SkyscraperCity banner

1 - 20 of 108 Posts

·
Registered
Joined
·
68 Posts
Discussion Starter #1
Witajcie,
jestem nowym użytkownikiem na forum. Od dłuższego czasu tylko przeglądałem i czytałem, ale ostatnio postanowiłem dołożyć swoją cegiełkę.
Chciałbym w tym wątku pokazać Neapol i okolice z punktu widzenia kogoś, kto spędził w tym mieście kilka miesięcy i chciałby tam co jakiś czas wracać. Będę tu umieszczał zdjęcia zrobione przeze mnie i przez moją żonę, zrobione w czasie kilku pobytów.
Mam nadzieję, że spotkam się z pozytywnym odzewem i, jeżeli taki będzie, będę sukcesywnie umieszczał zdjęcia z krótkimi opisami ulubionych miejsc.

Pozdrawiam,
Paweł

A teraz najważniejsze - zdjęcia:
Na pierwszy ogień pójdzie Via Partenope - ulica która (pod różnymi nazwami) ciągnie się wzdłuż Zatoki Neapolitańskiej. Są na niej głównie ekskluzywne hotele i restauracje. W jednym z nich przebywał Henryk Sienkiewicz, o czym informuje stosowna tablica. Na Via Partenope znajduje się również średniowieczny zamek Castel dell'Ovo. Ulica ta jest jednym z popularniejszych miejsc spacerowych, przewijają się tu tłumy ludzi, późnym latem można kupić gotowaną kukurydzę, a jesienią pieczone kasztany. Niektórzy uprawiają jogging, są i tacy, co próbują uprawiać nordic walking, lecz są często informowani przez przechodniów, że zgubili narty ;)

Rzeczony zamek:


Widoki z tegoż:







Promenada:





Na horyzoncie Capri:


W oddali widać dzielnicę Mergellina, którą jeszcze odwiedzimy:



 

·
foto-ml.pl
Joined
·
17,298 Posts
NEAPOL! :bow:
Dla wielbiciela Italii , czyli dla mnie, Neapol jest kwintesencją włoskości ;)
Co prawda byłem tam tylko raz i to na krótko ale na pewno kiedyś wrócę. Niesamowite położenie, niesamowity tłok, niesamowity brud ale też nieziemski klimat miasta :D

Wielkie dzięki za zdjęcia i czekam z niecierpliwością na więcej :cheers:
 

·
kween
Joined
·
3,825 Posts
No właśnie, Neapol ostatnio cieszy się niechlubną sławą miasta niezwykle brudnego, ale po tych pierwszych kilku zdjęciach nic takiego nie widać. Jak to z tym jest, flemsky?
 

·
foto-ml.pl
Joined
·
17,298 Posts
^^Też ;) Ale jednak moim zdaniem nie ma bardziej włoskiego miasta od Neapolu.
Wszystkie na północ od Rzymu się nie liczą, mimo swojej urody, atmosfery i co jeszcze dusza zapragnie. Stolica mi osobiście nie przypadła do gustu, bo IMHO poza Watykanem i zabytkami z czasów cesarstwa niewiele ma do zaoferowania.
A Neapol pokonuje wszystkich w przedbiegach swoim położeniem. Przecież zatoka neapolitańska jest jednym z cudów świata ;)
 

·
Registered
Joined
·
68 Posts
Discussion Starter #7
No właśnie, Neapol ostatnio cieszy się niechlubną sławą miasta niezwykle brudnego, ale po tych pierwszych kilku zdjęciach nic takiego nie widać. Jak to z tym jest, flemsky?
Nie jest to zbyt czyste miasto. Co jakiś czas faktycznie pojawia się problem z wywozem śmieci (nota bene zajmuje się tym Camorra). Kiedy byłem w Neapolu na przełomie 2008/2009, a później 2009/2010, akurat był względny porządek i śmieci na ulicach nie zalegały.
Chociaż z drugiej strony, rzadko widuje się tam psy, a co za tym idzie rzadko widuje się kupy na chodnikach - choćby we Wrocławiu jest to straszna plaga.
 

