SkyscraperCity banner

1 - 20 of 235 Posts

·
Projekt Inwestor
Joined
·
8,953 Posts
Discussion Starter #1 (Edited)
W dniu dzisiejszym, na spotkaniu z przedsiębiorcami w hotelu Merkury, Prezydent Jaśkowiak zapowiedział zmianę granic administracyjnych Poznania w ciągu 8 lat.

Przynajmniej kilka gmin ma połączyć się ze stolicą Wlkp. Przygotowane w tym celu zostały analizy, Prezydent odbył również kilka spotkań z samorządowcami podpoznańskich gmin. W efekcie, w bliżej nieokreślonym czasie, mają być przeprowadzone referenda. Gdzie, kiedy i jakie są szanse na ich powodzenie nie powiedziano; a może powiedziano, tyle, że ja musiałem wyjść wcześniej.

Zakładam wątek typowo spekulacyjny - można podywagować, które miejscowości (a może całe gminy?) warto włączyć w struktury miasta, jak agitować w powiecie oraz czy i komu to się opłaci?

Prezydent nie powiedział tego wprost, ale np. mieszkańców Plewisk, chce kupić wiaduktem w ciągu ul. Grunwaldziej - tak to przynajmniej zrozumiałem.
 

·
niezależny człowiek
Joined
·
1,679 Posts
Żeby mieszkańcy Moraska nie zrobili psikusa i nie zagłosowali za powrotem do Suchego Lasu :D. Co do Plewisk manewr taki oznacza, że Poznań wyłoży na wiadukt 100% wartości zamiast 45% bodajże wynegocjowanych.
 

·
Made in POZnan*
Joined
·
663 Posts
Nie wiem czy całe gminy, ale same Koziegłowy, Suchy Las, Plewiska, Skórzewo, Wysogotowo, Baranowo, a może nawet Czerwonak i Komorniki bez problemu mogłyby znajdować się w granicach miasta. Poza tym Luboń, ale to poza realiami.
 

·
Registered
Joined
·
1,570 Posts
Czysto teoretycznie można by wspomnieć o Swarzędzu, ale on akurat jest w bardzo dobrej sytuacji gospodarczej właśnie dzięki byciu tuż przy Poznaniu, a nie w nim. Chociaż muszę powiedzieć, że jestem za dalszą integracją komunikacji miejskiej.
 

·
Registered
Joined
·
3,172 Posts
Nie bardzo rozumiem czym taka operacja miałaby być podyktowana? Idziemy tropem Zielonej Góry i Rzeszowa?

Na terenie miasta są spore przestrzenie wciąż czekające na zagospodarowanie (głównie na wschodzie). Co złego jest w systemie miasta dominującego i ośrodków satelickich?

Jak najbardziej jestem za integracją niektórych obszarów zarządzania sprzyjające nie miastu/gminie a całej aglomeracji ale nie wydaje mi się, aby włączanie kolejnych terenów do miasta było konieczne.
 

·
Fluorescent Adolescent
Joined
·
3,261 Posts
To ma być pewnie działanie wymierzone w urban sprawl, jestem jak najbardziej za, byle by to było racjonalnie przeprowadzone. Potrzebujemy terenów pod zabudowę jednorodzinną i nowych podatników, jest to pewnie koncepcja mająca zahamować wyludnianie się miasta.
 

·
Fook eet!
Joined
·
6,462 Posts
To ma być pewnie działanie wymierzone w urban sprawl, jestem jak najbardziej za, byle by to było racjonalnie przeprowadzone. Potrzebujemy terenów pod zabudowę jednorodzinną i nowych podatników, jest to pewnie koncepcja mająca zahamować wyludnianie się miasta.
Ja mam poważne wątpliwości. [ciach] więc miejsce pod zabudowę dowolną jest sporo.

EDIT: Znalazłem na wikipedii:
Tereny zabudowane zajmują 106,69 km² co stanowi 41% powierzchni miasta[3].
Tereny zielone zajmują 72 km² co stanowi 27% powierzchni miasta. Z tej liczby 52% to lasy[3]. Formują one cztery, wspomniane już wyżej, kliny zieleni: golęciński (w dolinie Bogdanki), cybiński (w dolinie Cybiny), naramowicki (w północnej części lewobrzeżnego Poznania, w dolinie Warty i Różanego Potoku) oraz dębiński (w południowej części miasta, na lewym brzegu Warty). W obrębie miasta znajdują się dwa rezerwaty oraz 20 obszarów przyrodniczo cennych.
Grunty wykorzystywane rolniczo zajmują 57,6 km² co stanowi 21,6% powierzchni miasta. Są to grunty o IV – VI klasie[3].


http://pl.wikipedia.org/wiki/Geomorfologia_Poznania#U.C5.BCytkowanie_grunt.C3.B3w
Ponad 20% Poznania to grunty rolnicze. Mało?


