Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 61 Posts

·
I am the passenger
Joined
·
4,873 Posts
Discussion Starter · #1 ·
No więc jak osoby odwiedzające podforum o turystyce wiedzą, w dniach 1-2 maja odwiedziłem Poznań. Na początek warto byłoby wytłumaczyć, skąd taka dziwna i być może nawet prowokująca nazwa wątku. Otóż Poznań, przynajmniej ten który ja zobaczyłem przez dwa dni, jest chyba najbardziej patriotycznym miastem naszego kraju, a jednocześnie jest tak daleki od wszelkich "osiągnięć" architektonicznych i urbanistycznych Polski, że gdyby nie te flagi rozwieszone w co drugim (!) domu, to bym strzelał, że jesteśmy gdzieś w Czechach albo Niemczech.

Kilka komentarzy wstępnych, czyli co mi się nasunęło snując się po tym mieście:

  1. Poznań jest bajecznie tani. Na rynku piwo można kupić już za 4,50 zł (!!!), obiad w całkiem fajnej restauracji na rynku kosztuje 19-30 złotych (nawet u mnie na wsi nie jest tak tanio), a w takim stołówko-fastfoodzie też przy rynku pełny głęboki talerz (plastikowy ;) ) spaghetti ze zniżką studencką kosztuje około 6,50 zł. Nie wiem, czy takie niskie ceny to skutek wyniszczającej się wzajemnie konkurencji czy też preferencyjnych stawek czynszu dla restauracji i barów, ale mnie to bardzo się podoba.
  2. Poznań jest niesamowicie zadbany. Niestety z racji braku czasu nie mieliśmy czasu na zapuszczanie się w dalsze rejony miasta, gdzie pewnie jest gorzej, ale w granicach śródmieścia autentycznie nie ma chyba ani jednego krzywego chodnika, dziury w drodze czy wystającej studzienki. W pewnym momencie zaczęliśmy nawet szukać z kolegą "oznak polskości" typu dziadoparkingi, żuloskwery, bloczki w poprzek zabudowy... ale (na szczęście) jest tego w Poznaniu jak na lekarstwo. Poznań był ostatnim z dużych miast Polski, które zwiedziłem i z całą odpowiedzialnością mówię: jest najbardziej zadbanym miastem z nich wszystkich.
  3. Kiedy pytałem na forum, czy w weekend majowy będzie dużo ludzi otrzymałem odpowiedź, że miasto może wydawać się opustoszałe, bo wszyscy wyjeżdżają. A ja pierwszego maja na Placu Wolności widziałem tyle ludzi, że ostatni raz takie tłumy pamiętam z mszy papieża w Gliwicach pod koniec lat 90-tych. Boję się więc wyobrazić, jak wygląda w Poznaniu dużo ludzi ;)
  4. Żeby nie było, że tylko słodzę - kuchnia poznańska nie jest jakaś supersmaczna ani superoryginalna ;) Jadłem schabowego z pyrami z gzikiem i gzik bardzo dobry, ale na Śląsku jest taki sam, tylko się nazywa kozio kyjza :p Potem jadłem jeszcze coś, czego nazwy już nie pamiętam, a okazało się to być zwykłymi plackami ziemniaczanymi ;)
  5. Dworzec kolejowy w Poznaniu jest bardzo dziwny, ale taka znów straszna makabryła też to nie jest ;) Przynajmniej macie jakieś miejsca do siedzenia.
  6. Wszyscy twierdzą, że Poznań to miasto dla samochodów, ale ja jakoś tego nie zauważyłem. Jest pełno ścieżek rowerowych (i to asfaltowych, a nie slalomem czerwonej kostki na chodniku), dla pieszych ciągle pali się zielone światło, a na skrzyżowaniach z przyciskiem naciśnięcie przycisku sprawia, że maksymalnie po półtora minuty pojawia się zielone. To spory kontrast w stosunku do Katowic, gdzie przyciski dla pieszych służą tylko wkurzaniu tychże.
  7. Stary Browar mnie jakoś nie zachwycił :p Ale w połączeniu z tymi biurowcami obok tworzy naprawdę elegancki fragment miasta.
  8. Poznaniacy są bardzo mili, uśmiechają się i są dla siebie życzliwi. Byłem świadkiem sceny, w której młode małżeństwo z dzieckiem zaparkowało dobrym samochodem na ulicy i już mieli iść, kiedy podszedł do nich taksówkarz i ostrzegł, żeby lepiej przeparkowali samochód, bo akurat w tym miejscu panowały jakieś zasady zgodnie z którymi straż miejska mogłaby im założyć blokadę. Od razu wyobraziłem sobie analogiczną sytuację w Krakowie - ten taksówkarz już wykręcałby numer na straż miejską z donosem, bo przecież jak taki młody człowiek jeździ tak dobrym autem to znaczy, że złodziej i dobrze mu, jak założą blokadę.
  9. Cały mój wyjazd do Poznania miał ukrytą agendę w postaci wybadania, czy jest to dobre miasto do podjęcia studiów magisterskich. Odpowiedź brzmi: tak, jest to dobre miasto do zamieszkania tam na przynajmniej dwa lata. Szkoda tylko, że o ile wszystko jest supertanie, to mieszkania są dla odmiany piekielnie drogie :(

