Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 43 Posts

·
Registered
Joined
·
2,206 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Ścieżka rowerowa przy ulicy Nabrzeżnej i Budowlanych w Opolu jest nierówna

Anna Grudzka

- Po tym falistym asfalcie jeździ się jak po nierównej kostce brukowej - mówi Bogumił Siewruk. (fot. Sławomir Mielnik)
Nierówny asfalt, wysokie krawężniki i kratki ściekowa – to przeszkody, które musi pokonać rowerzysta jadący jedną z naszych ścieżek.Na dwukilometrową ścieżkę, prowadzącą wzdłuż Odry ulicą Nadbrzeżną (nowy odcinek), a dalej ulicą Budowlanych zabrał nas Bogumił Siewruk, promotor turystyki rowerowej. Okazało się, że trasa ta usłana jest przeszkodami, które fani kółek muszą pokonać.
- Po pierwsze asfalt jest falisty i wzdłuż rzeki jedzie się jak po "kocich łbach". Za wysokie są też krawężniki
- mówi Siewruk.
Poprawić trzeba też przejazdy przez rondo, gdzie ścieżka prowadzi. Na środku są kratki ściekowe. Można się tam pośliznąć i wpaść pod samochód.
- Zakręty są pod kątem 90 stopni. Oprócz tego, na ścieżce przy ul. Budowlanych stoją znaki. Tarasują przejazd, a dwa rowery w tym miejscu się nie wyminą - dodaje rowerzysta.
O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do Piotra Rybczyńskiego, zastępcę dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg.
- Znaki i kratkę ściekową, która przeszkadza rowerzystom, na pewno poprawimy - mówi Piotr Rybczyński, z-ca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu. - Jesteśmy otwarci na współpracę. Jeśli rowerzyści będą na spotkaniach Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, będziemy z nimi konsultować przebieg nowych ścieżek - dodaje.
źródło:
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090805/POWIAT01/533496605
 

·
Registered
Joined
·
2,206 Posts
Discussion Starter · #2 ·
Na trasie od Strzelec Opolskich do Jemielnicy rowerzyści nie chcą korzystać ze ścieżki

Radosław Dimitrow

Zamiast tego wielu z nich jeździ po ulicy. - To jakiś absurd! - denerwują się kierowcy.Jadących po ulicy rowerzystów, na trasie wojewódzkiej nr 426, jest mnóstwo. Mimo, że po przebudowie drogi mają do dyspozycji ścieżkę, nie wszyscy z niej korzystają.
- Rozmawiałem na ten temat z sąsiadką, która też jeździ na rowerze - mówi Jerzy Kaliciak ze Strzelec Opolskich. - Odpowiedziała, że woli ulicę, bo na ścieżce przeszkadza jej to jak ułożona jest kostka. W miejscu, gdzie znajdują się wjazdy na pola, porobione są niewielkie spady. Podobno niektórym źle się przez to jeździ.
Rowerzyści nie zdają sobie sprawy, że korzystając z ulicy ryzykują życiem. Licząca 7 metrów droga nie ma pobocza. W niektórych miejscach, tuż przy ulicy zamontowane są metalowe bariery.
Ponadto wielu rowerzystów nie wie, że w przypadku gdy przy jezdni znajduje się ścieżka rowerowa, to cykliści mają obowiązek z niej korzystać.
źródło:
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091025/POWIAT10/919873420
 

·
Registered
Joined
·
2,206 Posts
Discussion Starter · #3 · (Edited)
Oleskie gminy przejmują torowisko, po ciuchci Paulince zostały tylko dwie hałdy

Mirosław Dragon

Grunty od PKP po kolejce przejmują cztery gminy: Olesno, Radłów, Gorzów Śląski i Praszka. W miejsce dawnej linii kolejowej chcą zbudować ścieżkę rowerową.- Spotkałem się z dyrektorem PKP we Wrocławiu w sprawie przejęcia działek pod ścieżkę rowerową po demontowanej linii kolejowej Olesno-Praszka - informował na ostatniej sesji burmistrz Olesna Sylwester Lewicki.
Rozmowy w sprawie przejęcia gruntów pod torowiskiem Paulinki prowadzą także burmistrzowie Praszki i Gorzowa Śląskiego oraz wójt Radłowa.
Paulinka to słynna ciuchcia, która kursowała przez kilkadziesiąt lat miedzy Olesnem a Zawisną (przed wojną nadgraniczną wioską, dzisiaj częścią Praszki).
Torowisko po Paulince, która nie kursuje od 16 lat, zostało już w większości zdemontowane.
Z zebranego podkładu kolejowego usypano dwie hałdy: w Boroszowie (gm. Olesno) i w Pawłowicach (gm. Gorzów Śląski).
Na miejscu zdemontowanego torowiska ma zostać zbudowana najdłuższa w powiecie oleskim ścieżka rowerowa.
Będzie mieć 25 kilometrów. Jej trasa biegnie przez: Olesno, Boroszów, Jamy, Kozłowice, Pawłowice, Gorzów Śląski, Nową Wieś i Praszkę.
źródło:
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091126/POWIAT08/277938167

