Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 87 Posts

·
Registered
Joined
·
1,958 Posts
I tak jestesmy juz lepsi niz taka japonia czy korea pld (komuchy paskudne).
Im do wymarzonego zachodu brakuje drugie tyle.

Jest cos oprocz tej wesolej mapy?
Jakis opis na podstawie czego ktos to pokolorowal tak, a nie inaczej?
 

·
woźny
Joined
·
1,361 Posts
^^ o tak, to jest bardzo drażniące, bo wygląda niemal jak porozrzucane byle jak reklamy wzdłuż ulic. Każdy sobie nie patrząc na sąsiedztwo, aż dziw bierze, że tych drzwi jest aż tyle do wyboru.
Chociaż są wyjątki - u mnie deweloper wstawił porządne drzwi w jednym kolorze i nikomu do głowy nie przychodzi żeby je wymieniać, natomiast na sąsiednim osiedlu mają możliwość wyboru jednego z kilku modeli (kolorów)...
 

·
Banned
Joined
·
577 Posts
Wlasnie w Krakowie mieszka tylko 30% wszystkich bogaczy z Malopolski ;)

Duza czesc co prawda jeszcze w aglomeracji, chocby Cupial, ale najwiecej ich jest w okolicach Nowego Sacza i na Podhalu.
No faktycznie w Krakowie nie mieszka wcale wyjątkowo wielu bogaczy tylko porównywalnie jak w Łodzi, Wrocławiu czy Trójmieście. Po prostu przeczytałem post @Strzały i myślałem że Kraków ma znacząco więcej niż reszta.

edit:
Jeżeli chodzi o to mieszkanie w "domu za miastem" to znam równie wiele osób które za nic by się nie wyprowadziły "za miasto" i wolą mieszkanie w bolku. Mieszkańcy wielu osiedli w dobrej lokalizacji za 3 pokojowe mieszkanie w bloku mogą kupić dom za miastem, jakoś nie widzę exodusu wyjazdów. Znam kilka osób które sprzedały mieszkanie i się przeprowadziły do "wymarzonego domku na wsi" po czym po 2 latach jak się nacieszyły "wiejskim powietrzem" chciały wrócić z powrotem do Gdańska do bloku ;).
 

·
Registered
Joined
·
7,029 Posts
Chyba pominąłeś fakt, że z Oksywia jest jakieś 7 km do centrum Gdyni. A chyba nie chcesz nam powiedzieć, że Gdynia to dziura i wszyscy do pracy/galerii handlowej/urzędów itd. jeżdżą tylko do Gdańska.
Akurat znam masę osób która jeździ do Gdańska do pracy, ale nikogo kto jeździ do Gdyni. W mojej firmie pół roku temu na 32 osoby spoza Gdańska było: 2 z Rumi, 3 z Gdyni, 3 z Sopotu, 4 z Pruszcza Gdańskiego. Wśród znajomych z Gdyni znalazłbym z 10 osób które pracują w Gdańsku.

Druga sprawa, że Kórnik zawsze bedzie Kórnikiem i nie będzie silnie zintegrowany z Poznaniem.
Czas pokaże. Może powiesz, że Kosakowo nie będzie nigdy zintegrowane z Gdynią, a Pruszcz z Gdańskiem?

Z Oksywia masz wygodny dostęp komunikacją miejską do śródmieścia Gdyni, nie musisz tłuc się PKSem. Wciąż mieszkasz w dużym mieście. To nie Chwaszczyno. Nie porównuj więc cen na Oksywiu z Kórnikiem opierając się na samych kilometrach.
Nie ma różnicy czym dojeżdżasz jeżeli zajmuje Ci to tyle samo czasu. Jeżeli dojazd z Rumi do pracy zajmuje ci 0,5h i np. z Dąbrowy tyle samo to kupisz mając ograniczony budżet/zdolność mieszkanie na Dąbrowie za 6k/m2 czy w Rumi za 4k/m2?