Dobra, koniec komentarzy, może potem mi się jeszcze coś nasunie. Teraz zaczynam wrzucać zdjęcia!
 

·
I am the passenger
Joined
·
4,873 Posts
Discussion Starter · #2 ·
1. Po wyjściu z dworca ląduje się na wielkim pustym, ale przynajmniej częściowo zagospodarowanym terenie. Przydałyby się tu drzewa, ale może powstanie co innego.


2. Stary Browar jak wspomniałem średnio mnie zachwycił.


3, 4. Ale w połączeniu z biurowcami obok robi dobre wrażenie.


5. Ulica Półwiejska, czyli jak mniemam główny deptak miasta. Na plus dużo nie-sieciówek.


6. W Poznaniu ulice są całkiem szerokie, przynajmniej te poza starym miastem. Nie jest też prawdą, że miasto jest płaskie jak stół ;)


7. Tu już właśnie węższa uliczka odchodząca od Półwiejskiej (czy jej przedłużenia, które się chyba inaczej nazywa).


8. A tutaj już widok z okna hostelu. Nocowaliśmy w Retro Hostel - bardzo stylowy, ceny akceptowalne, lokalizacja wyśmienita (ul. Kramarska, dosłownie obok rynku).


9. Hostel drzwi w drzwi sąsiaduje z konsulatem Irlandii.


10. Wychodzimy w miasto. Na początek standardowo ratusz.


11. Rynek w Poznaniu jest całkiem przytulny i mi się podobał.


12. Sporo zdjęć będzie niestety prześwietlonych/niedoświetlonych/poruszonych, bo nie bardzo miałem czas na przemyślane sesje fotograficzne - przepraszam. To jest chyba tył Muzeum Narodowego i ma bardzo ciekawą mozaikę (czy jak to nazwać).


13. Widok z wzgórza, na którym stoi zamek. Przypomina mi to warszawską Starówkę, którą bardzo lubię, więc na plus. No i widać, że Poznań aż taki płaski nie jest.


14. A tu sam zamek, co do którego mam mieszane uczucia.


15. Wydaje mi się, że Bazar to jest TEN Bazar, ale pewien nie jestem. Natomiast pewien jestem, że taki bloczek a'la MDM nie przystoi tej lokalizacji.


Na dzisiaj koniec, bo jestem naprawdę padnięty. Jutro będzie więcej :)
 

·
Registered
Joined
·
68,941 Posts
Ciekawe masz uwagi :uh: . Tak się zastanawiam gdzie ja w takim razie żyję ;), albo gdzie mnie doprowadziło to "poznańskie narzekanie" - jak daleko od polskiej rzeczywistości :|.

