SkyscraperCity banner

18961 - 18980 of 19307 Posts

·
Registered
Joined
·
472 Posts
Zakopianka. Wykonawca wzywa GDDKiA do zapłaty 44 mln zł, drogowcy grożą zerwaniem umowy

Podwykonawcy budowy pierwszego odcinka zakopianki żądają wypłat zaległych wynagrodzeń za pracę, a GDDKiA rozważa zerwanie umowy z generalnym wykonawcą trasy. Warszawska spółka IDS BUD broni się, że to Generalna Dyrekcja zalega im ze spłatą 44 mln zł.

(...)

W piątek zakopiankę zablokowali jednak przedstawiciele firm, którzy nie otrzymali wynagrodzenia za pracę na pierwszym odcinku. W poniedziałek w siedzibie GDDKiA w Krakowie spotkał się z nimi dyrektor oddziału Tomasz Pałasiński.

Chodzi o zaległości w spłacie faktur, których od sierpnia zeszłego roku nie uregulowała względem firm budowlanych czy transportowych spółka IDS-BUD. GDDKiA wzięła teraz płatności na siebie i wypłaciła pieniądze (łącznie 10 mln zł) ponad 20 podwykonawcom. Jednocześnie generalny inwestor nałożył na warszawską firmę kary za niewywiązywanie się z kontraktu i niedopełnienie formalności. Sięgają już w sumie 27 mln zł.

Tomasz Pałasiński: - Bierzemy pod uwagę każdą ewentualność, także rozwiązanie kontraktu z firmą IDS-BUD, wykonawcą nowej zakopianki na odcinku Lubień-Naprawa.

"To GDDKiA zalega"
Co na to wykonawca? W przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu czytamy, że to spółka IDS-BUD w całej sytuacji czuje się poszkodowana. Skarży się, że do tej pory nie otrzymała od GDDKiA zadośćuczynienia za dodatkowo poniesione koszty podczas realizacji trasy.

"O zaistniałych zdarzeniach nadzwyczajnych, utrudnieniach, warunkach pracy skrajnie niebezpiecznych i co warte podkreślenia nie leżących po naszej stronie (IDS-BUD S.A.), jaką z wielu choćby było i jest notoryczne zmaganie się z osuwiskami w rejonach prowadzonych przez nas prac niejednokrotnie mogliśmy wszyscy usłyszeć/przeczytać z doniesień prasowych i medialnych urzędników samej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad" - czytamy w oświadczeniu spółki.

Jej władze podkreślają jednak, że "wszelkie dotychczas złożone i obiektywnie uzasadnione roszczenia spotykają się z ich odrzuceniem przez Zamawiającego (GDDKiA) bez podjęcia jakichkolwiek prób polubownego rozwiązania tych problemów". Dlatego - jak informuje IDS-BUD - wypłaty pieniędzy wykonawca pierwszego etapu zakopianki będzie domagał się na drodze sądowej.

"Obecnie wystąpiliśmy do Zamawiającego (GDDKiA) z wezwaniem do uiszczenia zapłaty na kwotę 44 mln zł i oczekujemy na ich rychłą realizację" - zastrzega IDS-BUD.
Całość tutaj: Wyborcza.pl
 

·
Registered
Joined
·
772 Posts
@ paprys

Jeżeli wystąpiła konieczność wykonania dodatkowych prac, dobrą praktyką byłoby aneksowanie kontraktu zamiast "żądania zadośćuczynienia", jak gdyby inwestor krzywdę wyrządził udzielając IS-BUD kontraktu.

Kwota 44 mln, o którą wystąpił IDS-BUD do GDDKiA jak rozumiem zostanie pomniejszona o spłaconych bezpośrednio przez GDDKiA podwykonawców?
 

·
Registered
Joined
·
53 Posts
To jest jakaś amatorszczyzna :D Jak mniemam mają dowody (faktury), że trzeba było wykonać nadprogramowe prace, więc czemu nie zawnioskowali o aneks. Coś mi się wydaje, że to odwracanie kota ogonem, a problemy finansowe dużo grubsze.
 

·
Registered
Joined
·
619 Posts
Jeżeli wystąpiła konieczność wykonania dodatkowych prac, dobrą praktyką byłoby aneksowanie kontraktu zamiast "żądania zadośćuczynienia", jak gdyby inwestor krzywdę wyrządził udzielając IS-BUD kontraktu
Daleki jestem od bronienia którejkolwiek ze stron, ale być może chodzi o prace, które musiano wykonać "na już", aby zabezpieczyć plac budowy - mam na myśli osuwisko przy 6+7+8. Może nie było czasu na młyny urzędnicze mielące powoli.

