SkyscraperCity banner

1 - 20 of 23 Posts

·
Banned
Joined
·
1,523 Posts
Discussion Starter #1
Czarnobyl kojazy nam sie przede wszystkim z elektrownia i wymarlym miastem Prypec. A jest tam 'cos' jeszcze co zasluguje uwage...
--------

(ze strony http://www.eksel.user.icpnet.pl/opowiadania/4miszmasz/czarnobyl10.php)

Niniejszy tekst nie jest oparty na oficjalnych informacjach ze względu na ich brak. Nie może być traktowany jako fachowe źródło wiedzy.
Mało jest na świecie budowli, które wydają się nie być zbudowane ludzką ręką. Jednym z takich obiektów jest tajemnicza instalacja o zagadkowej nazwie Czarnobyl-2. Za czasów Związku Radzieckiego miał on status "super ściśle tajny", a wejście bez przepustki na teren obiektu było karane śmiercią.
Dziś Rosja nie przyznaje się do niego. Nikt nawet nie przyznaje się, że ten obiekt w ogóle kiedykolwiek był tajny. Ale jeżeli nie był, to dlaczego ani Rosja, ani Ukraina czy Białoruś nie wydały nigdy żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie? Jedynym źródłem informacji są ludzie, którzy podają się za dawnych pracowników tego obiektu.
Niecały kilometr od elektrowni mieszczą się dwa siatkowane elementy o wysokości 135 i 85 metrów, a ich łączna szerokość przekracza pół kilometra. Najprawdopodobniej jest to najważniejsza część sowieckiej tarczy antyrakietowej. Większy element miał być anteną odbiorczą, zdolną do nasłuchu obszaru w promieniu 3000km. Stąd nieoficjalna nazwa Zahoryzontnyj Radiolokatsyjnyj Kompleks, czyli w skrócie Oko Moskwy.
Cena Oka była wręcz niebotyczna. Związek Radziecki było stać na zaledwie dwa takie cudeńka. Pierwsza zarejestrowana transmisja miała miejsce 4 czerwca 1976.
Większą tajemnicą owiana jest antena nadawcza. Wieść niesie, że nie służyła jedynie do emisji sygnałów, jakie miałyby się odbijać od wrogich rakiet i wracać do anteny odbiorczej. Niektóre sygnały przez nią wysyłane zostały sklasyfikowane jako zakłócające pracę ludzkiego mózgu, zatem prawdopodobnie był to jakiś prototyp broni psychotronicznej.
Wiele źródeł podaje, że odpowiednio silna, zmienna fala elektromagnetyczna o ściśle określonej częstotliwości może spowolnić procesy kojarzenia, a nawet wywoływać depresję i inne choroby psychiczne. Gdyby antena faktycznie miała taką możliwość, byłaby niesamowicie niebezpieczną bronią, zdolną do wywołania w ludziach bierności i bezczynności. Wtedy należałoby zadać pytanie, czy ta broń psychotroniczna została zbudowana przez człowieka czy może samego diabła?
Jak widać, brak oficjalnych informacji pobudza ludzką wyobraźnię.
Zastanawiające jest, że tak duża i porzucona budowla nie zawaliła się przez dwadzieścia lat. Betonowe wieżowce w Prypeci ledwo się trzymają kupy, a urządzenie z metalowych rurek ciągle jest w dobrym stanie! Choć aparatura do obsługi Wielkiego Brata została całkowicie zniszczona, to sam Brat jest w gruncie rzeczy nienaruszony.
Kolejny autor kolejnej teorii spiskowej zasugerował, że to właśnie Oko Moskwy jest odpowiedzialne za katastrofę w elektrownii. Moc aparatury szacowana jest na 4000MW (choć wydaje mi się to trochę przesadzone), zatem wygenerowany impuls elektromagnetyczny mógłby zakłócić praktycznie wszystko.
Albo też katastrofa została upozorowana, aby pozbyć się wszystkich ciekawskich. Przecież tego kolosa nie dało się schować, zatem najprostszym wyjściem byłoby wyrzucenie wszystkich niewtajemniczonych i ustanowienie trzydziestokilometrowej strefy zamkniętej. Wszak nie raz już się przekonaliśmy, jak bardzo radzieckim władzom zależało na kryciu swoich tajemnic.
W każdym razie wiadomo, że to nie Oko miało być tarczą dla elektrownii ale elektrownia dla Oka. Wrogowie, chcąc zniszczyć radar, musieliby użyć rakiet dalekiego zasięgu, bo użycie samolotów wewnątrz ZSRR raczej nie wchodziło w grę (bo radar by je zauważył). Ale wówczas rakiety nie były tak precyzyjne sterowane jak dzisiaj, a elektrownia stała kilometr dalej. Żadne cywilizowane państwo nie zaryzykuje trafienia przez pomyłkę reaktora jądrowego, kiedy pięćdziesięciotysięczne miasto jest o rzut kamieniem.
Wciąż jest wiele tajemnic i zagadek do rozwiązania. Nic nie zwiastuje, abyśmy kiedykolwiek dowiedzieli się, czym tak naprawdę było Oko Moskwy.







