Skyscraper City Forum banner
581 - 600 of 619 Posts

·
Registered
Joined
·
2,521 Posts
 

·
Registered
Joined
·
2,521 Posts
Retencja czyli zbieranie deszczówki.
Bo zamiast odprowadzać całą wodę do studzienek można nią zasilić zieleń miejską a nawet i wody gruntowe.
Słyszeliście może o Ogrodach deszczowych ?
Ludzie sobie takie robią pod domami jednorodzinnymi i do nich spływa deszczówka z rynn.
A w miastach które myslą poważnie o retencji wygląda to mniej więcej tak:







Tutaj troszkę sie im to nie udało:



gdyż ogród deszczowy powinien być w lekkim zagłębieniu.
Tutaj z kolei to już lekkie jeziorko będzie które zasili wody gruntowe:





 

·
Leningreen
Ostblock
Joined
·
4,402 Posts
U nas na pewno, gdyby wlała się solanka z ulicy. Jest oczywiście na to sposób, nie sypać solą, są inne środki, tyle że o wiele droższe.
Tego typu rozwiązania to przede wszystkim rozwiązania dla bocznych ulic, parkingów osiedlowych itp. To one stanowią 70-80% sieci komunikacyjnej miast i nie są sypane solą, ani nawet normalnie odśnieżane. Przy głównych ulicach czy na osiedlach nie ma najmniejszego problemu, żeby ogrody deszczowe zbierały wodę z chodników i rynien. Nie wspominając o tym, że alternatywnych rozwiązań dla soli jest wiele, niekoniecznie są to jakiekolwiek drogie środki, a np. po prostu żwir, który potem jest zamiatany. Jak to wygląda, to mogę wysłać zdjęcie od siebie zimą.
 

·
Registered
Joined
·
2,521 Posts
Zdjęcia te w olbrzymiej części pochodzą z USA i najpewniej też ze stanów gdzie jest ciepło jednak nie znaczy to wcale że i u nas nie mogą powstawać takie wodne ogrody choć byłoby to u nas utrudnione.
Jak widać najczęściej woda dostaje sie do nich przez przerwy w krawężniku lub studzienkach. Istnieją studzienki z zamykanymi przegrodami a co do krawężników to na pewno dałoby sie wymyślić jakieś rozwiązanie które na zimę i wiosnę zamykało by te przerwy. Choćby zamykane metalowe przegrody. Trzeba tylko chcieć.
Pamiętajmy że miasto nie zamówiło by ich kilka sztuk tylko setki a jeśli takie rozwiązanie by sie przyjęło to inne miasta poszłyby zapewne w podobnym kierunku.

 

·
Registered
Joined
·
3,941 Posts
Tego typu rozwiązania to przede wszystkim rozwiązania dla bocznych ulic, parkingów osiedlowych itp. To one stanowią 70-80% sieci komunikacyjnej miast i nie są sypane solą, ani nawet normalnie odśnieżane. Przy głównych ulicach czy na osiedlach nie ma najmniejszego problemu, żeby ogrody deszczowe zbierały wodę z chodników i rynien. Nie wspominając o tym, że alternatywnych rozwiązań dla soli jest wiele, niekoniecznie są to jakiekolwiek drogie środki, a np. po prostu żwir, który potem jest zamiatany. Jak to wygląda, to mogę wysłać zdjęcie od siebie zimą.
Chyba dawno nie byłeś w polskim mieście zimą. Przynajmniej w Krakowie soli się wszystko, łącznie z ulicami osiedlowymi. Niczego innego do posypywania się w ogóle nie używa, pasek ewentualnie sypią dozorcy na chodniki, ale na ulicach służby miejskie używają praktycznie wyłącznie soli. Z drugiej strony, jeszcze 20 lat temu sypano żużel, który potem przez długie miesiące leżał przez nikogo niesprzątany. A co się tego człowiek nawdychał...
 

·
Registered
Joined
·
2,521 Posts
Tak sie zastanawiam ...


kto właściwie powiedział że place służące do imprez masowych (raz na x czasu) nie miałyby być trawiaste?


Madrid Plaza public square






Środek placu trawiasty (ale plac pod kamerami i psom wstęp wzbroniony), wokół alejka do chodzenia a na niej ławki ustawione w stronę placu, za nimi pas żywopłotu (z 80cm) i drzew (dających trochę cienia) oddzielający strefę placową od zwykłego chodnika. Tak bym to widział. Plac miejski nie musi być zawsze betonową pustynią.