W Namysłowie chcą przygotować projekt tras rowerowych

Tomasz Dragan

Na propozycje urzędnicy gminy czekają do końca miesiąca. Szczególnie liczą na amatorów dwóch kółek jeżdżących poza miastem. Autorskie pomysły dotyczące ścieżek i tras rowerowych można składać w gminie do najbliższego poniedziałku. Przyjmowane są też zgłoszenia drogą elektroniczną ([email protected]).
Najlepsze propozycje zostaną wykorzystane do stworzenia projektu, przy pomocy którego gmina będzie starać się o pomoc finansową z Unii Europejskiej na realizację przedsięwzięcia.[...]
źródło:
http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091125/POWIAT06/779614649
 

·
Registered
Joined
·
232 Posts
Jesteś tu: Strona główna Wiadomości Opole Nowe ścieżki rowerowe w Opolu jeszcze w tym roku
Nowe ścieżki rowerowe w Opolu jeszcze w tym roku

Zespół rowerowy – działający przy urzędzie miasta – wybrał lokalizacje czterech tras dla rowerzystów, które powinny powstać w tym roku.


Na liście są ścieżki na ulicy Książąt Opolskich, Batalionów Chłopskich, Bohaterów Monte Cassino, a także na części ulicy Ozimskiej (od Głogowskiej do Kamińskiego).

- Dostaliśmy kosztorysy z Miejskiego Zarządu Dróg, z których wynika, że nie chodzi tylko o oznakowanie tras, czy o obniżenie krawężników, ale także o poprawę stanu chodników - przyznaje Adrian Wesołowski, radny i przewodniczący zespołu rowerowego.

Na ścieżki zarezerwowano w budżecie miasta 150 tys. zł ale jest mało prawdopodobne, że ta kwota wystarczy.

Dlatego członkowi zespołu zapowiadają, że będą wnioskować o korektę budżetu miasta.
Źródło:nto.pl
 

·
Registered
Joined
·
2,206 Posts
Discussion Starter · #5 ·
Głubczyce-Pietrowice: nie pojedziemy na razie rowerem po nasypie

Sławomir Draguła

Chodzi o około piętnastokilometrowy nasyp kolejowy, po którym przed laty kursowały pociągi na trasie Głubczyce - Pietrowice. Kilkanaście lat temu kolej zlikwidowała połączenia, a torowisko zostało rozebrane.
- Na nasypie chcieliśmy zrobić ścieżkę rowerową - mówi Mariusz Mróz, wiceburmistrz Głubczyc. - To byłaby fajna atrakcja turystyczna. Można by nią na przykład dojechać do kempingu w Pietrowicach i nad tamtejszy zalew oraz do Czech.
Pojawił się jednak problem, którym są pieniądze. Okazuje się, że nasyp należy nie do PKP ale do Skarbu Państwa.
- No i musielibyśmy za jego dzierżawę płacić 40 tys. zł miesięcznie, Nie stać nas na to - rozkłada ręce wiceburmistrz Mróz. - A przecież w budowę ścieżki musielibyśmy włożyć sporo kasy.
Na nasypie trzeba m.in. położyć nawierzchnię, odbudować wiadukty. - A to kosztuje - mówi Mariusz Mróz. - Taką inwestycję, robi się na swoim terenie, a nie na dzierżawionym.
Gmina będzie więc starać się o przejęcie nasypu na własność.
- Uruchomiliśmy już naszego posła Adama Krupę, by pomógł w załatwieniu tej sprawy w Warszawie- mówi Mariusz Mróz.
Przypomnijmy. Ścieżki rowerowe na byłych torowiskach chcą też zrobić gminy Kietrz oraz Polska Cerekiew i Reńska Wieś.
źródło: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110512/POWIAT07/591855753
 

·
Registered
Joined
·
2,206 Posts
Discussion Starter · #6 ·
W trosce o rowerzystów

Rowerzyści mogą być zadowoleni. Gmina Nysa realizuje budowę ścieżki pieszo-rowerowej łączącą ul. Kolejową z ul. Celną. To pierwszy etap budowy trasy rowerowej o dł. ponad 600 metrów. W przyszłości po zrealizowaniu II etapu, rowerem będzie można bezpiecznie dojechać do ul. Mickiewicza. Ścieżka pieszo - rowerowa będzie miała 4 metry szerokości tak, aby mogli po niej bezpiecznie spacerować piesi i jeździć rowerzyści nie przeszkadzając sobie nawzajem. Trasa będzie wykonana na odcinku od ulicy Kolejowej w pobliżu ronda przez Aleję Lompy do skrzyżowania ulic: Celnej i Moniuszki. Roboty prowadzi wybrana w drodze przetargu firma POL-BUD Henryk Pleśniak z Nysy.


