SkyscraperCity banner

24901 - 24920 of 24972 Posts

·
Super Expert
Joined
·
3,540 Posts
ja myślę, że chodzi przystanek MPK (żmijka) po lewej na zdjęciu, który uniemożliwia wyprzedzenie stojącego autobusu.

w sumie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo - to ok, auto poczeka.
 

·
Registered
Joined
·
320 Posts
@jermigo BINGO! To drugie zdjęcie widziałem w jakimś artykule, gdzie było opisane jak w jakimś skandynawskim kraju (chyba w Norwegii, ale nie mogę tego znaleźć) poprawili BRD, między innymi pieszych. Na tym drugim zdjęciu linie naprowadzają na dobrą stronę wyspy, a słupki na tym z Krakowa na przeciwną. Ciekawy jestem dlaczego tak to zrobiono, mam nadzieję że to tylko błąd wykonawcy.
Co do zaparkowanego auta, to zdjęcie jest na zoomie i w rzeczywistości nie było tak blisko. Sam parking kończy się niestety dalej i nie wiem, czy jest zachowane 10 m. Ale akurat w Krakowie zaczynają dbać o widoczność, dużo przejść poprawiono w ten sposób.
 

·
Registered
Stan Trybunału
Joined
·
8,611 Posts
Te słupki naprowadzające postawiono zupełnie od czapy.
Zresztą takie rzeczy niezbędne są tylko w Polsce, bo kierowcy przy swoich standardowych prędkościach w OZ (czyli 70+) mogliby nie zauważyć wysepki ze strzałką C-9
 

·
Registered
Joined
·
119 Posts
Słupki mają za zadanie uniemożliwić wyprzedzenie autobusu na przystanku - są zarówno po prawej i po lewej od pasów i samochody powodowały tam mnóstwo niebezpiecznych sytuacji.
 

·
Registered
Joined
·
236 Posts
A czy słupki ustawione pod przeciwnym kątem nie zasłaniałyby częściowo (lub w całości) wysepki? Gdyby tam stało małe dziecko, kierowca mógłby go w ogóle nie zauważyć.
 

·
Registered
Joined
·
21,086 Posts

·
zjadacz chleba
Joined
·
1,065 Posts
Zapewne wszystkim, lecz w różnym stopniu, udziela się populizm tzw. ekspertów od BRD (nawiasem: słowo "ekspert" już dawno straciło u mnie merytorycznie obiektywną wartość informacyjną).
Polscy eksperci z niepohamowanym umiłowaniem postawili sobie za wzór BRD kraje Zachodu, wśród których na jednego z liderów mianowali Niemcy. No więc przypatrzmy się statystyce porównawczej ze źródła, na podstawie której wykonałem graficzno-poglądowy wyciąg danych.



Uczciwość wymaga podkreślenia informacji (zob. rubryka D na grafice), że na tle tej statystyki populacja ludności w Niemczech i Polsce wynosi odpowiednio 82,62 mln i 38 mln – na obszarze 357 km^2 (Niemcy) i 312,7 km^2 (Polska). Skoro stosunek liczby ludności Niemiec do ludności Polski wyraża procent 217%, to warto odpowiednio przemnażać wszystkie ujęte w tabelce statystyki przez dwa (z małym hakiem).

Okazuje się, że Polska nie wypada źle! Jedynym mankamentem jest odsetek ludzi zabitych w wypadkach, co można usprawiedliwić generalnie słaba jeszcze infrastruktura drogowa:
  • relatywnie mała ilość dróg i tras bezkolizyjnych,
  • "odważne" zasady organizowania przejścia dla pieszych – w Polsce wyłącznie typu "zebra",
  • słaba separacja potoków ruchu poprzez urządzenia brd.,
a także niski reżim skutecznego sankcjonowania prędkości, czego dowodzi "śmieszna", bo niezmieniana od kilkunastu już lat, wysokość grzywien nakładanych w drodze mandatów za poszczególne wykroczenia, etc.). Tymczasem politycy wolą podnosić lub wprowadzać nowe daniny pieniężne: podatki, opłaty, składki.

Jestem przekonany, że gdyby jutro wszyscy Niemcy przenieśli się do Polski oraz wszyscy Polacy do Niemiec i uczestniczyli w ruchu drogowym w tych państwach, to przy założeniu że świadomość prawna (poszanowanie dla prawa) nie uległaby zmianie (tzn. Polacy wciąż jeździliby z temperamentem polskim a Niemcy niemieckim) oraz założeniu że Niemiec zna polski "kodeks" drogowy zaś Polak zna przepisy niemieckie w tym zakresie – to wówczas ilość zabitych na terenie Polski drastycznie by wzrosła, zaś w Niemczech spadła.
 

