SkyscraperCity banner

13861 - 13880 of 13944 Posts

·
Liberty Gun Beer Tits
Joined
·
826 Posts
Czyli także i drogi nie powstaną dzięki temu, że w listopadzie jakiś Chińczyk zjadł zupę z niedogotowanego nietoperza. Niech to szlag.
 

·
Registered
Joined
·
1,929 Posts
Czyli także i drogi nie powstaną dzięki temu, że w listopadzie jakiś Chińczyk zjadł zupę z niedogotowanego nietoperza. Niech to szlag.
Łuskowca. Z resztą pełna zgoda, w szczególności z "Niech to szlag".
 

·
Registered
Joined
·
28 Posts
^^Nie sądziłem, że przysiądą do spraw "przesunięć" tak szybko.
Ja bym się tak bardzo z tego nie cieszył, bo pewnie bardziej chodzi o to, żeby opóźnić oddania inwestycji, czyli de facto płatności za nie. Wcale to nie musi być takie korzystne dla wykonawców. Ale poczekajmy na szczegóły.
 

·
Registered
Joined
·
679 Posts
Ja bym się tak bardzo z tego nie cieszył, bo pewnie bardziej chodzi o to, żeby opóźnić oddania inwestycji, czyli de facto płatności za nie. Wcale to nie musi być takie korzystne dla wykonawców. Ale poczekajmy na szczegóły.
Wyjątkowo pokrętna logika, przecież płacą sukcesywnie za wykonane prace, to co, przestaną, bo wydłużyli umowy, choć wykonawca pracował dalej?
 

·
Registered
Joined
·
2,431 Posts
^^ to nie tak. Niektórym wykonawcom na rękę późniejsze oddanie bo nie muszą angażować wielu ekip (bo ekipy spoza UE, bo wirus itp). I mniej zrobią, i na mniejsze kwoty wystawią faktury Gdace. I termin się wydłuży. Wszystkim to na rękę. Oprócz kierowcom.
 

·
Registered
Joined
·
12,402 Posts
582 mln zł na modernizację dróg krajowych
25-03-2020

Minister Infrastruktury zatwierdził do realizacji 10 programów inwestycji dla zadań na sieci dróg krajowych o łącznej wartości 582 mln zł. Są one związane z rozbudową odcinków dróg i wzmocnieniem ich nawierzchni do przenoszenia obciążeń o nacisku 11,5 t/oś, poprawą bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego poprzez przebudowę skrzyżowań, budowę chodników i sygnalizacji świetlnej, budową przepustów i mostów na drogach krajowych, zabezpieczeniem przed nadmiernym hałasem komunikacyjnym oraz wyprowadzeniem nadmiernego ruchu drogowego z obszarów zabudowanych.
 

·
Registered
Joined
·
20,066 Posts
Bez pracy na budowach większość firm zdoła wytrzymać najwyżej miesiąc. Potem zacznie się rozkręcać spirala upadłości.
Jest sto procent pewności, że obecna sytuacja przyczyni się do opóźnień w budowie dróg – tak prognozuje skutki epidemii koronawirusa dla branży budowlanej Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB). Ta perspektywa to czarny scenariusz nie tylko dla resortu infrastruktury odpowiedzialnego za realizację rządowego programu budowy dróg. Pandemia będzie miała dramatyczne skutki dla przedsiębiorstw budowlanych. W razie przestojów ogromnym problemem dla firm stanie się utrzymanie płynności finansowej. – Jeśli budowy zostaną zatrzymane, to skutki obecnego kryzysu będą wielokrotnie większe niż przez globalny kryzys gospodarczy, jaki miał miejsce blisko dekadę temu – ostrzega PZPB
Sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. W piśmie wysłanym do ministrów rozwoju i infrastruktury w końcu ubiegłego tygodnia PZPB i Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa (OIGD) ostrzegają, że rosnąca absencja pracowników ograniczy zdolności produkcyjne branży. Z przygotowanych w poniedziałek analiz PZPB wynika, że liczba osób, które są na zwolnieniu lekarskim, wzrosła w ostatnim czasie o 300 proc., a korzystających z opieki nad dziećmi – o 200 proc. Na początku tygodnia nie było jeszcze pracowników pod nadzorem epidemiologicznym, ale w najbliższych dniach pojawią się w statystykach. Wystarczy, że u jednego z podwykonawców zachoruje pracownik, a cała grupa osób mających z nim kontakt zostanie poddana kwarantannie. W rezultacie nie wykonają etapu robót niezbędnych dla dalszych prac kolejnej firmy. Powstanie reakcja łańcuchowa, która może rozłożyć całą inwestycję.
Ocena wpływu epidemii koronawirusa na poziom zaangażowania wykonawców i postęp robót ma być możliwa dopiero za jakieś dwa tygodnie. – Największy problem pojawi się wtedy, gdy pracownicy zaczną masowo chorować lub znajdą się w kwarantannie. I to zarówno w firmach budujących drogi, jak i w tych zajmujących się ich bieżącym utrzymaniem – powiedziała „Rzeczpospolitej” Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD). Oznacza to problemy np. z naprawami, sprzątaniem itd. Są obawy o funkcjonowanie przedsiębiorstw w razie choroby osób z kadry zarządzającej. – Część przedsiębiorstw już teraz wyznacza osoby do ewentualnego zastępstwa. Przebieg wydarzeń jest jednak tak dynamiczny i nieprzewidywalny, że trudno przewidzieć, co będzie następnego dnia – dodaje Dzieciuchowicz. Ocenia się, że największe firmy w Polsce, nie mając obrotu na budowach, są w stanie przetrwać trzy miesiące. Jednak duża część wytrzyma nie dłużej niż miesiąc. Przy narastającej skali epidemii i braku efektywnej pomocy państwa zacznie się fala upadłości.




