SkyscraperCity banner

1 - 20 of 666 Posts
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #1
W ramach wstępu:
Podstawowe informacje o Nowej Soli:
Powierzchnia 21,56 km²

Liczba mieszkańców (2004)
- liczba ludności 40 616
- gęstość 1883,9 os./km²


Nowa Sól jest położona w południowej części województwa lubuskiego, na lewym brzegu Odry na obszarze zachodniej części Wzgórz Dalkowskich (Pradoliny Barycko-Głogowskiej).
Miasto ma status gminy miejskiej i jest stolicą powiatu nowosolskiego; liczy 41 tysiące mieszkańców. Jest trzecim pod tym względem miastem w województwie – większymi ośrodkami są Gorzów Wielkopolski i Zielona Góra.Zaraz po Nowej Soli są Żary,Słubice, Żagań. Od sąsiednich ośrodków dzieli ją odległość:

* Zielona Góra – 23 km
* Gorzów Wielkopolski – 135 km
* Wrocław - 133 km
* Legnica - 81 km
* Jelenia Góra - 129 km
* Głogów - 34 km
* Leszno - 80 km
* Poznań - 119 km
* Słubice - 107 km

Obecnie Nowa Sól jest jednym z ośrodków przemysłowych. Istnieje tutaj wiele przedsiębiorstw które działają w branży budowlanej, metalowej, maszynowej, elektrotechnicznej, spożywczej. Do niedawna miasto była znaczącym ośrodkiem przemysłowym w kraju. Działały tutaj firmy z branż takich jak włókiennicza, metalowa, odlewnicza, spożywcza, obuwnicza, skórzana, maszynowa. W mieście istniały jedne z największych przedsiębiorstw:
-nieistniejące:
* Nadodrzańskie Zakłady Przemysłu Lniarskiego "Odra", późniejsza Nowosolska Fabryka Nici „Odra”,
* Zakłady Metalurgiczne „Dozamet”,
* Nowosolskie Zakłady Obuwia „Junior”,
* Fabryka Kotłów ”Fakot”,
* Zakłady Metalowe Przemysłu Lniarskiego „Metalen”,
* Nowosolskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowo-Mostowych „Dromost”.

Istniejące i dobrze sobie radzące na rynku:
* Nowosolskie Zakłady Jajczarskie „Ovopol”,
* Zakład Produkcji Opakowań z tektury litej „Karton-Pak”

Bezrobocie na przełomie XX i XXI wieku sięgało niemal 46%, obecnie w powiecie wynosi ono 20%, a w samym mieście Nowa Sól ok.10-12%. Niestety wciąż dość duża część zarejestrowanych bezrobotnych, działa w szarej strefie, mimo że na rynku pracy jest dużo wolnych miejsc.


Nowa Sól znana jest też z produkcji krasnali ogrodowych, w latach największej prosperity było takich zakładów kilkaset(łącznie ok.400!!!), obecnie jest nieco ponad 50.

Struktura powierzchni

Według danych z roku 20026, Nowa Sól ma obszar 21,56 km², w tym:

* użytki rolne: 40%
* użytki leśne: 13%

Miasto stanowi 2,8% powierzchni powiatu.
Źródła:pl.wikipedia.org, www.nowasol.pl, www.tygodnikkrag.pl

Największe inwestycje ostatnich lat w Nowej Soli(opiszę i wkleję zdjęcia w następnych postach):
Nazwa firmy-branża-kraj pochodzenia firmy

Funai Electronic-elektroniczna-Japonia
Zatrudnienie:350
Docelowo:1000-1200

NORD-metalowa-Niemcy
Zatrudnienie:110
Docelowo:200

BCC-motoryzacyjna-Francja
Zatrudnienie:20

JADIK-meblowa-Polska
Zatrudnienie:eek:k.200
Planowane:300

AB FOODS-spożywcza-Wielka Brytania
Zatrudnienie:eek:k.160
Docelowo:250-500

VOIT-wyroby z metali(motoryzacyjna)-Niemcy
Planowane zatrudnienie:70(I etap)-240(II etap)

Jost Polska-motoryzacyjna-Niemcy
Planowane zatrudnienie:conajmniej 100

Utescheny Polska-motoryzacyjna-Niemcy
Planowane zatrudnienie:20

Gedia Assembly Poland-motoryzacyjna
Planowane zatrudnienie(wraz z isniejącym zakładem):conajmniej 1000

Groclin i Fatsa(spółka-córka Groclinu):eek:k.600

Inwestycje poza strefą:
Zastal Transport-serwis MAN-a
Gedia-motoryzacyjna(650 osób)

Łącznie:
zatrudnione ok.:2090
planowane łącznie:3730

A co wkrótce?
3 hotele(2 przetargi na ziemię rozstrzygnięto).
2 hipermarkety(budowlany i spożywczy)
Basen
rozbudowa parku rekreacyjnego

O reszcie będę na bieżąco informować :)


Miłego śledzenia wątku :)
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #2
Wpisy o inwestycjach:

Nowa Sól może mieć basen szybciej niż my
Maja Sałwacka

Już w przyszłym roku będziemy mogli wykąpać się w basenie. Ale w tym, który wybuduje prezydent Nowej Soli. W mieście pojawią się także dwa hipermarkety i sieć hoteli. Jednym z nich ma być Leroy Merlin.

Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli chce wybudować basen. Obiekt z pływalnią, zjeżdżalniami i saunami ma przypominać wielkością ten, który został wybudowany kilka lat temu w Żarach. Ma być nowoczesny i ekonomiczny. Basen powstanie w zachodniej części miasta - przy budowanym węźle krajowej S3 i południowej obwodnicy miasta [nieopodal stacji Orlenu i Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych "Spożywczak" - przyp. red.].

Obiekt będzie składał się z 25-metrowego basenu pływackiego (z sześcioma torami) oraz o połowę mniejszego basenu do nauki pływania. Uzupełnią go zjeżdżalnie, wanny do hydromasażu, gejzery i dysze wodne oraz basenik dla maluchów. Obok dwie sauny, sala fitness, siłownia, gabinet masażu i bar tzw. mokrej stopy. Pływalnia będzie miała także swoją widownię na ponad 120 osób. Na piętrze nad basenem mają pojawić się kręgielnie, kawiarenki i pokoje zabaw dla najmłodszych.

Basen powstanie w malowniczym zakątku rzeki Czarna Struga. Latem otwarty będzie także basen odkryty (o powierzchni 150 m kw.) - służący głównie do nauki pływania dla najmłodszych.

Sprzedadzą ziemię, będzie na basen

Miasto samo sfinansuje budowę basenu. Szacuje, że obiekt uda się postawić już za 20 mln zł. Pieniądze uda się wygospodarować, sprzedając siedmiohektarową działkę w pobliżu drogi S3, graniczącą z basenem. - To świetna lokalizacja, blisko najważniejszych węzłów drogowych, przecinających korytarz północ-południe z korytarzem wschód-zachód. Nie ukrywamy, że chcemy sprzedać ją pod dwa hipermarkety - budowlany i spożywczy. Za ziemię możemy dostać nawet 20 mln zł. To w całości pokryje budowę basenu - opowiada Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.

A przetarg na sprzedaż ziemi miasto ogłosi już na początku września. Działką miały się interesować Auchan oraz budowlany Leroy Merlin. Potem miasto chce jak najszybciej ogłosić drugi przetarg na budowę basenu. Pływalnia ma być gotowa pod koniec przyszłego roku.

Zielona Góra ma marzenia w rozmiarze XXL

Do budowy większego basenu od lat przymierzają się władze Zielonej Góry. Tu magistrat planuje jednak duży kompleksu sportowo-rekreacyjny. Prezydent miasta Janusz Kubicki ogłosił drugi już przetarg na projekt i budowę aquaparku oraz hali widowiskowo-sportowej. Pierwszy został oprotestowany i unieważniony. Kubicki liczy, że tym razem uda mu się podpisać umowę i inwestycję zakończy w ciągu dwóch lat. Na ten cel radni w wieloletnich wydatkach inwestycyjnych miasta zabudżetowali 120 mln zł. Z tego 40 mln zł chcą dostać z funduszy unijnych.

Hotelowy boom

Na trzyhektarową działkę, na której powstanie basen, prezydent chce wpuścić także prywatnych inwestorów, którzy wybudują hotel, sieć obiektów gastronomicznych i ożywią teren pod względem turystycznym. Z budową kolejnego hotelu w mieście (trzygwiazdkowego) ruszy na początku września Robert Dowhan, biznesmen i zielonogórski radny PO.

- Miasto prężnie się rozwija, grzechem byłoby tu nie zainwestować - tłumaczy Dowhan, który chce postawić hotel w centrum miasta przy ul. Zjednoczenia, tuż obok Szkoły Muzycznej, niedaleko nowosolskiej promenady. - Obiekt wpisze się w charakter zabytkowej dzielnicy, ale będzie miał nowoczesny wygląd m.in. przeszkloną windę. Hotel z salą konferencyjną i czterdziestoma pokojami ma pomieścić ok. 80 turystów.

Rok na ruszenie z budową kolejnego hotelu ma także poznańska firma Geopol, która niedawno wygrała przetarg na dzierżawę ponaddwuhektarowej działki koło strefy ekonomicznej. Hotel ma powstać nieopodal wjazdowego ronda do Nowej Soli. Gościć ma biznesmenów i pracowników strefy ekonomicznej. Inwestor, jeśli wybuduje obiekt, będzie mógł go kupić. Jeśli nie zrobi tego w ciągu trzech lat, słono za to zapłaci i straci ziemię. - Już raz sprzedaliśmy grunt w środku miasta. Inwestor obiecywał, że szybko go zagospodaruje. Ale słowa nie dotrzymał. Dlatego jesteśmy ostrożni - opowiada Wadim Tyszkiewicz. - Hotel jest potrzebny. Dziś biznesmeni z nowosolskich firm śpią w Zielonej Górze, muszą organizować tam także szkolenia. Po co dojeżdżać, skoro taką bazę można zrobić na miejscu? To może być nasz atut.

Przy hotelu mają stanąć restauracje, całodobowy sklep, a także dom weselny i stacja benzynowa. Prawdopodobnie przeniesie się tam stacja BP, a w jej miejscu powstanie salon samochodowy.

Nowa Sól rośnie w siłę

Nowa Sól coraz prężniej się rozwija. Z pracą nie ma problemu. W przyszłym roku w strefie ekonomicznej (z 50 hektarów zajęte jest już ponad 60 proc.) ruszą cztery duże nowe fabryki oraz cztery mniejsze. W sumie zaoferują 1,5 tys. miejsc pracy. W 2013 r. pracować będzie tu ponad 5 tys. osób.

- Nowa Sól ma opracowany plan rozwoju na pięć lat. Za wcześnie, żeby odtrąbić sukces. Na razie jesteśmy po prostu biednym miastem. Nasze wpływy do budżetu są blisko trzykrotnie mniejsze niż w Zielonej Górze. Ale powoli stać nas na więcej. Najważniejsze, że mieszkańcy mogą w mieście zarobić - opowiada Tyszkiewicz.

