SkyscraperCity banner

14361 - 14368 of 14368 Posts

·
Registered
Joined
·
560 Posts
Gdyby zastosować niemieckie standardy długości odcinka i równomiernie na terenie kraju rozkładać budowy, tak aby postępowania znalazły się w zasięgu możliwości choćby konsorcjów mniejszych firm to nawet 1000 km rocznie nie jest wielkością niemożliwą do wykonania.
To spróbuję rozpocząć dyskusję o pierwszym zasobie czyli ludzkim. W 2019 obserwowaliśmy wysycenie rynku pracownika w budowlance, a suma trwających kontraktów A/S (w tym wliczony jest już ZiZ!) była na poziomie 1200 km. Zakładając że wszystkie inne typy inwestycji pozostają na tym samym poziomie na którym są, zaś inwestycje A/S podskakują jak zaproponowałeś do wartości rzędu 3500 km (w tym ZiZ) aktywnych w danym momencie kontraktów, skąd pozyskano by na nie (pośrednio przez podwykonawców, bądź bezpośrednio przez GW) pracowników? [edit: widzę że Olaf mnie ubiegł]
 

·
Registered
Joined
·
3,359 Posts
To może spróbuję rozpocząć dyskusję o pierwszym zasobie czyli ludzkim. W 2019 obserwowaliśmy wysycenie rynku pracownika w budowlance, a suma trwających kontraktów A/S (w tym wliczony jest już ZiZ!) była na poziomie 1200 km. Zakładając że wszystkie inne typy inwestycji pozostają na tym samym poziomie na którym są, zaś inwestycje A/S podskakują do wartości rzędu 3500 km (w tym ZiZ) aktywnych w danym momencie kontraktów jak zaproponowałeś, skąd pozyskano by na nie (pośrednio przez podwykonawców, bądź bezpośrednio przez GW) pracowników? [edit: widzę że Olaf mnie ubiegł]
po pierwsze to nic takiego nie proponowałem, nie wiem skąd taki wniosek. Uważam, że te obecne 350 km lansowane jako dopasowane do rynku wynika z możliwości organizacyjno-finansowych generalnej dyrekcji i w związku z ograniczeniami zasobów w tych dziedzinach jest to ilość nie do przeskoczenia dla nas na obecnym etapie. W związku z tym trudno mówić o większych liczbach, bo to byłoby tylko życzeniowe podejście.
Co do zasobów sektora budownictwa w Polsce, tak jak pisałem wcześniej twierdzenie, że kraj tej wielkości, świadczący usługi budowlane wręcz w całej Europie, jest w stanie udźwignąć jedynie 350 km budowanych rocznie dróg jest po prostu śmieszne i w takich kategoriach należy traktować tego typu twierdzenia.
Natomiast wąskie gardło w postaci braku rąk do pracy w okresie ostatniego boomu gospodarczego w Polsce było niezaprzeczalnym faktem. Z naciskiem na "było", bo w najbliższych latach już nie będzie.
Ale odpowiedź na pytanie dlaczego tak się działo to zna właśnie rząd i tenże ma w ręku wszystkie potrzebne narzędzia do rozwiązania takiego problemu w przyszłości, jeśli się znów pojawi. Proponuję trochę poczytać o problemach firm ze ściągnięciem do Polski pracowników, którzy są dostępni i chętni do pracy, tylko firmy nie mogą głową przebić muru. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego choćby Ukraińcy czy Białorusini mają ograniczony czas pracy w Polsce do jedynie połowy roku i zastanów się jak w takiej sytuacji firmy mogą prowadzić stabilną politykę kadrową pozwalającą na w miarę pewne określenie dostępnej kadry w najbliższych latach. Oczywiście zakładają, że przy wysokich kosztach zdołają ściągnąć do siebie ludzi czy to kradnąc ich innym podmiotom na naszym rynku, czy też ciągnąc z zagranicy z przejściem procedury zezwolenia na pracę, ale to znacznie podnosi ryzyko i w konsekwencji wycenę kontraktów i stąd później taki cenowy rajd na przetargach. Ten problem oczywiście łatwo rozwiązać otwierając rynek na zewnętrznych pracowników, co sprowadza się jedynie do zdawałoby się prostej decyzji rządu, ale niestety nie prostej dla tego rządu. Bo przypomnę, że ten rząd budował swoje poparcie na zdecydowanym sprzeciwie wobec imigrantów i to dlatego w ostatnim okresie mieliśmy problemy na rynku pracy. Rząd stanął w mocnym rozkroku nad powiększającą się szczeliną między ideologią a gospodarką, a w dole tak czy inaczej przepaść. :)
 