Wrzucaj! :cheers:
 

·
Fook eet!
Joined
·
4,177 Posts
Kilka komentarzy wstępnych, czyli co mi się nasunęło snując się po tym mieście:
2. Na tym forum wśród wielu poznaniaków panuje przekonanie, że w kategorii 'zadbanie' centrum i dalsze dzielnice zajmują to samo miejsce. Niektórzy nawet twierdzą, że centrum wypada słabiej.
4. Plyndze.
6. Twój zachwyt budzi we mnie przerażenie. To gdzieś pod tym względem może być jeszcze gorzej? :runaway:
9. Poznań to bardzo fajne miasto do studiowania. I nie tylko :cheers:

EDIT zdjęciowy:
1. To już, zdaje się, efekt końcowy. Mogą wyrosnąć dwa wieżowce za tym biurowcem po drugiej stronie autostrady, ale drzew czy innej zieleni bym się tam nie spodziewał.
7. Ulica Szkolna, a ta boczna, to chyba Jaskółcza.
9. To w takim razie hostel znajduje się w lokalu kiedyś zajmowanym przez wielkopolskie biuro Samoobrony. Doceń to. Chodziłeś po podłogach, których 10 lat temu dotykał swymi stopami Andrzej Lepper. :cheers:
15. Tak, to jest TEN Bazar. A plombka obok jest wporzo. Ja lubię takie połączenia.
 

·
Fluorescent Adolescent
Joined
·
3,352 Posts
Jej, HS masz bardzo miłe odczucia po pobycie w Poznaniu, aż sam się zacząłem zastanawiać, na co ja każdego dnia narzekam ;) Wiadomo, pewnie mieszkając cały czas w tym mieście ma się troszkę inne spojrzenie, bo po prostu wie się, gdzie jest syf i gdzie lepiej nikogo nie prowadzić, poza tym co tu ukrywać, emocje związane z miastem rodzinnym i chęć by było perfekcyjne zakrzywiają obraz. Tym bardziej cieszę się, że tak Poznań fajnie postrzegasz, nie da się ukryć, że jako miasto do studiowania czy życia potem jest świetne, dużo się tutaj dzieje, szczególnie rzeczy poza mainstreamem, oddolnych i kameralnych, co w Polsce raczej nie jest dostrzegane i z tym Poznań się raczej nie kojarzy.

Zapraszamy za rok, tym razem na stałe :) Poza tym nie do zignorowania jest jeszcze fakt, że Ślązacy czują się u nas bardzo dobrze :)

Aha, zapomniałbym - ad vocem do punktu nr 4.
Wydaje mi się, że dość mocno się mylisz i pewnie wynika to z małej orientacji jeśli chodzi o miejsca z jedzeniem, które warto w Poznaniu odwiedzić. Miasto wielokrotnie było chwalone na zagranicznych portach turystycznych właśnie z powodu nieoczywistego jedzenia - trzeba tylko wiedzieć gdzie iść i jako turysta nie zawsze się wie gdzie się kierować. Sam dałem Ci z opóźnieniem (niestety) rady co do dwóch miejsc, wartych odwiedzenia i zjedzenia. A jest ich zdecydowanie więcej :)
 

·
I am the passenger
Joined
·
4,873 Posts
Discussion Starter · #6 · (Edited)
2. Na tym forum wśród wielu poznaniaków panuje przekonanie, że w kategorii 'zadbanie' centrum i dalsze dzielnice zajmują to samo miejsce. Niektórzy nawet twierdzą, że centrum wypada słabiej.
Boże, to teraz wpędziłeś mnie w depresję - gdzie ja żyję?

