SkyscraperCity banner

7181 - 7200 of 7229 Posts

·
Registered
Joined
·
102 Posts
@DarekP Jedyne wyjście to powołanie spółek: Koleje Lubelskie i Koleje Podkarpackie, podobnie Koleje Opolskie, Koleje Warmińsko-Mazurskie, Koleje Lubuskie, Koleje Zachodniopomorskie, Koleje Pomorskie i Koleje Podlaskie. Przynajmniej byłoby taniej a PR można by było zaorać. PS nie może być też mowy o żadnych skomunikowaniach między spółkami czy wspólnymi ofertami gdyż najważniejsza jest kolej w danym województwie.
Akurat Zachodniopomorskie jest zadowolone z działalności PR. A takie rozwiązanie miałoby sens gdyby PRy zostały tylko operatorem międzywojewódzkim z taką samą taryfą jak w danym województwie. Ale z drugiej strony tam cały tabor należy do marszałka, w większości województw przypadków to jest takie pół na pół. Czyli jakoś damy radę sypiącymi się kiblami, a resztę da marszałek. I przez to zakup przez PRy 2 nowych SZT czy 3 EZT jest wielkim świętem, bo o resztę nie muszą się martwić.
 

·
Registered
Joined
·
3,620 Posts
A tak btw, to wcześniej nie wejdzie IV pakiet kolejowy? Ciekawe czy mają zamiar jeździć kiblami bez zbiornika do 2030.
 

·
Registered
Joined
·
954 Posts
Popieram przedmówce powyżej. :) Szczególnie, że możliwe w umowie są warunki taboru i jego utrzymania. :) Koszta to nie tylko uruchomienie go, ale to stawka PLK, Enregetyka paliwo amortyzacja etc.
Co jakiś czas podwyżka dla pracowników, zaplecza czy też przetargi na utrzymanie taboru. Tanieć raczej nic nie będzie a tym bardziej w tym segmencie.
Co do innych województw, to przykłady jakie podają w INFORAIL są niestety chybione, bo o ile te stawki są sprzed iluś tam lat typu AR, to w tym przetargu wątpię, że by startowali z taką stawką ponownie. Inforail potrafi tylko napompować balonik, który i tak nie pęknie, bo oni nie potrafią dociekać faktów. Tylko piszą tabloidowym językiem.
Zobaczcie lepiej jaką stawkę ma IC chociażby. :) Koleje Marszałkowskie startowały z reguły od zera, gdzie PolRegio ma za sobą dość sporą historię nieszczęsnych restrukturyzacji itp i musi ją jakoś dźwigać. Tak samo nie twórzmy kolejek, które czasami nie dogadają się miedzy sobą i najwięcej na tym straci pasażer. I tak niektórzy się dogadają, ale czy wszyscy?
Ja odnoszę wrażenie, że "bagaż doświadczeń" to tylko wymówka. Ile już było tych restrukturyzacji? Co 4 lata kolejna i nic. Dlaczego? Bo PR to najgorszy kolejarski beton, który utrzymuje się tam mimo zmiany właścicieli, zarządów, strategii etc.
A z innej perspektywy, skoro koleje samorządowe startując od zera, bez know how, baz taborowych, układów w PLK potrafią sobie radzić lepiej to może oznacza, że właśnie taka droga jest lepsza. Ja nie rozumiem dlaczego tak się upieramy przy utrzymywaniu tego trupa dekadami. Z sentymentu do EN57 w wersji oryginalnej?
Nie ma w Polsce żadnego przykładu projektu kolei samorządowej która nie wypaliła. Ani jednego. KM-sukces, KŚ - po wstępnych problemach, sukces. KD - sukces. KW - sukces. KMał - umiarkowany, ale sukces. Natomiast w przypadku Polregio można tylko powiedzieć, że jest dramat, ale w ZachPomie się udało więc jest szansa? No super. Tylko ile można robić tych restrukturyzacji i ile można czekać?

