Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 680 Posts

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)
Przepiekny Cape Town ale jak cala RPA sa to dwa panstwa zyjace razem - bogaty kraj zachodni i afrykanski kraj trzeciego swiata i o dziwo wyobrazajac sobie taki twor bedac Europejczykiem mysli sie ze cos takiego nie moze dzialac a jednak.




CZESC PIERWSZA
Zacznijmy od jednej strony Kapsztadu, tej ktorej bogaci nie chca widziec i czesto nie widza zupelnie no moze oprocz TV (jesli ogladaja telewizje RPA w co watpie).










Zamieszki przeciw podwyszkom cen/strajkom prywatengo transporu miejskiego(?!), nielegalnym imigrantom - kto by to zliczyl zawsze jest jednak ten sam gaz i kule gumowe.














 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #2 · (Edited)
CZESC DRUGA
Ten drugi Kapsztad

























A to moze wam cos przypominac.
Ten stadion zostal zaprojektowany przez ta sama niemiecka firme architektoniczna co warszawski Stadion Narodowy.








Universitet of Cape Town obok Universtity Of Western Cape jeden z najwazniejszych uniwersytetow w miescie. Super polozenie przy samum zboczu Devil's Peak i Table Mountain jak jakis Akropol




Co jest fajnego w Kapsztadzie to to, ze autostradady ciagna sie az do scislego centrum miasta tylko, ze na tak wielkie natezenie ruchu drogowego powinny byc co najmniej pieciojezdniowe.






Malay Quarters przylepiona do centrum dzielnica Tzw Cape Coloureds czyli potomkow potomkow miejscowych nomadow i bushmanow i portugalskich zolnirzy a potem juz w mniejszym stopniu Holendrow i Francuzow. W XVIII wieku Holendrzy przywiezli do pracy na swych posiadlosciach grupe Indonezejczykow z Jawy - potocznie tutaj nazywanymi Malajami. Zmieszli sie oni z ludnoscia kolorowa i sa powodem tego ze polowa narodu Cape Coloureds jest muzlumanami.








Ogrody Botaniczne w Kirstenbosch, pomnik przyrody UNESCO


winnice


Tak to jest to co myslicie...



 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #6 · (Edited)
RPA jest calkiem fajnym krajem dla turystow glownie dzieki infrastrukturze i super uprzejmej obsludze na przykla kelnerzy tutaj to jest mistrzostwo swiata np porownujac z restauracjami w Anglii (mowie o zwyklych restauracjach nie jakichs tam z gwiazdkami Micheline). Z przedmiesciami jest tak ze sa slumsy i dzielnice gdzie mieszka klasa srednia w swych wielkich domach i gdzie ulice sa regularnie patrolowane przez agencje ochrony wiec jest bezpiecznie nawet w nocy. Da sie tu zyc z ta przestepczoscia- pomimo statystyk nie jest tak zle. Wystarczy unikac dzielnic posiadajacych jakaz zla renome glownie noca i gra. I tak wszedzie poruszasz sie samochodem bo transport miejski nie jest zbyt rozwiniety wiec nie ma problemu z byciem okradzionym noca w slumsie w nocy w ktorym sie i tak nie powinno byc bo to sa niebezpieczne miejsca nocami i tyle.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #7 · (Edited)
No jest luksusowy Blue Train i Rovos Train. Pociagi piecio gwiazdkowe cos jak dawny Orient Express. W Blue Train kazdy ma swego osobistego butlera (kemerdynera?). Ludzie raczej nie pozdrozuja pociagami na tak duze odleglosci jak Johannesburg - Cape Town i nawet nie wiem czy sa zwykle (nieluksusowe) pociagi pomiedzy tymi miastami to zawsze te 1400 km a polowa dystansu to kamienista polpustynia Karoo. Samolotem jest szybciej. Potem sa autobusy i samochody.
http://www.google.co.za/url?sa=t&rct=j&q=blue%20train&source=web&cd=1&ved=0CEQQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.bluetrain.co.za%2F&ei=o_tlT6f5NtD68QOrpb2sCA&usg=AFQjCNHOpm9Umk3WCZcMq4Z2jPBg8hxa-g
http://www.google.co.za/url?sa=t&rct=j&q=rovos%20train&source=web&cd=1&ved=0CEYQFjAA&url=http%3A%2F%2Fwww.rovos.com%2F&ei=PP1lT8cxwcCEB6jPlboG&usg=AFQjCNGhn4rcmMOaMiGL9y1GZ1iAzERMsQ
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #22 · (Edited)
Dlatego rolnicy maja bron (gl mysliwska bo tylko na to dostana pozwolenie ktorego zdobycie jest strasznie trudne) radia CB itd. Sa zorganizowani. Jakby cos sie stalo w jednej z okolicznych farm wskakuja w swe bakie (pickupy Toyota, Isuzu, Nissany Hardbody) i jada na pomoc.
Nie chcialbym byc w skorze jakiegos gwalciciela/zlodzieja gdyby go zlapano. Jego ciala nigdy by nie odnaleziono. Wyobrazcie sobie farmerow grajacych w Rugby gdy byli w szkole, wypasionych na kielbachach i piwie kolesiach czesto (no bo holenderskie geny) po 195 cm wzrostu. Wiekszosc z nich odbyla sluzbe wojskowa lub byla na wojnie (Angola) wielu z nich chowa po piwnicach wojskowe karabiny maszynowe (tak na wszelki wypadek gdyby murzynom na prawde odbilo). Farmy sa oddalone od siebie czasami nawet 20-40 km, policja - w wiekszosci szczegolnie na wsi sklada sie z ludzi niewyksztalconych czesto nie czajacych zupelnie co chodzi w byciu policjantem, wiec straszakiem raczej nie sa a jak uslysza ze zlodzieje maja bron to jesze badziej im sie nie bedzie spieszylo ze strachu i zjawia sie po np 2 godzinach. Wiec ludzie biora sprawy w swoje rece i sie nie dziwie - dziki zachod!
Dochodzi do samosadow bo na policje czy wygranie sprawy w sadzie nie mozna gwarantowac nawet przy zlapaniu mordercy na goracym uczynku ze swiadkami.
W slumsach gwalcicieli i mordecow czesto zabija sie przez uwiezienie ich w kilku oponach i podpalenie kolesi. Konfrontacja z roswscieczonym tlumem jest bezwzgelna. Taniej szybciej niz zeby go aresztowac a potem aby zostal uwolniony bo sedzia uzna ze nie ma wystarczajacych dowodow wiec umaza sprawe. To totalny bezsens. Policja nie robi swojej roboty to ludzie biora sprawy w swoje rece. A kary tlumu sa strasze. To tez troche odstrasza innych ale z drugiej strony wokolo jest na prawde tulu idiotow.
Dlatego w miastach kazdy jest pod ochrona jakiejs agencji a farmerzy maja bron dla samoobrony.
Nie wiem czy rozumiecie skale tego o czym mowie. RPA jest prawie 4 razy wieksza od Polski a centrum kraju jest bardzo slabo zaludnione. Kiedys bylem u tesciowej w malym miasteczku na pol pustyni Karoo. Sucho jakies cierniste krzewy i skaly. Krajobraz jak z jakiegos westernu. W miasteczku 2 sklepy i kiosk z piwem i tanim winem dla lokalnych meneli (pakowanym w workach plastikowych nazywanym potocznie papsac)- Cape Coloureds ktorzy tutaj wygladaja jak pelnokrwisci buszmeni. Sa pracownikami na farmach od kilku pokolen. Maja slaba glowe do alkoholu jak indianie amerykanscy w dodatku po pijanemu czesto wyskakuja na noze i co weekend lokalna pielegniarka ma kogo zszywac. Miasteczko ma ok 2000 ludzi z czego wiekszosc zyje w slamsie przyklejonym do biednych malaych domkow przypominajacych mi bloczki PGR-owskie z Pomorza- bieda. Centrum mistaczka okupuje mniej niz setka bialych gl emerytow w wiekszosci Afrikaans - beton i ostoja konserwatyzmu. Nie wiele sie tu zmienilo od czasow aparthaidu poza tym ze wszystcy policjanci to teraz murzyni i sa tak niewyszkoleni ze nie ma co na nich liczyc.
Goraca, leniwa atmosfera, gdzie nie postawisz stopy to albo wilekie mrowki oblaza twe nogi (trik w tym aby nie stapac nogami bo to je rozwsciecza tylko stac spokojnie to przejda przez stope i pojda swoja droga), woda smakuje jak siarka ale jest jakos fajnie to nie wytlumaczalne. Tesciowa podczas lunchu oznajmia nam ze kupila ( za odpowiednik lacznie 30 tys zl) od kogos 2 hodowlane zebry i ze sa one u jakiegos rolnika na "lace". Po deserze pojechalismy je obejrzec. Otwierami brame - jak na farmach australijskich zamykamy za soba (aby owce nie uciekly) i ruszamy po polnej drodze i rozgladamy sie. Jakies pagorki, sporadyczne glazy, sucho wypalona trawa, ciernie... zero zebr.
To jedziemy dziesiec minut , pol godziny ... po 2 godzinach (bez widoku nawet skrawka pasiastego zadu jednej zebry) w koncu zapytalem: 'To jak duza jest ta farma? Ile tych hektarow tu jest?'
Tesiowa na to 'Ach 80 -85'....'
'No to w Polsce to by bylo duze gospodarstwo'
'No 85 ale tysiecy hektarow'
Po jakichs 5 godzinach i nie znaleziemiu nawet owiec zrezygnowalismy z dalszych poszukiwan.


