Skyscraper City Forum banner
1 - 13 of 13 Posts

·
CFO
Joined
·
2,888 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Koło Myszkowa będzie kopalnia

Australijski koncern wydobywczy Strzelecki Metals Limited chce wybudować w najbliższych latach w Myszkowie kopalnię. W to przedsięwzięcie włoży około 300 milionów euro. Byłaby to jedna z największych inwestycji zagranicznych w naszym kraju.



Spółka jest właścicielem kilku kopalń metali rzadkich w Australii. W powiecie myszkowskim zainwestowała na razie około 15 mln zł - na odwierty i inne koszty związane z badaniem złóż. Zainteresowana jest pokładami rud wolframu i molibdenu, które ocenia pod względem zasobności jako siódme na świecie. Oprócz tych rzadkich pierwiastków, występują tu także: miedź, ind i spore zasoby srebra. Rozpoczęcie budowy kopalni planowane jest około roku 2011, uruchomienie wydobycia dwa lata później.

Zdaniem Wiesława Vic Bogacza, prezesa Śląsko-Krakowskiej Kompanii Górnictwa Metali, uruchomienie kopalni praktycznie zlikwidowałoby bezrobocie w powiecie myszkowskim, które obecnie jest najwyższe w województwie śląskim i na koniec marca wynosiło 16,6 proc. Niebagatelne byłyby też wpływy do budżetu miasta z tytułu tylko samego podatku od nieruchomości, szacowane od 3 do 5 milionów złotych.

Przedstawiciele inwestora widzą jednak problemy, które ich zdaniem stwarzają lokalne władze samorządowe. Mają pretensje do myszkowskiego magistratu, że w planie zagospodarowania przestrzennego dla terenu na polach będuskich, gdzie miałaby powstać kopalnia, nie uwzględnili przemysłu wydobywczego, a przeznaczyli go jedynie pod przemysł i usługi. Architekt Krzysztof Cichocki, który przygotowywał plan twierdzi, że trudno było od razu rezerwować tereny pod kopalnię, bo materiały, jakimi dysponuje urząd miasta, nie wskazują jednoznacznie, że przedsięwzięcie dojdzie do skutku. Twierdzi, że plan dopuszcza możliwość budowy kopalni. Inwestor nie jest na razie w stanie powiedzieć, gdzie usytuowane mogłyby zostać poszczególne części kopalni. Więcej będzie wiadomo za dwa miesiące, po opracowaniu studium, zawierającego ekonomiczną analizę przedsięwzięcia.

- Obliczyliśmy i udokumentowaliśmy zasoby złoża zgodnie z kategoriami światowymi. Rok czy dwa lata temu nie mieliśmy jeszcze pewności, co do ich zasobności - mówi Wiesław Bogacz. - Chcemy, by przemysł wydobywczy został ujęty w planie, bo wymaga tego narodowy interes. Jeżeli dojdzie do budowy kopalni, będziemy zainteresowani także innymi terenami w promieniu kilku kilometrów.

Problem w tym, że chodzi o tereny rolnicze. By je przekwalifikować na przemysłowe trzeba uchwalić nowe studium. Budowie kopalni sprzeciwiają się mieszkańcy okolicznych domów, którzy nie mają wątpliwości, że będzie miała negatywny wpływ na środowisko. Inni uważają, że to dla Myszkowa wielka szansa. Grażyna Szmida, zastępca kierownika Wydziału Infrastruktury Urzędu Miasta w Myszkowie podkreśla, że nawet resort środowiska nie uwzględnił eksploatacji tego złoża. ŚKKGM ma na razie tylko koncesję na 12 odwiertów na terenie powiatu.

Właścicielem pól będuskich jest starostwo powiatowe. Na czwartek starosta Marian Wróbel zaprosił przedstawicieli Kompanii na rozmowy.