"Nie twórzmy kolejek (...) bo traci pasażer". No to pojechałeś... Pasażer tych wyśmiewanych kolejek właśnie zyskuje.
1. Częściej jeździ nowym taborem bo "kolejki" potrafią go dużo lepiej wykorzystywać.
2. Ma lepszy rozkład, bo organizator ma większy wpływ na jego kształtowanie
3. Jest traktowany jak klient a nie jak petent.
Tracą betonowe układy. Widać m.in co się stało w Krakowie po rozwaleniu lokalnego ZPR. Ile było lamentów. obstrukcji PLKi, protestów. Typy chodziło po lokalnych mediach opowiadając właśnie o "kolejce", która bez doświadczenia dostanie najlepszy tabor. Tylko, że przez wcześniejsze lata ówczesne PR nie potrafiło właściwie wykorzystać tego taboru. Mnóstwo tego sprzętu z ich winy stało w krzakach. I tylko ciągle łapy po pieniądze.
A w śląskiem? PR tak szantażowało samorząd, że postawiła go pod ścianą. Mimo tego blamażu w pierwszym roku teraz to wszystko działa o niebo lepiej.

Ja mam wrażenie, że niektórym się wydaje, że jakieś zwiącholskie podejscie jest powszechnie akceptowane wśród forumowiczów. Nie jest! Jak przez 30 lat ten odłam PKP nie potrafi stać się normalną firmą to niech w końcu zniknie.
 

·
Lefebvrysta
Joined
·
14,124 Posts
Tworząc koleje samorządowe też trzeba uważać by związki nie instalowały się w spółkach bo:
a) w KD mamy silne związki zawodowe, ba przez pewien czas w kadrze kierowniczej byli działacze związkowi
b) w KŚ zainstalowały się związki zawodowe ex PR Katowice
c) w KW niestety też są związki zawodowe
d) KM - to samo, gdyż to w praktyce przekształcony MZPR Warszawa

KW - sukces był dopiero jak weszli na linie zelektryfikowane. Wcześniej na liniach spalinowych była permamentna KKZ na liniach Rogoźno - Wągrowiec czy Jarocin - Leszno, duże cięcia oferty pasażerskiej na liniach: Zbąszynek - Leszno, Leszno-Ostrów Wielkopolski, brak honorowania ofert promocyjnych PR czy ... brak honorowania biletów okresowych PR (pasażerowie musieli je zwracać).
 

·
Lefebvrysta
Joined
·
14,124 Posts
@Paziu Ale była szansa na odtworzenie tych połączeń - podniesiono bowiem prędkość z 30 do 60 km/h z Rogoźna do Wągrowca. Obecnie przy wyremontowanej 354 oraz doprowadzonej do powiedzmy 70 km/h 236 czas jazdy z Poznania do Wągrowca mógłby się nieznacznie tylko różnić w przypadku klasycznej trasy. No ale to temat na inną historię. Fakt jest jednak taki, że mocno okrojono ilość połączeń na linii Leszno - Zbąszynek - wystarczy sobie porównać ilość za PR a ilość za KW, podobnie rzecz się ma z Ostrów - Leszno. Jarocin - Leszno zastąpiono KKZ w przeciągu roku (w rozkładzie 2010/2011 jeździło 5 par pociągów w tym 3 z Jarocina a 2 z Gostynia do Leszna, natomiast w rozkładzie 2011/2012 już 5 par KKZ do Gostynia).
 

·
Registered
Joined
·
954 Posts
Ja nie mam nic do związków zawodowych. Chodzi o "zwiącholi", czyli ludzi na etatach firmy, którzy nic nie robią, oszukują, działają na szkodę firmy i jeszcze blokują jakiekolwiek zmiany na lepsze. Tak, to prawda. Zainstalowali się, ostatnio w Kolejach Małopolskich również. Ja to osobiście odczułem jak mnie konduktor chciał wywalić z acatusowego przedziału 1 klasy, twierdząc, że to przedział służbowy. A ten to wyłącznie jedna "czwórka" a nie cała 20+ miejscowa sekcja.
-Na początku mówili nawet "dzień dobry" wsiadającym pasażerom...
To też jest zupełnie inaczej jak jest moloch zatrudniający kilka tysięcy pracowników, którzy pracują tam od zawsze i uważają, że głównym celem "zakładu pracy" (bo nie firmy) jest realizowanie ich interesów. Co innego małe, nowe spółki, do których ludzie są zatrudniani od nowa, a związki zamiast prowadzić politykę, zajmują się ewetualnie ochroną praw pracowniczych.
Ok. Były trudności. Czasem trwają do teraz. Niech będzie, że 10 lat trwa zorganizowanie takiej firmy tak, żeby działała dobrze. No ale w przypadku PKP PR/PR/Polregio trwa to już 30 i nie ma perspektyw, że kiedykolwiek się zmieni.
 