No wlasnie jedna owca musi miec czasami do 12 ha pastwiska bo roslinnosc jest tak uboga.
RPA jest wielka a jesli chodzi o przestepczosc w tej wersji o ktorej wspomnialem to slyszy sie o tym tylko i nigdy raczej nie zdarza sie to ludziom ktorych znam. Nie mieszkam na polnocnym i wschodnich krancu kraju wiec moze w cape jest inaczej.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #24 · (Edited)
^^^^ Dokladnie - nie sadziesz ze takie dzialanie wynika z braku w szkoleniu - lepiej skatowac niz zapytac o co chodzi. Zdaza sie ze czesc zlapanych kryminalistow jest bita przez policjantow, ale nie sadze aby to mialo cokolwiek wspolnego ze skutecznoscia policji. Z drugiej strony ci co rozumniejsci policjanci wiedza, ze gdy zlapia jakiegos przestepce, ktorego juz chwytaja 10-ty raz w ciagu ostanich 3 lat bo za kazdym razem gdy go aresztowano nawet z bronia wreku to przez glupich sedziow i przepelnione wiezienia wychodzil na wolnosc po kilku dniach to czasami popuszczaja im hamulce. To troche jak nienawisc do twojego wroga podczas wojny - pamieta sie co ci kolesie potrafia zrobic i nagle widzi sie wszystkich przestepcow tak samo.
Tu chodzi o podstawy przeprowadzania sledztwa. Nikomu sie nic nie chce. Okradli cie ty nawet pokazesz im w ktorym domu mieszka koles ktory cie okradl - myslisz ze im sie bedzie chcialo tam nawet pojsc i zapytac jesli im nie bedziesz im zawracal glowy co dzien dzwoniac i pytajac czy to zrobili. Slyszalem ze jesli jestes murzynem i chcesz zglosic przestepstow na posterunku to czesto gdy widza ze jest to osoba niewyksztalcona odmawiaja im tego po to aby statystyki sie im nie popsuly jest tak gl z gwaltami.
Od jakichs 2 lat maja prawo strzelac gdy widza uzbrojonego przestepce (no bo taka duza przestepczosc) a to tez moze doprowadzic do stworzenia skorumpowanej policji w stylu tej z Meksyku czy Brazylii, ktorzy moga sobie zabic kogo chca. Na razie tak sie nie dzieje ale sa pierwsze sygnaly.
Gdy zapomni sie o aparthedzie to RPA kiedys byla jak Niemcy wszystko gralo kazdy mial prace od najbiedniejszego czlowieka a teraz kraj cofa sie do poziomu Rosji 20 lat temu bieda, dzielnice biedoty podwoily swe rozmiary przestepczosc, glupota i swiat jak z filmow Bareji. Na szczescie sa sygnaly na to ze degradacja wyhamowywuje i moze wroci normalnosc. Jak na razie to rzady murzynskie udawadniaja ze nie roznia sie niczym od innych rzadow afrykanskich- balagan, brak wyobrazni, korupcja a czasami zwykla glupota i patologiczna krotkowzrocznosc. Lobby przemyslowe i wydobywcze ma tu duzo do powiedzenia i o dziwo jest raczej pozytywna sila w tym wszystkim. Troche jeszcze lat musi uplynac na wiele rzeczy tutaj.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #27 ·
Porównałeś RPA za czasów apartheidu do Niemiec. Zgoda, ale z tego dobrobytu mogło korzystać jedynie 30 procent społeczeństwa. Reszta była wyzyskiwana i nie miała żadnych szans na zmianę swojego położenia. Nam, białym, łezka w oku się kręci, jak przypomina się czasy świetności tego kraju. Gdybyśmy jednak byli nieco ciemniejsi, na pewno nasze spojrzenie na ten kraj byłoby inne. Cieszylibyśmy się, że jednak jest ta wolność.