W 2013 Nowa Sól będzie mieć także jeden z najpiękniejszych portów w Polsce. Do tego czasu zostanie oczyszczony kanał, przywrócona żegluga. Po Odrze będą kursować statki turystyczne. Port ma być perełką turystyczną województwa.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra
http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,5265422,Nowa_Sol_moze_miec_basen_szybciej_niz_my.html


Zdjęcie lotnicze miejsca, gdzie mają powstać basen i centra handlowe.


Tak ma wyglądać hotel 4-gwiazdkowy, który powstanie w Nowej Soli. Wybuduje go Robert Dowhan, zielonogórski radny.


Dobre :D A Kubicki i tak powie ze on ma inny, lepszy pomysł na inwestycje :D


Ziemia dla sieci handlowych
Carrefour i Tesco chcą kupić grunt przy budowanym zjeździe z trasy ekspresowej S3 w kierunku Wrocławia.
Budowa zjazdu z trasy S3 postępuje coraz szybciej. Trzeba będzie wykarczować kawałek pobliskiego sosnowego lasku, a tuż obok prawdopodobnie stanie duży hipermarket.
Jeszcze w kwietniu radni miasta będą uchwalać studium kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta, nad którym od dawna główkuje architekt miejska Iwona Kubacka-Kazieczko. W studium zapisane będą dwie lokalizacje pod hipermarkety: nieopodal strefy ekonomicznej i hotelu Złoty Łan oraz przy budowanym zjeździe z trasy S3, koło ,,Spożywczaka''. Ale przedstawiciele sieci handlowych zainteresowani są praktycznie tylko tą drugą lokalizacją. Nieoficjalnie wiemy, że zabiegają o to developerzy działający w imieniu Carrefoura i Tesco.

Dylematy

Sieci handlowe stawiają warunek: chcą kupić dziś. Gwarancji, że kupią za dwa lata, nie chcą udzielać. Bo wtedy sytuacja może być zupełnie inna. Ale miasto też stawia warunki: oprócz wielkiego marketu ma tam powstać kompleks rekreacyjny z hotelem i restauracjami. Ziemi na to będzie pod dostatkiem, a przemawia za tym także specyfika miejsca. Bo na odcinku S3 między Sulechowem i Nową Solą to jedyny tak duży obszar, gdzie będzie można zatrzymać się na dłużej, zjeść obiad czy nawet przenocować.
reklama

- Stoimy przed dylematem, czy sprzedawać to już dziś - mówi prezydent Wadim Tyszkiewicz. - Ryzyko jest duże, bo jeśli dziś sprzedamy ziemię np. za 10 mln zł, to nie wiadomo, czy za dwa lata dostalibyśmy więcej, czy raczej mniej.
- Zastanawiamy się, jaką umową obwarować sprzedaż ziemi, by nie było sytuacji, że ktoś kupi ziemię i potem w myśl świętego prawa własności wybuduje tylko to, co chce - mówi Tyszkiewicz.

Ankiety

Pieniądze ze sprzedaży ziemi miasto chciałoby przeznaczyć na budowę niewielkiego basenu sportowego, który potencjalnie też miałby sąsiadować z kompleksem handlowo-rekreacyjnym przy zjeździe z S3. Ale tylko potencjalnie. Bo władze miasta zastanawiają się, czy nie rozpisać ankiet wśród mieszkańców, by to oni wypowiedzieli się, gdzie powinien ewentualnie stanąć basen.

Tymczasem nikt nie reflektuje na ziemię pod mniejsze markety na terenie Dozametu. Na razie gruzowisko po wyburzonych halach fabrycznych w śródmieściu czeka na kupca. Nowa Sól rozwija się dziś w takim tempie, że inwestorów interesują tylko duże sklepy. Ostatni teren pod supermarket miasto sprzedało w listopadzie 2002 r. przy ul. Staszica, gdzie dziś stoi Kaufland.
Michał Iwanowski
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070411/POWIAT10/70410026

Jak dla mnie bomba :D
Tymbardziej ze Wadim o takim scenariuszu mowil od ladnych paru lat i spelnia sie niczym w doskonalym scenariuszu :)
Niedlugo zabieram sie do obszernego watku o nowosolskich inwestycjach, ale bedzie potrzebny czas na jazde rowerem-poczatek maja bedzie dobrym na to okresem. A jest ich bardzo duzo.
Oprocz strefy sa to:piekny deptak, osiedle mieszkaniowe, renowacje parkow, fontann i elewacji w duzej czesci miasta, przebudowy ulic, budowa ronda(to juz zrealizowane) i realizowane(takze oprocz strefy) przepiekny port z bulwarem, malym amfiteatrem, kladka na portem, odnowa terenu reakreacyjnego Kacza Gorka i Kociego Stawu, Muzeum Krasnala(!!!), kolejne inwestycje mieszkaniowe i hotelowe, dalsza rozbudowa deptaka(-u??), renowacja dworca PKP(w czesci juz zrealizowana), budowa S3 i renowacja lini kolejowej Nowa Sol-Rzepin. Oraz to co sie dzieje na strefie.
Jak sami widzicie dzieje sie duzo, tymbardziej mysle ze jezeli uda mi sie zrealizowac to na co mam nadzieje, Nowa Sol bedzie zaslugiwac na osobny watek :)
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #3 (Edited)
Kompleks nr 1


Obszar strefy:100,49 ha
Możliwość zakupu:59,55 ha


FUNAI ELECTRIC

Ze strony Funai o inwestycji w Nowej Soli:
[...]

Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o polskim akcencie, jaki pojawia się przy okazji kolejnego przedsięwzięcia Funai związanego z dynamicznie rozwijającym się rynkiem telewizorów LCD. Mowa tu o wybudowanej w ubiegłym roku w Nowej Soli fabryce telewizorów LCD. Inwestycja o wartości 17,4 mln euro już w tej chwili osiągnęła moc produkcyjną na poziomie 100 tys. telewizorów miesięcznie, a docelowo będzie ich 200 tys. Fabryka Funai w Nowej Soli to nie tylko umocnienie pozycji Polski, jako europejskiego potentata w dziedzinie produkcji telewiorów LCD, ale dodatkowy impuls do dynamicznego rozwoju gospodarczego regionu. Najbliższe plany produkcyjne zakładają powstawanie w fabryce w Nowej Soli także innych urządzeń elektronicznych powszechnego użytku. Jakich? Wśród nich będą na pewno takie, które służą do zapisywania na różnych nośnikach ruchomego obrazu o najwyższych parametrach oraz do jego odtwarzania, w tym także obrazu HD o wysokiej rozdzielczości.







Zatrudnienie:350
Docelowo:1000-1200
NORD

Ze strony NORD-a o inwestycji w Nowej Soli:

NORD Napędy Zakłady Produkcyjne w Nowej Soli należą do najnowocześniejszych fabryk koncernu, produku*jących wały i koła zębate oraz prowadzących montaż i serwis napędów. Polska już dzisiaj należy do najważniejszych nabywców napędów firmy Getriebebau NORD, dlatego też większa część tych produktów przeznaczona jest bezpośrednio na rynek polski. Park maszynowy jest przykładem najnowocześniejszej technologii, wszystkie maszyny wyposażone są w automatyczne podajniki mate*riału surowego i odbiór gotowych części. Od obsługujących je pracowników wymagana jest nie tylko wiedza w zakresie obróbki mechanicznej metalu, ale także informacje z zakresu informatyki, dlatego też cały czas przechodzą oni intensywne szkolenie z zakresu obsługi i programowania maszyn sterowanych cyfrowo.




Zatrudnienie:110
Docelowo:200
BCC

Ze strony BCC o inwestycji w Nowej Soli:

Firma bcc Polska została założona w 2000 roku z inicjatywy dwóch rodzinnych firm europejskich o podobnym profilu. Jesteśmy firmą, która produkuje i sprzedaje pojazdy (samochody jak i przyczepy) wyposażone do sprzedaży bezpośredniej, pojazdy reklamowe oraz nadwozia wielkogabarytowe typu grand-volume.




Zatrudnienie:eek:k.20
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #4
JADIK

Ze strony firmy Jadik o inwestycji w Nowej Soli:

W maju 2005r.firma "JADIK" powołała Spółkę "JADIK" z o.o. i uruchomiła produkcję w nowym budynku zakładu znajdującym się w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Nowej Soli. Nowy i nowoczesny park maszynowy pozwala produkować nasze wyroby na wysokim poziomie jakościowym i wzorniczym. Od początku działalności naszej spółki współpracujemy z kontrahentami z krajów UE, gdzie nasze krzesła i fotele cieszą się powszechnym uznaniem. Wyroby naszej firmy są eksportowane do Holandii. W Polsce również można znależć nasze wyroby, które idealnie pasują do firm, banków, restauracji i eleganckich sklepów.



Zatrudnienie:eek:k.200
Planowane:300
AB FOODS

http://www.tygodnikkrag.pl/pl/aktualnosci.php?action=show&id=3879&fraza=food

Hinduskie sosy z Nowej Soli


- Musimy dołożyć wszelkich starań, by nowosolska fabryka stała się najlepszym zakładem spożywczym w Polsce – zaznaczył Georg Weston prezes grupy ABF
W ogromnym namiocie ustawionym 2 kwietnia na placu przed zakładem ABF zgromadzili się dyrektorzy koncernu z Wielkiej Brytanii, menadżerowie nowosolskiego zakładu, jego budowniczowie, projektanci, przedstawiciele miejscowych urzędów i prezydent miasta. Po ponad dwóch latach przygotowań zakład stanął w nowosolskiej strefie w całej swej okazałości. Nadszedł więc czas na jego uroczyste otwarcie. Poprzez deszczową tego dnia pogodę brytyjscy goście czuli się... jak u siebie w domu. Zgromadzonych w namiocie gości zaskoczył Andrew Mayhew, angielski dyrektor zarządzający ABF, który kilka pierwszych zdań powiedział po polsku. Podziękował w ten sposób wszystkim Polakom za pomoc i wsparcie przy tworzeniu inwestycji.

Dlaczego Nowa Sól?

Dlaczego wybraliśmy Polskę? - zadał sobie pytanie A. Mayhew - Po podjęciu decyzji o przeniesieniu produkcji z Walii rozważaliśmy kilka alternatywnych rozwiązań. Zastanawialiśmy się nad budową nowego zakłady w Anglii lub tworzeniem go na Dalekim Wschodzie. Ostatecznie do gustu z wielu powodów przepadła nam Polska – zaznaczył.

Wyjaśnia, że zdecydowało doświadczenie, jakie firma miała na polskim rynku. Projekt był również uzasadniony ekonomicznie ze względu na lokalizację w strefie ekonomicznej. Wpływ na wybór kraju miała łatwa komunikacja z Wielką Brytanią. Samochód ciężarowy może bowiem dotrzeć na wyspy w ciągu doby. W Polsce jest też kadra doświadczona w sektorze spożywczym. Łatwo u nas również jest zdobyć składniki potrzebne ABF do produkcji sosów.

