SkyscraperCity banner

1 - 20 of 75 Posts

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #1
Przyszła kolej na kolejny wakacyjny urlop i kolejne wakacyjne odkrycia.

Zasadniczym celem wyprawy był Berlin, niejako przy okazji - wykorzystując przebyty dystans - Hamburg a chcąc podzielić ponad 800 kilometrów drogi powrotnej na dwa etapy, założyliśmy międzylądowanie w Dreźnie.

Ostatecznie jednak, z uwagi na bardziej korzystną ofertę hotelarską, dzień powrotu tj. niedziela 12 sierpnia, został przeznaczony na Drezno wespół z Lipskiem gdzie miało miejsce 'miedzynocowanie'.

BERLIN

Były to powtórne odwiedziny po majowym weekendowym wypadzie i Berlin nie zawiódł jako miejsce do którego warto wracać.

Jednocześnie pobyt ten nastroił do przeprowadzenia pewnego rodzaju podsumowania i nie ma w tym momencie potrzeby powtarzać powtarzających się nagminnie opinii o mieście z jednej strony porytym bliznami i doświadczonym przez historię a z drugiej świeżym, pełnym życia, ducha, dynamicznym, młodzieżowym etc. etc. bo każdy już to kilka razy czytał.

Dopowiem jedynie, że Berlin sprawił po tych powtórnych odwiedzinach wrażenie miasta niezwykle gościnnego, turystycznego, leniwego i wyluzowanego...czyli w sumie nic odkrywczego :)

Powiedzenie "Arm aber Sexy" jest jak najbardziej trafne i to w charakterze wabika. Berlin bowiem zachwyca konkretnymi obiektami tudzież powoli obszarami miasta, które nawołują do ściągania czapek z głów ale nie oto w nim chodzi.
Berlin pokazuje albowiem, że niedoskonałości można przekuć w sukces i z powodzeniem sprzedać, że ze swoich ułomności można uczynić atuty, że trabant jest cool a dziury w zabudowie i bloki wokół tylko nadają klimatu :)

Berlin okazał się miastem, które pomimo monumentalnych przebłysków jest nad wyraz przyjazny, wyluzowany i hmm ... kameralny.

To naprawdę niesamowite, że w tak ogromnej aglomeracji można się poczuć już pierwszego dnia w 100% swobodnie tak jakby przez 7 dni w tygodniu trwał weekend i mieć świadomość, że bez względu kim się jest, miasto to i tak przywita z otwartymi ramionami.

Można to poczytać tak za wadę jak i zaletę ale Berlin sprawia wrażenie miasta eventowego, takiego gdzie naprawdę nie liczą się sztywne reguły wyznaczające parametry atrakcyjności miasta tylko atmosfera; takiego które mówi "pieprzyć to, mamy własny pomysł na siebie i ludzie nas kochają mimo niedoskonałości" :)

Ale dość tego teoretyzowania, czas na zdjęcia.

Będzie bardzo typowo bo Kreuzberg, Wedding, Kottbusser Tor i tym podobne okolice zaliczyliśmy w maju gdy podróżowaliśmy bez aparatu :-( a tym razem założeniem było odwiedzenie znajomych, tych najbardziej znanych rejonów.

To też stanowi o wyjątkowości Berlina.

Już postanowiliśmy, że wracając z zagranicznych wojaży zawsze wykorzystamy okazję aby wpaść na noc do Berlina i obejrzeć znajome kąty i poczuć się swojsko, jak już praktycznie w domu :)

1.

To właśnie pierwsze skojarzenie z Berlinem. Z jednej strony Reichstag i dzielnica rządowa a z drugiej piknik, na trawie, piwo i wszechobecny luz :)
Świetna przestrzeń publiczna pod jednym z najważniejszym z budynków Republice Federalnej Niemiec.




2.

Paul-Löbe-Haus i okoliczna fontanna/trawnik.



3.