Zakres rzeczowy podstawowych robót I etapu:
• wykonanie nowej z nawierzchni z mieszanek mineralno bitumicznych – 1752,01 m2 na odcinku od ulicy Kolejowej do Alei Lompy
• wykonanie utwardzonych stanowisk ze stojakami rowerowymi na długości budowanej ścieżki – 4 szt.
• wykonanie oznakowania poziomego
Koszt budowy I etapu budowy ścieżki pieszo – rowerowej wyniesie 166 622 zł. Zakończenie inwestycji ma nastąpić do 08 września 2011r.


Brak ścieżek rowerowych jest częstym problemem zgłaszanym przez rowerzystów w wielu miastach w Polsce. Samorząd gminy Nysa przy realizacji inwestycji drogowych dąży obecnie do uwzględnienia potrzeb rowerzystów. Jest opracowana specjalna koncepcja tras rowerowych, którą przekazano również innym zarządcom dróg do uwzględnienia przy zadaniach inwestycyjnych. Ścieżki pieszo - rowerowe przy nowych drogach gminnych w 2010r. powstały m.in. na: Karpackiej, Nowowiejskiej, Dubois, a także przy Gościńcu Skorochowskim. W 2011r. obszar dla ruchu rowerzystów wyznaczony będzie także m.in. na ul. Krzywoustego i ul. Wita Stwosza w śródmieściu oraz na osiedlu przy ul. Orzeszkowej.


źródło: http://um.nysa.pl/_portal/news/13105368414e1d348919fb7/W_trosce_o_rowerzystów.html
 

·
Obserwator
Joined
·
2,399 Posts
Ścieżka rowerowa prawie doskonała. Prawie..

Miasto oddało do użytku nową, asfaltową trasę rowerową wzdłuż alei Solidarności. Niestety, blisko ośmiuset metrowy odcinek z przyjaznymi dla cyklistów barierkami kończy się ostrym wjazdem wprost pod koła samochodów ciężarowych

Ścieżka kończy się tak, że rowerzysta może wjechać pod samochód
więcej zdjęć
ZOBACZ TAKŻE
Komentarz: czerwona kartka dla komisji (04-11-11, 20:00) Od dwóch tygodni cykliści mogą korzystać z 800-metrowej ścieżki wzdłuż alei Solidarności. Szeroka trasa rowerowa łączy ul. Koszalińską z ul. Witosa. - Staraliśmy się, by ta droga była przyjazna cyklistom, dlatego wykonaliśmy ją z asfaltu, a nie popularnej na ścieżkach rowerowych kostki brukowej - mówi Mirosław Pietrucha, wicedyrektor MZD.

Prócz pożądanej dla jednośladów nawierzchni wyposażono ją również w metalowe barierki - kolanka. Zainstalowano je w miejscach przecięcia ścieżki rowerowej z uliczkami wpadającymi w aleję Solidarności. - Chodzi o to, by cyklista mógł się przytrzymać i nie zsiadać z roweru, czekając na przejazd - dodaje Pietrucha.



Co ważne, trasa rowerowa omija przystanek autobusowy i biegnie równolegle wzdłuż chodnika, przez co eliminuje potencjalne konflikty z pieszymi.

I wszystko byłoby doskonałe, gdyby nie finał owej ścieżki rowerowej. Bo kończy się ona nie tylko zakrętem pod kątem prostym, ale i wbija się wprost w ul. Witosa. Zobacz:

JbllwSWVke


Pietrucha zaznacza: -My proponowaliśmy inną organizację ruchu, ale decydujący głos w tej sprawie miała komisja ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego - mówi Pietrucha.

I tak z przedstawionego przez MZD pierwotnego projektu wynikało, że trasa rowerowa nie będzie łączyć się z jezdnią, tylko w płynny sposób kończyć na chodniku biegnącym wzdłuż ul. Witosa. Takie rozwiązanie zaakceptowałby również Daniel Chojnacki, wrocławski oficer rowerowy: - Zjazd i wjazd na ścieżkę powinien być kształtowany tak, by zachować płynną jazdę. Oprócz argumentów logicznych to jest oczywiście bezpieczniejsze - mówi.

Niestety, organizacja ruchu przy alei Solidarności nie była konsultowana ze środowiskiem rowerzystów. Ponadto w komisji bezpieczeństwa, do której należał decydujący głos w tej sprawie, również nikt reprezentujący cyklistów nie zasiada. - Na chwilę obecną, po konsultacjach z komisją podjęto decyzję, że ten wariant zakończenia trasy jest najbezpieczniejszy. Do tej pory nie mieliśmy żadnych niepokojących sygnałów w tej sprawie. W poniedziałek na miejsce chce pojechać naczelnik wydziału infrastruktury technicznej - mówi Alina Pawlicka-Mamczura, rzeczniczka urzędu miasta.