- Na Nową Sól zdecydowaliśmy się ze względów: komunikacyjnych, znaczny potencjał siły roboczej, możliwość rekrutacji pracowników o wysokich kwalifikacjach – wymieniał A. Mayhew. Dodał, że znaczenie miała także kultura przedsiębiorczości nakierowana na rozwiązywanie problemów. - Tutaj wiele zawdzięczamy prezydentowi Wadimowi Tyszkiewiczowi oraz kolegom ze strefy. Bez waszej pomocy nie dalibyśmy rady – stwierdził A. Mayhew - Miejmy nadzieję, że uda nam się przekonać Polaków do naszych produktów o orientalnych smakach – dodał.

200 różnych produktów

Generalnym menadżerem ABF Polska w Nowej Soli jest Lidia Przygoda.
- To nasz teren w strefie sprzed roku – pokazała na zdjęciu L. Przygoda – A to ten sam sprzed dwóch miesięcy. Trudno uwierzyć, że tak szybko powstała tutaj profesjonalna fabryka. L. Przygoda przypomniała, że budowę ABF rozpoczął pół roku temu. Teren ABF w nowosolskiej strefie obejmuje ponad 7,5 ha w tym pod dachem 7,5 tys. mkw. - Mamy 11 linii produkcyjnych do pakowania produktów w słoiki i saszetki oraz plastikowe pojemniki do gastronomii. Prowadzimy dwuzmianowy tryb pracy. Produkujemy dressingi, sosy hinduskie i orientalne w sumie ponad 200 różnych produktów – przedstawiła zakład L. Przygoda.

Zaznaczyła, że planowane zatrudnienie to 165 osób. L. Przygoda podkreśliła, że priorytetem ABF jest zdrowie i bezpieczeństwo załogi, dobro klienta, przyjazne miejsce pracy, gdzie ludzie czują się częścią firmy, dobra reputacja w lokalnej społeczności oraz współpraca ze szkolnictwem w celu przygotowania kadry. Kluczowe według niej jest stworzenie dobrego środowiska pracy, motywacja i zaangażowanie poprzez jasne i ambitne cele. Rozwój indywidualny i zespołowy, dobra komunikacja w każdym pionie i pomiędzy działami, nagradzanie najlepszych z każdego działu.

- Nasze plany na najbliższe pięć lat to rozwój interesu w Europie wschodniej, inwestowanie w produkty, współpraca z siostrzanymi zakładami w Wielkiej Brytanii. Motto którym chciałabym się kierować brzmi: Spotkać się to początek, pomagać sobie to postęp, współpracować to sukces – oznajmiła L. Przygoda.

Firma się rozrośnie?

Prezydent Wadim Tyszkiewicz oświadczył, że jest dumny i czuje radość z dobrze spełnionego obowiązku. - Na ten dzisiejszy sukces pracowało bardzo wiele osób. Najważniejsze było udowodnić, że Nowa Sól jest najlepszym miejscem do inwestowania na świecie i nie ma w tym przesady. Mam świadomość tego, że ta uroczystość jest zakończeniem pierwszego etapu tego, co będzie trwało przez wiele lat i przynosiło profity. Łączy nas dążenie do wspólnego sukcesu. Państwa sukces będzie naszym sukcesem – stwierdził W. Tyszkiewicz. Zapewnił przedstawicieli ABF, że zawsze mogą liczyć na współpracę i pomoc miasta. Zauważył, że przed ABF daleka droga, by wypromować te produkty na rynku polskim.

- Sam mam w domu kilka sosów oraz dressingów i nie wiemy z żoną, co dalej z nimi zrobić. Musicie nas tego nauczyć. Ja już dziś gwarantuję za to, że będę pił waszą herbatę – zapewnił W. Tyszkiewicz.
Za to zobowiązanie podziękował prezydentowi Georg Weston. - Nie tak trudno nauczyć się gotować używając naszych produktów. Nawet mnie się to udało – żartował G. Weston. Zaznaczył, że ABF jest właścicielem znacznej działki poza powstałym budynkiem fabryki. - Dlatego mam wrażenie, że nie będzie to jedyny zakład, którego będziemy właścicielem – zapowiedział dalszy rozwój nowosolskiej firmy G. Weston. Na koniec życzył powodzenia osobom pracującym w zakładzie i podziękował za zaufanie tym, którzy zdecydowali się na pracę w nim.



Kubatura: 80.000 m3
Powierzchnia całkowita: 8.000 m2



Zatrudnienie:eek:k.160
Docelowo:250-500

VOIT

Niemiecka inwestycja to odlewnia Grupy Voit, producenta elementów samochodów. Ten dostawca części kupił w nowosolskiej podstrefie K-SSSE ok. 3 ha. terenu. Według planów, firma w pierwszym kroku w latach 2007 - 2008 zainwestuje 7,5 mln euro. Wybudowana zostanie hala produkcyjna o pow. 4.000 mkw. Na tym etapie Voit Polska planuje zatrudnienie około 70 pracowników.

Drugi etap inwestycji planowany jest do 2010 roku i obejmie rozbudowę hal do 10 tys. mkw. oraz wzrost zatrudnienia do około 240 pracowników. Cała inwestycja ma zamknąć się w kwocie 20 mln euro. Dodatkową wartością polskiego zakładu ma być wdrożenie najnowszych technologii i innowacji.

Grupa Voit, dostarczająca produkty dla branży motoryzacyjnej i elektrotechnicznej, istnieje od 1947 roku. Swoje zakłady ma w Niemczech, Francji i Meksyku, zatrudnia 1200 osób. W samym 2006 roku firma wyprodukowała ponad 200 mln części samochodowych, głównie aluminiowych odlewów oraz złożonych modułów i elementów blaszanych o wysokiej precyzji. Lokalizacja fabryki w Polsce związana jest z ekspansją grupy na rynek wschodnioeuropejski. W Nowej Soli głównie powstawać będą ciśnieniowo odlewane precyzyjne detale ze stopów aluminium. Dodatkowo firma planuje uruchomić produkcję chłodnic do klimatyzacji i detali wytłaczanych z blach do systemów wycieraczek szyb samochodowych.


(odlewnia w budowie)

Artykuł z 5 kwietnia o VOIT.

W Nowej Soli rośnie kolejna fabryka

Ledwie budowlańcy zaczęli budować halę produkcyjną, a już nowy inwestor - Voit Polska szuka pracowników. Na początek planuje zatrudnić 40 osób.

* KTO ZNAJDZIE PRACĘ
Voit szuka wykwalifikowanych pracowników na stanowiska: operatora maszyn odlewniczych, ustawiacza stanowisk odlewniczych, inżynierów odlewnictwa i jakości oraz automatyków, elektryków i mechaników do utrzymania ruchu. Bliższe informacje na stronie internetowej www.voit-polska.pl, także tam znajdziesz namiary, gdzie złożyć aplikację.

- Stawiamy halę produkcyjną o wymiarach 60 na 64 metry oraz budynek administracyjny - mówi kierownik budowy Rafał Olejnik z firmy LPBP Projprzem (dawne LPBP). Hala, składająca się z trzech naw, będzie miała prawie 4 tys. mkw. powierzchni. W środku będą pracowały trzy potężne suwnice: jedna o udźwigu 10 ton i dwie "piątki”.

Jeszcze w tym roku

Termin zakończenia budowy fabryki inwestor planuje na 30 września. - Ale już w końcowym etapie prac budowlanych zaczniemy instalować maszyny produkcyjne. Produkcja seryjna ruszy w czwartym kwartale tego roku - informuje zastępca prezesa Voit Polska Tomasz Tomiak.


Co będzie produkowane w nowosolskim zakładzie? - Precyzyjne odlewy ciśnieniowe ze stopów aluminium. Części te mają zastosowanie w samochodach m.in. w układach napędowych, jezdnych, wydechowych, w silniku i układach wtrysku - wylicza Tomiak. W fabryce będą pracować najnowocześniejsze maszyny odlewnicze i piece do topienia aluminium. Z tym zresztą wiąże się fakt, że pracownicy którzy będą je obsługiwać, przejdą wcześniej kilkutygodniowe szkolenie, także w Niemczech. - Na te szkolenia będziemy kierować pracowników jeszcze w okresie poprzedzającym produkcję - zapowiada Tomiak.

Wyrastamy na tygrysa?

Voit to nie tylko następny inwestor wkraczający do nowosolskiej strefy ekonomicznej, co także kolejny z branży motoryzacyjnej, inwestujący w naszym mieście. Przypomnijmy, że swoje fabryki ma już Gedia (podzespoły nadwozi samochodów z blach), Nord Napędy (wały i koła zębate, silniki reduktorowe) oraz bcc Polska (nadwozia specjalistyczne). W planach jest budowa zakładu firmy Jost (części do samochodów dostawczych m.in. sprzęgi, podwozia, zaczepy holownicze, dysze przyczep), a Man chce obok strefy wybudować serwis. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że powoli stajemy się potentatem w tej branży, przynajmniej jeśli chodzi o zachodnią Polskę.
Jost Polska

JOST Polska Sp. z o.o. deklaruje, że w związku z projektem inwestycyjnym na terenie Strefy utworzy co najmniej 100 nowych miejsc pracy, a wartość nakładów inwestycyjnych przekroczy poziom 9 mln euro. Grunty i budynki dla fabryki JOST Polska Sp. z o.o. zostaną wzięte w leasing od ING Lease Polska Sp. z o.o.



Wkrótce zaczynają budowę.
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #5
Utescheny Polska

Kolejną firmą, jaka wkrótce osiedli się w strefie ekonomicznej pod Nową Solą jest Utescheny Polska, z kapitałem niemieckim. Zbuduje zakład produkcyjny na działce o powierzchni 1 ha. Zainwestuje 15 mln euro. Da pracę 20 osobom. Zajmą się produkcją elementów z tworzyw sztucznych dla przemysłu motoryzacyjnego. Produkcja ma ruszyć do końca 2009 r.

Wkrótce zaczynają budowę.


Gedia Poland Assembly

Nowa Sól: Gedia zainwestuje 20 mln euro
Gedia Assembly Poland wybuduje w Nowej Soli najnowocześniejszą w Europie linię produkującą części do podwozi między innymi opla.

W czwartek w nowosolskim magistracie oficjalnie przekazano obu firmom ziemię w strefie ekonomicznej. To kolejne zakłady z branży motoryzacyjnej, które osiedlą się w strefie pod Nową Solą.

Firma rozrasta się

Gedia w Nowej Soli działa od 10 lat. Teraz oddzielna firma pod tym samym zarządem Gedia Assembly Poland wybuduje tam drugi zakład. Stanie na działce o pow. 7,3 ha.

Będzie produkował części do podwozi aut koncernu GM, którego marką jest m.in. opel. - Uruchomimy najnowocześniejszą linię produkcyjną w Europie, bo będą pracowały na niej roboty kupione w Japonii - mówił Jürgen Hileshein, właściciel Gedii.

- To dziś najnowocześniejsze urządzenia do montażu części do samochodów - dopowiadał Paul Budnowski, dyrektor Gedia Assembly Poland.