Inwestor oszacował wielkość myszkowskiego złoża na 1,3 miliona ton.
Z tego wydzielono tzw. bogatszą strefę, która zawiera ponad 700 mln ton. Przemysłowo-usługowa strefa w Planie Zagospodarowania Przestrzennego obejmuje ponad 50 hektarów. Sąsiaduje z osiedlem domków jednorodzinnych w dzielnicy Mijaczów i ogródkami działkowymi. Ma być odgrodzona pasem zieleni. Wydobycie planowane jest na głębokości od 300 do 1000 m. Kopalnia będzie miała więc charakter głębinowy, z głównym szybem i odchodzącymi od niego chodnikami. Urobek transportowany będzie do usytuowanego w kopalni specjalnego zakładu wzbogacania rudy i mielony na mączkę.

http://myszkow.naszemiasto.pl/wydarzenia/1023607.html
 

·
CFO
Joined
·
2,888 Posts
Discussion Starter · #3 ·
I jeszcze jedno dłuższe info:

Starosta rozmawiał o kopalni

Koncern wydobywczy z Australii - Strzelecki Metals Limited, ma w planach wybudowanie w Myszkowie kopalni. Miałaby ona powstać już w ciągu najbliższych lat. Firma zainwestuje w to przedsięwzięcie ponad 300 milionów euro. Jeżeli kopalnia powstanie, będzie jedną z największych w historii naszego kraju zagranicznych inwestycji w Polsce. W czwartek z inicjatywy starosty myszkowskiego Mariana Wróbla, odbyło się w Starostwie spotkanie z australijskim inwestorem na temat prowadzonych prac badawczych i powstania kopalni.



Starosta myszkowski Marian Wróbel, żywotnie jest zainteresowany aktualnym stanem prac i zaawansowaniem inwestycji w naszym powiecie oraz dalszymi planami firmy. Spotkanie w sprawie kopalni odbyło się w Starostwie Powiatowym, w czwartek 16 lipca z inicjatywy starosty. Rozmowy z przedstawicielami koncernu Strzelecki Metals Limited, prowadził starosta myszkowski Marian Wróbel, a w spotkaniu uczestniczyli także: wicestarosta Jan Kieras oraz naczelnicy trzech merytorycznych wydziałów ze starostwa, a ze strony australijskiej: prezes Śląsko-Krakowskiej Kompanii Górnictwa Metali-prezes Strzelecki Metals Limited Wiesław Vic Bogacz wraz ze współpracownikami.

"Jako organ samorządu powiatowego, kierujemy się tym, aby prowadzić działania korzystne dla całej społeczności powiatu. Niewątpliwie kopalnia może mieć pozytywny wpływ na poziom życia społecznego na naszym terenie, stąd też jesteśmy jak najprzychylniej nastawieni do firmy, która zamierza podjąć tak wielką inwestycję. Jesteśmy gotowi do współpracy na terenie naszych gruntów" - mówi starosta Marian Wróbel.
Starosta podkreślał wolę owocnej współpracy z australijskim inwestorem, a ten z kolei że zależy mu na dobrej współpracy ze Starostwem. Słowa i deklaracje obu stron spotkały się z wzajemnym zainteresowaniem. Prezes Bogacz podkreślał, że jego wizyta u starosty jest podyktowana także sytuacją wokół przygotowanego przez Urząd Miasta w Myszkowie Planu Zagospodarowania Przestrzennego, w którym kopalnia nie została ujęta.

"Zaangażowaliśmy się w tym rejonie. Zainwestowaliśmy spore środki finansowe. Rezultaty prac są bardziej niż pozytywne. Jest możliwość zrobienia czegoś sensownego w rejonie Myszkowa, choćby zlikwidowania bezrobocia. W momencie otworzenia kopalni całkowicie zniknie problem bezrobocia w Myszkowie." - mówił Bogacz. "Problem bezrobocia w naszym powiecie to spory problem społeczny. Tym bardziej jesteśmy zainteresowani tym, co do zaoferowania ma w tym zakresie australijski inwestor. Jesteśmy zdecydowanie zainteresowani jaki jest stan prac i dalsze działania." - powiedział starosta Wróbel. "Można powiedzieć, że ten etap, który mamy za sobą, umożliwia wysnucie wniosków z całą pewnością można by myśleć o budowie kopalni." - odpowiedział na zainteresowanie starosty Vic Bogacz. W sumie zatrudnienie mogłoby znaleźć ok. 2,5 tys. osób przy samej kopalni, nie licząc przemysłu okołokopalnianego, ponadto możliwe będzie otwarcie szkoły o kierunku górniczym. Zatrudnieni będą musieli być także specjaliści z dziedziny górnictwa. Prace mogą znaleźć górnicy z terenu powiatu myszkowskiego, pracujący obecnie w odległej o wiele kilometrów kopalniach na Śląsku. Nie bez znaczenia może być także zastrzyk finansowy dla lokalnego sportu i kultury. "Korzyści ponadto, z kopalni będzie znacznie więcej, np. korzyści finansowe wynikające z opłat eksploatacyjnych. To są miliony złotych dla mieszkańców" - mówi Bogacz.

