SkyscraperCity banner

2441 - 2460 of 5778 Posts

·
Registered
Joined
·
2,642 Posts
Tak, ale zrozumcie, że w razie jakiejś katastrofy samolotu z powodu odłamka betonu który rozwaliłby silnik, to Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego odpowiadałby karnie za dopuszczenie do ruchu złej drogi startowej.

Było już wcześniej o tym, że poprzednie dopuszczenie do użytkowania było warunkowe i Zarząd lotniska miał regularnie sprawdzać stan płyty i przesyłać raporty do WINB, a jednak tego nie robił. Więc inspektorzy sami weszli, a po dokonaniu kontroli zamknęli lotnisko. Więc trudno się dziwić, że teraz chcą mieć czyste ręce.
 

·
Registered
Joined
·
509 Posts
jak dla mnie typowy przykład nierozumienia potrzeb gospodarki rynkowej.
Jeżeli tymczasowa naprawa jest bezpieczna dla operacji lotniczych, to tymczasowo można latać i ewentualnie ponawiać kontrole.
Lotnisko powinno działać bezpiecznie - to jest bezdyskusyjne - ale podróżni muszą być odprawiani a port musi zarabiać. Szukanie alternatywych rozwiązan i adaptacja do zaistniałej sytuacji jest źródłem sukcesu a administracja państwowa ma pełnić służalczą rolę, dla obywateli i przedsiębiorstw, nie odwrotnie.
Tylko kwestia czy ta "tymczasowa naprawa" jest faktycznie bezpieczna - o to tu chodzi. Jakby było bezpiecznie to nikt nie powinien blokować otwarcia portu, ale kwestia jest taka że to wcale bezpieczne być nie musi.

Wyjaśnijmy może jak to było. Pas zaczął pękać i walały się po nim kawałki betonu. Dziury teraz załatano. Fajnie. Tylko że chodzi o przyczyny powstania tych pęknięć - zdaje się że chodzi o wady materiałowe.

A skoro tak to prawdziwy problem leży w samym pasie a nie dziurach które do tej pory powstały. Bo skoro powstały przez wady pasa to mogą powstać nowe. Łatanie dotychczasowych problemu więc nie usunie. Bo co z tego że pracownicy chodzili po pasie i pukali młoteczkami tu i ówdzie? Przyjdzie mróz, powstaną nowe pęknięcia i będzie znowu to samo. A jak jeszcze silnik zassie jakiś odłamek to już nie będzie wesoło nikomu.
 

·
Registered
Joined
·
3,196 Posts
Tylko że chodzi o przyczyny powstania tych pęknięć - zdaje się że chodzi o wady materiałowe.

A skoro tak to prawdziwy problem leży w samym pasie a nie dziurach które do tej pory powstały. Bo skoro powstały przez wady pasa to mogą powstać nowe.
Zakładając, że uszkodzenia w grudniu powstały jako nowe uszkodzenia, a nie ponownie te, które były już naprawiane, to można powiedzieć, że problem leży w samych dziurach. Ilość słabych ziaren w kruszywie nie jest nieograniczona i zjawisko powinno ustępować.
Niemniej jednak do chwili obecnej mogły nie pojawić się wszystkie możliwe odpryski, a po drugie to co napisałem na początku. Nie mam pewności, że grudniowe odpryski powstały wyłącznie w miejscach uprzednio nienaprawianych.
 

·
Registered
Joined
·
509 Posts
jarosław, dlaczego zakładasz że jeżeli nawet wszystkie grudniowe odpryski są nowe to już się wyczerpał potencjał powstawania nowych? Kto powiedział że odpadło to co "miało odpaść"? Mogło przecież odpaść tyle na ile pozwolił czas oddziaływania mrozu, potem temperatura się podniosło to przestało odpadać.

Piszesz "zjawisko powinno ustępować" - wiesz, takie określenia jak "powinno" w kontekście bezpieczeństwa wielu ludzi chyba nie powinny padać.

Skoro zaczęło odpadać po pierwszej naprawie to dlaczego zakładasz że po drugiej już nie będzie? Co jeżeli spadnie deszcz a w nocy przyjdzie większy mróz?

To przecież nie są zęby że wypadnie tyle ile ma wypaść, jeżeli woda wnika w beton i zamarza to będzie go rozwalać tak długo jak długo beton będzie narażony na działanie tych czynników
 

·
zoddali
Joined
·
2,090 Posts
Nie wygląda to dobrze. Wygląda to dramatycznie, wręcz tragicznie :(
Jak dla mnie to totalna porażka - taki swiateczno-noworoczny keks - prezent od braci Czechów......

Od samego początku nie mogłem uwierzyć, że mozna było taką partaninę odwalić - tu naprawdę popis dla organow scigania.
 