Nowy zakład będzie kosztował 20 mln euro. Przy taśmach montażowych pracę znajdzie ok. 200 osób. Poszukiwani będą inżynierowie konstruktorzy i z wykształceniem mechanicznym oraz spawacze. Produkcja ruszy w 2010 r. Fabryka wzmocni produkcję obecnego zakładu w Nowej Soli. W sumie zatrudniać będzie ponad 1 tys. osób.
Alumetal Grupa Kęty

Na 10 ha działce w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Nowej Soli planuje zainwestować firma Alumetal. W tej chwili inwestor jest na etapie pozyskiwania zezwoleń umożliwiających rozpoczęcie budowy fabryki. Jednocześnie trwają prace projektowe odlewni. Budowa hal ruszy w przyszłym roku i potrwa do 2010 r. Staną one na przeciwko nowej siedziby zakładu komunalnego. W pierwszym etapie w nowym zakładzie zatrudnienie znajdzie ok. 60 osób. Alumetal planuje się jednak rozwijać, rozbudowywać hale produkcyjne i zwiększać zatrudnienie.

Aluminiowy potentat

- Alumetal wytwarza aluminiowe stopy odlewnicze. Produkcja jest prowadzona najnowocześniejszymi metodami technologicznymi – mówi prezydent Wadim Tyszkiewicz. Dodaje, że spółka jest uhonorowana takimi wyróżnieniami jak: Perła Polskiej Gospodarki, Wybitny Polski Eksporter czy Gepard Biznesu.
Inwestycja w nowosolskiej strefie będzie trzecią fabryką aluminiowego potentata. Odlewnia w Kętach powstała w 1953 r., dziś produkuje 60 tys. ton stopów aluminiowych rocznie. Ostatnio Alumetal postawił odlewnię w Gorzycach pod Tarnobrzegiem. Z kolei biuro sprzedaży firmy znajduje się w Czechach. Alumetal będzie kolejną firmą z branży aluminiowej i metalurgicznej z siedzibą w Nowej Soli. Oprócz Gedii i niemieckiego Norda działa w tej branży także Voit produkujący samochodowe systemy chłodzenia i klimatyzacje. W. Tyszkiewicz wierzy, że inwestycje tych firm pozwolą ożywić w Nowej Soli odlewnicze tradycje.
Kompleks strefy nr 2


Obszar: 5,70 ha
Możliwość zakupu:brak


GROCLIN i FATSA motoryzacyjna Polska Łącznie ok.600 osób. (produkcja tapicerki samochodowej)
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #6
Poza strefą.


Gedia



Zatrudnienie ok.650.
Wkrótce rozbudowa fabryki(dodatkowe 150 osób) i budowa nowej fabryki w strefie(jest wyżej).
Zastal Transport

Nowa Sól • MAN inwestuje

Naprzeciwko nowosolskiej strefy ekonomicznej, na 2,4 hektarowej miejskiej działce między „Złotym Łanem” a nieczynnymi torami kolejowymi w Otyniu stanie autoryzowany serwis MAN-a.

Zastal Transport od 14 lat prowadzi w Zielonej Górze autoryzowany serwis ciężarówek tej firmy.
- Zdecydowaliśmy się na zmianę lokalizacji, bo miejsce, w którym spółka obecnie działa, jest marketingowo nie do przyjęcia. Klientom trudno tam dojechać a nam zależy na miejscu łatwo dostępnym – wyjaśnia Krzysztof Irek, prezes zarządu Zastal Transport. Dodaje, że firma potrzebuje też nowej infrastruktury, a tej nie da się stworzyć w starej siedzibie. - Musimy wybudować serwis od nowa. Samochody MAN-a stanowią 20% rynku. Moi pracownicy muszą mieć odpowiednie warunki do pracy i nowe oprzyrządowanie. W ten sposób będziemy mogli świadczyć szerszy zakres usług. Z kolei dla klientów potrzebne są pokoje gościnne, których brakuje nam w Zielonej Górze – zaznacza K. Irek.

Uznanie dla urzędników

K. Irek wspomina, że szukał dla serwisu lokalizacji na południu województwa lubuskiego. W Zielonej Górze nie było odpowiedniego gruntu. W ostatecznej rozgrywce pozostała Nowa Sól i Sulechów. Ostatecznie zdecydowała cena gruntu. Agencja Nieruchomości Rolnej w Sulechowie, właściciel działki, którą interesował się serwis, wyceniła ją na ok. 500 zł za metr kwadratowy. - To było dla nas nie do przyjęcia. Z kolei rozwój nowosolskiej strefy ekonomicznej wygląda dla nas obiecująco. Statystycznie bowiem co piąty ciężarowy samochód to MAN – oznajmia K. Irek. Dodaje, że o wyborze Nowej Soli zdecydował też zaangażowanie urzędników.

- Projektanci z Piły, którzy przygotowują inwestycję są zachwyceni. Chwalą profesjonalizm pracowników Urzędu Miejskiego, spółek miejskich, starostwa i Sanepidu. Zaskoczyła ich szybkość działania. Ja też na każde pytanie miałem zawsze precyzyjną odpowiedź. Dla przykładu 5 grudnia kupiliśmy grunt, a 12 grudnia już otrzymaliśmy warunki zabudowy – cieszy się K. Irek. Podkreśla, że urzędnicy cały czas starają się być pomocni, mobilni i elastyczni. Robią wszystko, by ułatwić jemu, czyli inwestorowi życie. - Dzięki temu oszczędzam czas, a co za tym idzie pieniądze – stwierdza K. Irek.

Od 10 do 20 samochodów dziennie

Cały czas trwają prace inwestycyjne przy budowie serwisu. Gotowy jest już projekt technologiczny.
Na ukończeniu jest projekt budowlany, nie ma tylko jeszcze kosztorysu. - Prowadzę negocjacje z wójtem Otynia, by móc kupować wodę z biegnącego przez moją działkę wodociągu. Potrzebuję niewielkich ilości wody dla moich pracowników i celów przeciwpożarowych. Nie prowadzimy bowiem myjni. Z nowosolskim zakładem komunalnym ustaliłem zasady odprowadzania deszczówki i założenia kanalizacji – K. Irek wylicza, co już zrobił. Dodaje, że po kilku tygodniach od wyboru Nowej Soli na inwestycje jest utwierdzony w przekonaniu, że to była słuszna decyzja. Budowa serwisu ruszy w tym roku. Pierwsze MAN-y z kanału zjadą w przyszłym roku. K. Irek mówi, że o zwiększeniu zatrudnieniu zdecyduje rynek. Jeśli będzie się pomyślnie rozwijał, a do tego jest potrzebnych od 10 do 20 samochodów w serwisie dziennie, to zatrudni dodatkowo kilkanaście osób.

www.tygodnikkrag.pl
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #7
Poza gospodarcze:


Port-wybudowany rok temu(bardzo ładny).



Pełne zdjęcie tutaj:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/d3/Ns_ppanorama_port.jpg


Jak krasnale Nową Sól uratowały

To najprawdziwsza prawda, nie żadna tam legenda. Gdy w Nowej Soli upadła, rozsławiająca przez wiele lat imię miasta, fabryka nici Odra, a wkrótce przestał istnieć drugi nowosolski zakład, dotychczasowy symbol tutejszej potęgi przemysłowej - Dozamet, bezrobocie dotknęło co drugą rodzinę.


Przez dobrych kilkanaście lat był dla nowosolan temat krasnali tematem wstydliwym. A to za sprawą powstających jak grzyby po deszczu zakładów produkujących te małe baśniowe postacie. W szczytowym momencie było ich w czterdziestotysięcznym mieście około… 400! Światowe zagłębie. Mówiło się, że miasto krasnalami stoi. I dobrze, że stało. Bo nowosolanin potrafi! Potrafił obronić miasto przed powodzią, potrafił w czasach transformacji wyprowadzić miasto z zapaści.

Upadek największych zakładów w mieście i dotkliwe bezrobocie

Gdy w Nowej Soli upadła rozsławiająca przez wiele lat imię miasta fabryka nici "Odra", pracę straciło cztery tysiące kobiet. Niebawem przestał istnieć drugi, nie mniej sławny, największy nowosolski zakład - Dozamet, produkujący między innymi tubingi na potrzeby kopalń miedzi i węgla. No i na bruku znalazło się tyle samo mężczyzn. Bezrobocie dotknęło co drugą rodzinę.

Krasnale wczoraj i dziś

Wtedy wiele miejscowych garaży i piwnic zamieniło się w chałupnicze wytwórnie. Zaczęto produkować krasnale ogrodowe. Masowo, z tanich materiałów, w szkodliwych warunkach. Wstydzili się niektórzy nowosolanie produkcji krasnali, bo w ich mniemaniu były kiczowate, ale skoro byli zachodni (głównie niemieccy) nabywcy, to dlaczego nie mieli tej szansy wykorzystać? Powodzeniem cieszyły się wszystkie skrzaty: z królewną Śnieżką, z książką, z harmonią, leżące, stojące, siedzące… Miejscowe produkty sprzedawane były w przydrożnych punktach handlowych (głównie na trasie Świecko - Poznań) i na targowiskach. Asortyment się oczywiście powiększał, produkcja ewoluowała. Gipsowe krasnale wypierane były przez lżejsze, trwalsze i tańsze - żywiczne. Krasnale dla wielu producentów były tylko epizodem, zaczęto produkować praktycznie wszystko i we wszystkich rozmiarach. Ozdoby z żywicy były więc znanymi postaciami, jajami, figurami-gigantami, np.kilkumetrową figurą kota - koszykarza na Mistrzostwa Europy w koszykówce, zwierzętami naturalnych wielkości, krowami na międzynarodowy projekt artystyczny CowParade czy czterometrowym "Oskarem". Krowy z jednej z miejscowych firm stały w Warszawie, a wcześniej na ulicach Florencji, Barcelony, Pragi i Sztokholmu. Często trafiają na aukcje charytatywne. Jedną z nich kupił za kilkanaście tysięcy euro… Sylwester Stallone. Dziś wiele zleceń to reklamy. Jednemu z producentów zdarzyło się produkować np. lodówkę do pewnego jogurtu. Owszem, pojawiła się konkurencja gipsowych krasnali z Chin, ale nowosolanie… i z tym sobie poradzili. Choć liczba zakładów produkujących ozdoby ogrodowe znacząco zmalała, to do dziś nowosolskie wyroby trafiają na rynki całego świata.

Nowosolski boom inwestycyjny

Wspomnieć należy, że po upadku Dozametu (1999 r) majątek zakładu został sprzedany i przejęty przez prywatne podmioty gospodarcze. I tak (2000 r) powstał „nowy zakład”- Dolnośląskie Zakłady Metalurgiczne Dozamet Sp. z o.o, który kontynuuje produkcję odlewów, maszyn i urządzeń.

Odkąd w Nowej Soli powstała Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, wybudowano wiele nowych fabryk. Dziś licznie reprezentowana jest branża motoryzacyjna: Gedia (podzespoły nadwozi samochodów z blach), Nord Napędy (wały i koła zębate, motoreduktory) oraz Bcc Polska (nadwozia specjalistyczne), Jost (części do samochodów dostawczych), Voit (aluminiowe podzespoły do samochodów różnych marek). Branża elektroniczna (Funai Elektric Co., Esser)… i to nie koniec. Jeszcze w tym roku ma powstać pięć nowych zakładów. A niewykluczone, że więcej. Bo jest klimat na inwestowanie w Nowej Soli.

