SkyscraperCity banner

1 - 20 of 63 Posts

·
Moderator
Joined
·
13,625 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)
Wiosna idzie, więc można zacząć drugi wątek rowerowy.
Wypad do Munster w Nadrenii Północnej - Wesfalii, w lipcu 2011, był związany z 20 rocznicą partnerstwa miast Lublin-Munster, udało mi się na niego załapać, a dzięki temu że dostałem zgodę na zabranie ze sobą roweru (jechaliśmy autokarem), to miałem szansę nie tylko na zwiedzenie jednej z rowerowych stolic Niemiec (ostatnio palmę pierwszeństwa dzierży Freiburg im Breisgau na południu kraju), ale też na wycieczki w teren, jedną po Munsterlandzie, a drugą do wschodniej Holandii, dzięki temu, że mieliśmy kwity na darmowe przejazdy nie tylko na transport miejski, ale i pociągi w całym regionie.


1. Zjazd z autostrady A1.


2. Dojazd do obwodnicy miasta, po obu stronach asfaltowe CPR.


3. Pojawia się pierwsza infra rowerowa.


4.


5. Munster. Po rozdzieleniu wszystkich po gospodarzach ruszamy z goszczącą mnie koleżanką do centrum. W sumie to fajnie wyszło, bo okazało się że koleżanka jest ze Świdnika (w M. była na projekcie) i że mamy wspólnych znajomych :D
 

·
Moderator
Joined
·
13,625 Posts
Discussion Starter #2 (Edited)
6. Munster.


7. Szeroka trasa rowerowa biegnąca po wschodniej stronie Zamku. Jedna z nielicznych ddr z asfaltu w tym mieście.


8.


9. Windhorststrasse, deptak biegnący ze starego miasta do dworca kolejowego. Z dedykacją dla tych, którzy uważają że wywalenie samochodów z ulic powoduje upadek handlu.


10. Bahnhofstrasse i dworzec główny w Munster.
 

·
I am the passenger
Joined
·
5,611 Posts
O, Munster! Bardzo przypadło mi to miasto do gustu, jest dowodem na to, że odbudowa powojenna nie musi koniecznie zabijać ducha miejskości. Nasza przewodniczka po Munster twierdziła, że w tym mieście jest dwukrotnie więcej rowerów niż mieszkańców - i szczerze mówiąc, dałbym jej wiarę!
 

·
Moderator
Joined
·
13,625 Posts
Discussion Starter #6 (Edited)
16. Munster. Tunel pod linią kolejową.


17. Po drugiej stronie dworca znajduje się m.in. przystanek autobusów międzynarodowych.
[/URL]

18. Kolejna z niewielu ddr asfaltowych.


19.


20.
 

·
Moderator
Joined
·
13,625 Posts
Discussion Starter #7 (Edited)
21. Munster. Po drugiej stronie dworca jest jeszcze większy parking rowerowy. W tym czerwonym budynku ponoć jest nawet wielopoziomowy dla rowerów.


22.


23.


24. Wracamy na drugą stronę linii kolejowej i na Windhorststrasse.


25.
 

·
Byś Obwieś
Joined
·
1,746 Posts
O ile Niemcy są ciekawe i warto tam jeździć to Holandia jest miejscem gdzie jedynie można się spalić zielskiem, bo ilekroć tam byłem, tylekroć odkrywałem, że tam nie nic kompletnie do roboty. Nawet piwo jest ze dwa razy droższe niż w Belgii czy Niemczech (za 3 piwa płaciłem rok temu 18 euro...)
 

·
Neen, man!
Joined
·
3,893 Posts
O ile Niemcy są ciekawe i warto tam jeździć to Holandia jest miejscem gdzie jedynie można się spalić zielskiem, bo ilekroć tam byłem, tylekroć odkrywałem, że tam nie nic kompletnie do roboty. Nawet piwo jest ze dwa razy droższe niż w Belgii czy Niemczech (za 3 piwa płaciłem rok temu 18 euro...)
WOW, nie wiem jakie ty piwa pijasz i do jakich lokali zaglądasz ale ktoś ładnie cię wyciulał, nawet utrechcki Olivier, który jest stosunkowo drogą knajpą ze sporym wyborem świetnych piw (głównie belgijskich) nie ma piwa za 6€, chyba tylko Rochefort jest w takim przedziale cenowym... :lol:
 

·
Byś Obwieś
Joined
·
1,746 Posts
W Amsterdamie byliśmy, wcześniej byłem w Eidhoven. Te piwo to chyba to co piszesz, ale nie jestem pewny, to było jakiś holenderski sikacz. Belgijskie i niemieckie piwa są zdecydowanie lepsze.

Nudny do wyrzygania kraj, tylko palić trawsko tam można.
 

·
hipp-E
Joined
·
10,991 Posts
Holandia jest miejscem gdzie jedynie można się spalić zielskiem, bo ilekroć tam byłem, tylekroć odkrywałem, że tam nie ma nic kompletnie do roboty.
Nudny do wyrzygania kraj, tylko palić trawsko tam można.
:lol: Sorry, ale musiałem.