Zobaczymy jak w sytuacji spowolnienia i zmniejszenia wplywow do budzetu z inwestycjami,ale IMO czeka nas fala anulowan gdzie sie da .
 

·
Registered
Joined
·
160 Posts
Zastanawiam się nad tym... Jak to jest, że największe firmy w Polsce nie mogą przetrwać miesiąca? Serio, jak to działa? Jak do tej pory te firmy działały? Jak nie wygrają jednego przetargu to upadłość? Wstrzymanie faktury dla nich to utrata płynności? Sytuacja jest poważna od ok. 3 tygodni i już mamy załamanie gospodarki, budowlanki i wszystkiego? Nie jest to pisane "trochę" na wyrost? Jak to świadczy o kondycji polskiej gospodarki?

Projektanci mają czasem na długie miesiące (czasem i lata) zamrożone płatności oczekując decyzji środowiskowej, ZRID itd, budowy z resztą też. Jak wtedy sobie radzą?

Czy ktoś jest w stanie sensownie wytłumaczyć powyższy artykuł?
 

·
Obywatel Świata
Joined
·
7,475 Posts
Porównywanie firm budowlanych do biur projektowych jest delikatnie mówiąc nie trafione. Przeroby miesięczne firm budowlanych są często większe niż kilkuletnie przeroby biur projektowych. Wynika to nie tylko z większej liczby pracowników, ale w głównej mierze z tego że firmy budowlane muszą kupować na bieżąco materiały budowlane, wynajmować sprzęt, płacić za paliwo itp. itd.

Sytuacja jest poważna ponieważ firmy budowlane działają na stosunkowo małych marżach rzędu 3-7% przy czym marże te nie są (jakby się zdawało) czystym zyskiem tych firm, ponieważ dochodzą kwestie inflacji (wzrost cen podczas realizacji kontraktów) oraz obsługi zaciągniętych kredytów. W takich wypadkach jakiekolwiek przestoje robocze, poza tymi które się kalkuluje (w drogownictwie okres zimowy), stają się zabójcze dla takich firm. Pozostaje także kwestia ciążących na firmach kar umownych za niezrealizowanie zadań w terminie umownym, które to kary mogą dodatkowo dobić osłabione przedsiębiorstwa.

Spytasz zapewne dlaczego tak małe marże. Ano dlatego żeby mieć jakąkolwiek możliwość wygrania przetargu i zagwarantowania własnym pracownikom pracy. Można oczywiście podnieść marżę, skutkiem wtedy zwolnienia grupowe i w dalszej perspektywie wykrwawienie się na własne życzenie.
 

