SkyscraperCity banner

3301 - 3320 of 3999 Posts

·
Banned
Joined
·
5,899 Posts
^^
nie wiem jak jest dokladnie, ale skoro sami userzy z Rzeszowa pisza,ze wielu lata z Krakowa bo jest taniej to chyba cena ma znaczenie...

@miqas: zgadza sie,ale gdy odpadnie Ci kilkaset osob tygodniowo to automatycznie wynik polaczenia Rzeszow -Warszawa bedzie najprawdopodobniej na minusie/mniejszym zysku a to moze prowadzic do kasowania lotow i finalnie do pogorszenia oferty...
poza tym loty bezposrednie z WAW do Stanow tez sporo starca bo kilkaset osob tygoniowo z nich nie skorzysta...
 

·
Registered
Joined
·
1,689 Posts
Tylko tutaj bierzemy jeszcze pod uwagę, że lecisz bez przesiadek co daje też duży plus.
 

·
Registered
Joined
·
658 Posts
^^
nie wiem jak jest dokladnie, ale skoro sami userzy z Rzeszowa pisza,ze wielu lata z Krakowa bo jest taniej to chyba cena ma znaczenie...

@miqas: zgadza sie,ale gdy odpadnie Ci kilkaset osob tygodniowo to automatycznie wynik polaczenia Rzeszow -Warszawa bedzie najprawdopodobniej na minusie/mniejszym zysku a to moze prowadzic do kasowania lotow i finalnie do pogorszenia oferty...
poza tym loty bezposrednie z WAW do Stanow tez sporo starca bo kilkaset osob tygoniowo z nich nie skorzysta...
Ludzie z Krakowa latają, bo maja często loty bezpośrednie p2p lub przez Warszawę nie da się gdzieś dolecieć. A latanie RZE-WAW-FRA(MUC,CDG,AMS)-DALEJ jest nieefektywne czasowo i nie ma cs na lotach RZE-WAW w LH. Połączenie bezpośrednie, na pewno wzbudziłoby nową grupę odbiorców.
Wypełnienie na RZE-WAW jest wysokie i ceny też są słuszne. Odpływ grupy pasażerów zastąpią inne potoki. Poza tym mówimy tu o połączeniach wakacyjnych czyli pewnie lipiec-sierpień. Otwarcie dolotów RZE-WAW na możliwość większej elastyczności cenowej dla transferów na innych kierunkach. Gdzie przez obecne obłożenie nie jest możliwe.
 

·
Registered
Joined
·
71 Posts
Dorzucę swoje trzy grosze, bo wydaje mi się, że loty za ocean jednak są opanowane przez osoby dla których dopłacenie 100-300 zł do biletu to nie kwestia "życia lub śmierci", jak to często bywa u wylatujących w kierunku Wielkiej Brytanii, gdzie różnica 50 zł na bilecie będzie determinowała do wybrania lotniska oddalonego o kilkaset kilometrów. Jednak ludzie pracujący w USA mają trochę inne podejście do kwestii finansowych aniżeli większość emigrantów zza kanału La Manche.
Nie wiem skad to spostrzezenie bo conajmniej 15 osob z mojej rodziny (wliczajac odwiedzajacych z Polski) i kumple ze Stalowki zawsze lataja z Rzeszowa i tylko raz sie zdecydowalem na Modlin bo trzeba bylo na szybko i oszczednosc £160 fuli byla bo dwie osoby ale juz nigdy wiecej nie zdecydowal bym sie na cos takiego i mysle ze wiekszosc wydaje ponad £50 wiecej by szybko sie dotargac z Rzeszowa na Stalowke. Dwa razy wybralem Lublin ale to tylko zawazyl brak lotow w tym dniu z Rzeszowa bo bilet byl tylko tanszy o £35 inaczej na pewno Rzeszow.
Polskie drogi na lini Rze Lub czy Wa wa nie sa na tyle dobre by ryzykowac czolowke na krajowce. Jesli beda tam wszedzie eski i tak max to bedzie Lublin ale bardziej zeby sie przejechac po nowych eskach.
 

·
Registered
Joined
·
1,689 Posts
^^ większość - takiego słowa użyłem.
 

·
orendż dżus jabłkowy
Joined
·
8,382 Posts
Podniebna promocja za 45 mln zł. Polecimy z Rzeszowa do USA?