Wspomniałeś o lobby wydobywczym. Możesz rozwinąć myśl? Ciekaw jestem, co to lobby myśli o planach partii rządzącej dotyczących nacjonalizacji kopalń.
Nie no Apartheid to byl Apartheid - przegiecie zreszta wiekszosc bialych a juz na pewno angielsko jezycznych byla przeciw gl w latach osiemdziesiatych gdy byla najwieksza zadyma. Byla straszna izolacja w Townshipach bylo prawdziwe powstanie a w telewizji prawie nic o tym nie wspominano (a jak juz to propaganda o terorystach itd) wiec wielu ludzi nie wiedziala co sie dzialo.
To byl straszny system aby dzielic plaze na 3 w Durbanie na ta dla bialych, dla czarnych i dla Hindusow!!
Ja zjawilem sie w RPA 10 lat po slawnych wyborach w 1995 roku gdy Afrykanski Kongres Narodowy z Mandela wygral i nastala demokracja, ktora jest dosc silna o dziwo no i dzieki Bogu.

To z tym upanstwowieniem to wymysl wlasciwie jednego kolesia przywodcy Ligi mlodziezowej przy partii rzadzacej, ktory tak sie rozbeswil i zaszedl za skore prezydentowi i rzadowi ze go w koncu wyrzucono z partii. Taki maly Hitler- tak potencjonalnie i w dodatku z grupami bojowkarzy. Niebezpieczny populista i glupi jak but w dodatku a to zly miks jak sie ma poparcie tlumow. Rzad mowi na razie,ze nie ma mowy o upanstwowieniu kopaln.
Lobby przemyslowe ma pozytywny wplyw na rzad bo chca zachowania staus quo jesli chodzi o gospodarke, dostaw energii, dostepu do portow, tych samych podatkow, cen itd. I tez wkurza ich przestepczosc choc oni zyja zupelnie w zlotych klatkach i przestepczosc ich tak nie rusza.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #29 · (Edited)
^^^^Oby nie - to jest dosc niebezpieczny koles i dokladnie przypomina mi to NSDAP w latach duwdzistych.
Oczywiscie sa to rozgrywki wewnatrz rzadzacej partii o wladze w przyszlosci. Gdyby Malema doszedl do wladzy to moze to doprowadzic do nawet wojny domowej i w skrajnosci albo do secnariusza zmienienia RPA w Zimbabwe- czyli powolny upadek panstwa i fala emigracji lub nawet do podzialu kraju- tradycyje napiecia na lini Kosa -Zulu, niezadowolenie bialych i bogatych z tego jak ANC rozwala ten raj na ziemi, ktorym dla wielu jest RPA. Wielu juz ma dosc i nie wszyscy przeciez wyemigruja do Australii. Afrikaans sa tak samo Afrykanami jak Kosa czy Zulu to ich ziemia wg nich to dzieki ich ciezkiej pracy i zaradnosci kraj jest tak bogaty (fakt ze zyli z pracy nisko oplacanych murzynow tego raczej nie chca widziec).
Jesli chodzi o demosntracje; kamienie i krew to to tutaj normalka. Taka kultura murzyni lubia przesade w tym co chca pokazac jak i przemoc jest czesto ich jezykiem. Najwiekszym problemem jest bieda i zly podzial wypracowanego bogactwa i jesli ANC nie zauwazy tego problemu i cos z tym zrobi to moze dojsc do kolejnej zadymy w stylu tej z 1986 roku tylko ze teraz to juz nie bedzie na lini murzyni - bialy rasistowski rezim ale biedni przeciwko bogatym - a to moze byc nie obliczalne w skutkach.
Stystycznie jest teraz biedniej niz za Apartheidu. To jakas paranoja- Mandela doszedl do wladzy i wszystko mialo stac sie normalnie - rasistowski rzad znikna, nastaje demokracja, wszyscy sa rowni itd a tu nagle stalo sie tak ze bogaci oblowili sie przez ostatnie 15 lat jak nigdy przedtem a jeszcze nigdy nie bylo tylu ludzi ponizej progu ubostwa w historii tego kraju co teraz. Biali jesli chodzi o zatrudnienie sa dyskriminowani za kolor skory (!!!), edukacja schodzi na psy, wszystko drozeje, bezroboci wsrod mlodych dochodzi do 90%. ANC nie chce tego widziec bo ich przywodcy zyja sobie w luksusach w Pretorii. O co tu chodzi? To jest wina tylko i wylacznie rzadu wg mnie. W Brazylii Lula i inni mogli cos z tym zrobic w RPA Zumie sie nie chce.
Elity wola widziec protestujacych w Townshpiach jako przestepcow a nie ludzi glodnych wolajacych o prace i wszystko to co ANC obiecalo im przez lata.
Tak dla przypomnienia gdy doszli oni do wladzy w 1995 obiecali ze do 2014 znikna slumsy i kazdy biedak dostanie maly domek z woda, kanalizacja i elektrycznoscia. Teraz jest 2012 i udalo im sie wybudowac moze z 20 % tych domow w Cape Town jeszcze mniej a wiekszos slamsow podwoila swoje rozmiary. Np Khayelitsha w Kapsztadzie to dzis grubo ponad milion osob.
Jak to sie stalo ze przy oficjalnym 25% bezrobociu (w rzeczywistosci te liczby sa pewnie ostro naciagane i jest gorzej) nie uszczelniono granic i teraz w RPA jest od 4 do 6 mln uchodzcow z Zimbabwe i kilka milionow nielegalnych imigrantow z Kongo, Kamerunu, Nigerii, Somalii itd?