A co wskazanych inwestycji Jabłoniowa czy Wiszące Ogrody, to wciąż jest 4-4,5k za m2. Przy obwodnicy, a dla mnie to nie miasto. Ile stamtąd jedzie sie do Wrzeszcza centrum lub Wrzeszcza w szczycie - 1h? 1,5h? Nie mówiąc o dwóch autobusach KM na krzyż raz na pół godziny.
Z WO do Wrzeszcza jak zrobią NS pewnie jakieś 10 minut, jak wybudują Kolej Metropolitalną pewnie z 15 minut, do Śródmieścia AK jakieś 15-20 minut w zależności od korków.

BTW rozumiem, że jeździsz tylko w szycie po mieście?

Prędzej te okolice bym porównał z Kórnikiem niz gdyńskie Oksywie.
No nie żartuj WO z Kórnikiem? 5km do Wrzeszcza czy Śródmieścia, pod nosem kilka CH, rzut beretem do lotniska, budują KM, OT w zasięgu wzroku...

Wrzucę znów, jak przeszło bez echa:
Nie żartuj :lol:

Masz dwie identycznie działki i te same projekty obok siebie A i B:

Projekt A materiały:

- gazobeton
- ocieplenie styro + tynk metodą lekką mokrą
- dach blacha
- balustrady profil stalowy
- klatki - gres
- stolarka - pcv

Projekt B materiały:

- cegła pełna
- wełna + piaskowiec
- dach - dachówka ceramiczna
- balustrady - stal nierdzewna
- klatki - granit
- stolarka - drewniana

Czy wciąż koszt m2 jest taki sam?

ale docelowa średnia cena transakcyjna to imho jakieś 6-6.5, a więc dalsze 10%-15% od stanu dzisiejszego.
Z cenami średnimi jest tak jak ze średnim wynagrodzeniem. Nie możesz pisać o średnich cenach na poziomie 6-6.5, bo w Gdańsku takie był chyba na górce, a jak dasz jeszcze 10-15% w dół to i tak będzie wyżej niż większość oferowanych mieszkań obecnie na lokalnym rynku.

Dlatego jak mówmy o konkretnych lokalizacjach Warszawa, Kraków, Pcim...
 

·
Registered
Joined
·
3,150 Posts
No cóż, widać ten indywidualizm w marzeniach mieszkaniowych Polaków: większość (zdecydowana) marzy o domu za miastem, a nie o mieszkaniu w czymś wielorodzinnym.
Komfort mieszkania w domu też jest inny. Ja osobiście wolę coś pomiędzy. Np taka szergówka. Dom całkiem na uboczu to troche nie za bardzo, jakiś sąsiad musi być.
 

·
Banned
Joined
·
577 Posts
^^IMO szeregowce łączą wszystkie wady budownictwa wielo- i jednorodzinnego, a żadnych zalet.
Zdania są podzielone na ten temat... bo równie dobrze można powiedzieć w drugą stronę.
 

·
I am the passenger
Joined
·
4,886 Posts
Kupujesz dom tak samo drogi jak wolnostojący, ale nie masz możliwości np. dobudowania garażu (a wiadomo, w szeregowcach zazwyczaj jest tylko jeden garaż) ani nawet miejsca na parking dla drugiego auta (trzeba stać na ulicy albo zamienić te kilka metrów trawnika przed domem w beton). Pomimo, że wydałeś więcej niż na mieszkanie, ciągle słyszysz sąsiadów z jednej i drugiej strony, a Twoja ulica jest nudna jak "M jak Miłość", bo dwieście metrów zajmują takie same elewacje. Masz malutki i wąziutki ogródek z tyłu, do tego jeszcze sąsiedzi narzekają, że Twój grill zbyt mocno dymi. Bardzo niefajnie.
 

·
Registered
Joined
·
798 Posts
niewiele,
w nowych domach większość ciepła tracisz przez dach i okna.

