SkyscraperCity Forum banner

[Lublin] Początki czyli opowieści Jartaka

17496 Views 77 Replies 8 Participants Last post by  Krzysztof Mucha
Wątek, który niniejszym ośmielam się założyć ma w zamyśle stać się forum wymiany poglądów na temat historii miasta Lublina w pierwszych wiekach jego istnienia. Celem jest zilustrowanie jego rozwoju zarówno za pomocą informacji słownych jak i wizualnych, pochodzących ze źródeł, jak i będących wynikiem rekonstrukcji.

Opowieść 1
Skąd pochodzi nazwa Lublin?

Pytanie to zadają sobie wszyscy, którzy dotykają historii Lublina, szczególnie okresu jego powstania. Od tego pytania nie sposób po prostu uciec jeśli zamierza się przedstawić wizję początku miasta. Nie ma potrzeby prezentowania w tym miejscu wszystkich autorów oraz ich koncepcji pochodzenia i zmian nazwy. Myślę, że wystarczy przywołać artykuł S. Warchoła z roku 1961*), gdzie autor poddał w nim krytyce dotychczasowe koncepcje pochodzenia nazwy miasta i doszedł do wniosku, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest przyjęcie, że nazwa Lublin pochodzi "od hipokrystycznej postaci imienia męskiego Lubla". Zainteresowanych odsyłam do artykułu ale warto w tym miejscu podkreślić, że najsłabszym ogniwem tej hipotezy jest brak potwierdzenia w źródłach istnienia imienia Lubla. Lubla to imię wymyślone.
Zdawałoby się, że kwerendy w źródłach nie mogą przynieść już nic nowego w tej kwestii, a jednak! Lektura najnowszego opracowania "Kroniki halicko-wołyńskiej"**) przynosi nam taki oto tekst:
"... Li|twa i Jaćwież wojowali i powojowali Turijsk | i około Kumowa i aż do Czerwienia, i bili się u bram | czerwieńskich i zasadzka w Uchaniach była. Wówczas ubito | Matieja, zięcia Lubowego ...".
Dodatkowo w przypisie do tego tekstu czytamy:
"Obie postaci (Matiej i jego teść Lub=Ljub) wzmiankowane są tylko w tym ustępie źródła [...]. W momencie śmierci najwyraźniej służyli braciom Wsiewołodowiczom [...]. Poza tym nic więcej nie wiemy."
W taki to oto sposób z mroków historii wyłoniła się postać z krwi i kości, ruski bojar, postać jak najbardziej historyczna, którego imię niesie ze sobą źródłosłów starosłowiańskich imion: Lub|omił, Lub|osław, Lub|gost, Lub|owid, Lub|omysł ale i Ljub|ow, czy tak "pozytywnego" czasownika jak lub|ić ale i ljub|it'.

Stawiam zatem tezę, że nazwa Lublin pochodzi od imienia Lub.

Kim był "nasz" Lub? Rusinem, Polaninem, Lędzianinem?
Tak jak wtedy nie było, tak i dzisiaj nie jest to istotne.
Myślę, że był tutejszy i bardzo się cieszę, że się odnalazł.

*) Warchoł S., Pochodzenie i znaczenie nazwy Lublin, "Rocznik Lubelski" 1961, t. 4, s. 7-20.
**) Dąbrowski D., Jusupowić A., Kronika halicko-wołyńska. Kronika Romanowiczów, Kraków -Warszawa 2017, s.101

PS. Ktoś może zapytać jeszcze: Zaraz, a kim był Jartak?
Jartaka przedstawię następnym razem :)
1 - 20 of 21 Posts
Rocznik Traski pod rokiem 1302 informuje, ze rycerstwo krakowskie i sandomierskie odbilo najpierw Lublin novum a później zamek. Jest to bardzo istotna informacja biorąc pod uwagę że dokument z 1317 jest nadaniem wójtostwa a nie lokacją miasta. Lublin pod panowanie Rusinów dostał się około roku 1289. Nie spotkałem się z przypadkiem by władcy Rusi lokowali miasta w XIII wieku za to Bolesław Wstydliwy jest dosyć znanym fundatorem. Donżon częściowo został też wybudowany w wąteku wendyjskim oraz ma dosyc archaiczną formę jak na XIV wiek. W obu źródłach mamy dwa oddzielne ośrodki obronne z 1288 "wieże u mnichów" oraz gród w 1302 Lublin novum oraz zamek. Ufortyfikowanie wzgórza staromiejskiego już w XIII wieku potwierdzają badania archeologiczne. Jak dla mnie "wieża u mnichów" to właśnie donżon.