·
Registered
Joined
·
560 Posts
po pierwsze to nic takiego nie proponowałem, nie wiem skąd taki wniosek.
Czekaj, to chyba nie zrozumiałem Twojej pierwszej wypowiedzi.

Bo spośród dwóch zdań
Gdyby zastosować niemieckie standardy długości odcinka i równomiernie na terenie kraju rozkładać budowy, tak aby postępowania znalazły się w zasięgu możliwości choćby konsorcjów mniejszych firm to nawet 1000 km rocznie nie jest wielkością niemożliwą do wykonania.
(...) wszystkie inne typy inwestycji pozostają na tym samym poziomie na którym są, zaś inwestycje A/S podskakują jak zaproponowałeś do wartości rzędu 3500 km.
jeśli dobrze rozumiem to pierwsze z nich popierasz a drugie negujesz. A te zdania mówią to samo: tempo 1000 km na rok implikuje, że w przybliżeniu (konkretnie, przybliżeniu zakładającym 3.5 roku na ZiZ) aktywnych w danym momencie będzie 3500 km kontraktów. Więc w którejś z tych kwestii zakładam że Cię nie zrozumiałem.

Z naciskiem na "było", bo w najbliższych latach już nie będzie. Ale odpowiedź na pytanie dlaczego tak się działo to zna właśnie rząd i tenże ma w ręku wszystkie potrzebne narzędzia do rozwiązania takiego problemu w przyszłości, jeśli się znów pojawi. Proponuję trochę poczytać o problemach firm ze ściągnięciem do Polski pracowników, którzy są dostępni i chętni do pracy, tylko firmy nie mogą głową przebić muru.
Absolutnie tak. Tylko tu wracamy do punktu wyjścia: skokowe zwiększanie ilości inwestycji bez rozwiązania tych problemów było by działaniem nieodpowiedzialnym ekonomicznie. Gdyby te problemy zostały zaadresowane, to bardzo możliwe że kondycja rynku była by inna. Mnie się wydaje że nie tak dalece inna by dało się wskoczyć na poziom 1000 ani nawet w jego okolice bo po prostu pojawiłby się inny czynnik limitujący – ale nie jest to coś co da się jednoznacznie wyargumentować: a nuż okazało by się że da się i 1000...? Natomiast to właśnie w tę stronę jest zależność: zwiększenie ilości inwestycji nie przyniosło by oczekiwanego rezultatu jeśli najpierw nie udrożniono by rynku rozwiązaniem tego typu problemów.

ten rząd budował swoje poparcie na zdecydowanym sprzeciwie wobec imigrantów i to dlatego w ostatnim okresie mieliśmy problemy na rynku pracy
To akurat tylko propaganda PiSu :) W praktyce dopuścili bardzo wysoką imigrację za swoich rządów (słynne wykresy z 2018 na tle Unii itd), tylko mówią co innego bo to chcą, widocznie, słyszeć ich wyborcy. W tym przypadku jest to akurat "na szczęście rządzący nie robią tego co mówią". A uproszczenie procedur by się przydało i tak.
 

·
Registered
Joined
·
3,359 Posts
Więc w którejś z tych kwestii zakładam że Cię nie zrozumiałem.
Czy "1000 km możliwe do wykonania" równa się od razu wezwaniu do budowy tego tysiąca, ba nawet wg Ciebie nie periodycznej w danym roku, tylko budowy w sposób ciągły przez przynajmniej 4 lata. Dodatkowo o tym tysiącu to pisałem w kontekście jednoczesnej niezbędnej diametralnej zmiany podejścia do wymagań.
Naprawdę to mocna nadinterpretacja mojej wypowiedzi.
 