·
hipp-E
Joined
·
10,987 Posts
^^Też ;) Ale jednak moim zdaniem nie ma bardziej włoskiego miasta od Neapolu.
Wszystkie na północ od Rzymu się nie liczą, mimo swojej urody, atmosfery i co jeszcze dusza zapragnie. Stolica mi osobiście nie przypadła do gustu, bo IMHO poza Watykanem i zabytkami z czasów cesarstwa niewiele ma do zaoferowania.
A Neapol pokonuje wszystkich w przedbiegach swoim położeniem. Przecież zatoka neapolitańska jest jednym z cudów świata ;)
To prawda, ale miasto to przecież nie tylko położenie. Dla mnie kryterium uznania miasta za reprezentanta, w tym wypadku włoskości, będzie przede wszystkim kultura/architektura, a więc Toskania i Rzym. Mediolan, Bolonia już dużo mniej. Neapol jest bardzo "południowy", ale nie nazwałbym go wyznacznikiem włoskości. Podobne klimaty można znaleźć w Atenach, Lizbonie i Istanbule.
 

·
Registered
Joined
·
68 Posts
Discussion Starter #10
Cieszę się, że moja propozycja spotkała się z aprobatą. Przed nami jeszcze dużo zdjęć z Neapolu i okolic. Lecimy dalej. :banana:

Spod Castel dell'Ovo wyruszamy wzdłuż zatoki w kierunku portu. Mijamy park zamieszkały przez bezdomnych, potem port jachtowy, przystań promów lokalnych i trafiamy na Stazione Marittima (dosł. Stacja/Dworzec Morska/i). Wybudowana w latach '30 XX wieku w ramach robót publicznych - jest trochę monumentalnych budynków w centrum pochodzących właśnie z tamtego okresu. Obecnie cumują tu głównie statki wycieczkowe, które przez cały rok odwiedzają miasto.


Bywają tu żaglowce


Ze wspomnianego wcześniej Molo Beverello odpływają promy pasażerskie, kursujące do okolicznych atrakcji (Capri, Ischia, Sorrento itp.)


Odwróćmy się od morza, zobaczymy Castel Nuovo - symbol dawnej świetności miasta. Powyżej, górujące nad miastem Castel Sant 'Elmo i Certosa di San Martino - znajdujące się w pięknej dzielnicy Vomero, którą jeszcze odwiedzimy. :)




Castel Nuovo w całej okazałości. Wchodzimy do środka!


Staziona Marittima i Molo Beverello.


Na prawo widać fragment przystani jachtowej i Palazzo Reale (Pałać Królewski). W Pałacu kiedyś zasiadali Burbonowie, teraz znajdują się tam urzędy i muzea. Integralną częścią Pałacu jest Teatro San Carlo - najstarszy teatr operowy we Włoszech.


Po lewej stronie widać fragment Teatro San Carlo. Po prawej charakterystyczna kopuła Galleria Umberto I - wzorowane na mediolańskiej Galleria Vittorio Emanuele II.


Galleria widziana z placu Trieste e Trento. Widać też fragment Teatro San Carlo.


Kopuła od środka.


Podłogi zdobione są pięknymi mozaikami - niestety często zniszczonymi. Galeria zachowała swoją pierwotną funkcję - znajdują się w niej ekskluzywne sklepy i kawiarnie, są też hotele. Oprócz tego można tam kupić coś od ulicznych handlarzy. Moje ulubione miejsce w Galerii to sklepik ze świeżymi Sfogliatellami, nigdzie w Neapolu nie jadłem smaczniejszych. Trzeba tylko uważać, bo często równa posadzka służy młodzieży za boisko do gry w piłkę. Każde miejsce - galeria, plac przed kościołem czy ulica pełna sklepów - jest dobre do grania w piłkę ;)





Wracamy na Piazza Trieste e Trento, możemy tutaj wsiąść w autobus którejś z linii E, która kluczy w wąskich uliczkach Centro Storico.


Za nami zaś Piazza Plebiscito - miejsce najważniejszy wydarzeń w mieście, tutaj zorganizowano plebiscyt w 1860, którego wynik zdecydował o przyłączeniu Królestwa Obojga Sycylii do tworzącego się państwa.


Po lewej Palazzo Reale.


Na dzisiaj to tyle, wkrótce kontynuacja naszej wirtualnej wycieczki :)

Pozdrawiam!
 