·
Registered
Joined
·
1,178 Posts
a to osobiście odczułem jak mnie konduktor chciał wywalić z acatusowego przedziału 1 klasy, twierdząc, że to przedział służbowy. A ten to wyłącznie jedna "czwórka" a nie cała 20+ miejscowa sekcja.
Możliwe że mówisz o strefie buforowej związanej z pandemią. Jeśli czujesz, ze zostałeś niesłusznie wyproszony to napisz skargę. Zauważyłem, że u przewoźników kolejowych skarg wpływa na tyle mało, oraz z uwagi na fakt że ci ludzie są tak odrealnieni - myślą że realizują doskonałą robotę i wszystko jest cacy, że wpływająca skarga to jak gong dla wszystkich i faktycznie się tym przejmują.
 
  • Like
Reactions: naruciakk

·
Registered
Joined
·
954 Posts
Nie, to było przed pandemią... Nie dałem się wyprosić. Dwa razy w życiu napisałem skargę na przewoźnika kolejowego i nic nie dało. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że antyklienckie podejście bardzo szybko infekuje również nowe spółki kolejowe i być może jest to problem całej branży? W każdym razie, każdy próbuje coś zmienić a omawiane w tym wątku Polregio tkwi uparcie w tym samym.
 

·
Registered
Dzień dobry!
Joined
·
11,277 Posts
Akurat Zachodniopomorskie jest zadowolone z działalności PR.
To jest akurat zły przykład, bo to w tym województwie samorząd w 100% sfinansował zakup nowego taboru, więc PR-y nie musiały nic robić, podczas gdy w innych województwach wożą ludzi najgorszym złomem i nie mają najmniejszej ochoty tego zmienić. Gdyby PiS nie przejął władzy w województwie dolnośląskim, to być może PR-y jeździłyby już tylko na trasach międzywojewódzkich, ale nowa władza nie chciała o tym słyszeć i tylko pod naporem opinii publicznej nie doszło do ostatecznego uwalenia przetargu na tabor dla KD. Widać teraz wyraźnie, że wszędzie tam, gdzie władzę w województwach przejął PiS i nie ma tam przewoźnika samorządowego, PR-y dostają nowe długie umowy z nieprzyzwoicie wysokimi stawkami za jazdę starymi EN57 lub taborem samorządowym. Czarny scenariusz uwalania spółek samorządowych się nie spełnił, bo spełnić się nie mógł, w końcu to sporo stołków do obsadzenia dla krewnych i znajomych królika, ale w ogólnym rozrachunku pasażer na tym nie traci. KMł się rozwijają, ŁKA się rozwija, KD ostatecznie też. A w takim Zachodniopomorskim, to w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, by ogłosić przetarg na przewozy taborem samorządowym i spróbować pozbyć się betonu, jeśli byłby zbyt drogi.
 

·
Registered
Joined
·
3,012 Posts
Zachodniopomorskie jest w bardzo dobrej sytuacji. Co prawda nie ma tam konkurencji na torach, ale mając w 100% swój tabor marszałek jest w stanie bardzo szybko powołać przewoźnika samorządowego lub ogłosić przetarg na przewozy. W PR są tego świadomi, dlatego dopłaty do pockm są tam bardzo niskie i wynoszą zaledwie 15zł.
 