Podkreśla też, że sprawa organizacji ruchu nowej ścieżki zostanie jeszcze raz przeanalizowana, tak by ratusz mógł się upewnić, że jest ona bezpieczna zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów. - Ta sprawa to kolejny dowód na to, że brakuje osoby opiniującej rozwiązania ruchu drogowego z perspektywy cyklistów. Odczuwa się brak oficera rowerowego - podsumowuje wicedyrektor Pietrucha.

Przypomnijmy, że miasto skłania się ku zatrudnieniu takiej osoby. Według planów pełnomocnik ds. rozwoju infrastruktury rowerowej miałby być zatrudniony w MZD.

GAZETA:pLkjköjä
Niema co trzeba czekac na przedluzenie tasy niemowiac o tym ze sciezka powina byc bo obu stronach
 

·
Registered
Joined
·
326 Posts
Niema co trzeba czekac na przedluzenie tasy niemowiac o tym ze sciezka powina byc bo obu stronach
Rowerzyści często jeżdżą jezdnią obok ścieżki. Jeżeli już jakiś jedzie łaskawie ścieżką to jest święto dnia, w sumie kilka razy dziennie - jak jest ładna pogoda, bo w deszczu czy śniegu piesi chodzą, samochody jeżdżą, a miłośników dwóch kółek ani widu, ani słychu.

Ścieżka powstała i rowerzyści mogą z niej korzystać. Teraz trzeba budować kolejne ścieżki przy kolejnych drogach. Po co wydawać dziesiątki tysięcy PLN na ścieżkę z drugiej strony jezdni?
 

·
Tombou
Joined
·
3,937 Posts
Gazeta.pl Opole
Pierwsza taka śluza w mieście. Dla rowerów
Piotr Zapotoczny 13.03.2012 , aktualizacja: 13.03.2012 19:21 A A A Drukuj

Na skrzyżowaniu ul. Niemodlińskiej i Wojska Polskiego tuż przy zakończeniu drogi dla cyklistów MZD chce stworzyć śluzę rowerową. Dzięki niej rowerzyści mają możliwość ruszenia ze skrzyżowania przed samochodami


Tak ma wyglądać śluza w Opolu

Możliwość wyznaczania śluz rowerowych daje obowiązujące od ośmiu miesięcy nowe prorowerowe prawo. Takie rozwiązanie na dużą skalę stosują miasta w Europie Zachodniej, np. Amsterdam, Bruksela czy Londyn. W Polsce pierwsza śluza rowerowa powstała pół roku temu we Wrocławiu.

Taka śluza to pole na pasie ruchu tuż przed skrzyżowaniem przeznaczone tylko dla rowerów. Zazwyczaj doprowadza do niego kilkudziesięciometrowy pas rowerowy wyznaczony z boku jezdni. Dzięki śluzie rowerzysta może ominąć samochody i ustawić się przed nimi. Kiedy zapali się zielone światło, rowerzyści ruszają jako pierwsi i mogą wygodnie pojechać prosto albo skręcić w lewo lub w prawo. Specjaliści od infrastruktury rowerowej podkreślają, że to bezpieczne rozwiązanie zarówno dla cyklistów, jak i kierowców. Rowerzysta jest lepiej widoczny i przewidywalny przy wykonywaniu manewrów skrętu, niż gdyby stał obok, często w martwym polu widzenia. Prędkość przy ruszaniu jest w przypadku obu pojazdów podobna.


- To dla nas optymalne rozwiązanie w przypadku zakończenia drogi dla rowerów przy ul. Niemodlińskiej. Według starych planów cykliści musieliby schodzić z roweru i kombinować, jak przedostać się na drugą stronę drogi. Po wprowadzeniu tego rozwiązania będą mogli płynnie kontynuować jazdę w każdym kierunku - mówi Mirosław Pietrucha, wicedyrektor MZD. - Pas przed samochodami zostanie wyróżniony innym kolorem. Wjeżdżający na niego rowerzyści będą mogli się bezpiecznie włączyć do ruchu, skręcając w ul. Hallera, Wojska Polskiego lub jadąc w stronę centrum.

Takie rozwiązanie zyskało już akceptację zespołu rowerowego. - Na razie nie mamy środków na kontynuowanie budowy ścieżki, dlatego śluza rowerowa jest w tym przypadku idealnym zakończeniem tego odcinka - mówi Adrian Wesołowski z klubu radnych PO. Teraz projekt organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu musi jeszcze zaakceptować miejska komisja ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przypomnijmy, że na budowę półkilometrowego odcinka trasy zarezerwowano w budżecie 500 tys. zł. Do tej kwoty MZD dołoży jeszcze 900 tys. zł.

