SkyscraperCity banner
1 - 20 of 31 Posts

·
Registered
Joined
·
14 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Obywatele! Na rowery!

W całej Europie rower przeżywa swój renesans. W wielu krajach stał się on wręcz symbolem dobrego smaku, nowoczesnego myślenia, otwartości... W Holandii, w Niemczech, w Czechach czy w Austrii powstały rządowe programy wspierania ruchu rowerowego, a rower stał się ważnym elementem polityki transportowej tych krajów. Miasta i całe regiony połączone są setkami kilometrów tras rowerowych. Dziesiątki tysięcy Europejczyków codziennie rowerem dojeżdżają do pracy, do szkoły, na zakupy...

Obywatele! Na rowery!

Chcemy nowoczesnego Śląska! Śląska z przyjaznymi, otwartymi i czystymi miastami! Śląska z Silesią! Silesii z rowerami! Jak Paryż, jak Berlin, jak Amsterdam!

Chcemy bezpiecznych ścieżek rowerowych w miastach.
Chcemy nowoczesnej infrastruktury rowerowej w regionie.
Chcemy aktywnej prorowerowej polityki w województwie śląskim.

Tworzenie nowoczesnej infrastruktury drogowej uwzględniającej ruch rowerowy leży w interesie nas wszystkich - rowerzystów, kierowców i pieszych!

Wiemy jak to zrobić!

Jesteśmy dziennikarzami, lekarzami, projektantami, architektami, nauczycielami, inżynierami, studentami... Jesteśmy rowerzystami!
Służymy naszą wiedzą i doświadczeniem. Włączymy się aktywnie do realizacji prorowerowych działań w województwie śląskim.

Przyłącz się do nas! Przecież masz rower!

Inicjatywa „Obywatele! Na rowery!”. Dołącz do nas na obywatelenarowery.ning.com
 

·
Registered
Joined
·
6,804 Posts
Obywatele! Na rowery!
W całej Europie rower przeżywa swój renesans. W wielu krajach stał się on wręcz symbolem dobrego smaku, nowoczesnego myślenia, otwartości... W Holandii, w Niemczech, w Czechach czy w Austrii powstały rządowe programy wspierania ruchu rowerowego
Mało tych krajów jak na Europę.

.., a rower stał się ważnym elementem polityki transportowej tych krajów.
W to nie wierzę. Chyba, że nie mamy inne rozumienie słowa "ważnym".

Miasta i całe regiony połączone są setkami kilometrów tras rowerowych.
Które świecą pustkami.
 

·
Registered
Joined
·
14 Posts
Discussion Starter · #6 ·
Mało tych krajów jak na Europę.
Nie ma tu błędu. Rower przeżywa renesans w wielu europejskich krajach, w tym także i w Polsce co jest zauważalne. A Holandia, Niemcy, Czechy i Austria zostały wymienione jako przykłady krajów, które stworzyły rządowe programy wspierania ruchu rowerowego. Dodatkowo można do tej grupy doliczyć Wielką Brytanię i Danię. To że inne państwa nie mają takich dokumentów to nie znaczy, że u nich rower nie staje się popularnym środkiem transportu.

W to nie wierzę. Chyba, że nie mamy inne rozumienie słowa "ważnym".
W niektórych krajach rower naprawdę stał się ważnym elementem polityki transportowej. Rządowe programy, o których wspomniałem powyżej stawiają rozwój infrastruktury rowerowej jako jeden z czynników, który w przyszłości może zmniejszyć zakorkowanie w miastach. Np. taki brytyjski projekt rządowy zakłada, że zwiększenie udziału rowerów w ruchu wzrośnie z 2% w 1996 roku do 4% w 2002 roku i do 8% w 2012 roku. Oczywiście na efekty takich działań potrzeba wielu lat, lecz politycy w wielu krajach zaczynają dostrzegać potencjał roweru i traktować go jako środek transportu, a nie tylko rekreacji.
A co do znaczenia słowa 'ważny' nie napisałem, że najważniejszy. Lecz, w krajach gdzie przez ostatnie lata rozwijana była infrastruktura rowerowa, przemieszczanie się ludzi w miastach na rowerach stanowi często 30% wszystkich podróży.

