SkyscraperCity banner
1 - 20 of 35 Posts

·
Registered
Miguelón
Joined
·
665 Posts
Za to w Warszawie na Placu Trzech Krzyży z ogródkami jest coraz gorzej. Kiedyś były w 100% eleganckie parasole i kanapy. Za to teraz jakaś knajpa niedaleko Szpulki wystawiła paskudne zielone parasole z wielkim symbolem piwa Lech i dosyć tandetne krzesła. Już myślałem, że te wielkie parasole-reklamy powoli wypleniamy a tu proszę! Wielki come back i to w jednym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc stolicy.
 

·
City & Colour
Joined
·
13,279 Posts
Discussion Starter · #7 ·
^^ W Łodzi do ubiegłego roku panowały drewniane budy, jak tutaj w tle:



i miały swoich zwolenników :eek: Na szczęście od przyszłego roku wymogiem będą parasolki :cheers: Już w tamtym roku były jak w One 21 Club powyżej czy Nescafe:



+ nowy świetny ogródek kawiarni-cukierni Dybalski:

 

·
Pesymista i cynik.
Joined
·
2,241 Posts

·
City & Colour
Joined
·
13,279 Posts
Discussion Starter · #10 ·
Ale bajecznie na tej Foksal :) Muszę się tam przejść jak będę w wakacje w Warszawie :)

Widok z krakowskiego ogródka też wspaniały, ale chyba jednak wolę ten:



:eek:kay:
Moonsfera, W-wa
 

·
Banned
Joined
·
4,071 Posts
^^ W Łodzi do ubiegłego roku panowały drewniane budy, jak tutaj w tle:
http://img34.imageshack.us/img34/531/dsc02494b.jpg

i miały swoich zwolenników :eek: Na szczęście od przyszłego roku wymogiem będą parasolki :cheers:
Trochę nie rozumiem w czym gorsze są drewniane "budy" od parasolek. Wszystko chyba zależy od konkretnego przypadku. Może jestem ignorantem, ale naprawdę dobra buda jest dla mnie tak samo dobra, jak dobra parasolka, czy nawet jej brak. Ważna jest natomiast estetyka, jakość wykonania, zadbanie i miejsce.

Odnosząc się do ogródków jako takich, to oczywiście lubie je, ale trzeba zuważyć, że ich wysyp zbiegł się z wprowadzeniem "ustawy o wychowaniu w trzeźwości", kótra to miała na celu ukrycie przed nieletnimi sporzywania alkoholu, żeby nie brały przykładu ze starszych. Tak naprawdę to chodziło chyba o to, żeby właściciele przedmiotowych ogórdków mogli zarobić. Kompletnie nie rozumiem dlaczego siedząc na ławce z piwem za 3zł łamie prawo, a siedząc 10m dalej w ogródku z piwem za 9zł wszystko jest ok. Może to OT, ale mam duży żal do ogródków o ten absurd.
 

·
City & Colour
Joined
·
13,279 Posts
Discussion Starter · #12 · (Edited)
Trochę nie rozumiem w czym gorsze są drewniane "budy" od parasolek. Wszystko chyba zależy od konkretnego przypadku. Może jestem ignorantem, ale naprawdę dobra buda jest dla mnie tak samo dobra, jak dobra parasolka, czy nawet jej brak. Ważna jest natomiast estetyka, jakość wykonania, zadbanie i miejsce.
I właśnie o to się wszystko rozbija :) W Łodzi na Piotrkowskiej oprócz ładnego ogródka restauracji Klub 97 (na przestrzeni lat kilkakrotnie wygrywał konkurs na najładniejszy ogródki na Piotrkowskiej - i nie ma się co dziwić, gdy za rywala ma się coś takiego), który stoi cały rok i który "parasolkowej" wersji nie prezentuje, mogliśmy skorzystać z bud skleconych z kliku desek pokrytych plandeką. Jak już pisałem: za rok znikną na dobre :cheers:
Kolejnym wyjątkiem potwierdzającym regułę może być ogródek McDonald's przy Pasażu Schillera:



Widzę, że nie znasz Łodzi ;)
Odnosząc się do ogródków jako takich, to oczywiście lubie je, ale trzeba zuważyć, że ich wysyp zbiegł się z wprowadzeniem "ustawy o wychowaniu w trzeźwości", kótra to miała na celu ukrycie przed nieletnimi sporzywania alkoholu, żeby nie brały przykładu ze starszych. Tak naprawdę to chodziło chyba o to, żeby właściciele przedmiotowych ogórdków mogli zarobić. Kompletnie nie rozumiem dlaczego siedząc na ławce z piwem za 3zł łamie prawo, a siedząc 10m dalej w ogródku z piwem za 9zł wszystko jest ok. Może to OT, ale mam duży żal do ogródków o ten absurd.
Może dlatego, że jest to niejakie "przedłużenie" restauracji?
 

