SkyscraperCity banner

69061 - 69080 of 69575 Posts

·
Lefebvrysta
Joined
·
14,690 Posts
To szło jakoś tak "niech nas łączy honor i więź zawodowa".
Ale z tymi dieslami to przegięli - oberwą też przewoźnicy regionalni (Koleje Dolnośląskie, Koleje Wielkopolskie), Arriva, PIC (odcinkowo jeżdżą dieslami pod siecią trakcyjną) no i samo PKP Cargo, bo żeby np obsłużyć Czarnków to trzeba "pod drutem" przejechać np ST44 od Franowa do Rogoźna Wlkp.
 

·
Registered
Joined
·
72 Posts

·
Registered
Joined
·
25,060 Posts
W 2009 koło 92% energii było z wungla,w 2020 koło 70% i wg rządowej strategii to przy obecnych cenach uprawnień do emisji CO2(a one pną się do góry zniechęcając do wungla) w 2030 to może być "zaledwie" 38%.Takze nawet bez radykalnej zmiany jak budowa EJ to w dekadę spadek o 20% czarnego prądu jest jak najbardziej realny. W ten sposób argument,że prund i tak jest z wungla jest coraz słabszy.
 

·
Expat
Delegacja
Joined
·
7,908 Posts
Przepraszam, a prąd w Polsce jest tylko z odnawialnych źródeł energii?
Sprawność elektrowni jest większa, niż silników w pojazdach. Również spaliny w stacjonarnych elektrowniach są zdecydowanie lepiej oczyszczane - z kominów wydostaje się przede wszystkim CO2 i para wodna. Skuteczność oczyszczania spalin ze szkodliwych substancji jest na poziomie 90-99,9%.
 

·
Registered
Joined
·
1,823 Posts
Co za debil, może niech zaproponuje zakaz jazdy samochodami i autobusami spalinowymi po ulicach nad którymi wisi sieć tramwajowa lub trolejbusowa. Brak słów!
Nie znam osobiście, ale z tego co czytam i oglądam wynika, że jest wprost przeciwnie. Istnieją też ulice w naszych miastach, gdzie samochody mają zakaz ruchu i nawet są tam tory tramwajowe :). Jest wiele opinii w temacie pojazdów dwutrakcyjnych, które krytycznie odnoszą się do wyborów przez polskich przewoźników źródła napędu w postaci silnika diesla. Wiele osób postuluje pójście o krok dalej tzn. zastąpienie diesla bateriami, ogniwami paliwowymi etc. Rząd przyjął strategię dla naszej energetyki do 2040 roku w której nie ujął transportu kolejowego, nie chcąc dublować innych równoległych strategi np. dotyczących zrównoważonego transportu. Bogatsze kraje planują zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi już za kilka lat. W mojej opinii musimy dbać o środowisko również na poziomie prawnym i lepiej zawczasu odstraszać od chęci bogacenia się kosztem zdrowia ludzi np. poprzez inwestycje w tani i używany tabor spalinowy.
A z innej beczki - my będziemy po raz kolejny modernizować 40 i 50 letnie EU07 (to panu związkowcowi nie przeszkadza?), gdy tymczasem Niemcy wycinają już serię 143, czyli pojazdy z przełomu lat 80 i 90. XX wieku, a więc wiekiem odpowiadające naszym EP09 (choć znacznie nowocześniejsze od nich):
BR143 nie mają szczególnych cech, które stawiałyby je ponad nasze EP09. W praktyce nowoczesność potrafi zawodzić i obecnie np. 1/3 nowczesnych piętrowych CityElefantów z kraju środkowoczeskiego stoi niesprawnych z powodu przedostawania się śniegu do urządzeń elektrycznych...
 