27,5 mln zł na promocję naszego województwa wyłożyć ma marszałek Podkarpacia, 17,5 mln zł dołożyć ma prezydent Rzeszowa. W jakich liniach promowane będzie województwo okaże się po przetargu, który odbędzie się pod koniec roku.


W programie najbliższej sesji Rady Miasta Rzeszowa znalazł się punk poświęcony udzieleniu przez miasto pomocy samorządowi wojewódzkiemu. Chodzi o potężną kwotę 17,5 mln zł. Te pieniądze miasto na przekazywać marszałkowi przez pięć lat. W przyszłym roku ma to być 3,1 mln zł, w 2018 już 4,4 mln zł. Te pieniądze samorząd województwa ma wykorzystać na promowanie Podkarpacia w liniach lotniczych. O jakie linie chodzi? - Zależy nam na tym, aby wspólnie z marszałkiem jak najlepiej promować województwo i miasto. W jak najszerszym zakresie. O tym, na jakich liniach będzie się odbywała ta promocja zadecydują specjaliści z urzędu marszałkowskiego. Ja chciałbym, aby była to promocja na cały świat - mówi prezydent Tadeusz Ferenc.

Tomasz Leyko, rzecznik urzędu marszałkowskiego informuje, że przewoźnik, który będzie promował województwo zostanie wybrany w drodze przetargu. - Stanie się to nie wcześniej niż pod koniec tego roku. Województwo na rozszerzenie zakresu promocji poprzez międzynarodowych przewoźników lotniczych da 27,5 mln zł - mówi Leyko.

Pieniądze od marszałka i prezydenta dają potężną kwotę 45 mln zł. Promocja "przy pomocy przewoźników lotniczych" najczęściej oznacza przyciąganie na dane lotnisko nowych przewoźników. O jakich chodzi? Zarówno przedstawiciele marszałka jak i prezydenta nie precyzują o jaką linię chodzi. Nieoficjalnie mówi się, że dzięki tym pieniądzom jest szansa na uruchomienie lotów z Rzeszowa do Stanów Zjednoczonych.

Cały tekst: http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/...polecimy-z-rzeszowa-do-usa.html#ixzz4L5lkUuMG
Coś jest na rzeczy z lotami do NY, LOT po prostu chce kasy za to połączenie.
 

·
Registered
Joined
·
17,806 Posts
wychodzi 9 mln rocznie... To jest realna kasa której ryan może chcieć za bazę. Inne porty bywało, że płaciły więcej.

Dotychczas RZE płacił Ryanowi 7,5 mln rocznie... wiec 1,5 bańki różnicy.

Ale jeśli to kasa dla lotu za 2xT RZE-ERW to wychodzi 170 zł do fotela (jeśli całoroczne, jeśli sezonowe 340). Zobaczymy.
 

·
Registered
Patrz, bocian!
Joined
·
1,715 Posts
Odkurzę jeszcze temat z poprzedniej strony - nie rozumiem ciśnienia na bezpośrednie loty do USA, przesiadka na prawdę nie jest problemem. Śmiejemy się z ZTMu, że puszcza autobusy z jednej wioski przez centrum do drugiej zamiast ułożyć system przesiadkowy tymczasem przesiadkę w czasie kilkugodzinnej podróży uważamy za niewygodę ;)

Co do promocji - ogromna kwota, ale obawiam się, że bez niej niewiele linii zdecydowało by się latać z RZE. Boli mnie natomiast, że są to pieniądze wydawane na "wywożenie" ludzi z kraju - martwi mnie brak inwestycji, czy strategii która faktycznie sprowadziłaby lotniczy ruch turystyczny do stolicy Podkarpacia (i samego Podkarpacia). Angielski, niemiecki czy francuski słychać w rzeszowskim rynku na każdym kroku ale nigdy, przenigdy nie spotkałem zagranicznego turysty w Bieszczadach.

Edit:
Doczytałem posta powyżej - dopłacanie 170 czy 340 zł do fotela bo prestiż i szwagier nie chce poczekać w hubie 2h jest totalną głupotą, w dodatku wątpliwą "moralnie". Ajm sory.

