie - woda jest lodowata~!!!!













kolejna atrakcja: Jedziemy jeepami na Khardung La (5600 m npm) i zjeżdżamy w dół na rowerach




niektórym się nie powiodło:)


w całym Ladakhu są takie znaki drogowe:


peep peep don't sleep, it's better to be late than mr. late itp. itd :)

autobusy...


sielsko anielsko


wioski




wbrew pozorom to Zanskar wpada do Indusu - mimo to Zanskar o tej porze niesie więcej wody i dominuje


na pokładzie Jet airways... full wypas ;)


na 80% Nanga Parbat :)




 

·
extremely flammable
Joined
·
1,200 Posts
Discussion Starter · #5 ·
więc zapytany na privie pozwalam sobie odpowiedzieć na forum, możliwe, że informacje komuś się przydadzą.

Jeśli chodzi o transport to pozostaje autobus z Delhi do Manali (z ewentualną przesiadką w Czandigarze - tak, tak, to jest to słynne miasto Le Corbusiera).

Z Manali do Leh kursują autobusiki, można też pojechać wynajętym jeepem. Cena za przejazd autobusikiem jest bardzo przystępna. W Manali warto zatrzymać się na dzień lub dwa, żeby nacieszyć oczy "zielonymi Himalajami", po przekroczeniu ich głownego pasma będzie robiło się już coraz bardziej sucho...

Przejazd trwa sam w sobie około 18 godzin. Oferowana jest zarówno wersja "non-stop" jak i wersja z noclegiem. Jeśli czas pozwala zdecydowanie polecam tę drugą - jest szansa na odpoczynek, nocleg w namiotach pod tysiącem gwiazd (nigdy nie świeciły mi tak jasno jak w Ladakhu). Problemem dla niektórych może być to, że nocleg jest na wysokości około 4300m.

Sama trasa osiąga natomiast na jednej z przełęczy ponad 5200m - choroba wysokościowa! Mi ani moim znajomym nic a nic się nie działo - nie wiem z czego to wynika, piliśmy dużo wody, sporo odpoczywaliśmy, nie wiem, natomiast ludzie reagowali bardzo różnie aż po ostre wymioty i omdlenia...

Mimo to trasa jest niezwykle atrakcyjna widokowo.

Jeśli chodzi o samolot to trzeba zarezerwować ze sporym wyprzedzeniem. Z małego Leh do Delhi w sezonie latają około 3 benki 737 dziennie (wyloty tylko i wyłącznie wcześnie rano ze względu na prądy powietrzne), nasz samolot był wypełniony po brzegi i wygląda na to, że pozostałe również. Przeloty niestety są drogie (około 200 S za bilet w jedną stronę).

Na miejscu w Leh bez problemu można znaleźć zakwaterowanie różnego standardu (ceny przyzwoite, choć tanio nie jest).

W części Changspa znajduje się najwięcej barów, kawiarni i gusthouseów dla turystów.

Jest też sporo agencji, które mogą pomóc w zorganizowaniu trekkingu, raftingu czy downhillingu.
 
1 - 5 of 5 Posts
Top