·
Banned
Joined
·
15,355 Posts
Neapol można albo kochać albo nienawidzić... albo to i to na raz. Ja tak właśnie miałem podczas wizyty. Najpierw aż mnie odepchnęło, brud i ogólny nieporządek jest jednak tak wielki jak jego sława w świecie. W pewnym momencie pobytu stwierdziłem, że Unia Europejska ze względu na stan sanitarny miasta powinna je wykluczyć, izolować a na neapolitańczyków nałożyć kwarantannę. Walające się śmieci nawet na najbardziej reprezentatywnych ulicach i placach, góry nieposprzątanych śmieci, zaniedbane parki... a obok tego ten nieuchwytny czar. Zwłaszcza na wzgórzach, gdzie nieco czyściej. Choć i wąskie zaułki centrum także mają to "coś". Oczywiście o ile ktoś kocha Włochy.
Na pewno warto pojechać i zobaczyć. Ja z całą pewnością wrócę do Neapolu. A teraz chętnie pooglądam nowe fotki!
 

·
Polska wielonarodowa!!
Joined
·
4,089 Posts
W każdym mieście jest zarówno syf i bród jak i piękno i estetyka. Jak pierwszy raz w życiu byłem w Londynie kilka lat temu to też widziałem sporo smieci na ulicach i zaniedbanych budynków, a mimo wszystko wiadomo, że cały Londyn tak nie wygląga. Polskie miasta przecież też nie zawsze grzeszą porządkiem i estetyką(mimo, że z roku na rok jest coraz lepiej to wciąż jeszcze psie kupy się na trawnikach spotyka), a mimo to nikt ich syfem nie nazwie. Tak samo powinno być z Neapolem, tak jak mój znajomy, który był w Neapolu powiedział, że miasto może i brudniejsze niż np. Mediolan, to jednak może się spodobać każdemu, i jak raz ci się ono spodoba to znaczy, że jszcze nie raz chcesz je zwidzić;)
 

·
Registered
Joined
·
7,409 Posts
Bylem w Neapolu - to miasto to dla mnie kompletna porazka - Afryka w Europie, nie obrazajac Afryki.

Sa ladne miejsce i zaulki - nie przecze, ale to miasto nie do zycia i w stanie kompletnego rozkladu.
 

·
Neen, man!
Joined
·
3,893 Posts
Poki co nie bylo mi dane goscic w Neapolu, wiec z checia bede watek sledzil, zwlaszcza, ze w ostatnim czasie miasto ma szalenie slaby PR w zwiazku z "kryzysem smieciowym" tak ochoczo nakrecanym przez media oraz tworczosci m.in. Saviano, ktory w sposob dosc szczegolowy opisal metody dzialania Camorry.

Na poczatek pytanie, podobno (tak slyszalem tu i owdzie) Neapol nie do konca lubi sie z Rzymem, moze ktos bardziej rozeznany w temacie ten watek rozwinac?

I kilka slow odnosnie zdjec, poki co polozenie Neapolu przypomina mi nieco Ankone, jednak to zupelnie inna skala, ot takie luzne zestawienie z tym co jako tako znam. ;)
 

·
midnight talker
Joined
·
3,185 Posts
nie ma zadnej nienawisci ani rywalizacji z rzymem, najwieksza nienawisc do rzymu wystepuje na polnocnej prowincji, czesto jest ona nakrecana politycznie przez lege, mozna mowic o pewnej rywalizacji rzym mediolan czyli stolica polityczna i kulturowa vs stolica gospodarcza jednak i ona ma inny charakter niz rywalizacja warszawy z reszta polski. w rzymie jak i w pozostlych czesciach wloch jest raczej odrobina pogardy do neapolu i niechlujstwa z jakim sie kojarzy, odwrotnych negatywnych uczuc jednak nie ma.

zdjecia bardzo ladne :cheers: widze ze obfociles rejony bardziej wielkomiejskie i reprezentacyjne usytuowane nad sama zatoka i charakteryzujace sie XIX wiecznymi gmachami, prawdziwa masakra w neapolu sa dzielnice hiszpanskie, ciasno upchane, biedne i niebezpieczne juz od czasow ich powstania, zapuszczales sie w tamte rejony?