4. Plyndze.
O, dokładnie!

6. Twój zachwyt budzi we mnie przerażenie. To gdzieś pod tym względem może być jeszcze gorzej? :runaway:
Podam przykłady, o co mi chodzi:

W Katowicach przyciski dla pieszych są na każdym skrzyżowaniu, niezależnie od tego, czy jest to centrum czy bardzo odległa dzielnica. Może się nie znam, ale te przyciski wg mnie służą temu, że jak podchodzi pieszy to ma nacisnąć i po chwili pojawi się dla niego zielone - tak przynajmniej działa to w Poznaniu. W Katowicach te przyciski działają jednak tak, że zielone i tak jest zaprogramowane w cyklu świateł na każdym skrzyżowaniu, ale jak przypadkiem nie zdążysz nacisnąć przycisku jeszcze przed odpowiednim momentem cyklu, to musisz odczekać cały cykl od nowa. W rezultacie często jest tak, że stoisz i patrzysz, jak auta jadą równolegle do ciebie, a te prostopadle stoją, a i tak świeci się dla ciebie czerwone.

Dalej - chodniki. Te poznańskie poza kilkoma wyjątkami są naprawdę szerokie. Nawet jeśli po jednej stronie chodnik jest w miarę wąski, to po drugiej stronie ulicy jest szeroki. Może to wynika z tego, że generalnie poznańskie ulice są chyba szersze niż śląskie, ale fakt pozostaje.

Ale muszę jednak coś też skrytykować, żeby nie przesłodzić ;) Czasem brakuje przejść dla pieszych i trzeba iść do najbliższego skrzyżowania.

1. To już, zdaje się, efekt końcowy. Mogą wyrosnąć dwa wieżowce za tym biurowcem po drugiej stronie autostrady, ale drzew czy innej zieleni bym się tam nie spodziewał.
Hm, trochę pusto tam będzie ;)
 

·
I am the passenger
Joined
·
4,873 Posts
Discussion Starter · #7 ·
Jej, HS masz bardzo miłe odczucia po pobycie w Poznaniu, aż sam się zacząłem zastanawiać, na co ja każdego dnia narzekam ;) Wiadomo, pewnie mieszkając cały czas w tym mieście ma się troszkę inne spojrzenie, bo po prostu wie się, gdzie jest syf i gdzie lepiej nikogo nie prowadzić, poza tym co tu ukrywać, emocje związane z miastem rodzinnym i chęć by było perfekcyjne zakrzywiają obraz. Tym bardziej cieszę się, że tak Poznań fajnie postrzegasz, nie da się ukryć, że jako miasto do studiowania czy życia potem jest świetne, dużo się tutaj dzieje, szczególnie rzeczy poza mainstreamem, oddolnych i kameralnych, co w Polsce raczej nie jest dostrzegane i z tym Poznań się raczej nie kojarzy.
Może ten mój zachwyt wynika z tego, że trafiłem na święto, piękną pogodę, ale nie zmienia to faktu, że było naprawdę fajnie!

Zapraszamy za rok, tym razem na stałe :) Poza tym nie do zignorowania jest jeszcze fakt, że Ślązacy czują się u nas bardzo dobrze :)
Też właśnie o tym pomyślałem, że Ślązacy chyba czują się w Poznaniu bardzo dobrze. Nawet tak głupia sprawa jak akcent przemawia na rzecz Poznania - bo może jestem ksenofobiczny, ale naprawdę strasznie mnie drażni sposób, w jaki mówią mieszkańcy np. Łodzi. A w Poznaniu ludzie mówią normalnie, tylko strasznie, naprawdę strasznie szybko. Tak po prusku :D