·
Registered
Joined
·
20,066 Posts
Bez pracy na budowach większość firm zdoła wytrzymać najwyżej miesiąc. Potem zacznie się rozkręcać spirala upadłości.
Jest sto procent pewności, że obecna sytuacja przyczyni się do opóźnień w budowie dróg – tak prognozuje skutki epidemii koronawirusa dla branży budowlanej Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB). Ta perspektywa to czarny scenariusz nie tylko dla resortu infrastruktury odpowiedzialnego za realizację rządowego programu budowy dróg. Pandemia będzie miała dramatyczne skutki dla przedsiębiorstw budowlanych. W razie przestojów ogromnym problemem dla firm stanie się utrzymanie płynności finansowej. – Jeśli budowy zostaną zatrzymane, to skutki obecnego kryzysu będą wielokrotnie większe niż przez globalny kryzys gospodarczy, jaki miał miejsce blisko dekadę temu – ostrzega PZPB
Sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. W piśmie wysłanym do ministrów rozwoju i infrastruktury w końcu ubiegłego tygodnia PZPB i Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa (OIGD) ostrzegają, że rosnąca absencja pracowników ograniczy zdolności produkcyjne branży. Z przygotowanych w poniedziałek analiz PZPB wynika, że liczba osób, które są na zwolnieniu lekarskim, wzrosła w ostatnim czasie o 300 proc., a korzystających z opieki nad dziećmi – o 200 proc. Na początku tygodnia nie było jeszcze pracowników pod nadzorem epidemiologicznym, ale w najbliższych dniach pojawią się w statystykach. Wystarczy, że u jednego z podwykonawców zachoruje pracownik, a cała grupa osób mających z nim kontakt zostanie poddana kwarantannie. W rezultacie nie wykonają etapu robót niezbędnych dla dalszych prac kolejnej firmy. Powstanie reakcja łańcuchowa, która może rozłożyć całą inwestycję.
Ocena wpływu epidemii koronawirusa na poziom zaangażowania wykonawców i postęp robót ma być możliwa dopiero za jakieś dwa tygodnie. – Największy problem pojawi się wtedy, gdy pracownicy zaczną masowo chorować lub znajdą się w kwarantannie. I to zarówno w firmach budujących drogi, jak i w tych zajmujących się ich bieżącym utrzymaniem – powiedziała „Rzeczpospolitej” Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD). Oznacza to problemy np. z naprawami, sprzątaniem itd. Są obawy o funkcjonowanie przedsiębiorstw w razie choroby osób z kadry zarządzającej. – Część przedsiębiorstw już teraz wyznacza osoby do ewentualnego zastępstwa. Przebieg wydarzeń jest jednak tak dynamiczny i nieprzewidywalny, że trudno przewidzieć, co będzie następnego dnia – dodaje Dzieciuchowicz. Ocenia się, że największe firmy w Polsce, nie mając obrotu na budowach, są w stanie przetrwać trzy miesiące. Jednak duża część wytrzyma nie dłużej niż miesiąc. Przy narastającej skali epidemii i braku efektywnej pomocy państwa zacznie się fala upadłości.




Zobaczymy jak w sytuacji spowolnienia i zmniejszenia wplywow do budzetu z inwestycjami,ale IMO czeka nas fala anulowan gdzie sie da .
 

·
Registered
Joined
·
12 Posts
Jest tutaj możliwość, aby Inwestorzy, w tym GDDKiA przesunęli terminy w związku z zaistniałą sytuacją terminy umowne. Owszem, finanse przedsiębiorstw dalej mierzyć się będą z opłatami stałymi (pensje, dzierżawy sprzętu, ochrona placu budowy etc.), przestanie jednak wisieć nad Wykonawcami topór pod postacią wizji kary umownej za nieskończenie robót w terminie. Sytuacja w jakiej się znaleźliśmy jest wyjątkowo niekorzystna; jakiekolwiek decyzje zostaną podjęte, będą to trudne decyzje i będą niosły ze sobą również negatywne skutki. Pytanie tylko jak wielkie one będą.
 

·
Registered
Joined
·
10,166 Posts
Ja uważam że te przetargi które są podpisane i już ruszyły w budowę będą kontynuowane - gdyby rozpoczęli anulowanie tego co już jest doprowadziłoby to do zupełnej zapaści - natomiast mogą być przesunięte terminy oddawania do użytkowania no i osobna historia jest z rozstrzyganiem nowych przetargów - tu według mnie będzie wstrzymanie i to bardzo duże ...
 

·
Registered
Joined
·
1,361 Posts
W umowach na roboty budowlane występuje pojęcie "siły wyższej", a obecna sytuacja spełnia te kryteria. Pozostaje kwestia odpowiedniego procedowania i zgłaszania inwestorowi okoliczności które wpływają na realizację inwestycji (np. opóźnione dostawy materiałów, brak kluczowego personelu - operatorzy maszyn, zmniejszenie siły roboczej kluczowego podwykonawcy).
 
13861 - 13880 of 13944 Posts
Top