SkyscraperCity banner

10941 - 10960 of 25201 Posts

·
Administrator
Joined
·
39,179 Posts
Podobnie jak Niemcy, Hiszpanie i Francuzi, nie.


ps: wymyśliłbyś jakiś lepszy powód potrzeby szerszych jezdni w mieście, niż na A4.
 

·
Registered
Joined
·
5,012 Posts
Bierzesz pod uwagę przypadki:
- dostawy do sklepów
- dostanie sie służb do miejsca wypadku, awarii
-awaria pojazdu- omiń autobusem:)
.
dostawy można robić poza godzinami szczytu, najlepiej przed 7 rano
Służby mogą korzystać z buspasów wydzielonych po zwężeniu pasów

itd....
Wolę fotopstryki....
fotopstryki nie odzyskają przestrzeni publicznej, nie zrobią też miejsca na buspasy
 

·
Registered
Joined
·
93 Posts
^^ Dokładnie tak. Przykład pozytywny -> Aleje Niepodległości/Warszawa. Po przebudowie (po zbudowaniu metra dawno temu) jest tam wąsko i ma się wrażenie że cały czas musisz uważać na samochody z sąsiednich pasów.
Roznica miedzy Niepodleglosci a Pulawska jest jaskrawo widoczna, ale w dalszym Ciagu to nie jest to o co chodzi. Ilekroc tamdety jechalem to jesli tylko ruch nie jest zbyt gesty, to 70-80 km/h nie jest zadnym wyjatkiem.
 

·
Moderator
Joined
·
22,273 Posts
Tylko sporna kwestia zostaje w jakich rejonach poszczególnych miast te pasy zwężać.
Na arteriach łaczących poszczególne dzielnice- bardzo wątpliwe.
To nie takie proste jak sie wydaje na pierwszy rzut oka.
Berlin, Frankfurter Allee, główna oś miasta. Ograniczenie do 50 i wąskie pasy ruchu. Do tego wydzielone miejsca postojowe pomiędzy drzewami i DDR. Dla mnie to jest wzorcowa organizacja ruchu w mieście.






Lokalizacja: http://maps.google.pl/?ll=52.512904,13.469496&spn=0.00572,0.019205&t=m&z=16
 

·
Bayern Polaken
Joined
·
1,197 Posts
ile te pasy mają szerokości? jaka musi być min. szerokość dla BUSpasa?
 

·
Registered
Joined
·
6,117 Posts
Jeździłem po Berlinie 2 dni i podobało mi się strasznie. Ale już np. w Poczdamie nie było tak pięknie, chociażby parkowanie na trawniku. Czy parkowanie prostopadłe przy pasie rowerowym, które moim zdaniem nie zapewnia odpowiedniej widoczności rowerzystów.
 

·
Registered
Joined
·
4,414 Posts
Berlin, Frankfurter Allee, główna oś miasta. Ograniczenie do 50 i wąskie pasy ruchu. Do tego wydzielone miejsca postojowe pomiędzy drzewami i DDR. Dla mnie to jest wzorcowa organizacja ruchu w mieście.
Na Frankfurter Alle początkowo przeszkadzało mi nagminne używanie środkowego pasa, po jakimś jednak czasie uznałem takie zachowanie za niemal konieczne, biorąc pod uwage ilość parkujących i wyjeżdżających z parkingu pojazdów.

Jeździłem po Berlinie 2 dni i podobało mi się strasznie. Ale już np. w Poczdamie nie było tak pięknie, chociażby parkowanie na trawniku. Czy parkowanie prostopadłe przy pasie rowerowym, które moim zdaniem nie zapewnia odpowiedniej widoczności rowerzystów.
Wybacz, ale moim zdaniem to, co napisałeś to prowokacja czystej wody. Czy nie wydaje Ci się, że rowerzyści też powinni korzystać z podarowanych przez naturę, boga, czy innego stwora zmysłów? Np. zmysłu wzroku! Czy nie sądzisz, że należałoby w końcu rozchylić nieco klapy na oczach i skończyć z niekończącą się postawą roszczeniową? Wiecznie poszkodowane baranki boże, którym diabelskie nasienie - kierowcy, wciąż tylko robią na złość. Idiotyzm jakiś, a może psychoza paranoidalna.