Zapytałem znajomej prowadzącej jedną z popularniejszych knajp w Bieszczadach o turystów. Przychodzą Holendrzy, Niemcy, Francuzi, Czesi. Brytyjczyków nie ma - a jak wiadomo, do nich kierujemy "reklamę" Podkarpacia za miliony.
 

·
Registered
Joined
·
203 Posts
Zapytałem znajomej prowadzącej jedną z popularniejszych knajp w Bieszczadach o turystów. Przychodzą Holendrzy, Niemcy, Francuzi, Czesi. Brytyjczyków nie ma - a jak wiadomo, do nich kierujemy "reklamę" Podkarpacia za miliony.
Miałem budę z piwem w Solinie. Są zagraniczni turyści. Spotykałem Włochów, Hiszpanów (z polskimi żonami/dziewczynami), spotykałem Niemców - kilka autobusów dziennie zmierzających na stateczek/zaporę. Słowaków sporo w weekendy i Ukraińców - to dzięki bliskości granicy. Anglika - tak jak mówisz - żadnego nie spotkałem. Rozmawiałem z przewodnikami Niemców, to są wycieczki objazdowe po Polsce, chociaż ilościowo można by zapełnić nimi pewnie jeden samolot dziennie, to mówili mi, że nie ma takiej opcji. To jest objazdówka, są Bieszczady, Zakopane, Kraków, Wrocław i nie ma szans, żeby wsiedli do samolotu. Szkoda, bo przecież mogą przylecieć do Rzeszowa i zrobić objazdówkę autobusem na polskich blachach. Inna ciekawa sprawa - średnio na 50 osób były 2 koło 30, reszta to emeryci w zaawansowanym wieku. I wbrew pozorom to nie są wycieczki kierowane do staruszków typu sanatorium, to są normalne wycieczki objazdowe, tylko młodsi niż te 60 czy 70 lat nie są zainteresowani tym produktem.

Byłem na inauguracji pierwszego Berlina, przyleciało sporo młodych ludzi, w większości nawet obcokrajowców jak nigdy dotąd - wiadomo, że to niezmywakowy kierunek. Część z nich udawała się do Lwowa, część do Krakowa. Chyba nikt nie został w Rzeszowie. Miałem okazję przez kilkanaście lat przyglądać się jak to działa w bardziej turystycznych miejscach, które wydawałoby się, reklamy nie potrzebują (Madryt, Teneryfa, Vilaseca - Costa Dorada). Tam wiedzą, że każde euro wydane na promocję zwróci sie kilkakrotnie - płacą ciężkie miliony na promocję, ale robią to z głową. Tam już na lotnisku turyści dostają mapy w swoim języku lub po angielsku z zaznaczonymi atrakcjami regionu tak kulturalnymi czy imprezowymi. Tam często już na lotnisku, a na pewno w każdym hotelu mogą wykupić wycieczkę objazdową po atrakcjach regionu. A teraz powiedzcie mi - które rzeszowskie biuro podróży organizuje objazdówki np. do skansenu w Sanoku, Krasiczyna, Łańcuta, Przemyśla, Bóbrki czy nawet Krakowa skierowane do cudzoziemców?. Które oferuje im dzikie Bieszczady, pieczenie świniaka czy rajd konny z przewodnikiem mówiącym w ich języku? Dużo, bardzo dużo pracy przed nami, a myślę, że jest to spora nisza i mnóstwo kasy do wzięcia, tylko trzeba się po nią schylić. Może jeszcze nie teraz, ale w perspektywie bazy Ryanaira od przyszłego roku pierwsze biuro, które zacznie robić to z głową zarobi dużo kasy. Byle się nie zachłysnęło i nie chciało się nachapać łapczywie to będzie dobrze.

Z drugiej strony odpowiednie urzędy nie robią NIC absolutnie NIC. Bo dając dopłaty na ściągniecie przewoźnika, mając tę naklejkę na kadłubie np. Ryanaira do dyspozycji to wrzucaja logo Podkarpackie. I zadowoleni z własnej głupoty biorą za to premię. To powiedzcie mi - jak taki potencjalny Anglik/Niemiec/Włoch ma skojarzyć Podkarpackie (które mu nic nie mówi) z lotniskiem w Rzeszowie? Skąd ma wiedzieć, że ma wylądować na lotnisku Rzeszów-Jasionka? On jeśli się zainteresuje to na stronie Ryanaira będzie szukał lotniska o nazwie Podkarpackie i wiecie co? Nie znajdzie! Para w gwizdek. Podobnie w magazynie pokładowym mamy reklamy Bieszczadów, i dalej skąd turysta ma wiedzieć jak tam doleciec? A czy nie można by wzorem sąsiadów z zachodu napisać Rzeszów, Podkarpackie tak jak oni napisali Kraków Małopolska? Czy naprawdę trzeba mieć fakultety, żeby na to wpaść?



vs.