Wątpię również, żeby mieszkańcy Koziegłów, Plewsików czy Suchego Lasu bardzo pragnęli połączenia z Poznaniem innego, niż bezkolizyjna dwupasmówka.
 

·
Registered
Joined
·
1,285 Posts
Tylko, że większe miasto to nie tylko więcej podatników, ale także większa powierzchnia, którą trzeba utrzymać (remonty/odśnieżanie, zapewnienie komunikacji miejskiej, mieszkania socjalne, itp.itd.). Żeby z tego nie wyszło za paręnaście lat drugie Detroit...
 

·
Projekt Inwestor
Joined
·
8,953 Posts
Discussion Starter #11
Ja mam poważne wątpliwości. [ciach] więc miejsce pod zabudowę dowolną jest sporo.

EDIT: Znalazłem na wikipedii:
Tereny zabudowane zajmują 106,69 km² co stanowi 41% powierzchni miasta[3].
Tereny zielone zajmują 72 km² co stanowi 27% powierzchni miasta. Z tej liczby 52% to lasy[3]. Formują one cztery, wspomniane już wyżej, kliny zieleni: golęciński (w dolinie Bogdanki), cybiński (w dolinie Cybiny), naramowicki (w północnej części lewobrzeżnego Poznania, w dolinie Warty i Różanego Potoku) oraz dębiński (w południowej części miasta, na lewym brzegu Warty). W obrębie miasta znajdują się dwa rezerwaty oraz 20 obszarów przyrodniczo cennych.
Grunty wykorzystywane rolniczo zajmują 57,6 km² co stanowi 21,6% powierzchni miasta. Są to grunty o IV – VI klasie[3].


http://pl.wikipedia.org/wiki/Geomorfologia_Poznania#U.C5.BCytkowanie_grunt.C3.B3w
Ponad 20% Poznania to grunty rolnicze. Mało?


Wątpię również, żeby mieszkańcy Koziegłów, Plewsików czy Suchego Lasu bardzo pragnęli połączenia z Poznaniem innego, niż bezkolizyjna dwupasmówka.
W Poznaniu brakuje atrakcyjnych terenów pod zabudowę jednorodzinną - to słowa Prezydenta.

Natomiast z mojego osobistego punktu widzenia, właściciele nowo przyłączonych obszarów zyskują jedno - wzrost wartości nieruchomości.

Taka ciekawostka: ceny działek na Umultowie, Radojewie czy Morasku zaczynają się od 400 PLN/mkw., ceny działek np. w Kicinie (gm. Czerwonak) oscylują w granicach 150-200 PLN za mkw. Co ciekawe, z Kicina bliżej jest do centrum, jest MPZP, więcej terenów jest uzbrojona, no ale to wieś ...
 

·
Registered
Joined
·
798 Posts
Jeśli przyłączenie miałoby obejmować tylko poszczególne sołectwa, a nie całe gminy, to tak na szybko, na terenach bezpośrednio przylegających do Poznania (I to do jego zabudowy, niejako się z nią stapiając, a nie do lasu. Czyli np. Skórzewo, Plewiska, Suchy Las, Czerwonak, Przeźmierowo, ale już np. nie Rokietnica, Mosina, czy Swarzędz) mieszka około 35 tys. osób. Nie brałem pod uwagę Lubonia, mimo że w sumie nie zdaję sobie sprawy czemu jest to "poza realiami".
Zanim policzyłem tych mieszkańców to myślałem sobie, że jest ich na tyle dużo, żeby ewentualny wzrost liczby ludności mógł mieć też jakieś "promocyjne" skutki dla Poznania, bo chyba jednak czym większe miasto tym bardziej się z nim liczą, no ale niech będzie nawet połowa tych 35tys. to to nie robi aż takiej różnicy.
 