To jest jakaś amatorszczyzna :D Jak mniemam mają dowody (faktury), że trzeba było wykonać nadprogramowe prace, więc czemu nie zawnioskowali o aneks. Coś mi się wydaje, że to odwracanie kota ogonem, a problemy finansowe dużo grubsze.
Faktura jest dowodem, że wykonali prace, ale nie, że trzeba je było wykonać. Może GDKiA uważa, że wystarczyło wykonać prace za na przykład 10 mln, a nie za 44 mln i mamy kwestię sporną. GDDKiA zgodnie z prawdą podaje że nie zalega z płatnościami wobec wykonawcy i terminowo reguluje należne płatności. A te 44 mln traktuje jak nienależne.

To są oczywiście moje rozważania - nie mam informacji o szczegółach sporu. Chcę tylko pokazać, że nie zawsze coś jest albo białe, albo czarne.
 

·
Great Scott!
Joined
·
983 Posts
Tym kończą się ryczałty na takich inwestycjach.
Nie tylko tutaj. Szczegółów pewnie nie poznamy albo poznamy z opóźnieniem, ale klasyką tematu jest umówienie się na prace zgodnie z umową, projektem i sztuką budowlaną, za które wykonawca otrzyma wynagrodzenie ryczałtowe. Następnie w trakcie prac wychodzi, że projekt zawiera istotne braki, inwentaryzacja była niekompletna, pojawia się możliwość skorzystania z rozwiązań zamiennych, korzystniejszych dla jednej lub obu stron, ale wymagających zgody inwestora, zachodzi konieczność wykonania prac nieujętych w specyfikacji, ale niezbędnych do wykonania prac zgodnie ze sztuką, wystąpią nieprzewidziane, nagłe okoliczności. Odpowiedź inwestora z reguły brzmi tak samo: wykonawca miał obowiązek dokonania wizji lokalnej, mógł zapoznać się ze specyfikacją, a nade wszystko jego obowiązkiem jest uwzględnienie wszelkich robót nieujętych w przedmiarze robót, a wynikających ze specyfiki i technologii robót. Równolegle inwestor oczekuje wykonania prac zgodnie z projektem, specyfikacjami i normami, w terminie i w cenie nie wyższej, niż umowna. Wszelkie ryzyko i koszty prac, których nie dało się przewidzieć w umowie, spada na wykonawcę, a rykoszetem obrywają podwykonawcy. Siła inwestora jest na tym etapie niepodważalna.
 

·
Registered
Kraków
Joined
·
5,085 Posts
Daleki jestem od bronienia którejkolwiek ze stron, ale być może chodzi o prace, które musiano wykonać "na już", aby zabezpieczyć plac budowy - mam na myśli osuwisko przy 6+7+8. Może nie było czasu na młyny urzędnicze mielące powoli.


Faktura jest dowodem, że wykonali prace, ale nie, że trzeba je było wykonać. Może GDKiA uważa, że wystarczyło wykonać prace za na przykład 10 mln, a nie za 44 mln i mamy kwestię sporną. GDDKiA zgodnie z prawdą podaje że nie zalega z płatnościami wobec wykonawcy i terminowo reguluje należne płatności. A te 44 mln traktuje jak nienależne.

To są oczywiście moje rozważania - nie mam informacji o szczegółach sporu. Chcę tylko pokazać, że nie zawsze coś jest albo białe, albo czarne.
zazwyczaj, powtarzam zazwyczaj
spisuje się notatkę, że faktycznie roboty są konieczne do wykonania i zamawiający zleca ich wykonanie
potem jest wycena
potem jest akceptacja wyceny albo dyskusja że za drogo
jak się uda dogadać to spisujesz aneks do umowy albo nową umowę o ten tylko zakres
potem jest wystawienie faktury

a gdzieś po środku jest wykonanie robót, jeśli nie są super pilne to nikt palcem nie kiwnie dopóki nie jest spisana umowa czy aneks
jak pilna to już po spisaniu notatki
 

·
Registered
Joined
·
1,579 Posts
Na dziś to najlepiej było by już to dokończyć w drodze prac zabezpieczających z wolnej ręki dla podwykonawców, alterntywa to co najmniej rok przestoju.
 
18961 - 18980 of 19307 Posts
Top