Jedyne takie złoże w Europie i jedno z największych na świecie

Spółka z "Kraju kangurów" jest właścicielem paru kopalń cennych metali. W powiecie myszkowskim Australijczycy wyłożyli na badanie złóż już blisko 15 mln zł, za które m.in. wykonali odwierty. Główny obiekt zainteresowania szefów australijskiego koncernu stanowią bardzo cenne myszkowskie złoża rud wolframu i molibdenu. Największe są pokłady molibdenu, których wielkość oceniana jest na 1,3 mld ton rudy. Są to, jak ocenił podczas spotkania ze starostą Wiesław Bogacz, prezes Strzelecki Metals Limited, pod względem zasobności siódme na świecie i jedyne złoże w Europie. Ich wielkość oraz jakość zdecydowanie pozytywnie zaskoczyły badaczy, gdyż spodziewano się złóż o trochę mniejszej skali i jakości. Wartość myszkowskiego złoża badała niezależna australijska firma badawcza. Europa jest także największym odbiorcą molibdenu, który obecnie importuje z Kazachstanu i Chin. Złoże myszkowskie zostało również zarejestrowane na światowej liście złóż. Poza dwoma metalami, które leżą w bezpośrednim zainteresowaniu zagranicznego inwestora pod Myszkowem występują także: miedź, ren, ind i duże złoża srebra. Choć dokładnie jeszcze nie znana jest zawartość pozostałych pierwiastków, to dla przykładu 1 gram renu (wykorzystywany w przemyśle lotniczym i elektronice) wart jest na światowych giełdach 350 dolarów, a złoża są większe z pewnością niż 1 gram na tonę. Dokładną ekspertyzę pod cele giełdy w Sydney przygotowuje Coffey Mining, firma consultingowa z Australii, która oceni wartość złoża, przychód możliwy do uzyskania z jego eksploatacji oraz wszelkie inne aspekty związane z przepływem pieniądza wokół przemysłu wydobywczego w Myszkowie. Raport ten powinien być znany za około miesiąc. Kopalnia ma być podziemna, a nie odkrywkowa jak uprzednio była mowa. Złoże ma charakter masywny, a to oznacza, że pokład który znajduje się wszędzie, jest wielką zmineralizowaną bryłą podziemną.