·
Registered
Joined
·
21,086 Posts
^^Dlaczego Polska nie wypada źle? Jak popatrzy się na śmiertelność na 1 mln osób i nie tylko w Niemczech(które jakiegoś bardzo wysokiego poziomu BRD nie mają jak np. Irlandia, Dania, nawet Hiszpania ma lepsze).



Po drugie, porównujesz dość stare dane np. od 2007 roku, a od 2008 do 2015 włącznie (czyli za rządów PO) poprawiło się. Od 2016 mamy stagnację czy wręcz pogorszenie zwłaszcza patrząc, że mocno odstajemy od średniej unijnej(bo jakbyśmy byli na zielono czy żółto to stabilizację dałoby się zrozumieć, że wynik wyżyłowany, że już ciężko obniżać itd.). Jakbyś wziął dane z lat 2015-19(nie tylko Polska vs DE, ale i cała Unia) to okazałoby się, że u nas poprawy nie ma a przecież otwarto kilkaset km tras A i S, ileś tam obwodnic itd. a jak zauważyłeś kwestia niskich mandatów czy fotoradarów, żeby nie łapały(musza być oznakowane) a jak złapią to ITD nie wyrabia się i kary trafiają do kosza(no i są żenująco niskie).

Jest wiele elementów wpływających na to dlaczego ostatnie 4 lata to brak poprawy i te deklarowane zmiany( jak uprzywilejowanie pieszych) to spóźniony krok w dobrą stronę, ale na serio my tak odstajemy od średniej unijnej, że te sprawy powinny być już dawno ogarnięte (przecież pomysł uprzywilejowania pieszych był nawet uchwalony za rządów PO w 2015, ale przepadł w Senacie).

Jeśli zbliżymy się do poziomu Węgier czy Czech to zaczniemy wychodzić z d..y, bo teraz na prawdę jesteśmy prawie na końcu. Chorwaci zaraz nas przegonią bo tam nie szczypali się z taryfikatorem, kary zaostrzono i wyjdzie w statystykach za 2019 i podobnie na Litwie na której uprzywilejowanie obowiązuje od końca 2018.

O osiagnięciu średniej unijnej nie ma co marzyć, nawet uzyskanie poziomu Czech czy Słowacji (jakikolwiek by u nich był) uznałbym za świetny rezultat.
 

·
zjadacz chleba
Joined
·
1,065 Posts
po drugie, porównujesz dość stare dane np. od 2007 roku, a od 2008 do 2015 włącznie (czyli za rządów PO) poprawiło się. Od 2016 mamy stagnację czy wręcz pogorszenie zwłaszcza patrząc, że mocno odstajemy od średniej unijnej(bo jakbyśmy byli na zielono czy żółto to stabilizację dałoby się zrozumieć, że wynik wyżyłowany, że już ciężko obniżać itd.). Jakbyś wziął dane z lat 2015-19(nie tylko Polska vs DE, ale i cała Unia) to okazałoby się, że u nas poprawy nie ma
Cóż... odnośnie Twojego "po pierwsze" pełna zgoda, co zresztą uwypukliłem powołując się na liczebność populacji, ale też kryterium ilości pojazdów ma sens.

Wiadomo, że można prowadzić zaawansowane operacje statystyczne. Nie rozumiem tylko, dlaczego zakres 2007–2017 jest w jakimś stopniu odbierany przez Ciebie jako niemiarodajny, zważywszy że sam przyznałeś, że za rządów PiS nie zrobiono niczego więcej dla b.r.d niż poprzednia ekipa rządząca (mówisz o stagnacji a nawet regresie). Skoro więc in puls nic się nie zmieniło na lepsze, to uśrednienie wyników w skali '07-'17 miałoby sens.
Można przeanalizować, jak kształtował się w tym okresie stosunek liczby mieszkańców Polski i Niemiec, ilości pojazdów itp. W podanej (właściwie: cytowanej) przeze mnie statystyce głównym punktem odniesienia (na co wskazuje ostatnia kolumna po prawej) staje się okres sprzed dekady, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie policzyć "gradient" zmian poszczególnych wartości. Opracowanie wydane zostało w 2019 r., więc statystyka w nim zawarta do archiwalnych z pewnością jeszcze się nie zalicza (sens: 2017 r.).

To że inni nas wyprzedzają nie jest przedmiotem cytowanego opracowania. W Polsce od 2007 r. niewątpliwie widoczny jest progres b.r.d. Jednak jakość (szybkość) tego progresu na tle innych państw UE warta jest pogłębienia uwagi w tym kierunku.