Park Krasnala na pamiątkę

Park Krasnala / Fot. Jola PaczkowskaPrezydent Nowej Soli, Wadim Tyszkiewicz, uznał, że bohaterskiego krasnala, który miasto uratował, należy rozsławić. I to nie tylko w Polsce. Bo on zasługuje na uwagę. I tak na potrzeby krasnoludka oddano dwa hektary nieużytków na obrzeżach miasta. Na jednym z nich posadzono energetyczną wierzbę i utworzono labirynty. Na drugim postawiono wiklinowe wigwamy, drewniane zamki, ślizgawki, przeplotnie… Pracę przy wyplataniu wikliny znalazło wielu bezrobotnych z Nowej Soli.

Park nie jest jeszcze zupełnie gotowy, ale mieszkańcy już tłumnie przybywają, bo tu naprawdę można wypocząć. Słychać śpiew ptaków. Jest zielono, czysto i kolorowo. Dużo rabatek, drzew i krzewów. W kilku miejscach stoją grille. Wystarczy przynieść węgiel drzewny, kiełbaski i zrobić sobie piknik. Jest scena, a przed nią ławeczki. I są oczywiście figury ogrodowe - egzotyczne zwierzaki, których dzieci nie odstępują na krok. Bo fajnie jest bez obaw pokołysać się na trąbie słonia.

Ale na tym nie koniec. Prace trwają. Miasto szykuje kolejne niespodzianki dla najmłodszych, planuje też powiększenie parku o pięć hektarów, znajdzie się tu i coś dla młodzieży - m.in. cztery korty tenisowe, plac do minigolfa, tor dla rowerów BMX i quadowisko…
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/jak_krasnale_nowa_sol_uratowaly_68485.html
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #8
Trzeba będzie poprawić kosmiczną mapę miasta

Urząd zareklamuje satelitarne zdjęcie miasta i jego najbliższych okolic, które na zlecenie wykonała prywatna firma. Jego jakość pozostawia wiele do życzenia.

Powodem reklamacji są miejsca na mapie, które przysłaniają chmury. Zasłaniają widok na sporą część miasta. Z tego powodu "zachmurzony” obraz w kilku miejscach jest nieużyteczny. Urzędnicy mówią krótko: jakość fotografii pozostawia wiele do życzenia.

Firma, która wykonała zdjęcie żąda za nie ok. 25. tys. zł. Magistrat zapewnia, że zapłaci dopiero, jak zostanie poprawione i gdy okaże się, że można je ulepszyć.

Bat na samowolę

Zdjęcie z satelity w kosmosie zostało wykonane przed kilkoma tygodniami. Obejmuje swoim zasięgiem całe miasto.

- Posłuży między innymi do określenia wszystkich stałych obiektów znajdujących się na terenie Nowej Soli - wyjaśnia Iwona Kubacka-Kazieczko z magistratu. Tym samym zostaną wskazane również obiekty, które w ostatnich latach powstały bez pozwolenia. Zdjęcie może być więc batem na samowolę budowlaną.

Satelitarny obraz posłuży też do nanoszenia planów zagospodarowania przestrzennego. Dzięki temu każdy będzie mógł dowiedzieć się, jaki plan obowiązuje na jego ulicy czy w jego dzielnicy. To jest bardzo ważne na przykład przy zakupie działek budowlanych.

Kosmiczna fotografia przyda się także w rozmowach z potencjalnymi inwestorami. Bardzo dokładnie pokazuje drogi, tory kolejowe oraz działki inwestycyjne w mieście i jego najbliższych okolicach.


Dokładność do metra

Satelitarny obraz miasta jest bardzo precyzyjny. Wskazuje obiekty z dokładnością do jednego metra. Niemal perfekcyjnie ukazuje rozmieszczenie wszelkich budynków.
Satelita może zrobić zdjęcie tylko dwa razy w roku.

Dlaczego? Ponieważ tylko kilka razy rocznie przelatuje nad Nową Solą. Ważna jest również pora roku. Im mniej chmur, tym fotografia będzie bardziej dokładna. Może się również okazać i tak, że latem będzie pochmurny dzień i z obrazu z wysokości nic nie wyjdzie.

Satelita robiący fotografie należy do firmy, u której magistrat zamówił kosmiczny obraz.

Za kilka miesięcy pliki ze zdjęciem będą dostępne na internetowej stronie www.nowasol.pl. Będą na nim już naniesione informacje na przykład dotyczące planów zagospodarowania.
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080728/POWIAT10/896008857

Płaci się, to się wymaga.


Nowa Sól: Boisko będzie na Kaczej Górce!


Miało być 333 tys. zł, a będzie blisko 700 tys. zł. Tyle miasto dopłaci do obiektu budowanego w ramach rządowego programu Orlik 2012.

Wszyscy, którzy oglądali w listopadzie ub. r. exposé premiera Donalda Tuska pamiętają jego zaskakujące zapewnienie, że rząd doprowadzi do tego, by porządne boisko piłkarskie było w każdej polskiej gminie.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zaledwie rok po tej deklaracji, takie "rządowe” boisko będzie otwierane w Nowej Soli, na Kaczej Górce.

Pytanie tylko, czy rzeczywiście można je nazwać "rządowym” i jaka w tym zasługa premiera. Rok temu boisko miało kosztować 1 mln zł, bo takie były ceny. Koszty mieli ponieść solidarnie gmina, marszałek i wojewoda (każdy po 33 proc., czyli po 333 tys. zł). Dziś już wiadomo, że cena wyniesie co najmniej 1,2 mln zł, a być może nawet 1,4 mln zł. Bo w tym roku boiska buduje 600 gmin w kraju, więc firmy wyspecjalizowane w ich budowie mogą zacząć windować ceny.

Tymczasem wysokość dofinansowania za strony marszałka i wojewody się nie zmienia, a resztę musi zapewnić sobie miasto. Czyli wychodzi ok. 700 tys. zł. - Cóż, trudno, gmina i tak skorzysta, bo za te 700 tys. zł powstanie profesjonalny i nowoczesny kompleks sportowy - mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Grzegorz Rogula.

Co to znaczy profesjonalny i nowoczesny? Otóż powstaną dwa boiska: jedno do piłki nożnej o wymiarach 30 na 60 m, ze sztuczną trawą i drugie wielofunkcyjne (do siatkówki, koszykówki) z nawierzchnią poliuretanową. Całość będzie ogrodzona wysoką siatka, żeby młodzi piłkarze nie trafiali w okna sąsiednich mieszkańców, kompleks będzie też oświetlony. Obok staną szatnie, umywalnie i... pomieszczenia trenerskie.

No właśnie. Największą ciekawostką przedsięwzięcia jest to, że w ramach projektu gmina zobowiązała się, by przez 20 lat zatrudniać na boisku trenera środowiskowego, czyli osobę, która będzie animatorem rozgrywek piłkarskich, turniejów itp. Boisko nie powinno bowiem świecić pustkami. Ma służyć wszystkim chętnym, głównie dzieciom i młodzieży, ale nie tylko. Jeśli zbierze się grupa emerytów, chcących rozegrać turniej piłkarski, trener też się nimi zajmie.

Kompleks stanie na Kaczej Górce, w cieniu starych drzew. To idealne miejsce na rekreację. Dziś wystarczy się przejść przez tamtejszy park, by zobaczyć, że każdy wolny skrawek ziemi młodzi chłopcy wykorzystują na zabawy z piłką. - Upowszechnianie idei budowy boisk to najlepsza droga do tego, by kiedyś nasza reprezentacja narodowa odnosiła sukcesy - uważa Rogula. - Młodzież trzeba jakoś odciągnąć od komputerów i zachęcić do sportu. A takie boisko z trenerem przekłada się na wyławianie talentów sportowych.

Oprócz Orlika, w przyszłym roku powstaną jeszcze cztery boiska piłkarskie przy szkołach oraz boisko do piłki ręcznej ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Św. Barbary. W ramach Orlika, w tym roku boiska wybuduje 28 lubuskich gmin.
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080726/POWIAT10/813633638

Nie ma to jak popieniaczyć, za 1mln było tylko boisko do piłki, a dodatkowe niecałe pół miliona i będzie jeszcze boisko do kosza/siatkówki, oraz 2 korty tenisowe, o których dziennikarka raczyć nie wspomniała. No bo po co?
 

·
Registered
Joined
·
519 Posts
Zapomniałeś dodać o pięknym porcie w NS :D Trzymam kciuki za ten wątek, ale nie opuszczaj naszego :D heh
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #10 (Edited)
Nowa Sól: Grunt za 30 milionów złotych

Taka jest cena wywoławcza za niespełnadziesięciohektarowy teren przy obwodnicy.

Takie pieniądze w historii miasta jeszcze do budżetu nigdy nie trafiły. Za nie wybudujemy basen!

Gdyby używać terminologii rodem z westernów, to ta działka jak nic powinna nosić miano złotonośnej... Przetarg zaplanowano na 16 października na 11.00. Kwota postąpienia będzie wynosiła - bagatela - pół miliona! Kilkanaście-kilkadziesiąt minut później pewnie wszystko będzie już jasne.

Jeszcze podbiją cenę?

- Nie chciałbym jeszcze odtrąbić zwycięstwa, ale jeśli uda się tę ziemię sprzedać, to będzie mój osobisty sukces - mówi prezydent Wadim Tyszkiewicz. I wspomina, jak to w 2003 r. pewien inwestor zaproponował miastu kupno tejże działki za... 1 mln zł. - To było kuszące, bo potrzebowaliśmy wtedy pieniędzy. Ale nie dałem się skusić. I całe szczęście, bo teraz możemy dostać 30 razy tyle! Miałem nosa, że to przetrzymałem! - cieszy się prezydent.

- Jakie jest zainteresowanie gruntem? - pytamy. - Duże! Może kogoś odstraszy cena, ale myślę, że co najmniej kilku oferentów weźmie udział w przetargu - odpowiada. Możliwe, że teren będzie na tyle łakomym kąskiem, że w przetargu cena jeszcze podskoczy.
reklama


Galeria handlowa na ratunek

Cały ten kompleks - bogatszy o basen, który wybuduje miasto, i hotel, który postawi kolejny prywatny inwestor - ma przyciągać turystów tranzytowych. - Leżymy w połowie drogi z Bałtyku w góry. Nikt nie przyjedzie specjalnie nas odwiedzić, ale zatrzymując się na postój, turyści mogą skorzystać z naszej oferty. Odwiedzić zamek w Kożuchowie, Siedlisku, oglądnąć nasz port czy też wybrać się do winnicy Kinga. Tym będziemy kusili - wylicza Tyszkiewicz.

Jest tylko jeden minus takiego kompleksu na peryferiach. Może on odciągnąć "życie” z centrum miasta. Ale i na to jest rada: galeria handlowa w śródmieściu. - O lokalizacji zadecydują radni - zaznacza prezydent. W grę wchodzą m.in.: stary browar, teren po dawnej gazowni przy ul. Waryńskiego, Junior i Dozamet.


Krzysztof Koziołek
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080813/POWIAT10/412477400

Na działce jest PZP pozwalające na hipermarkety.