Widze tu znow glupote w akcji gdy byl Apartheid i ANC bylo nielegalne wiekszosc tych obecnych ludzi, ktorzy teraz sa przy wladzy zyla na azylu gl w Bostwanie i Zimbabwe i teraz pewnie z wdziecznosci za stare czasy ANC pozwolila na te miliony biedoty z Zimbabwe tylko nie zauwazyli ze to doprowadza do antagonozmow i przesladowan ze strony lokalnej biedoty ktora tez nie moze znalesc pracy a teraz musi o takowa konkurowac z milionami nielegalnych imigrantow. Jak byc moze wielu pamieta doszlo kika lat temu do zamieszek i mordowania imigrantow. Kogo to jest wina wg mnie gl krotkowzrocznosci rzadu.
Najgorsze jest to ze Elity rzadzace zyja zupelnie odizolowane od przecietnych problemow ludnosci i nazywaja tych ktorzy protestuja i wolaja o prace przestepcami!!!
Jak byly ostatnie wybory i Zuma doszedl do wladzy zawital do jakiegos slamsu pod Johannesburgiem. Tak aby to wyjasnic - murzyni podswiadomie mysla ze ci politycy zyja tak jak oni w malych bieda szopkach w slamsach - raz pokazalem znajomej Kosa z ktora pracuje zdjecia wnetrza jednego z domow prezydenta z jakiegos czasopisma o wystroju wnetrz itd. Byla w szoku i nie chciala mi uwierzyc - przezciez Zuma to murzyn i musi mieszkac w slamsach jak kazdy inny. To takie podswiadome wierzenia, ktore zyja w wielu.
Tak wiec gdy zjawil sie w tym slamsie i pokazano mu kilka takich szopek gdzie w jednym 'pokoju' spi do 8 osob. Kamery sa wlaczone a facet mowi 'przeciez to zgroza- nie wiedzialem ze ludzie jeszcze tak zyja w dzisiejszych czasach!'
Jesli dojdzie do jakiegos konfliktu to zacznie sie on na lini pomiedzy tymi co maja a tymi co nie maja nic.
Jesli chodzi o towarzysza Maleme to mi sie wydaje ze ma on haka na wielu politykow w RPA - chodzi o korupcje - one wie zbyt duzo i moze dlatego ANC troche sie go obawia i jakos tak dosc lagodnie tyraktuje za te jego wybryki. On ostro i zupelnie bez mozgu atakowal Zume i innych i troche sie na tym przejechal i go usunieto z partii - nie wiem na jak dlugo. Ja w pewnym momencie pomyslalem ze facet jest wyjatkowo glupi i go po prostu zabija - bedzie mial jakichs wypadek samochodowy itd. Albo jakichs nowy Janusz Walus go kropnie a w rzeczywistosci beda za tym staly tajne sluzby. No wywalili go bo dla Zumy ktory tez dzieki wsparciu Malemy i jego Ligii Mlodziezowej doszedl do wladzy bylo juz troche za duzo aby ta mlodziez palila jego plakaty publicznie itd.
Narod Afrikaans zyje troche w paranoi - "jak Mandela dojdzie do wladzy do nas wybija " - nic takiego sie nie stalo. "Jak Zuma zostanie prezydentem to nas wybija " - znow nic sie takiego nie stalo. To samo jest teraz "gdy Mandela umrze to na nas rusza' ale jesli Malema doszedlby do wladzy to sam nie wiem. Zachowuje sie jak dobry material na kogos w rodzaju faszysty - strasznego dyktatora w dodatku z IQ pewnie w okolicach 70 punktow.
To jest bardzo niebezpieczny czlowiek i wiele grup w RPA sie go obawia.

Jeszcze raz jesli chodzi o forme przeprowadzania demonstracji w RPA to gaz, paly, i krew na chodnikach to tutaj jest norma.
Pamietam w 2007 roku bylem latem w Polsce i w Warszawie byl wielki protest pielegniarek i policja postanowila usunac ta demonstracje tak aby nie blokowala drogi przezd budynkiem Rady Ministrow. Jako ze to kobiety policjanci dostali rozkaz trzymania rak za soba i w ten dosc cywilozowany sposob jakos je przepchnac. Potem jedna kobieta zostala przygnieciona do jakichs barierek i byly kilkudniowe protesty itd. Wrocilem do RPA i w Kapsztadzie o dziwo na ulicach byl podobny protest - tez pielegniarki. I tutaj roznica- wywalone szyby w sklepach, kamienie, atakowanie przejezdrzajacych samochodow, kule gumowe, gaz, paly. Tyle bylo krwi na szosie, ze musieli to zmywac wezami z woda. W Polsce po takiej demonstracji pewnie by wprowadzona stan wyjatkowy a w RPA takie demonstracje to normalka.
Ale pomijajac wszystko to o czym powiedzialem to wciaz wspanialy kraj do zycia.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #31 ·
Sprzataczka mojej szefowej w ten sposob pozbyla sie szwagra. Mieszkali w Townshipie a on zostal policjantem jak sie lokalna ludnosc o tym dowiedziala to jego dom zostal najechany przez lokalny gang. Zabili go i jego ciezarna zone ... po to aby zdobyc jego pistolet.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #34 · (Edited)
Netztal:
,,Ja zjawilem sie w RPA 10 lat po slawnych wyborach w 1995 roku gdy Afrykanski Kongres Narodowy z Mandela wygral i nastala demokracja, ktora jest dosc silna o dziwo no i dzieki Bogu."