W krajach, w których pasy dla pieszych są traktowane jak przedłużenie chodnika kierowcy bezwzględnie się zatrzymują, widząc pieszego zbliżającego się do takiego przejścia. Jednakże jest jeden typ użytkownika drogi, poruszający się pojazdem kołowym, któremu nawet przez myśl nie przemknie aby przepuścić pieszego. Ten sam użytkownik pojazdu niesilnikowego przejeżdża na czerwonym, jeździ po chodniku, korzysta z jezdni w bezpośrednim sąsiedztwie drogi rowerowej i nigdy, ale to przenigdy nie wpuści innego pojazdu z drogi podporządkowanej. Nie chciałbym nazywać kogoś takiego chamem, czy matołem, nieużywającym mózgu ale czasem tylko taka generalizacja przychodzi mi do głowy.

Inna sprawa to to, że sam mam rower i ciężko mi strzelać gola do własnej bramki. Ale może dlatego, że jeżdżę też autem mam świadomość jak niebezpiecznym może być bezmyślność i beztroska bicyklisty.
 

·
Obserwator
Joined
·
2,349 Posts
No coz rowerzysci mysla ze sa calkwoicie Bezkarni :Na przyklad podczas akcji policji w Monachium na Leopoldstrasse w ciagu miesiaca zlapano ponad 3000 rowerzystow przejedzajacych na czerwonym.A kierowcy tez niezawsze sa swieci n czesto u mnie w strefie 30 jest wymuszane na mnie pierwszenstwo-brak prawidlowego odstepu,zmuszanie do hamowania.JAk ja sie poruszam rowerem przepisowo - dziwak ze mnie co nie ;) - nawet kierowcom w Niemczech wydaje sie to dziwne bo jednak rowerzysci to bardzo nieprzewidyalna grupa uczestnikow ruchu.Podobnie jak motor ,rower powinien miec nummer z przodu zeby go szllo zidyfikowac i jakis typ uprawnien.

Co do pasow to zdaje sie ze maja 2,25 czy 2,5m.I rzeczywiscoie powino unikac ograniczen niepasujacych do szerokosci drogi.NA przyklad DK 4 Krakow-Jaroslaw.Gdzie niekeidy szeroko na 4 pasy a teren zabudowany,dodatkow poosrodku ogromne pole wylaczone.
 

·
Registered
Joined
·
6,117 Posts
Wybacz, ale moim zdaniem to, co napisałeś to prowokacja czystej wody. Czy nie wydaje Ci się, że rowerzyści też powinni korzystać z podarowanych przez naturę, boga, czy innego stwora zmysłów? Np. zmysłu wzroku! Czy nie sądzisz, że należałoby w końcu rozchylić nieco klapy na oczach i skończyć z niekończącą się postawą roszczeniową? Wiecznie poszkodowane baranki boże, którym diabelskie nasienie - kierowcy, wciąż tylko robią na złość. Idiotyzm jakiś, a może psychoza paranoidalna.
To rowerzysta, który porusza się po jezdni pasem wyznaczonym dla niego ma jeszcze się rozglądać czy żaden bałwan opuszczający parking przypadkiem w niego nie wjedzie? Dlatego napisałem, że w przypadku pasów rowerowych parkowanie prostopadłe to niezbyt udany pomysł, za to równoległe jest już bezpieczne.
 

·
szerszon
Joined
·
8,029 Posts
Podobnie jak Niemcy, Hiszpanie i Francuzi, nie.


ps: wymyśliłbyś jakiś lepszy powód potrzeby szerszych jezdni w mieście, niż na A4.
Poczekam na podobną pozostała infrastrukturę komunikacyjną:)

Nastepna sprawa:
zmęczenie psychiczne kierowcy , który w naszych polskich warunkach przebuja sie przez pół miasta( mam na mysli Warszawę) tymi wężsymi pasami cały czas uwazając na swoje lusterka.
Ciekawe, kiedy popełni bład.
A jak to wyglada w praktyce codziennie sie przekonuje jezdżąc dziesiatki kilometrów takimi uliczkami( tzn "wąskimi" ze wzgledu na zaparkowane samochody).