Które świecą pustkami.
Kiedy rośnie zainteresowanie rowerami to i wzrasta natężenie ruchu na licznych trasach. Lecz aby ścieżki rowerowe były atrakcyjne muszą tworzyć sieć. Nawet jeśli niektóre są bardziej oblegane, a inne mniej to jest to naturalna sprawa. Nie da się i nie można tworzyć ścieżek rowerowych tylko tam, gdzie natężenie na nich na pewno będzie dużo. Bo wszyscy rowerzyści nie pojadą tylko z pkt. A do B. Po drodze każdy ma inny cel podróży.
 

·
Registered
Joined
·
6,804 Posts
Rower traktuję jako nieznaczący środek komunikacji. Oczywiście moje stanowisko może ulec zmianie, ale to raczej mało realne ze względu na rodzące się trudności w zasadzie nie do rozwiązania, czyli: odległość, higiena, aura. Propagowanie niewiele tu zmieni.
 

·
Registered
Joined
·
14 Posts
Discussion Starter · #8 ·
Rower traktuję jako nieznaczący środek komunikacji. Oczywiście moje stanowisko może ulec zmianie, ale to raczej mało realne ze względu na rodzące się trudności w zasadzie nie do rozwiązania, czyli: odległość, higiena, aura. Propagowanie niewiele tu zmieni.
Rozumiem i szanuje Twoje zdanie. Na szczęście jest grupa ludzi, która ma pomysł i zapał by spróbować. Fajnie, że dopuszczasz opcję, że może kiedyś Twoje nastawienie się zmieni. Już nasz w tym interes ;)

Masz rację, że dla niektórych jazda na rowerze z kilku powodów może być niewygodna.

Odległość - owszem, nie zawsze jest do 'przeskoczenia', lecz można próbować wspomóc rowerzystę odpowiednim systemem parkingów, ułatwić mu przemieszczanie się z rowerem środkami komunikacji tudzież sprawić, by w sytuacji gdy odległość w wypadku konkretnego rowerzysty była znacząca by zachęcić go do tego wygodną i odpowiednią infrastrukturą aby podróż była przyjemnością.
Wg danych większość podróży w mieście jest o długości 5-6 km. Jadąc zaledwie 20 km/h (na ogół rowerzyści przemieszczają się z prędkością blisko 30 km/h) dojedziesz do celu w niecałe 20 minut.

Higiena - rozumiem, że masz na myśli pot, brudne ubranie. W przypadku tego pierwszego to kwestia człowieka, jeśli nie szarżujesz i odpowiednio się ubierzesz to się nie spocisz. Chyba, że jest gorąco, ale wówczas nawet idąc na piechotę pewnie się spocisz. A co do ubrań to jeśli ścieżki są równe, czyste, bez kałuż i błota, a Ty posiadasz błotnik to będziesz czysty. W mediach łatwo można zobaczyć obrazki z Europy Zachodniej, na których mężczyźni w garniturach jeżdżą do pracy.

Aura - tu jest najmniej możliwości przeciwskazania. Lecz to także tkwi w naszej mentalności. Nie wiele osób lubi podróżowac w deszczu, zwłaszcza jeśli jedzie do szkoły, pracy, znajomych, sklepu itp. Lecz zwróćcie uwagę, że kraje, gdzie rower jest tak często używany (Holandia, Dania) leża w strefie klimatu morskiego, gdzie średnia wilgotność jest większa niż w Polsce, a co za tym idzie deszcze nie należą tam do rzadkości.
 

·
______________
Joined
·
948 Posts
Jak słusznie zauważył Ellilamas, najpierw należałoby rozwiązać problem złodziejstwa, a wówczas zapewne niemała część ludzi wskoczyłaby na rowery bez konieczności dodatkowego ich do tego namawiania.

Jeśli o mnie chodzi - całą zimę przejeździłem na bicyklu do pracy, ale gdy własnoocznie ujrzałem, jak wczesną wiosną kradną znajomemu rower, który stał obok mojego, poddałem się. Dopiero od kilku tygodni ponownie posadziłem dupsko na siodełku, bo więcej rowerów pod arbeitem stoi, zmniejszając tym samym prawdopodobieństwo zajumania akurat mojego pojazdu. Poza dojazdem do pracy i rekreacją nie korzystam z jednośladu, z powodu wymienionego wyżej.
PS.: Tak, wiem, że istnieją rozmaite zapięcia rowerowe, ale obawiam się, że jeszcze nie wyprodukowano takich Polakoodpornych.
 

