Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 113 Posts

·
Registered
Joined
·
125 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Zapraszam was na małą wycieczke w Beskidy...a dokładniej w moje rodzinne okolice ...do powiatu bielskiego...To własnie tu, zagubiony w górskiej dolinie znajduje się największy ośrodek wypoczynkowy PRL-u w Beskidach... KOZUBNIK.....
ale po kolei...powstał on w latach 70tych i przypominał wtedy małe miasteczko. Zbudowany wzdłuż górskiego potoku na 7,5 ha stał kompleks jedenastu aluminiowo-szklanych hoteli z 500 miejscami noclegowymi. Był kompleks krytych basenów, sauny, korty, wyciąg narciarski, stołówka, trzy restauracje, pięć barów, dyskoteka, muszla koncertowa z płytą taneczną na dachu basenu...ośrodek miał własne ujęcie wody, oczyszczalnie ścieków i niezależny awaryjny system zasilania...Zaglądali tu najwięksi komunistyczni notable, m.in. syn Leonida Breżniewa...wjazdu szczegła wartownia i szlaban...

W roku 1991 ośrodek kupiła firma Danel, która szybko popadła w długi...W 1996 sąd ogłosił jej upadłość a wierzycielom była już wtedy winna 28 mln. zł. Opustoszałe hotele zaczęły niszczeć a szabrownicy kradli z nich wszystko...
Dewastacja trwa do dziś a cały obszar ma bardzo złą reputację...dziwne rzeczy się tam dzieją.....

Jeżeli lubicie relikty prl-owskiego przepychu to warto się tam wybrać i zobaczyć co z niego pozostało...widoki są przygnębiająco porażające..zdjęcia oczywiście tego nie oddają...ale zniszczone jest obecnie prawie wszystko...

ok...wjeżdżamy ulicą która powstała na potrzeby tego kompleksu-molocha...500 m nizej był szlaban...
po prawej pierwszy budynek dla pracowników...a w tle ośrodek Daglezja





po lewej mijamy kolejną, zatopioną w lesie ruinę hotelu..



a przed nami budynek stołówki i jakieś parterowe obiekty usługowe...



a to już z drugiej strony stołówki.....dwupoziomowa kładka nad wartkim potokiem..



i widok na kolekne obiekty wyrastające z brzegów górskiej rzeczki...





m.in. Budynek Imprez...



a w środku....kompletna ruina...





idziemy coraz wyżej...przed nami ściana kompleksu basenów



basen po prawej zagłebia się powoli w ziemi....



i już jesteśmy na jego dachu....na którym odbywały się zabawy taneczne i występy...



w tle dacze byłych? prominentów i pierwszych sekretarzy...



mijamy baseny...przechodzimy przez kolejny mostek nad potokiem...te obiekty fajnie wykorzystują róznice terenu..na dole baseny na górze estrada...



a po drugiej stronie potoku najwyższy i kiedyś najbardziej prestiżowy z obiektów kompleksu....





z drugiej strony...



i kolejne obiekty ukryte w okolicznych lasach...



Hotel Danel żegna...



historia obiektu na podstawie artykułu z gazety wyborczej...
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
piszac ze dziwne rzeczy sie tam dzieja bardzo mnie zaintrygowales :) co miales na mysli piszac te slowa ??
uwielbiam takie opuszczone miejsca niesamowity klimat
 

·
Registered
Warszawa
Joined
·
4,935 Posts
Z tego co wiem to tam rozni wielbiciele ruin sie kreca, a takze odbywaja sie bitwy paintballowe.
 

·
Registered
Joined
·
125 Posts
Discussion Starter · #4 ·
no klimat jest rzeczywiscie ostry...a ja miałem na myśli grupki szatanistów które zjeżdżają z całej polski by odprawiać swoje rytuały....
 

·
Pan od przyrody
Joined
·
3,245 Posts
puszczak said:
no klimat jest rzeczywiscie ostry...a ja miałem na myśli grupki szatanistów które zjeżdżają z całej polski by odprawiać swoje rytuały....

Naprawde? Chyba im się cos pomyliło nie ten klimat;)

Natomiast miejsce super, uwielbiam beskidy. W którym to dokładnie jest miejscu? jak tam dojechać z bielska? Beskidy sa bardziej tajemnicze niz wysokie góry.
 

·
hræddur köttur
Joined
·
4,569 Posts
fenomenalne!!
a to:

to prawie jak dom nad wodospadem Wrighta. :)
 

·
Registered
Joined
·
8,887 Posts
:eek2: :eek2:
Dla mnie normalnie szok, wyobraziłem sobie jak to miejsce kiedyś żyło, oczywiście nie dla wszystkich ;) Chętnie bym zobaczył kroniki filmowe prezentujące to miejsce zza czasów propagandy PRLu. Miejsce zadziwiające, przerażające, a za razem bardzo smutne niestety, tak się właśnie marnowały pieniądze, które zainwestowane z głową służyłyby nam do dziś....Wielkie dzięki za tą fotorelację :applause: :applause:
 

·
Registered
Joined
·
125 Posts
Discussion Starter · #16 · (Edited)
Stompi said:
Natomiast miejsce super, uwielbiam beskidy. W którym to dokładnie jest miejscu? jak tam dojechać z bielska? Beskidy sa bardziej tajemnicze niz wysokie góry.
Stompi dla Ciebie i wszystkich którzy tam nie byli a mieliby ochote...opis jak tam dojechac...