Ponadto Twoja konkluzja, nieco zabarwiona politycznie, przypomina mi zjawisko entropii, które w potocznym ujęciu można określić tak, jak uczynił to jeden z moich autorytetów naukowych: "w miarę upływu czasu bałagan robi się sam".
 

·
Registered
Joined
·
1,205 Posts
^^Dlaczego Polska nie wypada źle? Jak popatrzy się na śmiertelność na 1 mln osób i nie tylko w Niemczech(które jakiegoś bardzo wysokiego poziomu BRD nie mają jak np. Irlandia, Dania, nawet Hiszpania ma lepsze).
Poza tym nie jestem pewien czy wskaźnik śmiertelności w przeliczeniu akurat na liczbę mieszkańców jest miarą reprezentatywną, choć oczywiście jej zaletą jest jego łatwość, wręcz oczywistość obliczenia. Mobilność jest uwarunkowana m.in. ekonomicznie, infrastrukturalnie i kulturowo, więc w ludnym kraju możemy mieć mały ruch na drogach, a słabo zaludnionym – duży (lub innymi słowy dwa kraje o porównywalnej liczbie ludności mogą mieć zupełnie inny ruch na drogach, np. Australia, Kamerun, Korea Północna, Tajwan i Wybrzeże Kości Słoniowej mają wszystkie po mniej-więcej tyle samo mieszkańców, ale czy porównywanie ich wskaźników wypadkowości w przeliczeniu na liczbę ludności miałoby sens?).

Myślę, że bardziej miarodajny, choć nadal nie idealny byłby wskaźnik śmiertelności w przeliczeniu na sumaryczną liczbę kilometrów przejechanych przez wszystkie pojazdy będące w ruchu na terenie kraju, lecz jego oszacowanie byłoby znacznie trudniejsze. Choć niewątpliwie wykonalne przy użyciu odpowiednich narzędzi statystycznych.
 

·
Registered
Joined
·
80 Posts
Uczciwość wymaga podkreślenia informacji (zob. rubryka D na grafice), że na tle tej statystyki populacja ludności w Niemczech i Polsce wynosi odpowiednio 82,62 mln i 38 mln – na obszarze 357 km^2 (Niemcy) i 312,7 km^2 (Polska). Skoro stosunek liczby ludności Niemiec do ludności Polski wyraża procent 217%, to warto odpowiednio przemnażać wszystkie ujęte w tabelce statystyki przez dwa (z małym hakiem).
Pytanie pomocnicze - jak definiowany jest wypadek w Polsce, a jak w Niemczech? Bo raczej nie jest to ta sama definicja (w PL uszkodzenia na okres >7 dni, w Niemczech?)
 

·
zjadacz chleba
Joined
·
1,065 Posts
W tym dokumencie od ONZ UNECE raczej chodziło o kolizje – czyli wypadki w znaczeniu potocznym – tzn. zdarzenia bez względu na ilość rannych czy zgonów, ale takie na które interweniowały procesowo, a następnie uzupełniały statystyki wypadków gdy zdarzenie kwalifikowało się na wypadek, odpowiednie służby.

Jak jest w Niemczech, zob. np. Dyraga S., Jaśkiewicz M., Poliak M., Więckowski D., Analiza wybranych zagadnień prawa o ruchu drogowym w wybranych krajach europejskich (w:) "Autobusy : technika, eksploatacja, systemy transportowe", Nr 7-8, 2017 r., ss. 67 i 69.

Bardziej szczegółowe i stricte prawnicze opracowania (opinie) porównawcze, głównie na UE, co jakiś czas wychodzą z inicjatywy Sejmu RP i Senatu RP, ale nie mam czas teraz szukać.
 

·
Registered
Joined
·
21,086 Posts

·
Registered
Joined
·
983 Posts
Pytanie pomocnicze - jak definiowany jest wypadek w Polsce, a jak w Niemczech? Bo raczej nie jest to ta sama definicja (w PL uszkodzenia na okres >7 dni, w Niemczech?)
Wg mnie te dane są nieporównywalne. Wynika z nich np. że w Niemczech jest 5 razy więcej osób rannych w wypadkach (uwzględniając liczbę ludności), w co nie chce mi się wierzyć. Musi być jakaś różnica w metodologii zbierania i klasyfikowania zdarzeń.


Z innej beczki. Spójrzcie proszę na to miejsce - ul. Orłowska w Warszawie, strefa zamieszkania. Po prawej jest parking, a prosto? Czy tam mogą jeździć auta (są 2 progi zwalniające)? Teren na 99% należy do spółdzielni mieszkaniowej.
 
24901 - 24920 of 24972 Posts
Top