Tu mamy konkretny przykład:
Centralny plac Seulu.


i impreza na nim:




Da się?
Ano jak widać da się.

Tu też ciekawy pomysł na plac. Trawiaste pasy zieleni:



A tu mamy plac w sam raz na imprezę masową. nawet jest miejsce na scenę:


(które tak naprawdę jest fontanną a scena jest ustawiana po drugiej stronie):
Main Street Square | Rapid City USA
Tu dowód:


kolejny plac:


czy tam wg nich park: Miller Park in Chattanooga, Tennessee

Nawet taki jest juz lepszy od samego betonu:


Glassboro town square

lub taki:

Campus Martius Park | Detroit, Michigan
lub taki:

Woolwich Square, London UK
przy czym oczywiście odbywają sie na nim jakieś imprezy np kino plenerowe: https://www.juliusbaer.com/fileadmi...__c__gustafson_porter___bowman_cd8f1a64ac.jpg

Także jak widać jeśli tylko się chce to można posiadać plac trawiasty zamiast betonowego.
Można dbać o mikroflorę i retencje wody. Tylko trzeba chcieć!
 

·
Registered
Underground out of Voland.
Joined
·
8,626 Posts
W nawiązaniu do powyższych przykładów: środkowy plac (TRAWIASTY) na Wyspie Młyńskiej w praktyce zastąpił płytę Starego Rynku w Bydgoszczy jako centralny plac goszczący szeroko pojęte wydarzenia. Takie tam skojarzenie oraz potwierdzenie tez powyżej sformułowanych. I to przykład z kraju.
 

·
Registered
Joined
·
331 Posts
Tak sie zastanawiam ...
kto właściwie powiedział że place służące do imprez masowych (raz na x czasu) nie miałyby być trawiaste?
We Wrocławiu mamy coś takiego co nazywa się Wyspa Słodowa, właściwie nawet nie jest to plac, tylko park w centrum miasta, który swego czasu gościł juwenalia i większe koncerty.
Obecnie organizuje się tam raczej mniejsze i bardziej kameralne wydarzenia, ale jako, że od zawsze była to mekka studentów i koneserów trunków ;) zalegalizowano tam spożycie pod chmurką.

Puenta jest taka, że ładna pogoda ściąga tam tłumy ludzi, a po trawniku zostało wspomnienie i unoszący się kurz.

I tak nie jestem w stanie wyobrazić sobie dbania w Polsce o taki trawnik, skoro nawet boiska piłkarskie zarządzane przez miasto to pozostawione odłogiem klepiska chwastów :)

Może jestem pesymistą, ale ciekawi mnie ile czasu utrzyma się taki zielony trawniczek w Bydgoszczy jak na powyższym zdjęciu.
 

·
Registered
Joined
·
13,638 Posts



 

·
obywatel
Joined
·
684 Posts
Hm... Z treści artykułu z Łomży jasno wynika trafność powiedzenia "jak dbasz, tak masz": gdyby systematycznie uzupełniano ubytki, to nie byłoby dziś takiego ( negatywnego ) efektu wizualnego "łoł! jak tu łyso!". Ano - wszyscy wyżywają się na drzewach, bo one nie obronią się same... a każda spadająca gałąź "zabija" ( ironia zamierzona - żeby nie było... ). I tu pytanie o społeczny nadzór nad stanem zieleni: czy w Łomży jest koło LOP i/lub lokalne stowarzyszenie pilnujące tego? Właśnie... 🤔 Bo, jak widać, urzędnicza troska sprowadza się do "konkretnej" wycinki, gdy już nie da się ignorować sytuacji... A gdzie byli do tej pory? że tak "jątrząco" zapytam. Szkoda ulicy. I co z tego, że coś zasadzą - jak to wieki później dopiero przyniesie efekt...🤷 ( a najlepsze są metrowej szerokości zieleńce 🤦- naprawdę: litości! ). I "kij za kij": 13 za 13 :(. To już lepiej dajcie sobie spokój z tym tzw. zadrzewieniem i jakiś park założyć albo te istniejące uzupełnić ( możliwie w pobliżu ). Pozdrowionka. Podpisano: zasmucony.
 