Przypomnijmy także, że według badań Niemodlińska jest jedną z trzech najbardziej uciążliwych dla rowerzystów ulic w Opolu.


Więcej... http://opole.gazeta.pl/opole/1,3508...uza_w_miescie__Dla_rowerow.html#ixzz1p53J2HGC








Kierowcy vs. rowerzyści. Podzieliła ich śluza
amd 14.03.2012 , aktualizacja: 14.03.2012 09:32 A A A Drukuj

Śluza rowerowa ma sprawić, że na skrzyżowaniu Niemodlińskiej i Wojska Polskiego cykliści będą bezpieczniejsi. Ale czy na pewno? Sądząc po reakcji kierowców samochodów...niekoniecznie.


Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta
Bo panuje złość i irytacja. "Co za porąbany pomysł ! Czyli przez skrzyżowanie przejedzie nie 8 aut tylko 3, bo będą się ślimaczyć za rowerami, co za głupota..."- załamuje ręce kierowca. " Ludzie czy wy się kiedy nauczycie że samochód to nie najważniejszy środek lokomocji !!! Jak czytam te komentarze to myślę że dla niektórych to paliwo jest jeszcze za tanie"- zripostował szybko xz_play. Rowerzystów w obronę wziął gandharwa ""Blokowanie" ma miejsce tylko wtedy gdy jakiś rowerzysta chce rzeczywiście w lewo lub cały peleton na raz podjedzie. Normalnie to rowerzyści jadący na wprost czy prawo trzymają się prawej skrajni jezdni, więc skąd to halo. Tak ciężko przejechać Niemodlińską wzdłuż?- pytał, ale kierowca szybko podparł się...swoim stażem jako kierowca. "Fajne marzenia, nie widziałem jeszcze rowerzysty który na skrzyżowaniu trzyma się prawej strony, będzie tak że jak mam pierwsze miejsce to jadę środkiem a inni za mną poczekają....ile razy już to widziałem.... I mówię to z doświadczenia 20 letniego jeżdżenia po opolskich ulicach więc marzenia są gandharwa oczywiście piękne ale praktyka jest inna!"- protestował. Potem internauci podzielili się na tych, którzy w związku ze śluzą wróżyli początek cywilizacji i tacy, którzy wróżyli koniec MZD. Jedno jest pewne: opolskich internautów dzielą regularnie właśnie tematy drogowe.


Więcej... http://opole.gazeta.pl/opole/1,3508...ysci__Podzielila_ich_sluza.html#ixzz1p53jTDQp
 

·
Registered
Joined
·
614 Posts
Jako codzienny rowerzysta, muszę przyznać - dopóki nie każdy rowerzysta będzie przestrzegał zasad ruchu drogowego, dopóki swoją jazdą nie będą sprawiali sytuacji niebezpiecznych oraz tam, gdzie są ścieżki z nich korzystali, dopóty jedni będą narzekać na drugich. Nie chodzi tutaj o sytuacje, gdzie ktoś w korku przeciska się pomiędzy samochodami w sposób "bezpieczny", tj. albo z prawej strony, albo od innej strony, gdzie w danym momencie nic się nie dzieje. Ile razy na moście nad Kanałem Ulgi, na Piastowskiej, w stronę Centrum można spotkać turlającego się rowerzystę drogą asfaltową, chociaż 2 metry po jego prawej jest ścieżka rowerowa? Możnaby jeszcze kilka skrajnych przypadków sobie przypomnieć.

Co do śluzy rowerowej - ciekawa sprawa, ale dalej wracam - mogę się założyć, że znajdą się na tyle "kumaci", którzy zajmą całą szerokość i każdy będzie chciał jechać na wprost. OK, tylko po wystartowaniu ucieczka po chwili powinna zbliżyć się do prawej krawędzi, a i peleton powinien rozciągnąć się również po prawej stronie krawędzi jezdni. Mogę się założyć, że i tutaj zdarzy się, iż 2 rowerzystów pociągnie obok siebie kilkdziesiąt metrów zanim zorientują się, że ktoś tam z tyłu nie chce jechać 15-20 km/h. i jednak powinni mu umożliwić bezproblemowy przejazd. Inna sprawa, że +3 rowerzystów pod światłami raczej ciężko spotkać. Nie zmienia to faktu, że jestem zdecydowanie na tak.