·
Registered
Joined
·
509 Posts
Podstawowym błędem - niezależnie od oceny inspektora - jest rozpoczęcie prac przed otrzymaniem wytycznych. No bo przecież "nie będą siedzieć z założonymi rękami". Czasami trzeba posiedzieć aby wiedzieć co robić i zrobić to dobrze
 

·
Registered
Joined
·
2,642 Posts
Nie mam pojęcia jak można by jeszcze uratować tę płytę, choćby i tymczasowo.
Przy takim zagęszczeniu tych odprysków nie da się uznać tego jako naprawy miejscowe, a tym samym, stosować miejscowe szpachlowanie. A i wymłotkować wszystkie potencjalne miejsca też nie sposób. Tu prędzej trzeba było użyć piaskarki, czy raczej śrutownicy i wypiaskować powierzchnię śrutem. Dopiero potem myśleć o wypełnianiu ubytków.
 

·
Registered
Joined
·
3,196 Posts
tu naprawdę popis dla organow scigania.
A na którym etapie podejrzewasz przestępstwo?

Tu prędzej trzeba było użyć piaskarki, czy raczej śrutownicy i wypiaskować powierzchnię śrutem. Dopiero potem myśleć o wypełnianiu ubytków.
Obawiam się, że to za gruba warstwa do śrutowania. Może jednak najbardziej ekonomiczne będzie wykonanie w-wy jezdnej na nowo:)

jarosław, dlaczego zakładasz że jeżeli nawet wszystkie grudniowe odpryski są nowe to już się wyczerpał potencjał powstawania nowych?
Piszesz "zjawisko powinno ustępować"
Jak sam zauważyłeś, napisałem powinno ustępować, a to znaczy, że potencjał nadal występuje, a jedynie zmniejsza się.

To przecież nie są zęby że wypadnie tyle ile ma wypaść, jeżeli woda wnika w beton i zamarza to będzie go rozwalać tak długo jak długo beton będzie narażony na działanie tych czynników
Tak podchodząc do tematu, to należałoby każdy beton przykryć i nie wystawiać na działanie wody i mrozu. Beton ten spełnił jednak warunki nasiąkliwości i mrozoodporności w badaniach laboratoryjnych, a więc wyeliminowanie problemu jakim były zanieczyszczenia w postaci słabych ziaren pozwoliłoby na zlikwidowanie tego problemu.
Niestety przedstawiana skala uszkodzeń może jednak dawać do myślenia czy nawierzchnia w takim procencie przykryta żywicą spełnia swoje funkcje.
 

·
Registered
Joined
·
24 Posts
A na którym etapie podejrzewasz przestępstwo?


Obawiam się, że to za gruba warstwa do śrutowania. Może jednak najbardziej ekonomiczne będzie wykonanie w-wy jezdnej na nowo:)
Na kazdym bo witac, ze to jedna wielka korupcja.Wykonawca zawinil ale i inspecja zawalila ewidetne sprawy oraz wlasciciel lotniska raczka raczke myla za blogoslawienstwem wladz lokalnych i wojewodzkich aby jak najszybciej otworzyc ten bubel.Wszyscy sa winni na podstawie znanych faktow wiec winnego nie bedzie tylko znajda kozla ofiarnego chyba juz znalezli pogode i firme budowlana bo trzeba na kogos zwalic cala wine.Problem z pasem startowym byl juz od dawan i to jeszcze przed otwarciem lotniska.
 

·
Registered
Joined
·
30,827 Posts
Na kazdym bo witac, ze to jedna wielka korupcja.Wykonawca zawinil ale i inspecja zawalila ewidetne sprawy oraz wlasciciel lotniska raczka raczke myla za blogoslawienstwem wladz lokalnych i wojewodzkich aby jak najszybciej otworzyc ten bubel.Wszyscy sa winni na podstawie znanych faktow wiec winnego nie bedzie tylko znajda kozla ofiarnego chyba juz znalezli pogode i firme budowlana bo trzeba na kogos zwalic cala wine.Problem z pasem startowym byl juz od dawan i to jeszcze przed otwarciem lotniska.
A moze po prostu typowa niekompetencja?

Ja wiem ze w dzisiejszych czasach trotylu i helu ciezko uwierzyc w zwykla ludzka glupote, zawsze musi bys spisek, zdrada i korupcja. Ale moze jednak?
:nuts:
 

·
zoddali
Joined
·
2,090 Posts
A na którym etapie podejrzewasz przestępstwo?
Niedopelnienie obowiazkow - nadzor?
zastosowanie materialow wbrew normie - wykonawca?
wykonanie niezgodnie ze sztuka - wykonawca?
Przyczyna jakas byla i wazne zeby ja znalezli zanim pozamiataja caly pas z odlamkow.