·
Registered
Joined
·
443 Posts
Jedna z sympatyczniejszych miejskich zielonych przestrzeni. Przepiękny miejski skwer ("park kieszonkowy") w 10 tys. mieście Varėnos na Litwie.

Nowoczesny, dynamiczny, kolorowy, przyciągające ludzi, ptaki i owady. Jest woda w postaci strumyka z którego bez problemu skorzystają ptaki, owady jak i ludzie
😉
Kolorowe, zielone i przyjazne dla ludzi i natury miejsce. Wszystko w duchu naturalistycznych, preriowych założeń.

Tak się robi miejską zieleń. Nawet w małych miejscowościach można stworzyć piękną, zieloną przestrze, atrakcyjną dla mieszkańców. Bez betonu, rachitycznych drzewek czy trawników, które latem i tak zamieniają się w wysuszone klepisko.

Rośliny są tak dobrane, że praktycznie w ogólnie nie wymagają pielęgnacji. Są bardzo odporne, pożyteczne i niezwykle dekoracyjne. Wiosną dominują cebulowe: Głównie Czosnki ozdobne i Tulipany, latem zaś Rudbekie, Jeżówki, Dzielżany, Kłosowce, Perowskie. Byliny uzupełniają trawy ozdobne: Śmiałki darniowe, Seslerie, Moline. Całość jest niezwykle dekoracyjna i niemal bezobsługowa. Idealne rozwiązanie do miast.

Kiedy nasze miasteczka zaczną tak wyglądać?


Projekt zieleni: Žalia vieta: istorijos ir nutikimai
Projekt architektoniczny: Herbela. Aplinkos projektavimas, įrengimas, priežiūra.

Zdjęcia: Žalia vieta: istorijos ir nutikimai

1003175


1003178


1003181


1003182


1003185


1003190


1003203


1003208
 

·
Registered
Joined
·
443 Posts
^^ Plac jest mniej więcej podzielony na pół. Poza zielenią jest sporej wielkości "goły" plac w sam raz na lokalne "iwenty" :)

To naprawdę nie jest nic wybitnego, a jednak w porównaniu z naszymi, małomiasteczkowymi ryneczkami po "modernizacjach" jest to coś wybitnego.

Podam przykład z mojej miejscowości. 6000 mieszkańców. Kilka lat temu rynek przeszedł przebudowę. Niemal wszystkie drzewa poszły pod topór. Ostało się kilka starych Kasztanowców. Rynek zamienił się morze granitu z centralnym trawnikiem z kilkoma rachitycznymi Wiśniami Umbraculifera. Całość dopełnia centralna fontanna wyłożona seledynowymi kafelkami i "pięknym, błyszczącym granitem". Jedynym plusem jest wyrzucenie samochodów z tego miejsca:

Przed:

1004408


Po:

1004411


A tu mamy bardzo przemyślaną i niesamowicie prostą i kompaktową przestrzeń. Świetna zieleń, miejsce na lokalne imprezy, genialnie pomyślany element wodny, plus szacunek do starych istniejących już drzew.

1004381


1004383


1004379
 

·
Registered
Joined
·
443 Posts
Wybaczcie, że post pod postem, ale mam sporo czasu i przy tej okazji chciałbym Wam podrzucić kilka kapitalnych miejskich przestrzeni. Sam osobiście udzielam się w 100% w warszawskim wątku o zieleni, więc tym bardziej fajnie, że dzięki temu wątkowi mogę dotrzeć do szerszej publiczności. :)

Wyżej było coś w skali mikro. Piękny plac w małym mieście na Litwie. Tym razem coś w większej skali.

Z racji, ze uwielbiam styl naturalistyczny, preriowy w miejskiej przestrzeni nie ma co ukrywać, że prawdziwym Mistrzem w tej materii jest prof. Nigel Dunnett z angielskiego Sheffield. Wykładowca na tamtejszym uniwersytecie (notabene jednym z najlepszych na świecie jeśli chodzi o architekturę krajobrazu) jak również "miejski ogrodnik" - aczkolwiek z tym ogrodnikiem to duży cudzysłów gdyż Nigel Dunnett po prostu mocno współpracuje z miastem (projektuje i zakłada tamtejszą zieleń), ale prawdę mówiąc nie wiem jaki jest jego oficjalny status :)