Zdjęcie lotnicze działki:



z BIP-u:

Teren przeznaczony do sprzedaży położony jest w bezpośrednim sąsiedztwie węzła drogowego na trasie S-3.

Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego nieruchomość przeznaczone jest pod usługi komercyjne z możliwością lokalizacji wielkopowierzchniowych obiektów handlowych, możliwość przeznaczenia części nieruchomości na cele logistyczne lub na cele nieuciążliwej działalności gospodarczej.

Przez nieruchomość przebiega rurociąg gazowy wysokiego ciśnienia, który Gmina przełoży w terminie do 31 grudnia 2008 roku poza granice nieruchomości. Ponadto na nieruchomości znajdują się instalacja wodna Ø100, kanalizacja sanitarna Ø800 i Ø400, kanalizacja deszczowa Ø300, które służą do zasilania obiektów szkolnych oraz rurociąg gazowy średniego ciśnienia zasilający miejscowość Lubieszów i szkołę.

Przetarg odbędzie się 16 października 2008r. o godz. 11oo w Sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Nowej Soli / wejście od ulicy Piłsudskiego budynek A /
http://www.nowasol.bipst.pl/index.php?grupa=40042
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #11
Nowa Sól: Pracę w fabryce ma dostać 250 osób

Powstaje fabryka jak marzenie. Zakład firmy Voit, budowany w strefie ekonomicznej, będzie tak nowoczesny, że dotację na jego budowę dała nawet Unia Europejska.


Czy słońce, czy deszcz, robota na budowie wre. Zaczęły powstawać drogi dojazdowe i parkingi. (fot. Krzysztof Koziołek)

Hala produkcyjna - 60 na 64 metry, prawie 4 tys. mkw. powierzchni - już jest gotowa. W tym tygodniu zaczęły przyjeżdżać maszyny, dzięki którym będą tu powstawać precyzyjne odlewy ciśnieniowe ze stopów aluminium. Mają one zastosowanie w samochodach m.in. w układach napędowych, jezdnych, wydechowych, w silniku i układach wtrysku.

Tu automat, tam automat

W poniedziałek ze Szwajcarii przyjadą monterzy, którzy zajmą się montowaniem maszyn i robotów. Bo fabryka ma być zautomatyzowana. Zakład będzie tak nowoczesny, że pieniądze na jego budowę dołożyła Unia Europejska.

Na początku pracę znajdzie tu ok. 40 osób, pierwsza grupa już się szkoli w Niemczech. - Docelowo chcemy zatrudniać 250 pracowników - podkreśla prezes Zbigniew Psikus. Na razie w hali będą trzy stanowiska z maszynami, miejsca jest na 12.

Także warunki pracy mają być na najwyższym poziomie. System wentylacji jest automatyczny. Kiedy temperatura zbytnio się podniesie, komputer sam otworzy okna dachowe. Gdy będzie padał deszcz albo wiał silny wiatr, okna pozostaną zamknięte, a otworzą się specjalne żaluzje, aby dostarczyć hali odpowiednią ilość świeżego powietrza. Również oświetlenie będzie sterowane przez maszynę, która zadba o natężenie światła lamp, w zależności od ilości promieni słonecznych.

Więcej zarobimy

- Skąd są pracownicy? - pytamy prezesa. - W większości z Nowej Soli i najbliższych okolic: Otynia, Modrzycy. Ale są też z Kożuchowa, Przemkowa czy Zielonej Góry - wymienia Psikus. Prezesa dziwią głosy innych przedsiębiorców, którzy żalą się na brak siły roboczej. Voit takiego problemu nie miał, na jedno miejsce było pięciu chętnych! Może to dlatego, że - jak mówi prezes Psikus - Voit swoim specjalistom nie będzie płacił na poziomie "najniższej krajowej”?

Co to oznacza dla mieszkańców Nowej Soli i okolic? To, że - w końcu - kolejne miejsca pracy zaczynają wywoływać konkurencję na lokalnym rynku. Od tego, do zauważalnego dla naszych portfeli wzrostu płac jest już tylko mały krok...

Krzysztof Koziołek

http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080809/GOSPODARKA/74033185
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #12
Nowa Sól: Panika w Fatsie trwa

Pół tysiąca pracowników nowosolskiej Fatsy boi się o pracę. Uważają, że właściciel fabryki ją zamknie i postawi tam hipermarket.

Ustaliliśmy wczoraj, że trzy firmy faktycznie chcą w pobliżu wybudować galerię handlową, hotel i mieszkania.

O panice w Fatsie pisaliśmy kilka dni temu. W ciągu ostatniego czasu z fabryki tapicerki samochodowej w Nowej Soli zwolniono 49 osób. Już wtedy załoga twierdziła, że to zapowiedź zamknięcia zakładu. - Firma Groclin, bliski partner naszej fabryki, ma kłopoty finansowe i przenosi produkcję na Ukrainę. Ludzie boją się, że z nami będzie tak samo - mówił Marek Geppert, przewodniczący Związku Zawodowego Konfederacja Pracy w Fatsie. Załogę uspokajał prezes i właściciel firmy, Artur Kolanowski, który tłumaczył, że zwalnia tylko mało wydajnych pracowników. Zapewniał, że nie ma zamiaru likwidować interesu.
reklama


Zwolni szwaczki czy też nie?

Jednak ostatnie wydarzenia w zakładzie jeszcze bardziej przeraziły załogę. - W ostatni piątek kilka szwaczek przeniesiono do fabryki Groclinu w Karpicku. Tam spotkał się z nimi prezes i zapowiedział ogromne ograniczenie produkcji - opowiada Geppert. Udało nam się dotrzeć do jednej ze szwaczek:- Prezes powiedział, że w Nowej Soli będzie tylko 25 proc. produkcji z kontraktu dla Forda. Mówił, że zostanie tu tylko kilka szwaczek. Dla nas było jasne, że resztę zwolni a fabryka będzie zlikwidowana - opowiada kobieta. Kolanowski zaprzecza: - Nic takiego nie mówiłem. Nie mam zamiaru likwidować produkcji - zapewnia.

Mieszkania dla pracowników Funai

Ale pracownicy mu nie wierzą. Ich zdaniem losy fabryki są przesądzone, a na jej miejscu stanie hipermarket. Dowodem na taki rozwój wydarzeń mają być ostatnie działania firmy Groclin. Właściciel 4 ha terenu, który przylega do fabryki, złożył do Urzędu Miasta w Nowej Soli wniosek o zgodę na wybudowanie tam hipermarketu albo galerii handlowej. Ustaliliśmy, że biznesem w tym miejscu są zainteresowane trzy firmy. Oprócz Groclinu Zbigniewa Drzymały to: Nickel Development z Poznania i Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Spółki chcą zawrzeć konsorcjum i wybudować tam galerię handlową, 50 mieszkań i hotel. Zyski z galerii handlowej mają sfinalizować pozostałe przedsięwzięcia.

Skąd obecność w spółce K-S SSE? - W naszej strategii mamy wpisane centra medyczne, usługi deweloperskie, i inne usługi świadczone na rzecz naszych inwestorów. W Kostrzynie budujemy stację benzynową i parking dla tirów. W Nowej Soli myślimy np. o mieszkaniach dla pracowników firm, które działają w strefie. Z taka prośbą wystąpiło np. Funai - mówi Krzysztof Dołganow, prezes K-S SSE.

To nie fair wobec Nowej Soli

Okazuje się, że swoje miejsce w planie konsorcjum ma również Fatsa. W miejscu niewykorzystanych powierzchni fabryki ma znaleźć się centrum handlowe, call center (telefoniczne centrum obsługi klientów) i centrum medyczne.- Chcę poprawić wyniki ekonomiczne spółki. Zakład był zaprojektowany na 2 tys. pracowników. W tej chwili pracuje tu 500 osób, nic dziwnego, że jest sporo niewykorzystanej powierzchni, którą można np. wydzierżawić. Wszystko jednak zależy od urzędu miasta - wyjaśnia prezes Kolanowski.

Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli, tłumaczy, że decyzje w tej sprawie podejmą radni. - Osobiście jestem przeciwny. Ten teren miał być przeznaczony pod fabrykę, w której mieli pracować nowosolanie. Każde inne rozwiązanie jest nie fair wobec Nowej Soli. Kiedy sprzedawaliśmy ziemię panu Drzymale, było wyraźnie powiedziane - o żadnym hipermarkecie nie ma mowy! - mówi Tyszkiewicz.

Krzysztof Kołodziejczyk
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080903/POWIAT10/920644442

Smutno mi jakoś z tego powodu nie jest. Szwaczki znajdą bez problemów łatwiejszą i lepiej płatną pracę na strefie, a myśl o małej galerii, hotelu i 50 mieszkaniach, jest znacznie przyjemniejsza.
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #13
Dwa baseny pod dachem i śluza prowadząca do pływalni pod chmurką, siłownia i 160-metrowe zjeżdżalnie - w piątek poznaliśmy koncepcję centrum rekreacyjnego.

Marzenia trzeba urzeczywistniać - takie hasło towarzyszyło wizualizacji basenu prezentowanej w magistracie. - Mieszkańcy Nowej Soli już od wielu lat czekają na pływalnię - podkreśla prezydent Wadim Tyszkiewicz.

Tu pogramy w squasha

Koncepcja centrum powstała w pracowni w Krakowie i wygląda imponująco. Pod dachem będą dwa baseny - jeden o wymiarach olimpijskich, a drugi rekreacyjny. Właśnie do niego ma prowadzić 160-metrowa zjeżdżalnia.

W nim znajdziemy także dziką rzekę i gejzery, kaskadę, masaże ścienno-denne... A basen główny będzie miał widownię, z której wyjdziemy na letni taras. Projektant pomyślał również o klimatyzowanej kawiarni i sali konferencyjnej.

Co jeszcze znajdzie się w centrum rekreacyjnym w Nowej Soli? Siłownia, sauna, solaria, spa, sala fitness, pomieszczenie do gry w squasha i kręgielnia.
reklama

Dołożą do biletów

- Jeszcze w tym roku wyłoniony zostanie wykonawca - zapowiada Tyszkiewicz. Obiekt powstanie do końca 2010 r.

Ma kosztować ok. 22 mln zł (cena może się zmienić). Kompleks o pow. 5.920 mkw. będzie przy drodze S3, tuż za os. Konstytucji 3 Maja. I tu magistrat widzi szansę na dodatkowych klientów. - To mniej więcej w połowie drogi z gór nad Bałtyk. Basen ma zachęcić podróżnych do postoju i odpoczynku - wyjaśnia Tyszkiewicz.

Kąpieliskiem będzie zarządzał Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej. - Zdajemy sobie sprawę, że do utrzymania basenu trzeba będzie dopłacać - dodaje Tyszkiewicz. Miasto ma dokładać do biletów wstępu dla uczniów nowosolskich szkół.

Obok centrum rekreacyjnego planowana jest budowa hotelu. - Szukamy inwestora, któremu sprzedamy grunt - mówi Tyszkiewicz.