Wpływ na środowisko kwastią nadrzędną


Najważniejszy w budowie kopalni będzie niewątpliwie czynnik ochrony środowiska, dlatego na spotkaniu w starostwie poświęcono temu tematowi sporo uwagi.
"Za bardzo ważne uważamy kwestie związane z bezpieczeństwem środowiska. Zamierzamy bacznie kontrolować sprawy dotyczące uwarunkowań środowiskowych, mimo że według właścicieli firmy technologie wydobycia złóż są obecnie na bardzo wysokim poziomie i nie stanowią zagrożenia degradacji środowiska. Oczywiście, przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji z naszej strony, za niezbędne uważam przeprowadzenie konsultacji społecznych z mieszkańcami Myszkowa i okolic, którym należy przedstawić i wyjaśnić wszelkie aspekty działalności kopalni"- mówił starosta myszkowski Marian Wróbel.
Jak zapewniał prezes Bogacz, jego firma przywiązuje ogromną wagę do kwestii ochrony środowiska, zważając na bliskość Jury Krakowsko - Częstochowskiej oraz pokładów wód podziemnych. "Wszędzie tam gdzie funkcjonują kopalnie, kwestia ochrony środowiska jest priorytetowa i to jest naszym głównym celem. Jedną z metod jest np. budowa małych zbiorników osadowych." - mówił Bogacz.
Starostę Mariana Wróbla bardzo interesowało zagadnienie oddziaływania kopalni na środowisko naturalne.
"Na spotkaniu przed dwoma laty, jako samorząd wyrażaliśmy zaniepokojenie w związku z działalnością kopalni, kierując się opracowaniem firmy z Sosnowca na użytek Ministerstwa Środowiska. Trzeba jednak zaznaczyć, że ten materiał powstał na bazie ustaleń poczynionych w latach 80-tych. Od tamtej pory specyfika badań, jak i technologie stosowane przy tego rodzaju kopalniach, zostały znacznie rozszerzone i unowocześnione" - powiedział starosta Marian Wróbel.
Sosnowieckie Przedsiębiorstwo Robót Geologiczno-Wiertniczych przygotowało przed dwoma laty raport dla Ministerstwa Środowiska, z którego wynika, że istnieją zagrożenia dla środowiska. Wiesław Bogacz poddał druzgocącej krytyce ten raport, oceniając go jako "nieprzystający do rzeczywistości", mylący i wykonany archaicznymi metodami. Firma z Australii twierdzi, że wydaje jednak miliony złotych i ogromny nakład pracy na przeprowadzanie koniecznych badań środowiskowych. Najwięcej emocji budzi tzw. staw flotacyjny, czyli zbiornik służący do flotacyjnego uzyskiwania rudy. Duży zbiornik flotacyjny znajduje się np. w kopalni miedzi w Lubinie, gdzie roczny urobek to blisko 30 mln ton rudy rocznie. W Myszkowie plany obejmują wydobycie ok. 2-4 mln ton na początek. W związku z tym zbiornik ten byłby zdecydowanie mniejszy i jeden ze zbiorników byłby pod powierzchnią ziemi. Jak informował prezes Bogacz, uzyskany materiał po obróbce rudy molibdenu i wolframu w pełni nadaje się do wykorzystania w drogownictwie, co zniwelowałoby również konieczność składowania tych pozostałości. Koncepcja zakłada, że wyznaczony zostanie mały obszar pod zbiornik, w którym będzie odbywała się ciągła wymiana urobku. Zdaniem Bogacza, nie można w żaden sposób porównywać myszkowskiej kopalni do Lubina.
Ponadto zdaniem inwestora przy budowie kopalni brane pod uwagę na każdym etapie są kwestie ekologiczne. Ochrona środowiska będzie priorytetem przy tej inwestycji, a samorząd lokalny będzie miał możliwość uczestniczenia i współdecydowania na każdym etapie. Budżet na badania ochrony środowiska i badanie wpływu powstania kopalni na środowisko, będzie bardzo wysoki. Odnosząc się do kwestii wód jurajskich, prezes Bogacz zapewnił, że masyw skalny, w którym występują rudy jest pozbawiony wód jurajskich, a istnieją takie metody które pozwalają niwelować zagrożenia.
"Wkrótce zjadą eksperci z całego świata, którzy będą przeprowadzali analizy i ekspertyzy, głównie pod kątem ochrony środowiska." - zapowiada Wiesław Bogacz.
W lokalnym Planie Zagospodarowania Przestrzennego zakłada się przemysł i usługi. Teraz inwestor będzie składał w Urzędzie Miasta pismo odnośnie uwzględnienia w planie zagospodarowania przestrzennego przemysłu wydobywczego. Ma na to czas do 29 lipca br. Starosta wyraził chęć i wolę daleko idącej współpracy w tym zakresie i zapowiedział, że na etapie przygotowywania planu Starostwo odniesie się w sposób pozytywny co do ujęcia kopalni w planach zagospodarowania przestrzennego.
Inwestor poinformował, że część obiektów będzie zlokalizowana pod ziemią, część będzie w obrębie kopalni, a część może znajdować się zupełnie poza kopalnią, np. w obiektach pofabrycznych na terenie Myszkowa. Bogacz zagwarantował również, że po przyjęciu PZP podjęte zostaną dalsze rozmowy na temat obszaru ziemi, który zostałby wykupiony pod kopalnię. Przyszły właściciel kopalni stanąłby wówczas do przetargu na sprzedaż ziemi. Szczegóły i zakres zainteresowania będą znane po dokładnym poznaniu raportu ekonomicznego kopalni.
Na chwilę obecną wiadomo, że zdiagnozowano 100 mln ton rudy w najbogatszej części złoża, co wystarczyłoby na 30-letnie wydobycie. W tym roku wywiercone zostaną jeszcze dwa otwory dodatkowo, już ze specjalnymi badaniami pod cele górnicze i testy laboratoryjne.
Teoretycznie, zdaniem przedstawicieli ŚKKGM, można zakładać powstanie kopalni za kilka lat. "Jest to ogromna inwestycja, która z pewnością całkowicie odmieni losy tego regionu." - podkreśla Vic Bogacz.