·
Registered
Joined
·
311 Posts
Mały off-topic, ale nie znalazłem właściwego wątku: czy ktoś z tu obecnych wie w jakim dokładnie terminie są zwalniane bilety w systemie PKP IC? Muszę upolować bilet, na który będzie dużo chętnych ;)

Powiedzmy, że chciałbym jechać 30.04 o 19:00. Aktualnie na portalpasazera.pl wyświetla się taki komunikat:
1073150

Jednocześnie wg strony PKP IC bilety można kupić najwcześniej 30 dni przed odjazdem.

W takim razie, czy dobrze rozumiem, że:
  • nowy rozkład pojawi się na stronie 20.02
  • nowy rozkład wejdzie w życie 14.03
  • bilet będę mógł kupić... no właśnie. 31.03 o 19:00? 31.03 o 00:00? 1.04 o 00:00? Czy w kasie i intercity.pl bilety zwalniają się w tym samym czasie (wiem że tak powinno być, ale wszystko jest możliwe)?
 

·
Registered
Joined
·
1,185 Posts
BR143 nie mają szczególnych cech, które stawiałyby je ponad nasze EP09. W praktyce nowoczesność potrafi zawodzić i obecnie np. 1/3 nowczesnych piętrowych CityElefantów z kraju środkowoczeskiego stoi niesprawnych z powodu przedostawania się śniegu do urządzeń elektrycznych...
Nie wiedziałem, że BR143 mają rozruch oporowy. Myślę, że nie maja też cech, które stawiałyby je ponad nasze EU07. Wniosek. BR143, EU07 i EP09 to tak samo dobre lokomotywy :)
 

·
Registered
Joined
·
9,564 Posts
Jesteście sobie Prezydentem. Pracujecie (w sumie nie wiem, czy on nadal ma tam etat i czy tam jeździ) w pewnej firmie. Na pewno pracuje tam sporo Waszych związkowych kolegów. I teraz tak wygląda Wasz dzień pracy:

Drewno jest przeladowywane do naszych węglarek w Sokółce. W terminalu wystawka z bocznicy i czekamy na loka. Zalozmy ze jest 8 rano. Przyjezdza lok. Maszynista czeka na ustawiacza bo zapierdala po calej stacji a jest sam. Przychi ustawiacz i wita sie z dawno nie widzianym klega. Kawka i drugie sniadanie bo jest juz 10. O 12 ustawiacz podpisuje kwit i spierdala dalej na kawe. Nie ma rewidenta o 12 skonczyla mu sie zmiana. Wokol Sokolki jest dwoch. Przychodzi do skladu o 13 bo musial sie przebrac. Widzi dawno niewidzianego maszyniste. Idzie kawa. Jest 14 i rozpoczynamy szczegolowa probe hamulca. o 16 maszynista zglasza gotowosc do dyzurnego. Dyzurny mowi ze nie dostal dla niego jeszcze rozkladu. Maszynista dzwoni do dyspozytora i mowi ze jak nie dostal rozkladu i nie pojedzie bo mu sie czas skonczy w Elku i bedzie mial problem z powrotem do domu. Dyspozytor mowi mu ok. Czekaj na podmiane. o 17 przychodzi swiezy mechanik. Kawka. rozklad dostaje o 19. Jedzie 6 godzin bo to jednotor ze sporym ruchem. Jest noc. Czekamy na ustawiacza. Wypinka. Brak loka spalinowego w Elku bo jedyna sprawna maszyna co to pociagnie jest w Korszach a tam brak maszynisty. Druga w Bialymstoku ale jest sklad juz co musi isc na Bielsk Podlaski. Nasze drewno zostaje w Elku. W Elku o godzinie 12 nastepnego dnia pojawia sie st48 co luzem przyjechala z Korsz. Jest lok. Jest obsada. Ale.. ST48 ma 15% paliwa i nie dojedzie do Korsz ze skladem. Spółka sie nie tankuje w Elku tylko w Suwalkach i Bialymstoku. Dyspozytor mowi mechom z ST48 ze maja jechac do Suwalk. W miedzy czasie z Suwalk przyjezdza sklad z Olecka z kruszywem wiec przepinka loka i podpinaja sie pod nasze drewno. Kawka. Czekaja na rewidenta ktory musi przyjechac z Bialegostoku. Jest 18. Dostaja rozklad i dzida Do Korsz. jada z 5h do Korsz bo w Gizycku stojka 1h bo brakuje przebiegow przez osobowki. W Korszach sa o godzinie 23. Wypinka. Nie ma elektryka. Jest 6 rano. Przyjezdza elektryk. Nie ma ustawiacza bo pojechal ze skladem do Skandawy. Wraca sklad ze Skandawy kolo 13. Ustawiacz jest ale czekaja na rewidenta do godziny 15. wokol Olsztyna jest w porywach dwoch. Rewident robi probe. jest 17. Maszynista dojezdza do Olsztyna tylko bo mu sie skonczyl czas. Sklad stoi do rana. o 6 ptrzychodzi inny mechanik i dojezdza do Ilawy gdzie wypinka i czekamy na loka spalinowego. Jest 11. O 16 podpina sie gagarin jest ustawiacz ale jedyny rewident w ilawie wzial L4. czekaja do rana az dyspozytor cos ogarnie. W miedzy czasie mechanikowi z Gagarina konczy sie czas. O 6 jest rewident, ustawiacz ale nie ma mechanikow bo zjebalo im sie odebrane wieczorem dnia poprzedniego od innej obsady sluzbowe caddy. Dyspozytor o 7 mowi j**ac to kurwa. Odstawcie caddy do serwisu ale jedyny serwis gdzie spółka ma umowe na naprawy jest najblizszy w Olsztynie. Musza odstawic caddy wiec c**j. o nich zapominamy. Brakuje obsady na gagarina. Czekamy do 12. Jest mechanik. Jest ustawiacz ale rewident pojechal do Kwidzyna robic probe i kwity na innym pociagu. Spina dupe i wraca o 15. Jest zjebany wiec kawa. Robia w Ilawie probe do 17. Mechanik oglasza gotowosc. O tej godzinie jest spory ruch na Prabuty wiec czekaja na przebieg. o 18 ruszaja. Stojka w Prabutach o 19. bo nie ma czasu na wyjazd skladu i przeciecie calej stacji. z tylu zapierdala pendo. O 20.30 sklad dociera do Kwidzyna na stacje. Wypinka. Manewry na stacji. Stonka okolo 1 w nocy wstawia sklad na punkt zdawczoodbiorczy na terenie IP Kwidzyn. Na cale kurwa szczescie IP robi manewry na zakladzie juz swoim lokiem. Ladunek dotarl. Sluzba skonczona.
Nie mojego autorstwa. Więc jesteście takim Prezydentem i to jest Wasza codzienność. I pewnego dnia widzicie że podjeżdża sprawny mocny Freightliner. I potem robi w 8h relacje którą Wy robicie w 3 dni. No to wiadomo, że skandal i tak nie można!
 

·
Registered
Joined
·
1,823 Posts
I pewnego dnia widzicie że podjeżdża sprawny mocny Freightliner. I potem robi w 8h relacje którą Wy robicie w 3 dni. No to wiadomo, że skandal i tak nie można!
Sprawdziłem. W ciągu ostatnich dwóch tygodni nie było takiego pociągu. Ostatnio pociąg z Bielska Podlaskiego dojechał do Kwidzyna w kilkanaście godzin pokonując trasę ponad 465 km. Po drodze zmieniano kilka razy lokomotywę oraz dokładano i ujmowano wagony. Dołożono wagony na stacji Czeremcha (łączny postój 5h4'), a ujęto w Siedlcach (3h19').
Podobnych operacji dokonywano na składzie który przybył do Kwidzyna ostatnio z Chełmu Wschodniego, gdzie w Lublinie Tatarach dołożono sporo wagonów i postój trwał ok 6,5 h. Troszkę inna specyfika ruchu niż w spółkach pasażerskich. Dla klienta nie liczy się czas przewozu, a pociągi masowe pełnią dość wygodną dla niego funkcję mobilnego magazynu. On nie zamawia z godziny na godzinę towaru. Ma zakontraktowane dostawy wiele miesięcy naprzód i dostaje dużo towaru na czas i tanio.
 