Czy Niemodlińska jest najbardziej uciążliwa? No nie wiem. Są bardziej problematyczne drogi (i skrzyżowania) w Opolu dla rowerzystów. Największym problemem może być ustawianie się kierowców samochodów, np. na odcinku od skrzyżowania z Koszyka aż do Hallera. Ustawianie się jak najbliżej prawej krawędzi blokuje nam przejazd (coprawda można "na szybko" wskoczyć na chodnik i włączyć się gdzieś dalej, przed światłami), ale z drugiej strony tak naprawdę mamy tu dwa pasy ruchu w każdym kierunku, a że dosyć ciasne i nieoznaczone, to inna bajka.
 

·
Registered
Joined
·
19,889 Posts
Jako codzienny rowerzysta, muszę przyznać - dopóki nie każdy rowerzysta będzie przestrzegał zasad ruchu drogowego, dopóki swoją jazdą nie będą sprawiali sytuacji niebezpiecznych oraz tam, gdzie są ścieżki z nich korzystali, dopóty jedni będą narzekać na drugich. Nie chodzi tutaj o sytuacje, gdzie ktoś w korku przeciska się pomiędzy samochodami w sposób "bezpieczny", tj. albo z prawej strony, albo od innej strony, gdzie w danym momencie nic się nie dzieje. Ile razy na moście nad Kanałem Ulgi, na Piastowskiej, w stronę Centrum można spotkać turlającego się rowerzystę drogą asfaltową, chociaż 2 metry po jego prawej jest ścieżka rowerowa?
A jako jeżdżący codziennie na rowerze do pracy Ci odpowiem. Będzie tak dopóki, dopóty ściezki nie będą stanowić pewnego systemu. Bardzo dobry ten przykład z mostem nad kanałem Ulgi. Gdzie zaczyna się i kończy ta ścieżka? Czy nie jest tak, że zjeżdżając ścieżką z mostu nagle trafia się na chodnik po którym zgodnie z przepisami jechać nie możesz? I jak bezpiecznie i płynnie włączyć się do ruchu? Ja wiem, że niektórzy chcieliby aby rowerzysta się grzecznie zatrzymał aby wejść / zejść z drogi rowerowej a później pokornie poczekał i włączył się do ruchu. Za takie udogodnienia to ja dziękuję i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie jeśli ktoś za mną będzie musiał przejechać kilkadziesiąt metrów z prędkością 25km/h.
 

·
Registered
Joined
·
326 Posts
Ja wiem, że niektórzy chcieliby aby rowerzysta się grzecznie zatrzymał aby wejść / zejść z drogi rowerowej a później pokornie poczekał i włączył się do ruchu. Za takie udogodnienia to ja dziękuję i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie jeśli ktoś za mną będzie musiał przejechać kilkadziesiąt metrów z prędkością 25km/h.
Innych rowerzystów również nie obchodzą kierowcy i piesi, myślą tylko o swoich pedałach. I dlatego niezależnie od tego, czy ścieżki tworzą "sieć, system" czy jak to jeszcze nazwiesz, rowerzyści jeżdżą po ulicy i chodnikach. Tak samo jest w okolicy ul. Wiejskiej, Castoramy, Tesco, wiaduktu na Ozimskiej, gdzie jest cała sieć ścieżek a rowerzyści i tak mają je gdzieś. Dlatego uważam, że budowa ścieżek to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo Pedałowa Masa Krytyczna i tak będzie niezadowolona. Pomijam tutaj takie drobiazgi jak jeżdżenie po chodniku gdy obok ścieżka rowerowa, czy to, że ścieżki buduje się kosztem utrudniania ruchu pieszych zupełnie nie patrząc na to, że rowerzyści to promil użytkowników, a piesi i kierowcy - pozostałe 99,999% użytkowników. I piszę to jako rowerzysta, który ze ścieżek korzysta.
 

·
Registered
Joined
·
19,889 Posts
Innych rowerzystów również nie obchodzą kierowcy i piesi, myślą tylko o swoich pedałach. I dlatego niezależnie od tego, czy ścieżki tworzą "sieć, system" czy jak to jeszcze nazwiesz, rowerzyści jeżdżą po ulicy i chodnikach. Tak samo jest w okolicy ul. Wiejskiej, Castoramy, Tesco, wiaduktu na Ozimskiej, gdzie jest cała sieć ścieżek a rowerzyści i tak mają je gdzieś. Dlatego uważam, że budowa ścieżek to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo Pedałowa Masa Krytyczna i tak będzie niezadowolona.
No właśnie niezależnie od głupot, które tu wypisujesz to jak poruszają się rowerzyści w ogromnej mierze zależy od tego jaka jest infrastruktura rowerowa. Wystarczy wyściubić nos z Opola, gdzie mimo tego, że wielkość miasta aż prosi się o inwestycje rowerowe, bo pełno popularnych relacji dostępnych jest do 15 min, się tego nie robi. Zapraszam na przejażdżki po Wrocławiu, gdzie można dostrzec, że tam gdzie są normalne ścieżki rowerowe rowerzyści po jezdni i chodniku nie jeżdżą a tam gdzie są ogryzki lub kretyńskie przerzucanie ddr z jednej strony jezdni na drugą (oczywiście z postojem na światłach) można spotkać rowerzystów na drogach i chodnikach.