 

·
Registered
Joined
·
679 Posts
Fascynujace.... ale czy to nie jest przypadkiem jakis super ogromny transformator???
 

·
Moderator
Joined
·
13,624 Posts
Świetny temat do dyskusji :)

Tylko ta odległość od elektrowni jest nieprawdziwa, z satelity będzie jakieś 9,5-10km w prostej linii. Już z panoramki było widać, że instalacja musi być sporo dalej od tego wieżowca niż elektrownia :)

 

·
Moderator
Joined
·
11,840 Posts
Obsługa radarów "Moscow Eye" prawdopodobnie została ewakuowana jako pierwsza po wybuchu, o wiele szybciej niż ludność ciwylna.

Temat bardzo ciekawy.
 

·
Banned
Joined
·
1,523 Posts
Discussion Starter #6
Fascynujace.... ale czy to nie jest przypadkiem jakis super ogromny transformator???
transformator ma zupelnie inna budowe... To jest na bank antena.
z innej beczki mysle ze przesadzili z ta moca 4000 MW. Wszystkie bloki Czarnobyla razem nie dawaly tyle enegii heh
 

·
Registered
Joined
·
2,184 Posts
Jest wiele fascynujących rzeczy dotyczących tej konstrukcji, między innymi, kiedy się zawali (bez konserwacji), możnaby zamontowac kamerkę internetową bo to może byc ciekawe ;)
Inną tajemniczą sprawą jest fakt, że jeszcze nie pocięto tego na złom ;)
 

·
perfidus acutus
Cracovia Sedes Regia
Joined
·
34,060 Posts
Ukraińcy nie są jednak aż tak przedsiębiorczy;)
 

·
Banned
Joined
·
1,523 Posts
Discussion Starter #11
Jest wiele fascynujących rzeczy dotyczących tej konstrukcji, między innymi, kiedy się zawali (bez konserwacji), możnaby zamontowac kamerkę internetową bo to może byc ciekawe ;)
Inną tajemniczą sprawą jest fakt, że jeszcze nie pocięto tego na złom ;)
pewnie calosc pozostaje wciaz dosc solidnie napromieniowana ;) a nikt nie chce kupic 'swiecacego' zlomu :D
Niedaleko zreszta jest wielkie cmentarzysko sprzetu uzytego w akcji ratunkowej w czasie wybuchu elektrowni. Stoja tam dziesiatki transporterow opancerzonych, ciezarowek a nawet wielkie smiglowce. Nic nie mozna z nimi zrobic poniewaz wszystko co metalowe bardzo dobrze absorbuje promieniowanie...
 

·
Registered
Joined
·
2,441 Posts
Fajne. Sporo ich to kosztowało. Na pewnoe są to anteny i to sporej mocy. Ta podawana moc 4000 MW to moze jest policzona z uwzględnieniem skuteczności i zysku anteny jako całości?
 