Co tam będzie

# pływalnia o wymiarach 25x12,5 m i głębokości 1,2-1,8 m
# widownia na 120 miejsc
# basen szkoleniowo-rekreacyjny z dzika rzeką, łóżkiem wodnym, gejzerami, kaskadami i masażami ścienno-dennymi
# dwie zjeżdżalnie o długości 160 m
# przejście z krytej pływalni do basenu pod chmurką
# siłownia, spa i sauna
# pomieszczenie do gry w squasha i kręgielnia
# klimatyzowana kawiarnia z widokiem na pływalnię
# sklepik sportowy

Wizualizacja:


Źródło: Gazeta Lubuska
Najpierw trzeba sprzedać ziemię przy węźle, później kombinować z basenem.
 

·
Registered
Joined
·
559 Posts
Wizualizacja basenu:




Nowa Sól widzi już na monitorze swój basen

Basen kryty i drugi na zewnątrz, zjeżdżalnie, sauny, SPA - to wszystko będzie w kompleksie basenowym, jaki powstanie w ciągu dwóch lat w Nowej Soli

Za miesiąc zostanie rozstrzygnięty przetarg na kupno ziemi przy trasie S3 pod Nową Solą. To 10-hektarowa działka z przeznaczeniem na handel wielkopowierzchniowy. Cena wywoławcza to 30 mln zł, ale, jak w tajemnicy zdradzają urzędnicy nowosolskiego magistratu, chętnych jest tak dużo, że cena na pewno wzrośnie i to znacznie. Co to ma wspólnego z basenem? To, że pieniądze ze sprzedaży działki pójdą właśnie na budowę basenu. Tym samym Nowa Sól sama sfinansuje budowę swojego basenu, nie czekając na pomoc Unii Europejskiej, czy przychylne oko nowego marszałka, który, jak zapowiedział, woli wzmacniać stolice regionu niż miasta powiatowe. Według wstępnych szacunków koszt budowy basenu wyniesie ok. 21 mln zł. Kilka dni temu prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz dokładnie określił, co ma się znaleźć w obiekcie.

Będzie miał on sześć torów po 25 m, a zmagania pływaków z widowni będzie mogło obserwować 150 osób. Do tego miasto chce basen do nauki pływania i część rekreacyjną z "dziką rzeką", łóżkami wodnymi, gejzerami i kaskadami. Dla dzieci będzie brodzik, a dla nieco starszych - dwie zjeżdżalnie i dwie rynny, długie na 160 m. Z basenu w hali będzie można nie wychodząc z wody przejść do basenu na zewnątrz budynku. Dodatkowo w kompleksie nie zabraknie różnego rodzaju saun, SPA, solarium, salki do squasha (z widownią), siłowni, kręgielni czy sali bilardowej.

- W połowie listopada ogłosimy przetarg na projekt i budowę basenu - mówi Ewa Batko, rzecznik nowosolskiego magistratu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #15
Wynalazca z Ameryki chce u nas robić biznes

Wczoraj wynalazca Janusz Liberkowski, nowosolanin z pochodzenia odwiedził rodzinne miasto.


Amerykański wynalazca na celowniku prezydenta Nowej Soli

Szuka w Polsce miejsca na rozpoczęcie produkcji fotelika samochodowego swojego pomysłu.

Inżynier Liberkowski od 24 lat mieszka w Stanach Zjednoczonych, ale urodził się i mieszkał do końca ukończenia szkoły średniej w Nowej Soli. W 1984 wyjechał do Stanów i już nie wrócił.

Wczoraj zjawił się w rodzinnym mieście na zaproszenie prezydenta Wadima Tyszkiewicza, który zabiegał o to spotkanie kilka miesięcy. Rozmawiali o lokalizacji fabryki, która produkowałaby wynalazek inżyniera. - Biorę pod uwagę Nową Sól, ale zadecyduje biznes, a nie sentymenty - wyjaśniał Liberkowski, ale na te uczucie też wczoraj znalazło się miejsce.

- O, w tym kościele brałem ślub - ucieszył się inżynier patrząc na malunek podarowany podczas wczorajszej konferencji prasowej. Bo choć rodzinnego miasta nie widział od lat, pamięta doskonale, jak wygląda. No, może nie do końca, bo przecież się zmieniło. - Teraz Nowa Sól jest wesoła i kolorowa. Jak San Francisco - żartował.
reklama


Chce zmienić świat

Jego polszczyzna jest bez zarzutu, a amerykański akcent wyczuwalny tylko wtedy, gdy czymś podekscytowany zaczyna szybko mówić. Polskę i Nową Sól odwiedził z kilku powodów.

Jeden z najważniejszych to szukanie lokalizacji dla fabryki, która będzie produkować fotelik samochodowy jego pomysłu. Tego, za który zdobył główną nagrodę w konkursie American Inventor amerykańskiej telewizji ABC i milion dolarów na wdrożenie produkcji. Fotelik nazywa się Anecia Safety Capsule, na cześć tragicznie zmarłej kilka lat temu córki wynalazcy.

Uczestnicy konkursu American Inventor mieli pokazać wynalazek, który zmieni świat, a który jednocześnie będzie można kupić w zwykłym sklepie. - Pomyślałem, że byłoby dobrze mieć za sobą taki marketing - opowiada Liberkowski. Pojechał więc do San Francisco, gdzie w jednym z hoteli zjawiło się 2.000 chętnych.

W całych Stanach zgłosiło się 12 tysięcy osób! Każdy miał zaledwie dwie minuty, żeby oczarować jury. Liberkowski po dwóch tygodniach usłyszał przez telefon: "Jesteś gotowy jechać do Hollywood?” Potem był kolejny etap eliminacji, a później finały, z których zwycięsko wyszedł właśnie nowosolanin z pochodzenia.

Tam sny się spełniają

Liberkowski co chwilę podkreśla, że dla niego produkcja Anecii nie jest tylko biznesem. Że nie chce zarabiać na niej kroci. I że chodzi mu przede wszystkim o bezpieczeństwo dzieci.

Przemyślana strategia marketingowa? Słuchając go, i widząc to zacięcie w oczach, ma się wrażenie, że jemu naprawdę zależy tylko na tym, żeby nasze dzieci były bezpieczniejsze. Czy jego marzenie się spełni? Gdyby na stałe mieszkał w Polsce, można by powątpiewać. Ale Liberkowski mieszka w Stanach Zjednoczonych, a tam takie sny się spełniają.

Na czym polega wynalazek

Przy uderzeniu z prędkością 70 km/godz. na 10-kilogramowe dziecko działa siła jednej tony, a jego główka jest niczym niezabezpieczona. Żeby temu przeciwdziałać, Janusz Liberkowski wymyślił fotelik o konstrukcji sferycznej. Szczegółów ani rysunku urządzenia wczoraj nie zdradził, bo konkurencja nie śpi. Ogólnie wyjaśnił za to sposób działania. Novum polega na tym, że Anecia pochłania energię samego uderzenia.

Dziecko w momencie kolizji jest też obracane tyłem, co daje główce "oparcie”. Ciało malucha zachowa się mniej więcej tak, jak ciało astronauty wciskanego w fotele przy starcie rakiety. Choć poddawane ogromnym przeciążeniom - tak wielkim, że nie jest się w stanie poruszyć o milimetr - nic złego im się nie dzieje.

Krzysztof Koziołek
Ciekawe czy miejsce na strefie będzie :|
 

·
Current user
Joined
·
767 Posts
No niezłe osiągnięcia jak na niewielkie miasto. Szkoda że Piła nie dorobiła się SSE bo mogłoby to wszystko ruszyć do przodu.
Nie szalejcie z tymi inwestycjami tak bardzo :).
Pozdro
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #17
Nowa Sól : Przemysł potrzebuje prądu

Dla strefy ekonomicznej trzeba zbudować specjalny punkt zasilania.


10 mln zł zainwestuje Enea w punkt zasilania w energię dla nowosolskiej strefy ekonomicznej. Ale planowana wcześniej eksploatacja złóż gazu wokół miasta, raczej nie wchodzi w grę.

Średnie zapotrzebowanie Nowej Soli na moc elektryczną wynosi dziś 20 megawatów. Ale ciągle rośnie. Głównie za sprawą kolejnych firm w strefie ekonomicznej. Lada moment swoje podwoje otworzy tam biurowiec i hala produkcyjna odlewni niemieckiej firmy Voit, gdzie pracę ma docelowo znaleźć 150-200 osób. - Część osób już się szkoli w Niemczech i Szwajcarii - mówi prokurent firmy Voit Tomasz Tomiak.
reklama


Jednocześnie nieopodal siedziby Voit powstanie huta aluminium firmy Alumetal Kęty. Huta nie będzie wytapiać aluminium bezpośrednio z rudy. - Jesteśmy producentem wtórnego aluminium, ze złomu, do którego zużywa się dwudziestokrotnie mniej energii niż przy wytopie z rudy - podkreśla dyrektor finansowy firmy Przemysław Grzybek. Tym niemniej zapotrzebowanie na energię i tak wzrośnie. Jak szacują energetycy - nawet o kilka megawatów. Dlatego do swoich priorytetowych inwestycji zaliczyli nowy GPZ (główny punkt zasilania) w Nowej Soli. - Będzie on kosztował ok. 10 mln zł i obsługiwał tylko tamtejszą strefę przemysłową - informuje zastępca dyrektora zielonogórskiej Enei Ryszard Druszcz.
Sytuacja będzie więc podobna jak w Żarach, gdzie stary GPZ obsługuje miasto i Kronopol, a nowy - strefę przemysłową na terenie byłego lotniska. Zdaniem prezydenta Wadima Tyszkiewicza, sytuacja energetyczna miasta nie jest zła. - Ale gdyby z dnia na dzień jakiś inwestor zażyczył sobie zasilania o mocy 10 megawatów, to wtedy nasze możliwości się wyczerpują - przyznaje.

Drugim problemem są źródła energii, zarówno cieplnej, jak i elektrycznej. Władze miasta główkują, na które z nich postawić. - Trwają pertraktacje z dwiema firmami, które są zainteresowane budową w mieście elektrociepłowni - informuje prezydent.
Jedną z tych firm jest kopalnia węgla brunatnego w Sieniawie (gm. Łagów), która chciałaby oprzeć elektrownię na węglu brunatnym. Druga to niemiecka firma z Magdeburga, która bierze pod uwagę gaz, jako nośnik energii. Wokół Nowej Soli i w gminie Otyń zlokalizowane są niemałe złoża gazu, nigdy nie eksploatowane. Początkowo miasto myślało o ich wykorzystaniu. Ale po rozmowach Tyszkiewicza w zielonogórskiej spółce Poszukiwania Naftowe "Diament”, te nadzieje zostały rozwiane. - To raczej nierealne ekonomicznie - ocenia prezes Diamentu Józef Lenart. - Złoża są mocno zasiarczone, co by podrożyło eksploatację.
Zdaniem Lenarta, szansą dla Nowej Soli jest jednak budowany przez KGHM gazociąg Kościan-Lubin, który będzie przebiegał nieopodal Wschowy i Głogowa. - Myślę, że władze kombinatu miedziowego mogłyby się zgodzić na podłączenie do gazociągu Nowej Soli - dodaje prezes. - Do celów przemysłowych byłoby to idealne rozwiązanie. Zarówno pod względem technicznym, jak i ekonomicznym.