·
Registered
Joined
·
238 Posts
Obecni mieszkańcy raczej nie będą zainteresowani, co najwyżej lokalni rolno-deweloperzy liczący na wzrost wartości pól. Zainteresowani tanimi działkami będą szukać ich jeszcze dalej i domagać się dróg. Kto je ma budować, P-ń? Dla rozproszonej zabudowy jednorodzinnej?
Bzdurą jest że brakuje terenów pod jednorodzinną, Kobylepole, Michałowo, Strzeszyn, Morasko, Garaszewo, Pokrzywno, mało? Dużo, tylko trzeba budować infrę a na wsiach już coś jest, łatwiej przejąć gotowych podatników.
Zorganizowanymi miejskim obszarem mógłby być tylko Czerwonak, właśc. Koziegłowy os. Leśne, kupić ich drogami w zamian za spalarnie. Luboń to oczywiste ale abstrakcyjne.
 

·
MM
Joined
·
437 Posts
Ja jestem wrecz przeciwnego zdania, uwazam, ze mniejsze jednostki lepiej fukncjonuja. Prawda jest, ze taka zmiana duzo Poznaniowi nie pomoze.. Oczywiscie beda jakies plusy i jakies minusy takiego rozszerzenia ale to beda zmiany bardzo niewielkie w zasadzie nie odczuwalne. Dla mnie to jakas kolejny bezsensowy wymysl. Zamiast sie skupic na miescie by naprawic to co tu szwankuje, zeby Poznan dzialal sprawnie od strony technicznej to serwuje sie jakies tematy zastepcze.
Zreszta od zmian administracyjnych nagle terenow pod domki nie przybedzie, zmieni sie tylko adres.
Mysle, ze ten temat zaginie na forum w ciagu 2 tygodni.
 

·
Registered
Joined
·
926 Posts
W Poznaniu brakuje atrakcyjnych terenów pod zabudowę jednorodzinną - to słowa Prezydenta.

Natomiast z mojego osobistego punktu widzenia, właściciele nowo przyłączonych obszarów zyskują jedno - wzrost wartości nieruchomości.
A jak wprowadzą podatek karastralny w pakiecie również wyższe obciążenia podatkowe.

Taka ciekawostka: ceny działek na Umultowie, Radojewie czy Morasku zaczynają się od 400 PLN/mkw., ceny działek np. w Kicinie (gm. Czerwonak) oscylują w granicach 150-200 PLN za mkw. Co ciekawe, z Kicina bliżej jest do centrum, jest MPZP, więcej terenów jest uzbrojona, no ale to wieś ...
Czyli dla mieszkańców Kicina wzrost ok. 2-krotny.

Z punktu widzenia np. Suchego Lasu - tu buduje się dla mieszkańców obiekty sportowe, systematycznie utwardza kolejne ulice, które (przynajmniej te gminne) są potem odśnieżane w zimie. Po przyłączeniu do POZ będą to dalekie peryferia, mało istotne dla całego organizmu miasta.

Wydaje mi się, że cały pomysł obliczony jest na stosunkowo szybki przyrost podatników i przez to zwiększenie dochodów miasta (może w przypadku Suchego Lasu chodzić też o pozbycie się kosztu z postaci opłat za wysypisko śmieci, z czym POZ miał już problemy w przeszłości). Wydawało mi się, że idziemy w kierunku myślenia metropolitarnego (ustawa o ZIT).
Niech najpierw sensownie zagospodarują Umultowo, Radojewo, Szczepanowo, Spławie, Głuszynę itp. Niech tam najpierw pojawi się atrakcyjna oferta komunikacji zbiorowej, bo bez tego mieszkańcy okolicznych miejscowości raczej stracą na przyłączeniu do POZ.
 

·
Registered
Joined
·
1,791 Posts
Wypowiem się jako zainteresowany mieszkaniec Komornik, czyli wsi będącej w sytuacji identycznej, jak Plewiska (ta sama gmina, podobnie ukształtowana chaotyczna zabudowa szeregowa, nieco mniejsza liczba mieszkańców).

Uważam, że temat został podjęty przez JJ pochopnie, bez przemyślenia i ewidentnie na wyrost. Trochę mnie martwi, że JJ podejmuje na raz zbyt wiele tematów, jakby chciał wszystko rozwiązać na szybko, najlepiej w 3 miesiące. Tworzy niepotrzebny chaos informacyjny. JJ - zwolnij. Lepiej zrobić mniej, a dobrze, niż wiele i po łebkach. To jedna strona medalu.

Jestem przekonany, że luźno rzucony pomysł nie został poparty chłodną kalkulacją. Potencjalne zyski z przyłączenia wsi podmiejskich do miasta mogą okazać się iluzoryczne, zaś koszty wynikające z konieczności zapewnienia dostępności infrastruktury i zadań zleconych gminie, w miejsce obecnie realizowanych przez Gminę Komorniki mogą przekroczyć przychody z tytułu PIT-u. Co więcej, jestem przekonany, że tak właśnie będzie. To druga strona medalu.