Jako ,ze znowu przypadkiem jestem "pod prąd" na forum ( no przeciwne zdanie musi byc, co nie ?:) ) to poszedłbym jeszcze dalej ku zmniejszeniu prędkości w mieście.
Zakaz poruszania sie pojazdami o mocy wyzszej niz 50KM plus ograniczniki mocy. Takimi taczankami nie poszaleją:)
 

·
Moderator
Joined
·
22,273 Posts
Jednakże jest jeden typ użytkownika drogi, poruszający się pojazdem kołowym, któremu nawet przez myśl nie przemknie aby przepuścić pieszego. Ten sam użytkownik pojazdu niesilnikowego przejeżdża na czerwonym, jeździ po chodniku, korzysta z jezdni w bezpośrednim sąsiedztwie drogi rowerowej i nigdy, ale to przenigdy nie wpuści innego pojazdu z drogi podporządkowanej. (...) Wiecznie poszkodowane baranki boże, którym diabelskie nasienie - kierowcy, wciąż tylko robią na złość. Idiotyzm jakiś, a może psychoza paranoidalna.
Co najgorsze, taka postawa ma swoich niestrudzonych, krzykliwych promotorów.

Na Frankfurter Alle początkowo przeszkadzało mi nagminne używanie środkowego pasa, po jakimś jednak czasie uznałem takie zachowanie za niemal konieczne, biorąc pod uwage ilość parkujących i wyjeżdżających z parkingu pojazdów.
Tylko nawet jeśli ktoś jedzie prawym pasem, to nie ma problemu z jego zmianą na środkowy w razie potrzeby, bo sąsiedzi jadą 40-50, a nie 70-90 km/h.

Poczekam na podobną pozostała infrastrukturę komunikacyjną:)
Ale jakąż to rewelacyjną infrastrukturę komunikacyjną ma Berlin, zwłaszcza wschodni, w porównaniu z Warszawą?

zmęczenie psychiczne kierowcy , który w naszych polskich warunkach przebuja sie przez pół miasta( mam na mysli Warszawę) tymi wężsymi pasami cały czas uwazając na swoje lusterka.
Ciekawe, kiedy popełni bład.
Świadomie czy nie, jednym słowem opisałeś to, co robi warszawski kierowca. On nie jedzie z punktu A do punktu B. On się przebija. I walczy ze wszystkim, co napotyka po drodze. Ulice Warszawy to dżungla, a samochód to jego maczeta.

Jazda w ruchu uspokojonym męczy zdecydowanie mniej. Tylko to wymagałoby całkowitej zmiany stylu jazdy przez warszawskich miszczów kierownicy - jazdy zgodnej z przepisami, nieskakania z pasa na pas, płynnego ruszania i hamowania zamiast ruszanie z piskiem opon-90-hamowanie z piskiem na następnym czerwonym, rozglądania się dookoła i interesowania się tym, co robią inni uczestnicy ruchu i brania potrzeb innych pod uwagę.

Co ciekawe, już teraz prędkość poruszania się po mieście wynosi 24 km/h, zatem mało prawdopodobne, że jeszcze by spadła. Podejrzewam nawet, że z uwagi na wzrost płynności ruchu wzrosłaby.

A jeżeli kogoś jazda samochodem rzeczywiście tak strasznie psychicznie męczy, to może powinien zrezygnować z jazdy?

A jak to wyglada w praktyce codziennie sie przekonuje jezdżąc dziesiatki kilometrów takimi uliczkami( tzn "wąskimi" ze wzgledu na zaparkowane samochody).
Ja bym chciał zauważyć, że mając po lewej kursanta, jesteś w nieco innej sytuacji niż pozostali, bo osób, za które musisz myśleć na drodze jest o jedną więcej.
 

·
autostradożerca
Joined
·
6,185 Posts
Ale jakąż to rewelacyjną infrastrukturę komunikacyjną ma Berlin, zwłaszcza wschodni, w porównaniu z Warszawą?
No, ma U/S-Bahny, które sprawiają, że dla mieszkańców miasta podróżowanie samochodem traci na atrakcyjności.
 

·
Moderator
Joined
·
22,273 Posts
..., pełną obwodnicę,
Czyli ring, tak? Który jest wykorzystywany do ruchu z dzielnicy do dzielnicy. Aha.