A ja myślę, że z tym twoim pobytem i tą całą wiedza o RPA to ściema ! Te sławne wybory odbyły sie w dniach 26-28.04.1994r. a Nelson Mandela został zaprzysięzony na prezydenta w 10.05.1994r. Afrykanerów nazywasz afrikaans, afrikaans to jest ich język i będąc tam w RPA powinieneś to wiedzieć ! Afrikaans jest tez językiem Cape Coloureds. A ta historyjka z tesciowa to dopiero baja ! Poczytałeś gdzieś w necie o RPA i ściemniasz ! Nawet zdjęcia to zbiór staroci a nic od siebie !
Tylko dlaczego wg ciebie mialbym to robic? Masz racje sciemniam - to gdzie niby mieszkam wg ciebie? Ubawiles mnie troche.
Fakt blad- wybory byly rok wczesniej moja pomylka. W jakim razie zjawilem sie 11 lat po tych wyborach - zadowolony?
Do szkoly w RPA nie chodzilem wiec moge jakas tam date pomylic. Jesli jedziesz do pracy do Londynu i zostajesz tam na kilka lat bedziesz pamietal kiedy dokladnie Margater Thacher przestala byc premierem? Jesli w Polsce mieszka jakis imigrant z .. nie wiem Wietnamu to myslisz ze bedzie pamietal doklanie w ktorym roku upadl w Polsce komunizm?
Jesli zapytasz Afrikanera z jakiej jest narodowosci to ci odpowie Afrikaans. Forma Afrikaaner tez jest uzywana jakby rownolegle choc mniej "Ek is Afrikaaner". Nie wiem skad masz swoje smieszne informacje kolego. :lol:.
Fakt mieszkam tu juz kilka lat i zyje w duzej izolacji od przedstawicieli narodu ktory w jezyku afrikaans nazywa sie Afrikaans a ci ktorych znam mowia do mnie po angielsku. Jesli spojrzysz na cala historie moich postow na tym forum to pewnie zauwazysz ze nigdy w zadnym watku nie umiescilem zadnego swojego zdjecia wiec ten watek nie jest niczym nowym. Zauwazyles ze nie uzywam polskich liter w postach chm ... dlaczego ... moze dlatego ze internet explorer jest ustawiony tylko na angielski.
Z Cape Coloured to jest tak ze rosnie wsrod nich duza grupa, ktora odmawia mowienia po afrikaans i mowi po angielsku. Tak sie dzieje gl w Kaapsztadzie z klasa srednia Cape Coloureds.
Tak sie zastanawiam skad ten atak i co daje ci taka wladze?
A moze sam mieszkasz w RPA? Jesli tak to wpadnij na kawe - mieszkam w Paarl pod Kapsztadem. No ale gdybys tu mieszkal nie napisalbys pewie takiego postu jaki napisales.
A moze podaj mi numer Skype to zadwonie do ciebie i sie przejdziemy ulica z moim laptopem (o dziwo tu gdzie mieszkam nie jest tak zle z przestepczoscia i nie okradli by mnie tak jak w Johannesburgu) albo pokaze ci rejestracje mojego samochodu i tez z ktorej strony ma kierownice. Och sorry to jest Opel Astra i pewnie wg Ciebie takich samochodow nie ma w RPA - o dziwo tutaj jest 8 fabryk samochodowych. Oczywiescie nie wierze abys mi podal ten numer Skype bo nagle by sie juz zrobilo mniej anonimowo co?
Usmialem sie niezle z tego postu. Widze ze patologiczny sceptyzyzm cie dopadl. Jestes dla mnie bogiem!!! Moze warto pojezdzic troche po swiecie kolego.
A od tesciowej sie odczep. Bo juz nie zyje.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #35 · (Edited)
^^ A widziałeś, jak ci imigranci z państw afrykańskich przekraczają granicę RPA? Próbują wszelkich sposobów, żeby jakoś przeskoczyć te zasieki i wedrzeć się na terytorium RPA. Nie ma sposobu, żeby zatrzymać taką falę napływających imigrantów w obliczu słabości państw ościennych. Gdyby Zimbabwe było "jako takie" finansowo, to pewnie tych przekraczających zieloną granicę byłoby znacznie mniej. Podobnie sprawa ma się z Mozambikiem. Namibia i Botswana jakoś sobie radzą, więc stamtąd nie przybywa duża liczba imigrantów.


Napisałeś o kiepskiej kondycji finansowej RPA. Niby jest wzrost gospodarczy, ale stale rośnie bezrobocie. Mógłbyś napisać, jak wyglądają perspektywy pracy dla wykwalifikowanych imigrantów z Polski? Kiedyś strasznie się tym interesowałem, ale nie mogłem znaleźć żadnych informacji, a pytani o to ludzie z RPA jakoś niechętnie odpowiadali na pytania związane z rynkiem pracy, zarobkami etc. Jak to w końcu jest? W jakich sektorach można szukać pracy i jakie są standardowe zarobki?
No tak tylko dlaczego nikt ich nie deportuje? Przeciez widac ich na ulicach z kilomatra- inne rysy twarzy czesto inny sposob ubieranie sie no i jezyk. Nikt nie wie dokladnie ile jest nielegalnych imigrantow ale szacuje sie ze nawet 10 mln!!!! Przy oficjalnym 25% bezroboicu - to troche przegiecie.