Więcej tu i to jeśli chodzi tylko i wyłącznie o sam clubbing.
 

·
S919 (Opava) - Gliwice
Joined
·
2,705 Posts
O ile Niemcy są ciekawe i warto tam jeździć to Holandia jest miejscem gdzie jedynie można się spalić zielskiem, bo ilekroć tam byłem, tylekroć odkrywałem, że tam nie nic kompletnie do roboty. Nawet piwo jest ze dwa razy droższe niż w Belgii czy Niemczech (za 3 piwa płaciłem rok temu 18 euro...)
OMG :nuts:


Przeciętny Polak po to jedzie do NL i to dostaje :lol:;)
 

·
Neen, man!
Joined
·
3,893 Posts
@marcin954: holenderski sikacz (przeciętna masówka) leją w knajpach po ~2€ w standardowych szklankach 0.33, po ~3€ (w porywach do czwórki) za półitrowy kufel. Więc jeżeli zapłaciliście po 6€ za sikacza to ktoś na was zrobił niewiarygodny kant. Rochefort bodajże w zeszłym roku uzyskał miano najlepszego piwa trapistów i jest warzony w niewielkim klasztorze na południu Belgii, więc to daje obraz skąd taka wysoka cena. Następnym razem polecam mniej "zielska palić", bo mimo monotonnych landszaftów w Holandii jest co robić. ;)
 

·
Byś Obwieś
Joined
·
1,746 Posts
No chyba ktoś nas w barze przerobił... Nie wiem sam teraz.

Co do kwestii robienia czegoś w Holandii, to na latanie po dyskotekowych baletach jestem zdeczko za stary, tym bardziej po gejowskich a takich tam co niemiara. Z palenia zielska mówiąc oględnie wyrosłem dekadę temu więc nie ma tam dla mnie nic do roboty. Zawsze jak jadę do kraju samochodem, to czy to ja czy ktokolwiek inny kto prowadzi staramy się jak najszybciej Holandię przejechać z uwagi na policję, która lubi zatrzymać samochody na angielskich blachach i czepiać się o byle gówno na które nigdzie indziej nikt nie zwraca uwagi. Policja wie, że samochodami na angielskich blachach jadą Wschodni Europejczycy. Niemcy, Belgowie tego nie robią.

Także nie - kraik zielska, gejów i wszechobecnej nudy. Nikt po nic innego tam nie jedzie, bo tam zwyczajnie nic innego nie ma.
 

·
hipp-E
Joined
·
10,991 Posts
Nie chciałbym rozwalać wątku khan_tengri, kontynuowaniem offtopa, ale po Twoim ostatnim wpisie jeszcze bardziej intryguje mnie czym według Ciebie jest brak nudy, jaki jest jej antonim w kontekście holenderskim. Jakie konkretnie warunki muszą być spełnione, by tej nudy nie było. Bo to, że jesteś uprzedzony łatwo da się wywnioskować z powyższych wpisów. Ciekawi mnie jednak Twoja własna definicja braku nudy. Rozumiem już, że używki + imprezy = nic się nie dzieje. Zakładam też, że oferta kulturalna Amsterdamu: 100 muzeów, około 150 teatrów i trudna do zliczenia ilość barów i kawiarni też nie da rady, by przełamać nudę. Co zatem jest w stanie ją pokonać? ;)
 

·
Moderator
Joined
·
13,625 Posts
Discussion Starter #18
Nie chciałbym rozwalać wątku khan_tengri, kontynuowaniem offtopa, ale po Twoim ostatnim wpisie jeszcze bardziej intryguje mnie czym według Ciebie jest brak nudy, jaki jest jej antonim w kontekście holenderskim. Jakie konkretnie warunki muszą być spełnione, by tej nudy nie było. Bo to, że jesteś uprzedzony łatwo da się wywnioskować z powyższych wpisów. Ciekawi mnie jednak Twoja własna definicja braku nudy. Rozumiem już, że używki + imprezy = nic się nie dzieje. Zakładam też, że oferta kulturalna Amsterdamu: 100 muzeów, około 150 teatrów i trudna do zliczenia ilość barów i kawiarni też nie da rady, by przełamać nudę. Co zatem jest w stanie ją pokonać? ;)
Może chodzi o to że przestrzeń w Holandii jest bardzo dopieszczona, w przeciwieństwie np. do Polski. Ja w sumie za dużo tego kraju to nie widziałem, ale to co będzie na zdjęciach często wygląda jak ulica z bajki czy klocków Lego, a nie real. W Polsce trudno się nudzić bo na każdym kroku coś cię wq... :D reklamy, brud, gargamele i potworki, przestrzeń zdominowana przez motoryzację itd.
 

·
Moderator
Joined
·
13,625 Posts
Discussion Starter #19 (Edited)
26. Munster. Windhorststrasse na ostatnim odcinku jest deptakiem, ale z pewnymi wyłączeniami. Dla rowerzystów naturalnie pełna wolność.


27. Ścisłe centrum Munster to deptaki i nowoczesna architektura.


28.


29.


30.
 
1 - 20 of 63 Posts
Top