·
Registered
Joined
·
560 Posts
^^ OK, no to to jest to gdzie Cię źle zrozumiałem, sądziłem że gdy mówisz o globalnych zmianach na rynku oraz zmienianiu strategii dot. długości odcinków, nowych firmach podejmujących rolę GW itp. to chodzi Ci o osiągnięcie poziomu która docelowo jest możliwy do wykonania rocznie, a nie o zmiany które pozwoliły by do tego poziomu jednorazowo doskoczyć. Stąd moje niezrozumienie, teraz wszystko jasne.

No to chyba nie ma nic w czym byśmy się nie zgadzali:

W przypadku
jednoczesnej niezbędnej diametralnej zmiany podejścia do wymagań
można by znacząco zwiększyć tempo inwestycyjne (czy w aż tak dużym stopniu jak mówisz... osobiście jestem sceptyczny, ale to jest moja opinia a nie argument), o ile poszły by za tym też decyzje zwiększające efektywność jednostek publicznych obsługujących te inwestycje. Nieodpowiedzialnym scenariuszem jest natomiast zwiększanie tempa inwestycyjnego na zasadzie "podpiszmy nagle dwa razy więcej umów i niech branża się z tym upora albo nie" jeśli nie idzie wraz z tym rozwiązanie problemów o których mówisz.

Mam wrażenie nie ma w powyższym między nami istotnych różnic.
 

·
Registered
Joined
·
404 Posts
Więcej wyborczej czytaj i ich wymysłów marzycielskich. Bez sensu w ogóle ten Twoj komentarz. Inna rzecz, że na Śląsku to raczej drogi równoległe są oczywistością.
Nie czytam. Dałem tylko link. Jak chcesz to mogę dać całą ekspertyzę zamówioną przez marszałka województwa.
Wśród dróg postulowanych/planowanych należy szczególnie wyróżnić dwa nowe zadania, które są kluczowe z punktu widzenia rozwoju gmin GZM oraz budowy całościowego zasadniczego układu transportowego tego obszaru, tj. poszukiwanie korytarzy optymalnego przebiegu:
 planowanej wstępnie w wersji wariantowej przez Urząd Marszałkowski Woj. Śląskiego (Biuro
Planowania) tzw. autostrady A4 BIS, jako drogi mającej w przyszłości zastąpić przeciążaną – szczególnie w okresach szczytów komunikacyjnych - autostradę A4 w zakresie obsługi drogowych
podróży regionalnych oraz krajowych/międzynarodowych. Ten element układu planowanego pojawia się także w dokumentach regionalnych zarówno obecnie, jak i w dokumentach z lat wcześniejszych;
 planowanej m. in. w ramach autorskich poszukiwań rozwiązań dotyczących przeciążenia ruchem DK94 (w studiach gminnych Piekar Śląskich oraz Pyskowic) korytarza tzw. Północnej Obwodnicy GZM, jako drogi mającej w przyszłości zamknąć północną flankę Metropolii. Jej wstępne trasowanie w Koncepcji w rozszerzonej wersji korytarzowej wynikało m.in. ze stopnia rozwoju
krajowego układu drogowego związanego z projektowaniem, postępującą realizacją przez poszczególne oddziały regionalne GDDKiA korytarza drogi ekspresowej S11 (GZM-Poznań-
Kołobrzeg /Koszalin/) i sposobem jej doprowadzenia do węzła „Piekary Śląskie” na autostradzie A1.
Jeżeli coś takiego to wymysły to nie wiem co innego nie jest. Jeżeli masz w jakiś regionach póki co worek bez dna i inne regiony gdzie w ogóle nie ma dróg to czy budowanie wyłącznie w oparciu o ruch drogowy jest właściwe?
 
14361 - 14368 of 14368 Posts
Top