że rowerzyści to promil użytkowników, a piesi i kierowcy - pozostałe 99,999% użytkowników.
Wraz z pojawieniem się mody (bo tak to trzeba nazwać) na poruszanie się na rowerze nawet w nieprzystosowanych do tego polskich miastach na rowerze porusza się ponad 1% użytkowników. W słoneczne dni we Wrocławiu spokojnie 5%.
No ale lepiej założyć, że rowerzystów jest promil, być za tym, żeby nie inwestować w ddr i płakać, że się ma korki, hałas i spaliny. :banana:
 

·
Registered
Joined
·
326 Posts
to jak poruszają się rowerzyści w ogromnej mierze zależy od tego jaka jest infrastruktura rowerowa.
No właśnie niezależnie od głupot które tu wypisujesz to jak poruszają się rowerzyści zależy od ich kultury, nawyków i wychowania. Jak napisałem wcześniej, system ścieżek w okolicy Castoramy jest bardzo rozbudowany a mimo to rowerzyści jeżdżą jak chcą.
Wraz z pojawieniem się mody (bo tak to trzeba nazwać) na poruszanie się na rowerze nawet w nieprzystosowanych do tego polskich miastach na rowerze porusza się ponad 1% użytkowników. W słoneczne dni we Wrocławiu spokojnie 5%.
No ale lepiej założyć, że rowerzystów jest promil, być za tym, żeby nie inwestować w ddr i płakać, że się ma korki, hałas i spaliny. :banana:
Te liczby są czymś poparte? Bo jak patrzę za okno i jak zobaczę jednego rowerzystę dziennie (oczywiście na drodze, nie na najbardziej wypasionej ścieżce w mieście), to już dużo. W tym samym czasie widzę dziesiątki pieszych i dziesiątki samochodów. To w przeciętną pogodę, bo w deszczu i w zimie rowerzystów jak na lekarstwo, a piesi chodzą i samochody jeżdżą. Czy naprawdę warto zatruwać życie 99% użytkowników dróg i chodników dla garstki (1- bardzo optymistycznych 5%) wiecznie niezadowolonych rowerzystów? Pisanie "co jest we Wrocławiu" przypomina mi mówienie "a ja mam w domu różowego słonia w trampkach" ... Wrocław to zupełnie inne miasto niż Opole, jeżeli jeszcze tego nie zauważyłeś.
 

·
Registered
Joined
·
19,889 Posts
No właśnie niezależnie od głupot które tu wypisujesz to jak poruszają się rowerzyści zależy od ich kultury, nawyków i wychowania. Jak napisałem wcześniej, system ścieżek w okolicy Castoramy jest bardzo rozbudowany a mimo to rowerzyści jeżdżą jak chcą.
Aha, to w takim razie wrocławscy rowerzyści są nieco bardziej wychowani tam gdzie są ścieżki a tam gdzie są źle przemyślane, urywane i "z dupy" to stają się mniej wychowani.

Te liczby są czymś poparte? Bo jak patrzę za okno i jak zobaczę jednego rowerzystę dziennie (oczywiście na drodze, nie na najbardziej wypasionej ścieżce w mieście), to już dużo.
Nie nie są niczym poparte. Nie ma żadnych badań ruchu, są jedynie obserwacje "przez okno" starych bab i Twoje. :lol:

Wrocław to zupełnie inne miasto niż Opole, jeżeli jeszcze tego nie zauważyłeś.
Tak zauważyłem. Jest to miasto większe, więc jest więcej dłuższych podróży, co powinno działać na niekorzyść roweru.
 

·
Registered
Joined
·
232 Posts
system ścieżek w okolicy Castoramy jest bardzo rozbudowany a mimo to rowerzyści jeżdżą jak chcą.
Znam tą ścieżkę i też tamtędy jeźdzę ulicą. Dlaczego? Jazda po asfalcie jest znacznie wygodniejsza, a na skrzyżowaniach nie ma krawężników. Tak jak napisał wcześniej zajf, drogi rowerowe muszą stanowić system, żeby rowerzyści chcieli z nich korzystać. Wyobraźmy sobie, że jedziemy samochodem po autostradzie, gdy nagle ta urywa się i musimy kontynuować podróż boczną drogą, po pewnym odcinku wracamy na autostradę i tak jeszcze pare razy. Conajmniej irytujące. W takim wypadku kierowcy samochodów wybrali by inną drogę - alternatywę do tej i tak też robią rowerzyści jadąc po ulicy z samochodami.

Żeby mnie ktoś przypadkiem nie skategoryzował, dodam, że poza tym jeżdzę też samochodem.
 