Świetne jest to połączenie oficjalnego charakteru miejsca z piknikową, leciutką atmosferą przestrzeni okalających obiekty rządowe



4.

Za drzewami schowała się ambasada Szwajcarii

 

·
SkyGuy
Joined
·
989 Posts
Zapowiada sie ciekawie. Cieszy mnie to, ze w koncu ktos odebral Berlin bez przesadnych pozytywnych lub negatywnych emocji. To miasto jest takie jak w skrocie napisales i tak tez funkcjonuje :)
Zestaw miast w wycieczce super, szczegolnie uciesze sie z Lipska.
 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #4
Świetny zestaw miast. Czekam na kolejne zdjęcia. Na razie perspektywa "leżącego piknikowicza" :)
Bo właśnie pobyt w Berlinie najlepiej jest zacząć od koca i piwa w tej okolicy. Zawsze też można przebiec się po świeżo lane do knajpy na drugą stronę ulicy biegnącej obok Reichstagu (w kierunku Bramy B.) - dwupasmówka ta pozbawiona jest pasów i przechodzi się po prostu wszędzie, nawet pod okiem stojącej czasem w pobliżu policji. To nas urzekło od samego początku ;)

5.

Leniwego etapu ciąg dalszy



6.

Okolica tętni życiem a ściślej sjestą. Tam chyba po prostu cały czas mają niedzielę :) W tle stacja metra, korespondująca wyglądem z pobliskim gmachami i betonowymi nadbrzeżami; co najciekawsze, taki mix zieleni, surowej architektury oraz wody, stworzył nad wyraz przyjazną okolicę.



7.



8.

Budynek Reichstagu jest już tak znany, że załapał się w ilości wręcz symbolicznej. Tu akurat dosłownie zza żywopłotu ustrzelony.

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #5
9.

A to już dzielnica rządowa i wijąca się tamże Szprewa, którą co kilkadziesiąt sekund przepływają mniejsze lub większe jednostki pływające wypełnione turystami. Okolica zdecydowanie otwarta na ludzi. Po drugiej stronie charakterystyczny Marie-Elisabeth-Lüders-Haus, który to budynek jest chyba ciągle rozbudowywany.



10.

Widoczne tablice z krzyżami upamiętniają - o ile dobrze pamiętam - ofiary nieudanych prób przedostania się na drugą stronę Muru Berlińskiego.

W tym momencie warto podkreślić, że w Berlinie zwraca uwagę znakomite wykorzystywanie historii (oznakowanie miejsc, tablice informacyjne) tak aby z jednej strony w odpowiedni dla tej materii sposób o niej mówić i ją pokazywać ale z zaraz też tak aby wykorzystać tkwiący tutaj potencjał turystyczny co po ilości wycieczkowych statków i autobusów City-Tour chyba udaje się osiągnąć :)



11.

Jeszcze mały powrót na bardziej stały ląd.



12.

I znowu w kierunku wody.

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #7
17.

W tle budynek dworca ale nie idziemy w tę stronę...



18.

Tylko idziemy pod domek Angeli ;)



19.

Gdzie z kolei trwa jakiś umiarkowanie gwałtowny protest. Za chwilę sprawdzimy co jest na rzeczy.



20.

A póki co jeszcze jedno spojrzenie na rejony gdzie zaczeliśmy.

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #8 (Edited)
21.

Sprawdzamy bliżej manifę.



22.

Postulaty zostały też rozwieszone między pobliskimi drzewami.



23.



24.

Reprezentacyjny "Hotel Adlon" czyli trafiamy w okolice bramy Brandenburskiej i Pariser Platz.

W kadrze złąpany został pan przybijający wizy/pieczątki z okresu West i Ost Berlina, generujący całkiem spore kolejki choć przebijają go chyba pod tym względem panowie w amerykańskich mundurach przy Checkpoint Charlie, pozujący do zdjęć za parę euro.