·
Registered
Joined
·
1,053 Posts
^^ Przejedź się za granicę, to się dowiesz co to znaczy plaga kradzieży rowerów. I wcale nie mówię tu o krajach położonych na wschód od Polski, tylko o Francji, Niemczech, Belgi, Holandii itp. Tam dopiero łatwo stracić rower, a mitem jest to, że ludzie zostawiają tam rowery na ulicy bez zapięcia. Jako ciekawostkę podam, że z 21 tysięcy velibów (wypożyczane rowery w Paryżu) zostało skradzionych prawie 7 tysięcy.

Ale są też problemy. "To hekatomba" - pisał ostatnio "Le Monde" o kradzieży i dewastowaniu vélibów. Miejscy urzędnicy przyznają, że ponad 11 tys. rowerów zostało połamanych, podpalonych, utopionych w Sekwanie, a siedem tysięcy znikło. Ponoć można na nie trafić w uliczkach Casablanki, w cygańskich obozowiskach w Rumunii, a nawet w Pekinie.

źródło
Oglądnij sobie ten film i zobacz jak ludzie muszą zabezpieczać swoje rowery aby nie zniknęły w Nowym Jorku.

Rowery, samochody i inne rzeczy są kradzione na całym świecie, ale jak zwykle polskie media nagłaśniają m.in takie mity, którym ulegają Polacy i powstaje kolejny stereotyp (czyli np. Polaka złodzieja, albo że "W Polsce nie buduje/remontuje się dróg lub nie ma autostrad", "Babcie klozetowe - coś takiego to tylko w Polsce" itp. mity)

ps: Przypomniała mi się jeszcze pewna rozmowa z Austriako-Anglikiem (koleś urodził się i całe życie mieszkał w Austrii, ale jego rodzice są anglikami i dzięki temu mówi biegle mówi po niemiecku i angielsku). Otóż był on native speakerem i prowadził we Wrocławiu m.in. ze mną zajęcia angielskiego na które dojeżdżał tak jak ja rowerem. Pewnego razu spotkaliśmy się w holu wejściowym gdzie obydwaj zapinaliśmy swoje rowery i ku mojemu zdziwieniu zabezpieczał on swój rower 1 u-lockiem, 2 zapinkami, odkręcał siodełko, wyjmował bidon, odpinał małą torbe na rzepy. Ja ze swoim jednym dość grubym zapięciem wyglądałem dziwnie ;) Spytałem się go, czy nasłuchał się opowieści o Polakach-złodziejach i dlatego aż tak zabezpiecza swój rower, a on odpowiedział mi, że ma taki nawyk z Wiednia. Gdyby nie zabezpieczał tak swojego roweru, to już dawno by go tam stracił.
 

·
______________
Joined
·
948 Posts
^^ Dzięki za info. Na ogół staram się nie ulegać rozmaitym propagandom, ale gdy zobaczysz, jak kroją rower tuż obok Twojego, to ciężko zachować rozsądek.
A poza tym nie powinniśmy się pocieszać tym, że gdzieś jest gorzej, lecz zawczasu pomyśleć o rozwiązaniu problemu (zwłaszcza, że prędzej czy później dołączymy do "ekstraklasy").
 

·
Registered
Joined
·
18 Posts
^^ Ostatnio sporo podróżuje pociągami i zauważyłem, że problem przewozu rowerów nie został w nich fachowo rozwiązany. Bo na cały pociąg relacji Katowice-Bielsko, czy Katowice-Żywiec, a w innych pewnie też przypada tylko kilka miejsc na rowery. Zwłaszcza w odnowionych składach. Czy PKP zapomniało o rowerzystach?
 

·
Registered
Joined
·
154 Posts
Od tej instytucji nie wymagałbym żadnych pozytywnych działań (bo negatywnych mamy aż nadto) a rowerzyści to już na pewno nie są ich priorytetem... Po prostu PKP oferuje "zgniły kompromis" bo wartość użytkowa ich projektów względem 2 kółek jest stosunkowo niska a przed opinią publiczną się zawsze obronią bo przecież coś już jest...
 