Nawiązując do pierwszego posta, można zacząć od Czwartku.
http://bazhum.muzhp.pl/media//files...s79-143/Rocznik_Lubelski-r1966-t9-s79-143.pdf
https://repozytorium.amu.edu.pl/bit...a_ceramiki_wczesnosredniowiecznej_189-224.pdf
Nie kłóci się.


Między XI-XIII wiekiem osadnictwo koncentrowało się na Wzgórzu Staromiejskim. Grodzisko (Kirkut) jest zbyt słabo rozpoznane.
Nadmienię tylko, że niestety hipoteza o tożsamosci "wieży u mnichów" i donżonu na wzgórzu zamkowym kłóci się z materiałem źródłowym — kroniką halicko-wołyńską.
Tak można interpretować wyniki badań archeologicznych. W czasch plemiennych VII-IX/X Lublin był jednym z licznych ośrodków osadniczych między Wisłą a Bugiem. Ślady osadnicze wystepowały na Czwartku, Grodzisku(Kirkut), Wzgórze Zamkowe, Wzgórze Staromiejskie ostatnio odkryto osadę przy ulicy Świętoduskiej. X wiek dla Małopolski to tzw. wieki ciemne, część ośrodków plemiennych dotknął zapewne jakiś najazd, prawdopodobnie zniszczeniu uległ Lublin (zniszczenia widoczne są w materiale archeologicznym). Od XI wieku osadnictwo koncentruje się na Wzgórzu Staromiejskim. Według mnie najstarszy kościół to wspomniane przez Długosza oratorium Św. Krzyża.
Czy to znaczy, że osadnictwo przeniosło się ze wzgórza Czwartek na wzgórze staromiejskie?
Jeśli tak, to:
1. Dlaczego się przeniosło?
2. Co z wiekami IX i X?
Datowanie VII-VIII wiek pochodzi z publikacji z lat 60 i 70. Na obecną chwilę postęp w badaniach dendro (Żmijowiska AD 888, Chodlik AD 725) pozwala skorygować chronologię ceramiki i uściślić jej datowanie, ważny też jest procent poszczególnych grup, np. większą obecność ceramiki ornamentowanej w Wielkopolsce można datować dopiero od przełomu VIII/IX wieku, 20% osiąga dopiero na początku X wieku. O trwaniu osadnictwa na Czwartku w IX i być może początku X wieku świadczy ceramika grupy C - częściowo obtaczana z ornamentem strefowym. Przydałoby się nowe opracowanie badań na Czwartku takie np. jakie robi Bartłomiej Gruszka dla Ziemi Lubuskiej.

Z tych, które przytoczyłeś wynika coś innego: stwierdzono osadnictwo tylko w wiekach VII i VIII.
Czyje wyniki badań potwierdzają ciągłość osadnictwa w wiekach VII-X?
Skoro Lublin został zniszczony to ciągłość osadnictwa została przerwana.
Nie została przerwana tylko nastąpiła kolejna faza, z różną intensywnością na wcześniejszych stanowiskach.

Najstarsza źródłowa wzmianka dotyczy archidiakona lubelskiego.
Czy to znaczy, że oratorium św. Krzyża było kościołem archidiakona?
Jeśli odpowiedź brzmi "tak" to znaczyłoby, że kościołem archidiakona była tylko kaplica? Oratorium to przecież kaplica.
Jeśli odpowiedź brzmi "nie" to należałoby wyjaśnić w jaki sposób na wzgórzu staromiejskim miałyby funkcjonować równocześnie dwie świątynie: św. Krzyża i archidiakona.
Stawiać tezy oczywiście można i nawet trzeba, ale by do nich przekonać trzeba je uzasadnić.
Podobne zdanie ma dr.hab. Jacek Chachaj badacz historii lubelskich kościołów.
http://www.dziennikwschodni.pl/lubl...-w-lublinie-jest-najstarszy,n,1000190795.html

Wzmianka Długosza jest dosyć późna dopiero z XV wieku, jednak stanowi jakąś poszlakę że najstarszy kościłół parafialny został przkazany na rzecz Dominikanów. Analogiczna sytuacja miała miejsce w Poznaniu. Kolejna przesłanka to wzmianki z 1277 i 1282 roku o zgodzie na założenie dwóch klasztorów "versus Rusiam" oraz fundacji kościoła Św. Michała przez Leszka Czarnego.
Z tego co widzę to masz tą publikacje "Lublin Wczesnośredniowieczny".