·
Czytam PHP dla beki
Joined
·
3,490 Posts
Sprawdziłem. W ciągu ostatnich dwóch tygodni nie było takiego pociągu. Ostatnio pociąg z Bielska Podlaskiego dojechał do Kwidzyna w kilkanaście godzin pokonując trasę ponad 465 km. Po drodze zmieniano kilka razy lokomotywę oraz dokładano i ujmowano wagony. Dołożono wagony na stacji Czeremcha (łączny postój 5h4'), a ujęto w Siedlcach (3h19').
Podobnych operacji dokonywano na składzie który przybył do Kwidzyna ostatnio z Chełmu Wschodniego, gdzie w Lublinie Tatarach dołożono sporo wagonów i postój trwał ok 6,5 h. Troszkę inna specyfika ruchu niż w spółkach pasażerskich. Dla klienta nie liczy się czas przewozu, a pociągi masowe pełnią dość wygodną dla niego funkcję mobilnego magazynu. On nie zamawia z godziny na godzinę towaru. Ma zakontraktowane dostawy wiele miesięcy naprzód i dostaje dużo towaru na czas i tanio.
Oczywiście. A klienta, który chce mieć coś szybciej i na czas trzeba olać. Dokładnie tak, jak od 10 lat robi to Cargo.

Sytuacje, w których maszyniści "głoszą defekt" akurat na stacji koło domu (np. w Knurowie jest jeden taki), a potem bez żadnego serwisu zmiennik rusza składem są codziennością.
 

·
Registered
Joined
·
2,275 Posts
Z tym "tanio" to może być względne. Jak na przeprowadzenie ładunku, powiedzmy 30 wagonów, potrzebujesz trzech dni zamiast jednego, to znaczy, że (w uproszczeniu) potrzebujesz mieć trzy razy więcej wagonów, których każdy dzień istnienia kosztuje. Zamiast jednego loka zajętego przez jeden dzień potrzebujesz kilku różnych rozsianych w rozmaitych miejscach, w dużej części marnujących czas na czekanie, manewry i kolejne próby zamiast prowadzenia składów z punktu A do B. Zamiast jednego dnia pracy mechanika, po kilka godzin pracy kilkunastu osób. To znaczy godzin płaconych jak praca, a w dużej części składających się z czekania i dojeżdżania to tu, to tam. Tylko brak poważnej konkurencji umożliwia Cargo takie funkcjonowanie.
 

·
Registered
Joined
·
9,564 Posts
Sprawdziłem. W ciągu ostatnich dwóch tygodni nie było takiego pociągu. Ostatnio pociąg z Bielska Podlaskiego dojechał do Kwidzyna w kilkanaście godzin pokonując trasę ponad 465 km. Po drodze zmieniano kilka razy lokomotywę oraz dokładano i ujmowano wagony. Dołożono wagony na stacji Czeremcha (łączny postój 5h4'), a ujęto w Siedlcach (3h19').
Podobnych operacji dokonywano na składzie który przybył do Kwidzyna ostatnio z Chełmu Wschodniego, gdzie w Lublinie Tatarach dołożono sporo wagonów i postój trwał ok 6,5 h. Troszkę inna specyfika ruchu niż w spółkach pasażerskich. Dla klienta nie liczy się czas przewozu, a pociągi masowe pełnią dość wygodną dla niego funkcję mobilnego magazynu. On nie zamawia z godziny na godzinę towaru. Ma zakontraktowane dostawy wiele miesięcy naprzód i dostaje dużo towaru na czas i tanio.
Drogi zeusie, po pierwsze wszelkie podobieństwo do osób loków i szlaków jest całkowicie niezamierzone. Po drugie fabuła ma miejsce wcześniej niż dwa tygodnie temu.