Jesli chodzi o zarobki i mozliwosc zatrudnienia specjalisty. Zarobki dla specjalisty sa nizsze niz np w Anglii (moge porownac IT- w Anglii to 40 tys Funtow rocznie na dzien dobry tutaj to polowa tego) ale i tak sa wyzsze niz w Polsce. W RPA kase robi sie w Johannesburgu gdzie zarobki sa doslownie 2 razy wyzsze niz w innych rejonach kraju za ta sama prace. Ale koszt tego to nieludzka przestepczosc i zycie w zlotych klatkach. Wielu ucieka z Gautengu i osiedla sie w Cape gdzie zarobki sa nizsze ale zycie jest wolniejsze i bardziej bezpieczne.
Mozna znalesc legalna prace w RPA jesli jest to w jakims zawodzie w ktorym sa braki w kraju. Najlepiej gdyby pracodawca sam posredniczyl w takim zatrudnieniu. Moj znajomy pracuje np z Rosjaninem z Nowosibirska i on wlasnie tak zjawil sie w RPA kilka lat temu- pracuje w firmie, ktora tworzy systemy telefoniczne- czyli cos podobnego do IT (informatyka). Trudno mi powiedziec cokolwiek o zarobkach i moge je tylko porownac do Anglii w ktorej mieszkalem. Sa nizsze ale za to koszty zycia sa tutaj nizsze wiec w sumie wychodzisz lepiej. W Londynie nie bylo mnie stac na kupno domu mielismy z zona male mieszkanko lacznie 47m2 za 105 tys funtow - za ta sama kase kupisz np w Paarl, Stelenboschu, Somerset West czy Kapsztadzie dom z 5 -6 pokojami z garazem i ogrodem. W Johanesburgu jest taniej prawie o polowe ale za to podatki i oplaty (woda, smieci itd) sa znacznie wyzsze.
Nie ma tutaj 'ZUS'-u, NFZ i innych takich rezczy czyli jest troche jak bys zyl w amerykanskim kapitalizmem w XIX wieku- zabieraja ci podatek i cala wyplata jest twoja a jak masz 70 lat i nie masz odlozonej kasy na emeryture to jest twoja sprawa. Emerytur tutaj nie ma. Musisz tez wliczyc te min 700 randow miesiecznie (ok 300zl) na prywatne ubiezpiecznie zdrowotne - co ci pozwala wyladowac w prywatnym szpitalu gdy masz np wypadek samochodowy a nie w rzadowych trupiarniach gdzie nie ma nawet poscieli- bo ukradli i czesto musisz lezec na podlodze- to nie alternatywa.
Jesli chodzi o gospodarke to rosnie co roku ale bezrobocie oficjalnie oscyluje od lat w okolicach 25% co wg mnie wskazuje na to ze to troche sciema rzadu i nie wiadomo dokladnie jak duze to bezrobocie jest.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #36 ·
Kiedyś chciałbym się do Kapsztadu wybrać, z jednej strony zupełnie inny świat a z drugiej bliskość kulturowa, język itd. Sporo moich znajomych było przy różnych okazjach, każdy sobie chwalił, choć wątpię by ktokolwiek poza centrum się zapuszczał. :D
Dzwonsson gdybys przyjechal masz u mnie chate. Mieszkam pod Kapsztadem ale tam pracuje.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #39 · (Edited)
jak tak z ciekawości chciałbym zapytać autora wątku czy w RPA jest zauważalny postęp intelektualny wśród czarnej ludności - czy widać również czarnoskórych specjalistów w różnych dziedzinach (np IT, prawo, budownictwo), czy duży odsetek zdobywa wyższe wykształcenie oraz czy między czarnymi i białymi należącymi do tej samej klasy ekonomicznej jest widoczna jakaś integracja ?
Tak ale sa pogloski ze na wyzszych uczelniach zaniza sie poziom specjalnie dla nich. Bez tego wielu nie przechodzilo by przez egzaminy. Mam nadzieje ze to tylko pogloski. Universytety np Universitet Of Western Cape w wiekszosci ma czarnych studentow.
Podzialy obecnie zaczynaja sie bardziej jako podzialy klasowe i rosnie wielka armia klasy sredniej murzynskiej. Znajomy mojej zony i moj ktory mieszka od dziesieciu lat w Londynie a sam jest s Johanesburga i odwiedza dom swoich rodzicow co roku mowi o widocznych zmianach. Kiedys w dobrych restauracjach nie bylo wielu murzynow teraz sa wiekszoscia. Cape Town za Apartheidu to byli gl Cape Colourded i biali ale na poczatku lat dziewiecdziesiatych gdy wiadomo bylo ze beda wybory, ANC przestraszyla sie tej demografii i rozsiala plotki wsrod np Kosa mieszkajacych w Eastern Cape 'idzcie do Kapsztadu tam jest praca' no i zjawili sie wielu na piechote. Pracy nie bylo ale za to wszyscy glosowali na ANC.
Apartheit wciaz zyje w mentalnosci ludzi i wszyscy patrza na kolor skory niemal we wszystkich dziedzinach zycia. Ale np z tego co slyszalem w niby mniej rasistowskiej Brazyli nie zatrudnia sie murzynow w bankach - bo robia za duzo bledow. W RPA az tak zle nie jest.
Obecnie jest lawina specjalistow roznej masci murzynow, ale wielu malkontentow mowi ze ich wyksztalcenie to nie to samo co skonczenie uniwersytetu np 20 lat temu- ale sam nie wiem co o tym sadzic.
Fakt kase sie robi w Gautengu ale w Cape mamy tysiace ostatnio gl bialych ktorzy maja dosc wyscigu szczorow w Johannesburgu i rezygnuja z wielkich wyplat i przenosza sie do Cape.
W miastach wszystko zalezy od dzielnicy. W ciagu dnia nawet townshipy sa bezpieczne wg mnie do spacerow- o ile ktos chce doswiadczyc takiej przyjemnosci.
Przesteopczosc w Cape Town jest nieporownywalnie nizsza niz w Johannesburgu czy Durbanie i jest podobna do dyzych miast amerykanskich. DA SIE ZYC!
Jesli chodzi o wlamania to zalezy gdzie sie mieszka ale kazdy zna dzielnice ktore lepiej omijac bo mozesz miec duza szanse na wlamanie- na szczescie wlamania w Kapsztadzie sa gl bez broni noca i gdy nie ma wlascicieli. W Johannesburgu gina ludzie.
Sea Point ma wciaz daleko do Hillbrow - w Hillbrow slyszy sie strzaly nawet w ciagu dnia, biali omijaja ta dzielnice (nawet w ciagu dnia) i ze wzgledu na przestepczosc wybudowano nowe centrum biurowe na polnocy Johannesburga (Sandton) gdzie ludzie moga bezpiecznie jezdzic do pracy. No tak ale Johannesburg to po prostu przegiecie. Nie wielu o tym wie ale kiedys ta dzilnica slawila sie wpisem do Ksiegi Guinessa z najwiekszym zageszczeniem restauracji na kilomert kwadratowy. To wciaz fajna dzielnica z dobrymi restauracjami ale po zmorku fakt sa tam prostytutki i dealerzy (meskie prostytutki i drag queens tez). Hillbrow to wciaz inna planeta w porownaniu z Sea Point i nie sadze aby kiedykolwiek sie tak stalo zbyt duzo kasy jest tam winwestowanej, zbyt wielu bogatych tam mieszka.