·
Banned
Joined
·
4,071 Posts
@ww_lodz Rozumiem, że zgodnie z tym rozporządzeniem ogródek Klubu 97 również zniknie? To wylewania dziecka z kompielą. Myślę, że bez trudu, można znaleźć też "parasolki" prezentujące nawet niższy poziom od "budy", którą pokazałeś. Z drugiej strony jeśli faktycznie stoją i szpecą cały rok to kiepsko.

Ogródek jest przedłużeniem restauracji, ale w przestrzeń publiczną. Nie jest praktycznie w żaden sposób izolowany. Moim zdaniem to ściema.

PS: Masz rację, nie znam Łodzi:(
 

·
extremely flammable
Joined
·
1,202 Posts
z Krakowa

słynna Mleczarnia





wejście do Mleczarni zimą


Alchemia









Stajnia (jedna z knajp, do których się "nie chodzi" ;) )
tutaj już wywalili ten ohydny parasol


i przepraszam za szczerość, ale znów się cieszę, że mieszkam w Krakowie ;)
 

·
extremely flammable
Joined
·
1,202 Posts
A po Kazimierzu Stare Miasto:)

Prowincja i Nowa Prowincja




coś fancy... na dachu Starego




Zaułek Niewiernego Tomasza
Słynna knajpa Dym i Camelot







Standardowych ogródków via a vis HM i Reserved, z balustradkami Heinekena, parasolkami Żywca, krzesełkami Okocimia i kwiatuszkami nie będę prezentował, ale takie też tu mamy ;)
 

·
extremely flammable
Joined
·
1,202 Posts
Kolejnym postem z kolei chciałbym podjąć kwestię pewnego stylu miejskiego życia...

Ze względu na swoją pracę w ubiegłym roku przebywałem bardzo często i długotrwale w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu i Gdańsku i muszę przyznać, że na własnej skórze odczułem jak Kraków totalnie RÓŻNI SIĘ od tych miast pod względem tzw. kultury knajpianej.

Otóż każdy szanujący się Krakus spędza w knajpie przynajmniej 4 wieczory w tygodniu - każdorazowo najczęściej ową knajpę zmianiając. Sam dziś po pracy wychodzę, spotykam się ze znajomą a potem z przyjaciółmi i każde z tych spotkań odbędzie się oczywiście w innej knajpie a najprawdopodobniej podczas tego drugiego dodatko bedziemy zmieniać knajpy...Scenariusz jest więc prosty. Kawa z koleżanką w Pięknym Psie, jedno piwo w Pauzie, kolejne w Kolorach, jakaś wódka w moim ulubionym 'Miejscu'. Mimo, iż jest poniedziałek, wiem że o 23 w każdej z tych knajp będzie SPORO LUDZI...

Mam oczywiście swoje ulubione miejsca, ale reasumując jestem w około 10 różnych knajpach tygodniowo i moi znajomi też bywają w przynajmniej kilku na tydzień co jest totalnie różne od stylu który zaobserwowałem w innych miastach (no może nie aż tak dziwne we Wrocławiu, zdaje się jedynym miejscu oprócz Krakowa w Polsce które żyje późno w nocy).

Oczywiście knajpy krakowskie mają inny charakter niż knajpy w innych miastach i raczej nie siada się tu 'pod parasolem' no chyba,że jest się turystą:)
 

·
wartości
Joined
·
17,857 Posts
Wrocław, Ostrów Tumski, miejsce do niedawna "niezbrukane" takim stylem życia (taki mały Watykan) a tutaj nagle już nie pierwsza jaskółka (kawałek dalej jest pizzeria w podziemiach):



Mała rzecz, a cieszy.
 

·
extremely flammable
Joined
·
1,202 Posts
I jeszcze jedna słynna knajpa Krakowska! Bunkier! Uwielbiamy wszyscy bunkier :)









i jeszcze Stary





Dym i Camelot






Prowincja


Mechanoff Baraka i Kolory


i Mleczernia ze Stajnią




zdjęcia zrobione przed chwilą w drodze z pracy. Ciężko znaleźć wolny stolik a jest przecież poniedziałek. I to NIE SĄ tylko TURYŚCI :)
 
1 - 20 of 35 Posts
Top