SkyscraperCity banner

1 - 20 of 23 Posts

·
Registered
Joined
·
1,534 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)
UPDATE 30.XI.07: LAOS: Tha Kaek, smutne zapuszczone zabytkowe miasteczko.

UPDATE 11.XI.07: LAOS: Savannakhet, najładniejsze miasto tego kraju, rynek, kolonialna architektura, kośćiół, modernizm...

UPDATE 4.XI.07: LAOS: Don Khon, Champasak, Pakse: architektura kolonialna, itd.



====

Na początek trasa ogólnie wzdłuż Mekongu: Saigon--> Phnom Penh (Kambodża)--> Kratie --> Stung Treng --> Pakse (Laos) --> Savannakhet --> Vientianne.

Mapa Kambodży z CIA via Wikipedia.



Mapa Laosu, ibid.



1. Autobusem z Sajgonu do Phnom Penh jedzie się pięć-sześć godzin. Godzine traci się na przeprawe promem przez Mekong.



2. Phnom Penh. Transport na północ. Do Kratie będzie ponad siedem godzin.



3. Przez Mekong w Phnom Penh.



4. Droga.



5. Typowa wioska.



6. Następny dzień, Kratie. Po prawej tradycyjne domy niegdyśiejszych chińskich handlarzy. Mekong po lewej.



7. Nie wiem o co tu chodziło.



8. Mekong.



9. 10. W drodze do rynku.





11. 12. 13. Rynek i rzeka:







14. Widok z drugiej strony. Miasto kończy się szybko.



15. Kratie wabi turystów delfinami w Mekongu. Są też inne atrakcje.



16. 17. 18. 19. Typowe klimaty miejskiej Kambodży.









20. 21. Na przedmieściach są wille.





22. 23. Stung Treng, trzy godziny dalej. Wrak ku przestrodze.





24. Przeprawa przez Mekong.



25. I dalej, w wozie poczty prywatnej.



26. Zatrzymujemy się wziąść koks.



27. Nowa droga do granicy z Laosem.



28. Koniec drogi.



29. Posterunek graniczny. Ruch raczej mały...



30. I tu już Laos.

 

·
Registered
Joined
·
767 Posts
Super! Widziałeś może jakieś promy na Mekongu?
ps. prośba o ciut węższe fotki, widzę tylko 1024 piksele w rzędzie ;)
 

·
Registered
Joined
·
418 Posts
Rewelacja, straz graniczna kryta strzechą mnie rozwaliła.

Mimo brudu i syfu widać że te wsie i miasteczka kipią przedsiębiorczością, biznesy otwarte, ludzie coś robią, widać raczej perspektywy niż tkwienie w marazmie... Ceny pewnie niskie, nic tylko nakupić nieruchomości i za 10 lat, kiedy te kraje będą znacznie lepiej rozwinięte sprzedać z dużą przebitką :D

XXI wiek należeć będzie do Azji....
 

·
Atlantyda
Joined
·
2,074 Posts
Super relacja. Prosimy o wiecej. Bede tam za miesiac z plecakiem i obadam te 3 kraje. Czekam tylko kiedy sie zakonczy sezon deszczowy.

Probowales moze "happy pizza" ?
 

·
Registered
Joined
·
7,666 Posts
Byłem prawie 3 lata temu na wyjeździe Hong Kong, pd Chiny, Wietnam, Kambodża i Tajlandia. Zdecydowanie polecam. Nie powtórzcie tylko mojego błędu i zarezerwujcie sobie więcej niż 3 tygodnie.

W Phnom Penh próbowałem słynną Happy Pizza. Zadna rewelacja i żadnego kopa, przepłaciliśmy tylko.
 

·
Urban experience...
Joined
·
2,335 Posts

Przypomina mi to Stadion Dziesięciolecia... tylko że na mniejszą skalę :)

Generalnie zazdroszcze wyprawy :) Od zawsze fascynowaly mnie kraje Azji Południowo Wschodniej- ta inność, klimat, chaos i dynamizm w jednym :)

PS: Szkoda tych pięknych domów w opłakanym stanie...
 

·
hipp-E
Joined
·
10,991 Posts
^^ Z domów farba zlazła i oblazły grzybem pewnie od tej strasznej wilgoci. Pamiętam, że kiedy przyleciałem do Malezji i wyszedłem z lotniska w Kuala Lumpur, to myślałem, że sie uduszę - sauna i pralnia w jednym. W hotelu po wyjściu spod prysznica, nie było sensu się wycierać, bo za 10 minut człowiek znowu był cały mokry. Ten klimacik by mnie na dłużej wykończył, a pewnie podobny panuje w całej południowo-wschodniej Azji.

Kiedy patrzę na te zdjęcia, to sobie myślę, że przed wyjazdem do tych krajów trzeba się nieźle zaszczepić przeciw rozmaitym dziadostwom, chociaż koleżanka była miesiąc w Wietnamie i Indiach, bez specjalnego przygotowania, spała nawet w jednym pomiszczeniu ze świętymi szczurami w jakiejś dziwnej świątyni, gdzie na dodatek nie wolno było chodzić w butach i jakoś niczego nie przywiozła. :D
 

·
Atlantyda
Joined
·
2,074 Posts
No to jest wilgotnosc powietrza. Tak jak mowisz, od razu po prysznicu jest to samo.

A swiete szczury to sa w Indiach. Wczoraj rozmawialem z wlascicielka kamienicy w ktorej mieszkam i jej corka tam byla. Mowila ze te szczury podobno co 10 lat sie reinkarnuja czy cos takiego bo w ich indyjskim mysleniu to sa dusze malych zmarlych dzieci.