http://www.powiatmyszkowski.pl/
 

·
Registered
Joined
·
127 Posts
A oto mój scenariusz:

w przyszłym roku lokalna społeczność, pod wodzą lokalnych pieniaczy, w tym działkowców na emeryturach i paru nawiedzonych ekologów wspieranych przez właścicieli iluś tam pobliskich domków jednorodzinnych, organizują lokalne referendum, które bez problemu wygrywają, bo ci co są za, dupy do urny nie ruszą, bo po co. Strzelecki może sobie wtedy co najwyżej wykopać staw i hodować leszcze.

I niestety jest to więcej niż prawdopodobna wizja. Jest to nieomal pewne.

Kto nie wierzy, niech popatrzy na los potężnej kopalni węgla brunatnego wraz z elektrownią która miała być realizowana w rejonie Gubina w Lubuskim. Złoża udokumentowane pod eksploatację, plany zagospodarowania gotowe, listy intencyjne i wstępne umowy podpisane. Referendum było parę tygodni temu, zwołane przez lokalnych pajacy, co to widzą szanse rozwoju w, za przeproszeniem, turystyce (majaczą o tym od lat; to już nawet śmieszne nie jest i wywołuje u mnie wzmożone ruchy perystaltyczne jelit). Wynik oczywisty. Losy gminy Brody i Gubin też zostały przesądzone - przez wiele lat będą opierały się na zbieractwie, prymitywnym bazarowym handlu na granicy oraz na prostych usługach (w tym seksualnych) dla Niemców.
Nic się zatem nie zmieni.

ps1.
A swoją drogą mam nadzieję, że władze i agendy województwa Lubuskiego / kraju odpowiedzialne za dystrybucję pieniędzy unijnych zablokują jakiekolwiek fundusze na rozwój tego regionu. Swoją szansę mieli - zmarnowali ją do cna. Niech więc zapierdalają po lasach i zbierają co wyrośnie; zdaje się zaczynać właśnie sezon na grzyby. No i zawsze to forma turystyki, na którą tak stawiają.

ps2.
W stosunku do inwestycji o strategicznym dla kraju znaczeniu, w szczególności o charakterze wydobywczym i energetycznym, państwo bezwzględnie powinno dysponować prawem weta przeciwko chimerom lokalnych władz i społeczności, które nie widzą nic poza własnym zapyziałem podwórkiem.
Oczywiście takim wetem musiałby się posługiwać odważny rząd (bo i narzędzie brutalne), nie ciapy. .. ale to już inna bajka.
 

·
Registered
Joined
·
1,316 Posts
Mieszkańcy jakiś wpływ mają, ale nie mogą wszystkiego. Miejmy nadzieje, że tego nie zrobią, bo tak naprawdę to sami sobie gola strzelą. Bo może akurat oni zostaną tam zatrudnieni? Kopalnia to nie tylko górnik, ale także część biurowa. Mieszkańcy powinni wykorzystać "jedną z największych inwestycji w historii naszego kraju". Trzeba wykorzystać to czarne złoto.
 