Jeszcze jedna wada, jedna albo dwie ściany mniej na okna, przez co masz ciemno w szeregowcu jak w mieszkaniu i wyższe rachunki za prąd.
 

·
Banned
Joined
·
4,387 Posts
Ja mieszkam w szeregowcu. Jest to dobry kompromis pomiędzy domem a mieszkaniem. Ma większość zalet domu a zarazem jest znacznie tańszy (centrum miasta, cicha ulica) w zakupie i utrzymaniu.

Tyle ze ja się skłaniam do sprzedaży i kupna apartamentu. A ludziom którzy mażą o własnym domu (szeregowym / wolnostojacym) polecał bym się bardzo długo zastanowić. Taka nieruchomość to spora kula u nogi (ogródek, utrzymanie instalacji woda/gas, utrzymanie dachu, fasady itd. ...mnóstwo kosztów i czasu.) a pozytywne "uczucie" mieszkania w "domu" bardzo szybko mija. Ilez to człowiek może siedzieć na ogródku i gapić się w jedno a to samo drzewo.

Kiedyś tez bylem szczerze zazdrosny na ludzi z willami, a teraz już mi nic nie zaimponuje, nawet dom z 20 sypialniami i bóg wie czym jeszcze. Bo wiem ze to jest jak z narkotykiem, organizm się przyzwyczaja i "haj" bardzo szybko mija.
 

·
Registered
Joined
·
3,150 Posts
Kupujesz dom tak samo drogi jak wolnostojący, ale nie masz możliwości np. dobudowania garażu (a wiadomo, w szeregowcach zazwyczaj jest tylko jeden garaż) ani nawet miejsca na parking dla drugiego auta (trzeba stać na ulicy albo zamienić te kilka metrów trawnika przed domem w beton). Pomimo, że wydałeś więcej niż na mieszkanie, ciągle słyszysz sąsiadów z jednej i drugiej strony, a Twoja ulica jest nudna jak "M jak Miłość", bo dwieście metrów zajmują takie same elewacje. Masz malutki i wąziutki ogródek z tyłu, do tego jeszcze sąsiedzi narzekają, że Twój grill zbyt mocno dymi. Bardzo niefajnie.
Nie wiem skąd bierzesz info, że szeregówka jest tak samo droga jak dom. Wg mnie to bzdura. Jak weźmiesz sobie na rogu to masz spokojnie kilkaset metrów ogródka. A brak drugiego garażu myślę, że jest do przeżycia ;).

Poza tym dobry sąsiad lepszy jak policjant. Często zdarza mi się wyjeżdżać z rodziną na tydzień dwa i jakoś nie wyobrażam sobie pozostawić dom na ten czas zupełnie bez opieki.
 

·
Moderator
Joined
·
3,274 Posts
Ja mieszkam w szeregowcu. Jest to dobry kompromis pomiędzy domem a mieszkaniem. Ma większość zalet domu a zarazem jest znacznie tańszy (centrum miasta, cicha ulica) w zakupie i utrzymaniu.

Tyle ze ja się skłaniam do sprzedaży i kupna apartamentu. A ludziom którzy mażą o własnym domu (szeregowym / wolnostojacym) polecał bym się bardzo długo zastanowić. Taka nieruchomość to spora kula u nogi (ogródek, utrzymanie instalacji woda/gas, utrzymanie dachu, fasady itd. ...mnóstwo kosztów i czasu.) a pozytywne "uczucie" mieszkania w "domu" bardzo szybko mija. Ilez to człowiek może siedzieć na ogródku i gapić się w jedno a to samo drzewo.

Kiedyś tez bylem szczerze zazdrosny na ludzi z willami, a teraz już mi nic nie zaimponuje, nawet dom z 20 sypialniami i bóg wie czym jeszcze. Bo wiem ze to jest jak z narkotykiem, organizm się przyzwyczaja i "haj" bardzo szybko mija.
Zawsze mozna sie patrzyc na skrzyne z kratką w środku :cheers:
 
1 - 20 of 87 Posts
Top