Wydaje mi się, że dość mocno się mylisz i pewnie wynika to z małej orientacji jeśli chodzi o miejsca z jedzeniem, które warto w Poznaniu odwiedzić. Miasto wielokrotnie było chwalone na zagranicznych portach turystycznych właśnie z powodu nieoczywistego jedzenia - trzeba tylko wiedzieć gdzie iść i jako turysta nie zawsze się wie gdzie się kierować. Sam dałem Ci z opóźnieniem (niestety) rady co do dwóch miejsc, wartych odwiedzenia i zjedzenia. A jest ich zdecydowanie więcej :)
Wiesz, chodziło mi raczej o to, że te regionalne wielkopolskie potrawy bardzo przypominały mi śląskie jedzenie, dlatego też nie były aż tak zachwycające. Spodziewałem się egzotyki, ale przecież i Wielkopolska i Górny Śląsk to ojczyzna ziemniaka :)
 

·
ten najwazniejszy
Joined
·
14,832 Posts
1. Po wyjściu z dworca ląduje się na wielkim pustym, ale przynajmniej częściowo zagospodarowanym terenie. Przydałyby się tu drzewa, ale może powstanie co innego.

Początkiem lata, za tym biurowcem, rozpocznie się budowa kolejnego Apartamentowca Atanera. Obecnie są na etapie uzyskiwania PnB(miał być biurowiec,będzie mieszkalny), wiec nie wiadomo jak w ostateczności będzie wyglądał(będzie go widać za ta niższą częścią). Pewnie w tym miesiącu się przekonamy. Kawalątek dalej, we wrześniu ma zacząć budować się to .

 

·
inż. Batman
Pan Batman
Joined
·
5,088 Posts
3.Kiedy pytałem na forum, czy w weekend majowy będzie dużo ludzi otrzymałem odpowiedź, że miasto może wydawać się opustoszałe, bo wszyscy wyjeżdżają. A ja pierwszego maja na Placu Wolności widziałem tyle ludzi, że ostatni raz takie tłumy pamiętam z mszy papieża w Gliwicach pod koniec lat 90-tych. Boję się więc wyobrazić, jak wygląda w Poznaniu dużo ludzi ;)
bo pytałeś o ludzi a nie o wiarę ;)
 

·
Registered
Joined
·
68,941 Posts
1. Po wyjściu z dworca ląduje się na wielkim pustym, ale przynajmniej częściowo zagospodarowanym terenie. Przydałyby się tu drzewa, ale może powstanie co innego.
^^
Mnie tam to właśnie się podoba - przestrzeń nie ścisk! :cheers:


2. Stary Browar jak wspomniałem średnio mnie zachwycił.
^^
No, ta część - tzw. nowa (bo druga, późniejsza) jest taka se, ale mówisz druga, stara od deptaka - Półwiejskiej też Tobie średnio leży? :|
 

·
Registered
Joined
·
4,860 Posts
1. Po wyjściu z dworca ląduje się na wielkim pustym, ale przynajmniej częściowo zagospodarowanym terenie. Przydałyby się tu drzewa, ale może powstanie co innego.
Za Twoimi plecami jest cała dzielnica do zagospodarowania. Na tą pustą działkę przy ulicy jest wydana wuzetka (inwestor to chyba PKP+Trigranit od City Center, więc strach się bać), zaś działka PKSu jest na zbyciu. Negocjacje się toczą, punktem wyjścia jest to. Tak więc za czasów Twojej ewentualnej bytności może już nie będzie tak pusto. ;)
 

·
Registered
Joined
·
1,495 Posts
Też właśnie o tym pomyślałem, że Ślązacy chyba czują się w Poznaniu bardzo dobrze. Nawet tak głupia sprawa jak akcent przemawia na rzecz Poznania - bo może jestem ksenofobiczny, ale naprawdę strasznie mnie drażni sposób, w jaki mówią mieszkańcy np. Łodzi. A w Poznaniu ludzie mówią normalnie, tylko strasznie, naprawdę strasznie szybko. Tak po prusku
muszę zaprotestować ;) jestem rodowitym Łodzianinem, ale przeprowadziłem się do Poznania i nie słyszę różnicy w sposobie mówienia - są inne słowa i zwroty, ale imo tylko tyle