·
Registered
Joined
·
1,693 Posts
Dla mlodszych uzytkownikow forum spiesze z informacja ze temat kopalni pod Myszkowem traci juz nieco myszka. Pomysl jezeli dobrze pamietam ma juz z dziesiec lat (jak ktos ma dostep do archiwum GW, moze sobie tam poszperac w poszukiwaniu newsow) choc o ile pamietam ten jest pierwszy (przynajmniej z tych ktore mialem okazje zauwazyc) w ktorym wymienia sie jakiegos inwestora, wiec... moze jakas szansa na materializacje tego przedsiewziecia istnieje. Miejsca pracy na pewno sie przydadza, nie tylko dla Myszkowa, ale i Czestochowy ktora jak teraz zaczyna jezdzic do pracy do Radomska, bedzie miala jeszcze jedna "miejscowke" do dojazdow w przypadku uruchomienia kopalni. :)
 

·
Registered
Joined
·
199 Posts
Świetna wiadomość w związku ze zbadaniem złóż w Myszkowie. Nie wiedziałem że prace są tam tak zaawansowane. Fajnie byłoby jakby budowa kopalni szybko się rozpoczeła ale pewnie tak szybko nie będzie jeśli nie w ogóle. Złoże miedzi na przedgórzu sudeckim również jest polimetaliczne. Oczywiście głównymi są Cu, Ag, Pb i to się oczywiście produkuje w zakładach KGHM PM S.A Niestety bardzo wiele cennych metali m.in Molibden, Nikiel, Osm, Rtęć nie są otrzymywane i wraz z odpadami kierowane na staw osadowy lub rozpraszane w gazach i pyłach. Prowadzi się jakieś badania na ten temat ale jak to zwykle jest, nic co innowacyjne nie jest wprowadzane do produkcji. Złoża Lubińsko-Głogowskie są głęboko położone co oczywiście zwiększa koszty do tego te płytsze systematycznie ubywają i trzeba schodzić głębiej. Obecnie kopalnie sięgają głębokości ok. 1350 m a w przyszłości mogą zejść głębiej nawet do 2km! W związku z czym złoże Myszkowskie jest bardzo atrakcyjne. Gdyby Australijczycy a wierzę w to, zastosowali do otrzymywania metalii nowoczesne metody hydrometalurgii to mogą zarobić krocie. Milardy złotych więcej mógłby zarobić KGHM PM S.A otrzymując wszystkie bezsensownie tracone metale w toku produkcji. Trzymam kciuki za powodzenie inwestycji. :cheers:
 

·
CFO
Joined
·
2,888 Posts
Discussion Starter · #9 ·
PaulKremer z forum myszkow.info donosi: "Dziś w Gazecie Myszkowskiej można znaleźć artykuł o ubiegłej sesji Rady Miasta. Jak zwykle sporo szumu, ale okazało się, że radni przyjęli też (według mnie bardzo potrzebną i trafną) uchwałę o zagospodarowaniu Pól Będuskich- a co najważniejsze- uwzględniono tam przemysł wydobywczy. Jest to w zasadzie zielone światło dla inwestora. Mam nadzieje, że się szybko o tym dowie i rychło podejmie kolejne kroki zmierzające do budowy. " Ulga, bo podobno wielu się sprzeciwiało:)
 

·
Registered
Joined
·
1,274 Posts
Byłbym dość ostrożny z porównywaniem tej kopalni ze wspomnianą tutaj odkrywkową kopalnią węgla brunatnego.

Po pierwsze. Metoda głębinowa to chyba coś innego wielka dziura w ziemi zżerającą praktycznie dwie całe gmniny.
Po drugie. Rudy rzadkich i drogich metali mają niewiele wspólnego z unijnymi limitami emisji CO2.

Zupełnie oddzielną kwestją jest fakt, że od dawna się o tym mówi, ale jakoś mało konkretnie robi, jeśli to takie wspaniałe i cenne złoże.
 

·
CFO
Joined
·
2,888 Posts
Discussion Starter · #11 ·


Kopalnia się opłaci

Australijska firma konsultingu technicznego Coffey Mining opracowała studium koncepcyjne dotyczące złóż metali pod polami będuskimi


Coffey Mining opracowała studium koncepcyjne dotyczące złoża wolframu molibdenu i miedzi zlokalizowanego pod polami będuskim w Myszkowie. Raport potwierdził wcześniejsze, obiecujące kalkulacje.