Najpierw musicie dojechać albo E1 z Wawy i Katowic do Bielska Białej albo bodajże drogą 52 z Krakowa w kierunku Bielska... Jeżeli wybierzesz pierwszy wariant to w Bielsku na tym duzym rozjeździe skręcasz na Kraków...przejeżdżasz przez bielsko, kozy, i dojeżdżasz do pierwszego dużego ronda za bielskiem w kobiernicach....
tutaj dojeżdzają też osoby jadące z krakowa...



ok...i na rondzie skręcasz w kierunku żywca...jedziesz pare kilometrów wzdłuż soły i po lewej bedzie odbicie na porąbkę...musisz skręcić..przejechać po wąskim linowym moście i już jesteś po drugiej stronie soły w centrum porąbki...skręcasz w prawo...
i trzeba przejechac bodajże jakies 500m ...tu bedzie odbicie w lewo...na kozubnik...skręcasz i już cały czas prosto rozsypującą się drogą aż do jej końca..będzie znak stop...a za znakiem zaczyna się nasze piękne straszydło...



kozubnik leży u stóp góry Żar na którą koniecznie trzeba wyjechać, wejść..jak kto woli...żeby zobaczyć zbiornik wodny który jest na jej szczycie...pozatym jeziora międzybrodzkie i żywieckie, zapory, lotnisko i szybowce,elektrownia ... i można wrócic do biela serpentynami przez przegibek...fajny jednodniowy wypad...przyjedź koniecznie...
 

·
Registered
Joined
·
125 Posts
Discussion Starter · #17 ·
mateq said:
świetne!!

a powiedzcie mi co tam robi MLa?? no chyba, że to Ty puszczak ją przyjechałes :)
mateq hehe...wiesz jak to jest...jedni tracą inni zyskują...w kozubniku to dobrze widac...nie chce tu nic sugerować ale rozejrzyj się po okolicy to dostrzeżesz wiele przybudówek,domów itd z jednakowej szarej cegły ...a te dacze?...hmm...no przyjemne, odizolowane miejsce...w sam razam gdybym miał mase kasy a nie chciał być zbytnio widoczny...zamkniete, zakaz wstępu..prywatni właściciele...czy kupili, czy dostali...nie mam pojęcia...radzą sobie w tych trudnych beskidzkich warunkach nieźle...hehe
 

·
Registered
Joined
·
125 Posts
Discussion Starter · #18 ·
artykuł z Trybuny Wojewódzkiej z VIII '04