Moja dziewczyna, która wywodzi się z jednej z miejscowości oddalonych o 60 km od Poznania też nie słyszy różnicy pomiędzy Łodzianami, a Poznaniakami, jeżeli już to jest to mega subtelne

różnicę natomiast słyszę bardzo wyraźną pomiędzy Łodzianami, a np. mieszkańcami Lublina, którzy dla mnie zaciągają czasami jakby ich alfabetem była cyrylica, a głową kościoła partrarcha moskiewski ;)

co do Poznania - cieszę się że miasto zrobiło na Tobie dobre wrażenie, moim zdaniem to jest naprawde fajne miejsce do życia, nie jest idealne (np. burdel reklamowy, czy koniecznosc przeprowadzenia jeszcze wielu remontow kamienic)) ale imo zyje sie bardzo fajnie i tez zgadzam sie ze jest to jedno z najbardziej zadbanych i spojnie/europejsko miast w PL (jak nie najbardziej) - jakbys sie kiedys przeprowadzil to zapraszam do mnie na piwko nad Malte ;)
 

·
I am the passenger
Joined
·
4,873 Posts
Discussion Starter · #13 ·
No to czas na kolejne fotki! Swoją drogą to zapomniałem chyba przeprosić, że są z samych oczywistych miejsc, a i urodą nie grzeszą, no ale obiecuję, że jak następnym razem będę w Poznaniu to zarezerwuję sobie więcej czasu i zrobię lepsze ;)

16. Na Placu Wolności był festyn z okazji dziesiątej rocznicy przystąpienia Polski do UE, stąd też tyle ludzi.


17. Jedną z atrakcji było wspólne jeżdżenie na rowerach stacjonarnych pod wodzą charyzmatycznych trenerów. Muzyka, sport, uśmiechnięci ludzie - jak nie w Polsce!


18. Migawka z placu, na który potem jeszcze wrócimy.


19. Jakaś boczna uliczka i kontrapas dla rowerów - kolejny raz jak nie w Polsce!


20. W Poznaniu jest naprawdę ogrom kamienic, także w dzielnicach okalających centrum. Niestety nie doszliśmy tak daleko, ale jak mówią koledzy, jest tam równie sterylnie co w śródmieściu.


21. Okrąglak jest niby taki niepozorny, ale podbił moje serce. W połączeniu z tymi drzewami przypomina mi to jakieś australijskie miasto.


22. Teatr ze świetną dedykacją ;)


23. Nie jechałem tramwajem w Poznaniu, ale mogę wypowiedzieć się ze strony estetycznej: te stare tramwaje są przesłodkie, natomiast te nowe średnio mi się podobają :p Za to wszystkie strasznie szybko jeżdżą!


24. Okolice Okrąglaka. Typowy Poznań.


25. To już zamek cesarski, który przypomina mi zabudowę starych miast nad Renem. Budynek jako tako jest wg mnie ładny, ale jako zamek reprezentacyjny mógłby być lepszy.


26. Jakieś nowe budownictwo i flagi. Ilość flag w Poznaniu mnie zdumiała. Wiadomo, było święto, ale w moich okolicach flagi wywieszają w zasadzie tylko urzędy i szkoły, zaś na ludzi wywieszających polskie flagi na swoich domach patrzy się nieomal krzywo (a już na pewno w kategoriach: "po co to robi?"). Tymczasem w Poznaniu w zasadzie co drugi dom był upiększony flagą.


27. Dzielnica cesarska ogólnie rzecz biorąc robi dobre i monumentalne wrażenie. Jest tam sporo przestrzeni, ale nie na tyle, żeby przytłoczyć przechodnia.


28. Zamek raz jeszcze.


29. Świetny park, w którym poczułem się jak we Wiedniu. Poznań jest w ogóle w mojej opinii trochę podobny do Wiednia w sensie urbanistycznym.


30. Żegnamy dzielnicę cesarską.