Ciekawa sprawa. Ja osobiscie chce polatac balonem nad Angkhor Wat. Ogladalem to w jakiejs TV i wygladalo ciekawie. Fajne zdjecia pewnie mozna zrobic.
 

·
Registered
Joined
·
2,441 Posts
^^

Tylko pozazdrościc takiej fotorealcji z kraju bądź co bądź egzotycznego :)
 

·
Registered
Joined
·
1,534 Posts
Discussion Starter #11
@ tank, promy będą... nowe zdjęcia zmniejszyłem.

@ ufonut, Laos jest łatwiejszy niż Kambodża, mniej ludzi, mniej urbanizacji, więcej natury, dlatego też wilgoć mniej dokucza. Trzeba tylko mieć dlugie spodnie i koszule, wchłania pot. Czekamy na zdjęcia za miesiąc. Jaką masz trase?

@ AMS_guy, grunt nie jeść nic co nie moźe być obrane lub ugotowane. To zasade z czasów kolonialnych. No i nie pić wody z nieznanego żródła. A gorączke dengue i tak złapałem (od ugryzienia komara).

Na początek w Laosie jest wyspa Don Khon, kiedyś byli tu Francuzi, chcieli ominąć bliskie wodospady na Mekongu, ktore uniemożliwiają zrealizowanie marzeń o transporcie wodnym z Kunmingu w Chinach aż do Sajgonu w Wietnamie.

1. Typowa willa.



2. W środku. Bywa o wiele gorzej. Będzie gorzej. :)



3. Champasak. Tu są stare ruiny typu Angkor Wat, ale może póżniej. Przeprawa przez Mekong. Kolejna.



4.



5. Ciekawe czy mają ubezpieczenie. :)



6. Po drugiej stronie.



7. Nastrojowe wille w Champasak. To była kiedyś biblioteka. Obecnie restaurowane przez USA i UNESCO.



8.



9. Właściwie smutne, ale powszechna bieda Laosu, totalny brak inicjatywy, to jest jeszcze smutniejsze.



10.



11.



12. Typowe. W takim krajobrazie nawet ruiny są ok.



13. Tu już dalej, Pakse. Baza wypadowa w dziewicze góry, ale troche starośći jest. Stare dzielnice handlowe. Za kilka lat pewnie to pójdzie pod kilof. Po co pamiętac Chińczyków?



14.



15. Różowy budynek na lewo to siedziba organizacji mniejszości Chińskiej, teraz odnowiony.



16. Teraz idziemy do tego żółtego hotelu:



17. Z góry.



18. Mekong i Tajlandia z drugiej strony.



19. 20. Troche modernizmu.





21. Teraz idziemy tu:



22. Mieszkanie...



23. Z dachu. Odnoga Mekongu na prawo.



24. Właśnie tam przechodzimy. Widok z mostu.



25. Stary most, ruch wachadłowy.



26. 27. Stara willa po drugiej stronie.





Następnym razem: słoneczny dzień w starym europejskim Savannakhet.
 

·
Atlantyda
Joined
·
2,074 Posts
Jaroslaw ja nie mam drogi wytyczonej i zadnych planow. Totalnie na slepo. Gdzies tam sie zatrzymam w hostelu pewnie na poczatku w Chinach a potem juz w Laosie.
 

·
Miastolub
Joined
·
3,736 Posts
Reeety tam naprawde jest sporo fajnej, ciekawej architektury, aż smutek bierze kiedy patrzy się że są w ruinie. Przeszczepiłbym to do nas a im oddał polskie bloki ;)
 

·
Visit Poland!
Joined
·
437 Posts
Super fotki, soczysta zieleń. Nie bałeś się złapać tam malarii? Porównując LAOS np do Tajlandii to tak jak np Białoruś do Niemiec...
 

·
Registered
Joined
·
1,534 Posts
Discussion Starter #19 (Edited)
Teraz najładniejsze miasto Laosu.

Najpierw kośćiół. 1-5











To chyba jedyny stary kośćiół jaki widziałem w Laosie. W Kambodży było kilka, Khmerzy zrównali je z ziemią.

Rynek. 100 metrów za mną jest Mekong. Rynek prostokątny do rzeki to typowe francuskie rozwiązanie, tak jest w każdym większym mieśćie w Kambodży, tylko że tam zawsze jeszcze jest duża hala targowa, tu nie ma nic. 6-8







Mekong i Tajlandia. 9.



Dom z którego robiłem zdjęcia. 10.



W środku ładny modernizm. 11-13.







Jeszcze troche modernizmu. 14-15





Rynek jeszcze raz. 16



Na prawo, odnowiony dom. 17-18





Większość tak nie wygląda... 19-24













Pare willi nad rzeką... 25-27







Willa dalej od centrum, wycofana od głownej ulicy, prawie ukryta. 28



Rynek z nad rzeki. Restauracja "Four Seasons" j.w. jest na prawo, to chyba nie ten sławny Four Seasons??? 29.



Rynek wieczorem. Dobranoc! 30.

 

·
Registered
Joined
·
1,534 Posts
Discussion Starter #20
Tha Kaek, smutne miasteczko w drodze do Vientianne. Miałem zostać na noc, zostałem trzy godziny.

Centrum, dawny rynek targowy, za mną Mekong.



Na prawo i przybliżenie.



Dalej dwie ulice, głowna ulica od rzeki i druga równoległa do rzeki, i to wszystko.









W środku dewastacja chociaż zamieszkane.



Chińska szkoła to najlepiej utrzymany budynek w mieście, no i nowy kościół.









Teraz nad rzeką.





Z dachu tego hotelu.







Policja czy następny hotel, nie pamiętam.



Jeszcze jeden odcinek Laosu, i wreszcie Kambodża.
 
1 - 20 of 23 Posts
Top