·
Registered
Joined
·
954 Posts
Ja w tym wszystkim nie rozumiem jednego u polityków. Skoro gołym okiem widać, że odświeżenie kadr i podejścia powoduje skokowy przyrost jakości i spadek cen to dlaczego brną w te PRy albo zatrudniają ludzi stamtąd do zarządzania swoimi spółkami kolejowymi? Na przykładzie Dolnego Śląska widać przecież jak wyborcy na to reagują.
 

·
Registered
Joined
·
456 Posts
Ja odnoszę wrażenie, że "bagaż doświadczeń" to tylko wymówka. Ile już było tych restrukturyzacji? Co 4 lata kolejna i nic. Dlaczego? Bo PR to najgorszy kolejarski beton, który utrzymuje się tam mimo zmiany właścicieli, zarządów, strategii etc.
Kolejarski Beton to począwszy od PKP InterCity po PKP Cargo na wszystkich spółkach PKP skończywszy od co. :) Dziwię się, że jeszcze do teraz całkiem tej kolei nie zwinęli z takim podejściem kolejarskiego betonu. :) Polityka tak naszą kolej zniszczyła na każdym szczeblu.
A z innej perspektywy, skoro koleje samorządowe startując od zera, bez know how, baz taborowych, układów w PLK potrafią sobie radzić lepiej to może oznacza, że właśnie taka droga jest lepsza. Ja nie rozumiem dlaczego tak się upieramy przy utrzymywaniu tego trupa dekadami.
Na sam początek weźmy pod uwagę fakt wielkości parku taborowego PolRegio a kolejek samorządowych. :) Jeśli odrazu byście chcieli przekazać 80% przewozów w województwie jakiejkolwiek kolejce samorządowej to skończyło by się jak z Kolejami Śląskimi.
A Koleje Śląskie ruszyły od zera i od samego początku poleciały po bandzie, szczególnie w 2012 roku, kiedy to prawie nie doprowadzili spółki do bankructwa. :) Koleje Dolnośląskie obecnie też po zmianach politycznych idą w dziwnym kierunku. Jeszcze nie tak dawno chcieli sprzedać Kolzamy a teraz za 10 milionów je wyremontują? Wiem, PolRegio też w tej kwestii zabłysnęło, ale to chyba nie w tym droga. Już pomijam fakt, że z zakupem nowego taboru w KD też były przeboje. :) Ogólnie w tej kwestii i odnosząc się do następnych zdań dlaczego w Kolejach Samorządowych jest sukces z reguły, bo są zarządzane od zera i drobnymi ruchami, a gdyby tak każda Kolej Samorządowa miałaby przejąc całą swoją sieć od zera, wydaje wam się, że to tak pójdzie już tak gładko? :) Z taborem to kwestia jest o tyle dyskusyjna, że PRy pod tym względem są pozbawione jakiejkolwiek możliwości jego pozyskania na obecną chwilę, a jedyny ich "były" nowy tabor ED74 obecnie znajduję się na bezsensownej modernizacji "bo musza pośpieszne" :) Koleje Samorządowe też operują na taborze marszałkowskim więc i tu jest źle i tu jest źle, tylko pytanie, jak koleje marszałkowskie operują na taborze województwa jako spółce własnej. W Polregio są na zasadzie wypożyczenia. :)
"Nie twórzmy kolejek (...) bo traci pasażer". No to pojechałeś... Pasażer tych wyśmiewanych kolejek właśnie zyskuje.
1. Częściej jeździ nowym taborem bo "kolejki" potrafią go dużo lepiej wykorzystywać.
2. Ma lepszy rozkład, bo organizator ma większy wpływ na jego kształtowanie
3. Jest traktowany jak klient a nie jak petent.
Tracą betonowe układy. Widać m.in co się stało w Krakowie po rozwaleniu lokalnego ZPR. Ile było lamentów. obstrukcji PLKi, protestów. Typy chodziło po lokalnych mediach opowiadając właśnie o "kolejce", która bez doświadczenia dostanie najlepszy tabor. Tylko, że przez wcześniejsze lata ówczesne PR nie potrafiło właściwie wykorzystać tego taboru. Mnóstwo tego sprzętu z ich winy stało w krzakach. I tylko ciągle łapy po pieniądze.