Nie jestem zwolennikiem szukania na sile paragrafow ale partaczy nienawidze - dobrze, ze nie doszlo do zadnej tragedi.


ps. nie mam polskich liter i tez mi to przeszkadza
 

·
Registered
Joined
·
509 Posts
Na kazdym bo witac, ze to jedna wielka korupcja.Wykonawca zawinil ale i inspecja zawalila ewidetne sprawy oraz wlasciciel lotniska raczka raczke myla za blogoslawienstwem wladz lokalnych i wojewodzkich aby jak najszybciej otworzyc ten bubel.Wszyscy sa winni na podstawie znanych faktow wiec winnego nie bedzie tylko znajda kozla ofiarnego chyba juz znalezli pogode i firme budowlana bo trzeba na kogos zwalic cala wine.Problem z pasem startowym byl juz od dawan i to jeszcze przed otwarciem lotniska.
Proponowałbym trzymać poziom, bo takie gadanie to typowe dla onetowych pyskaczy którzy dowodów nie mają a oskarżenia rzucają.
 

·
zoddali
Joined
·
2,090 Posts
@jaroslaw_
pytałes o podejrzenia to je przedstawilem, dalej to juz własnie ten 'popis', o którym wczesniej wspominałem.
Nie rzucam oskarżen i chciałbym żeby lotnisko zostało oczyszcone z nich.
 

·
Registered
Joined
·
931 Posts
Lato:

Zima:


Nie trzeba być fachowcem aby orzec - ta nawierzchnia się sypie i nie nadaje się do trwałej naprawy. Jak sadzicie trzeba rozebrać beton do poziomu ziemi czy może wystarczy zerwanie kilku-kilkunastu centymetrów i zrobienie nakładki? Położenie asfaltu na tak kruszącą się nawierzchnie chyba nie wchodzi w grę. Ile to może potrwać? Na Okęciu wykonywano nawierzchnię w ciągu kilkunastu dni na sporym kawałku pasa.
 

·
Registered
Joined
·
20,924 Posts
Nakładkę asfaltową (gdyby w ogóle była taka opcja) niby można w tydzień-dwa. Ale tam są pewnie światła pomontowane w powierzchni pasa, więc to nie byłoby takie hop siup....

Wymiana betonu to jakieś dwa miesiące. I nie w zimie.
 

·
...
Joined
·
4,423 Posts
Jakich obowiązków nie dopełnił nadzór?


Które materiały były niezgodne z normą? Jaką normą?


To jest najciekawsze, co to jest sztuka budowlana?

W ogóle to nic się nie stało.
 

·
Registered
Joined
·
24 Posts
Wszyscy wiedzieli, że pas startowy w Modlinie to fuszerka. Ale lotnisko otworzyli

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomo..._ze_pas_startowy_w_Modlinie_to_fuszerka_.html



W chwili wydawania pozwolenia na użytkowanie były wątpliwości co do stanu technicznego lotniska - przyznaje Jaromir Grabowski, inspektor nadzoru budowlanego, który dopuścił Modlin do użytkowania. - Ale bazowaliśmy na wiarygodnych ekspertyzach. Tomasz Hypki, ekspert w dziedzinie lotnictwa: - Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych wykonał ekspertyzę, z której wynikało, że port w Modlinie nie nadaje się do otwarcia. Ale nikt się tym nie przejął.

Ekspert: W kwietniu było jasne, że pas nie nadaje się do użytku

- Według mojej wiedzy Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych przeprowadził na początku roku analizę jakości wykonania pasa w Modlinie. W kwietniu przedstawił sprawozdanie, z którego wynikało, że pas nie nadaje się do użytku - powiedział portalowi Gazeta.pl Tomasz Hypki, prezes Agencji Lotniczej Altair, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa. - Użyto bowiem niewłaściwego kruszywa, a odłamki betonu będą niszczyć silniki lądujących w Modlinie samolotów - dodaje ekspert.

Jego zdaniem mroźna i zmienna pogoda nie jest przyczyną uszkodzenia pasa. - Jedynie przyśpieszyła proces destrukcji - twierdzi.

- Wykonawca i władze lotniska miały tę ekspertyzę. Jednak lotnisko uruchomiono, więc raczej się nią nie przejęli - twierdzi Hypki. - Popełniono błędy, które teraz powodują ogromne straty.