"...Zespół wypoczynkowo-ruinowy

Świetność Kozubnika

- Panie, tam się normalni ludzie nie mogli nawet piwa napić - mówi właściciel baru w Kozubniku niedaleko Bielska-Białej. W latach siedemdziesiątych wybudowano tam nowoczesny, jak na owe czasy, kompleks wypoczynkowo-szkoleniowy. - Umówmy się, że to byli hutnicy, ale tak naprawdę, to zjeżdżali tu prominenci. W osiemdziesiątym piątym, czy czwartym był tu nawet szczyt EWG...
Dzisiaj po czasach świetności nie zostało śladu. Nie ma okien, nie ma parkietów, nie ma mebli, nie licząc tych, które leżą w strumyku, wyrzucone z budynku przez okna. W ścianach nie ma przewodów, na ścianach brakuje marmurowych płyt, wszędzie pełno szkła, butelek i śladów po ogniskach. W pokojach widać resztki kolorowych tapet w kwiatki. W byłej recepcji pozostało nieco plafonier na suficie. Ale raczej trudno się domyślić, gdzie wydawano klucze. Kompleks, składający się z dwudziestu sześciu budynków wybudowało katowickie Hutnicze Przedsiębiorstwo Remontowe - wtedy zatrudniający 18 tysięcy pracowników potężny zakład. Budowa prowadzona była w dwóch etapach - pierwszy to lata 1968 - 75, kiedy wybudowano skromne domki wczasowe i podstawowe obiekty infrastruktury. Drugi etap budowy to lata 1975 - 80. Powstały duże hotele, restauracje, olbrzymia jadalnia, obiekty odnowy biologicznej, korty tenisowe, basen... W dwunastu domach wczasowych mogło jednorazowo mieszkać ponad pięćset osób. Lubiła tu przyjeżdżać popularna w tamtych latach dziennikarka telewizyjna - Irena Dziedzic, miejsce odwiedzał syn Leonida Breżniewa. - Było lądowisko dla helikopterów - wspomina barman w pubie.- Wtedy z każdego domu we wsi był tam ktoś zatrudniony. Potrzebowali dwustu sześćdziesięciu pracowników. To było potężne miejsce pracy, a później nagle liczba pracowników spadła do sześćdziesięciu. Liczba zatrudnionych zmniejszyła się gwałtownie, kiedy zmienił się właściciel ośrodka. HPR zaczął mieć kłopoty. Po zmianach i urynkowieniu gospodarki firma nadal miała zlecenia i zajmowała się utrzymaniem ruchu w śląskich hutach. Ale zmieniło się jedno - huty nie miały pieniędzy i przestały płacić za usługi. Dzisiaj HPR wciąż istnieje, ale z osiemnastu tysięcy pracowników skurczył się w zasadzie do dyrektora i sekretarki, którzy zajmują się wynajmem powierzchni budynku firmy w Katowicach. Maszyny, hale, garaże - wszystko zostało sprzedane. Olbrzymi ośrodek był sporym ciężarem dla firmy. Chętnie go odkupił pewien biznesmen - właściciel firmy Danel, który szybciutko postarał się o kredyt hipoteczny pod zastaw budynków. I bank został z budynkami na lodzie, bo biznesmen wziął pieniądze z kredytu i zniknął. Podobno dzisiaj ma nowy, złoty interes gdzieś na Wybrzeżu. Po Danelu w Kozubniku został tylko napis na najwyższym z hoteli. - Tu były wszędzie okna z aluminium - mówią nam Jakub, chłopak spotkany przez nas w miejscu, gdzie kiedyś były baseny - duży, brodzik i basen do skoków. Po trampolinie zostały tylko kawałki żelaznych rur zatopionych w betonie. Resztę ktoś zręcznie odspawał. Janusz wałęsa się po ruinach z bratem. Przyjechali furgonetką. Wygląda na to, że szukają czegoś, co można by jeszcze spieniężyć. - Jeszcze kilka lat temu tu było w miarę porządnie - tłumaczy Janusz. Na oko ma około piętnastu lat. - Ale zaczął się bum na złom, ceny poszły w górę i wszystko zaczęło po kolei znikać. Kiedyś nawet przyjechało kilka ciężarówek i faceci w strojach „firmowych” zaczęli rozbiórkę okien. Wywieźli wszystko, a później się okazało, że taka firma nie istnieje. W najwyższym wieżowcu wszystkie ściany popaćkane są farbą. To miejsce upatrzyli sobie miłośnicy paintballa - strzelania się ze specjalnych pistoletów kulami z farbą. Pełno tu zakamarków i zabawa pewnie jest przednia, choć na schodach nie ma poręczy, a po spojrzeniu w dół szybu windy - rzecz jasna też nie zabezpieczonego - dno tonie w czeluściach. Na jednym z pięter można zobaczyć były apartament - olbrzymie pokoje z kominkiem w jednym z nich. Kominek oczywiście doszczętnie ogołocony z cegieł szamotowych. Ale z góry widok ładny, trzeba tylko uważać na szkło. Obok stoi kilka pięknie zadbanych, drewnianych dacz, ale właściciele nie pamiętają czasów, kiedy Kozubnik hulał na wysokich obrotach. Nieco wyżej są olbrzymie hale - trudno się domyślić do czego służyły, ale mają jeszcze dach z blachy falistej - za duży kłopot nawet dla zorganizowanych złodziei. Przy basenie jest sala teatralna i kręgielnia. Sufit basenów to jednocześnie olbrzymi parkiet do tańczenia na wolnym powietrzu. To znaczy z parkietu pozostało kilka desek, a tak wszędzie papa, na którą trudno stanąć, bo można zostawić buty. Kilka mniejszych domków jest zamieszkanych - na parterze ruina, na górze firanki i kwiaty w oknach. Tutaj zniszczenia są mniejsze, bo lokatorzy pilnują. Mieszkają, bo udało im się wydzierżawić mieszkania jeszcze zanim ośrodek przeszedł w prywatne ręce. Kiedyś ośrodek dysponował własną służbą zdrowia, a nawet karetką pogotowia. Były tu lampy kwarcowe, solarium, bicze szkockie i pasy wibracyjne. Organizowane były wczasy lecznicze. Dzisiaj olbrzymie budynki przypominają nieco ruiny bunkrów w Gierłożu na Mazurach. Są przede wszystkim kłopotem dla gminy, która nie może nic zrobić z atrakcyjnym turystycznie terenem, oraz dla banków, które udzieliły kredytu biznesmenowi. Podobno najgorzej wyszedł na tym Bank Śląski."
 

·
Banned
Joined
·
2,287 Posts
Nigdy tego nie widzialem. Osrodek mimo ze ze zbudowany za czasow 'zlego i brzydkiego' PRL-u jest (byl) swietny. Tylko kto go teraz mialby odnowic..
Sam bym wtedy chetnie tam pojechal na wczasy
 

·
Registered
Joined
·
12,044 Posts
Odnowić teraz to pewnie byłoby trudno. Prościej (i pewnie nawet taniej) zburzyć i zbudować od nowa, ale najlepiej według tej koncepcji, bo jest ona udana (jak rzadko co w PRLu ;))
 
1 - 20 of 113 Posts
Top