W RPA wszedzie sie jezdzi sie samochodem- tu musisz go miec bo transport miejski jest zartem i wszystko jest nastawione na samochody osobowe.
Nie jest zle i da sie zyc. Za to plusy Cape sa przeogromne - mowie o jakosci zycia no i przyrodzie.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #41 · (Edited)
^^^^Ten rekord Guinnessa to oczywiscie Sea Point, ale mysle ze dotyczy to lat siedemdziesiatych bo teraz w kazdej wielkiej galerii handlowej jest ich pewnie wiecej.
Sea Point:







No tak Cape Flats czy glowna ich dzielnica czyli Mitchells Plain to dosc zamknieta spolecznosc Cape Colourdes totalnie wyniszczona przez Tik- tani w produkcji narkotyk podobny do metaamfetaminy czy inaczej crystal meth. To cos strasznego zmienia uzaleznionych w potwory potrafiacych torturowac ludzi godzinami tylko po to, aby ich potem zabic. Zupelnie pustoszy to ich spolecznosc, ktora jest z reszta bardzo zroganizowna (oranizuja wycieczki, zebrania, pomagaja sobie). Sprawa w tej dzielnicy wyglada tak ze drug lords maja w kieszeniach lokalna policje. Oplacaja ich za protekcje i policjanci chronia domy w ktorych ten narkotyk jest produkowany. Co jest ciekawe to to, ze gdy lokalna spolecznosc ma juz dosc narkotykow zbieraja sie do kupy i ida do tych drug housow i linczuja tych gangsterow - policja nie robi nic widzac takie tlumy rozwscieczonych rodzicow mlodych narkomanow, ktorzy maja juz dosc i ida zloic skore gangsterom. To dziala do pewnego stopnia bo ci gangsterzy boja sie tych ludzi jak ognia i czesto wynosza sie z tych swoich domow.
Fakt przestepczosc jest tam duza ale to tez wynik tego ze Cape Colourdes zupelnie nie maja glowy do alkoholu i co weekend dochodzi tam do setek bijatyk na noze i pewnie stad tyle zabojstw. Oni zupelnie wariuja juz po trzech piwach. Kiedys pracowalem z jednym takim - zawsze nosil przy sobie dlugi srubokret. Zapytalem po co a on na to, ze jakby go policja zlapala z nozem to poszedlby pewnie siedziec a srubokret jest rownie skuteczny i wyglada bardziej niewinnie. :nuts:. Mowil ze to dla samoobrony- uwierzylem mu bo gangster z niego raczej nie byl poza tym ze strasznie kradl w pracy i wszystko dla niego bylo przydatne. Musialem chowac przed nim dlugopisy i pisaki bo byl w tej swojej narodowej kleptomanii tak dobry ze potrafil cos 'zwinac' na moich oczach a ja tego nie zauwazalem no a nastepnego dnia nie mialem czym pisac.

W RPA jest fajny kawal na ten temat roznic w zachowaniu sie wsrod roznych narodow tutaj mieszkajacych. Dziecko Hindusa z Durbanu i matki Cape Colourdes pyta ojca 'Czy ja jestem bardziej Hindusem czy Kolorowym' a on na to a dlaczego 'a bo sasiad chce sprzedac rower, ktory bardzo mi sie podoba i jesli jestem Hindusem to sie bede z nim targowal caly dzien o dobra cene a jesli jestem kolorowym to po prostu pojde do niego w nocy i ukradne ten rower'. Chm ... cos w tym jest. :)