Mamy szansę stworzyć silną, w miarę spójną i jednolicie rozwiniętą (w Polsce taką szansę ma niewiele obszarów zurbanizowanych) aglomerację. Korzystajmy i rozwijajmy ją. Podkradanie cennych wsi gminom sąsiadującym z Poznaniem, jak Komorniki, może kosztować znacznie więcej - groźba skłócenia miasta z gminami wiejskimi skutkować będzie zahamowaniem rozwoju aglomeracji. Czy tego chcemy, Panie Prezydencie?

Osobiście, poza połechtaniem mojego ego, bo mentalnie czuję się Poznaniakiem, a nie Komorniczaninem, nie widzę żadnych korzyści z przyłączenia. Widzę za to szereg zagrożeń, które mnie, odpowiedzialnemu mieszkańcowi aglomeracji, odbierają przyjemność z faktu stania się formalnie mieszkańcem Poznania.

Mam nadzieję, że temat szybko upadnie, drążenie sprawy może przynieść więcej szkody, niż korzyści.
 

·
Registered
Joined
·
1,723 Posts
Wątpię, żeby mieszkańcy miejscowości będących siedzibami gminy przenosili się chętnie z "centrum" na "zadupie". Jeśli któreś by się na to zdecydowały to byłyby to miejscowości słabo rozwinięte pod względem infrastruktury miejscowości położone dość daleko od siedziby gminy. Tak jeśli chętnie do Poznania przyłączyliby się mieszkańcy Kiekrza, Czapur, Daszewic, Kamionek, Wiórka czy Babek tak liczenie na wchłonięcie Suchego Lasu, Swarzędza, Lubonia albo Przeźmierowa to fantazja grubymi nićmi szyta.
 

·
DarkBeats
Joined
·
1,247 Posts
Ciekawa inicjatywa. Skoro było to spotkanie z przedsiębiorcami, padły tam jakieś inne ciekawe twierdzenia?
 

·
Registered
Joined
·
629 Posts
^^ Dokładnie. Czystym SF jest myślenie, że mieszkańcy np. Gminy Tarnowo Podgórne chcieliby przyłączenia do Poznania (a zapewne przyłączenie sołectw z tego typu gmin byłoby korzystne dla miasta).
Warto pamiętać, że już w latach 80-tych odbywały sie referenda m.in. w Baranowie czy Chybach, gdzie już wtedy mieszkańcy nie byli zainteresowani przyłączeniem do Poznania (stąd też taki dziwny kształ zachodniej granicy Poznania). Z perspektywy czasu widać, że krok ten był słuszny (porównując chociażby obecny stan rozwoju Kiekrza czy Krzyżownik - w tym pierwszym do teraz nawet nie ma kanalizacji). Mieszkańcy tych wsi niec by nie zyskali - nawet ceny działek są podobne co po "poznańskiej" stronie.
 

·
POZmaniak*
Joined
·
836 Posts
Poza tym urban sprawl to nie pojęcie administracyjne, tylko faktyczne rozłażenie się miasta i wyprowadzka mieszkańców na peryferia. Jeżeli ktoś przenosi się z Wildy na Michałowo, lub z Łazarza na Morasko, to dla mnie to też jest urban sprawl i nie ma znaczenia, że odbywa się w granicach administracyjnych miasta.

Kilka miejscowości dosłownie "przyklejonych" do Poznania widziałbym jako dzielnice miasta - z Luboniem, Skórzewem, Plewiskami i Przeźmierowem na czele, ale to w dalszej perspektywie. Najpierw niech JJ z ekipą zajmą się podnoszeniem wpływów z podatków przez stwarzanie warunków do osiedlania się w obecnych granicach miasta. Ponadto jestem za coraz ściślejszą współpracą z gminami ościennymi i stworzenia z nas aglomeracji pełną gębą, przy finansowym wsparciu tych gmin (a nie jak w przypadku węzła Antoninek, gdzie bogatej gminie Swarzędz miasto Poznań wybudowało piękną autostradę).

Kiedy te drogi się wyczerpią, porozmawiajmy o zmianach granic. Takie referenda powinny potwierdzać rzeczywistość, a nie sztucznie ją kreować.
 
1 - 20 of 235 Posts
Top