Ring wewnętrzny też się bardzo przydaje mieszkańcom Berlina Wschodniego. Aha.

tunele drogowe (jak pod Tiergarten),
Jeden, bez wiekszego znaczenia komunikacyjnego.

ścieżki rowerowe po obu stronach większości ulic, wspólne bilety.
Brak tego we Warszawie uzasadnia szerokie pasy ruchu i gnanie po mieście na złamanie karku samochodem? Plizzz...

Zresztą tu akurat jest sprawa prosta. Zwężamy pasy do 2,75 m i mamy miejsce na pasy dla rowerów.

No i czwarte lotnisko w budowie,
Trzecie, które docelowo ma zastąpić oba istniejące. Też zresztą przydatne do poruszania się po centrum miasta.
 

·
Registered
Joined
·
4,414 Posts
(..)Tylko nawet jeśli ktoś jedzie prawym pasem, to nie ma problemu z jego zmianą na środkowy w razie potrzeby, bo sąsiedzi jadą 40-50, a nie 70-90 km/h. (..)
A, to się zgadza.

..., pełną obwodnicę, tunele drogowe (jak pod Tiergarten), ścieżki rowerowe po obu stronach większości ulic, wspólne bilety. No i czwarte lotnisko w budowie, jeśli mamy wymieniać dalej, to tak na szybko z pamięci.
Z tymi lotniskami to nie do końca tak. W momencie otwarcia lotniska brandenburskiego (chyba tak się będzie zwać) zostanie zamknięty Tegel. Tempelhof już jest nieczynne, czyli pozostaną dwa porty lotnicze.
 

·
szerszon
Joined
·
8,029 Posts
1.Świadomie czy nie, jednym słowem opisałeś to, co robi warszawski kierowca. On nie jedzie z punktu A do punktu B. On się przebija. I walczy ze wszystkim, co napotyka po drodze. Ulice Warszawy to dżungla, a samochód to jego maczeta.

2.Tylko to wymagałoby całkowitej zmiany stylu jazdy przez warszawskich miszczów kierownicy - jazdy zgodnej z przepisami, nieskakania z pasa na pas, płynnego ruszania i hamowania zamiast ruszanie z piskiem opon-90-hamowanie z piskiem na następnym czerwonym, rozglądania się dookoła i interesowania się tym, co robią inni uczestnicy ruchu i brania potrzeb innych pod uwagę.

3.Co ciekawe, już teraz prędkość poruszania się po mieście wynosi 24 km/h, zatem mało prawdopodobne, że jeszcze by spadła. Podejrzewam nawet, że z uwagi na wzrost płynności ruchu wzrosłaby.

4.A jeżeli kogoś jazda samochodem rzeczywiście tak strasznie psychicznie męczy, to może powinien zrezygnować z jazdy?

5.Ja bym chciał zauważyć, że mając po lewej kursanta, jesteś w nieco innej sytuacji niż pozostali, bo osób, za które musisz myśleć na drodze jest o jedną więcej.
Ad.1. Intencje miałem inną, ale ta maczeta moze narozrabiać.:)
Naprawdę siedze ileś godzin dziennie w tym samochodzie i widzę , co wyprawiają kierowcy.
Węższy pas nie jest problemem- obawiam sie, ze ucierpi ta zdecydowana mniejszość jezdżąca "normalnie" ( normalnie to bez chamstwa)

Ad.2 Racja. Warszawiacy jezdżą "dynamicznie"( choc niemot jest sporo), ponieważ mają gdzie poćwiczyć:)

Ad.3 Jeżdżąc zgodnie z przepisami i omijając korki w miarę możliwości , czasami parkując ta średnia wynosi 19km/h

Ad.4 jak bedzie miał alternatywę, to faktycznie lepiej.

Ad.5 ja juz zwyczajny...:)
 

·
Registered
Joined
·
2,131 Posts
dostawy można robić poza godzinami szczytu, najlepiej przed 7 rano
Poza prasą i pieczywem nie ma to sensu. To po pierwsze. Po drugie nie da się tego zrobić w 5 minut. Pracowałem kiedyś w hurtowni spożywczej, zdarzało mi się jeździć z dostawami, 8h to za mało czasem. A Ty chcesz to robić w nocy? A kto te dostawy będzie przyjmował?
 
10941 - 10960 of 25201 Posts
Top