P.S. Dzisiaj samoloty parkują prostopadle do terminalu - nadal nie na swoich miejscach postojowych, ale jakaś kosmetyka w burdelu na płycie jest:
http://lotnictwo.net.pl/5-poszczego...18850-eprz_rze_hyde_park-243.html#post1200332
 

·
orendż dżus jabłkowy
Joined
·
8,382 Posts
No niestety samo nic się tu nie zrobi, a panowie i panie w urzędach to jest ekipa zamknięta na świat, chociaż według mnie pomysły powinny rodzic się oddolnie, to biznes powinien zabiegać i tworzyć tą spójną promocję z urzędami, urzędnicy powinni tylko służyć i pomagać.
 

·
Registered
Joined
·
2,995 Posts
Bezpośrednie loty z Rzeszowa do USA? „Praktycznie przesądzone”

Latem 2017 r. zostaną uruchomione bezpośrednie połączenia z Rzeszowa do Nowego Jorku – podają branżowe serwisy lotnicze. Rejsy ma uruchomić LOT.
lotusa
ZDJĘCIE: LOT / MATERIAŁY PRASOWE
To kolejne informacje w przeciągu ostatniego miesiąca na temat uruchomienia bezpośrednich lotów z Rzeszowa na nowojorskie lotnisko w Newark. Kilka tygodni temu LOT oficjalnie potwierdzał, że rejsy do Newark na pewno będą, ale na razie tylko z Warszawy. W przypadku Rzeszowa rozmowy nadal trwają.
Narodowy przewoźnik ogłosił właśnie oficjalny start sprzedaży biletów na loty z Warszawy do Newark, które rozpoczną się od 28 kwietnia 2017 r. Połączenia będą realizowane w poniedziałki, czwartki, piątki i niedziele. Od sierpnia zostanie dodany rejs także we wtorki. Newark to jeden z głównych amerykańskich węzłów przesiadkowych w Stanach Zjednoczonych.
Połączenie do Newark początkowo będzie realizowane wynajętym samolotem Boeing 767-300 z dwoma klasami podróży – klasą biznes i ekonomiczną. Od sierpnia rejsy realizowane będą samolotem Boeing 787 Dreamliner w pełnej konfiguracji trzech klas podróży – LOT Business Class, LOT Premium Economy i LOT Economy.
Branżowe serwisy lotnicze podają, że jest też „już praktycznie przesądzone”, że w lecie przyszłego roku zostaną uruchomione rejsy Rzeszów-Newark. „Można przypuszczać, że i one będą obsługiwane B767-300” – podał wiarygodny Polski Rynek Transportu Lotniczego, zastrzegając, że na razie są to jeszcze nieoficjalne informacje.
„W przypadku Newark, zarówno z Warszawy, jak i Rzeszowa, mówimy tak naprawdę, o powrocie połączeń na te trasy po bardzo długiej przerwie” – czytamy na Prtl.pl.
To prawda. LOT wycofał się z lotniska w Newark w 2012 r. Od tamtej pory pasażerowie lecący do Nowego Jorku byli odprawiani na lotnisku JFK.
Bezpośrednie loty z Rzeszowa do Nowego Jorku były w latach 2007-2010. LOT przewoził pasażerów dwa razy tygodniu: w czwartki na lotnisko Newark, w niedziele na drugie nowojorskie lotnisko JFK.
Rzeszów był wówczas wśród trzech polskich miast, po Warszawie i Krakowie, które miały bezpośrednie połączenia transatlantyckie. W 2011 r. rejsy zostały skasowane, bo LOT nie miał czym ich obsługiwać, głównie ze względu na opóźnienia w dostawie Dreamlinerów.
O tym, że loty z Rzeszowa do Nowego Jorku wrócą w przyszłym roku świadczyć mogą również plany promocyjne Rzeszowa i województwa podkarpackiego. Jedni i drudzy chcą przeznaczyć potężne pieniądze na promocje zarówno miasta, jak i regionu za pośrednictwem linii lotniczej – łącznie 45 mln zł. Nigdy wcześniej takiej kwoty na promocję nie wydano.
– Interesuje nas promocja naszego miasta nie w samym mieście, czy województwie, ale w Polsce, Europie i na całym świecie. Rozwijamy się, promocja jest nam potrzebna – mówił niedawno Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa.
Ratusz na promocję miasta za pośrednictwem linii lotniczej zamierza wydać 17,5 mln zł, samorząd podkarpacki 27,5 mln zł. Przetarg na wybór linii ma być ogłoszony pod koniec br.
rzeszow-news.pl
 