Uprasza się po raz kolejny o podawanie źródeł, danych o publikacjach, skąd pochodzą. Sama informacja, gdy nie można jej zweryfikować, jest niewiele warta. Dlaczego to jest takie ważne? By można było ocenić dokładność czyli prawdziwość tych wyników.
Natomiast na dowód jak duże zastrzeżenia można mieć do Twego rozumowania przytoczę następujące wnioski:
"Najczęściej wykorzystywane metody datowania bezwzględnego, metoda radiowęgla C14 (kalibrowana) i metoda termoluminescencyjna TL, mogą dostarczyć znacznie precyzyjniejszych ocen wieku kultur archeologicznych niż metody tradycyjne oparte na typologii znalezisk archeologicznych i stratygrafii. Te ostatnie mogą prowadzić do niewłaściwych wniosków, zwłaszcza w przypadku stanowisk wielofazowych i ze złożoną stratygrafią."
Porównanie typologicznego datowania ceramiki z wynikami fizycznych metod datowania, A. Bluszcz, M. Pazdur, Światowit t.39-s.182-192
Sens mojej wypowiedzi jest dokładnie taki sam, z tym że dotyczył metody dendrochronologicznej. Powołujesz się na publikacje z 1994 roku, gdy tymczasem przełom w badaniach dendro przypada właśnie na połowę lat 90. Artykuł jest w tym samym tomie: http://www.archeo.uw.edu.pl/swarch/Swiatowit-r1994-t39-s193-214.pdf
O powszechności zastosowania tej metody można mówić dopiero po roku 2000. Wydawało mi się że wyraziłem się jasno: metoda dendrochronologiczna pozwala na doprecyzowanie chronologi zestawów ceramiki a tym samym chronologi stanowiska.

Jak wyżej, proszę podać dane publikacji, na którą się powołujesz.
Ale co mam podać? Mylisz pojęcia, zniszczenie starszej fazy osadnictwa nie oznacza przerwania ciągłości osadniczej w przypadku gdy mamy kolejną młodszą fazę.

Bądźmy precyzyjni: miał w grudniu 2016 r. Znam poglądy dr Chachaja i zapewniam Cię, że dzisiaj już tego zdania tak łatwo by nie powtórzył.
Tak czy inaczej czekam na odpowiedź na moje pytania odnośnie domniemanej historii oratorium św. Krzyża.
A co się zmieniło od tego czasu na Czwartku?
Bernard Gui wymienia kościół Dominikanów pod wezwaniem Św. Stanisława już 1303 roku. Łącząc to ze wzmianką Długosza, "oratorium" wydaje się być jedną z najstarszych świątyń lubelskich, wzniesioną w najwyższym punkcie Wzgórza Staromiejskiego. Na niższym wzgórzu zaledwie 100 m dalej istniał cmentarz.


Uściślijmy, wzmianka z 1277 r. dotyczy zgody na założenie dwóch "domów" czyli konwentów. Nie ma tam słowa o klasztorach.
Sprawdź jeszcze raz co oznacza konwent a co dom.

