SkyscraperCity banner

401 - 404 of 404 Posts

·
Registered
Joined
·
1,547 Posts
I to jest doskonały argument na rzecz przywrócenia ruchu kolejowego na tym odcinku - i oczywiście na całej trasie 356 aż do Gołańczy (Poznania). Czy taka inwestycja musi się zwrócić w sensie ekonomicznym? Rzecz w tym, że niekoniecznie musi.
Ale co w ogóle oznacza „zwrot w sensie ekonomicznym” dla inwestycji publicznej?

Przecież takie inwestycje z założenia nie odbywają się w kontekście nominalnego zysku pieniężnego. Od inwestycji zyskownych są przedsiębiorstwa prywatne.

Inwestycje publiczne służą natomiast poprawie funkcjonowania społeczności, której służą i są realizowane przez administrację publiczną z tego względu, że są co do zasady nie do udźwignięcia finansowo i logistycznie przez grupę, której służą z jednej strony, a nieinteresujące dla odpowiednio wyposażonych (o ile takie w ogóle istnieją) podmiotów prywatnych – z drugiej.

Aby dajmy na to zasadzić drzewka w parku na osiedlu mieszkańcy mogą się zrzucić i wynająć firmę albo wręcz wykonać to zadanie w czynie społecznym. Aby wybudować autostradę czy linię kolejową – już nie. Ale czy z posadzenia drzewek jest jakiś „zwrot w sensie ekonomicznym”? Podobnie z autostradą czy linią kolejową. Ale jakiś zysk niematerialny jest, np. odpowiednio możliwość odpoczynku w cieniu i oszczędność czasu, co w pewnych okolicznościach może, ale nie musi się przełożyć na zyski materialne, przy czym niekoniecznie dla wykładającego pieniądze.

Przeprowadza się zatem analizę korzyści i kosztów (proces współcześnie już dobrze zdefiniowany, m.in. w dorobku regulacyjnym Unii Europejskiej), której wynikiem jest wartość liczbowa wyrażająca proporcję korzyści do kosztów, np.: 2:1 oznacza bardzo pożądaną inwestycję, 1,2:1 – do rozważenia, 1:1 – neutralną, a 0,9:1 – stratę pieniędzy. I jeśli korzyści przeważają tj. przewidziany stopień poprawy funkcjonowania społeczności jest wystarczającym uzasadnieniem dla planowanego wydatku, to się inwestycję realizuje (oczywiście po znalezieniu funduszy).

Ktoś w ogóle taką analizę przeprowadził dla odbudowy LK356/LK392 i poszczególnych rozważanych wariantów? Przecież od tego trzeba zacząć!
 

·
Registered
Joined
·
7,795 Posts
Ktoś w ogóle taką analizę przeprowadził dla odbudowy LK356/LK392 i poszczególnych rozważanych wariantów? Przecież od tego trzeba zacząć!
No ale w jakim celu? Po co jeszcze jakieś "papierki"? Przecież mamy program Kolej+; Peron+; PKS+! Jednym słowem kasy w bród/"miód i malina". A ludzie jak jeździli rowerami tak nadal jeżdżą bo nie mogą się doprosić uruchomienia autobusu/pociągu/ect.
 

·
Registered
Joined
·
91 Posts
No tak, tylko że żaden z tych programów nie rozwiązuje systemowych problemów transportu publicznego w Polsce. W Kolej+ o potrzebie odbudowy linii kolejowej mają decydować gminy, które nie mają o tym zielonego pojęcia, na autobusy dostajemy jakieś dofinansowanie, żeby dostać kursy od pon do pt w mało atrakcyjnych godzinach za spore pieniądze (patrz: reaktywowane niedawno połączenia KPTS ze Żnina do Inowrocławia), ładnie to niby wygląda, w telewizji albo gazecie, gorzej jak chcesz z tego korzystać. To wszystko jest leczenie syfa pudrem. W Polsce komunikacja publiczna działa na zasadzie dobrowolności. Jeśli samorząd lub prywaciarz ma dobrą wolę, to łaskawie nam coś uruchomią. Gdy zwęszą okazję dodatkowo wyciągną tyle kasy, ile się da. To tak nie powinno działać. Ustawa powinna gwarantować minimum połączeń w określonych korytarzach, przewoźnicy startują do przetargów do ich obsługi, stawki są wyrównane, tablice ujednolicone, rozkłady ujawnione, przystanki opisane. A u nas absolutnie ze wszystkim jest problem: od tego, że 3 przewoźników podbiera sobie pasażerów, zostawiając dziury w rozkładach, gdzie na innych trasach nie jeździ nic, po powieszenie na przystanku rozkładu, albo przynajmniej umieszczenie go w Internecie.
 

·
Registered
Joined
·
1,547 Posts
No ale w jakim celu? Po co jeszcze jakieś "papierki"? Przecież mamy program Kolej+; Peron+; PKS+! Jednym słowem kasy w bród/"miód i malina". A ludzie jak jeździli rowerami tak nadal jeżdżą bo nie mogą się doprosić uruchomienia autobusu/pociągu/ect.
Choćby po to żeby przekonać samorządowców, by te pieniądze właśnie na to wydali.

Przykładowo grupa zwolenników połączenia zakończonych dworcami czołowymi dwóch linii kolejowych w brytyjskim miasteczku Windsor (~32 tys. mieszkańców) właśnie dla poparcia swojej idei wykonała wspomnianą analizę korzyści i kosztów celem przekonania administracji do swojego pomysłu. Trwają przepychanki, ale przynajmniej w temacie coś się dzieje i trudno opornej w tym przypadku administracji dyskutować z twardymi danymi.

Jeśli zatem subiektywna potrzeba połączenia kolejowego wśród okolicznych mieszkańców jest wystarczająco duża, to może warto się zorganizować w stowarzyszenie, zlecić wykonanie analizy celem uzyskania twardych danych i udać się z nimi do urzędników samorządu by im utrudnić wykręty? Tak działa opluwane przez niektórych społeczeństwo obywatelskie: gdy jakaś grupa ma do zrealizowania jakąś potrzebę publiczną nie dostrzeganą przez administrację, to bierze sprawy we własne ręce. Od biadolenia na forum problemy się nie rozwiążą.
Ustawa powinna gwarantować minimum połączeń w określonych korytarzach, przewoźnicy startują do przetargów do ich obsługi, stawki są wyrównane, tablice ujednolicone, rozkłady ujawnione, przystanki opisane. A u nas absolutnie ze wszystkim jest problem: od tego, że 3 przewoźników podbiera sobie pasażerów, zostawiając dziury w rozkładach, gdzie na innych trasach nie jeździ nic, po powieszenie na przystanku rozkładu, albo przynajmniej umieszczenie go w Internecie.
Nie wiem czy to jest problem do rozwiązania na poziomie ustawowym; mam wrażenie, że w Polsce jest tendencja do nadmiernej centralnej regulacji wszystkiego. Pewne ramy mogą być nakreślone ogólnokrajowo, lecz myślę, że lokalne społeczności co do zasady wiedzą najlepiej, co im jest potrzebne. Problem w tym, że nie ma wspomnianego właśnie rozumowania obywatelskiego, ludzie uważają, że władza ma za nich wszystko wymyślić i załatwić. A tu trzeba działać samemu.

Jakoś na Wybrzeżu jest parcie społeczne i regionalna komunikacja publiczna może nie jest idealna, ale jest dużo lepsza i są działania w kierunku dalszego rozwoju.
 
401 - 404 of 404 Posts
Top