Teraz dodajcie sobie nowe pomysły związków w zakresie czasu pracy. Po prostu raj dla nierobów.
 

·
Registered
Joined
·
1,823 Posts
Nie należę do Związku Zawodowego Maszynistów takiego czy innego. Nie wiem gdzie pracuje/pracował jego Prezydent, ani nawet z jakiego miasta pochodzi. Stygmatyzowanie kogoś za to że nosi wąsy lub nie, czy inne takie przymioty jest mocno zauważalne od więcej niż 10-ciu lat.
Oczywiście. A klienta, który chce mieć coś szybciej i na czas trzeba olać. Dokładnie tak, jak od 10 lat robi to Cargo.
Szanujemy swoich klientów. Zawsze priorytetem jest ich sprawna obsługa. Wielu z nich zamawia u nas usługi "premium", które otrzymuje. W dużych korporacjach biurokracja jest wyzwaniem, ale tak naprawdę gdyby na poszczególnych zakładach rządził "beton", to PKP-IC czy PKP-Cargo funkcjonowałoby od dawna na poziomie kolei w Grecji. Na szczęście nie rządzi :)
Sytuacje, w których maszyniści "głoszą defekt" akurat na stacji koło domu (np. w Knurowie jest jeden taki), a potem bez żadnego serwisu zmiennik rusza składem są codziennością.
Pierwsze słyszę. Każdy defekt = raport i dochodzenie, więc mało przyjemne i opłacalne rzeczy. Wyspecjalizowane komórki badają też regularność biegu pociągów i wdrażają postępowania w przypadku np. wydłużenia czasu jazdy, braku rewidenta, braku odpowiedniej lokomotywy etc.
 

·
Registered
Joined
·
971 Posts
Dla klienta nie liczy się czas przewozu, a pociągi masowe pełnią dość wygodną dla niego funkcję mobilnego magazynu. On nie zamawia z godziny na godzinę towaru. Ma zakontraktowane dostawy wiele miesięcy naprzód i dostaje dużo towaru na czas i tanio.
Gdyby to jeszcze było "na czas" to usprawiedliwia jazdę 3 dni. Ale jeżeli według rozkladu mam mieć wagony na placu do rozładowania w czwartek o 10:00 a przyjeżdżają w piątek o 3 w nocy, to kto zapłaci koparkowemu za czekanie na pustym placu do 3 w nocy na pociąg który nie przyjechał na czas. Przecież nie kolejarze, tylko ten, co zamawiał towar.

Następnym razem zamówię ciężarówką.
 

·
Registered
Joined
·
242 Posts
Szanujemy swoich klientów. Zawsze priorytetem jest ich sprawna obsługa. Wielu z nich zamawia u nas usługi "premium", które otrzymuje. W dużych korporacjach biurokracja jest wyzwaniem, ale tak naprawdę gdyby na poszczególnych zakładach rządził "beton", to PKP-IC czy PKP-Cargo....
Prezes PKP.S.A wywodzi się ze związków. To nie jest okoliczność łagodząca...

Swoją drogą tytułowanie przewodniczącego związków Prezydentem można określić jako Syndrom Małego Fiutka...
 

·
Registered
Joined
·
1,823 Posts
Prezes PKP.S.A wywodzi się ze związków. To nie jest okoliczność łagodząca...
Dawny prezes PKP (później PKP-PLK a jeszcze później PKP-IC) jest obecnie dyrektorem branży Mobility w Siemens Polska która oferuje nam nowe lokomotywy etc, a czasem widuję jego podpisy na fakturach. Kwoty za byle przekaźniki astronomiczne do potęgi n-tej, ale to też nie jego wina/zasługa.
Krzysztof Mamiński pełni funkcje menedżerskie na najwyższych szczeblach od ok. 30 lat. Tu i tam trzeba przede wszystkim umieć zarządzać zespołami ludzkimi, więc jest osobą nieprzypadkową i nietuzinkową jak zresztą większość prezesów :).
 
69061 - 69080 of 69575 Posts
Top