To dość archaiczny pogląd.
To legenda, która nie ma podstaw źródłowych i już chyba nikt w nią nie wierzy, patrz np. Rozwałka, Niedźwiadek, Stasiak, Lublin wczesnośredniowieczny, s. 164, Warszawa 2006.
Negowanie przekazów Rocznika Traski i Długosza i stawianie ich w jednym szeregu z XIX wieczną legendą odnośnie kościoła na Czwartku to według mnie lekka przesada.
Stanowisko IV to gród w Żmijowiskach.
https://repozytorium.amu.edu.pl/bit...a_ceramiki_wczesnosredniowiecznej_189-224.pdf
W Chodliku mamy datę
C14 dla wału środkowego w grodzie dużym (790-£50) i drugą datę (810^30)
dla małego gródka na stanowisku IV (Chodlik-Żmijowiska). Niewielki zespół
osadniczy na stanowisku IV (gródek i osada) datowany jest również na podstawie zabytków metalowych na połowę IX w. Ceramika z tego stanowiska składa się z naczyń typu chodlikowskiego i w równej ilości z naczyń o cechach charakterystycznych dla następnego okresu. Uznano ją też za schyłkową fazę ceramiki chodlikowskiej. Pozwala to wyznaczyć górną granicę wyłącznego występowania ceramiki o profilu esowatym z brzegiem prosto łub ukośnie ściętym, ornamentowanej pasmami linii falistych i prostych, na połowę IX w. Na grodzie dużym jest ona datowana 790^50. Określa to pośrednio materiały z Czwartku zaliczone do grupy C, z tym zastrzeżeniem, że są one nieco wcześ*niejsze od ceramiki na stanowisku IV w Chodliku, a nawiązują bardzo ściśle do ceramiki z grodu dużego. Stopień „pokrewieństwa” jest tak duży, że trudno odróżnić naczynia pochodzące z obu tych stanowisk.


Powołujesz się na badania w Żmijowisku, tak?
Oto wnioski jakie zamieścił autor opracowania o Żmijowisku: "Dysponując przedstawioną powyżej datą dendrochronologiczną i serią dat radiowęglowych oraz ustaleniami wynikającymi z analizy zabytków ruchomych, odkrytych zarówno na grodzisku jak i na osadach, przyjąć należy, że gród w Żmijowiskach powstał w ostatnich latach IX wieku i funkcjonował do X stulecia. Brak nam jednak danych do ustalenia momentu jego zniszczenia. Również otwartą pozostaje kwestia wzajemnych relacji chronologicznych między grodem a osadami otwartymi [podkreślenie - KM]." Czyli sam autor nie widzi związku pomiędzy Żmijowiskiem a Chodlikiem a Ty widzisz z Lublinem?
Co się zaś tyczy "Lublina średniowiecznego" to nie lepiej było od razu napisać, że powołujesz się na to opracowanie a nie na źródła?
Wartość merytoryczną "Lublina wczesnośredniowiecznego" ocenił w swej recenzji dr hab. M. Florek. Polecam.
A gdyby tego było mało to polecam też recenzję E. Mitrusa pt."Czy na lubelskim Wzgórzu Staromiejskim w wiekach VIII-X istniał gród?", która, jak widać, konkretnie odnosi się stawianej przez Ciebie tezy. Zatem mój komentarz uważam w tym miejscu za absolutnie zbyteczny.
Nigdzie nie pisałem o grodzie tylko o lubelskim ośrodku osadniczym w czasach plemiennych, cyt: W czasch plemiennych VII-IX/X Lublin był jednym z licznych ośrodków osadniczych między Wisłą a Bugiem.

Następnie wymieniłem stanowiska na których stwierdzono osadnictwo w tym dosyć szerokim przedziale chronologicznym. Nie oznacza to jednak równoczesności funkcjonowania lub może taka równoczesność występować jednak z różną intensywnoscią. Taka jest specyfika osadnictwa wczesnośredniowiecznego. W żadnym wypadku artykuł E. Mitrusa nie odnosi się do mojej tezy bo takiej po prostu nie postawiłem. Napisałem wyraźnie że osadnictwo po okresie plemiennym czyli od XI w. koncentrowało się na Wzgórzu Staromiejskim. W sumie, do tej pory Lublin miałem opracowany dosyć pobieżnie, przeważnie w kontekście ogólnego osadnictwa między Wisłą a Bugiem, głównie zajmuję się Wielkopolską.
Skoro jednak mam postawić tezę to ciekawy wniosek można wysnuć na podstawie najnowszych odkryć przy Świętoduskiej. Z wypowiedzi archeologów wynika że mamy do czynienia z osadą z przełomu IX/X wieku czyli odpowiada ona chronologicznie grodzisku w Żmijowiskach. Osada prawdopodobnie została zniszczona w wyniku najazdu o czym świadczą groty strzał. Z drugiej strony mamy osadę na Czwartku z której materiały odpowiadają ceramice z Chodlika, brak jest również militariów które by świadczyły o jakimś gwałtownym zniszczeniu osady. Wydaje się więc że mamy tutaj do czynienia z przeniesieniem osadnictwa z Czwartku na Świętoduską.