·
Registered
Joined
·
614 Posts
A jako jeżdżący codziennie na rowerze do pracy Ci odpowiem. Będzie tak dopóki, dopóty ściezki nie będą stanowić pewnego systemu. Bardzo dobry ten przykład z mostem nad kanałem Ulgi. Gdzie zaczyna się i kończy ta ścieżka? Czy nie jest tak, że zjeżdżając ścieżką z mostu nagle trafia się na chodnik po którym zgodnie z przepisami jechać nie możesz? I jak bezpiecznie i płynnie włączyć się do ruchu? Ja wiem, że niektórzy chcieliby aby rowerzysta się grzecznie zatrzymał aby wejść / zejść z drogi rowerowej a później pokornie poczekał i włączył się do ruchu. Za takie udogodnienia to ja dziękuję i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie jeśli ktoś za mną będzie musiał przejechać kilkadziesiąt metrów z prędkością 25km/h.

To zależy od podejścia. Osobiście, aż tak bardzo mi to nie przeszkadza. Takie sytuacje występują też na moście Piastowkim nad Odrą, na wiadukcie na Ozimskiej, na wiadukcie na Struga itp. - chwilowe ścieżki która zaraz się urywają. Mimo wszystko pod wzniesienie i tak bedę wolniejszy od większości użytkowników drogi. Ale popatrzmy logicznie - w tych okolicach nie ma miejsca na wyznaczenie dalszego pasa dla rowerów na chodnikach. Dla mnie optymalnie byłoby wydzielenie kawałka jezdni i stworzenie na drodze "paska" dla rowerów. Nic więcej mi nie potrzeba, tylko tyle, abym mógł jeszcze szybciej pokonać miasto.

I tak, również jestem kierowcą i widzę od strony kierowcy, co niektórzy wyprawiają na drodze na swoich dwóch śladach. I nie raz mam ochotę otworzyć szybę.
 

·
Registered
Joined
·
87 Posts
No właśnie niezależnie od głupot które tu wypisujesz to jak poruszają się rowerzyści zależy od ich kultury, nawyków i wychowania. Jak napisałem wcześniej, system ścieżek w okolicy Castoramy jest bardzo rozbudowany a mimo to rowerzyści jeżdżą jak chcą.
W Opolu nie ma chyba w żadnym miejscu "systemu" ścieżek rowerowych. A na pewno nie koło Castoramy. Zacyznają się i urywają się z tzw. "dupy". Ja jestem laikiem, ale sam bym w 5 min zaprojektował ścieżki rowerowe w Opolu.

i kolejna sprawa żeby korzystać ze ścieżek / dróg rowerowych to muszą być one przystosowane do potrzeb rowerzystów, oddzielone od ruchu pieszych i najleppiej samochodowego.

Czasem lepiej jechać ulicą, gdzie mamy asfalt brak krawężników, prostą drogę - bez esów floresów, skręcania na każdy skrzyżowaniu do przejść dla pieszych / przejazdów rowerowych. Jadąc ulicą (np Ozimską) poginam na wprost, zielone - raz na skrzyżowanie, nie pokonuje go na raty.

Denerwuje mnie podejście UŻYTKOWNIKÓW dróg. Jesteśmy nimi wszyscy. Piesie, rowerzyści, kierowcy. Zgodzę się wiele osób nie potrafi poruszać się rowerem w ruchu drogowym, ale też wiele kierowców tego nie potrafi.

@ Zajf co do Wrocławia - to chyba nie jest najlpeszy przykład pro-rowerowego miasta.

Szkoda, że Opole przy swojej wielkości nie widzi potencjału w ruchu rowerowym....
 

·
Registered
Joined
·
326 Posts
Podsumowując, należałoby od zera wyznaczyć w mieście ścieżki rowerowe tak, żeby prowadziły was bez zbędnych esów-floresów i krawężników w miejsca, w które lubicie jeździć, a później można ewentualnie w wolnych miejscach wybudować drogi dla samochodów i chodniki dla pieszych - ale tak, żeby broń Boże nie utrudniały wam rowerzystom poruszania się ... :nuts: Wtedy ten 1% użytkowników rowerów będzie szczęśliwy, a pozostałe 99% niech idzie do diabła. Nie rozumiem was, poruszam się po mieście bez problemów zarówno samochodem, jak rowerem. Jedynie jako pieszy mam kłopot z dróżkami rowerowymi, które utrudniają mi życie.

Czekam tylko aż wzorem Szanghaju o swoje ścieżki motocyklowe upomną się posiadacze spalinowych jednośladów :D Na drogach kierowcy urodzeni mordercy, na ścieżki rowerowe ich nie wpuścicie bo po co, będą po chodnikach jeździć bo piesi mają za słabe lobby ...
 
1 - 20 of 43 Posts
Top