- Wydobycie całego znanego obecnie złoża szacowanego na 726 milionów ton rudy potrwałoby około 100 lat. Przeprowadzanie kalkulacji ekonomicznej na tak długi okres nie jest praktyczne więc raport Coffey Mining koncentruje się jedynie na centralnej części złoża zawierającej około 100 mln ton i programie wydobycia na pierwsze 20 lat - mówi Andrew Zemek, dyrektor europejskiego projektu Strzelecki Miting Ltd związanego ze złożem w Myszkowie i jego okolicach.

- Jeżeli chodzi o stronę finansową, to kopalnia jest nadzieją na pozbycie się przez gminę trosk finansowych i rozwiązanie problemu bezrobocia. Z drugiej strony trzeba mieć też świadomość pewnych uciążliwości związanych z sąsiedztwem kopalni - mówi burmistrz Myszkowa Janusz Romaniuk.

Najbardziej zaniepokojone budowa kopalni są osoby mieszkające w sąsiedztwie pół będuskich. Niektórzy jawnie sprzeciwiają się inwestycji, inni, choć maja obawy, wiedzą, że jest to dl miasta wielka szansa.Koszt inwestycji szacowany jest na 427 milionów dolarów, z czego 224 mln na budowę kopalni i 203 mln na budowę zakładu wzbogacania rudy. Wydobycie rudy planowane jest na poziomie od 5 do 7 milionów ton rocznie (dla porównania KGHM Lubin wydobywa rocznie 30 mln ton). Okres eksploatacji przyjęty do rachunku ekonomicznego wyniesie więc 17-20 lat.

- Nie znaczy to, że kopalnia zostanie po tym okresie zamknięta. Jakiś horyzont trzeba jednak przyjąć, bo nie sposób przeprowadzać kalkulacji ekonomicznej w nieskończoność - twierdzi Zemek.

Budowa kopalni może ruszyć już za 4-5 lat. Przekazanie do eksploatacji nastąpiłoby po około 2 latach. W pobliżu kopalni powstanie zakład przetwórczy. Jego miejsce nie jest na razie ustalone. Kopalnia produkować będzie trzy oddzielne koncentraty: molibdenu, miedzi i wolframu. Zmielona skała, po odzyskaniu metalu, składowana będzie w zbiornikach odpadów poflotacyjnych. Studium przewiduje, że 73 proc. tych odpadów trafi do do pustych wyrobisk kopalni.

- Takie rozwiązanie jest bardzo przyjazne dla środowiska, gdyż zmniejsza zapotrzebowanie na stawy osadowe na powierzchni - wyjaśnia Zemek.

Kopalnia powstanie na głębokości od 200 m do 800 m. Wywóz urobku będzie się odbywał szybem pionowym, a transport maszyn i urządzeń oraz zaopatrzenia kopalni w materiały, poprzez spiralny tunel. Całkowita powierzchnia zbiorników osadowych w ciągu 20 lat istnienia kopalni wyniesie jedynie 56 ha. Może to oznaczać kilka mniejszych zbiorników. Starsze będą zamykane i rekultywowane, a nowe otwierane. Powierzchnia zbiornika odpadów poflotacyjnych Żelazny Most w KGHM Lubin wynosi ponad 1400 ha.

Studium zawiera szereg zaleceń i rekomendacji, co do przeprowadzenia dalszych szczegółowych badań w różnych dziedzinach, w tym środowiskowych, hydrologicznych, metalurgicznych itp. Niezbędne są również dalsze wiercenia w celu bardziej precyzyjnego zdefiniowania kształtu złoża.
 

·
Dear Donald, Yours Ever
Joined
·
32,092 Posts

·
Registered
Black cats matter
Joined
·
6,444 Posts
Już za PRLu robili badania i cały czas wykrywają te złoża, więc dopóki nie zobaczę realnego zaangażowania inwestora i rozpoczęcia inwestycji to artykuły z DZ i innych gazet nie będą mnie ruszać.
 
1 - 13 of 13 Posts
Top