·
Registered
Joined
·
85 Posts
Co do PKP... za niedługo zostanie odblokowany rynek kolejowy dla zagranicznych przewoźników (2010 rok). Mam nadzieję, że CD i DB zrobią tu jakiś porządek, a przynajmniej zmotywują PKP do działania (może nawet nam odpadnie z rynku:devil:).
 

·
Registered
Joined
·
6,804 Posts
To rusz tyłek z zaścianka i zacznij zwiedzać metropolie Europy zachodniej.
Pierwszy przystanek - Paryż i jego VELIB. :)
Byłem prawie wszędzie. Jeśli stojakiem na rowery w Paryżu chcesz udowadniać, że to "ważny" środek transportu to nie mamy o czym rozmawiać. Odnieś to do kilometrów pokonywanych w tym czasie metrem i wyjdzie Ci nic.
 

·
Registered
Joined
·
154 Posts
Co do PKP... za niedługo zostanie odblokowany rynek kolejowy dla zagranicznych przewoźników (2010 rok). Mam nadzieję, że CD i DB zrobią tu jakiś porządek, a przynajmniej zmotywują PKP do działania (może nawet nam odpadnie z rynku:devil:).
Śmiem twierdzić że to położy nie tylko PKP ale i całą polską kolej ale to nie ten temat...

@Pstrykacz

Był kiedyś w TVP Kultura (żeby nie było że się nie ukulturalniam ;) ) wywiad z liderem grupy Czesław Śpiewa... On się wychował w Danii i było tam kilka urywków z centrum Kopenhagi... Nie mam żadnych namacalnych dowodów ale rowerzystów było tam multum, nawet sam lider mówił że trzeba uważać na rowerzystów bo jest ich pełno po prostu... Może to nie jest wypowiedź jakiegoś eksperta :p ale rower w Danii śmiało (tak mi się wydaje) można zaliczyć do ważnych środków transportu...
 

·
Registered
Joined
·
6,804 Posts
Przykład Kopenhagi jest powszechnie znany i przytaczany do znudzenia w Warszawie przez oszołomów z Masy Krytycznej. Oprócz Kopenhagi istnieją setki miast, które nie poszyły tym śladem z wielu powodów. Choćby dlatego, że są większe lub, że ludzie wolą podróżować sprawną komunikacją masową. Czy to źle ? Mi imponują miasta z rozbudowaną siatką metra a nie te, z tłumami ludzi na rowerach opatulonych w zimie i z muchami w zębach latem jak w Kopenhadze.
 

·
Registered
Joined
·
154 Posts
Ale metro = niesamowite koszty a my mówimy co można zrobić (przy rozsądnej polityce urzędów miejskich) tu i teraz za niewielkie pieniądze i przy okazji dać możliwość mieszkańcom trochę się poruszać... Oczywiście że polityka rowerowa nie jest w stanie zastąpić komunikacji miejskiej ale może być bardzo ważnym jej dodatkiem...
 

·
Registered
Joined
·
6,804 Posts
Jestem lekko przewrażliwiony na tym punkcie. Popieram budowę ścieżek rowerowych i sam chętnie z nich korzystam. Sęk w tym, że wracając na moje podwórko czyli do Warszawy mamy sytuację w której lobby pro rowerowe jest bardzo głośne. Hasła przez nie głoszone wpisują się w popularną nutę proekologiczną a przez to zyskują poklask z automatu, bo nikt nie odważy się być przeciwko. W efekcie cienkie dziennikarzyny piszą artykuły, że rozwiązaniem bolączek stolicy jest budowa iluś tam tysięcy ścieżek rowerowych. Bzdura wielokrotnie powtarzana się utrwala i urzędnicy zaczynają się wypowiadać, że winni korkom są ludzie, bo zamiast jeździć samochodem powinni jeździć rowerami. I tu wracają zdjęcia z Kopenhagi. Nie pamiętam żeby ktokolwiek spróbował wniknąć i ustalić, czemu rowery na co dzień nie są popularne w Warszawie i czy jest cień szansy, żeby były.
 
1 - 20 of 31 Posts
Top