(Ograniczona Odpowiedzialnosc Ortograficzna)
 

·
Registered
Joined
·
68 Posts
Discussion Starter #16
^^ Mieszkałem w Centro Storico (zdjęcia wkrótce), więc trochę pochodziłem po różnych ciekawych miejscach. Mimo, że wydawać by się mogło, że jest tam niebezpieczne i za każdym rogiem czai się ktoś żeby dać nam w głowę i zabrać dobytek, w czasie moich nocnych powrotów (nawet i o 3) nikt mnie nie zaczepiał. Znajoma, która w Neapolu mieszkała kilka lat, mówiła, że tylko raz jej ukradli torebkę (numer ze skuterem), a raz ją ktoś zaczepiał, ale nie dochodziła o co mu chodziło tylko wzięła nogi za pas ;)

Dzielnicy hiszpańskiej (Quartieri Spagnoli) specjalnie nie zwiedzałem. Bywałem na obrzeżach, oglądałem z góry, ale do środka się nie zapuszczałem. Byłem raz, w poszukiwaniu mieszkania, nie dla siebie. Zadzwoniliśmy w sprawie ogłoszenia (było na jakąś kobietę), potem spotkał się z nami facet, zaprowadził nas do mieszkania. Było po remoncie, ładne, jasne, miało taras na dachu (niedostępny dla wynajmujących), dwie łazienki, nową kuchnię - jak na Neapol było naprawdę dobre. Był tylko jeden haczyk - facet miał w tym mieszkaniu biuro. Rozmawialiśmy z nim w tym biurze, wielkie drewniane biurko, obok stolik, skórzana kanapa i fotele, dalej witryna na książki (bez żadnej książki...). Na biurku miał tylko gazetę, kompa nie posiadał. Twierdził, że był prawnikiem. My stwierdziliśmy między sobą, że był z mafii - więc już się z nim nie kontaktowaliśmy, bo cholera wie, co to za trefne miejsce, może jakaś przykrywka?
Z drugiej strony, wspominana znajoma, mieszkała w Quartieri Spagnoli i bardzo dobrze to wspominała. Miała dobry kontakt z sąsiadami, sklepikarzami. Zawsze ktoś zagadał, witali ją na ulicy. Może to tak jak z warszawską Pragą? Inaczej to wygląda z zewnątrz a inaczej od środka.

Moim zdaniem najgorsze dzielnice Neapolu to ościenne wielkie osiedla - np. Secondigliano. Wybudowane w latach '70 i '80, miały szybko rozwiązać problem braku mieszkań. Teraz te dzielnice są siedliskiem różnych dziwnych zachowań.
Jeśli ktoś oglądał Gomorrę, to rozpozna - polecam wybrać się na wirtualną wycieczkę ;)
Oprócz tego nieciekawie jest koło głównej stacji kolejowej - Napoli Centrale. Rejon zamieszkany przez, nie koniecznie legalnych, imigrantów, słynący z prostytucji i kontrabandy.
 

·
wartości
Joined
·
18,041 Posts
Świetny wątek - zapowiada się rewelacyjnie, jeśli flemsky - przy okazji dogłębnie i systematycznie pokazanego miasta - ubarwi nam oglądanie swoimi ciekawymi historiami i ciekawostkami. Dodaję do subskrypcji!
 