Ja mam duzo szacunku do Cape Colourdes a przede wszystkim ich muzlumanskiej czesci- ciezko pracujacych, planujacych na przyszlosc, wysylajacyhc dzieci do szkol ludzi czesto zajmujacymi sie z dziada pradziada handlem i rzemioslem. Fajnie to wyglada jak widzi sie BMW czy Merca prowadzonego przez kobiete w chustce. Muzlumanie w Cape sa bardzo szanowani i sami szanuja inne narody. Bardzo to mi sie podoba jak sobie pomagaja i jak ucza dzieci tolerancji do innych religii. Gdy mieszkalem w Londynie mialem zupelnie inny obraz muzlumanow, ale tam oni nie sa zbyt lubiani i ludzie patrza na nich podejrzliwie i byc moze stad taka ich reakcja na to- no oczywiscie tam sa przedstawiciele innych narodow glownie z polnocnej Afryki i Pakistanu. Wielu z nich czulo uraze do zachodu i chcieli sie jakos bronic przed ksenofobia Brytyjczykow. W RPA - to bardziej religia pokoju i widac to zreszta. Sa fajna energia stabilizujaca w tym tyglu kulturowym. Jednego tylko nie cierpia - sexshopow ale tylko raz udalo im sie zamknac jeden z nich. Jakis nawiedzony klient otworzyl sexshop obok meczetu :bash:. Jacys starsi muzlumanie zebrali sie i grzecznie poprosili faceta o to zeby przeniosl ten sklep gdzie indziej bo to obraza ich religie itd. Facet ich ponoc wyrzucil ze sklepu a nastepnego dnia na oknie wystawowym pojawily sie dmuchane sexlalki- owce i swinie !!!!:nuts:
Sprawa dotarla do sadu, ktory nakazal zamkniecie sklepu.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #45 ·
Wlasnie rozmawialem ze znajomym na temat Sea Point i powiedzial mi ze dilerow nie ma tam juz od miesiecy. Policja oczyscila ten teren i nawet prostytutek jest tam teraz mniej (choc one no i oni tez byli tam chyba od stuleci i sa jakby czescia tej calej atmosfery Sea Point podobnie jak na londynskim Soho). Tak jak sadzilem zbyt duzo kasy jest tam wtopionej. Polowa Zydow z Cape Town tam mieszka i nie pozwoli na to aby spadly im ceny na ich domy i mieszkania. Z drugiej strony Sea Point to przeciez jedna z wizytowek Kapsztadu i mekka dla turystow. Czyli nie wszystko schodzi na psy i w niektorych miejscach cos sie dzieje i wydaje sie ze ostatnio wiecej tego widac niz 3 -4 lata temu.
Ostatnio zabieraja sie tez za nieuczciwych policjantow ktorzy zatrzymuja nocami samochody po to aby wymusic lapowki. Ludzie zaczeli zglaszac ich robic zdjecia twarzy i numerow rejestracyjnych samochodow policyjnych i zaczyna to dzialac. Widac ze cos sie dzieje i to w fajnym kierunku.
 

·
Cape Town, Bydgoszcz
Joined
·
1,164 Posts
Discussion Starter · #50 · (Edited)
Specifika RPA jest taka ze jak sie nie chce widziec tego syfu to sie go nie widzi nawet calymi miesiacami i mozesz sobie zyc w doslownie 5-cio gwiazdkowych okolicach dorownujacym bogatym dzielnicom np w USA. Wszedzie jedziesz samochodem i omijasz slumsy.
RPA to cos dziwnego to tak jakby zabrac kawalek Bangladeszu, osiedlil Rosjan, Niemcow i Meksykan w jednym kraju i kazal im razem zyc. O to chodzi ze nie chca bo maja diametralnie rozne kultury i system wydaje sie ze polega na tym aby pozwolic kazdemu z tych narodow zyc w ten sposob w jaki chca wiec jest tutaj typowa Afryka z biednymi mordujacymi sie ludzmi, jest cos w rodzaju biednej Rosji, Ukrainy czy Modlowy i jest tez bogaty Londyn czy Hamburg sa tez dzilnice dla superbogaczy a wierzcie mi tylu Rollsow, Bentleyow z szoferami co tutaj w Polsce nigdy nie widzialem.
Jest duzo miejsca dla kazdego. Oczywiscie tworzy sie nowy narod ktory mniej ma tych podzialow w glowach ale podzial klasowy jest tutaj bardzo wyrazny.
Np te zdjecia z Johanesburga ktore pokazalem to to jedna dzielnica ale sa tez inne gdzie gdybyscie wyladowali to nie mielibyscie pojecia czy jestescie w Australii, RRA czy Kalifornii. Po prosty kasa splywa ulicami.... a obok tylko kilka kilometrow dalej sa slumsy z jedna osoba utrzymujaca 6-sio sosbowe rodziny wyplata w granicach 1000 zl. Bieda wrecz glodowa. to jest chyba najwiekszy problem, ktory jest matka wielu innych jak napiecia spoleczne no i oczywiscie przestepczosc.
Ba wielu bogatych ludzi milionerow itd ma swoje domy w RPA bo to jeden z najpiekniejszych krajow na tej planecie i co ranka wstajesz odslaniasz zaslony w oknie i szczeka ci opada widzac to piekno - a bogaci lubia budowac sobie domy z super widokami. Kiedys taki jeden (byl przedstawicielem Clarensa na RPA) facet ktory sobie kolekcjonuje Bentleye i stare antyki Mercedesy (liczylismy z zona i wyszlo nam ze ma wtopione w samochody ok ...100 mln zl!!!). Gdy zaczal liczyc swe Rolls Roycy to skonczyl na 14, a Bentleyow nie chcialo mu sie nawet zaczynac liczyc, o kilku nawet nie pamietal gdzie sa czy w jednym z jego domow w Cape Town, Franschhoek, Wall River czy Jo'burgu - ma tez kilka samochodow w Londynie. Jeden z jego Rollsow z lat piecdziesiatych byl wart ponoc niezla fortune i bylo ich tylko kilka w calym swiecie. W kazdym razie powiedzial nam ze zaden inny kraj nie daje takiej jakosci zycia za tak niska cene jak RPA i pomimo tego ze ma domy i mieszkania w wielu innych krajach to nigdy nie wyjedzie z RPA.
Slyszalem ze Mozambik jest jeszcze piekniejszy. Osiedla sie tam ostatnio wielu farmerow z RPA - lokalne rzadu sa ku temu dosc przychylne aby promowac kulture rolnicza w tym kraju. Turystyka tez tam bardzo rosnie.
 
1 - 20 of 680 Posts
Top