A w śląskiem? PR tak szantażowało samorząd, że postawiła go pod ścianą. Mimo tego blamażu w pierwszym roku teraz to wszystko działa o niebo lepiej.
1. Powie mi ktoś jaka jest różnica, między tym jeśli w swoich zasobach ma się wyłącznie nowy tabor? To z reguły pasażer dostaje na tej trasie nowy tabor, więc nie rozumiem tego argumentu i o zasadzie wykorzystywania go też bym się spierał, bo i tu i tu swoje tabor musi wyjeździć, a też trzeba pamiętać, że tabor ze środków unijnych może być przypisany do danej trasy. :)
2. Tutaj nie ma żadnej różnicy. Organizatorem jest Województwo a Przewoźnicy są jedynie wykonawcami. :) Tutaj trzeba w końcu trochę rozróżnić, że organizatorem jest samorząd i on w większości przypadków układa założenia rozkładu, a przewoźnicy po konsultacjach z betonem PLK ustalają pierwotny kształt rozkładu. Zobaczcie jak tworzą się skomunikowania w PLK Szczecin. :) Tam dopiero jest meksyk.
3. Czy w PolRegio i innych kolejkach mogą się zdarzyć sytuacje sporne i nie rozumiem w czym rzecz, skoro w większości przypadków na Kolei następuje zmiana pokoleniowa, to moim zdaniem pasażerowie są traktowani jako klienci, a nie petenci. :) To nie urząd. A i tez nie można wychodzić z założenia, że klient wszystko może. Też traktujmy się jak ludzie, a nie tylko przedmioty, ale to kwestia własnego sumienia.. :)
Nie było argumentu oferty taryfowej i oferty międzywojewódzkiej, a szkoda. :) Wiecie jak województwa sie dogadać mogą. Obecnie PolRegio ma podstawową taryfę na połączenia międzywojewódzkie. Do tego dochodzą taryfy wewnątrz wojewódzkie, miejskie, podmiejskie, ulgi seniora, ucznia, studenta etc. O ile ulgi są regulowane odgórnie, tak z ofertami i tarfyami jest rzecz niejasna. Obecnie Wspólnybilet jako tako rozwiązał ten problem, ale pasażera nie będzie obchodziło na bilecie, czy jedzie KW/KM/KD/PR i jakie oferty tam są. Pasażer chce na jednym bilecie przejechać odcinek od A DO Z. A nie, że u nas w Kraju wszędzie jest tego tyle, że człowiek sam się w tym gubi co jest od czego. I jeśli organizator nie dogada się z innym to tworzy się punkt zapalny. I tak samo jak na połączeniu międzywojewódzkim, jeśli jakieś województwo nie zgodzi się wpuścić przewoźnika drugiego. Kwestie związkowe, samorządowe etc. pozostawię bez komentarza, bo to się dzieje wszędzie nie tylko w PolRegio. Przypomnijcie sobie AR z Bydgoszczy jak PolRegio dostało połączenia elektryczne. :) To dzieje się wszędzie.
Ja mam wrażenie, że niektórym się wydaje, że jakieś zwiącholskie podejscie jest powszechnie akceptowane wśród forumowiczów. Nie jest! Jak przez 30 lat ten odłam PKP nie potrafi stać się normalną firmą to niech w końcu zniknie.
30 lat jest trochę przesadzone, ledwo 20. :) I tak problem jest i będzie. Tylko zastanówmy się czy ten problem nie jest zakorzeniony jeszcze dalej :) Przy tej ilości taboru jakie PR posiadają, nie ma możliwości w jednej chwili wymienić go w 100%. Do tego ustawy, które nakazywały samorządowi zadbać o tabor tego nie poprawiły. Każda następna władza z tym nic nie zrobi i ani ta ani obecna. :) A i też na sam koniec trzeba brać pod uwagę, że każde województwo ma swoją specyfikę, swój układ i tak dalej.. :)
 
7181 - 7200 of 7229 Posts
Top