Inspektor nadzoru: Przecież zobowiązaliśmy inwestora do bieżących napraw

Kto zatem pozwolił na otwarcie lotniska, skoro pas był w tak fatalnym stanie? Decyzję administracyjną pozwalającą lotnisku na normalne działanie wydaje Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Katarzyna Krasnodębska z ULC przyznaje, że urząd znał niekorzystną dla Modlina opinię Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, ale nie wziął jej pod uwagę, bo - jak mówi - ITWL jest placówką naukowo-badawczą, a nie organem administracji czy urzędem, którego decyzje są wiążące dla ULC. Kluczowa dla urzędu była opinia wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego. Merytorycznie to on decyduje o tym, czy dopuścić lotnisko do użytkowania.

- W momencie wydawania pozwolenia na użytkowanie mieliśmy wątpliwości co do stanu technicznego, ale bazowaliśmy na wiarygodnych ekspertyzach - twierdzi Jaromir Grabowski, mazowiecki inspektor nadzoru budowlanego. - Na ich podstawie udzieliliśmy pozwolenia na użytkowanie, jednocześnie zobowiązując inwestora do monitorowania stanu technicznego i do wykonywania bieżących napraw.

Ekspertyza o stanie nawierzchni jest objęta... tajemnicą handlową Zadzwoniliśmy do Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, który ją wykonał. Rzecznik ITWL Michał Wąsiewicz potwierdził jedynie, że ekspertyza została wykonana, ale odmówił informacji o tym, jak zły był stan lotniska, co konkretnie musiało zostać naprawione i jakie były zalecenia. - Instytut na podstawie umowy z Mazowieckimi Portami Lotniczymi w Modlinie wykonał badania diagnostyczne i zaopiniował stan nawierzchni - powiedział lakonicznie Wąsiewicz. - Zostało opracowane sprawozdanie, którego szczegóły są objęte tajemnicą handlową.

Reporter TOK FM dotarł jednak do tej ekspertyzy. W zaleceniach dla zarządcy lotniska jest m.in. konieczność ciągłego monitorowania stanu technicznego pasa startowego (po każdym starcie i lądowaniu), zatrudnienia specjalnej ekipy remontowej, wykonywania bieżących napraw, opracowania instrukcji użytkowania i napraw pasa startowego.
Próbowaliśmy się zatem dowiedzieć na lotnisku w Modlinie, co władze portu zrobiły w związku z zaleceniami z ekspertyzy dotyczącymi złego stanu nawierzchni pasa. - W kwietniu była informacja o mikroodpryskach. Wtedy ruszył program naprawczy - twierdzi Magdalena Bojarska, specjalistka ds. komunikacji Portu Lotniczego Warszawa/Modlin. - Odcinki pasa, na których wystąpiły mikroodpryski, były pokrywane czymś specjalnym. Potem cała droga startowa była kontrolowana. Były ekspertyzy, które wskazywały, że wszystkie warunki są spełnione. Potem były już normalne certyfikaty i pozwolenia na użytkowanie.

- Czyli po kontroli w kwietniu nie było już problemów z nawierzchnią? - pytamy.

- Nie było. Po wykonaniu prac wykonano ekspertyzy, które oceniały ich stan, czy to jest dobrze naprawione czy nie. Były pozytywne i na tej podstawie wydano certyfikat dla lotniska i pozwolenie na użytkowanie tej drogi startowej - twierdzi Bojarska.
Skąd się wzięły dziury w pasie? Albo beton niewłaściwy, albo źle położony
- Możliwości są dwie: albo ekspertyzy były nieco zbyt optymistyczne, albo zalecenia z nich wynikające nie zostały wykonane w sposób dostatecznie dobry - mówi Jaromir Grabowski. - Wiemy np., że w wielu miejscach, tam, gdzie wykonano naprawę, te załatane miejsca są znowu dziurawe. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że użyto niewłaściwego betonu albo go niefachowo ułożono. Błąd leży albo po stronie wykonawcy, albo dostawcy betonu.

Grabowski dodaje też: - Ze zjawiskiem, z którym mamy teraz do czynienia, czyli łuszczeniem się tej płyty, mieliśmy do czynienia wcześniej. Tylko teraz ma skalę nieporównywalną z momentem, gdy było wydawane pozwolenie na użytkowanie.
Modlin, ofiara przygotowań do Euro 2012- Lotnisko w Modlinie to ofiara przygotowań do Euro 2012. Był wyznaczony termin, trzeba było się zmieścić w określonych widełkach czasowych. Port powstał więc w pośpiechu, czego efektem są zaniedbania, m.in. w budowie drogi startowej - twierdzi Jakub Górski, bloger lotniczy z AeroTravel.info.

Podobnego zdania jest Tomasz Hypki. - Czy śpieszyli się na Euro? To nie ulega wątpliwości. Ale można się śpieszyć i coś zrobić dobrze, używając odpowiednich materiałów i przestrzegając reżimów technologicznych.
 
2441 - 2460 of 5778 Posts
Top