Do rzeczy. Otóż od kilku lat Nigel Dunnett konsekwentnie aranżuje miejską zieleń. Od kilku sezonów zmienia w Sheffield w prawdziwie zielone miasto. A z racji, że jest mistrzem w łączeniu dzikich roślin z tymi szlachetnymi, uprawianymi od lat efekt jest piorunujący. Przy czym ogrody naturalistyczne charakteryzują się tym, że ingerencja ogrodnika jest bardzo mocno ograniczona. Poza pieleniem rabat w pierwszym roku później praktycznie są bezobsługowe. Chwasty są zagłuszane przez "właściwe rośliny" zaś same byliny i trawy rozsiewają się same. Pierwotny układ założenia bardzo szybko się zatraca i rośliny rosną sobie po swojemu - gdzie chcą i jak chcą. Dzięki temu mamy prawdziwie dziką, bujną i pełną życia zieloną oazę. Poza tym, są to w większości ogrody deszczowe :)

Z resztą zobaczcie sami.

1006011


1006018


1006015


1006027


1006030


1006031


1006033


1006034


Zaś po 3 latach od założenia:

Praktycznie w tym momencie są samowystarczalne, nie wymagają żadnej opieki i pielęgnacji. Dzięki odpowiedniemu doborowi odmian i gatunków oraz grubej warstwie ściółki z drobnego żwiru, która oganicza chwasty i utrzymuje wilgoć w glebie. Szalenie piękne i pożyteczne założenia dla wszelkiej maści owadów.
🐝
🐞
🦋


A fajność tych rabat polega też na tym, że chwasty nawet jak są to stanowią element rabaty bo dzięki konkurencji bylin ozdobnych chwasty występują w bardzo małych ilościach.


1006039


1006044


1006047


1006195


1006049


1006199


Jeśli jesteście ciekawi znacznie więcej zdjęć, opisów i materiałów jest na stronie:


Z której pochodzą wszystkie zdjęcia. A jeśli temat Was zainteresował bardzo chętnie będę się dzielił podobnymi realizacjami w miejskiej przestrzeni.
 

·
Registered
Joined
·
3,447 Posts
Wybaczcie, że post pod postem, ale mam sporo czasu i przy tej okazji chciałbym Wam podrzucić kilka kapitalnych miejskich przestrzeni. (...)
Z resztą zobaczcie sami.
View attachment 1006027

View attachment 1006031


Zaś po 3 latach od założenia:

Praktycznie w tym momencie są samowystarczalne, nie wymagają żadnej opieki i pielęgnacji. Dzięki odpowiedniemu doborowi odmian i gatunków oraz grubej warstwie ściółki z drobnego żwiru, która oganicza chwasty i utrzymuje wilgoć w glebie. Szalenie piękne i pożyteczne założenia dla wszelkiej maści owadów.
🐝
🐞
🦋


A fajność tych rabat polega też na tym, że chwasty nawet jak są to stanowią element rabaty bo dzięki konkurencji bylin ozdobnych chwasty występują w bardzo małych ilościach.


View attachment 1006039





View attachment 1006049

Jeśli jesteście ciekawi znacznie więcej zdjęć, opisów i materiałów jest na stronie:

Z której pochodzą wszystkie zdjęcia. A jeśli temat Was zainteresował bardzo chętnie będę się dzielił podobnymi realizacjami w miejskiej przestrzeni.
Eeee... i po co nam te tytuły, profesory, angielskie pomysły...??
Przecież już nasze prababcie wiedziały, że przyroda mądrzejsza i sama się naprawi i nareguluje, jeśli tylko ten głupi człowiek nie zepsuje...
Relacja: piękne (y):cool: .
Czekam na więcej :coffee:.
 

·
Registered
Joined
·
3,309 Posts
To co wyżej wojdylom pokazałeś, to już jest realizowane w Krakowie od dwóch lat (troszkę w mniejszej skali ale w prawie każdej dzielnicy). W Krakowie ZZM nazywa to parkami kieszonkowymi. I też głównym założeniem jest wykorzystywanie naturalnych, wiejskich roślin. Każdy park kieszonkowy ma też temat przewodni:

ZZM - Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie - parki kieszonkowe tu lista i opis

I przykładowe zdjęcia z zrealizowanych parków kieszonkowych:





 
581 - 600 of 619 Posts
Top