Michał Iwanowski
Trochę mnie to dziwi, że może zacząć brakować prądu, skoro w mieście działały 2 potężne zakłady-metalurgiczny i włókienniczy, zatrudniające ponad 10tys. ludzi jeszcze 20 lat temu. A z tymi 10MW to już raczej się nikt nie pojawi, bo powoli miejsca brakuje na strefie.
 

·
Registered
Joined
·
559 Posts
Lofty w Nowej Soli



Na terenie byłej fabryki "Junior" w Nowej Soli mają powstać luksusowe mieszkania z lokalami handlowymi na parterze.

Wniosek w sprawie zmian w planie zagospodarowania przestrzennego miasta złożył właściciel obiektów. Na razie nad tym problemem pracują urbaniści, ale pomysł jest bardzo dobry - powiedział Jacek Milewski wiceprezydent Nowej Soli. Zmiany powinny być zatwierdzone przez radnych do końca tego roku. Lofty, czyli luksusowe mieszkania na pofabrycznych terenach od wielu lat powstają na zachodzie Europy.

Źródło: Radio Zachód
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Discussion Starter #19
Nowa Sól: Gdzie trzech się bije wygra tylko jeden
Kilku inwestorów chce postawić w mieście wielkie galerie handlowe. Problem w tym, że chętnych jest dużo.

Rozpoczęła się ostra gra o biznes wart kilkadziesiąt milionów złotych. Karty rozdaje tu miasto.

Przez kilka lat prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz konsekwentnie nie wpuszczał do miasta wielkiego handlu (powyżej 2 tys. mkw.). Sytuację zmieniła budowa obwodnicy miasta. Miasto, które ma obok węzła drogowego 9-hektarową działkę, postanowiło ją sprzedać pod hipermarket.

Ogłoszono przetarg, cena wywoławcza jest astronomiczna - 30 mln zł. Od powodzenia tej transakcji Tyszkiewicz uzależnia miejskie inwestycje, m.in. budowę basenu. Kiedy prezydent uchylił drzwi, okazało się, że interes na hipermarketach chcą robić wszyscy.

Dozamet grozi pozwem

Jednym z graczy jest Janusz Wójcik. To jeden z największych nowosolskich pracodawców, właściciel Dozametu i stoczni. Na terenie przyległym do swojej fabryki ma 18,5 ha terenu, na którym chce postawić "niebanalne, reprezentacyjne centrum handlowe”.

Chce handlować na powierzchni 30 tys. mkw. i podkreśla, że inwestycja wpłynie na rewitalizację terenu po wyburzonych halach. Kusi również miasto 10 mln zł tzw. renty planistycznej, czyli wzrostu wartości ziemi w wyniku zmiany jej przeznaczenia.

Radni wypowiedzieli się o pomyśle negatywnie. Na posiedzeniu połączonych komisji Andrzej Łukomski, pełnomocnik Wójcika, pytał radnych, czy są "listkiem figowym” i zagłosują tak, jak każe im prezydent. - Nie może być tak, że Nowa Sól to rancho jednego kowboja - mówi Łukomski. Radni byli oburzeni.

Jacek Milewski, wiceprezydent miasta: - Nie godzimy się na tak wielki handel w tym miejscu, mamy do tego prawo. Z planów przedstawionych przez pana Wójcika wynika, że chce postawić tam wielką puszkę. My chcemy mu dać możliwość postawienia obiektu o powierzchni 3 tys. mkw.

Ale według Wójcika, władze ograniczając jego plany, łamią prawo. - Miasto nie może wpływać na wielkość inwestycji. Jeśli w studium radni stwierdzili, że może być wielki handel, to w planie zagospodarowania musi być tak samo. Co mi po 3 tys. m? Co zrobię z pozostałym terenem? - pyta i zbiera już opinie prawne. Inwestor dziwi się również, że miasto niechętnie patrzy na 10 mln.

Zdaniem Milewskiego, nie ma mowy o łamaniu prawa. - Ustawa o planowaniu przestrzennym daje nam możliwość uszczegółowienia studium. A renty planistycznej byłoby najwyżej 2 mln i to gdy Dozamet sprzeda teren w ciągu pięciu lat.

Wójcik zapowiada, że pójdzie do sądu. - Miasto będzie musiało zapłacić nam wielomilionowe odszkodowanie - twierdzi.

Browar jest ok, Fatsa już nie

Przychylniejszym okiem władze miasta patrzą za to na inwestycję w byłym browarze. Prywatny inwestor chce tam zrobić galerię handlową i multikino. - Kiedy powstanie hipermarket i basen na terenie, który sprzedajemy, centrum miasta wymrze.

Galeria w browarze ma szanse temu zapobiec. Poza tym browar jest na końcu kanału portowego, blisko parku krasnala. To wszystko będzie tworzyło pewną całość. Zresztą w browarze będzie galeria z prawdziwego zdarzenia, a nie wielka puszka - twierdzi Tyszkiewicz.

Ale na tym nie koniec. W grze jest trzeci uczestnik, to właściciel Groclinu Zbigniew Drzymała, który ma 4 ha terenu przylegającego do fabryki tapicerki samochodowej Fatsa. Chce zrobić interes z Nickel Development z Poznania, Kostrzyńsko-Słubicką Specjalną Strefą Ekonomiczną i właśnie Fatsą. Spółki założyły konsorcjum i chcą budować galerię handlową o powierzchni 24 tys. mkw., 50 mieszkań i hotel.

Kilka dni temu inwestorzy przekonywali do swojego pomysłu radnych. Głównym argumentem, który się pojawiał, były miejsca pracy. Władze Fatsy, która jest w ciężkiej sytuacji finansowej, podjęły decyzję o zamknięciu fabryki. Sposobem na zachowanie miejsc pracy ma być galeria handlowa.

Radni byli przeciwko inwestycji. - Pan Drzymała miał stworzyć 2 tys. miejsc pracy, nie dotrzymał słowa. Już wam nie wierzę - mówił radny Andrzej Petreczko.

Jeden, więcej nie potrzeba

Według Tyszkiewicza, w mieście jest miejsce na jeden hipermarket i jedną galerię w centrum. - Więcej nie potrzeba. Oczywiście mógłbym pozwolić budować wszystkim, niech się pozabijają, ale czy to ma sens? Chcemy zrównoważonego rozwoju miasta - mówi.

Jacek Semeniuk, pełnomocnik zarządu ds. Ekspansji w Nickel Development, komentuje: - Taka postawa to interwencjonizm gospodarczy w socjalistycznym stylu.
Podobnego zdania jest Dziduch: - Niech galerie budują wszyscy, którzy chcą. Każdy ponosi swoje ryzyko biznesowe.

Tak samo uważa Wójcik: - Jak daleko miasto może ingerować w wolność gospodarczą?

Krzysztof Kołodziejczyk
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080920/POWIAT10/784283727

Mam nadzieję że prezydent nie zgodzi się na piski tych pseudo-inwestorów. Kupowanie upadłych zakładów, by żądać zmiany MPZP na handlowo-usługowe jest zwykłym chamstwem.
 

·
Registered
Joined
·
559 Posts
Powstanie galeria handlowa i multikino

Radni byli pod wrażeniem projektu galerii handlowej, którą w nowosolskim browarze chce wybudować prywatna firma.

Inwestor - pomysłami - planuje przebić nawet Stary Browar w Poznaniu. Radni jednogłośnie zgodzili się na inwestycję

W środę wieczorem inwestorzy zaprezentowali wstępny projekt inwestycji i przekonywali radnych do swojego pomysłu. - Naszym celem jest budowa centrum, który połączy rozrywkę i handel - rozpoczął Piotr Stankowski z firmy NSH.

Galeria "Browar Bratni” będzie trzypoziomowa, znajdzie się w niej od 80 do 150 różnych butików, multikino, delikatesy, restauracje, kręgielnia i fitness. Parking na 300-400 samochodów też będzie rozmieszczony na trzech poziomach.

Galeria z klimatem

Galeria będzie mieściła się w starych budynkach po browarze, ale inwestorzy planują również dobudować nową część.- Szczegóły będziemy uzgadniać z konserwatorem zabytków.

Planujemy przywrócić budynkowi dawną świetność. To będzie perełka architektoniczna - zapowiada Stankowski. Przedsiębiorcy kusili również radnych tzw. "częścią offsetową” czyli inwestycyjnymi suwenirami. Zapowiedzieli, że uporządkują parki wokół przyszłej galerii.

Projekt "BB” przygotowali architekci z wrocławskiej pracowni R2, która współpracowała przy tworzeniu m.in. galerii Dominikańskiej we Wrocławiu. - To obiekt, na który czekaliśmy - mówił Lesław Rubik z R2. - Jest podobny klimatem jak Stary Browar w Poznaniu. Naszą ambicją jest tej inwestycji dorównać a w niektórych momentach nawet prześcignąć - snuł wizje architekt.

Browar jest na końcu kanału portowego. Architekci tak zaplanowali przyszłą galerię, że będzie można do niej dojść zarówno od strony miasta jak i idąc deptakiem wzdłuż kanału portowego. Radni dopytywali się o rozwiązania komunikacyjnymi wokół galerii. Ulica Wrocławska, przy której stoi browar jest główną arteria komunikacyjną Nowej Soli.

- Będą rozwiązania, które nie pogorszą komunikacji, na razie jeszcze nie ma szczegółów - mówi Stankowski. Optymistyczna wersja zakłada, że galeria będzie gotowa już w 2011 roku

Nikt nie był przeciw

Jacek Milewski, wiceprezydent Nowej Soli - To galeria handlowa taka, jak w naszym rozumieniu powinna wyglądać

Radni nie mieli wątpliwości i jednogłośnie pozytywnie zaopiniowali pomysł.
To było już trzecie spotkanie z inwestorami, którzy są zainteresowani chcą w Nowej Soli stawiać galerie handlowe.

Pierwszym był Janusz Wójcik, właściciel "Dozametu”, który chce obok fabryki postawić centrum handlowe. Przed tygodniem radni poznali plany konsorcjum kilku firm, którzy chcą wybudować galerie i 50 mieszkań i hotel na tereniu po byłym Fakocie. Oba projekty radni zaopiniowali negatywnie.

Przez kilka lat prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz konsekwentnie nie wpuszczał do miasta wielkiego handlu (powyżej 2 tys. m kw.) ostatnio to się zmieniło. Miasto samo chce ziemię pod hipermarket. Kiedy Tyszkiewicz uchylił drzwi wielkiemu handlowi, okazało się, że interes na hipermarketach chcą robić wszyscy.

Zgodę na wielki handel wydaje miasto, które zapisuje to w tzw. studium uwarunkowań (określa przeznaczenie danego terenu. np. handel, przemysł czy budownictwo mieszkaniowe) i planie zagospodarowania, który precyzuje studium.

Źródło: Gazeta Lubuska

:nuts::nuts::nuts:

Z tym "pobiciem" Starego Browaru to przesada..., ale i tak, ja na takie miasto, zapowiada się rewelacyjnie.
 
1 - 20 of 666 Posts
Top