·
Registered
Joined
·
362 Posts
Przyznaję, że pierwszy raz słyszę o tych tajemniczych obiektach, mimo że tematyka Czarnobyla zawsze mnie interesowała i obejrzałem na ten temat wiele filmów, przeczytalem mnóstwo artykułów i widziałem masę zdjęć. To naprawdę niezwykłe okolice i zawsze fascynowała mnie ich magia i tajemniczość. Muszę tam kiedyś pojechać.
 

·
Registered
Joined
·
1 Posts
OHR - Over Horison Radar, super expensive dream .. never come trough

Zdjecia pokazuja osrodek odbiorczy. Nadajnik powinien byc gdzie indziej w dleglosci okolo 400-600 km. Nie dopomyslenia jest zeby w tej okolicy byl nadajnik jako ze promieniowanie ( moce setek megawatow ) impulsowe o malej czestotliwosci zaklocilo by prace pobliskiego centrum atomowego i rowniez wplyw na ludzki system nerwowy, ( dzialalnosc mozgu).

W innym krjau pracowano przez 25 lat nad pomyslem radaru na HF okolo 8MHz. Byly nawet opowiesci ze w odleglosci 1500 km mozna zauwazyc TIR wiozacy kentener. W 1993-4 roku umowe na budowe systemu uzyskala lokalna firma telekomunikacyjna ( odpowiednik TP w Polsce). Koszt szacowano na 2.5 miliarda $. za 3 centra odbiorcze i 2 nadawcze. Centrum odbiorcze mialo miec 400 odbiornikow. Anteny zwykle pionowe 1/4 + reflektor. Fazowanie za pomoca odpowiednio dobranej dlugosci kabla koncentrycznego. (400 anten). W efekcie 3 "odbiorniki" rozmieszone w odleglosci 1000-1500 km jeden od drugiego a pomiedzy nimi "nadajnik" o mocy do 20 MW.
To mial byc najczulszy i najbardziej zawansowany analizator widma. Specyfikacje przekraczaja mozliwosci najlpszego sprzetu pomiarowego, pozatym kontrachent "udoskonalil" wymagania tak ze satlo sie nie mozliwe skonstruowanie takiego systemu. Cala idea OHR jest nic innego tylko utopia :) . Rosjanie sami sie przekonaali o tym, w USA dwie znane firmy powiadomily kongress ze cos takiego jest niemozliwe. Dlaczego OHR .... ktos mial pomysl ze bedzie to mniej kosztowalo w eksploatacji niz flota AWACsow.
www.boeing.com/defense-space/ infoelect/e3awacs/index.htm
OHR nie nadaje sie do wykrywania Cruise albo Pershing transportu srodkow wybuchowych. Wykrycie F-???? bylo tylko domniemane.
Krotko mozna opisac ten cud technologi w jednym zdaniu. Jak mozna cos znalezc w stogu siana jesli sie nie wie jak to cos wyglada?

:cheers:

Czarnobyl kojazy nam sie przede wszystkim z elektrownia i wymarlym miastem Prypec. A jest tam 'cos' jeszcze co zasluguje uwage...
--------

(ze strony http://www.eksel.user.icpnet.pl/opowiadania/4miszmasz/czarnobyl10.php)