Taki lokalny odpowiednik misia z Krupówek ;)

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #11
^^

Domek to swoista pieszczotliwa przenośnia ;) aczkolwiek należałoby uściślić co to za budynek zgodnie z powyższą właśnie informacją.
Inna kwestia, że mijałem kilka razy budynek z linka i do głowy by mi nie przyszło aby szukać tam mieszkania P. Kanclerz. Bardzo ciekawa informacja.
Prędzej bym założył, że ma dworek albo willę w spokojnej dzielnicy na obrzeżach miasta a tu proszę :)

25.



26.

fragment kontrowersyjnego budynku ambasady Stanów Zjednoczonych.



27.

Skok w boczną ulicę.



28.

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #12
29.

Spacer brzegiem Szprewy w kierunku Wyspy Muzeów.



30.

A że po drodze kusiło wszechobecne słodkie lenistwo, leżaki, woda, statki, ładne widoki i napoje chłodzące to a aparacie przypomnieliśmy sobie dopiero na Potsdamer Platz ;)



31.

Słońce spłatało tu małego figla.




32.

W kadrze złapały się charakterystyczne berlińskie rury oplatające centralną dzielnicę.

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #13
33.

Masa tego kica w parkach, zaroślach i po trawnikach ;)



34.

Pomnik poległych żołnierzy Armii Czerwonej.



35.



36.

I znowu jesteśmy w rejonie Pl. Poczdamskiego tyle, że pora inna.

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #16
45.

Następnego dnia miał miejsce wypad w kierunku dzielnicy Charlottenburg ale z pewnych przyczyn z wycieczki jest raptem kilka zdjęć.

Ta część Berlina sprawia wrażenie bardzo uporządkowanej, zamieszkałej głownie przez ustatkowane warstwy społeczne aczkolwiek z drugiej strony - siłą rzeczy - nie czuć tego świeżego klimatu ze wschodniej strony na rzecz pewnego rodzaju konserwatywnej atmosfery (jak na Berlin) które to odczucie wzmaga architektoniczna strona gdyż wśród obiektów/handlowo usługowych dominuje architektura lat 70/80.

Poszyte jest to elegancją bo nadal skoncentrowane są tam najbardziej eleganckie sklepy a zabudowa - choć bywa, że trąci myszką - świadczy o tym, że Berlin Zachodni był w tym czasie enklawą dobrobytu i europejskiego rozwoju w tej części kontynentu.

Specyficznym łącznikiem między obszarem na południe od Potsdamer Platz gdzie mięliśmy hotel a Charlottenburg, jest niepozorna na tym odcinku Kurfürstenstraße gdzie gdzie w biały dzień zaobserwować można kwitnący rynek usług ulicznych.

45.

Ale przeskakujemy to i lądujemy od razu w 'konkretnej' okolicy bo przy Wittenbergplatz



46.

Gdzie stoi najsłynniejszy bodajże dom handlowy w Berlinie czyli słynny KaDeWe



47.

O ile się nie mylę, ten obiekt kryje stację metra



48.

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #18
53.

Nie, to nie jest zbłąkane zdjęcie z Potsdamer Platz ;)



54.

Dworzec Zoo który w ostatnich latach dość mocno stracił na znaczeniu.



55.



56.

Haus der Kulturen der Welt

 

·
Registered
Joined
·
283 Posts
Discussion Starter #19
57.



58.

Wcześniej miałem na płaszczyźnie architektonicznej mieszane uczucia co do tego obiektu, krytycznie oceniając monotonię i nonszalancję w gospodarowaniu cennym miejscem ścisłego centrum ale teraz stwierdzam, że pasuje do tego miasta i po prostu robi wrażenie.
Zresztą niezła bzdura z tą nonszalancją.
W końcu to Berlin :)



59.

Przywiało nas na Friedrichstraße a konkretnie pod Friedrichstadtpalast - jeden z ciekawszych berlińskich obiektów pozostawionych w spadku przez DDR.



60.

Gdzieś za rogiem.

 
1 - 20 of 75 Posts
Top