Na teraz koniec, będą jeszcze dwie wrzutki - dzis wieczorem i jutro rano ;)
 

·
I am the passenger
Joined
·
4,873 Posts
Discussion Starter · #15 ·
No niestety, w jeden w zasadzie dzień zbyt dużo zobaczyć się nie da :(
 

·
Registered
Joined
·
10,748 Posts
Twoje komentarze wprawiły mnie w duże zdziwienie. Ale w kwestii podjęcia studiów, to jak najbardziej polecam Poznań. Myślę, że to miasto ma świetną skalę - to znaczy jest na tyle duże żeby zaspojakać potrzeby, które można zaspokoić tylko w największych miastach ale jednocześnie nie jest jakieś wybitnie duże. No i ma bardzo ładny i w miarę skoncentrowany układ przestrzenny.
 

·
Registered
Joined
·
10,748 Posts
@zombie

Zgadzam się w kwestii mówienia. Ja też nie widzę żadnej różnicy. Odmienność można zasłyszać np. w Karpatach albo łemkowskim południowym-wschodzie, ale też nie zawsze. Jesteśmy dosyć jednolitym narodem i państwem. A już duże miasta odznaczają się takim miksem ludności, że rdzennej mowy należy chyba szukać w najstarszych Jeżycach albo Wildzie ;)

To samo tyczy się moim zdaniem większości aspektów, jak np. obecności aut w centrum czy wątpliwych świateł w niektórych miejscach i durnych przycisków. Wszędzie ta sama bieda.

@HS
Myślałem, że jesteś trochę starszy. Tak koło 30-35 lat :)
 

·
Fook eet!
Joined
·
4,177 Posts
W Katowicach te przyciski działają jednak tak, że zielone i tak jest zaprogramowane w cyklu świateł na każdym skrzyżowaniu, ale jak przypadkiem nie zdążysz nacisnąć przycisku jeszcze przed odpowiednim momentem cyklu, to musisz odczekać cały cykl od nowa.
W Poznaniu w wielu miejscach jest podobnie. Są takie przejścia, na których wciskasz guzik i umierasz z głodu :)

Dalej - chodniki. Te poznańskie poza kilkoma wyjątkami są naprawdę szerokie. Nawet jeśli po jednej stronie chodnik jest w miarę wąski, to po drugiej stronie ulicy jest szeroki. Może to wynika z tego, że generalnie poznańskie ulice są chyba szersze niż śląskie, ale fakt pozostaje.
Szkoda, że często służą jako parkingi. Porównania ze Śląskiem nie mam, zawsze tam tylko przejazdem....

Ale muszę jednak coś też skrytykować, żeby nie przesłodzić ;) Czasem brakuje przejść dla pieszych i trzeba iść do najbliższego skrzyżowania.
Poznaniacy radzą sobie przechodząc 'na szage'. A policjanci ich za to represjonują :)

Jeśli zaś chodzi o Zamek Cesarski, to kiedyś wyglądał lepiej. W czasie IIWŚ został dość mocno przebudowany przez Alberta Speera (miał służyć jako rezydencja Adolfa), a w czasie walk o wyzwolenie miasta utracił niemal pół wieży i kilka mniejszych wieżyczek i sterczyn. Mimo to, wciąż wygląda dostojnie, choć może nieco niezgrabnie :)
A tak wyglądał 100 lat temu:


W ogóle zamek cesarski to IMO jeden z najbardziej interesujących budynków w Poznaniu. Historia dość krótka, ale za to niezwykle intensywna, niesamowite wnętrza (nie miałem jeszcze okazji widzieć na żywo po ostatniej przebudowie), mnóstwo rzeczy do zwiedzania i odkrywania oraz tysiące osobistych wspomnień...
 

·
Registered
Joined
·
68,941 Posts
Widzisz HS - pochwal tylko Poznań a zaraz znajdą się lokalni działacze, którzy wyprowadzą Cię z błędu ;).
 
1 - 20 of 61 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top