·
Registered
Joined
·
68 Posts
Discussion Starter #19
Witajcie,
dotychczas pokazywałem Neapol z tej ładniejszej strony. To nie znaczy, że miejsca dzisiaj prezentowane uważam za brzydkie. Są niestety bardzo zaniedbane i głównie kojarzone z Neapolem.
Chciałbym dzisiaj pokazać zdjęcia z Centro Storico (Stare Miasto), które w całości zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Zdjęcia, które dzisiaj pokaże są fotograficznym zapisem jednego ze spacerów po mieście. Był wyjątkowo ładny styczniowy dzień i po deszczowych dniach postanowiłem wyjść z domu i porobić trochę pamiątek. Wybrałem się wtedy również na zwiedzanie podziemi Neapolu.
Według słów przewodniczki praktycznie pod całym starym miastem są podziemia, głębokie na kilkadziesiąt metrów. Pochodzą one z czasów, kiedy Grecy założyli miasto. Wulkaniczny tuf służył im do budowy mieszkań - tam gdzie budowano dom, wydobywano tuf na powierzchnię i nad tą "dziurą" - piwnicą - stawiano budynek. Wiele lat później wykorzystano podziemne wyrobiska do budowy akweduktu, podobno sięgał aż do Rzymu (trochę mnie to zaskoczyło, nie wiem ile w tym prawdy). Kiedy już miasto się przeobraziło, czerpano wodę z akweduktu przez studnie, które pozostały od czasów starożytnych. Czasem te studnie służyły za przejścia dla rabusiów. Niestety (skądś to chyba znamy...) Neapolitańczycy wrzucali do studni śmieci i po jakimś czasie woda była tak skażona, że nie dało się jej używać. Ostatecznie studnie zasypano.
Ale historia podziemi Neapolu na tym się nie skończyła. W czasie II wojny światowej mieszkańcy w obawie przed nalotami bombowymi zeszli do podziemi i mieszkali tam przez dłuższy czas. Dzisiaj podziemia stanowią głównie atrakcję turystyczną, odbywają się też tam wystawy i przedstawienia teatralne, można też pod ziemią zawrzeć związek małżeński. Gdyby ktoś kiedyś wybierał się do Neapolu, to polecam odwiedzić Podziemia Neapolu.
Jeszcze jedna ciekawostka związana z podziemiami Neapolu. W czasie wykopalisk, które towarzyszyły badaniom podziemi natrafiono na fragment muru z czasów rzymskich. Okazało się, że odkryto resztki antycznego amfiteatru mogącego pomieścić kilka tysięcy widzów. Przypuszcza się, że pochodzi on z czasów Nerona, niewykluczone, że prezentował on tam artystyczną część swojej duszy. Dokładniejsze badania wykazały, że części amfiteatru stanowią część nowszej tkanki miasta. W czasie wycieczki dowiedziałem się, że na mojej ulicy arkady nad ulicą były podporami rzeczonego amfiteatru, teraz stanowiły element budynków mieszkalnych.
I tak własnie jest w Neapolu, stare miesza się z nowym, pod ulicami są podziemia, a jeszcze niżej tunele metra, i wszystko tak stoi i oby stało jak najdłużej.

A teraz zdjęcia:

"Moja" ulica - strada dell'Anticaglia






Pranie, pranie... W Neapolu ciągle ktoś coś pierze i suszy. Nawet w czasie deszczu suszą, tylko nakrywają pranie folią.
















Przemieściłem się w stronę portu (Via Nuova Marina). Na Wezuwiuszu śnieg.




Gdyby iść cały czas tą ulicą, to doszło by się do Stazione Marittima i dalej...




Nad miastem góruje Castel Sant'Elmo




Piazza del Mercato, są tu różne sklepy i sklepiki, można kupić wózki i rowerki, wiadra i leżaki, różne różniste.






Musicie mi wierzyć, że kopuła tego kościoła była zdobiona bardzo ładną kolorową mozaiką. ;)




Tu chyba czegoś brakuje...






Ryby i owoce morza najlepiej kupować w Neapolu w sklepach rybnych (Pescheria). Na zewnątrz, lub w "garażu", stołach w lodzie leżą ryby, rybki i różne mięczaki, w wiadrach moczą się muszelki (jak ktoś lubi). W okolicach południa albo przerwy obiadowej towar się zazwyczaj kończy, trzeba więc iść rano. Towar jest tam świeży, a przechodząc koło takiego sklepu nie czuć znanego z polskich miast "zapachu" sklepu rybnego.
Miecznik stracił głowę.








Tu z powrotem w Centro Storico. Niech nikogo nie zmylą barierki, nawet na takiej uliczce trzeba uważać na skutery.




Pojeździło by się






Pamiętacie mini autobus, który stał na Piazza Trieste e Trento? Spotkałem go w akcji.



Musiałem wejść na próg, żeby zrobić mu miejsce. Warzywniak nie ustąpił.




Stary kościół






Ale skutery lśnią w słońcu




Placyk, wyjątkowe miejsce - ale o tym opowiem wkrótce.




Znów moja ulica, te arkady to resztki dawnego pałacu Avellinów. Z resztą fragment pałacu stanowił część budynku mieszkalnego na moim podwórku.






To wspominany fragment amfiteatru




A tu znów "mój pałac" ;)






A na ostatnim piętrze "moja komnata"




Wspomniany fragment pałacu






Na Via dei Tribunali, jednej z ważniejszych ulic w mieście, koło zejścia do podziemi. Na tej ulicy są najlepsze pizzerie :)



I tyle na dzisiaj,
Pozdrawiam!
 

·
Registered
Joined
·
2,613 Posts
Nie byłem nigdy w południowych Włoszech, ale patrząc na te fotki, przyznaję rację Włochom z północy, że od Rzymu na południe zaczyna się Afryka. Czekamy na więcej!
 
1 - 20 of 108 Posts
Top