Tu nie chodzi o pojęcia ale o fakty.
Pytam o konkretne sprawozdania z badań archeologicznych, w którym wykazano istnienie ciągłości osadnictwa pomiędzy VII a XIII wiekiem.
Chodzi właśnie o pojęcia.


Ja nie pisałem, że Czwartek się zmienił tylko poddałem w wątpliwość trwanie przez dr Chachaj w przekonaniu o starszeństwie oratorium św. Krzyża.
Uprzedzając Twoje pytanie: Skąd to wiem?
Ponieważ od roku mam przyjemność dyskutować z nim o historii Lublina w jego początkach.
A co ja jestem jakiś plotek? Nie interesuje mnie skad wiesz, interesuje mnie na jakiej podstawie dr. Chachaja zmienił zdanie.


Toż to kompletna bzdura! Litości!
Zarówno zgoda kapituły generalnej z 1277 r. jak i lista Bernarda Guidonis z 1303 r. mówią o konwentach a nie o kościołach czy klasztorach.
https://dominikanie.pl/zakon/
Struktura i ustrój
Strukturalnie Zakon Dominikański dzieli się na prowincje, a te z kolei na klasztory (konwenty) i domy zakonne (małe, kilkuosobowe placówki, nie spełniające wymogów klasztoru).


Chcesz powiedzieć że Bernard Gui nie wymienia kościoła pod wezwaniem Św. Stanisława?

Kto tu pisze bzdury?

Posłużę się przykładem, który z pewnością będzie zrozumiały.
Znane jest wszystkim stare pozdrowienie: "Pokój temu domowi".
Jak brzmi odpowiedź? Ano tak: "I wszystkim jego mieszkańcom".
Nie ścianom ale mieszkańcom.
Liczę zatem na wzajemność czyli "sprawdź jeszcze raz co oznacza konwent a co dom".
Ponownie:
https://dominikanie.pl/zakon/
Struktura i ustrój
Strukturalnie Zakon Dominikański dzieli się na prowincje, a te z kolei na klasztory (konwenty) i domy zakonne (małe, kilkuosobowe placówki, nie spełniające wymogów klasztoru).


Czy ja coś wspomniałem o kościele na Czwartku???
Wskazałem Ci tylko miejsce w opracowaniu, na które zresztą sam się powołujesz, gdzie zanegowano fundację kościoła św. Michała przez Leszka Czarnego. I nic więcej.
I ja odnoszę się do tego opracowania, zresztą nie zanegowano tylko poddano w wątplliwość w dodatku bez szerszego uzasadnienia.
Tą listę znam, z tym że nie jest to rękopis. Informacja o kościele Św. Stanisława w wzmiance Bernarda Gui pochodzi między innymi z tekstu MKZ file:///C:/Users/Ewa/Downloads/XIV.%20Dominikanie%20w%20Lublinie%20(2).pdf
Podejrzewam że hubertkm opierał sie na badaniach Jerzego Kłoczowskiego.

Ja nic nie muszę mówić, źródło mówi samo za siebie.

Oto lista Bernarda Gui (lub Guidonis jak kto woli) wyd. Erchard, Scriptores Ordinis Praedicatorum.

Ciekawe czy oprócz Ciebie jeszcze ktoś widzi tu kościół, o wezwaniu św. Stanisława nie wspomnę.
Biorąc pod uwagę powyższe, oraz fakty znane ze źródeł pisanych, uważam, że Lublin wziął swój początek od owej karczmy
???
Warstwt archeologiczne przy donżonie.
Odnośnie mapki obok głównego szlaku Kraków-Kijów, według mnie drugim szlakiem było połączenie północ-południe czyli Lublin-Czerwień-Bełz-Trembowla. Taki układ tłumaczyłby wysoki status Czerwienia i Bełza.

Kronika Wielkopolska 1244:
książę mazowiecki Konrad wkroczywszy do diecezji krakowskiej obrabował wsie kościelne i spalił zabudowania biskupie, a wyrządziwszy wiele szkód wspomnianemu kościołowi wrócił nietknięty do siebie. [...]
Spustoszyli [Konrad i poganie] również Kielce, miasto biskupa, i bardzo wiele wsi przyległych do tego miasta. I za to krakowski biskup Prandota [...] wyklął tego księcia. Jego wyrok zatwierdził ksiądz Pełka, arcybiskup gnieźnieński.