·
Registered
Patrz, bocian!
Joined
·
1,715 Posts
Ciekawe czy ktoś obliczył ekwiwalent promocyjny za to całe zamieszanie :D

Podsumowując - polski podatnik wyda 45 milionów złotych, żeby wujek Stanley przyleciał sobie do Rzeszowa pomijając huby. Tymczasem straciliśmy Frankfurt (okno na cały Świat) a lokowanie bazy idzie jak krew z nosa.
 

·
Registered
Joined
·
5,671 Posts
^^ Popatrz trochę szerzej. Jak często latasz przez Frankfurt? Pewnie przeciętny użytkownik tego forum lata samolotem kilka razy w roku i to wybierając połączenia bezpośrednie. Jak zajdzie potrzeba skorzystania z "okna na świat" to można dojechać te 2 godziny autostradą do Krakowa.

Połączenie Rzeszowa ze Stanami to gigantyczny prestiż i duża szansa na przejęcie ruchu, który niegdyś był na trasie z Krakowa do USA. Śmiano się, że tam latali górale, ale z podkarpacia też było bardzo wiele osób. Być może teraz jedni i drudzy zaczną latać z Rzeszowa.

Z Zakopanego, Nowego Sącza, czy z Krakowa chyba wciąż będzie szybciej i łatwiej dostać się na lotnisko w Rzeszowie niż do Warszawy. Pomijam już takie szczegóły jak jakość dróg w obu kierunkach, czy ceny parkingów na obydwu lotniskach.
 

·
Registered
Joined
·
658 Posts
^^ Popatrz trochę szerzej. Jak często latasz przez Frankfurt? Pewnie przeciętny użytkownik tego forum lata samolotem kilka razy w roku i to wybierając połączenia bezpośrednie. Jak zajdzie potrzeba skorzystania z "okna na świat" to można dojechać te 2 godziny autostradą do Krakowa.
Przyznam że bardzo uproszczony scenariusz zaproponowałeś. Poza tym 2 godziny to z Rzeszowa, a z reszty województwa, to nawet do 4-5 godzin. Gdzie dojazd do RZE to właśnie te 2 godziny krócej, po który chlecąc przez hub, już może spokojnie czekać przed Gate na lot interkontynentalny. A w twojej wersji dopiero będziesz w Krakowie.
I najważniejsze hub otwiera możliwości dla każdego do podróżowania po całym świecie, jedno połączenie bezpośrednie, jest tylko dla wąskiej grupy.
Jakkolwiek takie połączenie bardzo by mnie ucieszyło, i bym z niego chętnie skorzystał, jednak widzę też że możliwy koszt tego połączenia przekracza potencjalne zyski dla województwa.
 

·
Registered
Joined
·
1,689 Posts
Nie odnoszę się bezpośrednio do ewentualnego połączenia Rzeszowa z USA, jednak warto nadmienić jedną rzecz, sporo ludzi lecących gdziekolwiek wybierze lot bezpośredni z racji zwykłej obawy przed przesiadką, czyli błąkaniu się po nieznanym lotnisku, czy barakiem podstawowej umiejętności w posługiwaniu się obcym językiem. Wiem, że w młodszym pokoleniu jest to raczej normalne, że każdy dogada się w jakimś tam stopniu, jednak starsze pokolenie woli dopłacić dużą kasę, żeby wyeliminować stres związany z ewentualną przesiadką.
 
3301 - 3320 of 3999 Posts
Top