Niniejszy tekst nie jest oparty na oficjalnych informacjach ze względu na ich brak. Nie może być traktowany jako fachowe źródło wiedzy.
Mało jest na świecie budowli, które wydają się nie być zbudowane ludzką ręką. Jednym z takich obiektów jest tajemnicza instalacja o zagadkowej nazwie Czarnobyl-2. Za czasów Związku Radzieckiego miał on status "super ściśle tajny", a wejście bez przepustki na teren obiektu było karane śmiercią.
Dziś Rosja nie przyznaje się do niego. Nikt nawet nie przyznaje się, że ten obiekt w ogóle kiedykolwiek był tajny. Ale jeżeli nie był, to dlaczego ani Rosja, ani Ukraina czy Białoruś nie wydały nigdy żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie? Jedynym źródłem informacji są ludzie, którzy podają się za dawnych pracowników tego obiektu.
Niecały kilometr od elektrowni mieszczą się dwa siatkowane elementy o wysokości 135 i 85 metrów, a ich łączna szerokość przekracza pół kilometra. Najprawdopodobniej jest to najważniejsza część sowieckiej tarczy antyrakietowej. Większy element miał być anteną odbiorczą, zdolną do nasłuchu obszaru w promieniu 3000km. Stąd nieoficjalna nazwa Zahoryzontnyj Radiolokatsyjnyj Kompleks, czyli w skrócie Oko Moskwy.
Cena Oka była wręcz niebotyczna. Związek Radziecki było stać na zaledwie dwa takie cudeńka. Pierwsza zarejestrowana transmisja miała miejsce 4 czerwca 1976.
Większą tajemnicą owiana jest antena nadawcza. Wieść niesie, że nie służyła jedynie do emisji sygnałów, jakie miałyby się odbijać od wrogich rakiet i wracać do anteny odbiorczej. Niektóre sygnały przez nią wysyłane zostały sklasyfikowane jako zakłócające pracę ludzkiego mózgu, zatem prawdopodobnie był to jakiś prototyp broni psychotronicznej.
Wiele źródeł podaje, że odpowiednio silna, zmienna fala elektromagnetyczna o ściśle określonej częstotliwości może spowolnić procesy kojarzenia, a nawet wywoływać depresję i inne choroby psychiczne. Gdyby antena faktycznie miała taką możliwość, byłaby niesamowicie niebezpieczną bronią, zdolną do wywołania w ludziach bierności i bezczynności. Wtedy należałoby zadać pytanie, czy ta broń psychotroniczna została zbudowana przez człowieka czy może samego diabła?
Jak widać, brak oficjalnych informacji pobudza ludzką wyobraźnię.
Zastanawiające jest, że tak duża i porzucona budowla nie zawaliła się przez dwadzieścia lat. Betonowe wieżowce w Prypeci ledwo się trzymają kupy, a urządzenie z metalowych rurek ciągle jest w dobrym stanie! Choć aparatura do obsługi Wielkiego Brata została całkowicie zniszczona, to sam Brat jest w gruncie rzeczy nienaruszony.
Kolejny autor kolejnej teorii spiskowej zasugerował, że to właśnie Oko Moskwy jest odpowiedzialne za katastrofę w elektrownii. Moc aparatury szacowana jest na 4000MW (choć wydaje mi się to trochę przesadzone), zatem wygenerowany impuls elektromagnetyczny mógłby zakłócić praktycznie wszystko.
Albo też katastrofa została upozorowana, aby pozbyć się wszystkich ciekawskich. Przecież tego kolosa nie dało się schować, zatem najprostszym wyjściem byłoby wyrzucenie wszystkich niewtajemniczonych i ustanowienie trzydziestokilometrowej strefy zamkniętej. Wszak nie raz już się przekonaliśmy, jak bardzo radzieckim władzom zależało na kryciu swoich tajemnic.
W każdym razie wiadomo, że to nie Oko miało być tarczą dla elektrownii ale elektrownia dla Oka. Wrogowie, chcąc zniszczyć radar, musieliby użyć rakiet dalekiego zasięgu, bo użycie samolotów wewnątrz ZSRR raczej nie wchodziło w grę (bo radar by je zauważył). Ale wówczas rakiety nie były tak precyzyjne sterowane jak dzisiaj, a elektrownia stała kilometr dalej. Żadne cywilizowane państwo nie zaryzykuje trafienia przez pomyłkę reaktora jądrowego, kiedy pięćdziesięciotysięczne miasto jest o rzut kamieniem.
Wciąż jest wiele tajemnic i zagadek do rozwiązania. Nic nie zwiastuje, abyśmy kiedykolwiek dowiedzieli się, czym tak naprawdę było Oko Moskwy.







 
1 - 20 of 23 Posts
Top