Kronika Wielkopolska 1246:
książę mazowiecki Konrad z przykrością znosząc to, że w innym czasie został pod Suchodołem pokonany przez bratanka, i nie mogąc dopuścić, aby tak haniebne zawstydzenie minęło bez pomsty, wolał raczej obrazić Boga przez splamienie sumienia niż zaniechać zemsty. I zebrawszy mnóstwo Litwinów [Konrad] wtargnął do ziemi swego bratanka łupiąc [ją]. Gdy Bolesław zabiegł mu drogę pod Zaryszowem, stoczyli ze sobą wielką bitwę. Lecz gdy Bolesław został - niestety - zmuszony do ucieczki, Litwini i Mazowszanie zabili bardzo wielu sandomierzan i krakowian, wielu z nich biorąc do niewoli.

Chronologicznie wygląda to tak:
1243 - wygnanie Konrada Mazowieckiego, bitwa pod Suchodołem.
1244 - najazd Konrada na Małopolskę, walki wspierających go Rusinów w Ziemi Lubelskiej.
1245 - Bitwa pod Jarosławem spóźniony Konrad nie dociera na pole bitwy.
1246 - Najazd Konrada z Litwinami na Małopolskę, bitwa pod Jaroszynem.
Faktycznie może nie Trembowla która leży na szlaku Kijów-Halicz-Węgry ale Czersk-Sieciechów-Lublin-Czerwień-Bełz-Dzwinogród-Halicz łączące stolicę Carstwa Bułgarskiego Tyrnowo z Morzem Bałtyckim. Oczywiście jeśli mówimy o II poł. XIII wieku to dochodzi do tego Chełm.
Bez wątpienia rzeki miały duże znaczenie transportowe jednak niekoniecznie pokrywały się ze szlakami lądowymi. Na pierwszy rzut oka faktycznie szlak biegnący przez Przemyśl wydaje się logicznym założeniem.Jest jednak mały problem, wspomniany gród nigdy nie był centralnym ośrodkiem politycznym. Takim ośrodkiem był za to Włodzimierz z najbliższymi grodami, następnie Chełm a w końcu Lwów. Poponuje więc wytyczać szlaki dla danego przedziału chronologicznego między ośrodkami władzy zamiast kurczowo trzymać się rzek.
Centralnym, ośrodkiem centralnym. Przemyśl był stolicą księstwa dzielnicowego Rościsławiczów.
No mam zastrzeżenia. Ruś Halicka i Włodzimierska miały szerokie kontakty z Bizancjum. Drugim najważniejszym szlakiem który biegł przez ziemie Lubelską i Chełmską był ten łączący Bałtyk z Rusią Halicką i dalej z Bizancjum. W latach 1210-1240 stolice księstw dzielnicowych znajdowały się w Haliczu, Włodzimierzu, Bełzie i Czerwieniu (do 1215). Od lat 40 główną siedzibą Daniela Halickiego był Chełm. Dlaczego ten gród? Ponieważ w tym miejscu rozwidlała się droga z nad Bałtyku na Kijów i na Halicz. Z Chełma biegła przez Grabowiec, Czerwień, Bełz, Dźwinogród aż do Halicza. Potwierdza to pośrednia wzmianka w latopisie z 1268(1266)roku. Jest tam też informacja że Wasylko Włodzimierski udaje się na spotkanie w Tarnawie z Bolesławem Wstydliwym przez Grabowiec.

Być może przed latami 40 XIII wieku, trakt Halicz-Bałtyk biegł prosto z Grabowca przez Szczekarzew.

Nie wytyczałem żadnych szlaków.
Odtworzyłem je na podstawie źródeł.
Masz zastrzeżenia do któregoś odcinka na mojej mapce?
To go wskaż, zaproponuj poprawkę i ją uzasadnij.
[1268]І після цього Василько рушив на з’їзд до Тернави. Але коли був він у [городі] Грабовці, то прийшла йому вість, що ляхи обман учинили, — на з’їзд не пішли, а, обійшовши [Василька] стороною, [рушили] на Ворота. А тоді пішли вони до Белза і стали пустошити і села палити.

Василько тому рушив уборзі од Грабовця зі Шварном і з сином своїм Володимиром. І прийшли вони до Червена
Wrota to może być Bełżec, po drodze jest grodzisko "Kościółek" z XII-XIII w. w Suścu. Spina się z to z mapą Miega i z LIDARem. Dochodzi do tego nazwa, Bełżec był lokowany na miejscu wsi Przeworsk. Co prawda to wiki ale...
Posiadająca najpełniejsze, pierwotne brzmienie, nazwa Pereworesk(o), świadczy o bardzo starym, słowiańskim pochodzeniu osady. Składa się ze źródłosłowu wor, wora oraz przedrostka pere- i starodawnej słowiańskiej końcówki -sk, -sko. Słowo perwora, późniejsza przewora pochodzi od prasłowiańskiego wroti oznaczającego zamykanie, otwieranie[13]. Bliskie semantycznie są mu takie rzeczowniki jak rozwora, zawora, wrota
Uzupełnienie

1284, grudzień 8 - kasztelan lubelski Jan Abramowic

1285, kwiecień 6 - kasztelan lubelski Jan Abramowic

1286, listopad 30 - kasztelan lubelski Florian
A skąd ta data 24 kwiecień? Długosz podaje 24 wrzesień i 13 października.
1282, kwiecień 24 – najazd Jaćwingów i Litwinów na ziemię lubelską i Lublin: nieprzyjaciele ci „roznieśli wszechstronnie rzezie, łupiestwa i spustoszenia, wymordowali księży i sługi Chrystusowe, między nimi dwóch braci zakonu kaznodziejskiego, starców i niemowlęta i wielki gmin ludzi wraz z stadami bydła zagarnęli w zdobyczy itd.” [Długosz, VII, s.462(825)] [Dzieła wszystkie t.3, s.447 i 448; tłum. Przeździeckiego , za Wadowskim].
Jeśli chodzi o bitwę nad Narwią to także uważam że chodzi raczej o Rowiny. Jak wiadomo ze źródeł Leszek Czarny 4 października był obecny na kapitule generalnej dominikanów w Krakowie, nie mógł więc znaleść się 13 października nad Narwią, pod Rowinami już tak.

Natomiast nie zgadzam się z hipotezą że w Lublinie w roku 1282 nic się nie stało a wręcz przeciwnie, nastąpił przełom który zaważył na dalszych losach Lublina. Jaki był powód fundacji nowego kościoła parafialnego? Odpowiedź możemy znaleść w dwóch dokumentach jeden z 1253:

"Pozwoliliśmy również za zezwoleniem księdza Bogufała biskupa poznańskiego mieszczanom w tymże mieście zbudować kościół, w którym służba Boża ma panować, a który w należne dni ma być z krzyżem obchodzony"

Drugi z 1286:


Wzmianki o budowie nowych kościołów parafialnych pochodzą z dokumentów lokacyjnych Poznania i Sandomierza. Można zatem uznać że faktycznie Leszek Czarny wydał w roku 1282 pierwszy dokument lokacyjny dla miasta Lublina z pozwoleniem na budowę nowego koscioła parafialnego. Taki stan rzeczy wyjasniałby wzmiankę z 1302 roku "Lublin novum" oraz zwrot użyty przez Łokietka w 1317 "nadajemy miasto nasze", a także patronat mieszczan nad kosciołem św. Michała. W tym kontekście można też odnieść do Lublina wzmiankę z 1277 o zezwoleniu na założenie jednego z dwóch klasztorów "versus Rusiam". Prawdopodobnie proces lokacji Lublina rozpoczął się już za Bolesława Wstydliwego a dokończył go Leszek Czarny. Zakładam że Dominikanie otrzymali starą świątynie parafialną, wiadomo jednak że budowa nowego kościoła parafialnego mogła się przeciągnąć nawet do początku XIV wieku. Gdzie w takim razie mogli mieć swoją tymczasową siedzibę przed objęciem kaplicy Świętego Krzyża? Rozwiązaniem tej zagadki jest kolejna źródło z 1288 roku i wzmianka o górze mnichów i znajdującej się tam wieży. Jeśli przyjąć hipotezę że Jerzy Lwowicz oblegał miasto lokowane przez Leszka Czarnego w 1282 to lokalizacja wieży na górze u mnichów wydaje się oczywista.
Zwykle fundator obejmował patronat nad kosciołem, w przypadku Św. Michała patronat należał do mieszczan.
1 - 20 of 21 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top